Skocz do zawartości

Piecuch19

Stały forumowicz
  • Postów

    3386
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    91

Treść opublikowana przez Piecuch19

  1. Chyba nie przeczytałeś całego artykułu. Zwróć uwagę na procedury, czas i możliwość zakupu, oraz prywatne kontakty i zaangażowanie prezesa Slavii - prywatnej osoby - co umożliwiło szybkie zakupy - w końcu deficytowego towaru.
  2. U nas tak, ale bardzo spodobało mi się działanie Czechów https://sport.onet.pl/pilka-nozna/inne-ligi/koronawirus-czesi-kupili-sprzet-ochronny-od-chin/e5l090w Zadziałali błyskawicznie i bez opowieści dziwnej treści w mediach. Proponuję obejrzeć dla przypomnienia stary film " Epidemia" z Dastinem Hofmanem bo tam jest dobrze ujęty konflikt interesów: pacjent/władze/izolacja ( jest w necie).
  3. Empatia tak, ale realizm ( faktyczny) pozwala otworzyć oczy zacząć myśleć samodzielnie ( nie w oparciu o wieści z TV które mają na celu uspokojenie nastrojów społeczeństwa - typu pacjent 0 i unas jeszcze nie ma, a naokoło jest).
  4. @Trener40 to że został wypuszczony nie oznacza że został wyleczony przez lekarzy. Jego organizm go wyleczył z pomocą łagodzenia skutków przez lekarzy. Lekarstwa na razie nie ma. Istotą izolacji ( stosowanej w każdej pandemii) jest ochrona przed zarażeniem innych ( nie wyleczeniem izolowanych). Jak izolowani poradzą sobie z wirusem jest drugorzędną sprawą ( ileś tam przetrwa i będą badani pod kątem przeciwciał jakie ich organizm wytworzył - co nie oznacza wyleczenia przez lekarzy). Więc na "sukcesy" tzw. wyleczonych czy ozdrowieńców patrzyłbym z przymrużeniem oka. Bardziej wiarygodne są modele matematyczne bo 3-4 miesiące temu jak wirus był w Cinach samoloty normalnie latały, a ludzie podróżowali po świecie i nikt nie był izolowany. Czy 3-4 miesiące temu podróżowali tylko Ci najodporniejsi? ( nie podatni na zakażenie) Czy pacjent 0 jest faktycznie tym pacjentem? Czy podawane w TV dane są wiarygodne? i na ilu testach oparte? Takie pytania każdy powinien rozważyć.
  5. Wszystko zależy od ilości przeprowadzanych testów. To ma wpływ na realne zagrożenie jakie jest. Przed pacjentem 0 testów nikt nie robił a był okres ferii gdzie ludzie podróżowali po świecie i nikt nawet im temperatury nie sprawdzał. Najpierw wiarygodne dane są potrzebne by mówić coś o statystykach. Najlepszym rozwiązaniem każdej pandemii jest izolacja. Na razie nikt nikogo nie wyleczył bo nie znamy leku na to. Organizm poszczególnych osób po prostu poradził sobie z wirusem na tym etapie. Inni mają mniejszą odporność i już sobie ich organizm nie radzi. Bezobjawowe przechodzenie wirusa świadczy o dobrej kondycji organizmu i wysokiej odporności.
  6. Ja myślę że tu jest sedno sprawy bo jesteśmy nadal nieświadomi wyniku i wyników w kraju. Mając świadomość podejmuje się inne decyzję. Jeśli testy mają być tylko dla najbardziej potrzebujących i tych z potwierdzonego testem kontaktu to skąd mają wiedzieć Ci którzy nie mieli kontaktu z osobami z Włoch? Skąd ma wiedzieć pacjent przechodzący bezobjawowo że zaraża??
  7. Popatrz na to realnie. Przepustowość laboratorium to 1500 testów/doba x 365 dni = 547500 testów na rok. Jest nas ok 38 mln - to za ile lat przetestują wszystkich???? Od przepustowości laboratorium zależy realny wynik zarażonych.
  8. W Chinach trwa to już 3 miesiące to i u nas szybko się nie skończy. Gdzieś czytałem że apogeum u nas przewiduje się na połowę kwietnia, a jest dopiero połowa marca. Największym problemem są bezobjawowe nie zdjagnozowane przypadki, które rozsiewają.
  9. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Bardzo praktyczne bo po pewnym czasie ( w zależności od opału jaki się kupi) u mnie po ok tydzień palenia zbierają się na ruszcie kamienie i przerosty które blokują przepływ powietrza od rusztu i spadek mocy ( kocioł robi się za słaby - traci moc i nie morze dobić do temperatury zadanej. Dlatego trzeba ruszt z tego oczyścić( przepływ powietrza bardzo spada) i taka zapadnia na ruszcie by się przydała :-))) w komorze palnika też. @jurkus7 drzwiczki środkowe czasem otwieram by przedmuchać palnik. Przy przepalaniu nie ma potrzeby.
  10. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    To jest wynik sprawniejszego spalania. Przy mniejszej ilości opału spalanego w wyższej sprawności ( wyższa temperatura na kotle i wyższa temperatura spalania = wyższa sprawność) energia jest większa i większe oszczędności spalanego opału. Ja przy ogrzewaniu 380m' - palenie ciągłe węglem ( przy obecnych temperaturach z 70% domieszką drewna - mam obecnie powierzcnie rusztu 9x30cm =270 cm' i to wystarcza ( układu paleniska nie zmieniałem do 70% dodatku drewna- kostka sosnowa -odpad z produkcji palet). Dlatego nie dziwię się że osoby palące na całym ruszcie mają problemy z czystym spalaniem za dużo gazów w jednostce czasu = za duża moc kotła do aktualnych temperatur. Zmniejsz powierzchnię rusztu! a nie będzie dymu i mniej opału pójdzie. @Ryni jak korzystasz z tej wygody ?skoro drzwiczki otwierałeś 2 razy?
  11. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    To zły pomysł bo przy otwarciu drzwiczek żar będzie się wysypywał - nie praktyczne. ps. Podpowiedź dla @carinus możesz w tych ułożonych cagłkach zmniejszających powierzchię rusztu wywiercić dziury lub układać z jakimś odstępem i będziesz miał jeszcze jedno źródło podawania powietrza ( widzę u siebie że to dodatkowe powietrze działa przy otwarciu drzwiczek środkowych i pomaga w przedmuchaniu palnika. Masz inny niż w MPM-MIE palnik więc inni użytkownicy MPM-a powinni wziąć pod rozwagę Twoje wskazówki co do podawania powietrza z wielu źródeł przy spalaniu drewna w indywidualnie skonfigurowanym palniku ( inne parametry i inne mieszanie gazów).
  12. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Jak będziesz miał wyższą temperaturę w palniku to nawet przy rozpalaniu pary nad kominem nie zauważysz bo spali się w palniku ( przereaguje w wysokiej temperaturze= nie powstanie). Biały płomień ( nie żółty czy czerwony) to spowoduje bo ma inne temperatury ( 1200'- 1400' a żar ok 1000') powodujące / dające możliwość przereagowania tej pary = spalenia.( taka przydomowa spalarnia węgla - nie śmieci) @jurkus7 tu masz gotowe rozwiązanie łatwego dostępu do paleniska i ewentualnie zapchanego palnika czy usunięcia spieków / przerostów z rusztu w czasie ciągłej pracy kotła, które ja zastosowałem w swej modyfikacji paleniska ( wszystkie 3 cegiełki można wyjąć w każdym czasie nie tyko jedną a powyżej jest blacha zmniejszająca objętość kilka mory zasypowej i palącego się opału stojąca na 2 nóżkach z pręta 18mm - i np. wykorzystać czas zawieszonego opału - kiedy na ruszcie jest czysto - wypalony opał i reszta wisi, a Ty oczyszczasz ruszt z z zalegających od tygodnia kamieni- nie wygaszając kotła - palenie ciągłe ). Cegiełki o grubości 3,5 cm na ścianie powyżej przegrody - do samej góry przyklejałem na zaprawę szamotową - trzyma się dobrze. Można też na zaprawę Zduńską z gliny ( nie testowałem).
  13. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Czy przepalamy ? Czy palimy ciągle ( chociaż 3 dni) jesteśmy w w stanie.zauważyć różnice. Wyłożenie szamotem komory zasypowej ( wystarcza dla węgla wysokość ok 12 cm a dla drewna 24- 26 cm ale można więcej bo to polepsza właściwe zgazowanie paliwa) pozwala odbierać ciepło z palnika i łatwiejszą stabilizację pracy kotła i brak smoły ( smoła nie wytrąca się na gorących ściankach Komory zasypowej) bo i tak 90% ciepła pochodzi w dolniaku z palnika. Dodatkowo uzyskujemy dużo dłuższy czas utrzymania żaru przed przegrodą i palnikiem ( kilka godzin bo warstwa żaru nie jest wychładzana przez zimne ścianki komory zasypowej) jak nie zdążymy dołożyć paliwa na czas . U mnie sprawdza się to bardzo dobrze. Po wypaleniu paliwa żar utrzymuje się kilka godzin i wystarczy coś dorzucić. Taki stan pracy kotła (długie utrzymywanie żaru) można wykorzystać przy temperaturach wiosenno jesiennych gdzie jest mniejsze zapotrzebowanie na ciepło ( dorzucamy trochę by utrzymać bilans energetyczny budynku a w kotle żar - warstwa żaru - się utrzymuje bardzo długo ( kilka godzin - bo nie jest wychładzana przez zimne ścianki kotła). Pozdrawiam wszystkich modyfikujących pracę kotła do swych warunków ( dążacych do braku dymu i wykorzystujących Całą energię zawartą w paliwie - a nie tyko jej część) ps. Przy wyłożeniu komory zasypowej szamotem proponuje prosty patent kolegi @SONY23 za spinaczem do bielizny - który wydłuży czas utrzymania żaru z kilku godzin do kilkunastu godzin - klapka miarkownika wypina się jak kocioł uzyska temperaturę np. 55'C i zamyka się ( ogranicznik przy tak dużym wychyleniu klapki + spinacz do bielizny) klapka miarkownika zamknięta = brak przepływu powietrza przez kocioł i wymiennik = utrzymanie warstwy żaru przez kilkanaście godzin - nie kilka godzin -jak w piecu kaflowym i brak wychładzania wymiennika= brak szybkiego spadku temperatury na kotle.
  14. Ponoć w Austrii robili jakieś badania i wyszło im że Ibuprofen wzmacnia działanie wirusa, a inne przeciwbólowe nie ( nie wiem na ile jest to wiarygodne, ale lepiej wiedzieć).
  15. Zwykle przebyte choroby uodporniają organizm na nie. Działanie szczepionek jest podobne bo niejako przyzwyczajają organizm do radzenia sobie z wirusem. Czas pokaże jak będzie w tym przypadku.
  16. No ale zarejestrowaleś w końcu ten kocioł na olej - czy nie? - bo to nie wynika z tych poprzednich wypowiedzi. Jak tak dogłębnie zmielieś temat to doradź jak zrobić to prościej? - na podstawie swoich doświadczeń. Rozterki nie pomogą zarejestrować szybko i bezproblemowo kotła na olej.
  17. W DNA zostAwia ślad że już był ( gdzieś widziałem w TV i zwróciłem uwagę bo to mnie najbardziej interesuje - pr,wszedłem przeziębienie/ grypę / czy jak kto chce? na przełomie stycznia - lutego z temperaturą 39,5 'C i nic ze zwykle stosowanych środków nie pomagało) Stąd moje pytania na forum " czy już przeszedłem koronawirusa w pierwszej odsłonie i jaka będzie następna ?" Czy nastrępna będzie jakąś znośną formą czy do piachu? To co nam w mediach aplikują nijak ma się do rzeczywistości bo analitycznie rzecz ujmująć : - epidemia jest od stycznia - nie w Polsce - bo "Jarek " nie pozwolił wpuścić wirusa zanim rząd nie uchwali ustaw przeciwko niemu - by nikt nie zarzucił że za późno ( dotychczas wszyscy podróżujący np w ferie roznosili - nie badani , ale to się nie liczy bo było przed działaniem rządu). Teraz wielki dramat i panika gdzie już ok 50% społeczeństwa przeszło koronawirusa w postaci bezobjawowej lub w postaci np. lekkiej grypy. - skąd masz wiedzieć że masz? Czy już przeszedłeś bezobjawowo ale miałeś? - zwróćcie uwagę na ilość testów - nie ma testów = nie ma koronawirusa ( Białystok tam nie ma szpitala zakaźnego, nie ma testów i nie ma koronawirusa). Ale tam są ludzie odporni bo jedzą swoje wyroby a nie w torebkach plastikowych. Sam jestem ciekaw co o tym myśleć? a Wy co na to? Czy już jesteście po: - przeziębieniu/grypie ( oczywiście to nie ten wirus - ale bez testu) - czy jesteście przed? - przyjęciem przeziębienia/grypy ( ale nie koronawirusa - bo mnie to nie dotyczy). Pomyślnie tak analitycznie: jak tak naprawdę się to ma?
  18. Czy następne przeziębienie będzie gorsze od poprzedniego???? Jak gorsze???
  19. Pytanie: czy jak już przeszliśmy go bezobjawowo lub z oznakami grypy czy przeziębienia to znów nie zaatakuje ze zwiększoną mocą? Dlatego ten test : " czy przechodziliśmy ?" jest ważny i przeciwdziałał by ogólnej panice. Tu ciekawostka na temat działania wirusów dużo, dużo wcześniej rozpoznana:
  20. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Palnie na stałej szczelinie jest 0k. Tylko trzeba wyłapać ten moment do regulacji po nagrzaniu instalacji i domu oraz zapotrzebowania domu na energię w różnych temperaturach zewnętrznych. Ja mam taki sposób że odkręcam jeden duży grzejnik ( wcześniej zakręcony - powodujący gwałtowny i szybki odbiór ) w czasie ustabilizowanej pracy kotła o obserwuje: - jaki jest spadek temperatury na kotle? - jak szybko/ wolno kocioł podnosi się do temperatury zadanej ( i jak potem utrzymuje temperaturę - wskazane 2-3' poniżej zadanej) Obserwuje też spadki temperatury na kotle po prysznicu córek które długo tam przebywają i reakcję temperatury kotła ( spalin też) Jeśli szybko dochodzi do zadanej i przeciąga - znaczy że kocioł/ palenisko/ ustawienia są za mocne. U mnie po prysznicu ok 10-15 minutowym temperatura na kotle spada ok 8 - 10' C i podnosi się ok 0,5 godziny ( uważam że moc - powierzchnia rusztu jest właściwie dobrana) Oczywiście mogę to przyśpieszyć otwierając drzwiczki popielnikowe ( nie środkowe) i będzie szybciej, ale przecież nie chodzi o to by siedzieć w kotłowni tylko ustawić kocioł i palenisko raz a porządnie by dobrego nie wracać. RUSZTOWANIE - jest to indywidualna sprawa zależna od warunków, opału i ciągu. Ja rusztuje tylko przy dokładaniu ( pomiędzy nie ma potrzeby bo przepływ powietrza przez ruszt jest w miarę ogarnięty ustawieniami: powierzchni rusztu i regulacja przesłony pod klapką miarkownika). Jeśli risztuję to robię to tak: - najpierw 2 ruchy po w całym zakresie ruchu wajchy ( by skruszyć ewentualne przerosty zalegające pomiędzy rusztami) - potem kilka krótkich szybkich ruchów w zakresie skoku 2-3cm by strącić drobny popiół i rpzkruszone przerosty, a nie żar ( zwykle popiół wygląda jak mąka) Tu sugestia do osób mających automaty do rusztowania by nie rusztowali żaru zanim się nie spalił. @Gregoryy ten przepływ powinieneś ustabilizować . Nie skokowy tylko stały ma być przepływ spalin ( stabilny - to wymaga regulacji).Płytka z szamotu nad palnikiem w tym pomaga. Najczęstsze błędem jest otwieranie drzwiczek pipielnikowych bo nie chce się palić. Najpierw należy zobaczyć dlaczego nie chce się palić - zawieszony opał i nic na ruszcie. Wychładzamy bardzo komin, palnik i wymiennik tym otwieraniem drzwiczek ( spada ciąg płomień jest zimny). Jak warstwa żaru jest przed otworem przegrody to bardzo przyśpieszymy rozgrzewanie kotła ( płomień gorący / biały = wysoka temperatura w palniku i brak dymu). Od taka różnica z którą muszą się zmierzyć palący wcześniej w górnikach ( GS) by to ogarnąć. W komorze zasypowej nie powinno być ognia tylko żar. Ogień/ płomień powinien być tylko w palniku. To cała filozofia. To nie jest trudne. Klapka w środkowych drzwiczkach powoduje nadmierne rozpalanie wsadu i porywanie drobnych cząstek do palnika ( zaklejanie palnika i otworu przegrody ). Przy przepalaniu można tego nie zauważyć ( częste czyszczenie po przepaleniu) ale przy paleniu ciągłym nie da się tego nie zauważyć ( fizyka - ciąg od drzwiczek środkowych porywa wszystko do palnika i dalej). Przedmuch od rusztu powinien być taki by podrywał delikatnie małe cząstki popiołu i by te cząstki opadały do popielnika ( nie do palnika). Jak będzie za mocny to popiół będzie w palniku lub w wymienniku a nawet w kominie. Dlatego trzeba regulować nadmuch w zależności od opału, i powierzchni rusztu oraz ciągu.
  21. Jak w temacie. Czyli skąd wiesz że już nie przeszedłeś koronawirusa? Nasilenie zachorowań na przeziębienia czy grypę było na przełomie stycznia i lutego co zbiega się wybuchem epidemii w Wuchan. Jednak nasza władza postanowiła zaakceptować obecność wirusa dopiero w marcu. Wszyscy podróżowali po Europie w trakcie ferii i nikt nikogo nie kontrolował. Odpowiedź dałby test " czy już przechodziłem koronawirusa?" Panika by opadła. Czym się różnią objawy koronawirusa od objawów grypy?
  22. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Trzeba dopasować przekrój powietrza pod klapką miarkownika - wielkość nadmuchu od rusztu. Za duży nadmuch = za szybkie wypalenie warstwy żaru i zawieszanie opału. Za mały nadmuch = słabo się pali i temperatura na kotle spada. Trzeba pobawić się i dopasować nadmuch do aktualnego paliwa i ciągu ( potem będzie łatwiej). U każdego będzie to inaczej bo mamy różne kominy i warunki. Najlepiej robić ustawienia przy rozgrzanej instalacji i temperaturze zadanej bo kocioł w tych warunkach najdłużej pracuje ( nie przy rozpalaniu). Jeśli w takich warunkach ustawimy dobrze kocioł to powinien dobrze pracować. Najlepiej jak będzie pracował stabilnie na temperaturze 2-3' mniejszej od zadanej.
  23. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @Gregoryy masz za dużą moc kotła do aktualnych temperatur. Dom nagrzany, kocioł pełny paliwa i brak odbioru ciepła. Kocioł przymyka klapkę miarkownika i wszystko przygasa - spaliny chłodniejsze i ciąg słabnie. Musisz zmniejszyć powierzchnię rusztu lub podłączyć dom sąsiada do ogrzania, albo przepalać jak wielu na tym forum.
  24. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Tu bardziej chodzi o proporcje gazów do PW ( tzw. skład mieszanki) by się samo regulowało w trakcie różnych faz i etapów spalania gdzie te parametry bardzo się zmieniają ( pokazywałem to na filmiku o samoregulacji płomienia przy opadnięciu opału). Jak będziesz regulował to powietrze w komorze wirowej? Dodatkowym miarkownikiem do PW? A skąd on będzie wiedział że akurat opał zawieszony opadł? U mnie wszystko chodzi na jednym miarkowniku i płomień błyskawicznie sam się reguluje do nawet bardzo dynamicznych zmian. Nic nie muszę ręcznie korygować. Nawet bym nie zdążył, a trudno to też przewidzieć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.