Skocz do zawartości

Sas Nwt 23. Problem - Smoła W Kotle


Patryk1995
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. 

 Problem : 

1. Mineło około 2 tygodnie od wymiany kotła , zauwazyłem straszne zasmolenie na sciankach kotła (patrz zdj ) . Czy to jest normalne . 

2. Czy jest to mozliwe dlatego iz nie mam zamontowanego chyba zaworu 3 lub 4 drogowego ? Piec sie skrapla i przez to ta smoła w srodku ?

3. Czy w tym sterowniku orginalnym załaczonym do pieca moge przestawic aby pompa C.O załaczała sie od 50 stopni ? Załancza sie po 41 chyba, no i po chwili temperatury wody spadac poniewaz pompa wygania dosc szybka ciepła wode .

post-67192-0-06352600-1454353749_thumb.jpg

post-67192-0-71955800-1454353768_thumb.jpg

post-67192-0-78801900-1454353781_thumb.jpg

post-67192-0-30617300-1454353807_thumb.jpg

post-67192-0-20705500-1454353827_thumb.jpg

post-67192-0-27444800-1454353843_thumb.jpg

post-67192-0-42477800-1454353866_thumb.jpg

Edytowane przez Ryszard
Proszę o nadawanie tytułów opisujących temat
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 113
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Wygląda na to że kocioł jest zamontowany w układzie otwartym z naczyniem w najwyższym punkcie instalacji.Jeżeli tak to na rurze bezpieczeństwa od kotła do naczynia nie może być zamontowany żaden zawór 

a tu widzę zawór różnicowy i może być bum) i rzeczywiście powinien być zamontowany zawór 4D zabezpieczający kocioł przed korozją niskotemperaturową  lub innego typu zabezpieczenie spełniające tą funkcję.

Edytowane przez odpowietrznik
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to że kocioł jest zamontowany w układzie otwartym z naczyniem w najwyższym punkcie instalacji.Jeżeli tak to na rurze bezpieczeństwa od kotła do naczynia nie może być zamontowany żaden zawór 

a tu widzę zawór różnicowy i może być bum) 

Tak naczynie jest najwyzej instalacji , ja nie mam rury od kotła do naczynia :o Czyli ta smoła wynika z nieprawidłowego palenia , czy po prostu w tych piecach tak jest ? 

 

Edytowane przez Patryk1995
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Patryk

Twoim problemem jest brak doświadczenia i elementarny brak wiedzy na temat prawidłowego spalania ale to można szybko nadrobić czytając rady kol. i stosując je u siebie.

Mokra dębina utylizowana na dmuchawie(węgiel też) w kotle górno-dolnym daje takie "efekty".

Zapoznaj się z tym zagadnieniem chociażby tu:

 

https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/16558-jak-pali%C4%87-najbardziej-efektywnie/

 

w razie wątpliwości napisz do któregoś z kol.,który użytkuje ten sam kocioł i na pewno udzieli dobrych rad.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja użytkuję taki kociołek, i smoła w komorze załadowczej to norma w niższych temperaturach. Pierwsza moja przeróbka to zatkanie dmuchawy i zamontowanie miarkownika ciągu. Poprawiła się ekonomika spalania. Na tym piecu najlepiej się pali w temp ok 75 stopni. Jeśli za gorąco w domu palić chwilę z rana i pod wieczór. Innego sposobu nie ma. Wyższa temperatura wyeliminuje smołę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj w klubie nwt, też posiadam tego gniota i powiem Ci tak w tym kotle nie da się palić czysto od dołu chyba żebyś palił małe ilości opału i co jakiś czas dosypujac jak to poprzednie się wypali, możesz próbować robić palniki Szamotowe, rurę wezyra itp sprawy ale po kilku sezonach stwierdzisz że to nie to i przerobisz go na GS, ja tak zrobiłem i narazić z wszystkich opcji mam największe korzyści czyli czysty suchy kocioł i komin, ciągłość spalania, a przede wszystkim spokój i oszczędność opału, na przyszły sezon wywalam dmuchane, Mo tuje Kpw i miarkownik.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w tym modelu kotła da się zmniejszyć jego moc przy pomocy cegieł szamotowych?

Widzę po wypowiedzi kol.Dioob że takie działania nie mają większego sensu.

Nie mogę poskromić tego potwora Nie ulega wątpliwości że kocioł jest mocno przewymiarowany niestety.Tej nocy zapaliło się w kominie:(Kocioł jest oblepiony a i zapewne komin  :( Dzwoniłem dzisiaj do serwisu SAS-a pan serwisant powiedział:wyłączyć PID zawory na grzejnikach na maksa  i temperatura na zasilaniu kotła na ok 75st

Ten zabieg pozwoli być może łatwiej doczyścić kocioł i komin ale co dalej maturzysto :(

Edytowane przez odpowietrznik
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogrzewam dom powierzchnia około 200m , Tak budynek jest ocieplony , w komorze zasypowej , na wymiennikach jest ładna sadza ,ktora łatwo schodzi , tak samo w czopuchu wystarczy palcem przejechac i ukazuje sie czysciuteniki metal .

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w tym modelu kotła da się zmniejszyć jego moc przy pomocy cegieł szamotowych?

Widzę po wypowiedzi kol.Dioob że takie działania nie mają większego sensu.

Nie mogę poskromić tego potwora Nie ulega wątpliwości że kocioł jest mocno przewymiarowany niestety.Tej nocy zapaliło się w kominie:(Kocioł jest oblepiony a i zapewne komin :( Dzwoniłem dzisiaj do serwisu SAS-a pan serwisant powiedział:wyłączyć PID zawory na grzejnikach na maksa i temperatura na zasilaniu kotła na ok 75st

Ten zabieg pozwoli być może łatwiej doczyścić kocioł i komin ale co dalej maturzysto :(

Tak da się poszukaj trochę na forum najlepiej odłożyć boki szamotem bardzo ładnie opisał to kolega D80 na forum muratora są zdjęcia które wiele mówią, przedewszystkim trzeba wyciąć w ceglach otwory na ruszt ruchomy i otwory nawiewu i wszystko ładnie szczelnie obmurowac na zaprawie Szamotowej. Jeżeli Ci to nie pomoże proponowałbym ci zrobić z niego kocioł górnego spalania zostawiając dolny otwór i palić od góry wtedy o smole zapominasz. Tak czy inaczej nie masz dużo do stracenia,pare złoty na materiał i trochę poświęconego czasu.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogrzewam dom powierzchnia około 200m , Tak budynek jest ocieplony , w komorze zasypowej , na wymiennikach jest ładna sadza ,ktora łatwo schodzi , tak samo w czopuchu wystarczy palcem przejechac i ukazuje sie czysciuteniki metal .

Przy temperaturach jakie ostatnio są to to pewnie ten kociołek więcej "śpi" niż pracuje stąd ta smoła. Jeżeli jest tylko w komorze zasypowej to nie problem (dolniaki tak mają - chociaż SAS NWT bez przeróbek to górno-dolniak). Problem będzie jak smoła pojawi się na wymiennkach, w czopuchu czy w kominie. Ja swojego SAS NWT 23kW przerobiłem wpierw na górniaka zmniejszając mu jednocześnie komorę zasypową: zaślepiłem dolny prześwit, komorę obłożyłem wokoło prostkami szamotowymi od rusztu po krawędź górnych drzwiczek (w dolnych cegłach zrobiłem wycięcia by nie blokować ruchomego rusztu). Dodatkowo dołożyłem powietrze wtórne nad zasyp z popielnika dokładając po rogach dwa prostokątne profile od rusztu po krawędź cegieł jednocześnie kierując to powietrze w dół paleniska. Paliłem tak jakieś 3 sezony i byłem zadowolony - kocioł więcej pracował, na krócej się odstawiał - w kotle i kominie czysto i sucho. Jedynie cykliczne rozpalanie było troszkę uciążliwe chociaż zajmowało jakieś 10 min: odpopielenie po poprzednim paleniu, zasypanie nowej porcji węgla, na to warstwa pelletu + trociny + zapałka, sterownik w tryb "rozpalanie" i na 24 godziny spokój. Jednak w tym sezonie przerobiłem mój kociołek na dolniaka: zaślepiłem górny prześwit nad wiszącym wymiennikiem, obniżyłem dolny prześwit na 12cm od rusztu (oryginalnie było coś koło 20cm). Na ruszt za pierwszym kanałem położyłem cegłę skośnie ściętą zostawiając za nią szczeline ok 1cm (jako PW z popielnika), zmniejszyłem powierzchnię rusztu przez obłożenie ścianek wokół prostkami szamotowym ale tylko do wysokości dwóch prostek (górne prostki ścięte by węgiel się nie zawieszał). I wszystko było pięknie - kociołek ładnie i czysto pracował bez grama dymu z komina (nawet podczas rozpalania) tylko pojawił się problem ze smołą i kondensatem w komorze zasypowej o którym pisałem tutaj. Obawiałem się że kocioł przecieka bo tyle było tego kondensatu w komorze zasypowej, ale jak zrobiło się dłużej zimniej i kocioł mniej się odstawiał to zmniejszyła się też ilość kondensatu, chociaż nadal jest go sporo w komorze zasypowej - ale jak czytam wpisy niektórych użytkowników DS ów to kondensat też płynie im po siankach komory i drzwiczkach zasypowych - ktoś nawet dospawał sobie taki "okapnik" do drzwiczek zasypowych by smoła nie ściekała na sznur uszczelniający tylko na ruszt - też muszę o czymś takim pomyśleć. Patryk1995 palisz węglem czy drewnem?

Tutaj jest przykład palnika do SAS NWT.

Edytowane przez piachoo
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam kocioł UWT( nie tak jak w temacie NWT) czy to wszystko zmienia?Dzięki Dioobi za chęć okazania pomocy)

 

UWT to górniak, aby go trochę poskromić (jak jest za duży) spróbuj zmniejszyć komorę zasypową obkładając ją prostkami szamotowymi jak pisał Dioob - tylko u ciebie będzie problem bo w bocznych ściankach masz nadmuchy powietrza wtórnego i zostaną zasłonięte o ile już Ci się same nie zapchały. Proponuję dołożyć powietrze nad zasyp z popielnika wstawiając pionowo jakieś rury lub profile od rusztu ponad zasyp jednocześnie ich wyloty kierując w dół w palenisko - by Ci to powietrze nie uciekało w komin tylko natleniało od góry palenisko.

Edytowane przez piachoo
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy temperaturach jakie ostatnio są to to pewnie ten kociołek więcej "śpi" niż pracuje stąd ta smoła. Jeżeli jest tylko w komorze zasypowej to nie problem (dolniaki tak mają - chociaż SAS NWT bez przeróbek to górno-dolniak). Problem będzie jak smoła pojawi się na wymiennkach, w czopuchu czy w kominie. Ja swojego SAS NWT 23kW przerobiłem wpierw na górniaka zmniejszając mu jednocześnie komorę zasypową: zaślepiłem dolny prześwit, komorę obłożyłem wokoło prostkami szamotowymi od rusztu po krawędź górnych drzwiczek (w dolnych cegłach zrobiłem wycięcia by nie blokować ruchomego rusztu). Dodatkowo dołożyłem powietrze wtórne nad zasyp z popielnika dokładając po rogach dwa prostokątne profile od rusztu po krawędź cegieł jednocześnie kierując to powietrze w dół paleniska. Paliłem tak jakieś 3 sezony i byłem zadowolony - kocioł więcej pracował, na krócej się odstawiał - w kotle i kominie czysto i sucho. Jedynie cykliczne rozpalanie było troszkę uciążliwe chociaż zajmowało jakieś 10 min: odpopielenie po poprzednim paleniu, zasypanie nowej porcji węgla, na to warstwa pelletu + trociny + zapałka, sterownik w tryb "rozpalanie" i na 24 godziny spokój. Jednak w tym sezonie przerobiłem mój kociołek na dolniaka: zaślepiłem górny prześwit nad wiszącym wymiennikiem, obniżyłem dolny prześwit na 12cm od rusztu (oryginalnie było coś koło 20cm). Na ruszt za pierwszym kanałem położyłem cegłę skośnie ściętą zostawiając za nią szczeline ok 1cm (jako PW z popielnika), zmniejszyłem powierzchnię rusztu przez obłożenie ścianek wokół prostkami szamotowym ale tylko do wysokości dwóch prostek (górne prostki ścięte by węgiel się nie zawieszał). I wszystko było pięknie - kociołek ładnie i czysto pracował bez grama dymu z komina (nawet podczas rozpalania) tylko pojawił się problem ze smołą i kondensatem w komorze zasypowej o którym pisałem tutaj. Obawiałem się że kocioł przecieka bo tyle było tego kondensatu w komorze zasypowej, ale jak zrobiło się dłużej zimniej i kocioł mniej się odstawiał to zmniejszyła się też ilość kondensatu, chociaż nadal jest go sporo w komorze zasypowej - ale jak czytam wpisy niektórych użytkowników DS ów to kondensat też płynie im po siankach komory i drzwiczkach zasypowych - ktoś nawet dospawał sobie taki "okapnik" do drzwiczek zasypowych by smoła nie ściekała na sznur uszczelniający tylko na ruszt - też muszę o czymś takim pomyśleć. Patryk1995 palisz węglem czy drewnem?

Tutaj jest przykład palnika do SAS NWT.

A czy w obecnej wersji masz zamontowana rurę jaką proponował wezyr a mianowicie żeby spaliy z komory zaladunkowej doprowadzać na palnik? Może to w jakimś stopniu zmniejszy ilość kondensatu.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamontowałem rurę wezyra - ilość kondensatu nieco zmniejszyła się w porównaniu do wersji bez rury ale rozpala się na raz większa ilość węgla tak jakby powietrze wtłaczane przez ruszt wędrowało przez cały zasyp węgla (natleniając i rozpalając go) i wracało do palnika przez rurę wezyra (mam dmuchawę). Nie podaję powietrza nad zasyp. Dołożenie rury poprawiło komfort dokładania paliwa - po uchyleniu drzwiczek zasypowych zgromadzony dym pięknie wędruje do palnika przez rurę wezyra a nie na kotłownie jak to było bez rury. Co do samej rury wezyra to mam takie przemyślenia: aby pracowała ona poprawnie tj. kierowała spaliny do palnika to do komory załadowczej, nad zasyp musi dostawać się powietrze, najlepiej przez drzwiczki załadowcze (wersja bez dmuchawy pod ruszt), ale niektórzy piszą, że to spowoduje rozpalenie całego wsadu. Bez dodatkowego powietrza rura wezyra nie zassie spalin - podobnie jak wentylacja w domu: aby powietrze "zużyte" usunąc przez kratkę wentylacyjną musi do pomieszczenia napłynąć taka sama ilość powietrza z zewnątrz.

Edytowane przez piachoo
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak jest jak piszesz no trudno trzeba się pewnie przyzwyczaić do widoku zasmolonej komory i tyle mnie ten widok strasznie wkurzal dlatego zacząłem palić od góry dla mnie osiągniecie 10h stalopalnosci z temp 53 stopnie to wszystko co mi potrzeba w mroźne dni więcej ugotowalbym się na miękko dlatego zostaje przy górnym.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam kocioł UWT( nie tak jak w temacie NWT) czy to wszystko zmienia?Dzięki Dioobi za chęć okazania pomocy)

Napisz jak palisz w tym kotle krok po kroku, na jakiej temperaturze, jakim paliwem może uda Ci się jakoś pomóc.
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daj mi trochę czasu plis.Bo to właściwie u syna jest.Ja montowałem ten kocioł.Pewnie już  jego teściowie wieszają na mnie psy)

Zrobię fotki komory zasypowej a co do sposobu palenia to muszę"wywiad środowiskowy" ;)

Edytowane przez Ryszard
Nie ma potrzeby cytowania ostatniego postu
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napisz jak palisz w tym kotle krok po kroku, na jakiej temperaturze, jakim paliwem może uda Ci się jakoś pomóc.

Palone jest pół na pół drewno węgiel od dołu.Czyli za zwyczaj dość grube kawałki drewna na spód a na to węgiel.Zapewniają że drewno ma ok 2lat Wiem powinno być palone od góry to pewnie- pierwszy błąd.

Temperatura zadana ok.55st.- drugi błąd(zbyt mała)ale jak wyżej to w domu sauna.

Wątpię aby dało się coś zaradzić po prostu kocioł znacznie przewymiarowany:(Najlepszym rozwiązaniem jest wymiana kotła na kocioł o mniejszej mocy ;)  a ten pracuje zaledwie drugi czy trzeci sezon,szkoda go :(

W SASie powiedzieli że "szamotowanie" w celu zmniejszenia mocy kotła nic nie da.

Załączam zdjęcia wnętrza kotła

post-32948-0-74809600-1454532359_thumb.jpg

post-32948-0-66044300-1454532399_thumb.jpg

post-32948-0-63738700-1454532444_thumb.jpg

Edytowane przez odpowietrznik
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyczyścić kocioł i zapalić tak samo tylko że najpierw sypać węgiel później drzewo grubsze a na górę cienkie i rozpalić od góry, ja pale na 53 na dodatek bardzo kiepskim miałem trochę węgla i drzewo i na wymienniku mam tylko cienki osad do tego oczywiście dmuchawa, raz na ile przesype sadpalem. Spróbujcie zapalić od góry a zobaczycie efekt po pierwszym razie. Co do serwisu i Szamotu innej odpowiedzi na pewno byś nie otrzymał,wiesz o czym mówię.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.