Treść opublikowana przez jameess
-
Palnik W Kwkd 15
Otom, jak z rusztowaniem , bo u ciebie nie działa jak widzę? Jak zasypiesz 10 KG to jaka temp zadana i jak długo się pali? Jaki węgiel używasz, orzech I czy orzech II? Ciekawie to wygląda. gdyby zabudować jeszcze boki do góry szamotem 12 cm, zmniejszyć komorę zasypową to przy obecnych temp. była by oszczędność i można by było kisić opał bez smołowania.
-
Kocioł DS MPM
"Na forum nie używamy formy Pan, bo po co..." Co do konkurencji źle sie wyraziłem, przyznaję ( późna pora, zmęczenie i człowiek nie doczyta). To że promujesz ten kocił to nic złego, inni producenci też mogą. Mi chodzi tylko o to żebyś pisał konkretniej o kotle MPM bo takie ogólniki jakich używasz mogą jakiegoś szczęsciwego nabywcy tego kotła wprowadzić w błąd. A chyba lepiej jak na forum pisze klient zawowolony , niż niezadowolony...
-
Palnik W Kwkd 15
To ty def w tym wątku rozpocząłeś o "paleniu kroczącym", nie ja, reszty twoich wywodów nawet nie komentuje.... A wracając do tematu i modyfikacji KWKD które uczynił kolega Otom to też z niecierpliwością czekam na obiecane fotki, bo mogą być inspirujące.
-
Kocioł DS MPM
Co ty powiesz Gredy, wiadereczko tylko?, i nie napisałeś o tym wcześniej?, ani ni podałeś temp zadanej? ach zapomniałeś pewnie, to się zdarza przecież.. Ale bez tych istotnych parametrów stwierdziłeś że to szalona ergonomia..hmm. odważnie idziesz ;) Ty natomiast napisałeś o odbiorze tak? Czy może nie zauważyłem? A wiesz co ja żartowałem i też zasypałem wiadereczko tyle że takie dziecinne i co ty na to? Kto ma lepszą ergonomię? I ja nie jestem żadną konkurencją dla nikogo w przeciwieństwie do ciebie. Bacz na to co piszesz bo bzdury wychodzą....
-
Palnik W Kwkd 15
Palenie kroczące "uskuteczniałem" już ze 20 lat temu, kiedy jeszcze nie było tego forum. Co prawda nie wiem jakim cudem na to wpadłem, bo to def wynalazł jak twierdzi ten zacny i niespotykanie skomplikowany sposób, bo to przecież technologia rodem z NASA i zwykły człowiek nie ogarnia takich spraw. Ale co innego def... on jest zdolny do takich szalonych, ekstrawaganckich i nieszablonowych pomysłów ;)
-
Kocioł DS MPM
Szału nie ma, nie wiem czym się Gredy podniecasz, "Rozpaliłem dzisiaj w swoim KWDK 15 KW o 6.30, zasypałem półtora wiadra węgla orzech II z Silesii, ustawiłem temp na miarkowniku 50 Stopni, o 19 ruszyłem "wajchą" 2 razy ( ale nie musiałem ) o godz 22.40 jest 48 stopni... MPM ma gorsza ergonomię?
- Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
-
Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
No sony, nie upraszczaj, bo kto jak kto ale ty na pewno widzisz różnicę pomiędzy MPM a HG, pomijam już mój KWKD ale to co próbujesz wciskać porównując protezę do drewna MPM i piec zagazowujący HG to wiesz albo nie masz oczu albo stwierdziłeś że twój MPM jest piękny idealny i niepowtarzalny, jak to mówią każdy pan swego konie chwali.. Jak ktoś umie palić to spali drewno w każdym piecu bez wyjątku czy to górniak czy to dolniak a i ekonomia też będzie ok i nie będzie smoły, ale co ciekawe w piecu zagazowującym nie trzeba się pitolić tym ze będzie smoła, bo jej nie będzie, a w innych to już nie jest tak wesoło i trzeba uważać a szczególnie palacz niedoświadczony będzie miał z tym problem.
-
Kocioł DS MPM
Heso tobie w głowie tylko PLN-Y, Robisz się już żałosny. Biadolisz od lat o swoich tajemnych pomysłach, to może coś wreszcie wyprodukujesz, a nie się żalisz, i żalisz bez końca O WIELKI WYNALAZCO. Napisz coś człowieku sensownego a najlepiej to sobie popisz z def-em bo on tez lubi tajemne wyzwania....
-
Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
Proponuję żebyś również popatrzył na kocił zagazowujący drewno bo widać nigdy przy nim nie stałeś, też mam dolniaka jak pisałem wcześniej, ale nie ma on nic wspólnego z piecem zagazowującym, to są całkowicie różne piece. To ile się spali drewna zależy od wielu czynników, kolega ma opór drewna i się tym nie przejmuje zupełnie. W piecu zagazowującym nie ma mowy o syfie, smole czy innych pierdach które występują w dolniaku. Z ciekawości dzwoniłem do innego kolegi , bo przypomniałem sobie ze montował piec Orleańskiego, który jest podobny do pieca HG, Ma piec 25 kw, pakuje do niego klocki półmetrowe, bufor 800 l, dom 200 m2 ocieplony, i ładuje piec przy zimie jak obecnie raz na dobę, jak są mrozy -15 i więcej ładuje 2 razy, max ile udało mu się spalić to 20mp drewna, z pieca jest bardzo zadowolony. Warunkiem gwarancja w tym piecu jest montaż laddomatu. Szczerze mówiąc bałbym się kupić pieć HG i być królikiem doświadczalnym......
-
Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
źle cię zrozumiałem, myślałem że "zwykłym "dolniakiem np. MPM chcesz spalać drewno bez użycia bufora, natomiast ty zawsze myślałeś o buforze, jedynie zastanawiasz się czy zwykły dolniak, czy dolniak zagazowujacy. Sam mam dolniaka, co prawda KWKD ale przy spalaniu drewna taki "zwykły" dolniak to wg mnie proteza do drewna ( przepalać oczywiście można drewnem ) Widziałem jak pracuje piec zagazowujący drewno np ATMOS bo akurat koledzy takie piece mają i jest to przepaść. A zwykły dolniak... to wystarczy poczytać wątek o MPM i utylizacją drewna w nim. Tak na spokojnie radzę ci żebyś gdzieś zobaczył osobiście jak pracuje piec zagazowujący drewno z buforem, i jak pracuje "zwykły" dolniak z buforem, bo słowa nie oddadzą tego co zobaczy oko ;), Poza tym w temp pracy 85-90 stopni w zwykłym dolniaku prawie zawsze występuje miejscowe "podgotowanie wody", w zagazowującym nie ma tego problemu ( tak mi się przypomniało)
-
Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
Nie miałem wcale na myśli pieca HG są inne, ale mniejsza z tym, bo to szczegół. Palenie jak opisujesz oczywiście też da radę, ale to na zasadzie "przepalania drewnem" raczej bo sam tak robię w temp "przejściowych" > wtedy naturalny ciąg temp. do 85-90 stopni, dom się nagrzewa i kumuluję ciepło i na "ileś czasu jest spokój". Chodzi mi głównie o to że piec zagazowujący + bufor to po prostu wygoda, a niestety wygoda kosztuje, zależy co kto woli.
-
Przeróbka Kotła Gs Stałopalność Na Drewnie 12H+
Jeżeli kupisz DS i będziesz palić drewnem to zrobisz sobie kuku, no chyba ze chcesz zająć się produkcją smoły. Przy drewnie tylko piec zagazowujący ten opał + Bufor. Mam kolegów którzy taką konfigurację użytkują z dobrym skutkiem już ponad 15 lat, przy odpowiedniej konfiguracji załadunek raz na dobę, a w skrajnych przypadkach 2 razy. W DS-ie oczywiście drewno można zutylizować, ale nie żeby palić komfortowo i bez problemów, różnica pomiędzy DS-em do drewna a piecem zagazowującym to przepaść nie do porównania. Lepiej poczekaj, przemyśl, może faktycznie jakieś dotacje będą do pieców "ekologicznych".
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
To ci nice nie da, jeżeli rozpala się cały zasyp , a okolice popielnika są szczelne jak twierdzisz to przyczyny są dwie: 1. Otwarta całkowicie przesłona w górnych drzwiczkach. Trzeba z tym uważać, mój dom "stoi na górze" i przy dużych wiatrach muszę całkowicie przesłonę, zamykać, oraz przymykać nawet czopuch bo "wyrywa z pieca". Przy spokojnych wiatrach jak obecnie przesłona uchylona max 3 mm. Z tym że wiąże się to też bezpośrednio z punktem nr 2... 2. Zasyp musi być uszczelniony na "górze" kartonem, miałem popiołem, lub wszystkim na raz, to bardzo ważne. Zapytałem cie o węgiel i mi odpowiedziałeś, a wynika z tej odpowiedzi to że nie wiadomo czym w sumie palisz, co nie "dziwota" w obecnych realiach, bo ani nie podana kopalnie z której ten węgiel pochodzi , ani typ węgla. Wygląda to tak, zasypuję piec do pełna rano( temp na miarkowniku 55), tj, 2 wiadra 10l "z czubem" na to miał i popiół, lub karton lub gazeta miał i popiół. "Podchodzę" do pieca najwcześniej po 12 godz, jest ok wiadra żaru, może troszkę mniej, jak w nocy jest -1 do -2 to nie robię nic, jak jest ok -5, rusztuję, przesuwam żar pod palnik, dorzucam 2 łopatki węgla ( wiadro 10l z "czubem" to 5 łopatek), jak jest powyżej -7 i więcej dorzucam 5 łopatek, temp na miarkowniku 50 stopni. Po 12 godz jest tyle żaru że rusztuję i dosypuję węgiel. Co do popiołu z węgla z Sielesii, więc z 2 czubatych wiaderek jest ok pół wiaderka popiołu z tym że ten popiół w większości samoczynnie spada po popielnika tj w popielniku jest ok 60-70 % popiołu , reszta zostaje na rusztach. Popiół jest bardzie "lekki" taki pył, dlatego trzeba go ostrożnie wybierać gdyż kurzy niesamowicie. Konstrukcja pieca jest taka że o zapopieleniu palnika nie ma mowy. Jutro będę miał tonę węgla, pół na pół piast i marcel, tak że wyniki będą na pewno inne.
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Napisz jakim węglem palisz, z jakiej kopalni i czy to jest orzech I czy orzech II. Jeżeli piec nie ma "lewego" powietrza to cały zasyp nie może się zapalić. U mnie, a palę orzechem II z Silesii żarzy się całość dopiero jak węgiel opadnie do połowy, albo i niżej, szybciej wypala się przy palniku, robi się tam wyraźna niecka i żar jest o wiele niżej niż przy ruszcie pionowym, dlatego przy końcówce palenia żer przesuwam znów pod palnik i zasypuję ponownie ( jeżeli jest taka potrzeba) Przesłonę w górnych drzwiczkach ma ustawioną na ok 3 mm. Miarkownik ustawiony na 55 stopni. Na pewno nie masz nieszczelności gdzieś w popielniku? Dobrze sprawdziłeś? Źle że masz termostaty na każdym grzejniku, to nie jest dobry pomysł, przy piecu zasypowym, podejrzewam że masz małe przekroje rur + termostaty to nie dziwota że ci przeciąga temperaturę, na grawitacji. W twoim przypadku nie wyłączałbym pompy, tylko pompa na I bieg i jazda. Co do grzejników i termostatów to przepływy możesz wyregulować za pomocą nastawów wstępnych w głowicy termostatycznej i zaworze na powrocie grzejnika. NA forum masz multum wiedzy, ale niestety żeby to ogarnąć i nauczyć się palić ekonomicznie musi troszkę czasu upłynąć. Przy ogrzewaniu wcale nie chodzi o to żeby się jak najdłużej się w piecu paliło, tylko żeby jak najdłużej było ciepło w domu ;) Ze "spadkiem" na ruszcie nie ma sensu się bawić bo nic to nie da. W KWKD nie ma problemu z zawieszającym się węglem czy zapopielonym rusztem. Ja rusztuje dopiero po 12-13 godzinach, a czasami i wcale i wypala się zawsze cały wsad, ale wpływ na to ma typ węgla jaki używamy, jeżeli będzie to węgiel gazowy, czy gazowo-płomienny to oczywiście problemy mogą się pojawić.
- Wszystko O Kwkd 15Kw
- Wszystko O Kwkd 15Kw
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Fantastycznie def, bardzo przyjemny pościk, też daję ci plusa, bo nic tak na mnie dobrze nie wpływa jak konwersacja z tobą i to od samego rana ;). Zacne hasełka podobają mi się, takie z pazurem....czy ty aby gdzieś w reklamie nie pracujesz......? Czy to takie usprawnienie: http://zielonestrony.pl/zawor-trojdrogowy-termostatyczny/ , lepiej tam zerknij. bo jeszcze się okaże o zgrozo że ktoś to już wymyślił wiele lat temu i nawet fotki pokazał. Ale jednak może nie, przecież ty zawsze jesteś "najpierwszy". Fantastyczna wieść oj ciężko widzę producenta kotła MPM...... Aha na początek nie zapomnij zrobić okapu żeby ci przypadkiem smoła drzwiczek nie zalewała, nie wiem kto jest autorem tej fantastycznej innowacji, no ale kto jak kto ty będziesz wiedział na pewno. pozdrawiam serdecznie
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Bardzo ładnie, bardzo ładnie, no to już wiadomo że umiesz fotkę wrzucić, strasznie zaniedbany piec, wygląda jak by miał 100 lat, ale to KWKD 22KW skąd masz to zdjęcie? Ten ktoś wie że używasz jego foty bez zgody? Mniejsza o większość, ja i tak czekam z utęsknieniem na fotki twojego piecyka ;) pozdrawiam serdecznie
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Dzisiaj rano rozpalając w kotle zerknąłem na palnik i odległość od szamotu na skosie do wewnętrznej krawędzi grodzi to ok 5 cm, czyli bardzo ciasno i szamot jednak powinien być pod katem jak sugerował darek2, ta 3 cm płytka która na rysunkach jest "niebieska" i ma otwór palnika była by zatem bardzo filigranowa i narażona na szybkie zniszczenie. Dlatego może by zmodyfikować sposób Darka21 o inne przycięcie płyty i dołożenie szamotu na skosie, całość trzymały by płaskowniki u góry. Chodzi o to żeby maksymalnie uprościć sprawę. @Darek21 jak u ciebie było z wytrzymałością szamotu i płaskowników które go trzymały? Nie przepalały się, nie deformowały? Poniżej fotki o co mi chodzi:
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Miejsca w piecu jest aż nadto, ten piec przy swojej mocy ma naprawdę dużą komorę zasypową, a przesunięcie żaru do palnika jest niezbędne do dobrego spalania. Faktycznie możesz mieć racje i lepiej to "zagra", aczkolwiek szamot na skosie musi być, w praniu wszystko wyjdzie. Daj spokój, to że niektórzy się onanizują swoją pseudo twórczością nie ma żadnego znaczenia bo to forum wymiany doświadczeń ;) Też mam "ciężką" żeliwną klapkę, ala dorobiłem do miarkownika "przeciwwagę" bo miarkownik miał dużą bezwładność przy podnoszeniu klapki, gdzieś we wcześniejszych postach o tym pisałem i dałem na pewno link do stronki z takim pomysłem. Z tym zdeformowanym rusztem to mnie zdziwiłeś, bo widziałem coś takiego przy paleniu kosem w innych piecach ale w KWKD nigdy, sam jeden cały sezon paliłem marcelem i szamot jak nowy.
- Wszystko O Kwkd 15Kw
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Mogło by się to udać, pod warunkiem że szamot będzie większy "niewymiarowy" bo standardowe szamoty są za krótkie. Czyli palnik wyglądałby podobnie jak dotychczas, czyli szamoty na skosie i po bokach, a dodatkowo jeden szamot poziomo pod gardzielą z wyciętym otworem i przylegający do szamotu na skosie. wyglądało by to mniej więcej tak : 1. wersja z cegłą boczną standardową 2.wersja, z wyższą i z wycięciem w niej pod szamot ( niebieski ) Dodatkowo widok z góry "niebieskiego" szamotu. Oczywiście kształt otworu i wielkość do już doświadczalnie trzeba dobrać. PS. JanK dlaczego nie załączasz grafik do postu? W prawym dolnym rogu masz "przycisk" Więcej Opcji, kliknij i dalej to już proste ;)
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Znów na "górę" zasypu daję miał i popiół, przez momencik próbowałem z dociętym kartonem o czym pisał Mac65, ale karton się skończył i a docinać się nie chce ;) Na karton też zasypywałem popiół, bo sam karton też nie jest szczelny, co prawda też w ten sposób "utylizuję" stare gazety i inne papierowe śmieci, czyli papier i na to popiół. Miał kupiłem najtańszy, 6 wiaderek 10l kosztowało ok 30 zł, wiaderko starcza na tydzień, czyli łopatka miału na górę zasypu, na to łopatka popiołu. Przy szczelnym zasypie słychać "zaciągane" powietrze znad zasypu przez palnik. Co do palnika to jeszcze można by obniżyć go montując szamot pod "wiszącym" wymiennikiem, a wykorzystać do tego płaskowniki dociśnięte prze śrubę, która będzie zamocowana w nagwintowanym otworze w ceownikach na grodzi tak jak to zrobił darek21. Z tym że tutaj część płaskownika wsuwała by się w środka ceownika i była dociśnięta śruba do ścianki wymiennika. Darek21 zrobił to jak pisał wkrętarką i nie było by z ty większego problemu, a i z gwarancją na kocioł również. Po takim zabiegu szamot znajdowałby się z każdej strony tak jak to powinno być. Jak to dokładnie będzie wyglądać, to wyjdzie w praniu i sądzę że dotychczasowy palnik na pewno też trzeba będzie zmodyfikować, przynajmniej po bokach tam gdzie są "grube" szamoty. W niedługim czasie będę miał " niewymiarowe" rozbiórkowe szamoty to spróbuję coś pokombinować, obawiam się tylko czy płaskowniki podtrzymujące szamot wytrzymają. Poniżej fotka Darka21 i rysunek jak ja bym to widział :
-
Wszystko O Kwkd 15Kw
Nie mierzyłem szamotów robiłem to na oko, środkowy szamot "trzyma" się na metalowym kwadracie taki jak jest w zamku do klamki, ok 1cm x 1cm przekroju i jego długości to ok. szerokość szamotu, przyspawałem ten kwadrat do skosu, dosłownie dwa "smarknięcia" elektrodą. Szamot ma nacięcie które nachodzi na ten kwadrat, szamoty po bokach lezące na skosie "wiszą" na bocznych cegłach które leżą na ruszcie. Szamoty na skosie w dolnej części nie dotykają do rusztu i przy rusztowaniu nie ma żadnych problemów że coś się przesunie. Poprzednio jak miałem jeszcze wycinane w szamocie "zęby" to dość szybko się kruszyły i też cegły się przesuwały Poniżej rysunki żeby to jako tako zobrazować: