kazik Opublikowano 8 Października 2011 #1 Opublikowano 8 Października 2011 Witam. Ja już drugi rok nie czyszczę komina. Stało się tak po ociepleniu komina stalowego nad dachem. Pozdrawiam Kazik Cytuj
vernal Opublikowano 8 Października 2011 #2 Opublikowano 8 Października 2011 Czołem Kazik, Fajne pytanko. Też się wyspowiadam. Nie czyściłem komina przez 3 lata gdy paliłem w górniaku miałem od góry. Więcej grzechów i dymu z komina nie pamiętam. Pozdrawiam. Cytuj
Vlad24 Opublikowano 8 Października 2011 #3 Opublikowano 8 Października 2011 a wybieranie z wyczystki się liczy czy nie? :blink: bo jak nie, to ja też się łapię :lol: żaroodporna fi 130 Cytuj
stop Opublikowano 8 Października 2011 #4 Opublikowano 8 Października 2011 ja tylko wybierałem przez 3 lata aż wpuściłem kominiarza i tak zapytałem jak myśli ile było nie czyszczone (co już sugerowało że długo) stwierdził że pewnie z pół roku ;) co jakiś czas doładuję lekkiego drewna + jakieś papiery i wszystko "wyciąga" a na co dzień miał z podajnika Cytuj
gonzo2 Opublikowano 8 Października 2011 #5 Opublikowano 8 Października 2011 Z pewnoscią pisać bedą posty ci którzy nie czyszczą,albo tylko piszą ,że nie czyszczą . A Baca zaloży wątek kto jak często czyści komin :D Cytuj
kazik Opublikowano 8 Października 2011 Autor #6 Opublikowano 8 Października 2011 a wybieranie z wyczystki się liczy czy nie? :blink: Wybieranie z wyczystki się nie liczy podobnie jak zbieranie sadzy z dachu i podwórka. Cytuj
grzeg Opublikowano 9 Października 2011 #7 Opublikowano 9 Października 2011 ja czyszczę dwa razy w roku,jesienią i wiosną,palę cały rok.chyba robię to bardziej prewencyjnie niz z potrzeby bo dużo syfu nie ma i ciąg dobry.komin z wkładem ceramicznym, ocieplony.. Cytuj
baca350 Opublikowano 10 Października 2011 #8 Opublikowano 10 Października 2011 Łyczki! Komin czyścic trzeba choćby z racji utrzymania kondycji fizycznej czyściciela, szczególnie jak trzeba połazic po dachu! Kominom ceglanym to nie zaszkodzi! O blaszanych -nie mam pojęcia. [po czyszczeniu komina nie zapomniec o chemioterapii z uwagi na toksyczne wyziewy kominowe! ] Hej! Cytuj
vernal Opublikowano 10 Października 2011 #9 Opublikowano 10 Października 2011 Dlatego skończyłem z miałem i komin czyszczę. :lol: Jeszcze pozostaje tradycja dziadka mroza, który zimą potrafi przez komin zaglądnąć a mało kto ją jeszcze pielęgnuje. Cytuj
groszek Opublikowano 10 Października 2011 #10 Opublikowano 10 Października 2011 W ubiegłym tygodniu przeprowadziliśmy czyszczenie komina (namówiłem siostrzeńca by wyszedł na dach). Mimo, że w lusterku ładnie było widać niebo i cały prostokątny przekrój, to po przejechaniu szczotką fi 200 spadło na dół około 20 litrów sadzy. Warto więc chyba jednak takie czyszczenie ponawiać raz, lub dwa razy w roku. Przy okazji okazało się, że na szczycie komina zaprawa jest już dosyć wypłukana i cegły trzymają się na słowo honoru. Na wiosnę trzeba będzie zdjąć z 10 warstw i na nowo wymurować. Kanał jest prostokątny więc może warto okrągłą szczotkę kupioną w Leroy Merlin "uformować" fleksem w podobny kształt, ale o większych rozmiarach. Wtedy narożniki będą chyba lepiej czyszczone? Jak u Was wygląda taka szczotka? Pozdrawiam! Cytuj
emus Opublikowano 18 Października 2011 #11 Opublikowano 18 Października 2011 Ja już drugi rok nie czyszczę komina. Jeżeli masz ubezpieczony dom od pożaru to ubezpieczyciel ma powód aby nie wypłacić ubezpieczenia w razie pożaru. Nawet wtedy, gdy przyczyna pożaru nie będzie związana z kominem. Ja także nie czyszczę. Czyści kominiarz 2-3 razy w roku. Koszt 20 zł za jedno czyszczenie. Cytuj
gonzo2 Opublikowano 18 Października 2011 #12 Opublikowano 18 Października 2011 Czyścić należy nie tylko ze wzgledu na ubezpieczenie,ale dla pewności,że nie ma sadzy i powodu do zapalenia się ich samoczynnie (albo i nie). Lustereczkiem chyba ciężko sprawdzić czy komin czysty,aczkolwiek niektórym wystarczy. Czasem niewiele potrzeba do zapalenia sadzy. Cytuj
Gość sarzyk Opublikowano 18 Października 2011 #13 Opublikowano 18 Października 2011 u mnie komin 50x50cm nie czyszczony 50 lat i wszystko działało. Ale jak sie wprowadziłem to czyszcze co roku. Taki przekrój sie nie moze zatkać;) Cytuj
baca350 Opublikowano 19 Października 2011 #14 Opublikowano 19 Października 2011 Sadza to uważam taki sobie problem. Ona sie żarzy i wypala powoli, świadkiem jest białawy pył [popiół] w wyczystce, czasem znajdowałem. Problem gdy zapali sie smoła [sadza szklista jak to nazywaja smoluchy dachowe] to pojarka wówczas jest na całego! Jeszcze jak kto kociol wygasi albo czopuch nieszczelny[jak u mnie onegdaj] to cug powstaje że az huczy w chałupie! I komin że nie dotkniesz. Opiszcie podpalacze w którym momencie wam sie zapaliło w kominie, rozpalanie, palenie, wygasanie! Bo to ważne . Hej! [ mam teorię, albo teoryjkę] Cytuj
gonzo2 Opublikowano 19 Października 2011 #15 Opublikowano 19 Października 2011 Gdy miałem stary kocioł samoróbke to sąsiad przyszedł wieczorem i powiedział ,że w kominie ogień.Napewno w czasie rozpalania lub palenia,tylko nie wiem czy miałem wtedy dmuchawę. Po zatkaniu starego komina14x14 smołą i sadzami,wiem teraz jaka to robota rozbiórka i koszt postawienia nowego. Pilnuję teraz tego jak czystości kotła.Może jestem teraz przewrażliwiony. Cytuj
baca350 Opublikowano 20 Października 2011 #16 Opublikowano 20 Października 2011 NIe jesteś! Czyszczenie rury to podstawa! A potem trzeba przepłukać! Hej! Cytuj
sambor Opublikowano 20 Października 2011 #17 Opublikowano 20 Października 2011 (edytowane) A potem trzeba przepłukać! Hej! Kolega @Baca ma na myśli płukanie rury browarem, najlepiej codziennie Ja też płuczę - to najważniejsze. Pozdrawiam Edytowane 20 Października 2011 przez sambor Cytuj
AdamGuitar Opublikowano 21 Października 2011 #18 Opublikowano 21 Października 2011 Od trzech lat nie czyszczę co nie znaczy, że nie kontroluję. Nie ma potrzeby czyszczenia proces spalania jest na tyle czysty, że brak osadu a jak pojawi się to co jakiś czas spada w postaci sklejonych kawałów i wyciągam je przez wyczystkę. aby jednak nie wyjść z wpawy trzeba czyścić inne kanały - nie koniecznie dymowe czy wentylacyjne. Cytuj
bany13 Opublikowano 7 Lutego 2014 #20 Opublikowano 7 Lutego 2014 Ja czyszcze komin raz w roku, a jak ciąg osłabnie przepalam komin suchym drewnem. Raz zapaliła mi się sadza w komine ,ale wypaliła się bez problemów i był jeszcze lepszy ciąg :P Cytuj
Gość lysy1l Opublikowano 7 Lutego 2014 #21 Opublikowano 7 Lutego 2014 No to super. Zazdroszczę Ci, bo ja muszę czyścić dwa razy w roku. Cytuj
piastun Opublikowano 7 Lutego 2014 #22 Opublikowano 7 Lutego 2014 Tutaj chyba powinnien wkroczyć admin i usunąć #20 post. Bo jak się jeszcze znajdą podobni naśladowcy to będzie kiszka. Cytuj
olinek Opublikowano 8 Lutego 2014 #23 Opublikowano 8 Lutego 2014 (edytowane) Tutaj chyba powinnien wkroczyć admin i usunąć #20 post. Bo jak się jeszcze znajdą podobni naśladowcy to będzie kiszka. Bez przesady ! U mnie w domu rodzinnym było tak,że kominiarz przychodził głównie po pieniądze i z życzeniami na święta i nowy rok :) czyszczenie komina odbywało się max. raz w roku, a tak mniej więcej na przełomie styczeń/luty stycznia robiło przedmuch komina :D za pomocą choinek po świętach ( akurat jest sezon ) i nie było żadnego problemu - może węgiel był inny ?? ;) Edytowane 8 Lutego 2014 przez olinek Cytuj
Gość lysy1l Opublikowano 8 Lutego 2014 #24 Opublikowano 8 Lutego 2014 Węgiel akurat nie ma to wpływu. Kiedyś domy nie były ocieplone, kotły były prostsze i dawały w komin, co mu się należy. Jak żyję, to nie pamiętam w mojej okolicy pożaru komina, mimo że nie wszyscy je czyszczą. Po prostu na ścianach odkłada się tylko sypka sadza, niegroźna zupełnie przy zapłonie. Jest tylko fuknięcie, a potem brudne dachy i parapety. Nikt też nigdy nie słyszał o jakimś pocieknięciu komina i wkładach. Ja czyszczę dwa razy w roku, bo mam dwa kominy. Jeden dla kotła, a drugi dla letniej piecokuchni. Kiedyś wskakiwałem nawet dwa razy, ale to nie ma sensu. Cytuj
olinek Opublikowano 8 Lutego 2014 #25 Opublikowano 8 Lutego 2014 Nie wiem jak to teraz wygląda,ale za mojej młodości ( a było to dawno niestety :( ) wizyta kominiarza co jakiś czas była chyba obowiązkowa,pamiętam,że miał taki kajecik,gdzie wszyscy byli wpisani i wypisywał kwitek o czyszczeniu komina,ale z reguły wizyta ograniczała się do chwytania za guzik i zapłaceniu za czyszczenie , a ewentualna czynność wykonywana była tylko na wyraźne życzenie :) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.