Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Problem z rozpaleniem :/


stacho
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Mam problem, kociol lawa, 20kw, sterownik tangro negro. mam problemy z rozpaleniem - plomien jest bardzo słaby, wygasa to wszystko. Podejrzewałem ze to moze dlatego ze groszek jest mokry, ale wyjalem wszystko z pojemnika niby sprawdzam i juz jest suchy. Wegiel po prostu wychodzi na srodku sie osadza po bokach jest plomien, jak sie go rzuci z gory na żar pali się dobrze, nie wiem w czym jest problem. Regulowałem rozne czasy podawania przerwy, rozne przysłony wiatraka. Co mozna wiecej ? Mam rowniez gorny zsyp na tradycyjne palenie, kolega mi mowil o jakiejs srubie pod talerzem ktora niby trzeba odkrecic w celu sprawdzenia czy tam jakies dysze sie nie zatkaly ale tego nie robilem. Czy to moze byc problem wegla ? Raz go rozbuchalem do 60 *C zostawilem, potem pracowal w podtrzymaniu byl spadek temp i juz nie mogl sie tak rozpalic wegiel z srodka wychodzil i po prostu nie chcial sie palic... nie wiem o co chodzi ? płomien nie łapał tak jak to widzialem u mojego kolegi.

 

W czym moze lezec problem ? Ja juz nie mam sily, siedzialem nad tym tyle h... i dni...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może za dużo tego węgla podaje (zmniejsz stosunek podawanie/przerwa). Ew. faktycznie mogą być zatkane kanały nadmuchu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może za dużo tego węgla podaje (zmniejsz stosunek podawanie/przerwa). Ew. faktycznie mogą być zatkane kanały nadmuchu.

 

 

Zmniejszalem. Problem jest z tym ze nei moge osiagnac duzego plomienia. Jak mu rzucam na zar węgiel to się rozpala i jest duzy, a jak jest zar i wlacze podawania to takie przytkane sie robi, pali się ale slabo. Mamy wysoki dom strasznie, zmniejszalem wiatrak nic to nie dawalo. Szuber otwarty na maxa. Nie wiem co moze byc jeszcze ? U kolegi patrzylem to jak wegiel wychodzil moment płomien sie robil większy a u mnie nie widac roznicy jak wychodzi, ciut moze wzrosnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolega mi mowil o jakiejs srubie pod talerzem ktora niby trzeba odkrecic w celu sprawdzenia czy tam jakies dysze sie nie zatkaly ale tego nie robilem.

Wszystko wskazuje na to, że to brak powietrza jest przyczyną. Nie napisałeś jednak, jaką granulację ma twój węgiel. Może ten twój groszek przypomina bardziej miał niż groszek, a wtedy powietrze nie ma się jak przecisnąć przez jego warstwę. Jeśli węgiel jest OK, to pozostają chyba te kanały.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszystko wskazuje na to, że to brak powietrza jest przyczyną. Nie napisałeś jednak, jaką granulację ma twój węgiel. Może ten twój groszek przypomina bardziej miał niż groszek, a wtedy powietrze nie ma się jak przecisnąć przez jego warstwę. Jeśli węgiel jest OK, to pozostają chyba te kanały.

 

Nie przypomina raczej groszek. Mowie na gore go rzuce jak jest żar swietnie się pali.

 

mam teraz pytanie jak to sie czysci ? pod talerzem zagladajac widze jedną srube umiejscowioną z prawej strony na klucz 17-stkę. Wystarczy to odkrecic ? I co dalej jak to wyczyscic ?

 

palone bylo sporo tradycyjnie na tym piecu, pozniej dopiero zaczelismy probowac na groszek, ale mowie problemy od poczatku :/ podejrzewalem rozne rzezcy ze wegiel mokry etc i juz nie wiem...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Również podejrzewam zbyt małą ilość powietrza.

 

Ale... Skoro nie paliłeś dużo na retorcie to raczej nic nie zdążyło się zatkać. U mnie po sezonie było z tej wyczystki co wybierać (faktycznie objawy były podobne do tych, które opisujesz).

 

A czy żar masz nad retortą (standardowe pytanie o "kopczyk" :angry: ) ??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mam teraz pytanie jak to sie czysci ? pod talerzem zagladajac widze jedną srube umiejscowioną z prawej strony na klucz 17-stkę. Wystarczy to odkrecic ? I co dalej jak to wyczyscic ?

Nie wiem jak się czyści u ciebie, mam inny piec, ale pamiętam, że jak miałem u siebie po raz pierwszy odkręcić podobną śrubę, to czułem się niepewnie. Najlepiej skontaktować się z działem technicznym producenta z pytaniem, jak to oczyścić, chyba że jakiś użytkownik tego kotła ci podpowie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak się czyści u ciebie, mam inny piec, ale pamiętam, że jak miałem u siebie po raz pierwszy odkręcić podobną śrubę, to czułem się niepewnie. Najlepiej skontaktować się z działem technicznym producenta z pytaniem, jak to oczyścić, chyba że jakiś użytkownik tego kotła ci podpowie.

 

Oj żar miałem bardziej w głębi i kopiec, różne kombinacje, zawsze go węgiel zawala i nic się nie dzieje, jak zmniejsze podwanie to nie ma co się palić, jak zwiększę to ten płomien sobie nie radzi z węglem. Dziwna sprawa. Jutro spróbuję te kanały jakoś oczyścic. Serdecznie mam juz tego dosyc :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witaj. podejrzewam ze problemem może być zbyt mała warstwa żaru ,spróbuj nasypać na żar trochę węgla rozpal na dmuchawie a potem ją wyłącz na kilka minut ewentualnie powtórz jak będzie dużo żaru włącz automatykę a podawanie ustaw tak żeby nie wydostawał się węgiel ponad żar .To żar ma być u góry a węgiel go tylko wypychać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robiłem i tak. Piec naciągnął 60 *C dosypywalem mu z gory zeby byl płomień dobry. Potem sie wlaczylo podtrzymanie i zaczelo rozpalanie znowu jak temp spadla, nie moglo sie rozpalić, żar się nie chcial rozdmuchać węgla nie bylo zaczelo nakladać to go nie mogł rozbuchać.

 

Mialem 40/120 i 60/120 kombinowalem 8/28 i 20/50 rozne nastawienia... u kolegi jak podaje węgiel to plomien momentalnie wzrasta u mnie tego nie ma :/ chyba ze mu rzucę go z gory.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hallo Stacho. Doświadczałem tegoż samego! Masz zdecydowanie za długi czas podawania!!!, i ew. też za mało powietrza....

Spróbuj ustawień: 5 podawanie ; 35 przerwa, może być to za mała moc pieca, ale później tylko o kilka sekund zmniejszaj czas przerwy; Twoje proporcje są jak 1:2 ; 1:3; i Twój węgiel tego nie wytrzymuje- nie spala się po kilku...nastu podawaniach wypycha żar z retorty i jest jak jest. Praktycznie mam ten problem z każdą nowa dostawą węgla.Każdy jest inny, a sprzedawca mówi,ze to ten sam z jednej kupy!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robiłem i tak. Piec naciągnął 60 *C dosypywalem mu z gory zeby byl płomień dobry. Potem sie wlaczylo podtrzymanie i zaczelo rozpalanie znowu jak temp spadla, nie moglo sie rozpalić, żar się nie chcial rozdmuchać węgla nie bylo zaczelo nakladać to go nie mogł rozbuchać.

 

Mialem 40/120 i 60/120 kombinowalem 8/28 i 20/50 rozne nastawienia... u kolegi jak podaje węgiel to plomien momentalnie wzrasta u mnie tego nie ma :/ chyba ze mu rzucę go z gory.

 

Witaj,

 

Zaznaczam, że nie jestem specjalistą. Na tym forum są na pewno lepsi, ale w zeszłym tygodniu dwie noce spędziłem w kotłowni z powodu ustawicznego problemu z wygaszaniem kotła :) Problem był prozaiczny - zawieszony węgiel w zasobniku :)

Sprawdź to:

pozwól niech się kocioł wygasi, włącz podajnik w trybie "ręcznym" (bez ognia) i obserwuj jak szybko rośnie "kopczyk" i czy nie zapada się do środka. Nie dosypuj na górę palnika ręką węgla !!! (ja tak robiłem i miałem wrażenie,że to wina sterownika mój hydraulik również). Pozwól podajnikowi, napełnić, taki proces trwa chwilę 5 góra 10 minut i węgiel powinien Ci się wysypywać z palnika. Jeżeli tak nie jest - gdzieś Ci się przyblokował węgiel. U mnie było to w zasobniku (zawiesił się), ale o tym się dowiedziałem jak nurkując w zasobniku nagle węgiel mi się zapadł :) A ja w desperacji wyciągałem węgiel i planowałem "dobrać" się do ślimaka :))))

Spróbuj może ???

 

pozdor

j

 

 

 

acha jeszcze jedno - jeśli to tak faktycznie będzie u mnie na palniku nazbierał się maił (ślimak zmielił węgiel) i dopiero po wypaleniu tegoż, nastąpił normalny proces spalania - śliczniutki język ognia :) i sterownik okazał się dobry i piec :)

 

pozdor

j

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Dzwoniłem do serwisu. Wyczyszczony został talerz. Okazało się, że zarówno instalatorzy jak i moi znajomi kompletnie źle mi wszystko podawali. Płomień po prostu wyglądał jak świeczka, ja nic o tym nie wiedziałem. Kolega stwierdził, że u niego osłona w ogóle jest zdjęta. Zbyt często też regulowałem te wiatraki, podawania. Otrzymałęm informację, że jak coś zmieniam to o 2 sec i czekam 20 minut. Ja czekałem 3-4 podawania.

Wiatrak przysłona 1,5 cm. Ustawienia 14 sec podawania 36 sec przerwy, podtrzymanie 30 minut. obroty wiatraka w skali 0-12 na 3. Rzekomo to są optymalne ustawienia dla takiego pieca. Próbowałem już to trochę modyfikować bo węgiel mi się nie spala do końca, robi się szlaka i z lewej strony zwala czarny nie do końca spalony opał. Nie wiem czy regulować podawanie czy też czas pauzy ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Witam.

Je śli retorta wyrzuca nie spalony węgiel z jakiejś strony to jest żle uczszelniony kołnierz. Wylatuje tam powietrze i/z lewej strony -jak piszesz,- nie ma to nic wspólnego z podawaniem ,czy też przerwą........... jeśli jest szlaka to węgiel lichy ;troszkę moze być też przyczyną powietrze - moze za duży cug komina? Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wraz jest zle :/

 

czy szuber ma byc otwarty czy zamkniety ? ja juz nei wiem kolega ma jakas automatyczna przyslone, ktora mu to reguluje...

 

zauwazylem cos takiego mam teraz 12 sec podawania 36 sec przerwy w miare spala jak zawor na dom jest b. duzo zakrecony, trochę wiecej puscimy ciepla w grzejniki piec wywala duzo wiecej zuzlu, ekogroszku niedopalonego. W czym tkwi problem ;/ ?

 

Jak czesto oprozniacie szuflady w swoich piecach ? Ja musze codziennie, bo jest zawalona. Druga sprawa ile kg powinno isc tego groszku na dobę jezeli mam zawor w 4/5 zakrecony na dom ? Do tego mam bojler 150 litrow ? piec 20kw

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hallo.

Stacho

Moja szufladę musze opróżniać po spaleniu każdego zasobnika , jest nawet więcej...........a spalam ok 50 -60 kg na dobę.

Jeśli musisz codziennie to jest naprawgę gemela-groszek.Żużel to też wina węgla..... U mnie jest ok. 10 % popiołu więc reklamowałem.....a u Ciebie 30 ???

 

Nadal uważam ,że masz za małą przerwą w podawaniu - dlatego wyrzuca wegiel po przerwie jak zaczyna mocno pracowac........do dzisiaj u mnie to 5 sek podawania 33 sek przerwy ; powietrze zasłonięte "ręcznie 2/3 ; mocdmuchawy 2 /na 12 mozliwych - trafią sie jakieś niedopalone kawałki węgla w szufladzie 3 może 4 sztuki. Jeśli chodzi o spalanie ilości , to jak byłoby 20 kg na dobę to ok..............Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.