Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

( i cieszę się z zakupu :)

I to jest najważniejsze.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmm, też stałem przed tym samym wyborem,cena była identyczna,postawiłem na naturę,wprawdzie ceramik znacznie dłużej trzymał jeden zasyp ale to był jedyny + na jego korzyść,oczywiście mówię o paleniu tylko węglem,obecnie zapłaciłbym nawet więcej za U24, musisz tylko precyzyjnie dobrać moc pomimo dość szerokiego zakresu jego pracy, kieruj się nie metrażem a ilością zużywanego opału do tej pory, dla przykładu:około 4,5 tony mi szło na sezon (7 miesięcy) +bojler 125 na 3 osoby, 16KW jest trafiony :) zawór 4D też chyba pójdzie precz,może to dziwne,ale dłużej trzyma na 50 stopniach ciągnąc tradycyjnie cały obieg niż na 80 poprzez 4D, no i kwestie wyłączania prądu przestały mnie interesować :)

poza ekranem z blachy chroniącym klapkę popielnika żadnych udoskonaleń już nie potrzeba (10 minut trwało dorobienie tego gadżetu,przy okazji zrobię zdjęcie)

regulację wtórnego powietrza też już opanowałem,

"musisz tylko precyzyjnie dobrać moc pomimo dość szerokiego zakresu jego pracy, kieruj się nie metrażem a ilością zużywanego opału do tej pory"

 

A-w nie rozumie!!!

Metraż też jest istotną zmienną jaką trzeba brać pod uwagę. To podstawowy parametr od którego należy zacząć dobór mocy pieca!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A-w nie rozumie!!!

Słuchaj się a-w, bo dobrze radzi, a jak nie rozumiesz to pomyśl przez chwilę, dlaczego zmienił piec. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do zaworu 4D,to na pewno bez niego zużycie opału będzie mniejsze (mniejsza strata kominowa).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Słuchaj się a-w, bo dobrze radzi, a jak nie rozumiesz to pomyśl przez chwilę, dlaczego zmienił piec. :)

 

 

No dobra to inaczej. Nie podam metrażu powierzchni ogrzewanej. Powiem tylko że mi na sezon schodzi 4-5 ton węgla. Mam do tego terme 200 litrową z której w tej chwili korzysta w sezonie jedna-dwie osoby. I zapewniam że 16kw piec to do mojego domu stanowczo za mało...

Nadal nie rozumie.... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli spalisz 5 ton węgla w sezonie przez 200 dni to kocioł pracuje ze średnią mocą około 6 kW. Zakładając że w najchłodniejsze dni spalisz 2 razy więcej niż średnia to i tak 12kW. Tak więc 16 kW kocioł w zupełności starcza przy stałopalności 24h/dobę. Przy paleniu np: przez 12h to kociołek 16kW będzie mały.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nadal nie rozumie.... :)

Siebie nie rozumiesz, czy a-w nie rozumiesz? :) . Bo on właśnie zmienił kocioł na mniejszy. W środku sezonu. Tyle są warte standardowe wyliczenia.

 

Co do tych standardowych wyliczeń. Po pierwsze - nie powierzchnia, tylko objętość. Jak ktoś ma więcej niż 2,6 wysokości to już się nie będzie zgadzać. Po drugie - to są szacunki plus-minus. Różnice mogą być w tę lub tamtą stronę. Po trzecie - w takich wyliczeniach zakłada się maksymalną temperaturę w zimie, a tę można sobie lekko podwyższyć. I po czwarte - w obliczeniach "profesjonalnych" uwzględnia się pięć stref klimatycznych, a różnica między mininalną i maksymalną pod względem przyjętej wartości temperatury jest jak -16 do -24. Więc te uproszczone wzory na powierzchnię zawierać muszą z konieczności średnią (prawdopodobnie -20C), jeśli mają być uniwersalne. Zatem, kto mnieszka w cieplejszej strefie, potrzebuje mniej mniej mocy, a kto w zimniejszej - więcej.

 

Wyliczenia "z węgla" są bardziej dokładne pod warunkiem, że nie jest to węgiel brunatny, który ma dużą rozpiętość wartości opałowej, coś pomiędzy 6 MJ/kg - 21 MJ/kg. A jak go zapytasz, ile ma naprawdę, to ci nie powie... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak więc 16 kW kocioł w zupełności starcza przy stałopalności 24h/dobę. Przy paleniu np: przez 12h to kociołek 16kW będzie mały. Moje pytanie do kolegi neokowal 1 dlaczego będzie za mały co nie da rady np. po rozpaleniu rano osiągnąć np. 75*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może ja odpowiem,tu nie chodzi o temp. na kotle,chata to akumulator z jakąś ilością zimnych gratów,ścian,stropu itd. i trzeba to niestety nagrzać,paląc 12 godz. robisz przerwę i to wszystko oddaje ciepło,czyli się wychładza,

paląc 24 godz. podtrzymujesz tylko ten określony stan,np 20 stopni i nie potrzeba wtedy takiej mocy, kumasz teraz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

!50 m2 - kocioł 25 kw, miarkownik minimalnie uchyla przepustnicę, temp. spalin 150 stopni, temperatura kotła 51 stopni. Tak obecnie pracuje mój kocioł. Uważam, że kocioł pracuje prawidłowo. Problem jest tylko w tym, że gdyby kocioł pracował w trybie ciągłym, to w domu Afryka. Z kolei gdybym miał np. 15 Kw kocioł musiałby spalać paliwo szybciej i przy większej temperaturze spalin, a więc strata kominowa.

Dlatego też moja chałupa ogrzewana jest cyklicznie w zależności od temperatury zęwnętrznej.

Kocioł pracuje optymalnie do 75 stopni, a po wypaleniu paliwa sam gaśnie.

Uważam, że utrzymywanie stałopalności na siłę nie ma sensu. Liczy się dobro gospodarza, a nie kotła :). Jak widać również a-w poszedł po rozum do :) głowy i dołączył do palaczy palących w naturalny sposób.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
może ja odpowiem,tu nie chodzi o temp. na kotle,chata to akumulator z jakąś ilością zimnych gratów,ścian,stropu itd. i trzeba to niestety nagrzać,paląc 12 godz. robisz przerwę i to wszystko oddaje ciepło,czyli się wychładza,

paląc 24 godz. podtrzymujesz tylko ten określony stan,np 20 stopni i nie potrzeba wtedy takiej mocy, kumasz teraz?

 

No stary od razu zrozumiałem. Krótko zwięźle i na temat.

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Jutro zamawiam U 24,tylko mam problem - jakiej mocy wybrać ?.

Dom będzie miał po nadbudowie ok.200 m. kw.(obecnie 120 m.kw.,nie docieplony, nowe okna.)

Przez sezon grzewczy spalam ok.6 do 7 ton węgla.

Proszę doradźcie jaki powinienem wziąć duży piec,ale licząc już zwiększony metraż domu - oczywiście docieplonego.

25 kw ?,bo 16 to chyba trochę mało.

Obecnie mam 18 kw. miałowca,z tym,że palę w nim groszkiem bez dmuchawy z miarkownikiem, rozpalanym od góry i na te 120 m.kw. w zupełności starcza nawet w największe mrozy.(Średnio spalam obecnie ok. 30 kg,ten zasyp starcza na 16 godz.,w nocy nie pali się.)

Bardzo proszę doradźcie jaki mam wziąć optymalny.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie mnie tu zaraz poprawią :huh:

Ale sądzę że 16kw przy stałopalności 24 godziny na dobe wystarczy.

 

JA mam pytanie odnośnie przewymiarowania kotła. Załóżmy że zamiast 16 kw kupi się25 kw.

Jakie są efekty uboczne takiego błędu?

Więcej taki piec spali ale chyba da się jakoś mądrze go ustawić?? I wykorzystać ten nadmiar mocy...

Co koledzy na to??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem krótko,będziesz zdymiał opał,syf w wymienniku,kominie i pewnie do tego będzie przygasał na miarkowniku,same straty....

 

Hektor, U24 na węglu ma 18KW, jeżeli ocieplisz chatę a rozbudowa to piętro 25 będzie za duży, nawet jak mróz duży przyciągnie to najwyżej będziesz częściej dokładał a przecież to tylko paręnaście dni w sezonie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powiem krótko,będziesz zdymiał (...)

 

Być może, ale nie koniecznie.

 

Trochę teorii. Kocioł zasypowy, który ma certyfikat zgodny z normą EN303-5, musi mieć modulację mocy przynajmniej 50%-100%. Dla obu tych wartości liczy się sprawność przy testach, więc nie ma mowy, aby jakoś drastycznie spadła. Mierzy się też emisje gazów i przy tej minimalnej mocy musi spełniać kryteria ekologiczne. Czy Viadrus ma jakiś potwierdzony certyfikat, nie wiem. Ale producent podaje, że spełnia normę EN. Z danych technicznych wynika, że ma nawet większą modulację, czyli 30% - 100%. taką jak dla kotła automatycznego i w całym tym przedziale sprawność 80%. Oczywiście zgodnie z normą pomiędzy 30%-50% może kopcić ile wlezie, ale pomiędzy 50%-100% już nie powinien.

 

A jak to jest w praktyce...? :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Teoria teorią a życie życiem. Modulacja mocy dla efektywnego a co za tym idzie ekonomicznego palenia w kotle zasypowym w zakresie 75% – 100 % mocy. Poniżej to tylko straty. Moje zdanie. Wszystkie te badania opierają się o jeden wzorcowy schemat postępowania i nie wieże w te wszystkie normy certyfikaty sondy tlenki...... Sam widziałem kilka takich testów. Dla mnie nuda. Z prawdziwym wyzwaniem mamy doczynienia w domu w konkretnej instalacji w konkretnym budynku. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wieże w te wszystkie normy certyfikaty sondy tlenki...

A w fizykę wierzysz? Wybacz, ale to co napisałeś to tak, jakbyś na forum poświęconym matematyce napisał, że nie wierzysz w istnienie całek... :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

A kolega widział taki test ? Wie na czym to polega. W jakich warunkach jest przeprowadzane, na jakim opale, jakim symulatorze, jakim przedziale czasowym. To akurat ma się ni jak do metafizyki i chemii. Badania są zbyt drogie aby były przeprowadzane w sposób rzetelny i oddający obraz tego jak może zachować się kocioł np po 2 miesiącach palenia. Mam wrażenie że gdyby nie te " testy" nie mieli by o czy pisać w biuletynach reklamowych i wyścigu ofert handlowych. Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do wiary w nakłady finansowe w trosce o nasze portfele czy środowisko.

Tomasz

 

 

PS. Zapewniam że koszt produkcji kotła uwzględnia maksymalnie 2-4 % poniesionych kosztów badania normy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A kolega wie, co to jest Polska Norma, konkretnie PN-EN303-5? I co, sprawdził wszystkie firmy w Europie - czy je stać na badania, czy nie? Kpiny jakieś, czy co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...w sumie to miałem taką nadzieję,że jednak doradzicie mi wziąć tego najmniejszego 16 kw Viadrusa.

Dzięki za poradę a-w i wszystkim Wam.Mam nadzieję,że to dobry kociołek,a najważniejsze,że będę mógł w każdej chwili dosypać węgla i nie będzie buchało z pieca po załadunku jak do tej pory mam.(Trochę mnie to ogrzewanie kosztowało,na jesieni kupiłem piec z podajnikiem 36 kw. http://www.kotly-marciniak.isnet.pl/kotly-...iniak/kwsp.html .Wczoraj go sprzedałem,oczywiście ze stratą dla siebie dość dużą,nawet go nie używałem.Szkoda tylko,że nie znalazłem tego forum wcześniej,zaoszczędził bym sobie kasy i nerwów.Przekonałem się,że nie ma jak dolne spalanie...pobawiłem się trochę w przeróbkę z górniaka na dolniaka i podoba mi się takie spalanie.Dzięki a-w za ciekawy temat i prace włożoną przez Ciebie.

Sorry za mały spam.

 

Pozdrawiam :huh:

 

..czyli brać 16 kw?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hektor, zgodze się z a-w. Ja mam podobny problem ale przy budowie bądz remoncie domu cały czas dązy się do zniwelowania strat ciepła! Mój sąsiad ma troche przewymiarowanego viadrus i mu nic nie kopci tylko mu troche za dużo wcina opału a tak to na nic nie narzeka.

Jak byś miał wybrać tak jak np. przy dakonie gdzie zwiększenie mocy następuje co 4 kw między 16kw a 20 kw ato wtedy można się zastanawiać-lekko przewymiarujesz i nic się nie stanie :huh:

16kw będzie ok!

A jak nie to farelką dogrzejesz :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...w sumie to miałem taką nadzieję,że jednak doradzicie mi wziąć tego najmniejszego 16 kw Viadrusa.

Dzięki za poradę a-w i wszystkim Wam.Mam nadzieję,że to dobry kociołek,a najważniejsze,że będę mógł w każdej chwili dosypać węgla i nie będzie buchało z pieca po załadunku jak do tej pory mam.(Trochę mnie to ogrzewanie kosztowało,na jesieni kupiłem piec z podajnikiem 36 kw. http://www.kotly-marciniak.isnet.pl/kotly-...iniak/kwsp.html .Wczoraj go sprzedałem,oczywiście ze stratą dla siebie dość dużą,nawet go nie używałem.

Pewno narażę się niektórym forumowiczom, ale szkoda że go sprzedałeś i nawet go nie wypróbowałeś. Mam podobny kocioł i jestem z niego bardzo zadowolony. Tylko dlaczego kupiłeś taki co pali 156 kg węgla na dobę przy mocy nominalnej? Mając taki kociołek tylko mniejszy można zapomnieć, że ma się w domu kocioł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm, a jakie pieniądze by dostał wtedy? przecież z góry wiadomo,że to byłaby porażka,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Nie żałuje,że go sprzedałem,taki sam i o takiej samej mocy ma mój kuzyn i jak widzę u niego ten dym z komina prawie cały czas, to oszczędny na pewno on nie jest.Wygoda z obsługą - niezaprzeczalna,ale mniej opału pójdzie mi w kociołku z dolnym spalaniem (to chyba jedyny kocioł dolnego spalania żeliwny - ale ,,perełka,,) :huh:

Gdybym go zaczął używać,to sprzedać go byłoby ciężej.

 

a-w... jak tam sprawuje się kociołek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,wczoraj właśnie czyściłem kociołek, a właściwie to odkurzałem,kombinuję jeszcze z ustawieniami trzeciego powietrza,zauważyłem,że wymiennik sie robi biały i trudno powiedzieć czy nie dostaje za dużo powietrza co może skutkować niepotrzebnym wychładzaniem,instrukcja podaje odkręcenie klapki na 5mm,ale nie wiadomo dla jakiej mocy.... ustawiłem obecnie na 2,5mm biorąc pod uwagę pracę kotła na około 50%, zobaczymy....

obecnie trzyma zasyp 10 godz. przy 55stopniach i pracy pompy bez układu 4D

zakupiłem również termometr bezprzewodowy z alarmem (-50 do +300 ) solidny,szwedzkiej produkcji

 

http://moto.allegro.pl/item575195553_575195553.html

 

pojęcie smoły i sadzy zarówno w kotle jak w kominie nie istnieje :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez borys24so
      Witam.
      Czy może ktoś ma taki zestaw w kotłowni jak w tytule? Jest to mój pierwszy sezon grzewczy w nowym domu jednorodzinnym i będę wdzięczny za porady odnośnie ustawienia parametrów spalania. Na razie spędzam sporo czasu w kotłowni i nie mogę osiągnąć przy temp. zewnętrznej  0  spalania na poziomie 12 kg /dobę. Idzie tak ok 25kg na 30-35 godzin.
      Mam do ogrzania 125 m użytkowych, ok 80 mkw podłogówki, 6 grzejników i 2 łazienkowe. Budynek ocieplony 10 cm styropian i poddasze wełna (0,33) 2 x 10 cm. Do tego bojler 120l. Domownicy to 2 osoby dorosłe i 3 dzieci. Najstarsze 9 lat więc tej gorącej wody wieczorem trochę idzie :).
      Kotłownia:
      zawór 4d  z siłownikiem na CO1 czyli grzejniki
      zawór 3d z siłownikiem na CO2 czyli podłogówkę
      Sterowanie pogodowe.
      Ekogroszek 29-30 tyś kj.
      Pytania:
      1. Jaki tryb palenia wybrać auto+pid czy auto?
      2. Jaką szczelinę na wentylatorze zrobić i dlaczego nie na maxa?
      3.Jeśli ktoś z was ma taki sterownik to proszę podać wersję.
      4. Czy taki kocioł powinien pracować ciągle ale spokojnie czy może na większych mocach by wpadał w podtrzymanie?
      5. Czy im bardziej kaloryczny  ekogroszek tym mniej się go spali w porównaniu do słabszego?
       
      Zapraszam do dyskusji.
    • Przez PawelZ
      Witam . Pod wentylatorem co 2 dni zbiera mi się garść miału. Pale w tym piecu 3 sezon i od połowy tego sezonu zaczęło się tak robić. Jest to zmielony w drobny mak węgiel. Węgiel zawsze ten sam : Ekogroszek Kazimierz-Juliusz.
      Brak jakichkolwiek widocznych rozszczelnień. Ktoś ma jakiś pomysł skąd sie bierze ten miał ?
    • Przez krzych13
      Witam wszystkich forumowiczów.Jestem początkującym palaczem który przerobił kocioł SKED na dolne spalanie wraz z palnikiem szamotowym i powietrzem wtórnym z popielnika.Chciałbym Prosić Szanowne grono o skomentowanie mojej pracy.Palę drewnem i węglem orzechem.To odręcznie zapisany na szybko szkic tego co zrobiłem.
    • Przez smola23
      Witam.

      Chciałbym opisać państwu moje doświadczenia z kotłem żeliwnym firmy Klimosz. Może komuś coś podpowiem, sam się czegoś nauczę, pomogę uniknąć błędów, których ja nie uniknąłem.

       

       
      Kocioł Klimosz posiadam od 3 lat, od 2 użytkuję.

      Dom nowy, ocieplony oprócz jednej ściany, podpiwniczony z garażem. Powierzchnia do ogrzewania to ok 200m2 oraz bojler 250l.


      3 lata temu postanowiłem zakupić kocioł żeliwny firmy Klimosz. Kocioł solidny, ładnie wykonany, drogi, ogólnie ok. Tutaj popełniłem pierwszy bardzo poważny błąd. Za namową starszych członków rodziny, serwisu Klimosz odział Bielsko-Biała, zakupiłem model Multicombi NG 32 KW. Tak teraz wiem, kocioł ogromy jak na moje potrzeby. Ale cóż…

      Po 2 latach modę przedstawić problemy związane z zakupem za dużego kotła.

      1.   1. Spala za dużo węgla,

      2.   2. Niska temp. W kominie, max 100 stopni,

      3.   3. Kocioł mocno się brudzi, co 3-4 dni czyszczę ruszta, raz na tydzień cały piec.

      4.   4.  Za dużo energii pochłania grzanie kotła a nie instalacji.


       
      Na razie tyle, chyba że coś mi się przypomni.

       
      Obecnie piec ustawiony jest  na 65 stopni, czas podawania 17 s. przerwa 5 s. wentylator 60%.

      Przy takich ustawieniach spala w zależności od temperatury zewnętrznej od 20 – 30 kg/24h/. w domu ciepło – 21 st.

      Dużo… wiem, ale kombinuje jak trochę z tego zejść.

      Piec załącza się średnio co 24 minuty i działa ok. 12. histereza 5 st.


       
      Moje pytanie jest takie…

      Temp. Załączania pomp CO wynosi 40 st, więc idą cały czas.

      Czy coś zyskam zwiększając tą temperaturę, tak by pompki na kilka minut się wyłączały? Piec może dłużej trzymać temperaturę, czy woda w rurach może się tak wychłodzić że nic mi to nie da?

      Proszę o pomoc bo dalej walczę z moim smokiem, choć wiem że dużo nie ugram.

      Fachowcy proszę o poradę

      Dzięki


       
       
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.