-
Postów
1987 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez heso
-
A masz pomysł na rozwiązanie budowy paleniska do spalania tego miału bez nadmuchu ? Oczywiście jest to możliwe, ale zapewniam Cię, że niełatwe. Problemy ? Oto krótka lista: zapewnienie wysokiej temperatury w czasie spalania, dobre mieszanie gazów z paliwa z powietrzem, usuwanie popiołu (w miarę możliwości samoczynne) palenie długotrwałe z odpowiednią, łatwo sterowalną mocą procesu. Takie drobiazgi, do eksperymentów, które zresztą uwielbiam.
-
Witam. W procesie spalania miału następuje nagrzewanie i wyplywanie smoły (jak to z węgla). Ta smoła skleja cząsteczki miału w większe bryły. Spalanie następuje tylko na powierzchni takiej bryły, bo do jej wnętrza nie dochodzi powietrze. Kiedy nie ma odpowiednich warunków do spalenia całkowitego (odpowiednia temperatura, dość powietrza, no i czas) to brylki pozostają niespalone. To samo zjawisko występuje zresztą i przy węglu kawałkowym, nie mowiąc już o spalaniu w palniku retortowym. (także ekogroszku).
-
Może i ten uran jest równomiernie na świecie rozłożony, ale w naszym kraju akurat go nie ma... "Francja posiada 59 czynnych elektrowni jądrowych, z których uzyskuje 75% potrzebnej energii." A my tu chcemy wybudować chociaż jedną...Kiedy, i jaki procent zapotrzebowania na energię el. nam to uzupełni ? 2 a może 3 % ? Jedno jest pewne- jesteśmy jak zwykle spóźnieni, nie tylko w tej dziedzinie. Nie potrafimy nawet pozbierać i porządnie spalić tych słynnych toreb foliowych i innych plastików, tak jak się to wykorzystuje np. w Szwecji. Toż to gotowe, wspaniałe paliwo, ( polietylen i polipropylen) spalane bez trucia środowiska, bo produktami spalania jest tylko CO2 i H2O. Jak na razie wiele rzeczy wskazuje w przyszłości na wykorzystywanie biomasy do produkcji energii, co nie jest zbyt optymistyczne. Chyba, że w tzw. międzyczasie ludzie dokonają nowych odkryć.
-
Oszukany przez "piotrek automatyk" na 5200 zł.
heso odpowiedział(a) na firmard temat w Rozmowy na dowolny temat
Jakimś cudem tym razem nie okazało się, jak w poprzednich sprawach, że to wina inwestora... Ale grunt to uprzejmość, wszystko da się załatwić, nawet jak wygląda to na przekręt. Nie wiem, jak Wam, ale mnie po kolejnej porcji uprzejmości ze strony p. P zebrało się na wymioty. Może na przyszłość mniej uprzejmie, ale za to uczciwie i zgodnie z umową ? Pozdrawiam. -
Nie uważasz, że szukając pomocy, niczego nam nie przekazałeś o tym kominku ? Otwarty, z wkładem, jakie wymiary okna , przekrój komina, powierzchnia rusztu, czym palisz, sposób rozpalania itd. ? Może jakieś zdjęcie, żeby było o czym porozmawiać ?
-
kocioł retortowy+sterownik PiD+palnik + Palnik retortowy II-ej generacji
heso odpowiedział(a) na lucjans1 temat w Kotły z podajnikiem
Czytam ten serial o tych wspaniałych palnikach najnowszej generacji i zadaję sobie pytanie, czy w ogóle możliwe jest zrobienie palnika, który łykałby miał, jaki mu sie podsunie, bez wybrzydzania na jakość ? A tak zawsze producent czy sprzedawca może powiedzieć, że paliwo nieodpowiednie... A może jednak konstrukcja niedopracowana ? Już całkiem na marginesie: czytając o powyższym, po raz kolejny czuję ulgę, że nie muszę bawić się takimi palnikami, O, właśnie, dlaczego właściwie nie ma palnika dolnego spalania ? -
Napisany przez: piotrek automatyk 29.01.2008, 23:37: "Witam serdecznie. Proszę, podaję wszystkim zainteresowanym namiary: Prim-Automatyka, Lublin, tel. 0- 791 504 197. Wysyłka za zaliczeniem, a materiały na e-mail. Pozdrawiam i polecam" -------------------- "Montaż dobrych kotłowni i instalacji c.o. Cała Polska. 0- 887 955 000, 0- 791 504 197. Automatyka kotłowni na opał stały. 0- 791 504 197". I wszystko (?) jasne... https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...c=235&st=20
-
Spalanie drewna z żywicą to podobna sprawa, jak spalanie węgla ( nie chodzi oczywiście o wartość opałową, tylko problem z sadzą). Z tego, co pamiętam, masz górniaka, więc czarno to widzę. Potrzebna wysoka temperatura w palenisku i dobre mieszanie z powietrzem. Najlepiej udaje się to w paleniskach dolnego spalania, z szamotową wykładziną . Jeżeli juz koniecznie chcesz palić bez przeróbek, to tylko częste podkladanie małych porcji opału bez grubszych polan. Na marginesie: ostatnio tnę swoje drewno na kawałki długości ok. 15 cm. Schną szybko w specjalnych boksach (wrzucane bez ukladania) i akurat w moim piecu lepiej się spalają, daje to komfort obsługi i oszczędność. Taki drobiazg. Pozdrawiam.
-
Są luty z brązu do twardego lutowania miedzi, w postaci prętów 2 mm. Srebrne luty także doskonale sie sprawdzają, problemem może być, jeżeli to istotne, inna barwa lutu.
-
Przyznam szczerze, że trochę sie pogubilem: najpierw piszesz, że wypuszczasz tyle ciepła do atmosfery, że mozna byłoby ogrzać wcale niemały dom, basen i ogród zimowy, teraz, ze odpadowego ciepla to właściwie nie ma, bo wykorzystujesz energię zrębek prawie w 100 %... Po co jeszcze ten retorciak, jak palenie zrębkami byłoby na pewno tańsze, np. w formie dodatkowej, może mniejszej zgazowarki ? Czytając tamten temat na dzb, widziałem Twoje wyliczenia dotychczas poniesionych wydatków. Robi wrażenie. Kiedy to zacznie przynosić czysty zysk i czy w ogóle jest sensowne propagowanie takiego sposobu generacji energii elektrycznej, jak dla mnie zbyt skomplikowanej i ryzykownej z różnych powodów ? I jeszcze pytanie na marginesie: jak odbierasz Ty i otoczenie hałas pracującego agregatu ?
-
Na forum "d..z b.." pisałeś, że masz problemy z pracą zgazowarki dłużej niz 48 godz. Rozumiem, że podczas przestojow w pracy kogeneratora ogrzewasz dom inaczej. Jak ? I przy okazji: jaki rodzaj wymiennika zastosowałeś dla odbioru "odpadowego "ciepła ze zgazowarki ? Czy robileś wyliczenia, ile energii trafia do atmosfery ?
-
Chciałem się powołać na Twój temat, ale zapomniałem tytulu. Tak, wiele rzeczy tam sobie wyjaśnilismy. Dzieki za przypomnienie. To ten link: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...entry3385
-
Spalanie to łączenie palnych gazów z tlenem (powietrzem) i spalenie tej mieszaniny. Jakość tego procesu, czyli mozliwie jak najwyzszy stopień zamiany w energię, zależy jak zwykle od paru czynnikow, takich jak: właściwa proporcja gazu i tlenu, stopień dokladności zmieszania (jednorodności mieszaniny gazow), temperatura, w której odbywa się spalanie. Z rzeczy wtórnych to oczywiscie skutecznośc przechwycenia energii cieplnej poprzez wymienniki. Akurat dolne spalanie w codziennej, domowej praktyce ogrzewania wydaje się najbardziej własciwym, pomijając wyrafinowane sposoby spalania w kotłach przemysłowych, bo tam zupełnie inne są możliwości techniczne. Paliwa stałe są b. trudnym opałem. Trudno jest zachować podczas całego procesu jednakowe warunki spalania, stąd straty i szkodliwe produkty reakcji. Myślę, że warto skupić się na takich sposobach, ktore chociażby w przyblizeniu dałyby gwarancję stałości warunków podczas spalania. Ja postawiłem na polaczeniu zgazowania z jednoczesnym tworzeniem plomienia. Jest nieżle, ale ciągle nie tak idealnie, bo czasami dym się pojawia. Dążę do takiej budowy paleniska, ktore pozwoli na zupelnie bezdymne spalenie węgla, bez śladu sadzy, oczywiście bez stosowania nadmuchu wentylatorem, bo takie mam założenie.
-
W wielkim skrócie górne spalanie to takie, kiedy powietrze przechodzi od dolu przez ruszt i spaliny wychodzą górnym wylotem pieca ponad warstwą paliwa. Udział w spalaniu bierze cała objetośc paliwa. To ten najbardziej klasyczny sposób palenia. Dolne spalanie to palenie się tylko dolnej części zasypanego paliwa i uchodzenie spalin dolnym wylotem tuż za warstwą paliwa. Paliwo zsuwa sie w dół w miarę wypalania.
-
Kogeneracja, uparcie wprowadzasz zamieszanie z pojęciem górnego i dolnego spalania. Czyżby znowu powtórka z tego wątku ?: https://forum.info-ogrzewanie.pl/index.php?...t=0&start=0 Po tym miałem już nadzieję, że sobie to wyjaśniliśmy, a rysunki też już były...
-
Odnoszę wrażenie, że zaszło nie pierwsze już na tym forum nieporozumienie przy nazewnictwie. Przecież ten "normalny" tradycyjny piec z rusztem jest właśnie piecem górnego spalania. I ten "brudnoszary szary i czarny dym " to właśnie z takich palenisk, gdzie na warstwę żaru ludzie sypią wegiel i zachodzi wtedy w dużym stopniu sucha destylacja zamiast prawidłowego spalania. Kogeneracja', dlaczego nazywasz to "tradycyjnymi kotłami z dolnym spalaniem" ? Tradycyjne to te z górnym spalaniem. "Dolniaki" nie są tradycyjne i rozpowszechnione, to wciąż u nas nowość, nad czym wypada ubolewać, bo spalają znacznie czyściej, o czym przekonuję się osobiście na przykladzie własnej konstrukcji "dolniaka". Pozdrawiam.
-
To nie moja sprawa, ale mam na marginesie uwagę- pytanie: czy jest coś b. dziwnego w fakcie, że istnieją kulturalni oszuści ?
-
Zostaw szamot, łatwiej z niego wykonać i naprawić. Można też liczyć na wyższą temperaturę, niż w przypadku blachy. Odległośc od tylnej ścianki ? Ważniejsze w tym przypadku są wymiary utworzonego zasypu, czyli przekroju paleniska. Niestety nie widzę innej metody, jak dobieranie tych wymiarów doświadczalnie. nie jestem w stanie na odległośc, nie znając wielu szczegółów, określić te wielkości. Zbyt dużo zależy np. od uzyskanej jakości plomienia, szybkości spalania, potrzebnej mocy itd. Poszczególne parametry w swoim piecu dobierałem właściwie latami. Szczególnie trudne jest dobre zmieszanie gazów z powietrzem. Ważne jest też dobre uszczelnienie przegrody na całej wysokości, tak żeby powietrze przepływało tylko na wlocie i wylocie paleniska, inaczej przypadkowe powietrze może powodować palenie się całej wysokości zasypu paliwa.
-
cyt : "Przy górnym spalaniu było szybciej." Szybciej, ale przy okazji raczej mało ekonomicznie. Takie szybkie dochodzenie kotła do wysokiej temperatury może świadczyć o paleniu w nim zbyt intensywnie, co wiąże się z nadmierną ucieczką ciepła przez komin. Jeszcze raz namawiam do monitoringu temperatury spalin na wylocie (czopuchu) kotla, to powinno być podstawą regulacji wydajnosci kotla. Zawsze bylem zwolennikiem palenia wolniejszego, wydlużonego w czasie. Zresztą można też palić ciągle, co akurat teraz, w okresie przejściowym nie jest zalecane. W domu przepalamy, jak robi się chłodniej, grzejemy też wodę do bojlera.
-
Jeżeli jednocześnie uzyskałeś wydłużenie się czasu palenia, to nie nazwałbym tego wadą. Prawdopodobnie też bedziesz miał oszczędniości w zużyciu opału.
-
W swoich próbach także postawiłem na palenisko wysokotemperaturowe. Poszedłem dalej : także poza paleniskiem, w strefie dopalania się gazów zastosowałem szamot, własnego wyrobu, bardzo izolacyjny, lekki zapewniający wysoką temperaturę w kanale dopalania. Nie mam dobrych wieści dla podobnych prób ze zwyklym kotłem, bo odbiór ciepła trzeba w takim przypadku realizować wymiennikiem spaliny- woda umieszczonym w dość znacznej odległości od paleniska, tak, żeby gazy miały dość czasu i miejsca ( także temperatury) na całkowite dopalenie. Jest takie proste doświadczenie z płomieniem świecy: nad płonącą świecę nasuwamy kawałek płaskiego szkła. Dopóki szkło jest dośc wysoko nad płomieniem, plomień nie kopci. Sadza zaczyna sie wydzielać po wprowadzeniu szkła w obszar płomienia. O czym to świadczy ? Myślę, że o braku odpowiednio długiej drogi rozwinięcia się płomienia, a tym samym dobrego zmieszania się palnych gazów z powietrzem. Jakiś szkodliwy wpływ na jakośc plomienia może mieć też niska temperatura szkła. Ciekawe byłoby doświadzenie pozwalające uzyskać plomień prawie bezbarwny, nieświecący, o b. wysokiej temperaturze. Może właśnie płomień otoczony materiałem izolującym cieplnie ? Czytalem gdzieś że w płomieniu świecy w odpowiednich warunkach można stopić drucik platynowy. Tak więc, Panowie, przed nami jeszcze wiele prób dla osiągnięcia ideału ! Pozdrawiam.
-
A może by tak inaczej : - czyli kogeneracja
heso odpowiedział(a) na Kogeneracja temat w Ogrzewanie niekonwencjonalne
Tak się zastanawiam... Czy rozważałeś trochę inne rozwiązanie- mianowicie efektywne spalanie biomasy ( wytwarzanie energii cieplnej) co wydaje się znacznie prostszym procesem i "przeróbka" tego ciepła na inną postać energii, najlepiej oczywiście elektryczność ? Wiem, takiego prostego, bezpośredniego sposobu nie ma, ale może warto trochę inaczej poszukać ? Co pozostaje ? Pewnie silnik parowy lub modny ostatnio silnik Stirlinga. A może jednak produkcja samego ciepła też byłaby już opłacalna, bez zabawy w skomplikowany proces generacji prądu ? -
A może by tak inaczej : - czyli kogeneracja
heso odpowiedział(a) na Kogeneracja temat w Ogrzewanie niekonwencjonalne
No właśnie, śledząc dotychczasowe osiągnięcia, to te spodziewane zyski to raczej pieśń przyszłości. Ankot, może jednak bardziej uznamy Twój sukces po dłuższej, stabilnej pracy agregatu. Malowanie wizji pięknej przyszłości to fajna sprawa, ale jak wiesz- życie jest brutalne, liczą się fakty. Bez obrazy, ale czytam o tym basenie już może od roku i ...tylko czytam. Tak samo zresztą, jak o sprzedaży tego prądu. Nawiasem mówiąc, sprzedajesz już ? Acha, ten słynny olej pirolityczny to prawdopodobnie mieszanina związków terpenowych (terpineol). Może to i podobne do oleju dieslowskiego ale czy ktoś zbadał jego wpływ np. na trwałość silnika ? Na upartego można wlewać i jeżdzić na róznych rozpuszczalnikach organicznych, ale najważniejsze są atesty przydatności, to nie sztuka załatwić silnik jakimś wynalazkiem. -
Kogeneracja, czy ewentualnie masz jakąś teorię, dlaczego akurat dodatek oleju sprzyja bezdymnemu spalaniu ?
