Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Paliwo również dla nas


jerryk
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

W sieci znalazłem komentarz w zwiazku z ostatnimi dzierzawami gruntów od rolników na rozwój tzw.energetyki odnawialnej-wiatraków./kolejne pieniadze w błoto-Polska to nie Norwegia,gdzie w pasie nadmorskim wiatr wieje stale/Myślę,że autor komentarza nie będzie miał nic przeciwko umieszczeniu na forum jego wypowiedzi,tym bardziej,że całkowicie podzielam

Jego opinię

W swoim imieniu mogę jedynie zaprosić do dyskusji-bo chyba warto pogłebić TĄ wiedzę

:lol:

Kilka faktów o energetyce jądrowej:

 

 

1. Elektrownia węglowa o mocy 1 GWe (gigawata energii elektrycznej) spala ok. 1 pociągu średniej wielkości węgle dziennie. Energia jądrowa spala 1 wagon paliwa rocznie.

2. Koszt wyprodukowania 1 kWh w elektrowni węglowej szacowany jest na 8 eurocentów (3 za wyprodukowanie energii + 5 jako koszty ekologiczne). Koszt wyprodukowania takiej samej ilości energii w elektrowni jądrowej to 4 eurocenty

3. Współczesne reaktory są niewrażliwe na ataki terrorystyczne. Paliwo w takich reaktorach ma formę kulek o średnicy ok 6cm i poziomie promieniowania tak małym, że można je nosić w kieszeni. W razie ataku lub awarii całe to paliwo się rozsypuje w związku z czym reakcja sama się wygasza (nie ma już przekroczonej masy krytycznej).

4. Poziom promieniowania wokół elektrowni jądrowych jest co najwyżej taki sam jak wokół elektrowni węglowych a najczęściej jest niższy ponieważ produkty spalania węgla są silnie radioaktywne. Przeprowadzono kiedyś obliczenia i okazało się, że z samych pierwiastków promieniotwórczych wyekstrahowanych z węgla można uzyskać ok 20 razy więcej energii niż ze spalenia tegoż węgla. Nic nie mówi się o poziomie promieniowania wokół hałd a jest znacznie powyżej normy.

5. To samo dotyczy osadników kopalnianych. Muły wyciągane z ich dna są silnie radioaktywne. U nas na zakładzie fizyki jądrowej przeprowadzono pomiary drewna (patyka) z takiego osadnika. Był on tak silnie promieniotwórczy, że mimo iż wydobyto na światło dzienne kilkanaście lat temu to do tej pory służy jako materiał ćwiczeniowy dla studentów na pracowni. Tego problemu nie ma wokół elektrowni jądrowych.

6. Francja posiada 59 czynnych elektrowni jądrowych, z których uzyskuje 75% potrzebnej energii. Mimo to jest uważana za najbardziej ekologicznie czysty kraj Unii Europejskiej.

7. Promień bezpieczeństwa elektrowni jądrowej wynosi ok 800m. Promień bezpieczeństwa elektrowni wiatrowej 600m. Z tą różnicą, że wokół elektrowni jądrowych panuje cisza i spokój podczas gdy wokół wiatraków elektrowni wiatrowej panuje duży hałas (również szkodliwy dla środowiska).

8. Węgla kamiennego i brunatnego starczy nam jeszcze na jakieś 260 lat, ropy na nieco ponad 50. Uran stosowany jako paliwo w reaktorach powielających może zapewnić nam energii na następne 4000 lat. I to przy niewielkim ryzyku zmian w cenie tego surowca. Jest on bowiem stosunkowo równomiernie rozłożony na całej planecie przez co żadne państwo nie ma na niego monopolu (tak jak Arabia na ropę) i jego ceny są stosunkowo stabilne.

9. Reaktory HTR czyli reaktory 4 generacji nie tylko umożliwiają produkcję energii z uranu ale też pozwalają wykorzystywać powstający w procesie spalania węgla CO2 w paliwa płynne. Co więcej wysoka temperatura uzyskiwana w takich reaktorach wykorzystywana jest to rozkładu wody na wodór i tlen. Tlen natomiast może być wykorzystany do spalania węgla w atmosferze czystego tlenu - dzięki temu powstaje CO2 który można jak już powiedziałem przerobić. Dzięki temu nie trzeba zamykać kopalń - elektrownie jądrowe i węglowe mogą się uzupełniać.

10. Awaria w Czarnobylu była spowodowana niekompetencją ludzką. Nigdy by do niej nie doszło gdyby nie chęć sprawdzenia działania reaktora w sytuacji do której nie mogłoby w żaden sposób dojść (ze względu na zabezpieczenia, które na czas eksperymentu po prostu wyłączono aby mógł się on odbyć). Zresztą nie był to wybuch jądrowy a jedynie pożar w wyniku którego jednak dostało się do atmosfery sporo materiału radioaktywnego. Poza tym był to reaktor, którego celem była produkcja plutonu do bomb a tylko przy okazji energii elektrycznej. Był to reaktor z moderatorem grafitowym. Takich reaktorów się już dzisiaj nie buduje.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i ten uran jest równomiernie na świecie rozłożony, ale w naszym kraju akurat go nie ma...

 

"Francja posiada 59 czynnych elektrowni jądrowych, z których uzyskuje 75% potrzebnej energii."

 

A my tu chcemy wybudować chociaż jedną...Kiedy, i jaki procent zapotrzebowania na energię el.

nam to uzupełni ? 2 a może 3 % ? Jedno jest pewne- jesteśmy jak zwykle spóźnieni, nie tylko

w tej dziedzinie. Nie potrafimy nawet pozbierać i porządnie spalić tych słynnych toreb foliowych

i innych plastików, tak jak się to wykorzystuje np. w Szwecji. Toż to gotowe, wspaniałe paliwo,

( polietylen i polipropylen) spalane bez trucia środowiska, bo produktami spalania jest tylko CO2 i H2O.

 

Jak na razie wiele rzeczy wskazuje w przyszłości na wykorzystywanie biomasy do produkcji

energii, co nie jest zbyt optymistyczne. Chyba, że w tzw. międzyczasie ludzie dokonają nowych odkryć.

  • Lubię to 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uran posiada wiele państw/tak,że o monopolu przy zakupie nie ma mowy/ A jeżeli już w tej chwili nie zaczniemy budować

elektrowni jadrowych z wielkim rozmachem to pewne,że za kilka lat będziemy leżeli i kwiczeli.UE tak nas zablokuje emisją

spalin z węgla,że trzeba już myśleć o świeczkach.Biomasa to nie jest paliwo dla wytwarzanie energii elektrycznej-przy spalaniu nie uzyska sie odpowiednich temperatur do wytworzenia pary przegrzanej dla turbin.A co będzie jak pola będą obsadzane

roślinami energetycznymi-ile bedzie wtedy kosztowała żywność.Jak USA zaczęła robić paliwo ze zboża ceny chleba itd.itd u nas nawet skoczyły potwornie.W Polsce butelki i torby plastikowe też sie spala/widziałem w telewizji jak z taśmy klient rzucał do kotła/,ale o tym sie nie mówi-bo, aby to prawidłowo spalić palenisko musi mieć odpowiednią temperaturę co przy paleniu w domowych kociołkach jest zjawiskiem rzadkim-a nie spalone właściwie PETY to dopiero zagrożenie.Zbieranie i sortowanie surowców w naszym kraju jest już na niezłym poziomie-nie ma powodów do narzekań.

Dużo mówi sie o emisji Co2,a nic o zaazotowaniu spalin-zjawisku dużo grożniejszym,wystepujacym przy zbyt wysokich temperaturach spalania/przypiekanie azotu/-co za fałszywe przemilczanie tematu.

Przytaczam art .znaleziony w sieci

:)Oczyszczanie spalin kotłowych

 

W artykule pomija się wogóle problem odazotowania spalin. Z dwutlenku azotu wytwarza się w przyziemnej warstwie atmosfery ozon będący składnikiem smogu fotochemicznego, który jest silnie toksyczny. Smog fotochemiczny zdystansował i zajął miejsce, często występującego dawniej w miastach i ośrodkach przemysłowych, smogu kwaśnego (głównie mgły kwasu siarkowego). Ozon blokuje fotosyntezę i jest silnie fitotoksyczny. Ozon w troposferze wzmacnia efekt cieplarniany, bowiem jego oddziaływanie (na jednostkę objętości) jest 2000 razy silniejsze niż CO2. Stężenie ozonu w troposferze podwoiło się w ciągu ostatnich 100 lat i nadal szybko rośnie. Z powyższych względów należy spaliny jednocześnie odsiarczać i odazotowywać.

 

Jak najszybciej życzmy sobie natychmiastowej budowy wielu elektrowni jądrowych bo liczyć na nowe wynalazki w dziedzinie energetyki,liczyć na tani gaz ruski,czy norweski,liczyć na jakieś poronione pomysły z wiatrakami,liczyć na UE i pozwolenia na emisję/nie tylko Co2/czy biomasę z polskich pól nie mamy co

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście macie panowie rację w kwestii energetyki jądrowej, jest natomiast kilka szczegółów o których sie nie mówi mianowicie wraz z nimi należy budować nowe linie przesyłowe, bo za jakiś czas obecna infrastruktura nie będzie w stanie przetransportować wytworzonej a co gorsza potrzebnej energii. Po drugie zaś system energetyczny oparty na kilkunastu/dziesięciu źródłach jest bardzo wrażliwy na awarie lub ataki choćby terrorystyczne, przypomnę tu dwie ostatnie duże awarie czyli brak prądu w połowie Włoch po zerwaniu linii w Alpach oraz wcześniej w Nowym Jorku po awarii jednego węzła energetycznego. Dlatego moim zdaniem przyszłość leży w energetyce rozproszonej, o czym już kiedyś pisał kol. Kogeneracja. Może nie do tego stopnia, że każdy powinien mieć w domu swoją elektrownię, ale przynajmniej na poziomie miejscowości czy większego osiedla. Czym zasilać te elektrownie to już inna sprawa, ale biomasa i śmieci w szerokim pojęciu są tu chyba najlepszym paliwem. Oczywiście powinny być to systemy kogeneracyjne ze względu na ich stosunkowo wysoką sprawność.

 

Pozdrawiam

Robert

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Energetyka rozproszona z zastosowaniem układów kogeneracyjnych to utopia.Przykładem mogą być bloki miejskie,gdzie nie wszyscy płacą za ciepło,ale wszyscy negują sposób opomiarowania i rozliczeń.Dodaj do tego jeszcze niezależne miejscowe sieci przesyłania ciepła,energii elektr.,koszty inwestycyjne,wykwalifikowana obsługę,procentową ilość chętnych na takie rozwiązania i wiele innych utrudnień-nie do zrealizowania w polskich realiach.Kto ma kasę kożysta z ogólnych sieci gazowych , energetycznych czy ciepłowniczych i problemami technicznymi,czy ochroną środowiska nie zawraca sobie gitary.

Układy kogeneracyje mogłyby być popularne,gdyby jako małe i niedrogie jednostki /w obrebie co najwyżej 1 gospodarstwa/mogły wytwarzać energie elektryczną i ciepło pracując na gazie ziemnym np GZ 50.Nadwyżki wytwarzanego pradu musiałyby być przekierowywane do ogrzewania i mogłoby to dotyczyć jedynie gosp.indywidualnych/hałas/Na prymitywnych samoróbkach typu zgazowarki,kolektory własnej roboty,jakieś wiatraki i temu podobnych wynalazkach energetyki przyszłości zbudować nie da się.A profesjonalne sa za drogie-inwestycje nie zwracają się.

Tak,czy inaczej jeszcze kilka podwyżek typowych nośników energii i bedzie kraj partyzantów niedomytych i ubranych zimą najlepiej w kożuchy

Albo jakiś mądry Polak rozwiaże ten juz palący problem i wezmiemy sie za rozbudowe sieci przesyłowych i nowoczesnych elektrowni

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Panie jądrowy wszystko sie zgadza oprócz tego że paliwa jądrowego jest na najbliższe 40 lat(!!!!), a jedynym krajem wydobywającym uran jest australia

nawet Putin przed odejściem z fotele prezydenta podpisał kontrakty na dostawe uranu dla Rosji by się zabezpieczyć.

 

wegla przy tradycyjnym czyli obecnym wydobyciu mamy na 250 lat ale tylko rozpoznanych i udokumentowanych pokładów, a przy zgazowaniu pod ziemią gdzie człowiek nie da rady wejść z powodu głębokości mamy na 500lat

a będa nowe jeszcze odkrycia...

 

brunatnego rozpoznanych i udokumentowanych mamy na 500 lat

 

przyszłość Polski lezy w weglu tylko że bedzie on w przyszłości zgazowany pod ziemią i wypływal na powierzchnie gdzie będzie sie robiło gaz z niego do spalania w sieci i benzyne syntetyczną

 

jak podaja naukowcy najlepszym źródłem energii do zgazowania będa małe reaktory jądrowe wielkości biurka, gdzie nawet w przypadku awarii nie będzie sie ich wciagać na ziemie tylko zostaną 2-3km pod ziemią nikomu nie robiąc krzywdy

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem to co nas powinno najbardziej mobilizować do nowatorskich działań i rozwiązań w zakresie wytwarzania energii,to przede wszystkim zwrócenie uwagi na ekologię, no aspekt nie wytwarzania gazów cieplarnianych, na ograniczenie skarzenia środowiska.Odbudowanie tego co już popsuliśmy w nim może się okazać straszliwie kosztowne.A czy będziemy wytwarzać enegie tak czy inaczej,czy z biomasy,czy z uranu, to musi być to tak zaawansowana technologia,abyśmy zdołali nie tylko przetrwać na naszej planecie najbliższe 50 lat,ale również spowodowali zrównowazenie a następnie odwrócenie niekorzystnych zmian środowiska.

Jesli chodzi o tanią energię to myślę,że jednym ze sposobów ,aby ją wytworzyć jest budowanie małych ciepłowni,elektrociepłowni biomasowych,elektrowni...itd, uniezależnionych od wielkiego kapitału,czyli było by to wytrącenie z ręki tym najwiekszym narzedzia w postaci monopolu na energię.Może to że tak bronimy tego węgla jest też z tym zwiazane.Widzę tutaj szansę dla biomasy i małej kogeneracji,malych elektrowni wodnych i wiatrowych.Teoretycznie jest to mała skala w porównaniu do elektrowni jadrowej, ale tylko teoretycznie.

Pewnego razu poznałem faceta w Niemczech,który uruchomił takich małych obiektów w swojej kilkuletniej działalnosci 50.Myślę,że mówił prawdę.Zobaczcie-jedna firemka odbudowała 50 starych elektrowienek wodnych,zbudowała ileś tam ciepłowni na biomasę- to się teraz dzieje.A kiedy my wybudujemy tę elektrownie atomowąIle jest firm na swiecie ,które potrafia je budować???OK budujmy...tylko jaka jest kolejka na wybudowanie takiej elektrowni...moze ktoś wie???Ja słyszałem ,że 25 lat.Ważne ,zeby działać teraz,wytwarzac czystą energię jak najszybciej a nie za 20 czy 50 lat.Srodowisko tego nie wytrzyma.Chyle czoła ludziom, którzy tworzą takie samoróbki o jakich jeden z kolegów mówił.Pomału takie urzadzenia dostaja certyfikaty zgodnosc ekoligicznej i sa wprowadzane do produkcji.A to ze kogos nie stac na zakup orgialnego kolektora i robi go sam to mi nie przeszkadza,to ze chałasuje wiatrak też mozna jakoś przezyć.Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z elektrowniami atomowymi jest problem z paliwem.

Skoro zasobów paliwa uranowego jest na 40-50 lat a węgla mamy minimum na 500lat to co jest bardziej przyszłościowe?

Najlepsza będzie geotermalne ogrzewanie gdyż w Polsce aż połowa calkowitej energii jaką zużywamy idzie na ogrzewanie.

Dodam ze pompy ciepła to też ogrzewanie geotermalne.

 

I chociaz mamy energetyke weglową to i ak emisja co2 liczona na głowe mieszkańca jest w Polsce niższa o połowe od Niemczech.

A pomimo tego kołchoźnicy z ZSRE chcą nam po roku 2013 obnizyc limity aż o 30% a Niemcom dają takie jakie maja dzisiaj.

To ja się pytam jak mamy nie być skansenem skoro wali się w nas limitami co spowoduje w latach 2013-2015 dwukrotny wzrost energii elektrycznej liczonej do ceny z roku 2012

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 10 lat później...

Witam kolegów.

A ja odgrzeję "kotleta" temat i posty pisane ponad 10lat temu. Dlaczego to robię...????

Można było przewidzieć celowe działania UE i lobby tam działające odnośnie energii ...i tej z wiatraków również...

CYTAT:...

Napisano 6 Sierpień 2008

Uran posiada wiele państw/tak,że o monopolu przy zakupie nie ma mowy/ A jeżeli już w tej chwili nie zaczniemy budować

elektrowni jadrowych z wielkim rozmachem to pewne,że za kilka lat będziemy leżeli i kwiczeli.UE tak nas zablokuje emisją

spalin z węgla,że trzeba już myśleć o świeczkach.....

Czy ten kolega był prorokiem... chyba nie.....oczywiście świeczki to przenośnia,ale jakże trafna....

Warto poczytać oczywiście nie tylko ten wątek, podyskutować i porównać poglądy teraz a 10lat temu....

Czy coś się zmieniło?

Yaro.

Edytowane przez YaroXylen
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.