Skocz do zawartości

Przemyslaw85

Stały forumowicz
  • Postów

    1552
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez Przemyslaw85

  1. Tak się zastanawiam w czym temu kominiarzowi przeszkadza większy przekrój. Niech ci to da na piśmie + uzasadnienie, w przeciwnym razie to ty będziesz miał problem a nie on. Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
  2. Jakiś czas temu szukałem informacji nt pogodówki (czujnika zewnętrznego temperatury) i jak się okazuje ile osób tyle opinii. Jedni zadowoleni inni z kolei psioczą bo im nie działa a umoczyli tylko pieniądze. Inni nie wiedzą z kolei jak to powinno działać albo nie wiedzą jak się za to zabrać. Postaram się w tym temacie przedstawić jak właściwie powinna działać pogodówka, wraz z niezbędnym osprzętem. Potrzebny osprzęt: - czujnik temperatury zewnętrznej + kabel. Osobiście wykorzystałem kabel sieciowy 8x0,5mm2 długość kabla ok 15m. By przekrój nie był za mały połączyłem wszystkie żyły (4 i 4). - sterownik który do którego go podłączymy. Najczęściej jest to sterownik pieca (np ST480, ST630H), ale można też do sterownika zawory 3/4D np: ST430, ST431n. - zawór 3/4D + siłownik 3 punktowy - 1x czujnik temperatury np Tech KTY lub PT1000 (często sterowniki mają je w komplecie) - regulator pokojowy RS np ST280 czy też 2 stanowy np ST292 Montaż: Czujnik pogodowy to nic innego jak zwykły czujnik temperatury w plastikowej obudowie mogący pracować w dość szerokim zakresie temperatur. Powinien zostać zamontowany na północno-zachodniej/północnej stronie budynku. W miejscu przewiewnym, z dala od okien/drzwi, jak i miejscu gdzie nie będzie operowało słońce w szczególności o wschodzie czy zachodzie. Od razu wyjaśnię dlaczego nie przy oknie/drzwiach. Chodzi o sytuacje kiedy to otworzymy na dłuższą chwilę okno/drzwi. Pewna ilość ciepła ucieknie na zewnątrz. Czujnik pomimo że jest w obudowie po chwili zacznie odczytywać temperaturę jaka go otacza. Przykłady i skutki złej lokalizacji: - na słońcu strona południowa: słońce ogrzewa czujnik bezpośrednio/pośrednio (np przez ogrzanie ściany) przez co odczytywana temperatury znacznie odbiega od faktycznej przez kilkanaście minut. Odczyt spóźniony. Temperatura na mieszkaniu spadnie; - we wnęce: ruch powietrza w tym miejsce często jest niewielki przez co odczyt temperatury jest opóźniony a czasem nawet i zawyżony; - słońce muska czujnik o wschodzie: z samego rana może być za zimno, a jak tylko słońce przestanie ogrzewać czujnik minie trochę czasu zanim mieszkanie się nagrzeje. - słońce muska czujnik o zachodzie: faktyczna temperatura spada a czujnik notuje wzrost. W efekcie będzie za zimno na wieczór. Czujnik temperatury podłączamy kablem o odpowiednim przekroju bezpośrednio do sterownika. Zawór 3/4D winien być zamontowany zgodnie zaleceniami. Winien on mieszać wodę powrotną z grzejników/podłogówki z gorącą wodą z pieca. Do tego właściwe umiejscowienie pompy obiegowej. Pompa ta powinna ganiać wodę w obiegu grzejniki zawór 3/4D. Siłownik na zaworze winien być poprawnie zamontowany i podłączony do sterownika. Czujnik temperatury np jak na rysunku: Czujnik nr 2 odpowiedzialny jest za kontrolę temp powrotu. Nie trzeba go montować jak ktoś nie chce dbać o powrót. Czujnik nr 1 powinien być zamontowany za pompą CO w odległość ok 1m (na takim odcinku woda ciepła i zimna powinna się już wymieszać). Gdy wszystko mamy już połączone i sterownik poprawnie obsługuje siłownik zaworu 3/4D zabieramy się ustawienie sterownika. Zaczynamy od ustawienie typu zawory: CO czy podłogówka,ustawiamy max czas otwarcia zawory (wartość z siłownika. Jak siłownik od min do max potrzebuje 120s to tyle ustawiamy na sterowniku), następnie włączamy opcję sterowania zaworem mieszającym (sterownik powinien od razu zacząć kalibrację i będzie ją powtarzał co 24 godziny). Następnie przechodzimy do działu pogodówki i ją włączamy korygując krzywą grzania dla temperatur: -20, -10, 0, +10 odpowiednią wartość posiłkując się np taką krzywą: No i teraz jak to działa. Sterownik na podstawie temperatury zewnętrznej steruje zaworem mieszającym tak by za zaworem (woda do grzejników) uzyskać odpowiednią temperaturę zgodną z krzywą. Powiedzmy na zewnątrz mamy 0 stopni. Z krzywej wynika że na instalacje powinno płynać 50 stopni. Zawór mieszający po kilku minutach tak się ustawi że na instalację popłynie 50 stopni. Jak temperatura zmaleje zawór się bardziej otworzy, jak zmaleje przymknie. Regulacja jest cały czas. Gdy na zewnątrz będziemy mieli +10 z krzywej wynika temperatura np 40 stopni. Wiec woda o takiej temperaturze będzie płynąć. Temperatura w mieszkaniu powinna być odczuwana jednakowa cały czas. Nie będzie naprzemiennego efektu zimno-gorąco. A piec cały czas pracuje by utrzymać zadaną temperaturę np 65stopni. Podłączenie regulatora pokojowego: Z funkcją RS: ustawiamy tak by regulator wpływał na zawór mieszający. Tu mamy do wybory 2 opcje: - wpływ na zawór mieszający w sensie obniżenia o zadaną temperaturę. Tu pokojówka zgłasza: dogrzanie i nie dogrzanie. Gdy regulator zgłosi dogrzanie temperatura zadana na instalację np 50 stopni zostanie zmniejszona o zadaną temperaturę np -10. Wiec na instalacje popłynie 40 stopni. Jak zgłosi nie dogrzanie płynie np tyle co wyszło z krzywej (aktualnie tak u mnie działa). Ale mając taki sterownik możemy wpływać na ustawienia pieca: krzywa grzania, temp pieca, temp bojlera. temp podłogówki bez potrzeby wizyty w kotłowni. - wpływ proporcjonalny tu sytuacja się nieco zmienia. Tu regulator wpływa na krzywą grzania. Może podnieść temperaturę zadaną na instalację. Ponad tą co ustawiła pogodówka. Można powiedzieć że ma wyższy priorytet niż pogodówka. W tej sytuacji pogodówka bardziej pełni rolę tylko czujnika temperatury zewnętrznej niż wpływ na grzanie. Osobiście jeszcze tej opcji nie testowałem. Dwu stanowy: Tu działa tak samo jak regulator RS w 1 trybie. Tu regulator działa jedynie w trybie dogrzanie/nie dogrzanie. Regulator zgłasza dogrzanie temperara za zaworem spada np o 10 stopni. Zgłasza niedogrzanie na instalacje płynie taka woda jak wynika z krzywej. Podsumowanie na 2 przykładach. Dom rodziców: Nowy piec z nowoczesnym sterownikiem. Instalacja z zaworem 3D w funkcji odcinającej. Więcej/mniej na mieszkanie, reszta na bojler. Na instalację płynie temperatura taka jak na piecu. Efekt był taki iż było trzeba latać do pieca co jakiś czas korygować ustawienie zawory 3D by więcej/mniej ciepłego płynęło na mieszkanie. Było odczuwalna efekt za ciepło/ za zimno. Spalanie dość wysokie. Po zakupieniu regulatora pokojowego 2 stanowego sytuacja się poprawiła nie tylko na spalaniu (spadło) ale i na odczuwalnej temperaturze na mieszkaniu. Niestety nie jest to dobre dla pieca z racji na zimna wodę jaka wpada do pieca znacznie go wychładzając. Na ściankach pieca duża ilość smoły którą nie tak łatwo wyczyścić. Nie jednokrotnie z 60 stopni w krótkim czasie zrobiło się 40-45. Do tego zdarza się że temperatura nie rośnie przez jakiś czas a sterownik stwierdza iż wygasło w piecu. Jak jest się w domu to nie ma problemu, ale jak wszyscy w pracy trzeba rozpalać. I wygrzać całe mieszkanie. Ale pozostał efekt "za gorąco". Na instalację poszła duża ilość gorącej wody. Regulator pokojowy zareagował bo uzyskał pożądane 21 stopni i wyłączył pompę CO, ale energia cieplna będąca w grzejnika podbija ta temperaturę na mieszkaniu do 23-24 stopni. Mój dom. Instalacja od razu zrobiona z zaworem 4D + słownik. W efekcie w domu mam cały czas mam właściwą temperaturę. Temperatura powrotu w przedziale 40-55 stopni. Spalanie nie ma co porównywać z racji na zupełnie inne piece i rodzaj instalacji. Jedno co zauważyłem negatywnego z pogodówką. Po przewietrzeniu mieszkania np w okresie zimowym (spada temperatura na mieszkaniu z 20 do np 15 stopni) w domu rodziców znacznie szybciej temperatura wraca do zadanej niż u mnie. Ale za to nie mam efektu przegrzania. No i teraz gdzie ta oszczędność. A no jest na podstawie pracy pieca. Czym dłużej piec przebywa w podtrzymaniu tym mniej spali paliwa. Znacznie łatwiej i taniej podgrzać wodę w piecu o te 2 stopnie niż o 10-15 jak to jest w przypadku domu rodziców. A teraz koszty (dla domu rodziców) - przerobienie instalacji przy piecu sądzę że ok 700zł; - siłownik do zaworu ok 400zł - czujnik temp zewn: ok 50zł; - czujnik temp: ok 30zł - materiały powiedzmy 500zł; - pompa CO ok 400zł (np osoba dla bojlera, albo wymiana na ekonomiczniejszą); Całość wyjdzie ok 2080. Kwestia dyskusyjna. Osobiście bym tą instalacje przerobił głównie przez ten zimny powrót, wygaszanie pieca i uderzenia gorąco po załączeniu pompy. Mam nadzieje że nie minąłem się z prawdą.
  3. Weź sobie taki jaki jest czop na piecu. Łatwiej jest regulować za mocny ciąg niż jak jest za mały. Jak weźmiesz rozmiar niestandardowy to trzeba kombinować z połączeniem jednego z drugim z racji że w sklepach rzadko kiedy są rury i redukcje na rozmiary:130, 150, 170, 190. Bynajmniej u mnie w żadnych z 3 sklepów takowych nie mieli, nawet na zamówienie.
  4. Wyślij do tech. Przy okazji jak jest to wgrają najnowsze oprogramowanie.
  5. No to masz złą lokalizację czujnika. Jak nie masz jeszcze elewacji to przenieś czujnik w miejsce przewiewne ale i takie gdzie nie operuje słońce. We wnękach czas reakcji jest dość spóźniony co może odbijać się na temperaturze wewnątrz. Ale jeśli masz w domu sterownik pokojowy to on powinien te zmiany skorygować w momencie kiedy w mieszkaniu jest za ciepło. Poprawnie ustawiony sterownik pogodowy winien zbić temperaturę za mieszalnikiem o zdefiniowaną wartość (z krzywej grzania wychodzi że za zaworem winno być 40', a pokojówka zbite tą wartość np o 10 stopni). Ale nie pomoże jak będzie za chłodno bo nie przestawi on zawory 3/4D powyżej nastaw krzywej grzewczej.
  6. Jak masz na oknem, drzwiami czy w miejscu gdzie jest mały ruch powietrza będą delikatne przekłamania. Grunt to by słońce nie operowało po tym czujniku. Bardzo dużo osób ma zamontowany ten czujnik w złym miejscu a później psioczą. A dobra lokalizacja jest bardzo istotna. Moim zdaniem czujnik temperatury nie powinien reagować zbyt czule na każdą zmianę temperatury. Powiedzmy masz czujnik zamontowany gdzieś nad drzwiami czy oknem. Otwarcie uchylenie okna/drzwi spowoduje reakcję czujnika na zmianę temperatury co niestety odbije się na temperaturze wody za zaworem. Nie wiem czy nie będziesz miał czujnika zbyt czułego np na chwilowy powiew cieplejszego/chłodniejszego powietrza właśnie przez te dodatkowe otwory.
  7. Na piecu powinieneś mieć możliwość kalibracji czujnika +-10'. Stawiasz w jego okolicy tego elektronicznego analogowy termometr i porównujesz temperaturę.
  8. Na pompie masz odpowietrznik. Wyłącz pompę następnie poluzuj tą wielką śrubę co masz na środku aż zacznie lecieć sama woda. Uzupełnij braki wody. Do czasu całkowitego odpowietrzenia ganiaj na 3 biegu do tego daj termostaty na max otwarcie. Następnie odpowietrz grzejniki. I znów uzupełnij braki wody. ps. Moim zdaniem na piecu powinieneś utrzymywać min 60 stopni.
  9. Wcześniej piec zasypowy miałowy z pleszewa. Załadunek 50kg starczał na ok 20godzin palenia. Komin czysty, sadzy w piecu nie wiele. Po 12 latach zaczął szwankować sterownik, a i obsługa pieca była uciążliwa z racji na codzienne rozpalanie jak i męczące czyszczenie. Więc zapadła decyzja o wymianie na coś nowoczesnego... i trafiliśmy na "sadzmarka" duoboss 19kW ze sterownikiem ST-430H. Tośmy sobie zrobili dobrze... Pierwszy sezon grzewczy to była właściwie nauka jak palić tłokiem + ustawienie sterownika. W miesiąc spaliliśmy ok 400 kg groszku z różnych źródeł. Co ciekawe w jednych groszek palił się super ale wyjątkowo brudził ręce. Ale jak skubany kopcił (to chyba efekt nie uczciwej utylizacji olejów: cysterna w główna hałdę). Tak że już mnie nie dziwią słowa sprzedawców "Panie! ale jak się on pali..." Inne natomiast paliły się tragicznie, ale ilość sadzy po jednym dniu nie była do zaakceptowania. Tym bardziej zakopcony komin, zacieki na nim jak i sadza na dachu i podwórku. Czego nigdy wcześniej nie mieliśmy. W efekcie przeszliśmy znów na miał i znów syf w kotłowni. Pierwszy sezon żeśmy jakoś przetrwali ustawiając sterownik tak by paliwo całe się spalało. W drugim sezonie od razu przed sezonem grzewczym zakupiliśmy odpowiednią ilość miału tak by ustawić sterownik raz i zapomnieć... ale niestety nic z tego. Niby paliwo to samo, ale cofania i przerzucanie paliwa jest zależne od panującej temperatury. Wiec trzeba codziennie ingerować w nastawy czasu podawania. Ma to związek z pracą tłoka, gdyż nie można go zatrzymać (jak ślimakowym) gdy rozpocznie się proces podawania paliwa. On musi wykonał cały cykl. Teoretycznie podawał paliwo jak trzeba (bo powinien by się nie cofało), ale zaraz (1-5s) uzyskał temperaturę zadaną wiec wentylator się wyłączał a tłok podawał paliwo ( jak podał żar jest gdzie być powinien). Następnie czas potrzymania trwał powiedzmy 10 minut, wiec dawka paliwa nie zdążyła się wypalić. Temperatura spadła piec się załączył i znów podał paliwo w efekcie żar jest na samy brzegu (o jedna porcję za dużo). Więc albo godzimy się na przerzucanie (dużo nie dopalonego paliwa) albo prze regulowanie nastaw. Popielnik trzeba opróżniać 2x dziennie. Jeszcze nie testowałem co się będzie działo gdy zmienię histerezę na 5 stopni. Nowy sezon się zbliża, ale póki co trzeba przepalać (tryb ręczny by włączyć pompę CO) i wczoraj na próbę włączyłem podajnik. Czekam 30s, 1m, 2m i nic. Tłok ani drgnie. Wymieniłem zawleczkę włączam i znów się zerwała. Próbuję cofnąć tłok a on nic. Pewnie się przyłapał do obudowy. Niestety nie szło go ruszyć żadną metodą (ani dobrowolną a ni siłową). Wiec zabrałem się za jego demontaż. Wyjęcie podajnika zajęło mi ok godziny, wszystko przez silikon jaki fabrycznie był na połączeniu podajnik-piec. Moim zdaniem zdecydowanie za dużo. Już po odkręceniu tylnej blachy (za tłokiem) już wiedziałem że nie będzie lekko. Pył węglowy był nawet tam, smaru brak, rdzy zdecydowanie za dużo jak na 2 letni piec. (Paliwo wsypywane niby suche bo kurzyło się a i tak na dole się skraplało) Wytaszczyłem gada na dwór, a dziś ojciec od rana próbował ruszyć tłok po dobroci. Dopiero jak poszedł z ruch palnik w celu nagrzania obudowy podajnika tłok się ruszył dopiero jak dostał kilka batów młotkiem. Teraz trzeba go wyczyścić do żywego, pomalować ze 2 razy, nasmarować i złożyć. Ehh i taką czynność konserwacyjną będzie trzeba teraz wykonywać co roku (może bez malowania). Serwisanci nie wspomnieli o takiej konieczności... Reasumując. Wymieniając piec zrobiliśmy sobie dobrze za ok 9kzł (z montażem pieca). Z piecem trzeba się pomęczyć, a może jakaś modyfikacja zmieni o nim zdanie. Spróbuję też doprowadzić dodatkowe powietrze bezpośrednio na żar. Sądzę że modyfikacja instalacji CO też będzie potrzebna z racji na ilość smoły na ściankach wewnątrz pieca (za niska temperatura powrotu). Na chwilę obecną z nowoczesnym piecem nie wiele ma on wspólnego a tym bardziej z ekologią. Bez konkretnej modyfikacji palnika ten piec nie powinien zostać dopuszczony do sprzedaży. ps. Osobiście w tym roku do swojego nowego domu by nie popełnić takie błędu zakupiłem piec HEF-a DuoPlus z rusztami żeliwnymi z którego na chwilę obecną jestem zadowolony. Paliwo spala się bardzo dobrze a popiołu w porównaniu do tego co generuje stalmark to dosłownie kilka procent.
  10. Jak podgłogi masz w drewnie to obuduj te rurki drewnem. Stolarz zrobi co trzeba. Jak masz na podłodze płytki to obudować GK i wyłożyć płytkami.
  11. @odpowietrznik ale jak rury są 6/4' to założenie 1' jest zbędną zwężką.
  12. Nie ma problemu. Dostosuj tylko średnicę zaworu mieszającego do istniejących rur.
  13. To co tu podaje producent to tylko podpowiedz dla użytkownika. A i tak musisz parametry ustawić do groszku jaki kupisz. Daj czas podawania na 18s a przerwami sobie wyregulujesz podawanie. Jak będzie przerzucał to czas wydłużasz, jak żar będzie się zapadał to zmniejszasz. Czas podtrzymania wraz z przedmuchami także sobie ustawisz. Pieca nie idzie ustawić w 5-10 min. Na to potrzeba czasu co czasem zajmuje kilka tygodni. Najlepiej to by groszek był z jednego źródła od razu na cały okres grzewczy, bo jak każde 100-200kg będzie z innego źródła to pieca nigdy nie ustawisz.
  14. Osobiście jestem użytkownikiem solarów: 2 panele próżniowe Urlich + Boiler Biawar 300L 2 wężownicowy (dla 4 osób, dom rodziców). Woda nagrzewa się bardzo szybko czasowo nie wiem nigdy nie mierzyłem (i tak od 8 do 16 nikogo w domu nie ma). Korzystam z tego od 4 lat i do dnia dzisiejszego ani razu nie odnotowałem alarmu. Funkcja chłodzenia wyłączona. Pompka cyrkulacyjna podłączona do programatora czasowego i ustawiona by działała w odpowiednich godzinach. Solary podłączone są do dolnej wężownicy. Do górnej instalacja CO. Ułożenie rurek CO jak i ich przekrój pozwala właściwie na obieg grawitacyjny. Nie ma tam założonego żadnego zaworka zwrotnego. Czy na piecu wzrosła temperatura to przyznam szczerze że nie zwróciłem na to uwagi. Ale możliwe że dzięki temu nie dochodzi do przegrzania. W czasie jak instalowali solary na moje pytanie odnośnie przegrzania odpowiedzieli że jak zajdzie taka potrzeba to albo włączyć pompę CO, albo zamontować dodatkowy krótki obieg (na instalacji CO) przez jakiś mały grzejnik np w kotłowni by zbić temperaturę. Ale czy taki "grzejniczek" zda egzamin to ciężko mi powiedzieć gdyż nie posiadam takowego.
  15. Jak to typowa konserwacja którą właściwie powinieneś zrobić na wiosnę po skończonym sezonie grzewczym: - dobrze wyczyścić; - wyciągnąć ślimak wraz z opałem w celu weryfikacja stanu (skoro pod koniec gorzej się paliło) - sprawdzić czy nie są zapchana kanały w retorcie; - czy nie ma spieków w retorcie; - drożność komina; - wyczyścić czop pieca do samego komina;
  16. O ile mi wiadomo to nawet przy autoadepcie potrzebny jest min przepływ. Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
  17. Zależy na którym trybie ją ustawisz. Jak ze stałymi obrotami to pewnie odmówi współpracy jak wszystkie termostaty będą pozamykane. A ten dodatkowy awaryjny obieg zapewni jej bezpieczeństwo. EDIT. Jest to nawet opisane w manualu pompy ALFA 2L w pkt 8.1
  18. Wg mnie jest ok. Zachowaj tylko spadki by skropliny miały gdzie spłynąć. W razie obaw o wodę ocieplisz rury wraz z zaworem. W ten sposób na osobnej instalacji możesz sobie zrobić nawiew do domu. Poczytaj i gruntowny wymienniki ciepła. Edyta. Zastosuj rurę min 160. Na zewnątrz czerpnia najlepuej gdzieś w krzaku wysoka na 1m. Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
  19. Zamiast tego możesz zastosować obejście z zaworem zwrotnym zaraz za pompą. Chodzi o to że jak wszystkie zawory termostatyczne będą pozamykane, woda będzie kursować na tym dodatkowym obiegu jak to dorysowałem na schemacie Nie będziesz musiał bez potrzeby grzać któregoś pomieszczenia.
  20. Grubość wylewki podłogowej uwzględniłeś (min 4- 5cm). Warto dać 2-3cm styro. Ale niestety wysokość pomieszczeń spadnie do ok 240cm (dodatkowe -2 na parkiet). Rurki CO trzeba gdzieś ukryć.
  21. Mam ten sterownik bez PID w piecu HEF-a + zawór 4+ siłownik + ST280+czujnik temp zewnętrznej. ad0 Mam regulator pokojowy ST280 podpięty kablem. Drogą radiową jest właściwie tak samo. Sam regulator podłączasz do zasilacza a ten będzie się komunikował radiowo z ST-260. Przy piecu podłączasz w dowolny port RS. Jedyne co więcej musisz tu zrobić to doprowadzić do połączenia radiowego regulatora/zasilacza z odbiornikiem który będzie w kotłowni. ad1 Musisz kupić siłownik 3 punktowy który podpinasz bezpośrednio do sterownika bez żadnych dodatkowych modułów. Co do samego siłownika to zakup taki który można zamontować bez kombinowania na zawór 4D. ad2 moduł sterujący jest ci potrzebny dopiero gdy do tego sterownika podepniesz drugi zawór mieszający np od podłogówki. Podpinasz do pieca wszystkie te elementy zgodnie z instrukcją. Do pieca podłączasz niebieski masowy kabel a czarny i brązowy (2-3) możliwe że będzie trzeba odwrotnie. Wszystko zależy z której strony dochodzi gorąca woda z pieca. Jak z prawej to piny 2-3 podłączasz odwrotnie jako 3-2. W przeciwnym razie siłownik będzie pracował w odwrotnym kierunku. Jak to wszystko podłączysz aktywujesz oba te urządzenia w menu instalatora. Nie jest takie trudne na jakie się wydaje. By sterownik pokojowy regulował zaworem to każ mu modyfikować ustawienia zaworu w dziale: menu instalatora -> zawór -> reg pokojowy. W głównym menu instalatora też masz opcję regulatora pokojowego. Tam go jedynie aktywujesz bez wpływu na pracę czegokolwiek. Jak mu jeszcze zaznaczasz by wpływał na temperaturę czy pompy to skubany będzie ci regulował to co wybrałeś zamiast zaworu.
  22. Takie kolanka kiedyś się stosowało do tzw "kozy". Aktualnie to nie wiem czy na takich by cokolwiek przeszło. No to musisz kombinować. Kup sobie rurę 0,5 fi150 i powycinaj paski 2-3x6cm. Tak byś mógł czop obłożyć dookoła. Ważne by średnica końcowa była max 149mm. Wszystko składasz na uszczelniacz wysokotemperaturowy np Den Braven Fire Sealant 1200°C. Czy są gotowe redukcje to musiałbyś poszukać. U mnie hydraulik też musiał kombinować... piec ma czop fi170.
  23. Czyli w podpiwniczeniu. No to powinieneś zrobić "zetkę". Jak sufit w kotłowni jest poniżej gruntu to wybijesz dziurę przy suficie i od zewnątrz wyprowadzasz czerpak (z daszkiem) ok 30-40cm powyżej gruntu. Co do średnicy to raczej nie mniej niż fi160. Oczywiście po zamontowaniu rur od zewnątrz izolujesz tak by nie dostawała się woda.
  24. Coś tanie tą kolana... grunt by były z blachy 2mm. Co do nawiewki to tą okienną sobie daruj. Taką to można co najwyżej dostarczyć trochę świeżego powietrza do pokoju, ale nie do pieca. Nie wiem jaką masz lokalizację kotłowni. Jeśli jest wyżej albo na równi z gruntem zewnętrznym to wybij dziurę na wylot przez ścianę. Natomiast jak jest w podpiwniczeniu to musisz zrobić tzw zetkę. http://www.receptynadom.pl/kazdej-kotlowni-byc-zetka/ Zabezpieczysz siatką od zewnątrz a w środku podprowadzisz w okolice pieca/wentylatora.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.