Skocz do zawartości
  • Witaj na naszym forum o ogrzewaniu!

    Na forum znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań związanych z ogrzewaniem. Zachęcamy do rejestracji po której: będziesz miał(a) możliwość pisania postów, zobaczysz wszystkie zdjęcia i schematy, staniesz się częścią naszego forum :) Zapraszamy...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich stojących przed dylematem

 

JAKI KOCIOŁ NA EKOGROSZEK???

 

mam zamiar w tym temacie zawrzeć kilka moim zdaniem istotnych pytań i argumentów na które przyszły użytkownik kotła na ekogroszek musi sobie odpowiedzieć zanim dokona ostatecznego wyboru konkretnej konstrukcji.

 

zacznę od zacytowania swojego wpisu na jednym z wątków i postaram się rozwinąć poszczególne jego części:

 

 

To ma być decyzja na kilka a jak się zadba na kilkanaście lat więc warto podjąć przemyślaną decyzję

paliwa drożeją wszystkie. kotły na eko nie działają jak silniki samochodowe.

te kotły o większej mocy pracując z mniejszym w przeciwieństwie do silników nie spalą mniej tylko więcej bo będzie niższa sprawność. więc wyda się więcej niż trzeba kasy na opał. do tego dojdą zagrożenia związane z pracą w niskich zakresach mocy dla kotła oraz komina. w efekcie wyda się dużo więcej niż trzeba.

 

 

1- OZC

2- wybór rodzaju źródła ciepła

3- wybór mocy(zakresu, bo czasem się co do jednego KW nie da wybrać)

4- wybór konkretnego modelu biorąc pod uwagę oczekiwania użytkownika

 

W kolejnych postach będę rozwijał poszczególne części tej wypowiedzi

Edytowane przez Ryszard
  • Zgadzam się 2
  • Nie zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OZC

Czyli wiedza o tym ile ciepła potrzebujemy aby ogrzać nasz dom.

 

Łatwiej tutaj jest użytkownikom którzy są w trakcie budowy lub właśnie kończą swój wymarzony kawałek podłogi.

według obowiązujących przepisów każdy nowy dom musi posiadać świadectwo charakterystyki energetycznej.

 

 

Określa ono wartość rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną EP i energię końcową EK. Wyliczenia podane są w kWh/(m²·rok). Energia pierwotna uwzględnia straty powstające na etapie jej produkcji i przesyłaniu. Może być większa od końcowej, gdy nośnikiem ciepła jest np. gaz, prąd lub mniejsza, gdy nośnikiem jest biomasa

 

jednym słowem jest tam informacja ile ciepła musimy do naszej chałupy dostarczyć żeby tyłek nie marzł.

 

użytkownicy domów starszych nie mają już tak łatwo ale i dla nich jest nadzieja.

Można skorzystać z przybliżonej metody obliczania mocy potrzebnego źródła ciepła

 

dla bardzo starych domów bez izolacji termicznej, z grawitacyjną wentylacją dużą ilością nieszczelnych starych okien można przyjąć

 

100-120W/m2 powierzchni

 

dla domów w starszej technologii ale poddanych zabiegom termomodernizacji (izolacja termiczna elewacji oraz połaci dachu lub poddasza nieużytkowego łącznie z wymianą okien ) z wentylacją grawitacyjną

 

80-90W/m2 powierzchni

 

dla domów z poczatku 21wieku budowanych z wykorzystaniem nowych technologii ale bez obowiązkowego liczenia zapotrzebowania na ciepło

 

60-70W/m2 powierzchni

 

takie parametry w uproszczeniu możan przyjąc dla domów nowych standardowo ocieplonych

 

dla domów energooszczędnych

 

40-50W/m2 powierzchni a często mniej

 

dla domów pasywnych poniżej 40W/m2 powierzchni

 

W przypadku domów nowych o niewielkiej powierzchni oraz energooszczędnych i pasywnych od razu zalecałbym rozglądanie się najpierw za innym źródłem ogrzewania niż kocioł na ekogroszek.

 

najmniejsze dostępne jednostki mają moc maksymalną o niemal 50% wyższą niż szczytowe zapotrzebowanie dla wyżej wymienionych konstrukcji i będą się w nich zwyczajnie marnować razem z pieniędzmi właściciela

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

teraz odrobina matematyki do tego co napisałem powyżej:

 

wysokość pomieszczeń standardowa 2,7m

zapotrzebowanie na CWU średnio 3KW

 

1

dom z epoki gierka ściana 3 warstwowa (pustak+pustka powietrzna+cegła) stare okna wentylacja grawitacyjna bez ocieplenia dachu i ścian

powierzchnia do ogrzania 150m2 ,

zakładamy więc przedział 100-120W/m2- policzmy z górnej granicy bo możliwe że ekipa nieco materiałów wykorzystała na innej budowie i są dodatkowe niedoróbki

120Wx150=18000W=18KW to będzie potrzeba domu, dodając 3KW na grzanie ciepłej wody mamy 21KW

Takiej mocy źródła ciepła potrzebuje Kowalski od gierka

 

2

dom identyczny ale Kowalski zrobił termomodernizację i wymienił okna

zakładamy więc przedział 80-90W/m2 a że Kowalski złotówki ceni i pilnował roboty to termomodernizacja zgodnie ze sztuką zrobiona i nie obawia się liczyć z dolnego progu

80Wx150=12000W=12KW +3KW na CWU = 15KW

 

3

Kowalski postawił nowy dom ale gdzieś posiał to co miał policzone i ma kłopot z mocą źródła ciepła.

przedział dla domów nowych 60-70W/m2

powierzchnia identyczna, pracownicy pilnowani więc niedoróbek niewiele

60Wx150m=9000W=9KW+3KW na CWU =12KW

 

wszystkie przypadki zakładają dość wysokie zapotrzebowanie na CWU jednak z własnego doświadczenia wiem że wystarczy podgrzewanie zasobnika 2-3 razy na dobę więc można śmiało pominąć w obliczeniach dodatkowe 3KW na grzanie CWU. wtedy moce urzązeń będę odpowiednio mniejsze

1-18KW

2-12KW

3-9KW

 

a jak to się ma do tego co nam wmawiają sprzedawcy i instalatorzy???

o tym nieco później

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OZC PODSUMOWANIE

 

ponieważ świadomość na temat zapotrzebowania na ciepło naszych domów jest podstawą w procesie wyboru niezaleźnie od tego jakim rodzajem źródła ciepła będziemy ogrzewać nasze domy nie możemy obok tego aspektu przejść obojętnie.

 

niezależnie więc czy dom nowy czy stary wiedza o tym ile ciepła on potrzebuje pozwoli nam właściwie wydać pieniądze na popełnione inwestycje i cieszyć się z faktu iż nie wydajemy zbędnych pieniędzy i nie musimy poświęcać naszemu źródłu ciepła więcej czasu niż jest to niezbędne.

Ponieważ od teraz będzie już tylko o kotłach na ekogroszek to inne źródła ciepła uznaję za odrzucone z róznych przyczyn.

 

W tym miejscu jestaśmy już więc mądrzejsi o wiedzę na temat tego ile ciepła musimy dostrczyć do naszego domu aby tyłek nam w zimie nie marzł.

Pora więc przejść dalej.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2- wybór rodzaju źródła ciepła

 

O tym teraz będzie krótko ponieważ pisząc cytowany post odpowiadałem uzytkownikowi który mógł dokonać wyboru każdego od pompy ciepła do zwykłego kotła zasypowego przechodząc po drodze przez gaz olej i co by tylko chciał. Był na etapie w którym można decyzje zmienić.

My mamy się zając etapem w którym decyzja odnośnie wyboru rodzaju źródła ciepła już zapadła i ma to być kocioł na ekogroszek.

 

Napocznę zatem tylko temat konkretniejszego wyboru już w obrębie samych kotłów na ekogroszek aby później w momencie rozmowy o konkretnych modelach go odrobinę rozwinąć.

 

Kotły na ekogroszek różnią się między sobą pod wieloma względami:

- rodzaj wymiennika

- rodzaj palnika

- rodzaj sposobu podawania opału

- rodzaj sterowania

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3- wybór mocy(zakresu, bo czasem się co do jednego KW nie da wybrać)

 

i tutaj zaczyna się już robić ciekawie.

 

zacznijmy więc od tego co wiemy po wykonaniu zadania z części pierwszej czyli OZC

jeśli mamy już wiedzę na temat zapotrzebowania naszego domu na ciepło czy to zdobytą po wykonaniu audytu, czy obliczeń metodą przybliżoną możemy przystąpić do określenia mocy naszego kotła.

 

Najczęściej kotły występują w zakresach mocy dobieranych według klucza danego producenta i nie ma tutaj zależności żadnych czy uniwersalnych przedziałów.

dlatego decyzja podjęta na tym etapie dotycząca mocy kociołka nie będzie nierzadko decyzją ostateczną. Później gdy będzie już Kowalski szukał konkretnego modelu może się okazać że jego "wybranek" nie występuje w wersji o mocy 13KW a np 15 lub 12KW ale do tego wrócimy.

 

skupmy się na samym doborze konkretnej mocy.

Nie możemy tutaj zapomnieć że sam kocioł to nie wszystko.

Jeśli zdecydujemy że to on właśnie będzie ogrzewał nasze 4 kąty musimy odpowiedzieć sobie na pytania dodatkowe czyli jak jest zaprojektowana i będzie lub jest zrobiona; w zależności od tego czy dom nowy czy już użytkowany; nasza instalacja CO.

jednym słowem jej parametry temperaturowe.

O tym jednak się rozwodził nie będę - chcę tylko zasygnalizować problem powiązania kotła z instalacją. czasem słyszymy od instalatora teksty typu damy więcej żeberek lub więcej pętli podłogówki to będzie zapas i będzie można dać większy kocioł żeby mu było łatwiej pracować. Potem z tego rodzą się problem typu za gorąco w domu zbyt wysokie zużycie opału oraz kłoopty z właściwym sterowaniem całym układem.

nadal spora część instalatorów podchodzi do tematu w sposób z poprzedniej epoki kiedy węgiel kosztował 200zł za tonę i można go było marnować w kotle przewymiarowanym i skopanej instalacji.

 

Wracając do mocy

zapotrzebowanie pokazuje nam ile energii potrzebuje nasz budynek maksymalnie. jest to wartość liczona dla konkretnych warunków temperaturowych zewnętrznych i wewnętrznych.

 

przykład

wyliczone zapotrzebowanie wynosi 11,4KW

oznacza to że dla danego obiektu przy temperaturze zewnętrznej -(minus)20stC musimy dostarczyć 11,4KW mocy aby w domu mieć +20stC

 

taka sytuacja występuje w okresie zimowy średnio około 2 tygodni w zależności od strefy temperaturowej w jakiej nasz domek się znajduje.

przez resztę sezonu tej mocy będziemy potrzebowali znacznie mniej.

Pada zapewne w niejednej głowie teraz pytanie

A co jak będzie zimniej??

nowoczesne kotły na ekogroszek mają montowane palniki o mocy wyższej niż moc kotła. Jest ona wyższa nawet o 30%. nie ma więc obawy o to że jak mróz przyciśnie to ciepła zabraknie.

dodatkowym narzędziem jest jeszcze regulacja temperaturą zasilania układu CO.

obecnie nie liczy się instalacji na temperatury wyższe niż 70stC i dla takich parametrów dobiera się moc układu. okresowe podniesienie temperatury na kotle np do poziomu 75stC nie jest niemożliwe a da dodatkowe KW potrzebne w tym najtrudniejszym nieprzewidzianym okresie.

Jeśli więc nie mamy uzasadnionych obaw o jakość wykonania naszego domu lub jego termomodernizacji. nie mamy obaw o prawidłowość wykonania instalacji CO i właściwego dobrania jej mocy i parametrów

To nie ma podstaw do wybierania kotła o wyższej niż założona mocy maksymalnej

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz wróćmy na chwilę do tego jak to się ma do oferty producentów oraz sugestii sprzedawców i instalatorów.

Ta część będzie moją subiektywną oceną i wyrażeniem opinii i nie oznacza że tak jest w kazdym przypadku. Każdy ma prawo się ze mną nie zgodzić ale zastrzegam od razu że nie zamierzam wchodzić tutaj w polemikę na ten temat. To ma być poradnik a nie targowisko :P

 

często Kowalski wchodząc na stronę producenta czyta w opisie danego kociołka że np

kocioł o mocy 15KW ogrzeje powierzchnię do 120m2

kocioł o mocy 25KW ogrzeje powierzchnię do 200m2

 

Jak to się więc ma do tego co pisałem i liczyłem powyżej??

 

Ano moje myślenie jest następujące

 

albo producent obawia się że jego konstrukcja jest niezbyt dobrze przygotowana by podołać ogrzaniu większej powierzchni

albo wychodzi z założenia ze sprzedając większy kocioł zarobi więcej- prosty rachunek ekonomiczny/ Kowalski czyta i widzi muszę kupić na moje 150m2 kocioł 20KW bo takiej mocy u tego producenta jest dedykowany do mojej powierzchni. Płaci zatem o 2-3 tysiące więcej niż powinien i to za sugestię producenta nie do końca odpowiadającą rzyczywistości.

 

Jest jednak grupa producentów i to na szczęście coraz liczniejsza która odważniej ocenia możliwości swoich konstrukcji oferując kotły o mocach np 16KW które są w stanie według ich oferty ogrzać nawet 180-190m2 powierzchni.

dobrze że ten trend jest rosnący.dzięki temu większa ilość użytkowników ma łatwiejsze zadanie przy podejmowaniu trafnych decyzji.

należy przy tym pamiętać że spora grupa Kowalsich o paleniu w kotle na ekogroszek pojęcia nie ma i nie wie czy to co czyta na stronie producenta to prawda czy tylko "prawda marketingowa".(ja również na początku swojej przygody z kotłem na ekogroszek byłem zielony i również padłem ofiarą "prawdy marketingowej")

 

dochodzi jeszcze głos instalatora lub lokalnego sprzedawcy.

brzmi on niejednokrotnie tak:

 

weź Pan większy będzie mu łatwiej pracować jak będzie miał zapas mocy.

lub

proponuję Panu taki to a taki kocioł o mocy X(a potrzebujemy z tego X-a ze 60% wedlug tego co policzone) bo już kilkanaście takich zamontowałem i się świetnie sprawują. niejednokrotnie bywa jednak tak że pan instalator kociołek podłącza, kasę inkasuje i więcej go nie zobaczymy. zatem takie gadanie że się świetnie sprawują bywa mylące.nie oznacza jednak że każdy z zamontowanych kotłów działa źle.

 

zarówno sprzedawca jak i instalator zapominają o najważniejszym(bo liczą dudki z prowizji, lub nie mają wystarczającej wiedzy ), że kocioł ma tym wyższą sprawnośc z im wyższą mocą pracuje.

zatem kupując kocioł przewymiarowany doprowadzamy do sytuacji w której przez większość sezonu pracuje on w bardzo niskim zakresie mocy z kiepską sprawnościa. spalamy przez to więcej opału, wydajemy zatem na opał więcej niż tego wymaga faktyczne zapotrzebowanie naszego domu, niszczymy często nieświadomie kocioł oraz komin, co sprawia że za chwilę będzie konieczna ponowna wymiana kotła a może i remont komina po okresie np 5 lat a nie 10 -ciu

 

oczywiście nie każdy sprzedawca i nie każdy instalator tak postępuje i to również nastraja pozytywnie, że coraz większa rzesza nie tylko liczy kasę ale i wie coraz więcej o tym co montować i sprzedawać by klient był zadowolony i do nich wrócił lub polecił.

Rynek weryfikuje wszystko

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podsumujmy zatem co wyszło z tego ustalania mocy maksymanlej kotła dla Kowalskiego

 

Policzone zapotrzebowanie na ciepło

wiemy jaka szczytowa moc będzie potrzebna do ogrzania domku

wiemy już że rozmawiając z instalatorem i sprzedawcą my dyktujemy warunki

uznajmy zatem że Kowalski ma domek o powierzchni którą ogrzewał będzie 167m2 i stratach ciepła na poziomie 80W/m2

potrzebuje 167x80W=13360W=13,6 KW. zatem szuka kotła o mocy maksymalnej 14KW ponieważ nie jest jeszcze zdecydowany dokładnie jaki model wybrać zakłada sobie że nie kupi kotła o mocy słabszej niż 13KW i wyższej niż 15KW- to na wypadek gdyby kocioł który mu najbardziej odpowiada nie występował w wersji o mocy dokładnie 14KW

 

I do tej pory wszystko szło gładko

teraz się dopiero zaczynają schody ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;) ;)

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4- wybór konkretnego modelu biorąc pod uwagę oczekiwania użytkownika

 

Właśnie OCZEKIWANIA UŻYTKOWNIKA :( :( :(

a na co Kowalski ma zwrócić uwagę?

czynników jest mnóstwo i spróbuję je wymienić chociaż nie gwarantuję że będą wszystkie i nie będą według ważności ułożone

 

- wymiary

- kierunek wylotu spalin

- rodzaj wymiennika

- rodzaj palnika

- rodzaj sterowania

- sposób podawania paliwa

- serwis

- opinie innych użytkowników o modelu branym pod uwagę

- podstawowe paliwo(miał czy ekogroszek)

- łatwość czynności obsługowych

- dostępność i cena części zamiennych

- gwarancja(czas, warunki)

- budowa (jakość i grubość materiałów)

- umiejętności użytkownika w zakresie obsługi takiego kotła.

 

postaram się w odrębnych postach opisać każdy punkt i wskazać ważne moim zdaniem aspekty, które powinien nabywca kotła na ekogroszek pod uwagę wziąć

Edytowane przez TIMON120777
  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wymiary

 

często nie mają znaczenia

równie często mają znaczenie priorytetowe np ze względu na ciasną bądź niską kotłownię.

 

przy ciasnej lepiej wybrać kocioł z wymiennikiem poziomym, gdyż są one zazwyczaj dużo smuklejsze, płytsze i wyższe. zajmą więc mniej miejsca po szerokości.

przy kotłowni niskiej lepiej wybrać kocioł z wymiennikiem pionowym, będzie dużo niższy i bez problemu wykonamy przyłacze. tutaj należy jednak dodatkowo pamietać aby sprawdzić czy wystarczy nam miejsca nad kotłem na obsługe. przy kanałach pionowych w większości konstrukcji jest potrzeba oprócz odkręcenia górnej wyczystki również czyszczenia od góry. chociaż są konstrukcje które mają specjalne prowadnice czyszczące kanały pionowe.

 

część użytkowników ignoruje ten aspekt wyboru i potem zdarza się że aby wykonać niezbędną naprawę np. ślimaka trzeba rozbierać pół kotła lub wywalać np dziurę w ścianie.

nie ignorujcie wymiarów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kierunek wylotu spalin

 

często w przypadku zwłaszcza nowych domów stawiane są kominy systemowe bądź z różnego rodzaju wkładami. mamy zatem sytuację, w której dziura w kominie jest pierwsza niż kocioł w kotłowni. powstaje zatem problem z podłączeniem i należy ograniczyć poszukiwania do modeli które będą miały czopuch na takiej wysokości aby umożliwić poprawne podłączenie do komina.

część kotłów w takim przypadku odpadnie z listy wyboru. nie należy się jednak poddawać. szukajcie producentów którzy oferują i to coraz częściej bez dodatkowej dopłaty wylot z dowolnej strony(bok tył góra)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rodzaj wymiennika

 

tu z decyzją bywa różnie.

jeden lubi córkę a drugi teściową

 

a poważnie to każde z rozwiązań ma wady i zalety.

podejdźmy do tego najpierw od strony sprawności procesu spalania i wymiany ciepła w kociołku a potem od strony wygody obsługi.

 

A strona "sprawnościowa"

według tego, czego nauczyłem się od mądrzejszych od siebie, w przypadku wymiennika pionowego następuje mniejsze zanieczyszczanie jego powierzchni, spora część substancji lotnych ze spalin osiada co prawda na ściankach wymiennika ale spora spada na dno gdzie łatwo można ją wygarnąć poprzez wyczystki boczne(lub przednią). wymiennik pionowy "zarasta" wolniej, wolniej spada sprawność wymiany.często producenci stosują zawirowywacze spalin. wtedy brud osiada na nich co sprawia że sprawnośc spada jeszcze wolniej. zawirowywacz nie jest połączony z płaszczem wodnym kotła, nie bierze udziału w wymianie ciepła więc jego zabrudzenie nie obniża sprwności. zawirowywacz ma inne zadanie ale to nie miejsce i czas by o tym pisać. jak ktoś chce znależć wiedzę na ten temat znajdzie sposób, a jak nie chce znajdzie powód :P

półki poziome są za to doskonałym parkingiem dla całego "syfu" ze spalin. zarastaja dość szybko co powoduje spadek sprawności wymiany.

tu również niektórzy producenci stosują zawirowywacze.

 

B wygoda obsługi

pomijając niektóre konstrukcje posiadające specjalne prowadnice czyszczące większość kotłów z kanałami pionowymi czyści się trudniej. trzeba odkręcić jedną lub czasem nawet dwie górne wyczystki, zgarnąć wszystko z kanałów pionowych w dół. następnie poprzez wyczystkę boczną lub z przodu po odsunięciu popielnika(jedna znana mi konstrukcja) wygarnąć zawartość na zewnątrz. czynność wykonywana rzadziej niż w przypadku wymiennika poziomego ale wymagająca więcej czasu i gimnastyki. nie zawsze da się to zrobić w 5 minut.

półki pionowe to połączenie z czyszczeniem tylko przez drzwiczki znajdujące się z przodu kotła. czyszczenie łatwe i szybkie ale ze względu na budowę i sposób osiadania zanieczyszczeń zdecydowanie wymagają częstszego przyłożenia ręki.

 

tutaj dygresja na podstawie własnych doświadczeń

posiadam kocioł z kanałami pionowymi. przy każdym zasypie czyszczę komorą spalania. części pionowe wymiennika znajdujące się za komorą spalania czyszczę raz na miesiąc lub dwa miesiące.

miałem jednak do czynienia z kotłem z półkami poziomymi. postanowiłem więc wyczyścić taki kocioł na próbę i zajęło mi to 5 minut. dużo łatwiejszy dostęp i wygoda czyszczenia.

wiem juz że mój kolejny kociołek będzie miał półki poziome - skoro i tak czyszczę komorę spalania przy każdym zsypie to 5 minut więcej da mi komfort w postaci braku konieczności zabawy z kluczami, śrubami, wyczystkami i cała niepotrzebną gimnastyką.

 

oczywiście ostateczny wybór pozostawiam Kowalskiemu.

Tylko niech się nie zachwyci łatwością czyszczenia półek poziomych i nie zapomni o wysokosci kotłowni

coby mu taki kocioł do niej sie zmieścił :D :D :D

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rodzaj palnika

 

tutaj to już jest naprawdę różnie.

zacznę więc od wymienienia kilku podstawowych rodzajów

 

zwykła retorta okrągła "fajka"

retorty okrągłe obrotowe , z różnego rodzaju sposobami obracania

palniki prostokątne żeliwne tzw 2 generacji do spalania paliw gorszej jakości, miału oraz mieszanek różnych paliw

palniki rynnowe

 

teraz Kowalski musi sobie zadać pytanie co będzie jego podstawowym paliwem i pod tym kątem sprecyzować swoje oczekiwania w stosunku do palnika.

jeśli zatem ma on dostęp do dobrej jakości ekogroszku może śmiało postawić na palnik podstawowy czyli retortę fajkową

jeśli chce np palić miałem lub ekogroszkami o dużej spiekalności które w zwykłej retorcie potrafią się zawieszać i blokować proces spalania może postawić na palniki żeliwne, które lepiej sobie radzą z tego typu paliwami. podobnie jak palniki rynnowe, gdzie nie ma obawy o zaklinowanie się spieków ponieważ inaczej w nich przebiega proces dystrybucji opału i usuwania popiołu. opał trafia na palnik z jednej strony a popiół i ewentualne spieki są przez nowe dawki opału przesuwane na przeciwległą stronę palnika i tam spadają do popielnika.

 

Trzeba jednak pamiętać również o właściwym doborze palników do mocy kotłów. część producentów nie przywiązuje do tego wagi i potrafi np do kotła o mocy 15-20KW wstawić palnik żeliwny typu brucer o mocy 40KW. istotne jest zatem aby pamiętać o tym i sprawdzić przed zakupem. później może już tylko pozostać pogodzenie się z faktem posiadania niedopasowanego palnika lub zająć się jego modyfikacjami ale na to nie każdy ma czas chęci i umiejętności

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rodzaj sterowania.

 

najpierw podział na 2 podstawowe grupy

sterowniki dwustanowe

sterowniki "automatyczne"- oparte na różnego rodzaju algorytmach(PID Fuzzy Logic itp itd..)

 

teraz Kowalski stawia sobie pytanie pierwsze. jak chce sterować procesem spalania- to jest najważniejsza funkcja sterownika właśnie POPRAWNE PROWADZENIE PROCESU SPALANIA

reszta to dodatki mniej lub bardziej potrzebne, czasem niepotrzebne wcale.

 

jeśli zatem użytkownik ma pojęcie o prowadzeniu procesu spalania, potrafi ustawić skład mieszanki tak by wizualnie osiągnąć przyzwoite efekty tych zabiegów czyli popiół bez niedopalonego węgla i spieków, może wybrać sterowanie dwustanowe.

znam użytkowników którzy przerobili kilka-kilkanaście może nawet różnych sterowań i na podstawie swoich doświadczeń i prowadzonych porównań twierdzą z dużą dozą racji że prowadząc kocioł w trybie dwustanowym osiągają najlepsze wyniki w postaci ilości ciepła uzyskanego podczas spalania i ilosci spalonego opału.

Poprawnie wyregulowany ster może pozwolić na oszczędnosci opału w stosunku do sterownika automatycznego- nie łudźmy się jednak - nie będą to ilosci w okolicy tona mniej na sezon.

 

jeśli użytkownik nie czuje się na siłach by samemu dobierać parametry czasu podawania przerwy oraz ilości dostarczanego do procesu spalania powietrza,

nie potrafi tego robić ponieważ to będzie jego pierwszy kontakt z kotłem na ekogroszek

lub gdy po prostu woli pomimo iż potrafi aby sterownik dobierał je sam,

proponuję wybór sterownika automatycznego

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rodzaj sterowania cd

 

teraz trochę o funkcjach dodatkowych które czasem są bez znaczenia a czasem są wręcz niezbędne

chodzi o to aby nie okazało się już po zakupie kotła że nie będziemy w stanie sterować całą naszą instalacją za pomocą dostępnego w nim sterownika.

 

jeśli nasza instalacja jest prosta czyli układ do grzania CWU oraz CO oparte na kaloryferach w całości to wystarczy nam podstawowa wersja wielu sterowników oferująca jedynie sterowanie pompami co i cwu

 

jeśli jednak nasz układ jest mcniej rozbudowany, posiadamy podłogówkę, czasem oddzielne obiegi np do ogrzewania każdego piętra osobno, zawory n-drogowe z siłownikami, pompy mieszające i cyrkulacyjne wskazane jest aby rozejrzeć się za sterownikiem który będzie to w stanie obsłużyć, lub w ostateczności takim który posiada możliwość rozbudowy aby podłączyć do niego moduły sterujące potrzebnymi nam podzespołami.

 

o ile w pierwszym przypadku wybor rozbudowanego sterownika nie będzie w niczym przeszkadzał- najzwyczajniej dostępne funkcjonalności nie zostaną wykorzystane

o tyle w drugim wybór sterownika zbyt ubogiego może doprowadzić nawet do sytuacji że będziemy zmuszeni dokupić oddzielne sterowanie by całość instalacji funkcjonowała poprawnie

 

 

nie jest również bez znaczenia łatwość obsługi takiego sterownika oraz dopasowanie go do stylu życia mieszkańców.

 

osoby zatem prowadzące usystematyzowany tryb życia, mające pracę w stałych godzinach mogą mieć inne oczekiwania od sterownika swojego kotła niż osoby często wyjeżdżające służbowo, czasem nawet na kilka dni.

decydując się na kocioł na ekogroszek mogą mieć obawy o pozostawienie go bez nadzoru. dla nich ale również dla tych co systematyczny tryb zycia prowadzą ale np cenią sobie dużo wyżej salon niż wizytę w kotłowni celem kontroli swojego kociołka dobrym rozwiązaniem jest funkcjonalnośc w postaci zdalnego dostępu do sterownika przez internet.

jest już kilka modeli które taką możliwość oferują i z tego co mi wiadomo kolejni producenci popełniają mnej lub bardziej zaawansowane prace w tym kierunku aby dostęp przez sieć do sterowników swoich wprowadzić

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sposób podawania paliwa

 

ja znam dwa-

ślimakowy

tłokowy

jakie są wady i zalety obu rozwiązań???

 

z tłokiem nie miałem nigdy do czynienia więc nie potrafię podać argumentacji która będzie podparta wiedzą praktyczną.

ograniczę się więc do tej którą nabyłem czytając fora.

 

stały czas podawania- można uznać za zaletę ale i wadę- w przypadku węgli spiekających może powstać problem z właściwą regulacją aby obniżyć spiekanie

sposób podawania paliwa jest tak skonstruowany że występują niższe opory niż przy ślimaku- niewątpliwie zaleta

wyższa bezwaryjność - zaleta

czasem tłok nie pracuje jak trzeba nie cofa się lub nie otwiera do końca ale tutaj nie nalezy problemu upatrywać w konstrukcji podajnika a raczej w ustawieniu właściwym sterownika.

nie wiem jak z korozją w tego typu podajnikach :(

niestety po dalszą wiedzę odsyłam do konkretnych wątków

Wolę tak niż bzdur napisać i potem je prostować.

 

podajnik ślimakowy

wyższe opory przy podawaniu opału - możliwe zrywanie zawleczki - ale tu wpływ ma również jakość i wilgotność opału nie tylko sama konstrukcja podajnika. jeśli opał o właściwej granulacji i bez niespodzianek typu deski gwoździe czy kawałki metalu to pracować będzie bez zrywania zawleczki sezonami całymi

ślimaki stalowe korodują - w tempie zależnym odo warunków w jakich muszą pracować. im bardziej wilgotny opał tym szybciej.

ślimaki żeliwne są trwalsze ale one z kolei się wycierają. na swoim przykładzie mogę podać że po 3 pełnych sezonach i ropoczętym 4-ym na razie wszystko działa i nie widać od strony zsypu w koszu ani w palniku nadmiernego zużycia

w pełni regulowany czas podawania paliwa co pozwala w przypadku węgli spiekających lepiej ustawić parametry spalania.

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

serwis

 

tutaj należy zadać sobie pytanie podstawowe

 

do czego nam ten serwis potrzebny??

 

czy do regulacji kotła??

czy do wymiany lub naprawy wadliwych części??

 

serwisant zapewne przyjedzie aby uruchomić i wstępnie wyregulować kocioł ale warto sprawdzić czy taka usługa nie jest płatna przypadkiem. nawet jeśli będzie darmowa to kolejne wizyty zapewne już nie, a regulacja sterowników czasem nie jest prosta.

zwłaszcza dla Kowalskiego, który jak pisałem wcześniej może o paleniu mieć mgliste pojęcie.

tutaj niestety dochodzi jeszcze kwestia sposobu pisania instrukcji obsługi zwłaszcza strowników. z tego co pamiętam tylko w jednej widziałem dość szczegółowy sposób prowadzenia procesu regulacji parametrów. w pozostałych było zazwyczaj pięknie brzmiące zdanie w stylu. aby prawidłowo wyregulować proces spalania należy wprowadzić własciwe parametry czasu podawania, przerwy podawania oraz mocy nadmuchu. za niewłaściwe ustawienie parametrów sterownika i uszkodzenia kotła z tego wynikające producent nie ponosi odpowiedzialności. lub coś w tonie równie uprzejmym i pokazującym gdzie nas użytkowników mają producenci kotłów.

 

zatem moim zdaniem do regulacji kotła serwis nam jest zbędny.

musimy zadbać jedynie albo aż o to, aby instalator właściwie kocioł ustawił, wypoziomował i jego i palnik oraz porządnie uszczelnił połączenie palnika z kotłem i w wielu przypadkach również sam palnik. niestety nie wszyscy instalatorzy o tym wiedzą i pamiętają a często wystarczy przeczytać DTR kotła

 

PS do tej części

zerknąłem na strony serwisów kilku producentów. niektórzy nawet za pierwsze uruchomienie każą sobie słono zapłacić

 

naprawy

a cóż się może zepsuć?

 

zerwana zawleczka- wymiana we własnym zakresie minimalnym nakładem kosztów i czasu- serwis skasuje bo to nie wada kotła. jedyny wyjątek to

powtarzające się notorycznie zrywanie będące efektem niewłaściwego wykonania rury podajnika bądź skrzywienia ślimaka. ewentualnie w przypadku podajników tłokowych niewłaściwe spasowanie alementów mechanizmu tłokowego- odsyłam do konkretnych watków.

 

awaria kondensatora w silniku motoreduktora lub wentylatorze. serwis przyjedzie ale podobnie jak z zawleczką słono sobie policzy za wymianę i dojazd. koszty kondensatorów to kilkanaście złotych i można je wymienić samemu lub przy pomocy zaprzyjaźnionego elektryka lub sąsiada.

 

ślimaki i palniki są dość trwałymi częściami i wytrzymują do końca gwarancji bez uszkodzeń więc serwis jak przyjedzie i dokona naprawy lub wymiany to również nie za darmo jak w powyższych przypadkach.

 

podobnie z awariami sterowników. w tym przypadku zazwyczaj wymagany jest demontaż i wysłanie do producenta sterownika, chyba że w okresie gwarancyjnym. podejrzewam jednak że i w czasie gwarancji łatwiej i szybciej wysłać uszkodzony sterownik pocztą niż czekać na serwis.

ja miałem taką awarię sterownika. zadzwoniłem do producenta sterownika a nie kotła. opisałem problem i firma najpierw wysłała mi drugi egzemplarz prosząc abym po zainstalowaniu i sprawdzeniu czy działa odesłał im swój uszkodzony. nie będę podawał nazwy firmy by nie robić reklamy ale moim zdaniem to rozsądne podejście do tematu.

 

podsumowując

kotły na ekogroszek są urządzeniami o dość niskiej awaryjności a naprawy eksploatacyjne są na tyle proste i kosztowo niezbyt obciążające kieszeń uzytkownika że odległość serwisu nie powinna wpływać znacząco na podjęcie decyzji o wyborze danego producenta.

 

nie zachęcam jednak do całkowitego ignorowania problemu. warto skorzystać z wyszukiwarki i poczytać sobie opinie o serwisach firm kotlarskich.

można się przy okazji dowiedzieć sporo o jakości wykonania i poziomie awaryjności ich produktów.

efekt moze być taki że zrezygnujemy z zakupu modelu producenta X pomimo iż serwis jest mobilny i szybko reaguje a to za sprawą wysokiej usterkowości ich produktów. coż mi bowiem po tym że serwisant zjawi się w ciągu 24-48 godzin gdy będzie u mnie stałym gościem i zamiast cieszyć się w miarę bezobsługowym kotłem będę zmuszony dogrzewać się źródłami awaryjnymi czekając na miłego pana z serwisu......

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

opinie innych użytkowników o modelu branym pod uwagę

 

nawiązanie do tego było w poście poprzednim w odniesieniu do serwisu.

 

proszę jednak szukać długo i dokładnie

zdarzają się bowiem fora gdzie dość mocno działają lobby niektórych producentów a moderatorzy nie dbają za bardzo ani o kulturę dysusji ani o to co kto w postach umieszcza. można zatem przeczytać mnóstwo opinii zachwalających jedne a szkalujące inne produkty i to zupełnie bezpodstawnie.

 

warto również zrobić wywiad w swojej okolicy

być moze znajdzie się jakiś niedaleki sąsiad posiadający interesujący nas kocioł i uda nam się zobaczyć go na żywo. obejrzeć jak pracuje i jak wygląda jego obsługa. to często pomaga podjąć ostateczną decyzję lub w ostatniej chwili zmienić zdanie zanim się w jakiś kłopotliwy produkt wpakujemy na kilka sezonów

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podstawowe paliwo(miał czy ekogroszek)

 

napisałem miał czy ekogroszek ale niektórzy mają możliwość wykorzystania zarówno mieszanek obu tych paliw jak równiez mieszanek miału lub ekogroszku z pelletem, ziarnem owsa czy zrębkami lub trocinami. tutaj jednak zalecam ostrożność w doborze proporcji. klasyczne podajniki w kotłach retortowych nie zapewniają pełnej separacji paliwa pomiędzy palnikiem a zasobnikiem. trzeba więc z głową dobierać skład mieszanki aby uniknąc zagrozenia w postaci zapłonu opału w koszu zasypwym. moi bardziej doświadczeni koledzy testując mieszanki paliw sugerują najczęsciej proporcje 60%(eko lub miał) 40% innego opału(owies , pellet, zrębki)

dodatkowa zaleta mieszania np eko z owsem to obniżenie spiekalności takiej mieszanki - oczywiście nie uda się zejść do zera gdy ekogroszek wysoko spiekający ale pozwoli na spalenie tak aby spieki nie były zbyt duże i nie blokowały palnika.

 

zatem wracając do pytania o podstawowe paliwo chociaż było o tym przy palnikach

 

wybierając eko wystarczy palnik podstawowy, chcąc palić palwami "trudnymi" lub mieszankami wybierajmy palniki lepiej do tego przystosowane.

odsyłam do postu traktującego o palnikach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

łatwość czynności obsługowych

 

kolejny aspekt nie bez znaczenia dla Kowalskiego.

trzeba określić czego się spodziewamy od strony obsługi

 

cóż bowiem jeśli wybierzemy kocioł który nam odpowiada pod kątem omówionych wcześniej czynników ale np będzie miał małej pojemności popielnik lub zasobnik i okaże się że albo musimy biegać co chwilę dosypywać opału albo wygarniać popiół.

według mnie idealne jest aby popielnik był w stanie pomieścić ilość popiołu z jednego zasypu. chociaż znam użytkowników mających kotły z prawdziwymi kraterami gdzie zasyp 180dm3 opału zapełnia popielnik w mniej niż połowie i to nie jest kłopotem.

 

dalej czyszczenie o którym też już pisałem.

jak ktoś lubi i mu nie przeszkadza że musi rozkręcać czyścić i potem zakręcać wyczystki to wymiennik pionowy nie będzie przeszkodą. jak ktoś chce spędzać minimum niezbędne to może lepiej płki poziome- fakt częściej ale dużo szybciej.

jak często i na długo opuszczamy lokum i nie chcemy by nasze drugie połowy brudziły sobie łapki zwróćmy uwagę czy wielkość kosza zasypowego pozwoli nam spokonie wyjechać na 4-5 dni w duże mrozy bez obawy że braknie opału.

 

część tematów zaczyna się powtarzać ale to świadczy jedynie o tym że całość jest ściśle powiązana i nie można traktować wyboru kociołka tylko uwzględniając jeden aspekt. w końcu robimy to na ładnych parę lat.

 

zatem wracamy i do sterowania i do paliwa i kółko się powoli zaczyna zamykać.

może się więc okazać że będziemy mieli trudny orzech do zgryzienia nim się na konkretny kociol zdecydujemy.

nie daj boże żeby kolor nie pasował :P :P :P

  • Zgadzam się 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dostępność i cena części zamiennych

gwarancja(czas, warunki)

 

te dwa zagadnienia połącze gdyż są częściowo zależne.

 

te podstawowe czyli zawleczki i kondensatory kosztują niewielkie pieniądze i są dostępne w pobliskich sklepach z branży.

nie podlegają wymianie gwarancyjnej jako części eksploatacyjne więc trzeba brać pod uwagę ich wymianę za własne pieniążki

 

gorzej gdy posypie się np ślimak lub cały palnik a już po gwarancji.

na szczęście również te części sa dostępne czy to w sklepach czy serwisach internetowych ale koszty sa już dużo wyższe.

ślimak stalowy kosztuje w okolicy 150zł żeliwny dwukrotnie więcej.

jak zajedziemy palnik to zapłacimy nawet w okolicy 2tys zł.

tutaj się kłania troska o właściwą jakość opału która pozwoli uchronić zarówno kocioł jak i układ kominowy przed zbyt szybkim zużyciem lub zniszczeniem i obniży koszty eksploatacyjne.

producenci bronią się przed uznawaniem reklamacji tych części gdyż są drogie. mozemy mieć kłopot z uznaniem reklamacji ale nie w przypadku stwierdzenia np wady w postaci niewłaściwego odlewu, czy skrzywienia ślimaka np w fazie produkcji. takie wady jak najbardziej warto reklamować w okresie gwarancji.

 

Niektórzy użytkownicy decydują się na zakup kotła który im przypadł do gustu ze standardowym sterownikiem aby potem wymienić go na bardziej im odpowiadający. należy do dobrze przemyśleć. dobry sterownik będzie kosztował nawet ponad 1000zł a zalety jego stosowania mogą nie dać tyle pozytywnej wartości aby się inwestycja zwróciła. czasem lepiej dopłacić 200-300zł do modelu z lepszym sterowaniem niz inwestować w nie samodzielnie. sterownik kupiony wraz z kotłem najczęściej jest juz wstępnie zaprogramowany do pracy w danym połączeniu. kupiony na wolnym rynku będziemy często musieli ustawiać od zera i może się okazać że zadanie nas przerośnie.

ale uwaga może się okazać że po wymianie sterowania we własnym zakresie producent będzie miał zastrzeżenia że układ nie jest juz w całości jego dziełem i awarie mogą występować z winy użytkownika.

 

gwarancje są udzielane na różne okresy jeśli chodzi o podzespoły oraz wymiennik i warto się z nimi zapoznać przed zakupem aby nie być potem niemile zaskoczonym ze trzeba zapłacić za coś co w naszym przekonaniu powinno być za darmo.

 

nie bądźmy więc mądrzejsi od innych i nie wstydźmy się czytać zarówno gwarancji jak i instrukcji. często padają na forach pytania i prośby o pomoc i widać z nich że użytkownik nie zadał sobie trudu przeczytania wyżej wymenionych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

budowa (jakość i grubość materiałów)

 

teraz to o co toczą się spory na forach przeróżnych czyli czy grubszy znaczy lepszy itd itp....

 

więc na chłopski rozum tak ale czy aby na pewno?

tak naprawdę to nie grubość świadczy o największej zalecie kotła czyli wysokiej sprawności ale konstrukcja wymiennika. w zależności od tego jaka jest powierzchnia wymiany i jaka prędkość spalin zmienia się też sprawność kotła czyli to na czym nam zależy.

normy określają również minimalną grubość użytych materiałów. a różnice między nimi nie są na tyle ważne z punktu widzenia sprawności co raczej z punktu widzenia trwałości kotła. grubszą blachę dłużej rdza toczyć będzie a różnica w grubości 1mm to niewielka zmiana sprawności wymiany bo tylko w okolicy 1%. bardziej zatem na grubości ścianek wymiennika powinno zależeć niedbaluchowi co będzie tylko sypał i wybierał rzadko czyścił i nie zwracał uwagi na jakość i wilgotność opału.

I tutaj znów nie do końca ponieważ spawając grubszą blachę powstają większe naprężenia które sprawiają że w miejscach spawu wystąpi większe ryzyko korozji niż w przypadku blachy cieńszej

Kowalski dbający i systematyczny będzie się cieszył długie sezony z kociołka o cieńszych blachach bo będzie o niego dbał i nie zajeździ tylko będzie eksploatował.

warto również poczytać różne publikacje na temat róznic pomiędzy kotłami stalowymi a żeliwnymi. nie będę tutaj rozwijał tego tematu ponieważ moja wiedza o wymiennikach żeliwnych jest iuzoryczna a po co pleść bzdury???

 

 

 

poza wymiennikiem są jeszcze podzespoły jak zespół podajnika z silnikiem przekładnią, ślimakiem i wentylatorem.

Tutaj zazwyczaj producenci stosują mniej lub bardziej pasujące do kotła gotowe zestawy często sprawdzone w innych konstrukcjach. i nie należy się obawiać jakiejś tandety.

wyjątki stanowić mogą błędy montażowe lub konstrukcyjne, wady produkcyjne podzespołów lub pójście niektórych "producentów" po taniosci ale takich szybko weryfikuje rynek i fora internetowe.

warto również zwrócić uwagę na detale jak choćby jakość malowania, spasowania drzwi i wyczystek czy wygląd widocznych spawów.

można z tych obserwacji również co nieco o jakości produktu się dowiedzieć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

umiejętności użytkownika w zakresie obsługi takiego kotła.

 

ten aspekt sprawy podzieliłbym na 2 części

 

A umiejętności związane z obsłygą samego kotła i posiadane doświadczenie

B umiejętności związane z poprawnym prowadzeniem i kontrolą procesu spalania(obsługa sterownika)

 

Ad A

dla użytkownika, który nie miał wcześniej styczności z kotłem na ekogroszek i wogóle z kotłem na paliwo stałe w zasadzie osługa zaczyna się od poznawania i nabywania nawyków i przyzwyczajeń.

tutaj wybór będzie utrudniony ze względu na brak możliwości porównania dotychczasowych doświadczeń. Kowalski nie będzie wiedział czy woli kocioł z półkami poziomymi czy z kanałami pionowymi za komorą spalania. jeśli chce mniej czasu i rzadziej spędzać przy kotle kanały pionowe będą lepszym rozwiązaniem. czyszczenie co miesiąc lub rzadziej a bierząca obsługa sprowadzona jedynie do zasypania opału i wygarnięcia popiołu. jeśli Kowalski będzie miał więcej zapału wybierze półki poziome- będzie je czyścił częściej ale szybko np przy każdym zasypie opału przed opróżnieniem popielnika.

 

Kowalski, który już z kotłami do czynienia miał, będzie szukał albo takiego jaki miał do tej pory ponieważ mu sposób jego obsługi odpowiadał, bądź zupełnie innego ponieważ dotychczasowy był w obsłudze uciążliwy np ze względu na złe dopasowanie wymiarów do warunków w kotłowni lub inne oczekiwania użytkownika

 

 

pozostałem aspekty dotyczące obsługi czyli ewentualne drobne naprawy typu zerwana zawleczka czy wymiana kondensatora są identyczne niezależnie od rodzaju kociołka i nie warto się nad nimi rozpisywać

 

Ad B

w temacie prowadzenia procesu spalania jest trochę inaczej.

 

Kowalski bez doświadczenia lepiej jeśli wybierze sterowanie bardziej bezobsługowe- automatyczne. tutaj cała gama sterowników z PID FL czy jeszcze innymi algorytmami prowadzącymi spalanie w sposób automatyczny i ciągły. tutaj należy jednak zapoznać się z publikacjami na temat sterowników branych pod uwagę ponieważ nie wszystkie sa łatwe w ustawianiu i obsłudze przynajmniej na poczatku zwłaszcza dla osób niekoniecznie lubiących zabawy z urządzeniami tego typu.

jeśli jednak użytkownik bez doświadczenia w paleniu ma zapał i chęć zdobywania wiedzy może wybierać w całej gamie sterowników dwustanowych również.

należy jednak pamiętać, o czym pisałem wcześniej by wybrane sterowanie obsługiwało nasz układ CO w całości jeśli oczywiście się da.

 

 

Kowalski z doświadczeniem w tej materii ma ułatwione zadanie.

wie już czego chce od sterownika i jakich funkcjonalności mu potrzeba. tutaj jest już chyba tylko kryterium dopasowania do potrzeb indywidualnych. znam uzytkowników doświadczonych którzy przepuścili już przez swoje kotłownie kilka jeśli nie kilkanaście sterowań różnego typu i wiedzą że dla nich sterownik dwustanowy jest najlepszym wyborem. dla innych większe znaczenie miec będa funkcjnalności czysto komfortowe jak np dostęp do sterownika przez sieć.

Tutaj nie widzę potrzeby doradzania ponieważ każdy kto ma doświadczenie potrafi sprecyzować swoje oczekiwania odnośnie sterowania procesem spalania i całym układem CO+CWU

 

Prosze jednak pamiętać niezależnie od tego co Kowalski przeczyta pozytywnego lub negatywnego o danym sterowaniu lub czynnościach obsługowych, że wybór ostateczny ma odpowiadać jemu właśnie.

Przecież coś co jest dobre dla jednych może innym nie odpowiadać ale nie oznacza od razu że jest z zasady niedobre czy niepoprawne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Krótkie podsumowanie całosci

 

proces wyboru kotła nie może być zepchnięty do poziomu szczęśliwego trafu lub wyboru innych.

jest to decyzja na kilka kilkanaście lat i ma służyć zarówno komfortowi cieplnemu użytkowników jak i komfortowi obsługi "palacza"

 

warto więc poświecić na proces decyzyjny więcej niż dzień czy dwa - niektórzy szukają miesiącami - czasem warto poczekać jeśli terminy nie gonią lub planujemy zakup z zapasem czasowym a nie w ostatniej chwili.

 

Poświęćmy więc czas na to by dokładnie określić wszystkie oczekiwania jakie pokładamy w tym urządzeniu abyśmy chwilę po jego zakupie nie zaczęli tego dnia naszego życia przeklinać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na koniec prośba do kolegów, którzy poświęcili swój czas na przeczytanie tych wypocin, aby wysłali mi na PW sugestie i uwagi dotyczące popełnionego poradnika.

 

Proszę o nie wpisywanie ich w tekst wątku ponieważ chcę aby pozostał w takiej formie i był łatwy do przeczytania w całosci nawet przez tych najmniej cierpliwych

 

Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i uwagi nawet najbardziej krytyczne. moim zamierzeniem jest aby poradnik naprawdę pomógł "Kowalskiemu" a każda ważna informacja w nim zawarta w jakiś sposób go do tego przybliży.

otrzymane sugestie zostaną zebrane w jakąś sensowną całość i w nim zawarte przy nieocenionej pomocy Admina Marcina

 

wszystkim którzy poświęcili swój czas na przeczytanie tego tematu dziękuję i życzę dokonania tylko trafnych wyborów

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przez Navigare
      Witam wszystkich Forumowiczów. Chciałem prosić o porady związane z modernizacją centralnego ogrzewania w domu moich Dziadków. Jest to budynek w kształcie kostki z lat 70’tych z piętrem, płaskim dachem oraz niską piwnicą z cegły dziurawki o powierzchni grzewczej około 100m2. Budynek ten nie przechodził termomodernizacji, zostały jedynie kilka lat temu wymienione okna na PCV (trójszybowe). Muszę pilnie ruszyć z inwestycją bo aktualny piec zasypowy już przecieka i komin nadaje się do remontu (jest nieszczelny).
      W domu mieszka sama moja Babcia, która nie jest już w stanie zejść do piwnicy, musi więc być rozwiązanie możliwie samoobsługowe. Do Babci przychodzi dwa razy w tygodniu osoba która jej pomaga i jest w stanie podłożyć do pieca, ale są też okresy kiedy Babcia ma pobyt w szpitalu i wtedy ok 3 tygodni nie ma w domu nikogo, a trzeba grzać żeby utrzymać temperaturę.
      Powyższe wskazuje na konieczność zastosowania pelletu – w miejscowości (wieś w okolicy Łosic/mazowieckie) brak gazu ziemnego (niby ma być za 2-3 lata), a ogrzewanie LPG czy olejem opałowym nie wchodzi w grę z uwagi na koszty. Zastanawiam się jeszcze na ekogroszkiem, ale tu nie wiem jak poradzić sobie w okresie kiedy do domu nikt nie będzie zaglądał przez 3 tyg. – ja mieszkam ponad 130km stamtąd i nie bardzo jest ktoś kogo można zatrudnić do dosypywania ekogroszku do podajnika.
      Z tego co czytałem na tym forum o piecach na pellet, to rozwiązanie to daje możliwość zdalnego rozpalenia pieca oraz przy zastosowaniu odpowiedniego zasobnika można nawet 1 miesiąc mieć bezobsługowego palenia. Czy tak jest w rzeczywistości i ile taki piec może kosztować? Mam dość ograniczony budżet (nawet mimo dopłat z programu czyste powietrze – z którego latem planuję jeszcze zrobić termomodernizację) – ale chcę maksymalnie ułatwić sprawę palenia.
      Zrobiłem szybką kalkulację:
      http://cieplowlasciwie.pl/wynik/4hzt
      I wychodzi, że piec 16kw będzie wystarczający – czy mogę prosić o wskazanie najbardziej optymalnego koszt/niezawodność modelu na pellet, bo ekogroszek jak rozumiem, to max tydzień – chyba żeby zrobić bufor z grzałkami i wtedy utrzymywać temperaturę minimalną – ale czy to będzie optymalne.
      I jeszcze kwestia komina – kominiarz radzi zrobić wkład z kwasówki za ok 400zł mb bez frezowania i 450 z frezowaniem (ok 7 metrów) – czy to dobra cena? Alternatywnie od 520zł wkład ceramiczny pod ekogroszek.
       
    • Przez damianp75
      Witam.Kupiłem mały domek i potrzebuję pomocy w wyborze kotła.
      To wynik wyliczeń    http://cieplowlasciwie.pl/wynik/4k1q
      Instalacja już w domku była.Rurki stalowe 3/4 i 0.5 cala.Grzejniki aluminiowe.Bojler pod piec jest chyba 100l i stoi jakiś śmieciuch.W starym domu paliłem w piecu Defro Optima Komfort GS z elektronicznym miarkownikiem ciągu i to się nie zle sprawdzało.Co byście polecili , jaki nowy kocioł kupić żeby w miarę komfortowo i ekonomicznie palić.Przyłącza gazowego a nawet nitki w drodze brak.
    • Przez Qurter
      Witam otóż mam możliwość podłączenia się do gazu i postanowiłem z tego skorzystać. Z tym, że nie wiem jaki kocioł wybrać itd. Czy moglibyście mi pomóc? Bo na kotłach zupełnie się nie znam, a nie chciałbym wtopić pieniędzy. 
      Od siebie dodam, że posiadam 200m dom plus piwnica i poddasze. Dom nie jest ocieplony. Aktualnie palę drewnem i węglem. 
    • Przez Lucjan92
      Witam. Posiadam dom z lat 70-tych. W tym roku z przyczyn finansowych nie dokończyłem remontu i docieplenia.
      Kocioł który mam (Górno-dolne spalanie) zużywa duże jak na mój dom ilości opału i trudno mi go opanować. Szkoda mi czasu traconego w kotłowni.
      Bardzo mi się spodobał kocioł MPM DS i chce wejść w jego posiadanie drogą kupna.
      Z moich wyliczeń na http://cieplowlasciwie.pl potrzebuje ok 12-14kW kotła a, po skończonym dociepleniu już 8 kW.
      Po wchłonięciu  wiedzy o ekonomicznym spalaniu i czytaniu forum  mym chlopskim mysleniem najsensowniej będzie wziąć kocioł 12kW, a po ociepleniu wyłożyć szamotem ruszt do potrzeb i moge więcej sobie w komorę załadowczą sypnąć, co powinno na dłużej wystarczyć.
      Ale jak to wyglądać będzie z ekonomicznego punktu?
      Czy przewymiarowany wyłożony szamotem piec zużyje podobną ilość co dobrany właściwie? Mówimy o sytuacji po ociepleniu. Czy ograniczony 12kW spali mi tyle i tak efektywnie co 10kW?
      PS. Ktoś mógłby doradzić jakie dodatki do tego pieca się sprawdzają?
      Miarkownik elektroniczny czy mechaniczny? (Podoba mi się bardziej elektroniczny)
      Co ewentualnie się jeszcze przydaje przy takim piecu? Jestem zielony w tym temacie bo to pierwszy sezon grzewczy który wykonam w 100% sam
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.



×

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.