Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Może być jak tu zapopielenie ale może być też np. wypalenie opału przed palnikiem i zaciąganie PP z popielnika z ominiecięm opału i wychładzanie wymiennika i komina i wiele, wiele innych przypadłości.
  2. Do kol. damdam, żeby Ci coś konkretnie doradzić, to musisz wkleić aktualne foty kotła. Palnik, wymiennik itp. tak jak Ci wcześniej pisałem z jakąś linijką, pudełkiem zapałek czy czymś w tym rodzaju, żeby chociaż pi razy oko widzieć na czym się stoi. Bez tego to jak leczenie chorego przez telefon. Co do smoły w kom. załadowczej, najlepszy sposób to zamknąć odbiorniki ciepła i wygrzać kocioł powyzej 60 st. C, czy na górnym czy na dolnym nie ma znaczenia ważna jest temp., im wyżej tym lepiej. Smoła zrobi się miękka jak plastelina a wtedy najlepiej ją czymś zeskrob. Ja z dawnych czasów podawania PP pod ruszt mam nawet przygotowany skrobak, coś na kształt szerokiego cienkiego dłuta z długim trzonkiem tak aby sięgnąć od samej góry aż do rusztu. Skrobanie takim sprzętem to tak jakbyś masło zbierał z kromki, 5 minut roboty i wszystko. Jeszcze będziesz się śmiał ze swoich problemów z kominem i nie jednenu powiesz, że masz zbyt duży. Bez fotek lub filmu, to jak gadanie ślepego z głuchym. Każdy centymetr w tę lub inną stronę np. w palniku może zmienić wszystko, dobrze jeszcze, żebyś mógł zmierzyć temp. spalin w czopuchu i na wylocie z komina na pełnej mocy i wtedy gdy masz problemy. Inaczej nie ma o czym gadać, tylko można wróżyć.
  3. Jak obiecałem wcześniej wlazłem dzisiaj na dach i zdemontowałem fragment komina, na rurze dało się odczytać symbol blachy- 1,443 i T 400. Oczywiście MKS Żary. Oprócz zacieków na zewnątrz, nie widać żadnych śladów korozji, czy czegoś w tym rodzaju. W ubiegłym roku ucinałem fragment wystający trochę ponad bryłę komina, tam gdzie pojawiał się kondensat i również żadnych śladów korozji, jeszcze posłużył mi za nowy łącznik między czopuchem i kominem :D, grubość jak ze sklepu 0,6 mm.
  4. Ja nie wywalałbym sprawnego kotła, tylko przeszedł na przepalanie albo zmniejszył radykalnie palenisko, palnik no i oczywiście wtedy też i wymiennik. Tutaj sprawa wydaje się prosta, bo można eksperymentalnie zatykać szczelnie po jednym z kanałów wymiennika i podnosić w ten sposób temp. spalin ze zmniejszonego paleniska i palnika. Co Cię kosztuje spróbować, możesz zostać "bohaterem w swoim domu" a nabyte doświadczenia okażą się bezcenne. Kto Ci zaręczy, że nowy kocioł utrafi dokładnie z mocą. Ale skoro jesteście zimnolubni to nie widzę problemu z przepalaniem, koszty zerowe...
  5. Mogę się pod całoscią podpisać obiema rękami. Walę tu na forum głową w mur pisząc o PP nad zasyp, o PW już nawet bałem się wspominać ale po większości spływa to jak po kaczce. Dzięki mistrzu, widzę jednak że nie zbłądziłem.
  6. Porównaj wymiary swego z wymiarami z tej strony i będziesz wiedział... http://seko.pl/kotly_z_dolnym_spalaniem_mialowce Oczywiście miałem na myśli kocioł... ;)
  7. Dla rozluźnienia atmosfery i wykluczenia komina jako przyczyny wszelkich problemów proponuję obejrzenie filmu: http://www.youtube.com/watch?v=iEG5CJoLl44 i jak tu nie lubić rosjan...
  8. Panowie zbudowanie dobrego kotła to jak zbudowanie nowego samolotu. Nie da się narysować tego na desce kreślarskiej , czy w programie komputerowym, zwymiarować i dać spawaczom do zespawania a potem wysyłać w ludzi i modlić się, żeby było OK. Zanim taki samolot czy kocioł pójdzie w ludzi producent powinien sam ileś albo jeszcze lepiej ileśset godzin spędzić na "oblatywaniu" takiej konstrukcji i poprawianiu mniejszych lub większych mankamentów, które zawsze ale to zawsze wystąpią, chyba że zerżniemy jota w jotę inną sprawdzoną konstrukcję. Nie twierdzę, że kotły Przema są złe, widać po ich wykonaniu, że wkłada w nie kupę serca i pracy ale przez jakieś zapewne drobne pierdołki wychodzą czasami takie kwiatki. Druga sprawa, że zapewne większość jego klijentów wywodzi się z użytkowników tego forum i ma bardzo wysokie wymagania, podsycane pochlebstwami, których na tym forum nie brakuje. Z drugiej strony brakuje im nieraz podstawowej wiedzy na temat palenia. No cuż nawet Ferrari w rękach amatora cudów nie pokaże. Myślę, że za jakiś czas problem sam się rozwiąże ( właściciel, jeżeli wystarczy mu wytrwałości i inteligencji) na drodze obserwacji i eksperymentu sam dojdzie co jest nie tak i to poprawi.
  9. Ten czopuch nie jest może idealny ale przy paleniu na pełnej mocy musi dać sobie radę bez problemu. Wklej fotki palnika, jeśli możesz połóż obok coś co może dać wyobrażenie o wymiarach np. pudełko od zapałek. Nie chcę się powtarzać bo robi się to już nudne ale w tego typu kotłach PP pod ruszt to błąd (najdelikatniej mówiąc jak już tylko się da) tym bardziej, że palisz na bufor i jakieś tam nawet chwilowe podniesienie mocy nie jest dla niego groźne. Czy tak ciężko chociaż raz rozpalić na ruszcie drobnym drewnem i gdy się już porządnie zacznie jarać (z hukiem samolotu) załadować do pełna, zamknąć szczelnie lub prawie szczelnie dopływ PP pod ruszt i zostawić lekko niedociśniętą pokrywę załadowczą. Jeśli reszta jest na swoim miejscu -musi działać.
  10. To nie wina komina. Nie piszesz czym palisz i jaki konkretnie kocioł ale uwierz, że komin o średnicy 13 cm kwasówka i takiej wysokosci jak u ciebie spokojnie obskoczy i 20 KW przynajmniej na drewnie, na węglu powinien radzić sobie tym bardziej. Przyczyn Twoich problemów może być wiele ale nie mnie pierwszemu zabierać tu głos. Głowa do góry, zobaczysz że da się z tym coś zrobić.
  11. No niestety jest źle i to bardzo. Ktoś niezbyt wymagający może się by i zadowolił ale nie osoba, która juz trochę drewna spaliła. Jak dla mnie to jest to kocioł potencjalnie wręcz niebezpieczny. Przecież jak się już w nim rozpali, to będzie tam w środku istne piekło nie do okiełznania, jak miarkownik zacznie przymykać PP, z komina pójdzie kupa dymu. Jakimś sposobem będzie załadunek grubych szczap drewna i wymuszenie w ten sposób wolniejszego spalania. Jak dla mnie to kocioł dla niewymagających leni i ignorantów w jednym. W takiej potężnej bryle stali można było zmieścić coś bardziej wyszukanego, chociaż prostego. Moim zdaniem jeśli ktoś nie ma własnego lasu, instalacji z buforem i niskich wymagań co do ekonomii spalania to nie powinien się do tego zbliżać. Można było zrobić go dużo lepiej. Szkoda bo cena kusząca.
  12. Jak powiedział kiedyś pewien rosyjski premier "chcieliśmy dobrze a wyszło jak zwykle"... Fajnie, że dali od razu schemat z buforem, bo bez niego albo 500 litrów wody w zładzie nie odważyłbym się go nawet odpalać. A mogło być tak fajnie...
  13. Tutaj znalazłem przekrój http://cdn4.pb.smcloud.net/t/files/d3/f9/d3/195fb4990a/kotly-cichewicz-kumulator-eko.pdf
  14. A próbowałeś palić tak jakby dom robił za bufor ? Termostaty odkręcone na max, kocioł pracuje na sztywnie ustawionym powietrzu, nie wchodzi w podtrzymanie, tylko pali się do wypalenia wsadu na mozliwie najwyższej sprawności ( to trzeba sprawdzic eksperymentalnie)- czyli w sumie klasyczne przepalanie ?
  15. A może sposób na Jasia Fasolę, po namierzeniu wysokości na której jest otwór między kanałami wpuszczamy na odmierzonej długości lince pojemnik z zaprawą a w nim zapaloną odpowiedniej wielkości petardą i czekamy aż wybuch zachlapie ubytki ;) . Nie próbujcie robić tego u siebie...
  16. Do sprawdzania takich nieszczelności między kanałami komina dobra jest żarówka na długim kablu. Zapalmy i spuszczamy w jeden przewód kominowy a patrzymy w drugi. Reszta chyba oczywista. Ciekawe, czy jest jakiś sprawdzony sposób uszczelniania takich połączęń bez rozbiórki komina, jakiś rodzaj szlamowania , czy coś ?
  17. Mam z tej firmy (MK ŻARY) wkład w swoim kominie już pewnie ponad 10 lat, widział i kondensat i temperatury czasami pewnie z 500st. C. Palone głównie drewnem ale także węgiel, koks, zboże itp. Nie powiem teraz z jakiej stali bo nie pamiętam, przy najbliższej wizycie na dachu wyjmę jeden element i sprawdzę oznaczenie ale jest z blachy o grubości 0,6 mm i spokojnie daje sobie radę. Średnica 130mm, wysokość komina 8m. Spokojnie radzi z kotłem obecnie 14KW.
  18. Widzę, ze wyrosło nowe pokolenie "pozytywistów", do których jednak bardziej przemawia "szkiełko i oko" niż "czucie i wiara"... ;)
  19. Robiłem drzewiej takie obserwacje z szybą z piekarnika starej kuchenki gazowej. Bardzo pouczjące, polecam wszystkim praktykom a teoretykom w szczególnosci ;)
  20. Ciekawie napisana gwarancja. Proponuję przeczytać szczególnie paragraf 1, pkt.3 i paragraf 6, pkt.4. Wniosek jaki mi się nasuwa, przytoczone warunki nie dotyczą nabywców indywidualnych, tylko przedsiębiorców.
  21. Tak na szybko co sobie przetłumaczyłem : " spala pięć razy mniej niż zwykły kocioł na drewno, 11 kg drewna na 100 m/2 domu na dobę" i to już chyba wystarczy, żeby sobie wyrobić zdanie o całości...
  22. Co masz na myśli pisząc "wkład żaroodporny"- taki z czarnej blachy ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.