Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

marcin

Administrator forum
  • Dołączył

Treść opublikowana przez marcin

  1. Pokojowe regulatory temperatury działają na prostej zasadzie - zwierają styki, gdy temperatura w pomieszczeniu przekroczy zadaną i rozwierają, gdy spadnie poniżej (lub odwrotnie w zależności od tego z jakim urządzeniem mają współpracować). Tak czy inaczej sterownik może nakazać kotłowi obniżenie temperatury bądź przejście w stan podtrzymania. Z pewnością nie jest tak, jak ja kiedyś myślałem, czyli nie ma tutaj płynnego sterowania temperaturą wody w kaloryferach - są 2 pozycje - grzej/nie grzej. Przynajmniej tak to jest w tych najbardziej popularnych sterownikach. Natomiast co do Twojego konkretnego kotła tu już musisz poczekać na wypowiedzi osób znających ten kocioł.
  2. Osoba posiadająca tyle informacji na temat zalet żeliwa jako materiału do produkcji kotłów z pewnością zna także jakieś jego wady w tym zastosowaniu - myślę, że znakomicie uzupełniłoby to temat. Nie piszę tego ze złośliwości - po prostu chętnie bym poznał także "przeciw" (które pewnie i tak się pojawi ze strony innych użytkowników). Np. cena kotłów żeliwnych jest zwykle nieco wyższa (można powiedzieć, że rekompensuje to ich trwałość - chociaż i na forum pisaliśmy o bardzo długowiecznych kotłach stalowych). Na forum także sporo czytałem o tym, że kotły te jednak (trochę wbrew Twojej wypowiedzi) trudniej się czyści. Jestem w stanie sobie to wyobrazić, gdyż żeliwo jest "chropowate" i zdrapanie całego ew. osadu może być trudniejsze niż z równej stali. Także "podobno" w porównaniu ze stalowymi mają niższą sprawność. Za to żeliwo lepiej akumuluje ciepło (co pomaga jak pisał tomek krakers przy letnim grzaniu co). Także tomek krakers pisał, że słyszał o przypadkach gdy kocioł żeliwny pękł od dopuszczenia zimnej wody. Także żeliwo jest mniej odporne na uderzenia - nie wiem, czy w kontekście kotłów ma to wielkie znaczenie - ale wypada wspomnieć jak się wie B) Także pierwszą (nieco teoretyczną i "ze słyszenia") kontrę masz za sobą :) Nie miałem nigdy kotła żeliwnego - teraz mam tylko żeliwny palnik, ale palnik a wymiennik to co innego. Pozdrawiam
  3. Otrzymałem informację, że w ostatnim czasie na naszym forum rejestrują się użytkownicy, którzy rozsyłają prywatne wiadomości w języku angielskim informujące o tym, że "na Twoim komputerze wykryto wirusa" i należy sprawdzić komputer na jakiejś stronie. Nie róbmy tego - informacja jest nieprawdziwa.
  4. Skoro już zostałem wywołany do "tablicy". Nie zauważyłem żadnego trolowania, "debilizmu" ani tym bardziej wyśmiewania się z Twojego problemu w wypowiedziach, które wskazujesz. Wskazane odpowiedzi może i nie pomogą Ci w problemie, jednak wskazują, że pytanie napisane jest niezrozumiale (początek pytania w tytule) oraz zawiera błąd merytoryczny ("30-40km/s"). W tym zakresie ja osobiście uznałbym to za wskazówkę, że pytanie należy poprawić a być może uzyska się więcej odpowiedzi. Przyznam, że sam chwilę się zastanawiałem o co chodzi w pytaniu, zanim zauważyłem jego początek zawarty w tytule. A wracając do mojej reakcji (skoro już musi być B) ) W poście roberthond zupełnie nie widzę nic złego - przywitał się i (podobnie jak ja i heso) nie zauważył wstępu do pytania poprosił więc o jego ponownie. Także w poście użytkownika jedlica żart został użyty w sposób nie naruszający norm dobrego wychowania. Natomiast jeżeli miałbym wskazać w tym wątku post, który zasługuje na reakcję byłby to post numer 6 - myślę, że źle oceniłaś/eś intencję jedlicy i robertahond - użyte zostały sformułowania obrażające tych użytkowników, co nie jest zgodne z regulaminem forum. Szczerze mówiąc zupełnie nie wiem co ten post miał na celu. Generalnie proponuję jednak skupić się na merytorycznej części dyskusji a do tego niefortunnego początku nie wracać :)
  5. Ankieta na ten temat na tym forum to trochę tak jak zrobić ankietę pt. czy jesteś zadowolony ze swojego samochodu przed wejściem do zakładu naprawiającego samochody :) Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taką ankietę stworzyć - każdy użytkownik ma taką możliwość (przy zakładaniu nowego tematu). Jednak przy odczytywaniu wyników trzeba wziąć dużą poprawkę na to, że osoby tu zaglądające w dużej części mają z kotłami problemy. Pozdrawiam Marcin
  6. marcin odpowiedział(a) na czerwony511 temat w Przywitaj się
    Witaj na naszym forum.
  7. marcin odpowiedział(a) na adam temat w Sprawy organizacyjne
    To raczej dyskusja rozwinęła się w dość nieprzewidywalnym kierunku :o
  8. Jak przypuszczam dokonałeś zmiany trybu wyświetlania postów na "drzewiasty" - po prawej nad pierwszym wątkiem forum masz rozwijane menu "Opcje" - tam wybierz tryb wyświetlania standardowy. Zmiana ta może się dokonać przypadkowo podczas wchodzenia na forum np. z google (które czasami przekierowuje na link zmieniający sposób wyświetlania postów). Pozdrawiam Marcin
  9. Mam dość zaawansowany UPS z akumulatorem o pojemności 150Ah - w tej opcji powinien dociągnąć do około doby podtrzymania samego układu co. UPS nie jest specjalnie do kotła, więc nie ma tutaj sensu podawać kosztów. Gdybym miał się zdecydować na jakieś rozwiązanie dedykowane do kotła to raczej zamiast kupować komputerowego UPS'a kupiłbym coś, pod co można podłączyć zwykły akumulator. Przykład takiego urządzenia tutaj: http://www.xenergy.pl/product_info.php?pro...115a253d6045163. Koszt takiego urządzonka to w tym wypadku 319zł + koszt akumulatora np. 350 zł za 72ah, co zapewni około 6-10 godzin pracy zestawu w zależności od mocy). UPS komputerowy to raczej koło 1, maksymalnie 2 godzin pracy - i to nie piszę raczej o tych najtańszych za 200 zł (one potrafią "typowy zestaw komputerowy" podtrzymać przez 8 minut przykładowo - typowy zestaw to zapewne nie więcej jak 150-200W). Przy takiej zabawie dość ważna wydaje się pompa (o której w tej temacie) - u mnie jak już gdzieś pisałem średnio cały układ kotłowy zużywał 125W z czego pompa chodząca non stop na drugim biegu 83W. Tutaj można sporo zyskać na czasie podtrzymania. Ja swego czasu kupiłem za jakieś 30 zł wkładany do gniazdka watomierz - na tej podstawie możesz stwierdzić jaką pojemność akumulatora potrzebujesz. Rozważałem także agregat - daje on możliwość zapewnienia prądu przez długi czas - ale jest to prąd drogi (zużycie paliwa takiego agregatu 2kw to minimum 1 litr na godzinę pracy) no i dość uciążliwy (hałas - nawet "wyciszone" wersje generują hałas np. 55-60dB z odległości 7 metrów, konieczność zapewnienia wentylacji w pomieszczeniu gdzie stoi). Agregaty dedykowane do podtrzymywania napięcia (czyli z automatycznym startem) to raczej wysoka półka cenowa i większe moce (z tego co patrzyłem w Internecie to granice 10 tys zł).
  10. Dyskusję poboczną wydzieliłem do kosza, żeby nie zaśmiecać tego tematu: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...view=getnewpost
  11. Zastanowiło mnie to, gdyż mam 3 osobową rodzinę (w tym małe dziecko) - pralkę w klasie A (bez plusów) - a za prąd płacę tyle co Ty oszczędzasz na ogrzewaniu wody w pralce. Oczywiście nikt w brudnych ubraniach nie chodzi - prane jest wtedy kiedy konieczne (sporo rzadziej niż 3x dziennie). Ale myślę, że każdy musi sobie tutaj sam obliczyć. Oczywiście zgadzam się, że tego typu rozwiązanie daje bieżące oszczędności - w końcu ogrzanie wody prądem jest generalnie najdroższą metodą - jednak np. w moim przypadku skala tych zysków nie byłaby tak duża.
  12. Kolego adistowicz - mimo, że już inni Użytkownicy napisali Ci jak wygląda Twoje zachowanie na forum i ja to podsumuję. Proszę o przeczytanie jeszcze raz regulaminu i zasad forum i dostosowanie się do niego. Jest tam sporo o kulturze wypowiedzi. Wchodzisz z bardzo ogólnikowym pytaniem i masz pretensje, że nie dostajesz gotowej recepty na Twój problem. A w międzyczasie obrażasz kogo się da. Nie tędy droga. Nie było jeszcze użytkownika, który by w takim tonie napisał swój pierwszy post na forum - to naprawdę zniechęca. Dopiero w trzecim poście zawarłeś szczegółowe pytanie - trzeba było tak od razu. Jesteś także jednym z pierwszych na forum, którym nie podoba się forma grzecznościową "kolego". Podsumowując podsumowanie :D energię, którą poświęcasz na docinanie innym użytkownikom forum (tudzież "inżynierom, profesorom, fachowcom") polecałbym poświęcać na rzeczową dyskusje/opisywanie problemu/itp... Rozwiązanie przyjdzie dużo szybciej. Pozdrawiam Marcin
  13. Ale te 120 zł to czego dotyczą? Bo rozumiem, że nie jest to miesięczny koszt podgrzewania wody w pralce za pomocą prądu.
  14. Mam taki układzik elektroniczny z potencjometrem, który sam zmontowałem, który służy np. do przygaszania żarówki, zmniejszania obrotów silnika - pisząc minimum miałem na myśli takie ustawienie tego układu, że dmuchawa ledwo się kręciła (dalsze zmniejszenie powodowało jej zatrzymanie) - także powietrza było naprawdę minimalnie - płomień był minimalny a mimo to kopczyk przy tak "optymistycznym" wydłużeniu przerwy się zapadł. Natomiast gdy próbowałem ustawić całość tak, aby "kopczyk" był cały czas ustawienie było rzędu 5/30 (podawanie/przerwa) kocioł bardzo długo chodził aby osiągnąć temperaturę zadaną (co oczywiste, gdyż kocioł pracował z jakimś ułamkiem mocy nominalnej chociażby ze względu na ilość podawanego węgla). Taki układzik w wersji do samodzielnego montażu kosztuje 17 zł a zmontowany chyba koło 30 - jest to jedno z rozwiązań problemu zmniejszenia obrotów dmuchawy :D Ale... Ja obecnie po 2 czy 3 tygodniach prób na małym nadmuchu i małym czasie podawania w stosunku do przerwy wracam do "ostrzejszego palenia" - dziś wypaliłem i zdrapałem ze 2 mm (miejscami) sadzy, która powstała od ostatniego czyszczenia (2 tyg temu) i chyba wolę aby w komin szło 250-300 zamiast 180-230 stopni a kocioł tak nie zarastał. Jako, że temperatura na dworze ostatnio dość stabilna może uda się porównać te 2 opcje w jakimś dłuższym okresie czasu.
  15. Właśnie gdzieś wyczytałem, że "Funkcja AUTOADAPT (nastawa fabryczna) automatycznie dostosowuje parametry pracy pompy do wielkości i aktualnego zapotrzebowania instalacji grzewczej. Osiągi są regulowane stopniowo. Optymalne nastawy mogą być uzyskane po co najmniej jednym dniu pracy pompy." - tak więc jak sądzę fakt, że pompa najpierw długo pracowała z mocą maksymalna a dopiero potem moc spadła jest spowodowane takim działanie systemu AUTOAdapt.
  16. Ale to, że silnik ma lżej jak koła zerwały przyczepność wcale nie znaczy, że w tym momencie pracuje ekonomicznie :) Jego praca jest zupełnie marnowana i generalnie o to mi chodziło. Ale zostawmy samochody :) Analogia bardzo luźna była. Próbuję sobie po prostu wytłumaczyć jak to się dzieje, że stara pompa na 3 biegu robiła to samo co alpha2 między 1 a 2 biegiem (sądząc po pobieranej mocy). A co do czujników o którym w ostatnim akapicie pisał guitar - właśnie wyobrażałem sobie, że te czujniki gdzieś tam są za i przed wirnikiem - natomiast jak odkręciłem pompę od korpusu okazało się, że z samej pompy wystaje na osi wirnik i... nic więcej tam nie widać - zupełnie jak w "zwykłej" pompie. Generalnie i tak wciąż nie wiem dlaczego - przy identycznych praktycznie temperaturach na kotle, na zewnątrz i braku zmian w instalacji (zawory termostatyczne otwarte na max) pompa potrafi zmieniać pobór mocy w zakresie od 15-30W.
  17. Inspirowany tematem dorecho dziś zrobiłem podobny eksperyment. Zmniejszyłem nadmuch do praktycznego minimum, które mogę uzyskać - wydłużyłem czas przerwy dwukrotnie (mój sterownik nie da rady zmniejszyć czasu podawania poniżej 5 sek). Niestety - po godzinie cały "kopczyk" spadł tak nisko, że kocioł praktycznie cały czas pracował i niby utrzymywał temperaturę 71 stopni (przy 73 zadanej), ale - poprzednio (przy 2 razy większej ilości podawanego węgla) pracował nieco dłużej niż był w podtrzymaniu (tak więc aby uzyskać podobne spalanie musiałby wydłużyć czas przerwy jeszcze bardziej, co jeszcze bardziej obniżyłoby "kopczyk", który i tak już praktycznie jest na poziomie retorty). Podsumowując - wliczając straty na cały czas pracującą dmuchawę w przypadku mojego kotła zabieg taki nie przyniósł konkretnych efektów. Spalanie pozostało na podobnym poziomie a zużycie prądu nieco wzrosło (bo oprócz non stop pracującej dmuchawy częściej pracuje także podajnik). Do kolegi dorecho mam jeszcze jedno pytanie. Pisałeś, że Twój podajnik (jak rozumiem) pracując non stop w godzinę podaje 17 kg węgla. Tak więc zakładając najbardziej paliwożerny w obecnych Twoich ustawieniach wariant, że kocioł cały czas pracuje nie przechodząc w tryb podtrzymania podaje on węgiel przez 200 sekund na godzinę (1/18*3600) - czyli poda w godzinę 0,94 kg węgla 1/18*17kg. W 24 godziny więc poda max 23 kg węgla. Jest więc w danych jakie podajesz jakaś nieścisłość. W którymś momencie musiałeś coś źle zmierzyć. Mam wrażenie, że jednak (niestety) wrócisz do tego spalania 50-80kg aby utrzymać dłużej odpowiednią temperaturę w domu. Przyznam, że sam często dochodziłem do podobnych jak Twoje wniosków w wyniku krótkotrwałych eksperymentów - jednak po jakimś czasie okazywało się, że w domu zaczyna robić się zimno (i na instalację muszę puścić większą temperaturę). I w końcu od 3 lat staje na tym, że do ogrzania 200 metrów nieocieplonego domu z nowymi oknami i 200 litrowego bojlera dla 3 osób potrzeba przy temperaturze zewnętrznej 0 (+-5) stopni około 40-45 kg węgla. Chwilowo (przez np. dobę czy dwie) można próbować utrzymać tą temperaturę przy jakimś "rewolucyjnie" mniejszym spalaniu - jednak gdy ściany ostygną (a nawet wyjadą goście itp) okazuje się, że energię do stworzenia ciepła w domu trzeba skądś brać.
  18. Dokładnie tak jest - przy czym mam u góry 2 grzejniki "nowe" z zaworami termostatycznymi - te grzejniki generalnie mają większy opór niż stare (chociażby dlatego, że są podłączone nieco cieńszą rurką), bo na 3 biegu starej pompy i tak powrót był zimniejszy niż przy jeszcze nie wymienionych starych grzejnikach. Pomijając powyższy fakt - na 2 biegu na starej pompce nowe grzejniki miały powrót praktycznie zimny a cały grzejnik był gorący na 1/4 powierzchni u góry - na 3 biegu powrót stawał się cieplejszy a conajmniej 1/2 grzejnika byłą gorąca - tak samo jest teraz w trybie automatycznym pompy alpha2. Pozostałe grzejniki (te "stare" podłączone bez zaworów termostatycznych) grzeją identycznie (są całkowicie gorące). Instalacja niestety w chwili obecnej jest nie do "zkryzowania", gdyż możliwość dławienia mam tylko przy grzejnikach, które już są zdławione. Mam termostaty przy dwóch grzejnikach (tych wyżej już opisanych) - jednak są one ustawione na max, gdyż (jak też już pisałem) niestety obecnie nie mam możliwości ustawienia ("skryzowania") instalacji. Generalnie w ostatnim okresie moc wyświetlana przez pompę nie zmienia się już tak drastycznie - oscyluje w granicach 15-18W. Wcześniej (gdy pompa pracowała na początku na 43-45W) przeprowadziłem próbę i zakręciłem 10/14 grzejników (gdyż przy tylu mam zawory umożliwiające ich odcięcie) - po chwili pompa zmniejszyła moc na 30-32W. Po odkręceniu tych grzejników pompa wróciła do 45W. Tak czy inaczej po pewnym czasie (i teraz tak jest) pracuje na 15-20W i instalacja jest w pełni nagrzana (tak jak na 3 biegu "starej" pompy"). Generalnie ja mam jeszcze taką koncepcję "samochodową" - może być taka sytuacja, że wirnik pompy oprócz tego, że może kręcić się z różną prędkością może także kręcić się z różnym momentem obrotowym - siłą. I może te 2 parametry wykorzystują mechanizmy "automatyzujące" pracę pompy. Generalnie tak jak w samochodzie - na śliskiej nawierzchni koła mogą kręcić się w miejscu wcale nie nadając samochodowi prędkości tak w przypadku pompy może być tak, że mimo, że wirnik kręci się szybko i zużywa sporo mocy część wody "nie zabiera się" z tym wirnikiem i przechodzi miedzy jego łopatkami (ew. kręci się tak wolno z dużą siłą, że woda "zdąży" nie zabrać się z jego łopatkami) :) Niestety nie jestem w stanie tej mojej koncepcji opisać jaśniej :) W każdym razie stąd może wynikać, że pompa "klasy B, C czy D" nie jest w stanie odpowiednio przepompować wody - może po prostu kręci się za szybko lub za "mocno" aby to robić.
  19. Jeżeli masz naczynie wyrównawcze podłączone bezpośrednio do wyjścia kotła generalnie instalacja powinna być bezpieczna (woda co prawda się pewno zagotuje, bo odbioru ciepła nie będzie, ale cała "para" powinna pójść naczyniem). UPS od komputera nie starczy raczej na zbyt długo (ale myślę, że na pół godziny do godziny powinien wystarczyć przy założeniu, że pompa pobiera 50-60W no i że jest to UPS np. na 600W a nie zupełnie najmniejszy). Najprostsze UPS'y komputerowe nie generują "prawdziwej" sinusoidy na wyjściu co może być pewnym problemem (wymaga sprawdzenia, czy na tym UPS'ie pompa będzie chodziła).
  20. Również nie ogarniam tej techniki, ale niedawno zakupiłem pompę grundfosa ALPHA2 i muszę potwierdzić, że to działa (nie wiem jak ale działa). Więcej piszę tutaj: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...ost&p=40345 Może pompa w jakiś sposób mierzy jaki opór woda stawia wirnikowi czy coś (spodziewałem się tam jakiegoś elementu mierzącego tą różnicę ciśnień - nic takiego tam nie ma - pompa jest zbudowana identycznie jak moja "stara" HALM - ale robi pozornie to samo zużywając 5x mniej prądu). Jeszcze trochę i zacznę bezkrytycznie wierzyć w to, że ktoś w takim domu jak ja spala np. 3 razy mniej opału niż ja :) P.S. Jestem zdeklarowanym miłośnikiem elektroniki, automatyki itp :)
  21. Wracam z kotłowni. Wyświetlacz na ALPHA2 pokazuje z dokładnością co do wata takie same wartości jak miernik (na trzecim biegu 45W, na drugim 22W a na pierwszym 7W). Podobnie w trybie automatycznym pobór mocy w chwili obecnej 17W (również potwierdzone miernikiem). Poprzednia pompa 100/83/56W (także mierzone) - więc różnica znaczna. Obie pompy są 25-60.
  22. Dokonywałem pomiarów poboru mocy przez moją starą pompę - pobór na każdym biegu z grubsza (+-3%) zgadzał się z tym napisanym na obudowie pompy.
  23. Cóż - wydaje mi się, że wygrzałeś dom i na razie "jedziesz" na tym co dom zakumulował. Rozumiem, że dom masz też znakomicie izolowany. Inaczej nie mogę wytłumaczyć nierealnie małego zużycia - 34kg na taką powierzchnię (ja na 2 razy mniejszą ale z izolowanym tylko dachem spalam obecnie 45kg dziennie). Tym bardziej, że 5 stycznia (podobne były temperatury) pisałeś, że spalasz 80kg. Myślę, że bardziej poprawne dane uzyskasz za kilka dni. Weź też pod uwagę, że jak za bardzo zmniejszysz powietrze kocioł po kilku dniach może nadawać się do kompleksowego czyszczenia.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.