Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Wszystko jest napisane jak byk na wykresie. Ogrzewanie i cwu dla domu o pow. 160m/2 policzony przez gości od viessmanna...
  2. A to już chyba przerabialiśmy...
  3. To jest jeden z mitów powielanych na forum, który bardzo szkodzi popularności kotłów DS. Oczywiscie fajnie by było, żeby kociołek rozpalić we wrześniu a wygasić w kwietniu ale w praktyce to praktycznie niemożliwe. Pewnie znajdą się tacy, którzy potrafią i praktykują ale jak zawsze jest coś za coś. Przyzwoitego dolniaka można rozpalać nawet dwa razy dziennie i nie wiąże sie to z jakimś zadymianiem okolicy, czy specjalnym rytuałem. Przeciwnikami takiego przepalania są zazwyczaj ci właściciele DS-ów u których dopiero po godzinie kopcenia z komina zaczyna wydobywać się biały dymek w ich sytuacji rzeczywiście może lepiej nie wygaszać, niż za każdym razem zadymiać okolicę... Fakt, że dla takiego przepalania dobrze mieć jakiś bufor albo przynajmniej instalację starego typu z dużą ilością wody w grzejnikach albo z podłogówką.
  4. Jeżeli będziesz palił wyłącznie węglem to dakon to konstrukcja do tego stworzona (kompletna), możesz jeszcze poszukac Viadrusa u-24 a z mocą trzeba ostrożnie bo jak przesadzisz to będziesz palił nieefektywnie. Przy dolniakach trzeba palic w okolicach mocy naminalnej inaczej mogą kopcić i smolić. W słabszym bedziesz mógł palić bez wygaszania, jak weżmiesz zbyt mocny zostanie ci przepalanie ( rozpalasz- nagrzewasz dom i wygaszasz, jak dom znowu wystygnie -ponownie rozpalasz i tak w kółko).
  5. Czcesz hasła, to masz chociaż może nie hasło ale teorię godną ŚP. Mrożka :( " Za nieunikniony, ciągły wzrost kosztów ogrzewania odpowiedzialne jest ocieplenie klimatu"...
  6. Emus u Ciebie dół grodzi jest 20 albo 25 cm nad rusztem a u innych np. 10 lub 15 cm a w tym jeszcze upakowany szamotowy palnik. Jak można w ogóle porównywać takie konstrukcje pod względem zapotrzebowania na ciąg przy rozpalaniu ?!
  7. Po załataniu tej dziury może być konieczne zweryfikowanie wszelkich "ustawień" od wymiaru palnika, po zawirowywacze, ilość podawanego powietrza itp. Wymagania co do komina też gwałtownie się obniżą. Mnie na fotkach hefa zawsze najbardziej drażniły te wystające szpilki ze ścian, pół biedy z tymi w wymienniku ale te do komory zasypowej to kpina, przy paleniu drewnem masakra. Przydałaby się jakaś fotka tej "dziury" ;) ...
  8. Olszyna i brzezina wystarczy, ze poleży przez rok w suchym i przewiewnym miejscu a jak jeszcze na słońcu to już w ogóle super, możesz śmiało palić. Z dębiną i grabem takie numery już nie przejdą. Te gatunki tak jak dobre wino, niestety muszą juz trochę poleżakowac. Nawet dwa lata może być zbyt krótkim okresem.
  9. Każdy w miarę normalny człowiek jak ma u siebie jakiś problem, to szuka rozwiązania jak najbardziej korzystnego i tu bierze pod uwagę oczekiwane korzyści i koszt ich uzyskania. Ale jak ktoś ma to zrobić za cudze pieniądze, to myśli zupełnie inaczej (wszyscy pamiętają chyba jeszcze film pt. "Miś"), taką logiką kierują się urzędnicy, w tym samorządowcy a także miażdżąca większość zarządzających podmiotami, w których głównym właścicielem jest państwo. Im drożej tym lepiej, zawsze będzie z czego więcej "wyprowadzić". Wiadomo, że problem śmierdzących kominów istnieje. Czy są one głównym powodem smogu to już inna sprawa, mówiąc delikatnie duskusyjna. Zastanówmy się co będzie, jeżeli po usunięciu ostatniego kotła na węgiel, ba może nawet kominka sytuacja się nie zmieni i dalej będzie smog a poziom zanieczyszenia powietrza zostanie na tym samym lub tylko nieznacznie niższym poziomie a publiczne pieniądze okażą się wydane bez sensu, nie wspomnę już o kosztach które poniosą i dalej ponosić będą mieszkańcy i nikt im ich nie zwróci... Nie wiem, czy wiecie że w niektórych państwach starej europy prawodastwo i orzecznictwo zna instytucję odpowiedzialnosci cywilnej funkcjonariuszy publicznych w tym także radnych za błędne decyzje, które doprowadziły do szkody np. budżet miasta, czy gminy nie mówiąc już o szkodach poniesionych przez inne podmioty. Reasumując, jeżeli samorządowcy uchwalą jakieś bzdurne prawo, co do którego już w chwili jego tworzenia można było przewidzieć, że jest chybione i narazi na niepotrzebne wydatki, w tym może doprowadzic do np. bankructwa i niewypłacalności takiej jednostki samorządowej- to są oni za takie skutki odpowiedzialni własnym majątkiem. Są żyrantami własnych decyzji... Jak długo czegoś takiego nie będzie u nas, to nie ma się co spodziewać jakiejś gospodarności, czy chociaż odrobiny zdrowego rozzsądku w decyzjach za które nikt tak naprawdę nie odpowiada.
  10. Ja ogrzewam dom o wymiarach zewnetrznych 11m na 9m plus wiatrołap (przedsionek, spiżarka i schody do piwnicy) 3m na 6m. Czyli w sumie 117 m/2 liczą po zewnętrznym obrysie budynku. Po podłogach oczywiście sporo mniej bo ściany mają około 40-42 cm grubości. Pod całością piwnica, nad całością nieogrzewane poddasze. Mieszkam jak wiecie na pólnocnym wschodzie kraju (okolice Augustowa), mało tego na odsłoniętym terenie, tak jakbym miał dom na górnej płaszczyźnie skrzydła samolotu (p....i jak w przysłowiowym kieleckiem) jednym słowem -FRONT WSCHODNI. Palę w większości drewnem i tu dość ciężko policzyć ile faktycznie się go spala ale jak palę węglem to nie ma takiej mozliwości, żebym spalił na dobę 50 kg, przy dużych mrozach z wiatrem utrzymujących sie przez kilka dni może max. 30 kg. by się udało ale zazwyczaj jest dużo, dużo mniej. Na dobę max. do 20 kg i odrobina drewna do rozpałki i w domu można miec ponad 23 st. C. w tym do woli cwu. Dom z połowy lat 70-tych, 10 cm wełny na stropie, pod połową podłóg nad piwnicą 5cm wełny, w ścianie jakieś max 4cm pianki krylaminowej, tylko okna z dość wysokiej pólki, gdzie całkowity współczynik przenikania ciepła dla całego okna (nie dla samej szyby) wynosi poniżej 0,9 (w jakich jednostkach z pamięci już nie dopiszę ^_^ ), fundamenty to jeden wielki mostek termiczny... Na szczęście ściany są z siporeksa teraz nazywa się to chyba gazobeton, niestety kiedyś murowało się je na zwykłą grubą zaprawę cementową, szczeliny itp. to była norma. Ale jak widać mimo to zużycie opału jest przyzwoite. Te 5 ton na 80 m/2 to rzeczywiście jakaś masakra, gdzieś ciepło musi niesamowicie uciekać z mieszkania bo nie sądzę, żeby kocioł mógł mieć aż tak słabą sprawność.
  11. Jakieś małe masz to wiadro, z takim tylko do piaskownicy... :P
  12. Oczywiście ,że tak jest lepiej. Jeżeli działał na tym kominie wspomniany moderator to defro ds tym bardziej będzie sobie radzić. Ważane jest jeszcze samo usytuowanie komina, czy jest nad kalenicą ( ponad najwyższą częścią dachu) i z czego jest zbudowany ( jak czerwona wypalana cegła z gliny to super a jak np. biała silikatowa to be...). To tak w wielkim skrócie, żebyś wiedział w jakim kierunku ewentualnie szukać szczegółów
  13. Według instrukcji obsługi Optimax 18 i 21 KW maja dokładnie takie same wymiary co do milimetra, tylko różnią sie wagą o 15 KG. Róznica mocy musi więc wynikać tylko z intensywności samego splania. Problemem w tym kotle moze być fakt, że bezpośrednio nad palnikiem znajduje się wymiennik z zawirowywaczami, które zapewne nie pozwalają na efektywne dopalanie się spalin. Modele od 25 KW w górę mają to wg. mnie rozwiązane lepiej. 20670-instrukcja-obsługi-optimaxa.pdf
  14. Szkoda,że nie jest odwrotnie czyli na górze wężej a od kotła szerszy. Defro ds moim zdaniem nie powinno wymagać specjalnie dużego ciągu, jest na forum wątek o tym kotle może tam poczytaj, ewentualnie zadaj pytanie któremuś z kolegów, który taki kocioł posiada.
  15. Jeżeli paliwem podstawowym ma być węgiel to za podobne pieniądze jak stalowy, cyfrowy Optimax można kupić analogowego żeliwniaka Viadrus U-24. Nauczyć się w nim palić i cieszyć z dobrze wydanej kasy.
  16. O gustach się nie duskutuje. Ciekawsze wydaje się, jak wygląda w środku i sprawuje w boju, chociaż do tego ostatniego z pewnością nie był stworzony
  17. Nawet przy drobniejszym też się udaje, podobnie z grubszym węglem ale jezeli ktoś może to jednak dobrze jakby sobie taki dopływ PW zapewnił choćby minimalny tak na wszelki wypadek, gdyby z jakichś powodów tego tlenu z PP nie starczało.
  18. Stary kociołek miałem już rozpracowany prawie perfekcyjnie i sprawował się niemal idealnie ale przed świętami Bożego Narodzenia na wymienniku po wygaszeniu pojawiała się dosłownie kropla wody. Spokojnie dotrwałby do końca sezonu a może nawet dłużej ale miałem już od pewnego czasu w kotłowni oczekującego następcę i nie mogłem się doczekać nowych doświadczeń. Dwa dni go montowałem i święta już grzałem się świeżym nabytkiem. Zdecydowana większość doswiadczeń i opinii z użytkowania starego kotła sprawdza się po pewnych jego przeróbkach w nowym. Z racji dwa razy większej komory załadowczej niż w poprzedniku obsługa jest rzadsza, przewymiarowanie też mi nie przeszkadza, nie jestem ortodoksyjnym wyznawcą bzdurnej i szkodliwej w swych skutkach tezy, że w dolniaku powinno się palić 24 godziny na dobę. Co prawda zimy w tym roku praktycznie nie było ale nawet w największe mrozy bez jakiegoś szalonego zużycia paliwa mogłem w domu z połowy lat 70-tych praktycznie bez ocieplenia utrzymywać temperaturę powyżej 23 stopni, przy obecnej chlapaninie 25 stopni też się często pojawia na termometrze. Nie muszę chyba dodawać ,że jestem zadowolony...
  19. Nie żebym się czepiał, tylko niedoświadczeni palacze mogą trochę sobie wyrobić fałszywe wyobrażenie, że gazy zapalają się dopiero w palniku dzięki temu, że jest tam doprowadzone PW. Gazy i ogień wpadają do palnika już z komory załadowczej i w sprzyjających warunkach (wysoka temperatura i odpowiednia ilość tlenu) tam się powinny dopalić. I tu tkwi sedno problemu, w jednych konstrukcjach i przy niektórych paliwach ilość PP jest już wystarczjąca do owego dopalenia gazów a w innych nie i cżeść ich opuszcza palnik i kocioł niespalona w postaci dymu, chyba że owe PW tam w odpowiedniej ilości doprowadzimy.
  20. Dobrą opinię piecom kaflowym zepsuło, podobnie jak przy kotłach zasypowych, dorwanie się do fachu wielu partaczy. Widziałem sytuacje gdy właściciel pali tylko suchym sezonowanym przez kilka lat drewnem a w domu zimno, piec i komin z zaciekami a w chałupie smród. Z kolei u innego drewno sezonuje w najlepszym wypadku dwa miesiące, w oknach pojedyńcze szyby, komin nieczyszczony od chwili postawienia, nad nim obłoczek pary a potem tylko falujące powietrze i w domu sauna.
  21. Najpierw sprawdź ile ta kuchnia ma szybrów. Bo może być tak, ze np. na lato odcina część z "kaflami" i większość ciepła puszcza w komin. Widziałem takie kuchnie które miały nawet cztery szybry (główny, na piekarnik, "dochówkę" i piec chlebowy). Do palenia węglem szyber główny ten od komina powinien mieć fabryczne wycięcie, powodujące że nawet pełne dopchnięcie szybra do oporu nie zamyka całkowicie przewodu do komina ( zabezpieczenie przed zaczadzeniem). Co do palenia, to zasadniczo dopływ powietrza do spalania trzeba zamknąć szczelnie po wypaleniu wsadu albo troszeczkę wcześniej, gdy jest jeszcze trochę żaru, wtedy też trzeba zamknąć szyber, pamiętając o wspomnianym wcześniej niedomknięciu do końca szybra. Co do podawania powietrza w czasie palenia to dużo zależy od konstrukcji kuchni (pieca). W jednym są specjalne otwory w dzrzwiczkach lub podwójne drzwiczki,, dzrzwiczki popielnikowe i inne. Tutaj niestety musisz eksperymentalnie dobrać metodę. Jeżeli więcej ciepła oddaje płyta niż kafle to trzeba spowolnić spalanie (rozciągnąć w czasie), jeżeli kafle to korzystniejsze może być szybsze spalenie wsadu, ja na własne użycie nazywam to spalaniem detonacyjnym :D . Ale nie musi to być regułą.
  22. No przecież tylko się droczyłem :P a co do kaflaka to jeszcze w swojej rodzinie mam taki domek drewniany z piecami kaflowymi w tym jeden z miejscem do siedzenia i z czasem jestem pod coraz większym wrażeniem tych konstrukcji.
  23. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie ale sam porządny automatyczny system odłączania instalacji od sieci i załączania w to miejsce agregatu kosztuje cos koło 2000, przynajmniej na elektrodzie tak w swoim czasie wyczytałem. Z prądem nie ma żartów i nie mozna chodzić na skróty.
  24. 25 lat temu komuna właśnie się kończyła, przynajmniej oficjalnie ;) więc jak mogłeś przed nią uciekać ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.