montez Opublikowano 11 Grudnia 2011 #77 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Vlad24 ile osób by nie ci nie tłumaczyło, że antracyt trzeba spalać powoli nie w kilka minut to moze bys w koncu zauwazyl, ze jak dluzej sie pali czyli 5x niż miał , to więcej energii wydaje i ogrzewa Cytuj
Vlad24 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #78 Opublikowano 11 Grudnia 2011 wybacz, ale nikt prócz ciebie mi tego wytłumaczyć nie próbuje może dlatego oporny jestem na te wywody :lol: Cytuj
jarek07 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #79 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Witam serdecznie. Moja fascynacja antracytem zaczyna wygasać, podobnie jak mój kocioł nim ogrzewany. Na początku października zakupiłem w firmie Szar antracyt granulacji 6-13, był suchy , błyszczący i dobrze odsortowany. Byłem bardzo zadowolony z efektów spalania w retorcie linga 50 , nia mogąc tak do końca zrozumieć dlaczego wzbudza on tyle emocji i poświęca się tyle czasu na rozpisywanie się jakie to kapryśne paliwo. Po prostu wsypać podpalić i cieszyć się z oszczędności. Dodam, że popiół wydawał się dopalony bez najmniejszego spieku, a spalanie oceniłem na oko około 25% niższe w porównaniu z eko. Zastanowił mnie tylko fakt niskiej temperatury spalin około 120-125st i tego parametru nie mogłem podnieść. Nie mogłem też podnieść mocy kotła , ale taka moc wystaczała i był lekki zapas bo kocioł dogrzewał do zadannej temp przechodząc w podtrzymanie. Kilkanaście dni temu dokupiłem w tej samej firmie wspomnianą granulację i .... tragedia . Antracyt w workach jest bardzo mokry wymieszany w około 30-50% z miałem , który wiadomo jest bardzo higroskopijny. Pominę historię kilkukrotnego zawieszania mokrej mazi w zasobniku , co oczywiście powodowało wygaszanie paleniska. Jak się paliło powsatwały ogromne spieki wielkości talerza , których ustawieniami nadmuchu ani podawania nie daje się wyeliminować. Ustawijąc nadmuch w przedziale 40 -100% powstają spieki, między którymi hula powietrze studząc całą reszte. Temp spalin w tym przedziale jest tak samo niska i ma wartość około 110 st. Kocił ni jak nie może się nagrzać, a spalanie jest dużo większe. Zakładam, że przy temp -10 nie dogrzeje budynku. Następny zasyp był już wysuszony, ale spalanie się nie poprawiło . Spieki nadal są. Piszę może trochę nazbyt obrazowo próbując wkładać jak najmniej emocji, ale ile mnie to kosztuje zdrowia wiem tylko ja. Zmniejszając nadmuch co powoduje może nieco mniejsze spieki temp na kotle leci w dół i nic z tych 28MJ. Zastanawia mnie tylko jeden fakt. I tu prosiłbym o opinie. Po otwarciu dolnych drzwi kotła ( Ling duo50) temperatura spalin potrafi wzrosnąć nawet o 15-20 st , przez co wzrasta sprawność. Co jest powodem takiej sytuacji? Może tu pies pogrzebany? Może zbyt mały ciąg kominowy? Jakie zależności powstają w po otwarcu dolnych drzwi kotła? Pozdrawiam Jarek Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 11 Grudnia 2011 #80 Opublikowano 11 Grudnia 2011 (edytowane) ,,,,, że antracyt trzeba spalać powoli nie w kilka minut ,,,, Montez raczej nie zdążę dzisiaj na wszystkie Twoje rozterki rozwiać Twoich wątpliwości. Ale najłatwiej będzie mi zacząć od końca Twoich wypowiedzi. Otóż nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że antracyt należy spalać powoli. Może się ze mną nie zgodzisz z tym stwierdzeniem, ale uważam, że nie masz racji lub po prostu ( w co wierzę ) źle formułowałeś zdanie. Ja twierdzę , że antracytu nie da się szybko spalać i dlatego wynikła między nami różnica zdań. Edytowane 11 Grudnia 2011 przez Andrzej_M_ Cytuj
tommus Opublikowano 11 Grudnia 2011 #81 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Witam serdecznie. Moja fascynacja antracytem zaczyna wygasać, podobnie jak mój kocioł nim ogrzewany. Na początku października zakupiłem w firmie Szar antracyt granulacji 6-13, był suchy , błyszczący i dobrze odsortowany. Byłem bardzo zadowolony z efektów spalania w retorcie linga 50 , nia mogąc tak do końca zrozumieć dlaczego wzbudza on tyle emocji i poświęca się tyle czasu na rozpisywanie się jakie to kapryśne paliwo. Po prostu wsypać podpalić i cieszyć się z oszczędności. Dodam, że popiół wydawał się dopalony bez najmniejszego spieku, a spalanie oceniłem na oko około 25% niższe w porównaniu z eko. Zastanowił mnie tylko fakt niskiej temperatury spalin około 120-125st i tego parametru nie mogłem podnieść. Nie mogłem też podnieść mocy kotła , ale taka moc wystaczała i był lekki zapas bo kocioł dogrzewał do zadannej temp przechodząc w podtrzymanie. Kilkanaście dni temu dokupiłem w tej samej firmie wspomnianą granulację i .... tragedia . Antracyt w workach jest bardzo mokry wymieszany w około 30-50% z miałem , który wiadomo jest bardzo higroskopijny. Pominę historię kilkukrotnego zawieszania mokrej mazi w zasobniku , co oczywiście powodowało wygaszanie paleniska. Jak się paliło powsatwały ogromne spieki wielkości talerza , których ustawieniami nadmuchu ani podawania nie daje się wyeliminować. Ustawijąc nadmuch w przedziale 40 -100% powstają spieki, między którymi hula powietrze studząc całą reszte. Temp spalin w tym przedziale jest tak samo niska i ma wartość około 110 st. Kocił ni jak nie może się nagrzać, a spalanie jest dużo większe. Zakładam, że przy temp -10 nie dogrzeje budynku. Następny zasyp był już wysuszony, ale spalanie się nie poprawiło . Spieki nadal są. Piszę może trochę nazbyt obrazowo próbując wkładać jak najmniej emocji, ale ile mnie to kosztuje zdrowia wiem tylko ja. Zmniejszając nadmuch co powoduje może nieco mniejsze spieki temp na kotle leci w dół i nic z tych 28MJ. Zastanawia mnie tylko jeden fakt. I tu prosiłbym o opinie. Po otwarciu dolnych drzwi kotła ( Ling duo50) temperatura spalin potrafi wzrosnąć nawet o 15-20 st , przez co wzrasta sprawność. Co jest powodem takiej sytuacji? Może tu pies pogrzebany? Może zbyt mały ciąg kominowy? Jakie zależności powstają w po otwarcu dolnych drzwi kotła? Pozdrawiam Jarek Wyglada na to że poprawiasz ciąg kominowy poprzez otwarcie drzwiczek. Coś podobnego zauważyłem u siebie, mam ling combi 28kw. Martwi mnie to co napisałeś w związku z firmą Szar, jutro ma dojść do mnie ta sama granulacja na próbę, babka mówiła że jest mokry ale póki co mnie to nie zaniepokoiło, wszak idzie go obsuszyć ale jesli ma być to mieszanka to będzie porażka. Cytuj
jarek07 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #82 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Myślę , że wilgotność nie ma wpływu na problem spiekania. Jest to inny antracyt jak poprzednio. Cytuj
tommus Opublikowano 11 Grudnia 2011 #83 Opublikowano 11 Grudnia 2011 jakie miałes parametry ustawień kotła i jaki masz sterownik? Dużo Ci spalił na dobę? Cytuj
jarek07 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #84 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Sterownik economic premium podawanie 5 przerwa 45 nadmuch 150 w 250 stopniowej skali przerwa w podtrzymaniu 15 min. pow grzewcza 450 m2 Spalanie: około 35 kg obecnie 60 kg Cytuj
tommus Opublikowano 11 Grudnia 2011 #85 Opublikowano 11 Grudnia 2011 (edytowane) rozumiem że te spalanie tyczy się antracytu ? Jesli tak to znaczy że idzie go spalić więcej na retorcie na dobę Edytowane 11 Grudnia 2011 przez tommus Cytuj
jarek07 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #86 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Spalanie tyczy antracytu. Wyższe spalanie jest wynikiem złego spalania , ponieważ część paliwa się nie dopala. Chcę tylko dodać , że w mojej retorcie antracytu, który aktualnie mam nie da się efektywnie spalać i to nie z powodu jego takiej czy innej jakości. Po prostu antracyt , który wcześniej zakupiłem palił się dobrze; ten nie. Cytuj
Vlad24 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #87 Opublikowano 11 Grudnia 2011 wstaw jakieś zdjęcie, jak to wygląda u ciebie na retorcie w trakcie pracy. Cytuj
jarek07 Opublikowano 11 Grudnia 2011 #88 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Przepraszam , ale na dziś mam dość . Obiecuję jutro rano zrobić i wstawić fotki. Cytuj
vernal Opublikowano 11 Grudnia 2011 Autor #89 Opublikowano 11 Grudnia 2011 Zastanawia mnie tylko jeden fakt. I tu prosiłbym o opinie. Po otwarciu dolnych drzwi kotła ( Ling duo50) temperatura spalin potrafi wzrosnąć nawet o 15-20 st , przez co wzrasta sprawność. Co jest powodem takiej sytuacji? Może tu pies pogrzebany? Może zbyt mały ciąg kominowy? Jakie zależności powstają w po otwarcu dolnych drzwi kotła? Cześć Jarek, To otwarcie drzwi i efekt jest zupełnie normalnym zjawiskiem i świadczy o dobrym lub za dużym ciągu kominowym. Jak to kiedyś fajnie napisał Baca: Dmuchawa w kotle służy do ograniczenia ciągu kominowego. Czyli działa to tak, że masz generalnie większy ciąg niż ilość powietrza, którą dostarcza dmuchawa - i to jest dobrze. Jak otworzysz drzwiczki, to dopuszczasz dodatkowe (oprócz mnuchawy) powietrze, więc ciąg bierze ile może. Nagrzane powietrze przepływa dużo szybciej przez wymiennik i zanim zdąży oddać ciepło jest już w czopuchu (na czujniku 20K więcej!). Niestety obawiam się, że nie do końca jest jak piszesz - że sprawność wzrasta. Myślę, że jest odwrotnie. Pozdrawiam. Cytuj
jarek07 Opublikowano 12 Grudnia 2011 #90 Opublikowano 12 Grudnia 2011 Dzień dobry. Dzięki za wyjaśnienie z ciągie kominowym , a co do sprawności to jasne, że masz rację. Aktualne nastawy to: podawanie 5 sek przerwa 40 sek dmuchawa około 90% kocioł pracuje na okrągło i nic więcej nie mogę z niego wyciągnąć. Jak temp zewnętrzna spadnie , to nie da rady. Tak wygląda palenisko po nocnej (6 h) pracy. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia Jarek Cytuj
Vlad24 Opublikowano 12 Grudnia 2011 #91 Opublikowano 12 Grudnia 2011 dz za zdjęcia: widać żywy przykład moich wcześniejszych wyliczeń. Ten antracyt jest co najwyżej w połowie spalony. Możesz zrobić test: porównując wagę popiołu do wagi spalonego opału. Powinno być ok 10%, czyli z 6h i spalonych 10 kg około 1 kg popiołu, lub z doby 60kg - ok 6 kg popiołu. Drugi test zrób paląc jakaś grubsza frakcję na ruszcie awaryjnym, utrzymując na całej powierzchni ok 10 cm warstwę i uzupełniając spalane paliwo co drugą godzinę. Cytuj
montez Opublikowano 12 Grudnia 2011 #92 Opublikowano 12 Grudnia 2011 (edytowane) Montez raczej nie zdążę dzisiaj na wszystkie Twoje rozterki rozwiać Twoich wątpliwości. Ale najłatwiej będzie mi zacząć od końca Twoich wypowiedzi. Otóż nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że antracyt należy spalać powoli. Może się ze mną nie zgodzisz z tym stwierdzeniem, ale uważam, że nie masz racji lub po prostu ( w co wierzę ) źle formułowałeś zdanie. Ja twierdzę , że antracytu nie da się szybko spalać i dlatego wynikła między nami różnica zdań. Powoli - znaczy albo z małym nadmuchem albo z małym wylotem spalin (szyber komina przymkniety ile sie da - czytaj co napisał tommus, tylko czytać ze zrozumieniem) Antracytu nie da sie szybko spalać = antracyt spala się powoli Czysta semantyka. Do tego przypomnę o sugestiach Twoich do kolegi Vlad w duzo wczesniejszych postach moze w innym wątku dot. antracytu, żeby rozłaczył zasilanie podajnika i czekał ... czekał .. czekał ,. tak jakos to chyba tak było, Andrzeju_M zatem nie tylko ja :) przekonuję do powolnego spalania Edytowane 12 Grudnia 2011 przez montez Cytuj
montez Opublikowano 12 Grudnia 2011 #93 Opublikowano 12 Grudnia 2011 Dzień dobry. Dzięki za wyjaśnienie z ciągie kominowym , a co do sprawności to jasne, że masz rację. Aktualne nastawy to: podawanie 5 sek przerwa 40 sek dmuchawa około 90% kocioł pracuje na okrągło i nic więcej nie mogę z niego wyciągnąć. Jak temp zewnętrzna spadnie , to nie da rady. Tak wygląda palenisko po nocnej (6 h) pracy. Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia Jarek jak temperatura spadnie - to sie ciąg poprawi i wycisniesz z antracytu to co pokazujesz na fotkach, wtedy tego powinno byc zdecydowanie mniej i na tym polega ten niuans Cytuj
Vlad24 Opublikowano 12 Grudnia 2011 #94 Opublikowano 12 Grudnia 2011 masz montez piwo: i dwie możliwości jego wypicia: - w minutę - w godzinę po małym łyczku co jakiś czas Kiedy poczujesz więcej ciepełka? :lol: Pozdrawiam Cytuj
montez Opublikowano 12 Grudnia 2011 #95 Opublikowano 12 Grudnia 2011 dz za zdjęcia: widać żywy przykład moich wcześniejszych wyliczeń. Ten antracyt jest co najwyżej w połowie spalony. Możesz zrobić test: porównując wagę popiołu do wagi spalonego opału. Powinno być ok 10%, czyli z 6h i spalonych 10 kg około 1 kg popiołu, lub z doby 60kg - ok 6 kg popiołu. Drugi test zrób paląc jakaś grubsza frakcję na ruszcie awaryjnym, utrzymując na całej powierzchni ok 10 cm warstwę i uzupełniając spalane paliwo co drugą godzinę. jestem zaskoczony. mogę się podpisac obiema rękami. Cytuj
Vlad24 Opublikowano 12 Grudnia 2011 #96 Opublikowano 12 Grudnia 2011 dla ciebie mam inny test: kup 50 kg dobrego w miarę grubego nie spiekającego się miału i spal to w twoim tłoku porównując spalanie do antracytu. następnie policz sobie dzienny koszt ogrzewania dla miału i dla antracytu. Cytuj
jarek07 Opublikowano 12 Grudnia 2011 #97 Opublikowano 12 Grudnia 2011 (edytowane) Mam świadomść konieczności wolnego, czyli dobrego spalania antracytu. A jeżeli tak jest to proporcjonalnie do dłuższego spalania powinno być większe palenisko, aby uzyskać wystarzającą ilość ciepła. U mnie wygląda to jak na zdjęciach, czyli ustawienia coś po środku między wolnym spalaniem a mocą. Jeżeli będę czeka i.... czekał..... to robi się zimniej......i zimniej...... Wpadłem na pomysł wymiany kołnierza retorty na większy. Nawet mam taki. Był na wyposażeniu linga do spalania peletu czy zboża. Ma on większą średnicę i kołnierz 30 mm . tylko czy można używać tego do spalania węgla? Edytowane 12 Grudnia 2011 przez jarek07 Cytuj
montez Opublikowano 12 Grudnia 2011 #98 Opublikowano 12 Grudnia 2011 (edytowane) masz montez piwo: i dwie możliwości jego wypicia: - w minutę - w godzinę po małym łyczku co jakiś czas Kiedy poczujesz więcej ciepełka? :lol: Pozdrawiam dzięki za smaczny przykład: Wyobraż sobie że osoba pijąca (nie pijmy do nikogo) ma dziurawy żołądek ale w taki sposób, że im szybciej pije tym dziura się powiększa i więcej piwa ląduje na podłodze. Kiedy poczuje ciepełko - sącząc powoli (mała dziurka) czy chlustając prawie wszystko na podłogę? :) pozdrawiam Edytowane 12 Grudnia 2011 przez montez Cytuj
montez Opublikowano 12 Grudnia 2011 #99 Opublikowano 12 Grudnia 2011 Mam świadomść konieczności wolnego, czyli dobrego spalania antracytu. A jeżeli tak jest to proporcjonalnie do dłuższego spalania powinno być większe palenisko, aby uzyskać wystarzającą ilość ciepła. U mnie wygląda to jak na zdjęciach, czyli ustawienia coś po środku między wolnym spalaniem a mocą. Jeżeli będę czeka i.... czekał..... to robi się zimniej......i zimniej...... Wpadłem na pomysł wymiany kołnierza retorty na większy. Nawet mam taki. Był na wyposażeniu linga do spalania peletu czy zboża. Ma on większą średnicę i kołnierz 30 mm . tylko czy można używać tego do spalania węgla? ładuj to do kotła i sie nawet nie zastanawiaj a bedziemy patrzec na efekty, chyba jak do spalania peletu to i do wegla, chyba nie jest to zrobione z cienkiej blaszki, bo żar ma na tym przeciez byc i kwasy z peletów Cytuj
szperacz Opublikowano 12 Grudnia 2011 #100 Opublikowano 12 Grudnia 2011 Wyglada na to że poprawiasz ciąg kominowy poprzez otwarcie drzwiczek. Coś podobnego zauważyłem u siebie, mam ling combi 28kw. Martwi mnie to co napisałeś w związku z firmą Szar, jutro ma dojść do mnie ta sama granulacja na próbę, babka mówiła że jest mokry ale póki co mnie to nie zaniepokoiło, wszak idzie go obsuszyć ale jesli ma być to mieszanka to będzie porażka. witam Panów Jeżeli można to do dorzucę parę informacji i własnych doświadczeń przy spalaniu antracytu. Eksploatuję piec SAS-a 17 kW z retortą obrotową. To już będzie trzecia zima jak palę w tym piecu. Piec ogrzewa powierzchnię (mało szczelną :) ) około 150 m2. Zanim nauczyłem się go regulować to udało się stopić żeliwną kokilę. Palimy antracytem. Zużycie od 15 do 30 kg max na dobę, w zależności od mrozów. W chwili obecnej na zewnątrz -1 a w budynku + 22. Ogólne założenia dotyczące komfortu , ilości paliwa do temperatury wydają mi się OK. A teraz trochę technicznych informacji : czas podawania 15 s czas przerwy 4 min pozwala to na dokładne wygrzanie materiału i jego spalenia, były oczywiście próby na krótszych czasach ale nie zdawały egzaminu, poza tym retorta rzadziej się załącza. Nadmuch od 1 do 10 - 10 - czyli max wynika to z bardzo małej ilości części lotnych w antracycie (3- 5%), węgle opałowe mają nawet 25%. to one pozwalają palić się normalnemu węglowi z minimalnym dostępem powietrza. Przewody doprowadzające powietrze do kokili muszą być czyste. Oczyszczam je najdalej raz na 2 tygodnie. Szlakowanie - jest związane z niedopaleniem antracytu. Jak rozbijecie zeszlakowany popiół to okaże się że są w nim niedopalone kawałki węgla. miałem takie problemy ale to już przeszłość. Piec nie jest wyposażony w sondy temperatury spalin i inne bajerki ma tylko sterownik . nie przeliczam więc żadnych parametrów i wskaźników. Najlepiej przeliczyć ilość kilogramów na dobę przez cenę za tone i jest miarodajny wynik. Jedyną zmianą w stosunku do standardowego układu CO jest zawór trójdrożny który utrzymuje wyższą temperaturę pieca. nie będę opisywał jego działania. jak ktoś nie wie jak to działa to informacje na sieci są bardzo obszerne. Palenie antracytem ma jednak jedną wadę - 15-20 min bez nadmuchu i piec wygasa. Antracyt gaśnie. Pewnie też zaobserwowaliście ten mały mankament. Na eko-groszku palenisko będzie się cały czas tliło. Piec tak ustawiłem - po długich próbach - że nie osiąga max zadanej temperatury , cały czas pracuje. nie ma więc przerw w czasie których antracyt lekko przygasa . W obiegu włączony jest również bojler na 200 litrów CWU. Jak go odłączę to nie ma problemu uzyskać na piecu 80 stC. Zaobserwowałem u siebie również zależności temperatury na piecu w stosunku do jego zanieczyszczenia "naroślami" na ściankach i wymiennikach. Jak się przeczyści w trakcie sezonu to temperatura , a za tym i efektywność wzrasta. Piec nie jest urządzeniem bezobsługowym jak się niektórym wydaje. Zeszły sezon piec pracował na jednakowych ustawieniach, z małymi modyfikacjami przy dużych mrozach. w tym roku był tylko wyczyszczony, zasypany węglem i odpalony, i tak pracuje do dzisiaj. Mam nadzieję że wam również uda się dopracować optymalnych ustawień i nie będziecie mieli problemów z paleniem. w razie potrzeby mogę coś jeszcze podpowiedzieć z własnych doświadczeń, a czego tutaj nie opisałem pozdrawiam "palaczy" :) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.