Teresa4 Opublikowano 18 Lipca 2008 #1 Opublikowano 18 Lipca 2008 Witam Wszystkich serdecznie, Dotychczas ogrzewamy dom grzejnikami zeliwnymi starej generacji (60 lat). Sa zupelnie dobre ale czy sensownym jest wymiana ich na lekkie estetyczne obecnie oferowane w sklepach aluminiowe. Nasza instalacja zawiera ok 600 litrow wody, kubatura budynku 300m2. czy wymiana grzejnikow dalaby wymierne oszczednosci. Piec jaki posiadam to Primus Interpares dwupaleniskowy. Z gory dziekuje za pomoc. Cytuj
marcin Opublikowano 18 Lipca 2008 #2 Opublikowano 18 Lipca 2008 Witaj Teresa. Kiedyś zadałem już podobne pytanie: Czy wymiana samych grzejników ma sens?. Zapraszam do zapoznania się z tamtym wątkiem. Wniosek z dyskusji był taki, że generalnie nie warto. No chyba, że grzejniki się jakoś sypią, ale napisałaś, że są dobre. Ponadto tutaj podobny temat: zmiana grzejników z żeliwnych na aluminiowe Pozdrawiam Marcin Cytuj
Robert Orzeł Opublikowano 21 Lipca 2008 #3 Opublikowano 21 Lipca 2008 Tak stare grzejniki są już mocno zakamienione przez co ich sprawność jest znacznie obniżona, bo kamień działa jak izolataor oraz zmniejsza przepływ wody przez grzejnik. Jeżeli warstwa kamienia jest duża, to przynajmniej przydałoby się je oczyścić choć to dośc karkołomne zadania ;), dlatego warto zdjąć jeden z grzejników i się mu przyjrzeć od środka, a potem podejmować decyzje. Jeżeli jakimś cudem kamienia nie ma, to nie widzę sensu wymiany. Pozdrawiam Robert Cytuj
adam Opublikowano 21 Lipca 2008 #4 Opublikowano 21 Lipca 2008 A ja bym napisał; ''Jeżeli jakimś cudem kamień jest w grzejnikach....'' Zdemontowałem już parę ton żeliwnych grzejników,nawet ponad 40-to letnich,i jeszcze nigdzie nie spotkałem tego mitycznego już dla mnie tworu,jakim jest kamień kotłowy.Ani w rurach,ani w grzejnikach. Owszem,bywa tam czasem sporo czarnego szlamu,który i tak spokojnie sobie leżakuje w najniższych miejscach grzejników i kotła,ale kamień....,jeszcze nie widziałem czegoś takiego w instalacji CO. Taki kamień niby powinien byc spotykany w instalacjach w blokach,a to ze względu na częste spuszczane starej i dolewanie swieżej wody,ale tam też czegoś takiego nie znalazłem. Cytuj
kch21mirek Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #5 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 brawo adam! ja też jestem za dużym zładem wodnym w instalacji c.o... :D :D Cytuj
Gość Emilien Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #6 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 Widzę że kolega archeolog niezłe wykopalisko :P Cytuj
automatyk Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #7 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 duża ilość wody to sam zalety ,dzisiejsze mikroinstalacje to potrzebują bufora czyli tez zładu wody bo inaczej nie idzie opanować instalacji Cytuj
U571 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #8 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 Kupiłem samochód osobowy, bo lubię małą ilość wody w instalacji. Ja ktoś lubi dużą ilość wody to zamiast samochodu osobowego niech sobie kupi autobus. Cytuj
sambor Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #9 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 Wiesz z tymi samochodami osobowymi to też jest różnie - jeden z nas ma z silnikiem 0,6l a inny z silnikiem 5,7l. ;) Przykład z autobusem jest podobny do tego że jak ktoś się chce napić piwa musi kupić browar. :P Do kotłów na paliwo stałe lepsza jest instalacja z dużym zładem wody a do kotła gazowego kondensacyjnego tej wody w instalacji powinno być jak najmniej - - przy czym jedna i druga instalacja jest dobra do celu do którego została wykonana. Gorzej jest jak zaczynamy kombinować i wtedy można się z ręką w nocniku obudzić. Pozdr. Cytuj
automatyk Opublikowano 4 Sierpnia 2014 #10 Opublikowano 4 Sierpnia 2014 ale przy kondesacie naprawde nie przeszkada zład wody bo tam kocioł sie nie wygasza pracuje cały sezon Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.