Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Ocieplenie domu z zamkniętą szczeliną powietrza... jak i czy warto?


kariwa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

od tygodni czytam przeróżne opinie na tym i innych forach i wciąż nie znajduje odpowiedzi... 

Posiadam dom z lat 70. Ściany zewnętrzne są z cegły pełnej zwykłej (12 cm) szczelina powietrza (5 cm) i pustak pianowy (25 cm).

Zastanawiam się nad ociepleniem go, jednak opinie są tak różne w przypadku domów z taką właśnie szczeliną powietrza, że wciąż nie wiem, czy w ogóle warto. A jeśli warto, to czym (styropian od zewnątrz/ pianka poliuretanowa w szczelinę/ inne?). 

Potrzebuję fachowej porady i z góry dziękuję za pomoc.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Kilka lat temu stanąłem przed podobnym dylematem.

Dom z lat 70 tej samej konstrukcji, ze szczeliną powietrzną.

A tak naprawdę nie miałem wyboru, ponieważ na zewnątrz był już tynk zewnętrzny wykonany w drogiej technologii.

Stopniowo, w miarę wykonywanych remontów, pomieszczenie po pomieszczeniu, robiłem to w opisany poniżej sposób. Przy własnej robociźnie i rozciągnięciu na lata nie stanowiło poważnego wydatku jednorazowego.

Gdy, dany pokój nadawał się do malowania lub tapetowania rozpoczynałem od wymiany okna, następnie w ścianach zewnętrznych nawiercałem od środka w rozstawie 40-50 cm otwory przez gazobeton. Rzędami z minięciem. Wiertło 16 mm dł 40 cm sds, szło przez gazobeton łatwo.

Następnie najtańsza pianka wężykowa (mocno puchnie) z OBI ( było 10zł/szt. jest 13 zł ), na pokój około 50 szt. Na wężyk nasadzałem około 25 cm odciętego wężyka przeźroczystego, klejąc je razem klejem typu cyjanopan. Napełnianie szczeliny od dołu - kolejne rzędy po około 20 minutach. Czasami piankę wypchnęło przez otwór u góry. Po jakimś czasie nabiera się wprawy, co do ilości pianki w jeden otwór.

Na drugi dzień usunięcie nadmiaru pianki i klejenie płyt karton gips ( o dziwo kolejne docieplenie).

Tynki miałem i tak często pęknięte ( szkody górnicze ), a i panowie tynkarze w latach 70 niezbyt się dokładali i chyba nie korzystali z poziomicy.

Zalety:

- Cena ( jeśli robisz sam),

- Prosta technologia,

- równe ściany .

Wady:

- pozostają mostki cieplne - dwa razy na wysokości ściany wiązanie i brak możliwości ocieplenia płyty betonowej z zewnątrz

( najczęściej wylewana do krawędzi i obmurowana cegłą).

 

Jaki efekt ocieplenia, tak naprawdę to trudno mi powiedzieć, u mnie zbiegło się to z wymianą okien, dociepleniem stropu, roletami zewnętrznymi.

 

Reasumując, jeśli robić to samemu, bez kosztów robocizny to może być ok. Zawsze potem można dołożyć ocieplenie na zewnątrz.

Jeśli trzeba by wynająć fachowców, to przy dzisiejszych kosztach robocizny, chyba lepiej ocieplić z zewnątrz.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.