Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

to nietypowa konstrukcja,w instrukcji pisze wyraźnie aby regulować,zauważyłem też,że otwarcie tej klapki powoduje brak dymienia nad zasypem,jak zamknę natychmiast pojawia się dymek,

co do 3x na dobę to różnie wchodzi, 3-4 szypy, węglarka moja ma pojemność 5 szyp i waży 12 kg brutto, dwa razy na dobę to po prostu zbyt mocno się wypali i długo potem trwa osiągnięcie zadanej temperatury :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oczywiście,aż miło patrzeć jak naturalnie wszystko pracuje, w dodatku bez dymu i na 12 kg węgla, obsługa 3x/na dobe i inaczej nie będzie, czyszczenie to chyba raz na sezon po wygaszeniu

 

 

witam,muszę to sprostować,na skutek palenia różnym węglem,któryś pozostawił w palenisku bardzo dużą ilość szlaki, sprawa wyszła na jaw dopiero przy czyszczeniu, do kotła wchodzi oczywiście dwukrotnie więcej opału niż pisałem :) co się pewnie przełoży na stałopalność :)

czyszczenie a właściwie odkurzanie kotła trzeba jednak robić częściej,sporo pyłu i takiego jakby piasku osiadło w wymienniku i rurze wylotowej, sadzy nie ma wogóle,przypomina mi to czasy palenia koksem

od wczoraj też przeszedłem na trzeci system palenia:pompa ciągnie cały obieg z temp.na kotle obecnie 55-60 stopni (grawitacja jest u mnie za słaba na te temp.zewnętrzne ) i ku mojemu zdziwieniu wszystko jest bardzo stabilne,może żeliwniak nie lubi mieć 80-85 stopni?

porobiłem zdjęcia wymiennika i komory spalania,zamieszczę jak tylko poczta się odblokuje (zaginęły gdzieś w necie od wczoraj,pewnie korek był :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oczywiście,aż miło patrzeć jak naturalnie wszystko pracuje, w dodatku bez dymu i na 12 kg węgla, obsługa 3x/na dobe i inaczej nie będzie, czyszczenie to chyba raz na sezon po wygaszeniu

 

 

witam,muszę to sprostować,na skutek palenia różnym węglem,któryś pozostawił w palenisku bardzo dużą ilość szlaki, sprawa wyszła na jaw dopiero przy czyszczeniu, do kotła wchodzi oczywiście dwukrotnie więcej opału niż pisałem :) co się pewnie przełoży na stałopalność :)

czyszczenie a właściwie odkurzanie kotła trzeba jednak robić częściej,sporo pyłu i takiego jakby piasku osiadło w wymienniku i rurze wylotowej, sadzy nie ma wogóle,przypomina mi to czasy palenia koksem

od wczoraj też przeszedłem na trzeci system palenia:pompa ciągnie cały obieg z temp.na kotle obecnie 55-60 stopni (grawitacja jest u mnie za słaba na te temp.zewnętrzne ) i ku mojemu zdziwieniu wszystko jest bardzo stabilne,może żeliwniak nie lubi mieć 80-85 stopni?

porobiłem zdjęcia wymiennika i komory spalania,zamieszczę jak tylko poczta się odblokuje (zaginęły gdzieś w necie od wczoraj,pewnie korek był :)

post-347-1237021630_thumb.jpg

post-347-1237021672_thumb.jpg

post-347-1237021713_thumb.jpg

post-347-1237021756_thumb.jpg

post-347-1237022785_thumb.jpg

post-347-1237022825_thumb.jpg

post-347-1237022867_thumb.jpg

post-347-1237022906_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BARDZO dziękuję za zdjęcia!

Zdjęcie lewe dolne-rzut na ruszta-ciekaw jestem prawej strony-miejsca przechodzenia płomienia-czy ono jest jeszcze żebrowane,czy są to tylko otwory? Jeśli da się jeszcze zrobić to samo zdjęcie tylko po większym skosie-z lewej na prawo. Poza tym super-wszystko już widzę!

Na drugim zdjęciu pomiędzy elementy wymiennika włożona jest blacha(płytka żeliwna)--czy jest to kierownica spalin,wymuszająca na tym odcinku przebieg od tyłu do przodu?To się wyciąga czy jest integralną częścią wymiennika?

Aaaa...teraz zobaczyłem(bo dobre zdjecia)-na 3cim widać,że pierwszy kierunek spalin jest od pleców do przodu-wokól pierwszej opłomki wymiennika.Bez tego wszystko by poszło plecami po najmniejszej linii oporu,tak?

Jak żle interpretuję to popraw a-w .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jaka część paliwa jest spalana-grubość--jaka część komory pali się?

Jaki jest kierunek przepływu powietrza z popielnika?Leci przez ruszt z palącym się paliwem i wraz z ciepłem już jako spaliny opuszcza komorę przez te otwory,których zdjęcie chciałbym zobaczyć,tak?

Rozumiem,że pomiędzy popielnikiem a tą szufladką po prawej nie ma komunikacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

otwory są gładkie,podłużne,między członami,(kociołek 3 członowy,więc są dwa),zaczynają się kilka centymetrów powyżej rusztu na skosie i siągają prawie do końca tego garba,mają około 2 cm szerokości i tworzą swoistego rodzaju dwa palniki,z drugiej strony wychodzą wprost w pustą komorę,zwęzoną lejkowato ku dołowi,do wymiaru szufladki,tutaj również dochodzi trzecie powietrze (szufladka nie do końca dolega do przodu kotła,jest szczelina na pół cm dla powietrza a od tyłu umiejscowiony zawór,również otwarty na 0,5 cm ),nad nią jest widoczny wymiennik,płytka żeliwna jest wsunięta między żebra i faktycznie wymusza obieg spalin,na plecach też jest jeszcze ożebrowanie,(słabo widoczne na 3 zdjęciu)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jaka część paliwa jest spalana-grubość--jaka część komory pali się?

Jaki jest kierunek przepływu powietrza z popielnika?Leci przez ruszt z palącym się paliwem i wraz z ciepłem już jako spaliny opuszcza komorę przez te otwory,których zdjęcie chciałbym zobaczyć,tak?

Rozumiem,że pomiędzy popielnikiem a tą szufladką po prawej nie ma komunikacji?

 

początkowo palą się gazy i wymiennik jest w ogniu, po kilku godz.żarzy się już cały zasyp i grzeje całą swoją objętością, powietrze dostaje się przez popielnik od dołu,jak również z boku poprzez ruchomą grodź, potem kiedy klapa jest praktycznie zamknięta,pobiera poprzez zasuwe w zasypie i to w sumie bardzo niewielką ilość,wystarczającą do podtrzymania żaru,

oczywiście,że nie ma komunikacji od szufladki,tam płynie niezależne trzecie powietrze i to moim zdaniem w sporych ilościach

zdjęcie zasypu po 6,5 godz.od załadunku

post-347-1237034054_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Szanownych Zapaleńców !!!

Wyczytałem,ze temperatura spalin to 200 - 280 stopni !!!!!!!

Strasznie duzo ciepełka ucieka do komina???? pewnie można byłoby smażyć jajecznice na kominie???

Przydałby się dodatkowy wymiennik wody z odbiorem ciepła ze spalin .Przy tak gorących można by uzyskać z 5 -6 kW

dodatkowej mocy !!!!!!!!, a takie ochłodzenie spalin na pewno nie zaszkodzi kominowi. Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za merytoryczną odpowiedż,zdjęcie i . . cierpliwość!Nie wiedziałem że on tak pali-myślałem że dolny(każdy) spala porcję 10-15cm paliwa bezpośrednio nad rusztem ponieważ kierunek przepływającego powietrza uniemożliwia rozpalenie całej komory.A jednak. . . Już wiem dlaczego cała komora jest brudna a nie tylko dół.

DZIĘKI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stoker czy tak powinien spalac piec dolnego spalania jak u kolegi ze po 5-6 godz.pali sie caly zasyp.bylem przkonany ze nie. jak wyglada to w innych piecach?czytajac duzo o paleniu wiem ze pownna palic sie jak najmniejsza czesc paliwa .uwazam ze po dosypaniu na zar wegla mamy dobrego

kopciucha jak uwazasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kocioł miał być czyszczony raz na sezon a widzę ,że po paru dniach użytkowania nieźle zalazł syfem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

panowie czy naprawde jest piec dolnego spalania ktory spelnia i ma sme zalety ?jaki polecacie ?

viadrus 24 widze ze ma wady nie jest idealem /myslalem ze jest/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Duże słowa uznania dla a-w za relacje jak z poligonu ćwiczebnego. Ja również przymierzam się do montażu nowego kotła KWKD Zębiec.

Według mnie należy kupić ......10 kotłów różnych marek, albo i więcej i po przeprowadzeniu stosownych prób wybrać najlepszy.

Poza tym kocioł to nie jest piękna kobieta i mam prawo być usmolony po uszy.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zdjęć nigdy nie jest za dużo, żadne słowa nie oddadzą obrazu. Dzięki.

 

To trochę dziwne, że przy takim uszczelnieniu górnych drzwiczek pali się

w końcu cały zasyp. Podejrzewam, że zadziałała w tym przypadku

szczelina w klapie krótkiego obiegu, wystarczy mała nieszczelność

i żar idzie w górę. Trochę popsuli...

 

Jak w ogóle z dymem z komina w czasie wypalania porcji węgla ?

Czy w momencie podłożenia na żar nowej porcji wzmaga się

dymienie, czy raczej nie ? Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam, a-w heso pisze ze przyczyną palenia calosci paliwa jest nieszczelnosc klapki wewnatrz .Pytanie

jest ona celowo nieszczelna czy trafiles przpadkowo na usterke? ogolnie fajnie ze poswiecasz tyle czasu aby takim gosciom jak ja pomoc w wyborze dobrego pieca dzieki. pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Nie chce tu odpowiadać za szanownego kolegę a-w,ale wydaje mi się,że przyczyną zajęcia się żarem całego wsadu węgla(z tym,że dopiero w mniej więcej połowie palenia)jest podanie małej,ale jednak, porcji ciągłej powietrza od góry przez drzwi załadunkowe. Wcale się Ci a-w nie dziwię,przynajmniej nie ma dymu w komorze załadunkowej.

A co do kopcenia z komina po dorzuceniu nowej porcji paliwa,to dolniaki to mają,że nie kopcą(cały dym przeciągany jest przez warstwę żaru i tam spalany). W ,,górniakach,,dosypywanie na żar niewskazane.

I uważam,że zasada ta dotyczy wszystkich bez wyjątku kociołków,takie są prawa fizyki.

 

Pozdrawiam. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może lepiej byłoby, żeby ten dym za cenę mniejszej szybkości spalania jednak tam sobie podfruwał, nie czyniąc chyba szkody ? Po co właściwie dołożyli w dolniaku dodatkowy wlot powietrza (regulowany) w drzwiczkach do załadunku ? Na wszelki wypadek ?

 

Oj, przeciąganie dymu przez żar jako gwarancja braku dymienia ? To jednak nie jest takie proste, gdzieś tam dalej MUSI być dostarczone powietrze, żeby było naprawdę bezdymnie... Zresztą nie chodzi tylko o widoczny dym, ale też o zmieszanie z powietrzem palnego tlenku węgla, a ten raczej niewidoczny, a bardzo energetyczny... Jak się nie dopali, to strata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak, zdjęć nigdy nie jest za dużo, żadne słowa nie oddadzą obrazu. Dzięki.

 

To trochę dziwne, że przy takim uszczelnieniu górnych drzwiczek pali się

w końcu cały zasyp. Podejrzewam, że zadziałała w tym przypadku

szczelina w klapie krótkiego obiegu, wystarczy mała nieszczelność

i żar idzie w górę. Trochę popsuli...

 

Jak w ogóle z dymem z komina w czasie wypalania porcji węgla ?

Czy w momencie podłożenia na żar nowej porcji wzmaga się

dymienie, czy raczej nie ? Pozdr.

witam, oczywiście zgadzam się z Tobą,w końcu troche tygodni już w kotłowni pomieszkałem,sama klapka krótkiego obiegu jest fabrycznie nieszczelna,tak samo jak zasuwa w drzwiczkach,widać że nie przykładali do tego wagi, zdjęcia nie oddają obrazu czystości wymiennika,to jest taki suchy pył i piasek,

kocioł na razie pracował w orginale, nie ma problemu aby zlikwidować krótki obieg, i oczywiście jutro to załatwie :) ,możliwe jednak iż takie były założenia konstruktora,wokół całej komory jest płaszcz wodny,mnie to wygląda na udoskonalenie viadrusów U22 i U26 i wyeliminowanie zadymy w czasie wypalania gazów,potem grzeje sam żar w komorze a w niewielkim stopniu wymiennik,

króki obieg jest też bardzo przydatny w czasie ropalania,parę drewienek wystarczy na rozgrzanie komina i złapanie cugu, w czasie załadanku eliminuje też dymienie do kotłowni,

lekkie dymienie z komina pojawia się w momencie osiągnięcia zadanej temp,czyli zamknięciu popielnika,nie trwa to jednak długo,

ps.w kostrzewie też zasyp nie palił się tylko dołem,pomimo hermetycznej góry,ale to pewnie sprawka dmuchawy i długich kanałów spalinowych oraz dużego przewymiarowania kotła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiałem się czy nie wrzucić tego do tematu 'Piec dolnego spalania z prawdziwego zdarzenia'-ale zaczeliście deliberować o kierunkach doprowadzania powietrza.

 

Doprowadzanie powietrza górą w dolniakach jest normą--nad zasyp-zależy czy ma być ono pierwszoplanowe czy tylko dopalaniem-dodatkowym.Oto przykład kotła dolnego, stalowego z jeszcze innym sposobem podawania powietrza.

Na drugim zdjęciu na lewej ścianie,węwnątrz komory zasypowej-wylot powietrza 'głównego'-miarkownikowego.Doprowadzane jest z tyłu kotła(zdj.1)-wzdłuż kotła w otulinie i kończy się w górnej części komory.

W dolnych drzwiczkach jest zasówka powietrza dopalającego sterowana ręcznie-jak widać podaje powietrze przez popielnik pod ruszt-jakby z drugiej strony przez warstwę palącego się paliwa.

W Twoim Viadrusie-po zamknięciu klapki popielnikowej jest podobnie-chociaż napisałeś,że górą ciągnie niewiele.Gdyby producent wiedział,że komora nie będzie palić-zrobiłby z niej przestrzeń martwą-bez wody.Skoro napisałeś,że tam jest wokoło woda(zdziwiony byłem) a Viadrus zadał sobie trud odlania bardziej skomplikowanego wymiennika-to chyba jednak komora MA brać udział w wymianie cieplnej!!

Pokazany kocioł ma to trochę atypowo rozwiązane-bo główne powietrze realizuje górą,podczas gdy Viadrus,Zębiec mają miarkownik do popielnikowych(powetrze główne) a u góry kółeczko lub otwory regulowane ręcznie zasówką(dodatkowe).

Każdy producent robi kocioł wg. siebie-nam się takie rozwiązania mogą podobać bardziej albo mniej.

WAŻNE aby to wszystko działało w kotłowni--spekulacje co jest lepsze a co gorsze niczego nie rostrzygną.

post-6673-1237126808_thumb.jpg

post-6673-1237127093_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,też myślę tak samo,zbyt wiele kosztuje przygotowanie produkcji takiego kotła żeby pozwolić sobie na bubel,moje dotychczasowe myślenie opierałem na doświadczeniu,węgiel spala się w różnych stadiach i naprawdę ktoś wziął to pod uwagę, dywagacje na temat czy to dolniak czy coś innego nie mają znaczenia,liczy się tylko skuteczne spalanie, zadbali też o dobrą izolację,aż zimno mam teraz w kotłowni, jeszcze jedna ciekawostka:wczoraj poszedłem na imieniny i zostawiłem kocioł aby wygasł, wypaliło się wszystko do zera,sam popiół,żadnego węgielka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam pytanie (do a-w) z gatunku "ciekawskich". Z instrukcji wynika, że kocioł U24 ma modulację mocy 30% -100%. To są - wedle normy europejskiej - raczej standardy dla kotła automatycznego, bo dla zasypowca wymaga się tylko 50% - 100%. Może ten fakt tłumaczy też ekwilibrystykę w jego konstrukcji. A pytanie jest takie - czy nie korciło cię kupić większy...? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:) w żadnym wypadku,ten temat już przerobiłem na własnej kieszeni :) i cieszę się z zakupu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam A-W krótkie pytanie warmet ceramik czy viadrus 24 ? w tym tygodniu musze dokonac wyboru

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam pytanie do stokera gdzie takie piece robia ?co to za firma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
witam A-W krótkie pytanie warmet ceramik czy viadrus 24 ? w tym tygodniu musze dokonac wyboru

pozdrawiam

 

hmm, też stałem przed tym samym wyborem,cena była identyczna,postawiłem na naturę,wprawdzie ceramik znacznie dłużej trzymał jeden zasyp ale to był jedyny + na jego korzyść,oczywiście mówię o paleniu tylko węglem,obecnie zapłaciłbym nawet więcej za U24, musisz tylko precyzyjnie dobrać moc pomimo dość szerokiego zakresu jego pracy, kieruj się nie metrażem a ilością zużywanego opału do tej pory, dla przykładu:około 4,5 tony mi szło na sezon (7 miesięcy) +bojler 125 na 3 osoby, 16KW jest trafiony :) zawór 4D też chyba pójdzie precz,może to dziwne,ale dłużej trzyma na 50 stopniach ciągnąc tradycyjnie cały obieg niż na 80 poprzez 4D, no i kwestie wyłączania prądu przestały mnie interesować :)

poza ekranem z blachy chroniącym klapkę popielnika żadnych udoskonaleń już nie potrzeba (10 minut trwało dorobienie tego gadżetu,przy okazji zrobię zdjęcie)

regulację wtórnego powietrza też już opanowałem,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

  • Podobna zawartość

    • Przez RadekBB
      Witajcie! Jestem nowym użytkownikiem forum i liczę na Waszą pomoc. W kwestii ogrzewania wiem tyle co z własnych doświadczeń oraz ogólnodostępnej wiedzy w internecie,  na forach, etc.
      Chciałbym wymienić kocioł (obecnie Defro Optima 25 kW z 2008r. - k. dolnego spalania). Z moich wyliczeń wychodzi, że gaz będzie wychodził dużo drożej dlatego celuje w kocioł 5 klasy/ecodesign na ekogroszek bo może uda się z uzyskać dotację. Myślałem o kotle Ogniwo epp lub epm 16kW.
      Dom to stary klocek w płaskim dachem, nieocieplony choć chciałbym to zrobić w najbliższym czasie ale pierwsze muszę wymienić kocioł i uzbierać pieniądze. Na parterze grzejniki aluminiowe i stalowe płytowe, na piętrze żeliwne, stara instalacja CO. Obecnie było palone zazwyczaj ok. godz 14. Na kotle temperatura 42 - 45 st.C. W ten sposób w godzinę robiło się ciepło w domu (ok. 21 st.) piec w nocy wygasał. Przy takim paleniu zużywałem ok. 5 ton węgla (Orzech z Piasta) w sezonie grzewczym. Gdy były dzieci w domu i trzeba było palić całą dobę przy tych nastawach w domu była sauna. Przy dużych mrozach (-15/-20 st.) piec ustawiony na 55 st. Gdy paliłem w kotle zasypując go w całości jak powinno być robione w piecu dolnego spalania z komina wydobywały się kłęby czarnego dymu więc o ile mogę dokładam węgiel małymi porcjami aby czyściej się spalał.
      Tutaj wyliczenie z CieploWlasciwe.pl http://cieplowlasciwie.pl/wynik/5rh0 wydaje mi się przesadzone dlatego celowałem w słabszy kocioł.
      Czy piec o którym wspominałem będzie ok? Co polecacie?
      Czy koniecznie muszę rozwiercać komin i robić wkład z ceramiki? Wykonawca stwierdził że wkład z nierdzewki nie nadaje się. Obecnie jest komin murowany z cegły i najchętniej bym go zostawił ze względu na koszty.
      Pozdrawiam i z góry dziękuję za  pomoc.
       
    • Przez borys24so
      Witam.
      Czy może ktoś ma taki zestaw w kotłowni jak w tytule? Jest to mój pierwszy sezon grzewczy w nowym domu jednorodzinnym i będę wdzięczny za porady odnośnie ustawienia parametrów spalania. Na razie spędzam sporo czasu w kotłowni i nie mogę osiągnąć przy temp. zewnętrznej  0  spalania na poziomie 12 kg /dobę. Idzie tak ok 25kg na 30-35 godzin.
      Mam do ogrzania 125 m użytkowych, ok 80 mkw podłogówki, 6 grzejników i 2 łazienkowe. Budynek ocieplony 10 cm styropian i poddasze wełna (0,33) 2 x 10 cm. Do tego bojler 120l. Domownicy to 2 osoby dorosłe i 3 dzieci. Najstarsze 9 lat więc tej gorącej wody wieczorem trochę idzie :).
      Kotłownia:
      zawór 4d  z siłownikiem na CO1 czyli grzejniki
      zawór 3d z siłownikiem na CO2 czyli podłogówkę
      Sterowanie pogodowe.
      Ekogroszek 29-30 tyś kj.
      Pytania:
      1. Jaki tryb palenia wybrać auto+pid czy auto?
      2. Jaką szczelinę na wentylatorze zrobić i dlaczego nie na maxa?
      3.Jeśli ktoś z was ma taki sterownik to proszę podać wersję.
      4. Czy taki kocioł powinien pracować ciągle ale spokojnie czy może na większych mocach by wpadał w podtrzymanie?
      5. Czy im bardziej kaloryczny  ekogroszek tym mniej się go spali w porównaniu do słabszego?
       
      Zapraszam do dyskusji.
    • Przez PawelZ
      Witam . Pod wentylatorem co 2 dni zbiera mi się garść miału. Pale w tym piecu 3 sezon i od połowy tego sezonu zaczęło się tak robić. Jest to zmielony w drobny mak węgiel. Węgiel zawsze ten sam : Ekogroszek Kazimierz-Juliusz.
      Brak jakichkolwiek widocznych rozszczelnień. Ktoś ma jakiś pomysł skąd sie bierze ten miał ?
    • Przez krzych13
      Witam wszystkich forumowiczów.Jestem początkującym palaczem który przerobił kocioł SKED na dolne spalanie wraz z palnikiem szamotowym i powietrzem wtórnym z popielnika.Chciałbym Prosić Szanowne grono o skomentowanie mojej pracy.Palę drewnem i węglem orzechem.To odręcznie zapisany na szybko szkic tego co zrobiłem.
    • Przez smola23
      Witam.

      Chciałbym opisać państwu moje doświadczenia z kotłem żeliwnym firmy Klimosz. Może komuś coś podpowiem, sam się czegoś nauczę, pomogę uniknąć błędów, których ja nie uniknąłem.

       

       
      Kocioł Klimosz posiadam od 3 lat, od 2 użytkuję.

      Dom nowy, ocieplony oprócz jednej ściany, podpiwniczony z garażem. Powierzchnia do ogrzewania to ok 200m2 oraz bojler 250l.


      3 lata temu postanowiłem zakupić kocioł żeliwny firmy Klimosz. Kocioł solidny, ładnie wykonany, drogi, ogólnie ok. Tutaj popełniłem pierwszy bardzo poważny błąd. Za namową starszych członków rodziny, serwisu Klimosz odział Bielsko-Biała, zakupiłem model Multicombi NG 32 KW. Tak teraz wiem, kocioł ogromy jak na moje potrzeby. Ale cóż…

      Po 2 latach modę przedstawić problemy związane z zakupem za dużego kotła.

      1.   1. Spala za dużo węgla,

      2.   2. Niska temp. W kominie, max 100 stopni,

      3.   3. Kocioł mocno się brudzi, co 3-4 dni czyszczę ruszta, raz na tydzień cały piec.

      4.   4.  Za dużo energii pochłania grzanie kotła a nie instalacji.


       
      Na razie tyle, chyba że coś mi się przypomni.

       
      Obecnie piec ustawiony jest  na 65 stopni, czas podawania 17 s. przerwa 5 s. wentylator 60%.

      Przy takich ustawieniach spala w zależności od temperatury zewnętrznej od 20 – 30 kg/24h/. w domu ciepło – 21 st.

      Dużo… wiem, ale kombinuje jak trochę z tego zejść.

      Piec załącza się średnio co 24 minuty i działa ok. 12. histereza 5 st.


       
      Moje pytanie jest takie…

      Temp. Załączania pomp CO wynosi 40 st, więc idą cały czas.

      Czy coś zyskam zwiększając tą temperaturę, tak by pompki na kilka minut się wyłączały? Piec może dłużej trzymać temperaturę, czy woda w rurach może się tak wychłodzić że nic mi to nie da?

      Proszę o pomoc bo dalej walczę z moim smokiem, choć wiem że dużo nie ugram.

      Fachowcy proszę o poradę

      Dzięki


       
       
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.