Skocz do zawartości

Piecuch19

Stały forumowicz
  • Postów

    3401
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Treść opublikowana przez Piecuch19

  1. Wina kotła o większej mocy niż jest potrzebna - szczególnie w okresach ocieplenia. Wskazane zmniejszenie mocy kotła lub zmniejszenie mocy kalorycznością - czyli palić mniej kalorycznym paliwem - z domieszką lub przewagą drewna.
  2. Piecuch19

    Łuparka śrubowa

    Jak się uważnie to zrobi żeby nie przegrzać ostrza np chłodząc w wodzie to można. Drewniany trzonek jak olejem lnianym się nasączy to też będzie śliski jak plastikowy w friskarsie, ale nie tak ładny. Dłuższy trzonek da większą siłę uderzenia i mniej naszej. W friskarsie moim zdaniem proste ostrze jest błędem - powinno być lekko ( nie za bardzo) zaokrąglone - przy cieciu lepiej wchodzi w drewno - jak w szabli ( szabla lepiej tnie jak miecz - mniej siły potrzeba). Policzki ostrza powinny być proste bez wyobleń - mniej rozrzuca klocki na boki i prosty klin łatwiej wchodzi w drewno ( mniej siły potrzeba). Można to sobie skorygować na szlifierce ( ostrożnie żeby nie przegrzać) - różnicę czuć przy rąbaniu większej ilości. @Fozgas okucie do siekiery kosztuje i jest zbędne. Wystarczy kawałek starej opony od roweru i trytytki dla osłony trzonka ( zobacz na filmiku - widać).
  3. Piecuch19

    Łuparka śrubowa

    @PioBin Fakt śliska jest, ale siekieromłot mniej rozrzuca klocki na boki i ma lepszy klin ( jak wcześniej pisałem). Godna uwagi np do drobnego szatkowania/zrobienia rozpałki jest ta mała z prawej. Mała, ale ma głowicę 1,5 kg ( normalnie takie małe mają 0,5 kg = trzeba mocniej się namachać) - fajnie lekko się nią łupie rozpałkę lub mniejsze klocki np na rybach.
  4. Dlatego drewno dobrze schnie zimą kiedy jest mróz, bo jest wtedy niska wilgotność powietrza - najlepiej porąbane.
  5. Piecuch19

    Łuparka śrubowa

    @Fozgas Najtwardsza część pniaka to ta zewnętrzna i od niej należy zacząć ( nie w środek). Siekiera najlepsza to taka której ostrze przechodzi w klin w jednej płaszczyźnie bez żadnych udziwnień, skoków - jak klin. Siekiero młot jest najlepszy do rąbania. Testowałem kilka siekier Ta z lewej najlepsza. Siekiero młot z alledrogo za 120pln okazał się lepszy od friskarsa ( głowica 3,1 kg cała 3,5kg). Te udziwnione obłe kliny na tych siekierach w środku powodują duży rozrzut kawałków na boki i trzeba się naschylać żeby to zebrać. Tą z lewej jak się rąbie to kawałki można z pniaka zebrać - różnica istotna dla kręgosłupa. Ostra musi być - do ostrzenia pilnik i osełka ( szlifierką można spalić ostrze). Mam łupiarkę hydrauliczną 3,5tony, ale nią strasznie wolno to idzie i jej nie używam ( dużo szybciej idzie metodą na dętkę i łańcuszek - radzę spróbować). Kiedyś napakowany młody sąsiad co umie rąbać stanał w zawody kto szybciej narąbie i wymiękł - mówił że oszukuje z tą dentką. Jemu dużo zajmowało czasu bieganie i zbieranie odlatujących na boki kawałków żeby wrzucić je potem do swojej taczki. Łańcuch do cięcia lepszy pełne dłuto.
  6. Piecuch19

    Łuparka śrubowa

    Jakby łupiarki zawiodły lub nie było prądu, polecam taki sposób rąbania: Idzie szybko i nie trzeba się schylać za spadającymi klockami oszczędzając kręgosłup.
  7. @redo10000 o wilgotność zapytaj tych co mają kominek, a tych co doradzają z tego co wyczytali w necie i kominka nie mają omijaj z daleka. Wilgotność spadnie Ci na pewno. Z jednej strony to dobrze, bo odczuwalność tej samej temperatury przy niskiej wilgotności jest lepsza i osusza dom, ale są minusy o których pisałem. Zawsze możesz ją podnieść, znajomy np suszy pranie tam gdzie jest kominek ( szybko schnie). Załóż sobie coś takiego: https://komin-center.pl/product/radiator-czarny-fi-120-mm-gr-2-mm/?utm_source=infron-storehub&utm_medium=organic&gclid=Cj0KCQiA6rCgBhDVARIsAK1kGPLVqs0YYEtlCxmQoiXEm0VqPUuEnc3pOHcDUe4DegSzok6TjcoYoZkaAhkmEALw_wcB co zwiększy Ci efektywność grzania ( poprawi sprawność odbioru ciepła). Mogę też polecić coś takiego: To poprawi sprawność spalania co przełoży się na mniejsze zużycie opału. Mam obie modyfikacje i robią dużą różnicę niż bez nich ( sprawdzone). Kominka poszukaj używanego na Olx, bo to tylko żeliwna skrzynka i jak nie będzie pęknięta to posłuży wiele lat. Ludzie zakładali je do małych pokoi/pomieszczeń dla widoku ognia, a potem zauważali że to jeszcze grzeje za mocno i tak naprawdę stanowiło bezużyteczny mebel ( dlatego demontują) czasem tylko odpalany/mało użytkowany ( bo za gorąco). Dlatego ważne jest rozprowadzenie z czopucha - najlepiej grawitacyjnie - kratki koniecznie z regulacją, bo można tym regulować temperaturę w różnych pomieszczeniach. Przykładowo: najpierw rozgrzewasz pomieszczenia na których Ci zależy, a potem następne ( ważne przy niższej mocy kominka lub dużym domu i paleniu okazjonalnym czy okresowym - np. po przyjściu z pracy), a niektóre pomieszczenia w ogóle możesz odciąć. Metalowego nie kupuj - tylko żeliwny. Nie chcę tu polemizować z monterami kotłów gazowych/instalacji gazowych o tym czy gaz jest/będzie tańszy czy droższy? - ich argumenty mnie nie przekonują. Dla mnie fakty mówią że jest ogromna różnica między ceną gazu dla firm, a indywidualnych co sprawia że wiele firm z tego powodu zamyka się/plajtuje. Wcześniej przy stabilnym rynku ta różnica dla firm była ok 20% Do wyborów i terminu uwolnienia cen gazu przez Unię będzie znośnie dla indywidualnych, a potem rynek wskaże cenę, którą już można zweryfikować w oparciu o ceny jakie są w Europie ( po wyborach już głaskania wyborców nie będzie - tylko strzyżenie). Dlatego gaz bym omijał z daleka.
  8. Węgiel kupowałem w czerwcu był po 820zł/tona +transport, więc ok 1100zl/tona ( powinno starczyć na następny sezon bez odkopywania i szukania w piwnicy po niemcu), Drewno sosna w LP po 157zł/M3 ( liściaste ok 200zł/M3) - ciężko kupić ale się da. Od handlarzy drewnem kominkowym nie kupuje, bo oni sprzedają metry przestrzenne, a nie sześcienne i dużo drożej. 1 kg węgla np. z Wesołej ma 8kWh ja licze 6,3kWh. Kg drewna ma 4 kWh ja liczę 3kWh. To nie są wyobrażenia tylko fakty. Tak sprawność mam ok 80% - to nie jest zasypowiec taki jak kiedyś, więc rozumowanie trochę błędne. Z sezonowego zużycia opału też mi tak wychodzi. Kocioł na ekogroszek spalił by więcej, bo moim zdaniem ma gorszą sprawność sezonową i brak możliwości sprawnego spalania w nim drewna. Na następny sezon mi wystarczy opału, a potem będę się rozglądał - nikt nie wie jakie będą ceny? Na ten sezon koszt ogrzewania ok 4,5 tys - 3 tys dodatku węglowego = 1,5 tys. Na drugi sezon jak nie będzie dodatku to będzie 4,5 tys. Uchwały mnie nie dotyczą bo mam 5 klasę. Ważne jest ile kosztuje opał i co za tym idzie kWh, bo dom tyle samo energii potrzebuje. Jak się go ociepli to każdego opału spali relatywnie mniej. Czasem nie opłaca się ocieplać jak jest dostęp do taniego opału. Trzeba policzyć czy dane ocieplenie dające np. 30% oszczędności energii, a kosztujące xx tys jest tego warte? Są dwie drogi: albo mocne drogie ocieplenie? albo tani opał? Zależy co komu pasuje. Modne ogrzewania bywają kosztowne - może nie od razu, ale tak zwykle się kończy. Przykładem może być cena węgla trochę grubszego od miału, a droższego od kostki z napisem EKO. Dlatego wszystkie eka omijam z daleka.
  9. Bzdury piszesz kolego o tych 30 gr z węgla porównując do gazu ( pokaż gdzie to wyczytałeś ?). Węgiel kupowałem w PGG i kg węgla Wesoła z transportem wyszła mi ok 1,1zł :6,3 kW = 17gr/kWh , a nie 30gr jak piszesz. Porównując to do gazu to prawie drugie tyle. Dlatego dla mnie gaz jest drogi. Przy węglu rządowym 2zł : 6,3 kW = 31gr/kWh, ale ja takiego nie mam. Drewno też mam z LP i z niego wychodzi kWh ok 9 groszy. Przy paleniu 50% /50% z węglem kWh wyjdzie ( 17 + 9 = 26 : 2 = 13) z nawiązką napisze 15 gr/kWh, więc o połowę taniej niż gazem. Dlatego piszę że gaz jest dla mnie za drogi. Grzanie pompą ciepła też jest dla mnie za drogie - prąd musiałby kosztować mniej niż 45gr/kWh przy średniorocznym COP- 3 żeby było podobnie w kosztach. Co do kominka to nie palę w nim od kilku lat z powodów podanych poprzednio choć zdarzy się okazjonalnie raz na rok. To taki gadżet gdzie na początku pali się w nim dużo, a potem stoi i czeka na godzinę W.
  10. Można zrobić rozprowadzenie grawitacyjne rura spiro ocieplona wełną w zabudowie z rygipsów, kratki regulowane na piętrze przy podłodze lub w podłodze. Tak mam i dobrze to działało jako wspomaganie drogiego ogrzewania na olej opałowy ( aktualnie nie palę w kominku, bo się nie opłaca - niska sprawność, za dużo zabawy, rąbanie i noszenie drewna, kotłownia w salonie, brak stałego komfortu cieplnego). Obecnie nie założył bym kominka, ale jak chcesz to bez płaszcza, bo z płaszczem gorzej się będzie w nim paliło, a i tak nie nagrzejesz wszystkiego kominkiem - chyba że będziesz na okrągło dorzucał do niego. Szybciej nagrzejesz bez płaszcza. Znajomy ma też grawitacyjnie jako dodatek do drogiego ogrzewania gazowego i sobie chwali ze względu na koszty, ale na wygodę już nie. Gazowe grzeje tylko w łazienkach, a w pokojach kominkiem. Kominek też bardzo wysusza - rozsychają się podłogi, drzwi i ciągle chce się pić - jak paliłem kominkiem wilgotność w pokoju zimą ok 20%.
  11. @bercus możesz kupić worek kruszywa szamotowego czy andaluzytowego frakcji 0-5 mm, cement Górkal 70 i rzeźbić tanio do woli ( mniej pyłu przy cięciu cegieł - lipnych, ale drogich cegieł).
  12. Kartusze do kuchenek turystycznych na propan też rozcinałeś? ( rozetnij i sprawdź). Butli z ważną legalizacją raczej się nie rozcina, a te złomowe leżące kilka lat z otwartymi zaworami mogą mieć w środku rdzę. Nie o wodzie pisałem, ale to jest dobra ideologia dla klienta kwestionującego wysokość kosztownej obsługi fachowca :-)) ( tego uczą na szkoleniach?) Zgłębiając temat tlenu medycznego ( dlaczego jest taki drogi?) pojechałem nawet do Polgazu w Brzegu Dolnym i proces napełniania butli jest identyczny jak technicznego, a tlen ten sam. Kolor butli jest inny. Różnica w cenie wynika z tego że ten medyczny jest lekiem wypisywany na receptę dla pacjenta, a ten techniczny pacjent może kupić sobie sam kilkukrotnie taniej. Dla spokoju ducha może założyć reduktor z filtrem wodnym i obserwować czystość wody. Reasumując tlen do celów medycznych musi być drogi, a tlen do celów technicznych czy mieszanek do nurkowania już nie - choć to ten sam tlen. R290 musi być drogi, bo idzie do pompy ciepła, a propan do kuchenki turystycznej już nie. Nie ma osobnej linii do produkcji propanu do kuchenek i nie ma osobnej linii do produkcji tlenu medycznego. Takich ciekawostek z fachowymi nazwami, oraz idącą za tym wysoką ceną jest wiele. Choćby w kotłach "wysokosprawna ceramiczna komora spalania" = wysoka cena kilku szamotek. W Polsce nie wolno na stacjach tankować LPG do butli turystycznych ( w innych krajach można - u nas kiedyś też było można) , a ten sam LPG w butli np. 11kg tylko do kuchenek ma już dużo wyższą cenę choć to ten sam gaz. Sprzedawany na kg, a nie na litry sprawia trudność w wyliczeniu różnicy w cenie dla przeciętnego Kowalskiego żeby czasem nie założył drugiego gniazda w zderzaku auta do tankowania butli 11kg na stacji benzynowej, bo interes się posypie - trzeba będzie ustawą wprowadzić zakaz posiadania w aucie drugiego gniazda do tankowania LPG. Na alledrogo są takie zestawy do tankowania butli 11kg leżącej w bagażniku. Na tym forum też są zdjęcia i opisy jak uciąć szamotki żeby wykonać "wysokosprawną ceramiczną komorę spalania". Ale zawsze są jacyś hamulcowi, którym to nie pasuje, bo np. nowych kotłów tyle nie sprzedadzą, albo nowych bardzo zautomatyzowanych instalacji nie założą - zawsze jest jakaś przyczyna ( kasa, kasa - zarobiona lub nie ).
  13. Czynnik R290 brzmi fachowo i kosztuje więcej niż propan. Podobnie tlen medyczny, a tlen techniczny do spawania mają bardzo różne ceny, a też jest to samo. Kosztowna obsługa fachowca musi być jakoś uzasadniona. Klimę w aucie też można nabić propanem i będzie działać tak samo ( koszt będzie niższy).
  14. Dobrze że stary niezawodny sposób pukania 🔨 pomógł. Profesjonalny serwis PC sam zrobiłeś.
  15. Dodaj że - po uwzględnieniu amortyzacji kosztów zakupu/ montażu PV i PC, bo one małe nie są, a mają wpływ na ostateczną cenę kWh. ( po zakupie np 100ton węgla w czasie kiedy zakładałeś PV i PC - ogrzewa się praktycznie za darmo, ale mniej wygodnie). Gdzie kupujesz olej przepracowany i za ile?
  16. Jak drewno odgazuje i jest sam żar to co ma dymić? Jak długo spala Ci się 1 wsad?
  17. Jestem za - i chciałbym się dowiedzieć o średnioroczny COP przy grzejnikach ( bez podłogówki) nawet przy przewymiarowanych grzejnikach w zakresie temperatur zewnętrznych -5 do +5' czy od +5 do +10'
  18. Blacha czy płaskownik z jednej strony grzany, a z drugiej chłodzony ( np przez PW) będzie się wyginał/uwypuklał zawsze w stronę cieplejszą. Przy rozgrzaniu przegroda nie mieści się między szamotkami i ją wypycha w stronę palnika. Podcięcie dołu przegrody i sznur na wcisk jak pisał @carinus powinno załatwić sprawę.
  19. Tzn. jaki ten COP? ( w okresach przejściowych też jest dużo mniejsze zużycie węgla czy drewna) Jakiego COP/sezonowego można spodziewać się przy grzejnikach? Jest wiele sprzeczności nawet przy posiadaniu PV na starych zasadach. - słońce nie chce grzać zimą - kiedy potrzebujemy najwięcej energii, a magazyny są nieopłacalne - nowe zasady nie zachęcają żeby rządowi zrobić dobrze na swoim dachu i za swoje oszczędności - nowe zasady wskazują że stare szybko się skończą i rząd osiągnie to co wcześniej zakładał, a w nowych zasadach ujawnił swoje intencje - cena prądu w Polsce jest zależna od spalania węgla, a ja spale go z lepszą sprawnością niż elektrownia i ominą mnie opłaty przesyłowe, opłaty za usługę spalania węgla by uzyskać prąd, wypłaty prezesów itp. Bilans spalania węgla by uzyskać ciepło wyjdzie u mnie korzystniej niż w elektrowni z przesyłem prądu do pompy ciepła - ideologia ratowania planety jest kłamstwem, bo emisja CO2 Europy to ok. 8% globalnej, więc praktycznie nasze zmagania w tej kwestii są bez znaczenia, a ideologia ta służy wyłącznie wyciąganiu kasy od nas - jak wszyscy/wiekszość założy sobie pompy to taki popyt na prąd zwiększy jego cenę, a sieć energetyczna w obecnym stanie się sfajczy ( opłaty przesyłowe znacznie wzrosną) Powyższe moje spostrzeżenia budzą wątpliwości o słuszności tej drogi, ale nie mówię nie - chciałbym najpierw to przeliczyć - czy warto? @bertholdna pewno będę Cię męczył na private jak to roskminić u mnie :-)) @bercus nie palę węglem brunatnym, tylko kamiennym 28Mjg a ten ma ok 8 kWh/kg, a ja wyciągam z niego ok 6,3 kWh/kg. Przy obecnej rządowej cenie 2000zł/tona, tj 2zł/kg : 6,3 kWh = 0,31 zł/kWh. Ja mam tańszy węgiel, który mnie wychodzi ok 1,1 zł/kg + drewno od leśniczego i jak liczyłem z tego co mam, to kWh przy mieszaniu z drewnem wychodzi mi ok 0,15 zł/kWh ( drewno ok 0,11 zł/kWh i węgiel ok 0,17 kWh/zł). Nie będzie tak zawsze, ale na razie tak jest i liczę wg tego co jest w realu, a nie tego co będzie.
  20. Dla mnie kluczowy jest koszt kWh/zł sezonowy/roczny w stosunku do ogrzewania/zapotrzebowania budynku przy grzejnikach ( podłogówki nie mam), bo bez tego to jakbym wszedł do sklepu na duże zakupy w którym nie ma cen.
  21. Tu muszę Cię poprawić: " betonowego elektoratu węgla i drewna". Do tego pierwszego elektoratu to Ty się zaliczasz, bo ekogroszek to też węgiel. Przyglądam się tematom o pompach i nie chcę wykonywać zbyt nie przemyślanych gwałtownych ruchów, bo już kiedyś poszedłem w w wygodę kotła olejowego, który obecnie grzeje wodę latem. U mnie temat jest trochę skomplikowany, bo stary dom, podłogówki nie mam, a przewymiarować 26 grzejników + pompa to też jakiś koszt. Musiałbym zawrócić się do kolegi @berthold o pomoc - może by wymyślił jakieś rozwiązanie żebym nie poszedł z torbami przy tych innowacjach/modernizacjach. Wygoda jest fajna, ale na razie mnie wstrzymuje koszt kWh, bo zakładając cenę prądu ok 1,5zł ( pow 2000kWh), a nie wiadomo jaka będzie docelową? to zakładając średnioroczny COP 3 ( nie wiem czy zbyt optymistycznie liczę?) i zapotrzebowanie na ciepło ok 25-30 000 kWh/rok - koszt ogrzewania wyjdzie ok 15000zł/rok ( 30000kWh x 0,5 zł = 15 000zł), a to jest ponad 3 razy więcej niż obecnie wydaję na ogrzewanie. To mnie wstrzymuje przed tymi "modernizacjami", bo chciałbym zmienić na coś wygodniejszego, ale żeby nie było to droższe rozwiązanie i ta wygoda aż tak kosztowna. Trochę może być, ale nie aż tak. Dlatego, na razie jestem " betonowym elektoratem węgla i drewna", ale może coś poradzicie/doradzicie to chętnie przejdę na pompę byle by nie było 3 lub więcej x drożej niż obecnie. Obecnie myślę nad zakupem jakiejś sprytnej przyczepki do 2ton żeby przywieźć sobie drewno, węgiel, bo transportowcy też wykorzystują potrzebę przewozu węgla, drewna i kasują o wiele więcej bez rachunku niż za przewóz innych towarów na fakturę, a to podraża koszt paliwa ( węgiel z PGG kupowałem po ok 800zł/tona, a z transportem wyszedł ok 1100zł/tona, ale na następny sezon wystarczy, a dalej to nikt nie wie jak będzie?). Ale temat pompy jest dla mnie otwarty - choćby żeby zamienić grzanie wody latem zamiast olejakiem ( olej mam jeszcze ze starych zapasów po 3,6zł/litr ale pomimo tego że na grzanie latem wody dużo tego nie idzie to wiecznych zapasów nie ma ) czy też grzanie w okresach cieplejszych, bo tego żeby cały rok grzać pompą to raczej na razie nie widzę ze względu na zbyt wysokie koszty. Każdy chciałby wygodniej żyć, ale na pewno nie z wygody jestem: " betonowym elektoratem węgla i drewna", bo ekologii i wygody już kiedyś zasmakowałem z olejem opałowym. Dlatego z rezerwą podchodzę do tych innowacji/modernizacji na które z każdej strony naginają/reklamują zafałszawując stan faktyczny w reklamach. Odczuwam to jak pędzenie stada w ściśle określonym kierunku. Jeśli coś jest ekonomicznie uzasadnione to nie potrzeba do tego reklamy czy ideologii ratowania planety, bo ludzie potrafią liczyć.
  22. To nie jest jazda na minimalnych obrotach. Moc kotła jest mocno zmniejszona, a obroty są Ok ( ładny płomień cały czas jest w palniku). Drewnem też palę, ale fakt mam inny kocioł. O grubych polanach w tym kotle możesz zapomnieć z buforem czy bez niego - zresztą sam zobaczysz jak trochę popalisz. Spalą się, ale problem w tym czy spalą się dobrze?
  23. Właśnie z tego powodu tj. "gra nie warta świeczki" - nie mam bufora. Trzeba policzyć: na ile czasu wystarczy zagrzanej wody przy uwzględnieniu zapotrzebowania budynku podczas grzania bufora i jego strat. Jak często będzie trzeba rozpalać i wszystko rozgrzewać ( kocioł, komin, bufor) ? Mi wyszło że bufor jest zbędny jeśli kocioł dopasuje się mocą do zapotrzebowania energetycznego budynku ( coś jak grzanie pompą ciepła) z modulacją mocy i paleniem ciągłym ( wszystko rozgrzane jest przez cały sezon grzewczy). Przy małych powierzchniach do ogrzania, przewymiarowanych kotłach i małej ilości wody w układzie bufor będzie konieczny. Przy pojemnej instalacji i grzejnikach z głowicami termostatycznymi mocno zastanowił bym się nad instalacją bufora. Duża pojemność instalacji jest swoistym buforem/sprzęgłem tak samo jak podłogówka stanowi jakąś pojemność buforową. Wszystko zależy jakie kto ma warunki? @szpenio zanim zaczniesz spawać bufor pozakładaj głowice termostatyczne na grzejniki - popal trochę i wtedy podejmij decyzję.
  24. Odczułeś sam różnice wpływu zimnego powrotu i niskiej temperatury kotła na ekonomię spalania, sprawność i zużycia opału (jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz), a niektórzy nadal męczą kocioł na 60'.
  25. Policzyłeś ile będziesz grzał te 6 tys litrów? Straty na przesyle z poza budynku będą większe niż zakładasz. Jest na forum ktoś kto też tak zakładał - grzanie z garażu poza budynkiem i się zdziwił zużyciem opału. Przy większych przekrojach rur grawitacja lepiej działa - szczególnie latem może być to kłopotliwe. Nie chcę Cię zniechęcać - tylko warto to uwzględnić. Sam jestem ciekawy jak to Ci wyjdzie w realu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.