Skocz do zawartości

jameess

Stały forumowicz
  • Postów

    763
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez jameess

  1. Bardzo ładnie, bardzo ładnie, no to już wiadomo że umiesz fotkę wrzucić, strasznie zaniedbany piec, wygląda jak by miał 100 lat, ale to KWKD 22KW skąd masz to zdjęcie? Ten ktoś wie że używasz jego foty bez zgody? Mniejsza o większość, ja i tak czekam z utęsknieniem na fotki twojego piecyka ;) pozdrawiam serdecznie
  2. Dzisiaj rano rozpalając w kotle zerknąłem na palnik i odległość od szamotu na skosie do wewnętrznej krawędzi grodzi to ok 5 cm, czyli bardzo ciasno i szamot jednak powinien być pod katem jak sugerował darek2, ta 3 cm płytka która na rysunkach jest "niebieska" i ma otwór palnika była by zatem bardzo filigranowa i narażona na szybkie zniszczenie. Dlatego może by zmodyfikować sposób Darka21 o inne przycięcie płyty i dołożenie szamotu na skosie, całość trzymały by płaskowniki u góry. Chodzi o to żeby maksymalnie uprościć sprawę. @Darek21 jak u ciebie było z wytrzymałością szamotu i płaskowników które go trzymały? Nie przepalały się, nie deformowały? Poniżej fotki o co mi chodzi:
  3. Miejsca w piecu jest aż nadto, ten piec przy swojej mocy ma naprawdę dużą komorę zasypową, a przesunięcie żaru do palnika jest niezbędne do dobrego spalania. Faktycznie możesz mieć racje i lepiej to "zagra", aczkolwiek szamot na skosie musi być, w praniu wszystko wyjdzie. Daj spokój, to że niektórzy się onanizują swoją pseudo twórczością nie ma żadnego znaczenia bo to forum wymiany doświadczeń ;) Też mam "ciężką" żeliwną klapkę, ala dorobiłem do miarkownika "przeciwwagę" bo miarkownik miał dużą bezwładność przy podnoszeniu klapki, gdzieś we wcześniejszych postach o tym pisałem i dałem na pewno link do stronki z takim pomysłem. Z tym zdeformowanym rusztem to mnie zdziwiłeś, bo widziałem coś takiego przy paleniu kosem w innych piecach ale w KWKD nigdy, sam jeden cały sezon paliłem marcelem i szamot jak nowy.
  4. Żeliwo nie wytrzyma w palniku, trzeba kombinować z szamotem.
  5. Mogło by się to udać, pod warunkiem że szamot będzie większy "niewymiarowy" bo standardowe szamoty są za krótkie. Czyli palnik wyglądałby podobnie jak dotychczas, czyli szamoty na skosie i po bokach, a dodatkowo jeden szamot poziomo pod gardzielą z wyciętym otworem i przylegający do szamotu na skosie. wyglądało by to mniej więcej tak : 1. wersja z cegłą boczną standardową 2.wersja, z wyższą i z wycięciem w niej pod szamot ( niebieski ) Dodatkowo widok z góry "niebieskiego" szamotu. Oczywiście kształt otworu i wielkość do już doświadczalnie trzeba dobrać. PS. JanK dlaczego nie załączasz grafik do postu? W prawym dolnym rogu masz "przycisk" Więcej Opcji, kliknij i dalej to już proste ;)
  6. Znów na "górę" zasypu daję miał i popiół, przez momencik próbowałem z dociętym kartonem o czym pisał Mac65, ale karton się skończył i a docinać się nie chce ;) Na karton też zasypywałem popiół, bo sam karton też nie jest szczelny, co prawda też w ten sposób "utylizuję" stare gazety i inne papierowe śmieci, czyli papier i na to popiół. Miał kupiłem najtańszy, 6 wiaderek 10l kosztowało ok 30 zł, wiaderko starcza na tydzień, czyli łopatka miału na górę zasypu, na to łopatka popiołu. Przy szczelnym zasypie słychać "zaciągane" powietrze znad zasypu przez palnik. Co do palnika to jeszcze można by obniżyć go montując szamot pod "wiszącym" wymiennikiem, a wykorzystać do tego płaskowniki dociśnięte prze śrubę, która będzie zamocowana w nagwintowanym otworze w ceownikach na grodzi tak jak to zrobił darek21. Z tym że tutaj część płaskownika wsuwała by się w środka ceownika i była dociśnięta śruba do ścianki wymiennika. Darek21 zrobił to jak pisał wkrętarką i nie było by z ty większego problemu, a i z gwarancją na kocioł również. Po takim zabiegu szamot znajdowałby się z każdej strony tak jak to powinno być. Jak to dokładnie będzie wyglądać, to wyjdzie w praniu i sądzę że dotychczasowy palnik na pewno też trzeba będzie zmodyfikować, przynajmniej po bokach tam gdzie są "grube" szamoty. W niedługim czasie będę miał " niewymiarowe" rozbiórkowe szamoty to spróbuję coś pokombinować, obawiam się tylko czy płaskowniki podtrzymujące szamot wytrzymają. Poniżej fotka Darka21 i rysunek jak ja bym to widział :
  7. Nie mierzyłem szamotów robiłem to na oko, środkowy szamot "trzyma" się na metalowym kwadracie taki jak jest w zamku do klamki, ok 1cm x 1cm przekroju i jego długości to ok. szerokość szamotu, przyspawałem ten kwadrat do skosu, dosłownie dwa "smarknięcia" elektrodą. Szamot ma nacięcie które nachodzi na ten kwadrat, szamoty po bokach lezące na skosie "wiszą" na bocznych cegłach które leżą na ruszcie. Szamoty na skosie w dolnej części nie dotykają do rusztu i przy rusztowaniu nie ma żadnych problemów że coś się przesunie. Poprzednio jak miałem jeszcze wycinane w szamocie "zęby" to dość szybko się kruszyły i też cegły się przesuwały Poniżej rysunki żeby to jako tako zobrazować:
  8. Silesia jest oki, palę już trzeci, albo czwarty sezon tym węglem, popiołu troszkę więcej, ale lepszy był węgiel z Chwałowic, typ 32.1 niby prawie to samo ale miałem wrażenie, że paliło sie dłużej. Silesie kupowałem po 530 zł tona, na zimę starcza od 2 do max 3 ton + ze 2m drewna.
  9. Nie, ani w wymienniku ani tym bardziej w kominie nie mam smoły ( mam wkład metalowy), na piecu przy obecnych temp. trzymam 50 stopni
  10. Paliłem marcelem, ale tylko w duże mrozy, na takie pogody jak teraz to on sie nie nadaje, ale można go śmiało zmieszać np z piastem i będzie ok. tony123 Węgiel mi się dopala, w komorze zasypowej zawsze miałem smołę, więcej lub mniej w zależności od tego jakim węglem paliłem, obecnie pale węglem orzech II z Silesii typ 32.2 po 500 parę za tonę.
  11. Moje szamoty docięte w marcu trzymają się dalej w jednym kawałku i nie przeszkadzają przy rusztowaniu, dodatkowo zamocowałem tez blachę o grubości 4mm pomiędzy ceownikami, których czyszczenie zawsze mnie wkurzało, blacha wisi na dwóch "haczykach", o tym rozwiązaniu pisał kiedyś Mac65, naprawdę przedni pomysł jest z tą blachą. Przy obecnych temperaturach spalam 2 wiadra 10l na dobę, rozpalam rano i dopiero w kotłowni jestem po 24 godz, nawet nie rusztuje. Poniżej fotki jak to wygląda
  12. jameess

    Kocioł DS MPM

    NA twoim miejscu wkładałbym pojedynczo każdy węgielek wtedy na prawdę się nic nie uszkodzi.... i piec posłuży 100 lat...............
  13. Wymiennik wygląda ok, u mnie było smoły multum, sama smoła, wczoraj sypłem jeszcze garść soli na żar i dzisiaj rano wszystko ładnie poodchodziło i się wypaliło. Węgiel który dokupiłem to masakra jakaś. Nawet paląc marcelem nie miałem smoły w wymienniku.
  14. A jak wygląda ta twoja nirwana? Pali się bez podkładania ze 3 dni czy jak? Dzisiaj po rozpaleniu i dochodzeniu do temp zadanej palnik furkotał, wcześniej po prostu tego nie słyszałem bo mnie już nie było przy piecu. I co ciekawe nawet przy rozpalaniu dym jest biało-siwy, a wcześniej potrafiło dobrze zakopcić na początku. Po dojściu do temp zadanej nad kominem unosi się coś ala para wodna. 3 doba palenia i nie ma co czyścić w wymienniku, poprzednio już bym ostro szurował szczotką. Dadek21 nie napisałeś mi jak wygląda twój wymiennik.
  15. Co do odgłosu to prawie go nie ma... pali się cicho i stabilnie pewnie dlatego że jest ciepło i nie ma takiego odbioru. Na powietrze wtórne niestety muszę uważać bo się piec zagotuje, głównie pali się dzięki PW w górnych drzwiczkach, rano o 7 rozpaliłem od żaru, po 22 godz na piecu było 38 stopni, znów założyłem 16 kg węgla , karton i 3 kawałki drewna, najważniejsze że smoła się wypala i czas palenia się wydłużył.
  16. No, i zrobiłem palnik wg ostatniego rysunku, czyli kawałki cegieł 6cm po bokach. Cegły szamotowej pomiędzy ceownikami ani blachy nie zdążyłem zrobić tak że PW idzie na razie przez ceowniki. Wczoraj o 13 rozpaliłem, 16 kg węgla (2 wiadra 10l od emulsji), węgiel orzech II ,zasyp uszczelniłem kartonem wg pomysłu mac65, na to dałem 3 kawałki drewna o średnicy ok 8-9 cm, żeby docisnąć karton. Miarkownik ustawiłem na 50 stopni, z tym że miarkownik zamyka klapkę szczelnie, przesłona w górnych drzwiach ustawiona na 1/3. Dzisiaj o 9 rano , a więc po 19 godz, temp na piecu 40 stopni i dużo żaru, przerusztowałem, żar przesunąłem pod palnik, i zasypałem piec, na to karton i znów 3 kawałki drewna. Przy takim ustawieniu jak napisałem a więc miarkownik na 50 i przesłona w górnych drzwiczkach na 1/3 temp na piecu jest od 52-55 stopni i praktycznie cały czas miarkownik jest zamknięty i powietrze jest zaciągane przez górne drzwiczki. Co ciekawe w wymienniku smoła powoli znika i pojawia się taki biało-szary pył.
  17. Czekam tylko na sobotę, to się pobawię. Mam na szczęście jeszcze stary poniemiecki szamot ( ciężko się go tnie ) ale 100 razy bardziej wytrzymały niż ten obecny.
  18. Patent fajny z tymi śrubami. Co do twojego pomysłu to uważam że szamot przede wszystkim powinien być na skosie, tak jak narysowałem bo tam jest największe wychłodzenie "woda z powrotu". Było by ok, wykorzystać mój pomysł jak na rysunku i na to zamocować twoje rozwiązanie, było by prawie idealnie. Myślałem jeszcze żeby po bokach dać trójkąty z cegły o szer 6 cm, na których opierałby się szamot od "rury wezyra" idący od góry od ceownika do ceownika dało by to takie efekt że palnik miałby szamot z każdej strony i oczywiście powietrze znad zasypu. Poniżej mniej więcej jak by to wyglądało, bo dokładnie to wyjdzie w praniu, zdjęcie pieca wewnątrz pożyczyłem od kolegi Ricorro i jest to zdjęcie KWKD 22 więc w KWKD 15 będzie bardziej wąsko oczywiście. Całość opierała by się na płaskowniku dospawanym do skośnej półki.
  19. Darek21 nie będzie tak źle, oddalenie od rusztu będzie minimalne. Jak wygląda to twoje mocowanie "na śrubach" ? możesz zrobić fotkę lub narysować? Jak wygląda wymiennik w twoim rozwiązaniu?
  20. Darek21 i jak się palnik sprawuje? Bo tak patrzę i chyba nie masz dostępu PW, czy się mylę? U mnie się szamot już dawno rozsypał na skosie palnika, dodatkowo dokupiłem tonę jakiegoś czarnego gó..na ( miła być piast niby) i wymiennik mi smołuje na maxa, nigdy tak nie miałem, masakra po prostu. W sobotę muszę dociąć cegły na skos, ale żeby się nie bawić z wycinaniem "zębów" na ruszt w szamocie to chyba wspawam płaskownik o szer1-2 cm na całej szerokości skosu. I tutaj mam 2 warianty: Ver 1. Płaskownik przyspawam tak żeby ruszt w górnym położeniu go nie dotykał, na płaskowniku oprę szamot, płaskownik myślę że wytrzyma i nie powinien się przepalić, ale mogę się mylić. Ver 2. Płaskownik o szer 1 cm przyspawam troszkę powyżej skosu i szamot będzie nacięty też na głębokość 1 cm i będzie nachodził na płaskownik i go przykrywał, wtedy na pewno nic mu nie będzie i chyba się skłonie na to rozwiązanie. Zamocuję tez blachę wg, pomysłu mac65, naprawdę "przednie" rozwiązanie i przynajmniej się skończy zabawa w czyszczenie ceowników. Widziałem co prawda "przedłużki" zrobione prze kolegę Ricorro, ale myślę podobnie jak def że będzie się to i tak zapychać "zarastać". Mój pomysł to dwa warianty, zastanowię się w sobotę który zrealizuję.
  21. Piec starczy śmiało, 4 sezon daje radę i powiem szczerze że jak dla mnie jest troszke za duży, a metraz mam podobny do twojego + zasobnik. Dołozysz miarkownik i piec jest naprawde bezobsługowy. Ale pamietaj o wkładzie kominowym, no ale to se tyczy kazdego pieca z rozbudowanym wymiennikiem.
  22. januszj26 czemu miała służyć ta przeróbka? Bo nie kumam, nudziłes się czy jak? Kupować dolniaka żeby przerabiać go na górniaka, masakra...........
  23. W obecnym sezonie miałem tonę orzecha I z Silesi i tone orzecha II z Chwałowic. Pale w dolniaku KWKD 15KW i powiem że obydwa węglę są spoko, praktycznie brak dymu, mało popiołu, nie szlakują, brak spieków, wypalają się do zera, mało popiołu. Na przyszły sezon tez zakupię wegiel z Silesi albo z Chwałowic, ale tylko orzech II.
  24. jameess

    Enka P

    Doładnie , nie mają zadnego dolnika, kiedyś zanim kupiłem zebca KWKD dzwoniłem do nich i pytałem o dolniaka, to odpowiedź była że nie robią, choć gosc mówił że kiedyś robili, o konstrukcji podabnej do HEFA czyli z wymiennikiem pionowym, ale to było dawno i nie prawda. Duzo znajomych ma ich piece bo to producent z okolicy i kazdy chwali, a i z gwarancją nie robią ludziom wstrętów. Szczególnie chwalone są miałowce. Co do miałowców to kanały są w płaszczu wodnym, a nie tak jak większośc, pospawane i nawiercone profile w komorze zasypowej. W piecach Enka jakie widziałem ścianki komory zasypowej sa gładkie i w tych ściankach są otwory do nawiewów, a profil jest wspawany wewnątrz płaszcza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.