Treść opublikowana przez Piecuch19
-
Kocioł DS MPM
@Ryni płyty krzemianowo wapniowe są nietrwałym rozwiązaniem choć do prób i testów bardzo dobre bo łatwe w obróbce. To są płyty izolacyjne ( nie trwałe) i nie sprawdzą się w palniku z bezpośrednim działaniem płomienia. W palniku ważna jest masa akumulacyjna, odporność na wysokie temperatury i trwałość. Płomień który wiruje z drobniutkimi cząsteczkami działa na komorę palnika i przegrodę jak piaskarka tylko przy dużej temperaturze dlatego to za słaby materiał, ale dla prób i testów dobry. Płyty izolacyjne daje się w dużych piecach ale po przeciwnej stronie szamotu - nie od strony ognia. Rozmawiałem dość długo z głównym technologiem fabryki materiałów ogniotrwałych na temat materiałów stosowanych w palnikach ( w dużo większych piecach jak nasze i spalarniach). Oni mi zaproponowali materiał na przegrodę. Oczywiście można było kupić coś lepszego, ale ten był w miarę tani jeśli chodzi o jego skład i przydatność do mojego zastosowania. Na razie dobrze się sprawdza - lepiej niż zwykły marketowy szamot ( choć są lepsze ale droższe materiały). Zwykły szamot w wysokich temperaturach wypala się i odpada płatami podobnie jak rdza z metalu. Pomysł @carinus z klockami bardzo dobry bo to tanie i praktyczne rozwiązanie jak się ma szablon do tych najbardziej narażonych na destrukcję elementów bo szybko je można wymienić. Szamotów w kotle lepiej nie kleić tylko układać bo one pracują pod wpływem temperatury ( rozszerzają się i kurczą). Wystarczy tylko uszczelnić powierzchnię od strony paleniska zwykłą gliną by nie ciągło lewego powietrza czy gazów z miejsc które nam nie pasują. Glina na styku z zimnymi ściankami kotła nie wypali i nie stwardnieje szybko - poczeka na maksymalne rozszerzenie się rozgrzanego szamotu i będzie zawsze miększym materiałem od szamotu ( podda się pierwsza na nacisk). Drobny popiół też dobrze i skutecznie uszczelnia - to dobra dyletacja. @Trx9 ja uciekłem od bufora i dobrze mi z tym. Nie można wyciągać wniosków na podstawie folderów reklamowych producentów czy rozważań teoretycznych osób które nigdy nie paliły w tych kotłach. Na forum jest wiele osób, które palą w MPM-ie bez bufora. Jedni przepalają a inni palą ciągle - tylko do tego trzeba dopracować kocioł i dostosować do swych warunków i preferencji. Znam takich co z buforem palą ciągle i sobie chwalą. Lepiej i wygodniej im się pali niż wcześniej tzn. jak ładowali bufor na full i czekali na jego rozładowanie by znów odpalić kocioł i wszystko rozgrzewać. Wszystko zależy od potrzeb.
-
Kocioł DS MPM
Też tak mam ( opisane w temacie o przeróbkach MPM-a). Przegroda oryginalna ma 5 cm grubości, a moja ma 8 cm. Dłuższe przewężenie to dłuższa droga gazów i lepsze wymieszanie gazów zanim wpadną one do zawirowania. Półokrągły otwór też sprzyja wymieszaniu bardziej niż kwadratowy. Na mniejszych mocach płomień jest stabilny, nie kuleje i nie jest zrywany ( jest cały czas - mniejszy lub większy - widać to na filmikach).
-
Kocioł DS MPM
Niekoniecznie - bo można wysunąć wszystko w stronę komory zasypowej by zyskać więcej miejsca i zabudować na równo ściankę z szamotu do góry nad wystającą w palenisko przegrodą. Komora zasypowa i tak jest za duża ( prawie wszyscy ją zmniejszają). Czy będzie trochę zmniejszona od strony palnika czy od strony drzwiczek - to nie ma znaczenia.
-
Kocioł DS MPM
Pisałem o tym w tamtym roku ( dwie przegrody ze szczeliną pomiędzy nimi). Myślę że to może być lepsze rozwiązanie niż dziury do PW w podłodze komory palnika. Przy mniejszych mocach dziury w podłodze komory palnika mogą mieć za duży priorytet i PW będzie za dużo najprostszą drogą uciekać w komin nie uczestnicząc w spalaniu i wychładzając zbytnio palnik. Na dużej mocy nie musi tak być.
-
TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA
No i jeszcze musisz znaleźć czas na prowadzenie działalności, ale ponoć jak się ma "dobrą księgową" to można spać spokojnie.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Ociekające drzwiczki popielnikowe i klapka miarkownika ( na drugim zdjęciu) świadczą o tym że jest tam za zimno - za dużo PP podajesz i palnik nie może przetrawić tak dużej ilości gazów, a drewno pali się komorze załadunkowej zamiast tylko gazować warstwowo. Dlatego najgorzej pali Ci się podając powietrze przez miarkownik. Wszystko na ruszcie za szybko się wypala - tworząc dziury i przeciąg. Mniejsza powierzchnia rusztu i mniejszy otwór w drzwiczkach popielnika powinien pomóc.
-
TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA
Teraz za czasów tych rządów możesz odpowiadać nawet za nierzetelność swojego kontrahenta ( jak on nie zapłacił vatu - to Ty zapłacisz za niego z karą), nawet jak Ty masz wszystko w porządku. Interesy możesz robić tylko z podatnikami z tzw. "białej listy". Traktują Cię jak złodzieja i Ty masz udowadniać że nim nie jesteś. Wcześniej tak nie było. Obowiązek udowodnienia leżał kiedyś po stronie Urzędu Skarbowego, a po Twojej obrony. Kontrole trwają długo, a konta na ten czas są blokowane - jak prowadzić firmę? - nawet jak się okaże że nie mieli racji? Procesy trwają latami w tym kraju więc trzeba poczekać jeszcze na prawomocność orzeczeń - pomimo tego w mediach już wyroki zapadły ( dla dobrego pijaru władzy), a urzędnicy skarbowi premię skonsumowali za " znalezienie nieprawidłowości" za nim zapadnie wyrok w konkretnej sprawie. Prowadzenie działalności w takich warunkach to jak taniec na polu minowym. Ludzie boją się pisać o zwrot należnego im vatu bo zaraz kontrola będzie i nie wiadomo co znajdą? To jest chore.
-
TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA
Jak Ty rozpoznajesz "dobrą księgową"? Podziel się z nami - może skorzystamy. Nikt nie chce wybierać złych księgowych czy złych prawników. Każdy uważa że ma dobre umowy i dobrą obsługę ( złej się nie wybiera). Jednak wszystko weryfikuje rzeczywistość jak coś się dzieje. Jak nic się nie dzieje to nie możesz tego sprawdzić. Większość umów jest do dupy po weryfikacji ich w sądzie. Jak to nie nastąpi to jesteś nieświadomy. Czy się zabezpieczać? Nie trzeba. Ubezpieczenia na auto też nie trzeba kupować bo przecież jeżdżę np. 10 lat i nic się nie stało. Wielu moich znajomych przenosi firmy za granicę gdzie przepisy są bardziej liberalne by nie byli narażeni na pułapki szybko zmieniających się przepisów i pazerność urzędników. Władza potrzebuje dużo kasy, a skąd ją weźmie by utrzymać się przy korycie??? Deszcz już opodatkowali w niektórych gminach ( tzw. podatek dachowy). Słońce też opodatkują jak będzie taka potrzeba. Z wynajmujących mieszkania zrobią przedsiębiorców i podatek katastralny wprowadzą - wszystko bw swoim czasie. Dlatego trzeba dostosowywać się do ewentualnej przyszłości ( nie przeszłości). Działalność trzeba mieć taką w tych czasach by móc z niej szybko wyjść lub ograniczyć, przenieść gdzie indziej. Nie popłynąłem ( by zaspokoić Twą ciekawość) i nie muszę wyjeżdżać na emigrację.
-
TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA
Tu w poprzednich postach mamy przykład punktu widzenia przedsiębiorcy z jakimś tam doświadczeniem i pracownika pracującego za granicą nie znającego reali prowadzenia firmy i gąszczu przepisów stale wielokrotnie zmieniających się w ciągu 1 roku ( ciężko nadążyć). @Ryni czy warto? Teraz nie jest dobry czas na to, a jeśli już - to trzeba się dobrze przygotować na to jak niefortunnie powinie się noga. 1. Zadbać o to by adres firmy był ulokowany w bardzo dużym okręgu podatkowym ( małe szanse upierdliwych kontroli - chyba że z nadania życzliwych) 2. Zabezpieczyć majątek trwaly. Nie będę tu pisał na forum wszystkiego, ale zwykła współwłasność nieruchomości zabezpieczy ją przed ewentualną licytacją ( nikt nie kupi połowy nieruchomości np. z moją żoną czy inną osobą - pomimo prób kmornika celem wystraszenia dłużnika nikt tego nie kupi). 3. Kilka kont założonych na osoby zaufane/rodzinę w tym co najmniej jedno za granicą by móc zarządzać bezpiecznie pieniędzmi bez obawy przed niespodziewanym ich zajęciem czy zablokowaniem np. przez Urząd Skarbowy do wyjaśnienia, które będzie trwało bardzo długo z ewentualnymi odwołaniami czy komornik z partyzanta? 4. Część środków w " banku rolnym"( 2 sztychy pod ziemią ) lub innych aktywach nie pozostawiajacych śladów elektronicznych. Na tym zakończę bo "nasza kochana władza " może jakąś ustawę pyknąć w jedną noc i wywrócić wszystko do góry nogami, więc lepiej by byli nieświadomi.
-
TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA
Urzędnicy skarbowi mają premie niezależnie od tego czy podatnik kiedykolwiek zapłaci karę czy zaległość podatkową. Niezależnie też od tego czy ta kara jest zasadnie naliczona. Odwołania w sądzie długo trwają, a urzędnik premie już skonsumował jak okarze się po skutecznym odwołaniu że kara została niesłusznie naliczona. Dlatego dla nich ważne jest co oni napiszą? i od czego będą mieli naliczoną premię? Czy zasadne jest naliczenie? - to ich nie obchodzi. Dlatego kontroli należy unikać by mieć mniej kłopotów.
-
Kocioł DS MPM
@Gregoryy tak wygląda żar: I ten żar w całości zakrywa otwór przegrody i ruszt. Na taki żar możesz wszystko ładować i spali się bezdymnie. Klocki w pionie też. Ognia w komorze zasypowej nie ma. Pojawia się dopiero w palniku. Jak na zwykłym ognisku położysz 3 grube klocki z odstępami pomiędzy nimi np. 5 cm to też nie będą się palić tylko dymić. Jak będą leżeć na solidnym żarze to się spalą, a jak będą się stykały to jeszcze lepiej się spalą.
-
Kocioł DS MPM
Widać na pierwszym zdjęciu jak ten żar wygląda - 3 klocki pionowo stoją trochę opalone, a wkoło pusto. Widać tam też stojącą szamotkę z lewej strony otworu przegrody. Ręce opadają. Szamotek nie kładzie się na stojąco przy wlocie otworu przegrody tylko na leżąco na ruszcie ( przy paleniu drewnem). Może więcej zdjęć daj to będzie łatwiej. Napisz ile teraz ma otwór pod klapką miarkownika ( po powiększeniu) i zrób zdjęcie jak to wygląda.
-
Kocioł Na Olej Opałowy
@HermogenesNie wydaje Ci się to dziwne, że od wielu lat dostawcy informują Urząd Skarbowy do kogo wiozą olej ? i jaki ten odbiorca ma kocioł? a teraz jeszcze chcą ekstra zgłoszenia od użytkowników pod groźbą kar? Przecież oni mają te dane. Stąd moje pytanie o drugie dno tego dziwnego zarządzenia?
-
Kocioł Na Olej Opałowy
https://wyborcza.pl/7,155287,25756836,ostatnie-tygodnie-na-rejestracje-pieca-na-olej-opalowy-od-kwietnia.html Jakieś drugie dno?
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Te na kanały żółto przerabiałem w poprzednim kotle i dobrze to działa tylko krótko. Rozgrzany szamot miejscowo jest chłodzony i w tym miejscu właśnie pęka. Żadna ceramika tego długo nie wytrzyma. Dlatego w tym kotle zrobiłem trochę inaczej. @Ryni jaskółczy ogon bardzo ładny i swoje zadanie jeśli chodzi o naprężenia spełni. Ja żeby uniknąć tych naprężeń w poprzednim kotle dzieliłem łuk otworu przegrody na 2 części i składany był na styk z dodatkiem gliny.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
Dajcie spokój z tymi powtarzanymi w mediach spalanymi śmieciami. Zastanówcie się ile trzeba śmieci spalić by ogrzać dom? Trzeba by chyba wszystko z całej okolicy wyzbierać. Co do odpadów to czy deska sosnowa z wbitym gwoździem to odpad? Czy ta sama deska bez gwoździa odpadem już nie jest?
-
Kocioł DS MPM
Jeśli otwór przegrody jest zasłonięty warstwą żaru to nie ma szans świeży opał wpaść do dziury. Jeśli jest mało żaru to przesuwa się go pod otwór przegrody i na to drobne drewno, a potem dopiero węgiel czy grubsze kawałki drewna - by nie zasypać świeżym opałem otworu przegrody. Dym ma przejść przez warstwę żaru to się dopali - od cała filozofia.
-
Kocioł DS MPM
Jak warstwa żaru jest na dole i przysłania otwór przegrody to nie będzie dymić. U Ciebie z powodu dużych luk pomiędzy pionowo układanymi klockami pali się cały zasyp i jak otwierasz drzwiczki to się rozpala taka ilość na raz że palnik z małym otworem nie jest w stanie wszystkiego wciągnąć. Warstwa żaru ma być tylko powyżej otworu palnika - nie w całej objętości komory zasypowej. Jak świeży opał zatka dziurę palnika to normalne że ograniczy przepływ gazów, ale jak jest właściwa warstwa żaru ( powyżej otworu palnika) to niemożliwe jest by tak się stało. Warstwa żaru przed otworem palnika jest podstawą czystego spalania w tym kotle. Jak jej nie ma lub są w niej dziury czy rozwarstwienia to będzie dym. Po to właśnie się rozpala zaczynając budować ognisko ( warstwę żaru) przed otworem przegrody by nie dymiło od samego początku palenia.
- Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
-
Kocioł DS MPM
@Gregoryy powiększałeś otwór pod klapką miarkownika bo uważałeś że nie chcą się palić klocki w pionie z powodu za małej ilości powietrza ( to była błędna decyzja). Jednak one nie chciały się palić z powodu zbyt dużych luk pomiędzy nimi i za dużej ilości powietrza uciekającego w komin. Po zmniejszeniu rusztu ciąg się zwiększa i nadmuch od rusztu też - co powoduje za szybkie wypalanie opału nad rusztem i trudności z utrzymaniem właściwej warstwy żaru ( powietrze idzie w komin - dlatego dymi). Przy zmniejszaniu powierzchni rusztu trzeba zmniejszać nadmuch poprzez przymknięcie przysłony pod klapką miarkownika. Ty nadal masz za duży otwór pod klapką ( ekstra powiększony) i za duży nadmuch od rusztu, a komin masz duży i ciąg duży. Do tego uparcie próbujesz spalać klocki w pionie bo nie chce Ci się pociąć. Powietrze szybko wypala warstwę żaru i ucieka w komin nie uczestnicząc w spalaniu - nie chce się palić. Jak otwierasz drzwiczki to się rozpala i dymi na kotłownie. Nie dziwię się że to palenie Ci nie idzie, ale choć nieświadomie sam sobie to zgotowałeś.
-
Kocioł DS MPM
No nie da się inaczej. Też po zakupie byłem bardzo niezadowolony z oryginału tego kotła ( moje posty w tym temacie z listopada 2018r opisują moje niezadowolenie z palenia w tym kotle). Dlatego dostosowałem go do swoich warunków i teraz może być.Tu jest temat gdzie opisywałem swoje uwagi i przeróbki: Może Ci coś pomoże. Ja za Ciebie tego nie zrobię bo to nie mi dymi na kotłownie. Możesz też sprzedać kocioł i założyć gaz lub pompę ciepła z fotowoltaiką jak sobie z nim nie radzisz.