Skocz do zawartości
IGNOROWANY

TAJNA INSTRUKCJA FISKUSA


Gość robin60

Rekomendowane odpowiedzi

Taka praktyka jest już stosowana przynajmniej od dwóch lat. Kasa musi się zgadzać. Żeby komuś dać, trzeba komuś zabrać. A najprościej uczciwym. Sama prawda w tym artykule. Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mikroprzedsiebiorcy się z tym zgodzą, ale pracownicy mają już inny punkt widzenia. Błędne koło.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten artykuł ma prawie 2 lata, wiec to żadna nowość.

Ale tak jak Kolega pisze post wyżej 

2 minuty temu, cezar76 napisał:

Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Np ja już 3 lat temu ludzi spuściłem , a z obrotem oraz dochodem zeszłem do 5% poprzedniego , gdyż kontrola za kontrolą szła,

teraz mam spokój i kasa też się zgadza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnóstwo takich "tyci" przedsiębiorców podobnie się zachowa. Oprócz kontroli rękoma przedsiębiorców podwyższa się płace... W obecnych czasach ciężko się zatrudnia pracowników, choćby kilku. Człowiek rozwija firmę, ciężko mu w końcu samemu wszystko ogarnąć i zatrudnia... A potem to już równia pochyła... Ale może to tylko przejściowe kłopoty, tak jak ceny w sklepach... 

Temat rzeka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, też od 2 lat działam sam, nie ma jak święty spokój, a że łyżeczka trochę mniejsza, cóż i tak najeść się można.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasy komuny wracają?

 Pamiętam jak coś załatwiałem w urzędzie - wziąłem ze sobą na rozmowę z urzędnikiem Dziennik Ustaw dla podparcia argumentów.

A tow. urzędnik wyciąga z szuflady tajne bo nigdzie nie opublikowane pismo ministra i oświadcza że to jest ważniejsze niż ustawa.

  Ja jestem już emerytem ale jeżeli takie praktyki wracają to jest powód do niepokoju!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Jozefg1 te praktyki nigdy nie odeszły , są tylko nieco bardziej schowane . Nie każdy musi o tym wiedzieć bo mu to do szczęścia nie potrzebne . Zaś ci do których jest to kierowane dobrze o tym wiedzą .

Koleżanka ma sklepik , ma koleżankę która gdzieś tam startowała coś z gminą związane. Ta więc pozwoliła powiesić jej plakat . Następnego dnia przyjechala pani z zapytaniem : koncesję pani ma ?

Odpowiedź :tak mam . 

Zapytanie : chcę Pani ją mieć dalej ? 

Odpowiedź była nie potrzebna . 

Wszystko jasne :) co tu dalej gadać .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A teraz spójrzcie na to wszystko z perspektywy pracownika pracującego w tych mikro przedsiębiorstwach.

Trzeba trafić naprawdę na uczciwego pracodawce by obie strony były zadowolone,ale prawda jest taka,że wielu pracodawców je dużą łyżką i stale są głodni...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Jamjestcichy napisał:

A teraz spójrzcie na to wszystko z perspektywy pracownika pracującego w tych mikro przedsiębiorstwach.

Gdyby każdy z obecnych pracowników, zamiast być pracownikiem, prowadziłby swoją firmę i z tzw swoim pracodawcą współpracowałby na zasadzie B2B, to może punkt widzenia byłby podobny. Wtedy taki "pracownik" np musiałby wziąć większą odpowiedzialność za swoją pracę. 

14 minut temu, Jamjestcichy napisał:

wielu pracodawców je dużą łyżką i stale są głodni...

Uważasz, że pracodawca i pracownik powinni zarabiać tyle samo, bo przecież żołądki mają takie same? 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Jamjestcichy napisał:

teraz spójrzcie na to wszystko z perspektywy pracownika pracującego w tych mikro przedsiębiorstwach

Takie mikro firmy przeważnie nie mają zatrudnienia pracowników, przynajmniej oficjalnie.

To potężna szara strefa obecnie rosnąca we wszystkich kierunkach, jedną z głównych przyczyn takiego stanu było wprowadzenie +500

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, sambor napisał:

To potężna szara strefa obecnie rosnąca we wszystkich kierunkach

Teraz ta tendencja trochę przyhamowała, po wprowadzeniu 500+ od pierwszego dziecka. Ale na początku tego programu, kiedy było kryterium dochodowe, aby otrzymać to świadczenie na pierwsze dziecko, niektórzy pracownicy sami nalegali, aby pracować za jak najniższą stawkę, albo na umowę zlecenie, żeby właśnie nie przekroczyć tego progu... Znam to autopsji. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, cezar76 napisał:

Uważasz, że pracodawca i pracownik powinni zarabiać tyle samo, bo przecież żmołądki mają takie same? 

Oczywiście,że tak nie uważam.

Uważam,że pracownik powinien zarobić na siebie i częściowo na szefa,ale granica "zarobić na szefa" gdzieś się kończy i piszę to z perspektywy pracownika.

28 minut temu, cezar76 napisał:

Wtedy taki "pracownik" np musiałby wziąć większą odpowiedzialność za swoją pracę. 

Wtedy taki pracownik poza odpowiedzialnością żądał by i zdecydowanie wyższego wynagrodzenia.

Poza tym ja w swoich pracach zawsze ponosiłem odpowiedzialność i chyba nie może być inaczej,ale szef powinien to nadzorować.

26 minut temu, sambor napisał:

jedną z głównych przyczyn takiego stanu było wprowadzenie +500

Zgadza się.U Nas tak to właśnie wygląda-kombinowanie na każdy możliwy sposób.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, cezar76 napisał:

Uważasz, że pracodawca i pracownik powinni zarabiać tyle samo, bo przecież żołądki mają takie same? 

Nie wykluczone, że w wielu małych firmach pracownik zarabia tyle samo na godzinę co pracodawca, tyle tylko, że nie jest tego świadomy, bo kończy prace załóżmy po 8 godzinach i nic go już interesować nie musi, a właściciel firmy po tych 8 godzinach wraca do domu i musi jeszcze nie raz przejrzeć czy wypełnić stertę papierów, albo jechać na jakieś spotkanie, czy przygotować kosztorys, a to kolejne godziny pracy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie... Może w uzupełnieniu Twojej wypowiedzi. Pracownik niejednokrotnie nie jest również świadomy tego, że ta kwota, którą dostaje od pracodawcy, to nie jest wyłączny koszt pracodawcy. W rzeczywistości koszt pracownika jest o wiele wyższy. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli by nie było tej otoczki socjalistycznej pracownik by dostawał co do grosza tyle ile zarobił, oddał by na wojsko, policję, ubezpieczył się lub nie jego wola . Łatwiejsze by to było dla pracodawcy i nie byłoby nic ukryte. Dlatego już kilka razy Wam pisałem; nam w tak małym kraju tyle służby jest zbędnym luksusem . Pozdrawiam Hermogenes

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca się z tym zgodzę, bo ja Twoją wypowiedź zrozumiałem w ten sposób, że pracownik miałby dowolność co do płacenia podatków. Gdyby chciał zapłacić to by zapłacił. Chyba, że źle zrozumiałem. Ale jeśli dobrze, to kto miałby te podatki płacić? Tylko pracodawca? 

Co do ilości różnej maści służb, to się zgodzę. Np Policja mogłaby przejąć obowiązki innych służb. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podatki? o których mówisz?. Jedynie tak jak napisałem wojsko do budżetu  państwa policja Gminy. pozostałe są zawarte w VAT. Oczywiście trzeba jeszcze podatek celowy na stare zobowiązania emerytalno rentowe który zejdzie do 0 jeśli one wygasną.Pozdrawiam Hermogenes 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sejm; 1 parlamentarzysta np. na 1 ml mieszkańców ( dobry księgowy to wyliczy) ustala czy wydatki w poprzednim budżecie były wystarczające. księgowy dzieli / ilość dorosłych uprawnionych do głosowania, wychodzi stawka na 1-go równa dla wszystkich gdyż każdego broni się równo/ z policją tak samo; zresztą to są szczegóły. Wszystko można wyliczyć a pilnować będzie odpowiedzialność karna. Uprzedzając wojsko=wszystkie służby ; policja=wszystkie organa . Pozdrawiam Hermogenes    

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obaj wiemy, że są to tylko gdybania, które nigdy się nie zdarzą.

Co nie zmienia faktu, że gdyby pracownik dostał do ręki tzw duże brutto i z tych pieniędzy miał zapłacić wszelkie daniny dla państwa, których teraz nie widzi, to i świadomość takiego pracownika mogłaby być większa. Ponieważ obecnie pracownika interesuje jedynie to, co dostaje do ręki czy na konto i nie jest świadomy jaki jest całkowity koszt jego osoby. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli młode pokolenie chce być wolnym i żyć w dobrobycie ( przesadnego bogactwa nie wymuszam ale i nie potępiam ) to powinno do tego dążyć. Oczywiście szczegóły zostawić do uzgodnienia ekspertom. Pozdrawiam Hermogenes

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Hermogenes, młode pokolenie chciałoby mieć pieniądze za darmo, za "nic nie robienie". Podoba im się program 500+, z którego co prawda, na razie korzystają rodzice tego pokolenia, ale przykład już mają. Albo przynajmniej chcieliby zarobić, oczywiście sporo, ale też podatków żadnych nie płacić i najlepiej jeszcze coś dostać od państwa. 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.