Skocz do zawartości

jameess

Stały forumowicz
  • Postów

    767
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez jameess

  1. Spoko możesz palić brunatnym. W poprzednim górniaku paliłem tym paliwem na naturalnym ciągu 18 lat i było super. Obecnie spalam brunatny dalej w dolniaku KWKD 15KW, dom 160m2, regulacja miarkownikiem ciągu. Od początku sezonu do teraz spaliłem ok 1,5 tony. Tanio jak barszcz. Dolniaka mam od sierpnia i zima taka jak widać, dlatego opału mało idzie. W poprzednie zimy w górniaku spalałem na sezon 4 do max 5 ton brunatnego. @dream4you Masz ciekawy piec, z ciekawością przeczytałem twój wątek, jak masz jakieś nowe doświadczenia z paleniem w tym piecyku to chętnie bym jeszcze poczytał. pozdrawiam Jameess
  2. @stan1971 Najpierw zacznę od komina, jest identyczny jak u mnie. Ale przy paleniu w kwkd wytwarzał się kondensat i teraz mam wkład metalowy o średnicy 150cm (kupiony w castoramie i własnoręcznie założony , 860 zł komplet). Ogniwo załatwi ci komin w miesiąc. Tak że pomyśl o wkładzie w kominie najpierw. W KWKD "metrówkę trzeba ciąć na 4. Ale drewno i tak trzeba spalać na naturalnym ciągu ( w każdym piecu ) bo inaczej popłynie smoła z pieca ze wszystkich drzwiczek i wyczystek. Miarkownikiem można się wspomagać ale przy paleniu drewna nie może być to sterowanie główne. Ja palę drewnem tylko latem przy grzaniu CWU. I Na początku nałożyłem drewna, ustawiełem miarkownik i na kilku patykach 8 godzin chodził, no i smoła murowana. Koledzy z tego forum doradzili mi żeby ręcznie podawać powietrze i było już ok. Czyli spalałem jeden załadunek drewna z temp np 80 stopni w godzinkę i Bojler był nagrzany i smoła też znikła ;). Dla mnie osobiście dolniak jest o niebo lepszy od górniaka i jest bardziej sterowalny ;) pozdrawiam Jameess
  3. @polo1 Powiem szczerze że to co ładujesz do pieca powinno przynajmniej trzymać 2x dłużej czyli ze 12 godzin. Bo stałopalność 5-6 godzin jak obecnie masz to bardzo mizerna jest. pozdrawiam Jameess
  4. Mam KWKD i to nie prawda że nie nadaje się do przepalania. Nadaje się jak najbardziej, bo tak przy obecnych temperaturach palę. A górniaka miałem przez 18 lat i teraz to nawet o takim piecu nie myślę. pozdrawiam Jameess
  5. Jak "podoba" ci się HEF to go bierz. Ja tez początkowo myślałem o nim, ale z racji że jest za długi to mi nie pasował w kotłowni. A na forum o nim jest sporo informacji, musisz poszukać. W KWKD lepiej rozwiązane jest czyszczenie pieca, na pewno szybciej i dokładniej się czyści. Po za tym jak dla mnie to i HEF I KWKD są ok. ;)
  6. jameess

    Camino Kwd3

    Dokładnie 18,14KW. Tutaj masz wszystko podane : PIECE DOZAMET pozdrawiam Jameess
  7. Chłopie w górniaku palisz jak w dolniaku. Więc bierz DOLNIAKA KWKD 15 KW , mam taki i wiem co mówię. Ten piec ma jedną niepodważalną zaletę "BŁYSKAWICZNE ROZPALANIE I DOKŁADANIE OPAŁU" i tutaj górniak nie ma się co równać. Po drugie bajecznie prosta obsługa. O wentylatorach zapomnij, no chyba że chcesz mieć "bajer" i się z nim bujać tygodniami. PS. O dolniakach sobie sam poczytaj bo na forum jest od groma informacji między innymi o KWKD Zębca pozdrawiam Jameess
  8. Zdecydowanie jak radzą koledzy Ogniwo S6WC i do tego miarkownik, tyle że max 13KW, na 100m2 to aż nadto ja mam 160m2, piec 15KW i moc z dużym zapasem. I ważne : Ogniwo S6WC ma regulację powietrza wtórnego w drzwiczkach zasypowych. Co do zestawu nadmuchowego w ogniwie to jest niepotrzebne, szkodliwe i prymitywne. Dmuchawa wali prosto w popielnik i rozdmuchuje popiół po całym piecu, do wymiennika i do komina pozdrawiam Jameess
  9. Wydaje mi się, że będzie działać, ja mam do pieca dolnego spalania 15KW rurę 15cm i wyrywa opał z pieca. Kolega ma Ogniwo 20KW i w stary komin 14x14 ,12m wstawił rurę 12 albo 13cm i też mówi że działa ok. Tak że u ciebie tez powinno działać bez problemu. pozdrawiam Jameess
  10. Witam, Ja mam naczynie ze zbiornika powietrza od jakiegoś jelcza czy innego ciągnika, już nie pamiętam. Blacha 5-6mm. Naczynie działa ponad 40 lat. Jeszcze ojciec go montował. 12 lat temu jak zmieniałem centralne założyłem go ponownie i wszystko jest oki. I prawie wszyscy w mojej okolicy mają takie naczynia w starych instalacjach grawitacyjnych zakładanych 40 lat temu. Tak że może warto gdzieś na złomie się rozglądnąć za takim zbiornikiem. pozdrawiam Jameess
  11. Witam, Koło mojego domu jest szkoła, ok 1000m2. ogrzewa ją piec miałowy z Pleszewa taki jak twój 50KW, wymiennik poziomy. Załadunek 1,5 taczki wystarcza na 24 godz. facet który obsługuje ten piec mówił mi ze poprzednio był taż miałowiec z Pleszewa i też 50KW ale z wymiennikiem pionowym i on wytrzymywał od 2 do 3 dni. Szkoła nie ocieplona. Tutaj na forum czytałem swego czasu że ktoś widział u gościa w domku 100m/2 piec miałowy 70KW. Żeby było ciekawie to facet go dusił na 35 stopniach, piec 10-letni i nie zgnity. Jeden załadunek wystarczał mu na tydzień ;). U Ciebie minimum dobę powinien wytrzymać. Mój kolega w zeszłą zimę kupił do nieocieplonego poniemieckiego domu 250m/2 pic miałowy 35KW i mówił że o wiele za duży, w domu sauna i kisi opał ( taki piec mu doradził znajomy hydraulik). Najpierw podaj wszystko jak radzi Robocik i pomyślimy co dalej pozdrawiam Jameess
  12. Witam, @dkrysiak W KWKD spokojnie można spalać takie rzeczy jak wymieniłeś, czyli kartony, papiery, gałęzie, odpady drewniane, liście, i mieszanki z miałem i spala się to przy ZAMKNIĘTEJ KLAPIE KRÓTKIEGO OBIEGU. Paliłem czasami tak, i nie ma z tym najmniejszego problemu. pozdrawiam Jameess
  13. @def, Żaden piec nie jest spełnieniem moich marzeń, pale bo muszę. W górniaku paliłem i od dołu i od góry (stałopalność taka sama u mnie była). Częściej od dołu. Ale żeby nie kopcić okolicy i żeby długo się paliło bez zaglądania do pieca to musiał być spełniony jeden warunek, przynajmniej u mnie w piecu, a mianowicie przy paleniu od dołu opał musiał być uformowany tak że z przodu sięgał do krawędzi drzwiczek zasypowych i obniżał się do poziomu rusztów przy tylnej ściance (tamtędy koniecznie musiało się dostawać powietrze z pod rusztu. Wtedy było ok. Mogłem dokładać, nic nie kopciło, tylko za każdym razem taki kopczyk trzeba było uformować (piec miał wlot do wymiennika z przodu). Dolniak idealny nie jest, ale ma jedną niepodważalną zaletę "BŁYSKAWICZNE ROZPALANIE I DOKŁADANIE OPAŁU" i tutaj górniak nie ma się co równać. Co do kuwety, to wiem jak wygląda kuweta mojego kota. Jak masz jakiś pomysł to napisz coś więcej, narysuj opisz.Czy chodzi ci o uszczelnienie zasypu w KWKD czy w ogóle masz taka wizję w dolniakach? pozdrawiam Jameess
  14. Pisałem o tym tutaj i w innych wątkach, popiół zawsze dodawałem, przez kilka lat w górniaku, jakoś przez przypadek to tak wyszło i zauważyłem że pali się dłużej, ale po za tym chodziło mi też o to żeby go było mniej. Jako że palę brunatnym, a z tego paliwa popiołu jest znacznie więcej i jest to taki trochę "grubszy" popił takie "płatki", to okazało się że po ponownym spaleniu jest go 2 razy mniej i zostaje już tylko pyłek. W obecnym KWKD sposób ten działa rewelacyjnie, jedynie muszę przerobić, może "przedłużyć" te dwa cewniki na grodzi bo łatwo można je tym popiłem zatkać co mnie zaczyna wkurzać powoli. Popiołu z kamiennego w górniaku nie stosowałem nigdy, bo tam nie było się co dopalać, ale jako uszczelnienie zasypu w dolniaku kamienny z powodzeniem może być ( tylko do uszczelnienia ). Przy obecnym paleniu popiołu z brunatniaka przy jednorazowym zasypie daję około 1-go wiaderka na górę zasypu i pali się miodnie. Zalety wykorzystania popiołu celnie uchwycił kolega HP79 w poście powyżej : Co daje popiół? Uszczelnia zasyp i powietrze wpadające przez drzwiczki zasypowe nie rozpala go nadmiernie. Zmniejsza się dymienie, a więc wzrasta sprawność spalania i wydłuża jego czas. pozdrawiam jameess
  15. I tutaj się z tobą zgadzam w 100% pozdrawiam Jameess
  16. @ Vernal Lubie czytać twoje posty bo widać że się znasz ale nie wmówisz mi że zawory zawsze i wszędzie spowodują oszczędności. Jeszcze w piecach automatycznych to bym zrozumiał zawór, pełne sterowanie do niego, ale w kotle zasypowym to zbytek łaski i na dodatek ręczne kręcenie zaworem, ustawianie to już w ogóle mnie rozwala. Co do: zmniejszenie przesyłowych strat ciepła w instalacji to gdzie tutaj sobie zaprzeczam? Straty przesyłowe a stałopalność co to ma do siebie? Ludzie mają większe straty bo nie umieją palić w swoich piecach, zresztą pewne przyzwyczajenia ciężko wykorzenić. I żeby nie było, kłócić się nie zamierzam ;) pozdrawiam Jameess
  17. @ vernal, nie zgodzę się z tobą że jakikolwiek zawór zmniejszy spalanie, zawory poprawiają komfort pracy instalacji i tu kolega guitar ma 100% rację. Czasami się zdarzy iż faktycznie będzie lepiej ze stałopalnością z zaworem, ale ma na to wpływ tak wiele czynników że szkoda o tym pisać. Gdyby zawory przedłużały spalanie to każdy by je montował do każdej instalacji a tak przeciesz nie jest ;) @przemek540 zawór 3-drogowy na zasilaniu to: regulacja jakościowa Zalety regulacji jakościowej - dokładna regulacja nadążna temperatury wody zasilającej w funkcji temperatury zewn. - stała temperatura wody zasilającej niezależnie od zmian temperatury wody z kotła, - niskie temperatury zasilania przy małym obciążeniu, - prawidłowe wykorzystanie zaworów termostatycznych, - zmniejszenie przesyłowych strat ciepła w instalacji. - stały przepływ w obiegu grzewczym, - równomierne obciążenie grzejników. Gdyby zawór 3-drogowy był na powrocie to była by regulacja ilościowa: Zalety regulacji ilościowej : - zmniejszenie korozji kotła przez dolne ograniczenie temperatury kotła, - wyrównywanie wahań temperatury kotła. pozdrawiam Jameess
  18. Smolenie w dolniaku zawsze jakieś będzie, tego się nie uniknie. Ja mam KWKD Zębca i właśnie ostatnio mnie olśniło, w wątku o KWKD 15KW pisałem o tym że na wierzch zasypu daję popiół i okazało się że uszczelnienie zasypu popiołem powoduje mniejsze smolenie. 2 dni paliłem bez popiołu i smoły było o wiele więcej. Szczególnie smolenie i dymienie na górze zasypu jest nasilone przez pierwszą fazę palenia (rozpalenie i jakiś czas później). Spróbuj i daj znać, ja na razie palę tylko brunatnym tak że nie odpowiem jak ze smoleniem na węglu kamiennym. pozdrawiam Jameess
  19. Żaden zawór nie spowoduje mniejszego spalania, przełóż zawór jak radzi przemysław2r zwiększy to temp. powrotu i kociołek dłużej posłuży ( podobno) ;)
  20. Os wirnika musi być w poziomie!!!! Tak jak masz to zajedziesz pompę!!
  21. Witam, Z blachą na górze zasypu to byłby problem i nie była by szczelna, a popiół jest szczelny i naprawdę bardzo przedłuża palenie się wsadu, i popiół z brunatnego spala się podwójnie ;). Nie stosowałem nigdy popiołu z węgla kamiennego, ale w tym przypadku myślę że miał by się nadał. W górniaku tez stosowałem popiół, ale dolniak jest do tego lepszy w 100%. pozdrawiam Jameess
  22. @ Broker to jak pochwalisz się osiągami swojego KWKD? @ koks Ile tego brunatnego zasypałeś i jak długo się palił? i jak długo palił się taki sam wsad kamiennego? W KWKD przy paleniu brunatnym, jeżeli nie "uszczelni" się zasypu na górze drobnym węglem z miałem i na to popiół to faktycznie spali się 2 razy szybciej, sam to sprawdzałem. Na początku dodawałem miał bo jak by nie całkowicie się spalał, teraz jest go niewiele, spala się 2-gi raz na pyłek. Jak się zrobi zimniej to kamienny przetestuję, ale na górę zasypu dam miał, żeby zasyp uszczelnić podobnie jak przy paleniu brunatnym, tak żeby PW zaciągał tylko przez ceowniki na grodzi. Przy takim uszczelnieniu "brunatnego" przez kilka godzin w ogóle nie widać ognia w komorze zasypowej. Więc myślę że na pewno zda to egzamin i przy kamiennym. Z tym że wtedy nie ma sensu raczej dawać popiołu z kamiennego na wierzch, no ale to się okaże w testach. W poprzednim górniaku na miesiąc palenia 1tona brunatnego starczała mi aż nadto. pozdrawiam Jameess
  23. Kamienny paliłem tylko raz i tylko trochę go zasypałem, tak że nie mogę nic powiedzieć o stałopalności na tym paliwie. Kamiennym będę palił jak będzie z -15, a i tak myślę że będę go mieszał z brunatnym jak w poprzednim górniaku. Popiół, ale tylko z brunatnego uszczelnia mi zasyp i dopala się bardziej tak że jest go wtedy 2 razy mniej. W górniaku tez popiół dodawałem. Z tym że brunatny mam "suchy" i kęsy, kupiony jakoś w marcu tego roku. Większe bryły rozbijam. Palę tak: rozpałka, parę patyków i na to grubszy węgiel, wiadro 10l to ok 6-7kg, na to wiadro drobniejszego z miałem, to ok 8kg i na to pół wiadra popiołu, ubijam i zamykam piec. Miarkownik na 60 stopni, przesłona w górnych drzwiczkach tak na 1/4. Całość zajmuje mi 10min. Przy rozpaleniu o 7 rano o 17 jest jeszcze żar i temperatura 35-40 stopni. Rusztuję, dosypuję wiaderko i na to znów popiół i trzyma średnio do północy, max do 1 i gaśnie, czasami rano jest jeszcze żaru tyle że można rozpalić. Sprawdzałem różny brunatniak i czasami po zasypaniu pieca wypali się w 2 godz, tak że musisz potestować. Ja zawsze kupuję w kęsach. Dobry brynatny to taki który po wyschnięciu nie rozsypuje się na miał, tylko jest spękany i widać jego strukturę, rozszczepia się jak drewno. Z tym że jak teraz kupisz taki mokry to możesz go spalić i 2 razy więcej, będzie dłużej dochodził do zadanej temperatury, musisz sprawdzić. A i ważne, ja mam w domu przewymiarowane grzejniki, zrobiłem tak celowo.Po drugie mury się nagrzewają i kumulują ciepło dlatego bardzo rzadko paliłem cała dobę, no chyba jak było już z -25 czy -30, po prostu nie mam takiej potrzeby bo bym się ugotował i max . temp jaką ja toleruję i domownicy to +22 stopnie. Dlatego KWKD to dla mnie 100 razy lepszy piec niż każdy górniak, przede wszystkim błyskawiczne rozpalanie ;). pozdrawiam Jameess
  24. Witam, Przy obecnych temperaturach jako opał główny pozostaje dalej węgiel brunatny. Którego schodzi na dobę od 18 do 30 kg. Piec sprawuje się bardzo dobrze. Miarkownik trzyma temperaturę jak zabetonowany. Zmieniłem sterownik do pompy na dksystem delta 100 i do tego panel pokojowy delta control. Koszt w sklepie internetowym 180 zł za całość. W standardzie do panelu pokojowego jest przewód 10m. ale można zamówić u producenta przewód o max. długości 20m. Teraz w domu widzę jaka jest temperatura, mogę sterować pompą i dodatkowo można ustawić sobie alarm na temperaturę wody od 70 do 95 stopni po przekroczeniu której sterownik zaczyna piszczeć (taki pseudo alarm ). pozdrawiam Jameess
  25. @WojtekB faktycznie masz rację z ta wężownicą, dla mnie odnośnikiem była strona ogniwa a tam niestety takiego info niet. Ale co do temperatury spalin to żaden zawór, czy 3-drogowy czy 10-cio drogowy nie zabezpieczy przed kondensatem ( pomijam mokry opał, bo pali się suchym ). @Robocik ja tez miałem taki chytry plan że paliłem nawet na 90-ciu stopniach i co? Nie pomogło, kondensacik wygrał ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.