DarekP123 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #26 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Analizowałem zalety i wady wielu kotłów i akurat ten kocioł najbardziej mi się spodobał. Interesują mnie tylko kotły żeliwne i na targach budownictwa było ich kilka. Kielar miał najbardziej rozbudowane radiatory. Spodobało mi się wykonanie. Konstrukcja wymienników innych kotłów (żeliwnych 2-funkcyjnych z podajnikiem) była bardzo podobna. Kielar ma wady tak jak każdy inny kocioł. Ponieważ wady te zaakceptowałem, zdecydowałem się na kupno. Ideałów niestety nie ma. Tutaj lepszy link do wielu informacji o Kielarach Cytuj
czp01 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #27 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 DarekP123 - skoro zdecydowałeś się na Kielara to kup sobie z retortą obrotową Pancerpola - będziesz mógł spalać lepiej gorszy eko i lepszy miał. Ja mam stałą retortę to palę najlepszym ekogroszkiem - w tym roku Bobrkiem prosto z kopalni w Bytomiu. Testowałem go w trybie lato i pali się jak marzenie. Uważam, że Kielar jest dla pasjonatów albo zapaleńców - ale po pierwszych trudnościach już go polubiłem. Teraz dla potrzeb CWU spalam resztki desek z budowy - a pierwszej zimy na budowie paliłem w nim po prostu węglem - no można i koksem ale jest za drogi. Aktualnie testuje na Kielarze nowy sterownik bruliego https://esterownik.pl/remote/584 ( na razie na sucho) - za takim sterownikiem przemówiła wygoda. O mezaliansie Kielara z brulim napiszę jak zwykle na swojej stronie i zobaczymy co z tego wyjdzie. ha ha :) :) www.czp.pl Cytuj
czp01 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #28 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Pomysł z obudowanym grzejnikiem zamiast dodatkowego ogniwa grzewczego jak ja zrobiłem jest dobry a na pewno wyjdzie taniej niż moje ogniwo. Jak kolega będzie już tworzył to dodatkowe ogniwo to mogę coś ewentualnie zasugerować co do samej jego istoty i optymalnego połączenia części spalinowej i wodnej z kotłem. ( wydaje mi się, że mogłem u siebie zrobić to lepiej ) ale ponieważ na razie dobrze działa to nie chce mi się tego jeszcze poprawiać. Cytuj
DarekP123 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #29 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 :-) Właśnie wczoraj kupiłem groszek z Bobrka. Wyszło mi coś koło 700zł za tonę z dowozem i dostałem fakturę z kopalni. Strasznie ciężko jest kupić węgiel bo kopalnie maja limity sprzedaży detalicznej np. 20T dziennie. Czyli z 5 samochodów .... chore. pzdr. Darek Cytuj
czp01 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #30 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Mnie wyszedł po 706 zł za tonę z przywozem. Mój przewoźnik jakoś się tam jeszcze wciska. Ekogroszek po workowałem i czeka w kotłowni na mobilizację ha ha :) Cytuj
DarekP123 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #31 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 ale wracając do tematu wątku..... Czytając fora widzę, że ciepły komin to największy problem Kielara 1.czy do zwiększania wydajności tego pieca powiększał lub zmieniał ktoś fabryczną blachę blokującą bezpośredni wylot ciepłego powietrza do komina? 2. jak się ma wymuszony nawiew do przepustnicy spalin czopucha? W starym piecu napaliłem, przytłumiłem przepustnicą czopucha i ciepło pozostawało w piecu. Co teraz z tymi zautomatyzowanymi piecami? Przecież wymuszony nawiew wydmucha mi całe ciepłe powietrze z pieca...... Darek Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #32 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Oglądałem wiele żeliwnych piecy i w końcu wybrałem Kielara. Zalety: rozbudowane radiatory wymiennika ciepła, izolacja cieplna obudowy, ładne wykonanie, możliwość spalania wszystkiego DarekP123 nie chcę Cię martwić o tych zaletach rozbudowanych radiatorów w żeliwnym wymienniku ciepła. Według znawców zagadnień dobrego spalania z ICHPW w Zabrzu, te radiatory szkodzą a napewno nie pomagają w wymianie ciepła. Ja do pewnego czasu także myślałem, że to jest zaleta tych wymienników. Co prawda Panowie z Zabrza próbowali na moje pytanie dosyć naukowo mi to wytłumaczyć, podając wzory i zjawiska zachodzące w takim wymienniku, ale ja do tej pory tego nie rozumiem. Przyjąłem tylko to za fakt. Tym bardziej, że przeglądając niedawno rosyjskie forum dyskusyjne, spotkałem się z taką samą analizą zjawiska. Pozdrawiam Andrzej Cytuj
xhumungus Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #33 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Czyli według znawców i więcej ciepła ucieka w komin tym lepiej? Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #34 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Opisze w skrócie tą historie. Parę lat temu koledze Heso na innym forum, jeden z tych znawców o tytule doktora nauk zarzucił, iż te rozbudowane radiatory spełniają swoją pozytywną rolę tylko podczas chłodzenia a nie podczas odbioru ciepła. Nikt wtenczas nie kontynuował tematu dalej. W lipcu tego roku nadarzyła się okazja do ponownego poruszenia zagadnienia. Panowie znawcy dalej stali na takim samym stanowisku z tym, że temat był już bardziej omówiony przez nich. Na dodatek były pytania dla amatorów, na których polegliśmy prawie jak analfabeci. Zacytuje tu jedną z wypowiedzi, znawcy, który akurat prace doktorską pisze. Zawijan_2 "Szanowne Konsorcjum Obiecałem, więc realizuję. Żeberka itp. wypustki stosuje się po zimniejszej stronie, czyli w wymienniku woda - spaliny, po stronie wody. Chodzi o to, aby rozwinąć powierzchnię wymiany ciepła. Odlewy żeliwne mają to do siebie, że są ... mało gładkie. Tym samym np. 1 m kw. powierzchni geometrycznej może mieć nawet ponad 1,5 m kw. powierzchni rzeczywistej. Ten swoisty "cellulitis" powierzchni żeliwnych w połączeniu z większym, niż stale węglowe współczynnikiem przewodzenia ciepła powoduje, że wymienniki żeliwne są bardzo sprawne (pod jednym wszakże warunkiem). Tym warunkiem jest czystość spalin. Czystość pod względem zanieczyszczeń stałych i par smołowych. Bo jeżeli te paskudztwa osadzą się na powierzchni wymiennika, to kaplica. Czyszczenie wręcz niemożliwe (ze względu na tą właśnie górko-dolinkową powierzchnię). Ta powierzchnia przy okazji niejako wywołuje mikroturbulencje przyścienne zmniejszające przyścienną warstwę laminarną o znacznym oporze cieplnym. I to (prawie) cała tajemnica." Jakąś jedyną sensowną odpowiedź przytoczył jeden z kolegów, który uznał iż te radiatory lepiej odbierają energie cieplną w postaci promieniowania cieplnego. I tu mogę się zgodzić na taki argument, z moim amatorskim zasobem wiedzy. Niestety w kotle z wymuszonym przepływem spalin, wymiana energii cieplnej w zdecydowanej większości następuje na drodze konwekcji cieplnej. I tu upatruje tego haczyka. Bo spaliny z nadmiarem powietrza ocierając się o rozbudowane radiatory zamiast oddawać energię cieplną wręcz ją pobierają z rozbudowanych radiatorów. Ja wszystkiego jeszcze nie rozumiem i na pewno wszystkiego nigdy nie pojmę. Ale tę wykładnie zjawiska przyjąłem za fakt. Tak więc radiatory w wymienniku żeliwnym jak najbardziej dla kotłów zasypowych opalanych koksem, a nie za bardzo dla pseudo kotłów, stworzonych na szybko z paleniska retortowego i postawionego na nim wymiennika żeliwnego. Sam taki typ kotła użytkuje. Na koniec. Nie wierze politykom, także handlowcom. Natomiast ludziom z dorobkiem naukowym jestem skłonny uwierzyć. Pozdrawiam serdecznie Andrzej Cytuj
vernal Opublikowano 19 Sierpnia 2011 #35 Opublikowano 19 Sierpnia 2011 Czyli według znawców i więcej ciepła ucieka w komin tym lepiej? Witam, Tu chodzi o to, że wymiennik i przewód kominowy ma być tak dobrany do mocy kotła (i na odwrót), żeby do komina leciało tyle ciepła co potrzeba (jak sam wiesz - za mało też jest źle). Jednocześnie wymiennik powinien być zbudowany zgodnie z zasadami sztuki, a np. żeliwne radiatory na wymienniki się "prawie" nie nadają, co wykazali chłopcy z Zabrza. Pozdrawiam. Cytuj
m77 Opublikowano 20 Sierpnia 2011 #36 Opublikowano 20 Sierpnia 2011 Nie wierze politykom, także handlowcom. Natomiast ludziom z dorobkiem naukowym jestem skłonny uwierzyć. Pod warunkiem, że nie są zaangażowani w jakieś komercyjne przedsięwzięcie i nie wykorzystują naukowego żargonu do walki z konkurencją. Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 20 Sierpnia 2011 #37 Opublikowano 20 Sierpnia 2011 A tu przyznam Ci w pełni rację. Faktem jest, że czasem w dyskusjach lubią faulować. Ale z drugiej strony zobacz, ile i jakiego gatunku informacji przekazali nam amatorom domowego spalania w kotłach. Jestem pewien, że niejeden producent kotłów mógł na podstawie ich opublikowanych wyników badań kotła, coś w swoim kotle poprawić. Pozdrawiam Andrzej Cytuj
czp01 Opublikowano 20 Sierpnia 2011 #38 Opublikowano 20 Sierpnia 2011 Ja po prostu z dyskusji naukowców i handlowców wycinam ten niepotrzebny przerost treści nad formą i istotą sporu traktując go jako "szumy komunikacyjne" i wtedy czasami faktycznie zostaje coś cennego co może się przydać zwykłemu użytkownikowi kociołka. Niestety niektórzy dyskutanci nie potrafią się zachować inaczej niż zachowywali się w przedszkolu i zapewne wychować się ich już nie da bo wiadomo "czym skorupka za młodu nasiąknie ........... " Z drugiej strony lubię ludzi pozytywnie zakręconych, którzy mają swoje pasje bo pobudzają do działania. Zawijan_2 - też zainspirował mnie swoim wynalazkiem , który w moim kotle pozwala między innymi na zwiększenie prędkości spalin i po fazie dalszych testów napisze na forum i na mojej stronie co z tego wynikło i czy poprawiło to optymalność i ekonomikę procesu spalania w moim kotle. Czyli konfrontuję naukową teorię z praktyką i czekam na efekty. :) Cytuj
DarekP123 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #39 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 Witam Napisałem, że jestem zadowolony z pięknie rozbudowanych radiatorów w piecu Kielara. Wypowiedzią poniżej zostałem jakby wywołany do tablicy... :-) Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami z cytowanej wypowiedzi i dlatego pozwolę wtrącić do niej swoje uwagi. Uważam, że jak poznamy zjawiska fizyczne zachodzące w kotle postaramy się zwiększyć jego wydajność. .. i na początek Współczynniki przewodzenia ciepła dla różnych materiałów: żeliwo szare 45-58 W/m*deg stal węglowa 42-50 W/m*deg woda 0,60-0,67 W/m*deg powietrze 0,025 W/m*deg Z tabelki widać, że najlepszymi przewodnikami ciepła jest żeliwo i stal, a powietrze źle przewodzi ciepło i jest wręcz izolatorem dla ciepła. Dlatego stal kaloryfera szybko przeniesie ciepło z zawartej w nim wody, ale już z przekazaniem ciepła do powietrza jest problem. Po stronie powietrza stosuje się radiatory, aby zwiększyć powierzchnię połączenia stali kaloryfera i powietrza. Przekazywane ciepło jest wprost proporcjonalne do powierzchni połączenia stali i powietrza. Sprawność kaloryfera z powodu izolacyjności powietrza jest marna i większość ciepła wraca wraz z wodą do kotła (ale nam to właściwie nie przeszkadza bo z kotła woda z ciepłem wróci do kaloryfera). Podobne zjawiska zachodzą w kotle .... tzn radiatory stosuje się na połączeniu powietrza i żeliwa aby zwiększyć ilość przekazywanego ciepła na połączeniu (powietrze-żeliwo). Opisze w skrócie tą historie. Parę lat temu koledze Heso na innym forum, jeden z tych znawców o tytule doktora nauk zarzucił, iż te rozbudowane radiatory spełniają swoją pozytywną rolę tylko podczas chłodzenia a nie podczas odbioru ciepła. Prawa fizyki obowiązuja wszędzie tak samo :-) Nikt wtenczas nie kontynuował tematu dalej. W lipcu tego roku nadarzyła się okazja do ponownego poruszenia zagadnienia. Panowie znawcy dalej stali na takim samym stanowisku z tym, że temat był już bardziej omówiony przez nich. Na dodatek były pytania dla amatorów, na których polegliśmy prawie jak analfabeci. Zacytuje tu jedną z wypowiedzi, znawcy, który akurat prace doktorską pisze. Zawijan_2 "Szanowne Konsorcjum Obiecałem, więc realizuję. Żeberka itp. wypustki stosuje się po zimniejszej stronie, czyli w wymienniku woda - spaliny, po stronie wody. ... raczej po stronie powietrza bo powietrze źle przewodzi ciepło. Nie spotkałem wymiennika z radiatorem w wodzie ... :-) Połączenie woda-żeliwo dobrze przewodzi ciepło po co więc zwiększać powierzchnię? Chodzi o to, aby rozwinąć powierzchnię wymiany ciepła. z tym się zgadzam :-) Odlewy żeliwne mają to do siebie, że są ... mało gładkie. Tym samym np. 1 m kw. powierzchni geometrycznej może mieć nawet ponad 1,5 m kw. powierzchni rzeczywistej. Ten swoisty "cellulitis" powierzchni żeliwnych w połączeniu z większym, niż stale węglowe współczynnikiem przewodzenia ciepła powoduje, że wymienniki żeliwne są bardzo sprawne (pod jednym wszakże warunkiem). z tym też się zgadzam Tym warunkiem jest czystość spalin. Czystość pod względem zanieczyszczeń stałych i par smołowych. Bo jeżeli te paskudztwa osadzą się na powierzchni wymiennika, to kaplica. Czyszczenie wręcz niemożliwe (ze względu na tą właśnie górko-dolinkową powierzchnię). dokładnie... smoły, sadze oblepiając wymiennik tworzą izolator cieplny zmniejszający sprawność wymiennika Ta powierzchnia przy okazji niejako wywołuje mikroturbulencje przyścienne zmniejszające przyścienną warstwę laminarną o znacznym oporze cieplnym. hmmm :-) ale to akurat jest zaleta.... chodzi o to że gdyby nie było w kotle ruchu powietrza bezpośrednio przy wymienniku utworzyłaby się warstwa chłodnego powietrza która (tak jak powietrze w oknie) utworzyłaby warstwę ochronną -izolację termiczną(warstwę laminarna) uniemożliwiającą wymianę ciepła. Na szczęście jest przepływ powietrza i są turbulencje podczas przepływu powietrza które rozbijają ta warstwę laminarną I to (prawie) cała tajemnica." nie ma tajemnicy .... :-) Jakąś jedyną sensowną odpowiedź przytoczył jeden z kolegów, który uznał iż te radiatory lepiej odbierają energie cieplną w postaci promieniowania cieplnego. z tym się nie zgodzę..... promieniowanie cieplne najlepiej odbierają materiały czarne .... im bardziej czarne tym lepiej (Jak wystawimy na słońce 2 auta czarne i białe to w którym będzie cieplej?) natomiast rozbudowany kształt radiatorów powoduje że częściowo ich powierzchnia będzie ocieniona i promieniowanie nie będzie tam oddziałowywać I tu mogę się zgodzić na taki argument, z moim amatorskim zasobem wiedzy. Niestety w kotle z wymuszonym przepływem spalin, wymiana energii cieplnej w zdecydowanej większości następuje na drodze konwekcji cieplnej. I tu upatruje tego haczyka. tak i nie ma haczyka :-) Bo spaliny z nadmiarem powietrza ocierając się o rozbudowane radiatory zamiast oddawać energię cieplną wręcz ją pobierają z rozbudowanych radiatorów. już w podręczniku 6kl podst. pisze że ciepło wędruje od ośrodka cieplejszego do zimniejszego ... jeżeli spaliny maja wyższą temperaturę od wody w wymienniku ciepło zgodnie z prawami fizyki przemieszczać się może tylko w jednym kierunku od gorących spalin do zimniejszej wody.... Ja wszystkiego jeszcze nie rozumiem i na pewno wszystkiego nigdy nie pojmę. Ale tę wykładnie zjawiska przyjąłem za fakt. lepiej poczytać jakąś książkę niż przyjmować za fakty rzeczy które ktoś powiedział na forum Tak więc radiatory w wymienniku żeliwnym jak najbardziej dla kotłów zasypowych opalanych koksem, a nie za bardzo dla pseudo kotłów, stworzonych na szybko z paleniska retortowego i postawionego na nim wymiennika żeliwnego. w obu przypadkach obowiązują te same prawa fizyki :-) Sam taki typ kotła użytkuje. Na koniec. Nie wierze politykom, także handlowcom. Natomiast ludziom z dorobkiem naukowym jestem skłonny uwierzyć. a ja wolę poczytać książkę i z dystansem czytam wypowiedzi na forum Pozdrawiam serdecznie Andrzej Przepraszam. Nie chciałem nikogo urazić. Zachęcam do czytania książek i materiałów z badań zamieszczonych na internecie. Wystarczy zapytać pana Gugla, a on wie wszystko :-) Pozdrawiam Darek Cytuj
xhumungus Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #40 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 Ja uważam że wszelkie radiatorki i płomieniówki w wymienniku są bardzo fajne, ale do czasu aż zajda sadzą bo wtedy nie ma jak tego doczyścić, no chyba że ktoś będzie spuszczał co tydzień wodę i wypalał wymiennik. Cytuj
vernal Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #41 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 Podobne zjawiska zachodzą w kotle .... tzn radiatory stosuje się na połączeniu powietrza i żeliwa aby zwiększyć ilość przekazywanego ciepła na połączeniu (powietrze-żeliwo). No dobra, tylko teraz się zastanów - po co stosować radiatory żeliwne (dlaczego złe - wiadomo, dlaczego dobre też wiadomo) skoro można ten sam rezultat osiągnąć bez ich stosowania. Tutaj nie chodzi bowiem o maksymalne odzyskanie ciepła spalin na jak najmniejszej powierzchni. Pozdrawiam. Cytuj
DarekP123 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #42 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 No dobra, tylko teraz się zastanów - po co stosować radiatory żeliwne (dlaczego złe - wiadomo, dlaczego dobre też wiadomo) skoro można ten sam rezultat osiągnąć bez ich stosowania. Radiatory stosuje się, aby przekazać jak najwięcej ciepła ze spalin do cieczy znajdującej się w wymienniku. Ilość przekazanego ciepła zależna wprost proporcjonalnie jest od powierzchni zgodnie ze wzorem: Q=K*A*(T1-T2) gdzie Q- przepływ ciepła K- współczynnik przenikania ciepła A- pole powierzchni wymiany ciepła T1- temperatura spalin T2- temperatura wody Ponieważ współczynnik K jest niekorzystny dla powietrza, więc zwiększa się (np radiatorem) powierzchnię wymiany aby zwiększyć przepływ ciepła w wymienniku Tutaj nie chodzi bowiem o maksymalne odzyskanie ciepła spalin na jak najmniejszej powierzchni. Tego zdania nie rozumiem :-) Moim zdaniem tutaj chodzi o przekazanie jak największej ilości ciepła ze spalin do cieczy w wymienniku optymalizując parametry mające wpływ na wydajność Jednym z najważniejszych parametrów jest powierzchnia styku powietrza i wymiennika. tak więc warto ją zwiększać np radiatorami. Pozdrawiam. Pozdrawiam Darek Cytuj
Andrzej_M_ Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #43 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 Witam. Witam Napisałem, że jestem zadowolony z pięknie rozbudowanych radiatorów w piecu Kielara. Wypowiedzią poniżej zostałem jakby wywołany do tablicy... :-) Nie zgadzam się z wieloma stwierdzeniami z cytowanej wypowiedzi i dlatego pozwolę wtrącić do niej swoje uwagi. ..... .... Przepraszam. Nie chciałem nikogo urazić. Zachęcam do czytania książek i materiałów z badań zamieszczonych na internecie. Wystarczy zapytać pana Gugla, a on wie wszystko :-) Pozdrawiam Darek Darek ty chyba sobie żartujesz, że taką wypowiedzią możesz kogoś obrazić. Ta Twoja wypowiedź powinna być wzorem dla dobrej polemiki tematycznej. A szczypta uszczypliwości przy takiej dyspucie nadaje pewnego kolorytu dla tematu dyskusji. Ja dziś bardzo krótko, bo zmęczony ostatnio bywam pracą. Mam podobny pogląd do tematu co Ty. Jednak zawierzyłem w interpretacje zjawiska pracownikom ICHPW w Zabrzu. Tak jak pisałem nie rozumiem do końca ich interpretacji, ale mogę obiecać, że w wolnych chwilach będę wyszukiwał materiałów na ten temat. Pozdrawiam Andrzej Cytuj
Vlad24 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #44 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 moje 3 grosze: Żeliwiak do koksu - bardzo dobry wybór, do drewna, miału, ekogroszku - zły wybór. Im więcej żeberek i bardziej rozwinięta powierzchnia tym lepiej, ale przy koksie. Jak napalisz w nim drewnem iglastym lub groszkiem długopłomiennym czy z dużą zawartością substancji smołowych to ci nie zazdroszczę. Kotły te są przewidziane do koksu, a koks większość ciepłą przekazuje poprzez promieniowanie i spala się w warstwie, dlatego ma bardzo krótki obieg spalin, bo jest ich mało i nie są nadzwyczajnie gorące. Paląc pod nim retortą wymiennik musi przede wszystkim odbierać ciepło poprzez konwekcję, a w tym on nie jest dobry, ale bez tych żeberek byłby jeszcze gorszy. A Zawijany pytały się jak daleko można rozwijać powierzchnie wymiany po stronie spalin. I moja odpowiedź na to pytanie brzmi: dotąd aż temperatura ścianki osiągnie 100C, powyżej już nie będzie grzania i wymiany ciepła tylko gotowanie. A przy temperaturze spalin 300 - 700 C przy mocy max i temperaturze wody 70 - 80C przekroczyć magiczne 100C i usłyszeć bulgotanie wody nie jest trudno. Przykłady: nowe kotły, ruszt wodny, max moc palnika i niski przepływ wody przez kocioł, efekt w rusztach się gotuje. Skoro decyzja podjęta, pozostaje życzyć wytrwałości i informowania publicznie o postępach i efektach zmagań. Pozdrawiam Cytuj
vernal Opublikowano 23 Sierpnia 2011 #45 Opublikowano 23 Sierpnia 2011 Tutaj nie chodzi bowiem o maksymalne odzyskanie ciepła spalin na jak najmniejszej powierzchni. Tego zdania nie rozumiem :-) No właśnie Darek, a to jest najważniejsze. Patrząc od strony projektanta kotła (ale niestety niezbyt zorientowanego jak przebiega proces palenia w standardowej chałupie) można się skupiać na zmaksymalizowaniu odbioru ciepła ze spalin. Jednak jeśli popatrzymy na zjawisko praktycznie i szerszym oglądem, to widać, że jest pewien punkt, powyżej którego dalsze odbieranie ciepła spalinom jest niekorzystne. Ten punkt jest jasno zdefiniowany - to 50C u wylotu komina. Jak odbierzez spalinom za dużo ciepła, to po kominie zacznie lać się woda, kondensat. Najpierw zacznie śmierdzieć na strychu, potem wyjdą plamy na ścianach i kominie a potem już tylko rozwalanie ścian i przeróżne czaso- i piniądzo-chłonne zabiegi. O to chodziło w tym zdaniu. Pozdrawiam. Cytuj
DarekP123 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #46 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Patrząc od strony projektanta kotła (ale niestety niezbyt zorientowanego jak przebiega proces palenia w standardowej chałupie) można się skupiać na zmaksymalizowaniu odbioru ciepła ze spalin. Jednak jeśli popatrzymy na zjawisko praktycznie i szerszym oglądem, to widać, że jest pewien punkt, powyżej którego dalsze odbieranie ciepła spalinom jest niekorzystne. Ten punkt jest jasno zdefiniowany - to 50C u wylotu komina. Jak odbierzez spalinom za dużo ciepła, to po kominie zacznie lać się woda, kondensat. Najpierw zacznie śmierdzieć na strychu, potem wyjdą plamy na ścianach i kominie a potem już tylko rozwalanie ścian i przeróżne czaso- i piniądzo-chłonne zabiegi. Witam Widzę że dyskusja idzie w dobrym kierunku :-) Tematem wątku jest zwiększenie wydajności pieca. Elementów regulacyjnych jest sporo. Tylko jak to wszystko ustawić, żeby za opał zapłacić najmniej. No to mamy pierwszy parametr ... powiedzmy dla bezpieczeństwa 60C - minimalna temperatura spalin w kominie. Można wywiercić otworek w kominie i wsadzić termometr. Tylko ze to za mało do optymalizacji sprawności. Ale jak mierzyć w domku sprawność kotła? Macie może jakieś linki do ciekawych stron WWW Co z przepływem powietrza w kominie .... :-( Bo jak będzie większy przepływ to obniży się temp. w kominie, a nam przecież nie zależy na grzaniu powietrza na dachu. Można mierzyć zawartość tlenku węgla w spalinach ale czym? :-( Podobają mi się tabelki kolegi CZP01 Tabele zużycia węgla Widać że co roku zużywa mniej węgla. Tak więc zabawa z kotłem opłaca się :-) Pozdrawiam Darek Cytuj
czp01 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #47 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 (edytowane) Tabelki mam ok - ale weź też pod uwagę, że sezon 2009/2010 był pierwszym sezonem w nowym domu, a więc budynek był trochę niewygrzany i jeszcze zawilgocony po budowie (budowę zacząłem na wiosnę 2008 a we wrześniu 2009 się przeprowadziłem.) Pierwszej zimy palacz kotła czyli ja też był całkiem zielony i dopiero teraz w tej dziedzinie nabywa doświadczenia - to zapewne też parę kilo eko niepotrzebnie poszło w komin No ale mam nadzieję, że w tym przyszłym sezonie jeszcze z 300 kg w stosunku do poprzedniego sezonu zaoszczędzę ( jak zima będzie łaskawa) ha ha :) Edytowane 24 Sierpnia 2011 przez czp01 Cytuj
DarekP123 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #48 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Trzeba gdzieś na necie znaleźć średnią temperaturę w danym sezonie cieplnym. Tak jak piszesz różne są zimy ... Darek Cytuj
DarekP123 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #49 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Mam :-) Dla CWU bardzo łatwo można wyliczyć sprawność kotła . Tutaj Niestety ja nie mam CWU.... :-( Szukam dalej.... :-) Darek Cytuj
Vlad24 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 #50 Opublikowano 24 Sierpnia 2011 Mam :-) Dla CWU bardzo łatwo można wyliczyć sprawność kotła . Tutaj Niestety ja nie mam CWU.... :-( Szukam dalej.... :-) Darek podpowiem ci na starcie będziesz miał 40-50 proc. na CO i 20-30 na CWU. Więcej w moj kocioł retortowy sprawność. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.