Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Jak przerobić piec


pawlus999
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Posiadam piec z górnym spalaniem, taki jak na rysunku. Czy przerabiać go na dolne spalanie poprzez zamontowanie przegrody w komorze spalania czy zostawić taki jak jest. Obecnie robię tak że ładuję cały piec węgla, około 25 kg i rozpalam od góry. Przy obecnych temperaturach i około 19 stopniach w domu wytrzymuje 24 godziny. Czy w ogóle jest sens takiej przeróbki, a pytam dlatego że wszyscy obecnie promują piece z dolnym spalaniem. Paliłem również tak że cały czas dokładałem po trochu węgla i pieca nie wygaszałem przez cały sezon. Piec ogrzewa około 100 metrowy nie ocieplony dom.

W piecu jest ruszt wodny, komora spalania 40*30*60 cm,spaliny idą między pionowymi grodziami na dół i dog óry następnie do komina. w grodziach jest wspawanych 11 rur w których jest woda.

post-2-1197927719_thumb.jpg

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Palę z miarkownikiem ciągu. Te 25kg w obecnej chwili to tak dokładnie 33 godziny plus bojler 140 litrów. Lecz na piecu mam ustawione 45 stopni, czopuch jest prawie zimny. Dlatego pytam bo węgiel po rozrzażeniu ogrzewa kocioł prawie się nie paląc, a tylko tląc. Myślałem że gdyby wstawić przegrode i zrobić go jako dolne spalanie to cały czas odrobina węgla by się paliła, przechodziła przez lamele i kocioł byłby wydajniejszy. Czy na próbe można tą przegrode zrobić z blachy?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z blachy to po bokach nie uszczelnisz/i będzie rwało dym/-najlepiej z cegły na glinę na jakimś żelaztwie 15 cm nad rusztem

Tak naprawde to kocioł ma za dużą komore spalania-dlatego zdymiasz wegiel.Proponowałbym również po bokach-na ruszcie-ułożyć na glinę do góry cegłę

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może wrócic do dawnego palenia i dokładaćcały czas po trochu aby węgiel się cały czas palił?

 

Właściwie to każdy piec górnego spalania wymaga takiego podkladania w niewielkich ilosciach, wtedy

dopiero można mowic o jako takim prawidlowym spalaniu- zapewnia to mozliwie jak najcieńsza

warstwa żaru. Innym prostym sposobem jest takie podkladanie, żeby zawsze chociaż mały obszar

rusztu byl wolny od paliwa, dla dostarczania porcji powietrza.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam Heso

Może pawlus 999 pracuje i nie ma czasu na ciagłe podkładanie.I mam pytanie do Ciebie-mówiac o kotle z górnym paleniem zawsze w dawniejszej terminologii pojęć był to kocioł w którym paliło się na ruszcie i węgiel zasypywało z góry na żar. Obecnie często spotykam się z tą sama nazwą kotła,ale rozpalanego od góry po zasypaniu węgla/ognisko na górze przy rozpalaniu/

Kotły te zaczęto nazywać tak samo/w/g mnie nieprawidłowo/po wprowadzeniu dmuchaw z rozprowadzaniem powietrza wtórnego poprzez listwy.W/g mnie powinny nazywac sie one kotłami górnymi z rozpalaniem od góry

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Tak zrobilo sie z tymi pojeciami troche balaganu. Spotkałem się z nazywaniem przez pewną panią

(dotyczylo kotla miałowego) dolnym spalaniem ten "normalny" sposób z rozpaleniem na ruszcie i dosypywaniem paliwa

(no bo rozpala się OD DOŁU) a górnym tym opisanym przez Ciebie rozpalaniem paliwa na wierzchu. Takie czasy, nic nie poradzimy. Tak naprawdę to sam rodzaj pieca warunkuje dolne albo górne spalanie (oraz mieszane, bo takie też są).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego Heso - mam piec, który mam - mialowy ekocentr tzw. górnego spalania. Proszę powiedz jakiego uzysku mógłbym się spodziewać decydując się na taką modernizację. Nie mam przekonania do dokonywania tego rodzaju przeróbek co oczywiście nie oznacza, że nie mają one sensu. Podobnie bardzo wielu forumowiczów i gości na forum myśli o mojej perełce - zaworze mieszającym z automatyką, chociaż korzyść jest bezsporna. Proszę o odpowiedz. Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Przyznam szczerze, że nie robilem prób palenia w czymś takim mialem. Miał to bardzo trudne paliwo.

Ja palę drewnem, zasypuje trocinami i jest bardzo tanio. Ostatno wrzucam też trochę węgla, bo nawet z trocinami

są małe problemy.

Tak w ogóle to myślę, że każdy rodzaj paliwa wymaga trochę innej budowy paleniska i nawet palenie mialem

dałoby sie opanować po przeróbkach, skoro palą się bez większych problemów same trociny, a na pewno

doskonale paliłyby się zmieszane z miałem. Bardzo dobrym paliwem jest węgiel np. w postaci groszku, rzecz

tylko w tym, aby go naprawdę spalić od poczatku do końca prawidlowo, a przy okazji prawie bez dymu z komina.

Pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej paliłem piecem typu camino. Miał moc23 kW,był przystosowany do ogrzewania również piętra,lecz go wymieniłem bo płomieńbyło widać jeszcze w kominie. Ten piec miał być do ogrzewania tylko parteru czyli około 100 metrów. Lecz mierząc go to powierzchnia wymiany ciepła to około 2 metrów czyli chyba jego moc to około 17kW. W tamtym roku paliłem dorzucając co jakiś czas węgiel na żar, lecz czesto miałem zjawisko "fukania" Raz gdy po fuknięciu odłamek węgla wpadł pod klapkę popielnika zagotowało wode. Czytając różne artykuły natknołem się na artykuł o rozpalaniu od góry, który ma być ekonomiczniejszy od zwykłego, i nie fuka. Palę tak od tygodnia ale nie zdążyłem porównać zużycia węgla przy tych metodach. Wszyscy teraz cchwalą dolne spalanie palenisko mam dość duże dlatego pytam czy jest sens przerabiać .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerabia sie na tzw.kocioł dolno-górnego spalania.Po całkowitym zasypaniu kotła węglem bedzie "ciągnął"tylko od dołu/czyli praca kotła z dolnym spalaniem/Ma to taką zaletę,że przy rozpalaniu drewnem płomień idzie do góry i szybko rozgrzewa instalację.Na rynku są dostępne w 99% kotły właśnie z dolno-górnym spalaniem ze wzgl. na bezpieczeństwo użytkowania/po zapopieleniu na ruszcie powyżej wylotu dolnego spalania i wymuszania palenia przez dmuchawę spaliny w przypadku szczelnej komory tworzyły by mieszankę gazów wybuchowych w zamknietej komorze z podawaniem tlenu-czyli bombę.Odciągana klapka

do tzw.rozpalania ma temu zapobiec/podskoczy/-cisnienie rozładowuje się poprzez resztę ruchomych dzwiczek i komina.Napewno jest to ewidentna strata,bo dym nawet poprzez zasunietą klapkę do rozpalania jest zasysany-ale bezpieczeństwo najważniejsze.

Tak,że śmiało stawiaj grodż i ciesz sie kotłem dolno-górnym,bo jego zaletą jest również to ,że jak dużo popiołu to pali jak górny.

Jak chcesz palić w sposób ciągły to palenisko zmniejsz co najmniej 3 x.I zrezygnuj z miarkownika ciągu-rozpalony na ruszcie węgiel w żadnym przypadku nie może być dławiony poprzez ograniczanie powietrza do spalania.BO tylko zdymisz wegiel,który daje wtedy 3x ciepła mniej.

No i oczywiście podziel się na forum swoimi nowymi spostrzeżeniami

Powodzenia

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Czyli w moim przypadku gdybym przerabiał na dolne to zostawiać u góry szczeline?

Czy przy przerabianiu na dolne zmniejszać palenisko bo gdy postawię grodzie to zmniejszy się samoczynnie

W jakiej proporcji podzielić palenisko przy stawianiu grodzi

Jeśli zostanie górne to dla zmniejszenia paleniska obudować wszystkie ściany po trochu czy tylko jedną

 

Dzięki za zainteresowanie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuje zostawić szczelinę-BHP.Nie wiem ,czy paląc w sposób stały uda Ci sie utrzymac/bez dławienia powietrza/temperaturę odpowiednio niską w mieszkaniu-palenisko o wymiarach 10x15 cm może już przegrzewać,dlatego ja palę metodą przepałek-2x dziennie na zasadzie pieca kaflowego-żar zakręcam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jerryk, mam ten sam "problem". Chcialbym palić wlaściwie ciągle i jestem w stanie to utrzymać, ale dość szybko

temperatura w domu osiąga odpowiednią wartość i...nie ma sensu dalej podkładać. Nie pozostaje nic innego, jak dalsze zmniejszenie paleniska, chociaż mam wątpliwości, bo ta "zapasowa" duża

moc przydaje się rano, kiedy szybko trzeba nagrzać dom. Muszę to dopracować... Pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Heso

Stałe palenie bez ograniczania powietrza do spalania i nie-zdymianie paliwa to ciężka sprawa.Palenisko 10x10 cm daje już taką moc,że mieszkanie 100m/2 będzie przerzane.Doskonale widać to na palnikach retortowych,gdzie rurą fi-100 mm podaje się węgiel i potrafią ogrzać 200 m/2,a do tego stosują jeszcze przerwy w podawaniu węgla.Dlatego tak jak mówisz-lepiej trochę większe palenisko i palić kiedy trzeba.Ale w sumie te nasze rozważania i tak sprowadzają temat do tego,że aby palić ekonomicznie i bez dużych nakładów pracy potrzebny jest zasobnik-rozwiązanie nico drogie,lecz skuteczne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie-palę lichym gatunkiem/380 zł/T/ węgla-sort. groszek.Palenisko wym.14x25.Dzisiaj palę w sposób ciągły-od 5 rano do 16-ej poszło już 25 kg węgla.Dom 90 m/2-w domu 25-26 *C-okna uchylone.Kocioł "leci" na minimalnym powietrzu-przy mniejszym by dymił.

To prawda -na mniejszym palenisku niz 10x10 cm nie da sie palić węglem-co pozostaje-tylko przepałki.Oto uroki węgla

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Kolego jerryk - we wcześniejszym poście piszesz że spalasz 10 kg węgla na dobę i 23*, teraz 25 kg w ciągu 11 godzin i temp. 25* - skąd taka różnica?

 

Teraz spostrzeżenia.

1. postawiłem grodzie, piec przerobiony na dolno górne spalanie - nie jest tak do końca prawdą że węgiel pali się tylko na spodzie, powoli jednak rozrzaża się cała objętość, trzeba by spróbować bez szczeliny BHP, lub zrobić jakąś zamykaną klapke, no i nie ma dostępu do czyszczenia zabudowanej komory

2. zmniejszone palenisko szamotem palenie w sposób ciągły - temp. spalania chyba wzrosła bo powsje w popiole żużel i spaliny mają wyższą temp bo cieplejszy jest komin

 

Wnioski?

Kusi mnie dolne spalanie lecz tą grodzie zrobić tak aby można ją było otworzyć i wyczyścić pozostałą część komory

Zmniejszenie paleniska jest dobre gdy można być w domu i po trochu doglądać, a ja jestem tylko rano i póżniej po 16

Czy macie jakieś sugestie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 kg spalałem jak było cieplej na dworze-teraz idzie mi 2 wiaderka węgla na dobę+2 wiaderka drewna/rozpalam 2x dziennie/

W kotle dolnym możesz zrobić zabezpieczenie wykorzystując sprężynę dociskającą dzwiczki zasypu.Jak komora szczelna węgiel pali się tylko od dołu/zasuwana klapką powietrze zassie i nic ona nie da.Kanału nie czyści się-tam jest taka temperatura-że wypala wszystko-nawet w swoim fabrycznym tam nie mam wyczystki.

Wesołego Sylwestra

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

Witam

Po kilku eksperymentach mam już troche wyników. Przy tych samych warunkach, tej samej ilości opału, tej samej temperaturze na piecu

wsypany węgiel, rozpalony od góry 17 godzin

rozpalane na ruszcie, zasypany węgiel 14,5 godziny

postawiona grodz dolne spalanie 18,5 godziny

I jeszcze pytania: jak dużą macie szczeline od rusztu do grodzi w dolnym spalaniu. ja zrobiłem około 14 cm ale zastanawiam się czy nie obniżyć do 10 cm aby się paliło mniej węgla.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.