Treść opublikowana przez Juzef
-
Jak się żyje z kotłem dolnego spalania?
Czyli np. jakie? Piszecie generalnie, że większość węgli spiekająca – ja (Wrocław) muszę się specjalnie wysilić, żeby coś spiekającego dostać. Zadymienie kotłowni, zapopielenie palnika – to mi się zdają kwestie, które odpowiednim podejściem można minimalizować. Od dawna tak wróżę, trochę na pałę, a trochę na doświadczeniu bazując (w 2014 autorytety twierdziły, że niedasie kotła węglowego w ogóle w 5. klasie zrobić bez filtrów, gdzieś mam na to kwity). Chwilowy brak górniaków 5. klasy wynika raczej nie z obiektywnego "niedasie", ale stąd, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, by górniakiem 5. klasę zaatakować. Lub jeszcze się to nie opłaca.
-
Jak się żyje z kotłem dolnego spalania?
Uszanowanie Chciałbym trochę przybliżyć cywilom światek dolniaków (o, tutaj) a sam nie mam bojowego doświadczenia z tymi kotłami. Tedy odwołuję się do zbiorowej mądrości tzw. praktyków: jakie są najistotniejsze różnice na plus jak i na minus gdy się zamienia górniaka na dolniaka? To, że się trudniej z początku rozpala albo dymi na kotłownię przy nieumiejętnym dokładaniu – to, jak mi się zdaje, wiadome. Ile dni da się realnie palić bez konieczności wygaszania? Na ile problemem byłby np. węgiel z twardymi kamieniami a na ile spiekający – w ogóle nie da się palić bo zawiśnie, idzie ale trzeba zamieszkać w kotłowni, czy jedyny ratunek to mieszanie z czymś innym? Może ktoś ma porównanie górniak – dolniak – podajnik jeśli chodzi o obsługochłonność rozumianą jako liczba godzin lub dni pomiędzy kolejnymi niezbędnymi wizytami w kotłowni? Wszelkie inne uwagi w temacie też mile widziane.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
I tak oto ludzkość od nowa wynajduje koło pt. zgazowanie paliw stałych. I to w dodatku nie-"najlepszej jakości". A to co – górniak wyklęty? Mamy w piwnicach świetne, proste, niezawodne gazogeneratory. Niestety ktoś zapomniał na etapie produkcji zabudować w nich palniki.
-
Kolektor Solarny- Swojego Pomysłu
To nie musi być wina okien. Być może z takiego metrażu kolektora na taki litraż baniaka po prostu tyle wyjdzie i koniec. Jeśli chcesz zweryfikować wpływ okien, możesz je zdjąć i zastąpić tymczasowo np. przezroczystą folią stretch. U mnie sprawowało się takie coś swego czasu podobnie jak pojedyncza szyba okienna.
- Wymiana Pieca Węglowego Na Gazowy
- Wybuch W Kominku Na Pellet
-
Czy Admin Coś Z Tym Zrobi?
Cóż, najwidoczniej odsłony póki co się zgadzają... A może nawet rosną o ile dyskusja jest ożywiona, niezależnie od poziomu merytorycznego.
-
Który Kocioł Wybrać Defro Czy Pereko?
Chyba od 1mkw. :D
- Protest Przeciwko Polityce Antysmogowej
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Mieliśmy szczyt zapotrzebowania na energię elektryczną w te mrozy. Coś tam szpece pisały, że zapas mocy wytwórczych wciąż mamy, ale jak jest z przesyłem? Niech ktoś wymyśli sposób, żeby sobie sensownie zmagazynować ten żar z nieba z lata i użyć go zimą a żadne elektrownie, druty i pompy nie będą potrzebne.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Wiatr.
-
Automatyczny Kocioł Na Koks
Jednak jest rodzyn na sam koks: http://seko.pl/kotly_piece_co/kotly_z_zasobnikiem_na_koks_i_ekogroszek_bawaria_k5-2-2/
-
Automatyczny Kocioł Na Koks
Uszanowanie Przyszedłem poddać zbiorowej mądrości następujący temat: Dlaczego nie istnieją żadne automatyczne kotły na koks? Wydawałoby się, że w dobie norm emisji powinien nastąpić jakiś zwrot w kierunku koksu skoro byle żeliwniak napchany tym paliwem ma emisje zbliżone do retort – to co dopiero gdyby spalanie zautomatyzować. A tymczasem nie ma nic. O co tu chodzi? Tłumaczenia, które odrzucam: bo się koksu opałowego nie produkuje tyle co kiedyś – ale może to kwestia braku popytu? Poza tym hutniczego jest pod dostatkiem. bo koks za drogi – toć ekogroszek go dogania cenowo a podkreślając czystość koksu (w miejscu "konsumpcji") na pewno dałoby się różnicę w cenie zrekompensować. bo w nowoczesnym budynku to się palić nie będzie – to jest prawda jak chodzi o kocioł zasypowy, ale tu rzecz jest właśnie w dostosowaniu technologii do nowoczesnych budynków. Prędzej uwierzę, że się nie opłaca, niż że "niedasie". Czy może sensowne spalanie koksu jest bardziej skomplikowane niż się wydaje? W głupim koksowniku koks pali się jak złoto, ale liczę się z tym, że w kotle może być z tym trudniej. Wydawałoby się, że można koks zasypać do dowolnego podajnika, który go przełknie, podpalić i ... no właśnie: raz-dwa stopi palnik, kocioł i wypali dziurę w posadzce? Nie mówię o retorcie, bo tu już lekko koksujące węgle są problemem, ale w ogólności powinno się dać skonstruować taki palnik, który sobie z koksem poradzi. W końcu istnieją takie dla antracytu, i to nawet nie tak bardzo różne od retort czy innych rynien. Gdzie może leżeć problem? Pzdr.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Nie, to tylko miś na miarę naszych możliwości.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Ludzie nie myślą. Ja często też. Na tym żerują media, reklamy, cała cywilizacja się kręci. Rakotwórczość. "Rakotwórczy benzo-a-piren" – tak szkoleni szpece powtarzają na wypadek, gdyby kogoś ta nazwa na "b" nie przerażała, to ma zapamiętać, że to rakotwórcze. Jest to informacja bez punktu odniesienia, wtedy zajmuje cały kadr. Gdyby o kontekst zapytać – jak bardzo jest to rakotwórcze, ile osób z tego powodu choruje i umiera – to wtedy rzecz staje się mniej przerażająca a pojawiają się rzeczy groźniejsze. To nie na rękę nadawcom komunikatu, których celem jest uchronienie ludzi przed rakiem – ale tylko tym od smogu. ~90% przypadków raka płuc to palacze papierosów czynni i bierni. Główne przyczyny nowotworów to: papierosy, otyłość, zła dieta. Jeśli palacz tytoniu ma pretensje do sąsiada, że go "truje" kominem – to jest kpina. Czynnikiem rakotwórczym jest także np. alkohol. Kto o tym słyszał? Kto normalny używa zbitki "rakotwórczy alkohol"? Nikt, bo na ten moment nikomu się walka z alkoholem nie opłaca. Zaraz ktoś przyleci i mi będzie imputował, że skoro mam "ale" do smogowego padalca, to chleb smaruję smołą z komina a w biedronce płacę wunglodolarami. To będzie kolejny dowód na to, jak ludzie nie myślą, tylko mają w głowie wajchę o dwóch pozycjach: czarne/białe. Jednym się marzy świat bez wungla, innym bez diesla, jeszcze innym bez mięsa itd i to widzą jako warunki konieczne szczęśliwości. A mnie się zdaje, że celem wszystkich powinno być: żyć zdrowo i jak najdłużej. Skoro tak, to – pozostając przy nowotworach – wypadałoby zacząć od eliminowania w/w najgroźniejszych czynników, na które w tym przypadku wpływ mamy stuprocentowy. Na stan środowiska wpływ mamy mniejszy, wiadomo że w czystym przyjemniej się żyje, ale wpływ jego stanu na nas nie jest największym z ryzyk.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Najlepszy przykład jak działa smogowy ***. Dziś we Wrocławiu było max. 180mg/m3 PM10 – toż takie wartości rok temu były co kilka dni a na Śląsku było i pięć razy tyle, a nie było takiej afery. Ale nie, bo teraz jakaś stronka podała, że najbardziej zanieczyszczone miasto świata!!1 Ale bomba, będzie klikalność! Kto by się tam w detale wdawał, czy to faktycznie jest tak źle, czy może u innych jest jakoś niespotykanie dobrze bo np. są po drugiej stronie kuli ziemskiej i mają tam noc? Zróbmy jatkę na dzień-dwa a potem cisza i tak do następnego razu. Szanowna Administracjo, jakich wuglaryzmów? Toć wygwiazdkowałem, może mi o padalca chodziło, co?
-
Kocioł Elektrodowy
Czy to jest Narodowy Test Wiedzy z Fizyki? Gdzie grzałka chowa te 70% energii?
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Nie, to nie jest żaden spisek, oni to sami przyznają albo średnio ogarnięty posiadacz zdolności czytania ze zrozumieniem dostrzeże to śledząc ich działalność i jej cele. Profesjonalny, dobrze odżywiony biznes.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Otóż to: więc albo mamy do czynieni z idiotami, którym się wydaje, że węgiel kopci siarką i popiołem, albo – ze szkolonymi agentami wpływu realizującymi plan likwidacji wungla przez podnoszenie jego cen i histeryczne zwalczanie prób likwidacji smogu bez dokopania wunglowi. Moim zdaniem to idioci nie są.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Zużycie wungla, dociążenie elektrowni w godzinach pozaszczytowych – to jest cel taryfy marketingowo zwanej "antysmogową". Cena musiałaby być turboniska żeby ktoś, kto grzeje wunglem lub drzewem zainwestował w osprzęt do wykorzystania taniego prądu. Zadowoleni będą co najwyżej aktualni pompiarze i grzałko-buforowcy. Do dużej starej chałupy, nawet gdyby chcieć, trudno będzie wstawić grzałki o mocy ~40kW i odpowiedni magazyn ciepła. Prawdziwą taryfą antysmogową byłyby niższe ceny gazu. Przecież mnóstwo ludzi ma przyczajone w kotłowniach kotły gazowe, które już działały, teraz czekające na lepsze czasy. A nikt nawet się o takiej opcji nie zająknął. Bo to by kosztowało i co gorsza dokopało górnictwu węglowemu.
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Złożą samokrytykę za ostatnie 20 lat działalności?!
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Na szczęście nie wydano tutaj ani złotówki z pieniędzy podatników a z prywatnym czasem i pieniędzmi możemy zdaje się robić co nam się podoba :)
-
Co Z Cenami
To mija. Albo przechodzi w formę kliniczną. Przypomnij sobie jak to robiłeś, że przez większość poprzednich lat życia miałeś to gdzieś.
-
Nowość - Polak Istota Myśląca
Nie łatwiej eksportować?
-
Tematy Związane Z Ochroną Powietrza
Tak się składa, że to lokalni działacze zwierają poślady, by temat ruszyć. Kto mówi, że będzie lekko? Żadna zmiana nie jest łatwa i prosta, a już szczególnie w tym temacie, gdzie nam przez lata takie szambo nawarzono. Można zmienić miejsce pobytu a można coś pomału działać. Co kto lubi.