Skocz do zawartości

Piecuch19

Stały forumowicz
  • Postów

    3386
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    91

Treść opublikowana przez Piecuch19

  1. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @blindmen nikt z nas nie ma warunków eksploatacyjnych takich jak w Laboratorium badania na 5 klasę ( choć czasem komuś może się zdarzyć) - dlatego należy modyfikować by dopasować się do swoich warunków i swojego zapotrzebowania na ciepło @st81 Pochyła podłoga palnika przy palniku wirowym za bardzo wybija płomień do góry, a chodzi o to by on wirował jak najdłużej w szamotach u dołu i całkowicie się dopalił. U góry przy zetknięciu z zimną ścianką wymiennika płomień się już nie dopali tak jak u dołu w atmosferze szamotu. Palnik @marcus312 bardzo fajny - podoba mi się, ale wg mnie ma jedną wadę, którą można poprawić. Chodzi o PW z zewnątrz i regulowane ręcznie. Powinno być moim zdaniem sterowane miarkownikiem i mieć źródło z popielnika, a nie z zewnątrz. Nie jesteśmy w stanie przy rożnych etapach spalania ustawiać PW z zewnątrz do aktualnego przepływu gazów ( ustawienie średnie jedynie jest możliwe). Podobnie w MPM -mie PW regulowane przysłoną na odpowiednią wartość - tylko czasem wstrzeli się w proporcje do gazów opuszczających palenisko z różna intensywnością. Dlatego jestem zwolennikiem podania PW w otwór przegrody i z popielnika, bo wiadomo że jeśli duży przepływ gazów to miarkownik otwarty, a jak mały przepływ gazów to miarkownik przymknięty i tym samym PW jest więcej i mniej proporcjonalnie do przepływów gazów z paleniska - przy ustawieniu odpowiednich proporcji jednego powietrza do drugiego odpowiednimi przekrojami. Samo się reguluje np. w przypadku gdy więcej spadnie w kotle opału czy w ogóle nic nie spada. Na filmiku widać samoregulację powietrza wtórnego przedpalnikowego na zmiany przepływów gazów z paleniska. Jak coś opada w palenisku ( jakieś węgle) to zmienia się intensywność przepływu gazów przez palnik i PW przedpalnikowe błyskawicznie dostosowuje dawkę do ilości przepływających z paleniska gazów. Normalnie nie jesteśmy w stanie tak precyzyjnie reagować powietrzem z zewnątrz otwierając je i przymykając w odpowiednich wartościach - szczelina i podcisnienie robi to za nas. Tu na filmiku poniżej też widać bardzo dobrze tą samoregulację PW przedpalnikowego po tym jak kocioł wyssał powietrze z komory zasypowej, które wcześniej tam wpuściłem ( co było przyczyną intensywnej produkcji gazów) i zassał przez szczelinę przed palnikiem z popielnika - co wyrównało błyskawicznie stosunek gazów z paleniska do powietrza wtórnego, a płomień wrócił do tzw. "ustawień fabrycznych" czyli takich jak mu założyłem ( proporcjami przekrojów szczeliny - do otworu przegrody). Podciśnienie większe lub mniejsze zasysa sobie odpowiednią dawkę PW do aktualnego natężenia przepływu gazów z paleniska. Każdy kto pali to wie ile normalnie trwa stan kiepskiego płomienia po opadnięciu zawieszonego opału ( na pewno nie tak krótko jak na filmikach). Kto w tym czasie będzie akurat przy kotle by doregulować PW zewnętrzne przysłoną do aktualnego stanu - intensywności przepływu spalin??? Myślę że warto spróbować choćby ze względu na oszczędność opału ( o dymach nie wspominając).
  2. Tak po ludzku to lepiej by tlenki się spaliły, a nie uciekły w komin bo to dużo energii.
  3. Biały najwięcej ciepła daje i najefektywniej spala ( całkowicie dopala), a chyba o to chodzi w kotłach. Możesz pokazać jakiś filmik jak ten "biało- żółty " płomień u Ciebie wygląda?
  4. Mógłbyś uzasadnić dlaczego biały płomień wg Ciebie jest nie dobry?
  5. " biało żółty" ? Albo biały, albo żółty. Bialy OK żółty nie bo zimniejszy. Może być mały ale biały.
  6. @Jamjestcichy do niczego nie naginam i nigdy nie zachęcałem nikogo do zakupu takiego kotła bo sam byłem niezadowolony z oryginału. Teraz jestem zadowolony, ale po przeróbkach z oryginalnym kotłem ma on niewiele wspólnego. Pokazuje tylko że można czysto i efektywnie palić węglem za stosunkowo niewielkie pieniądze. Co do płomienia to osobiście wolę taki bezbarwny lub biały ( są moje filmiki na YouTube z takim właśnie płomieniem). Robiąc testy wychodzi mi że płomień biały i taki bezbarwny więcej ciepła daje niż niebieski ( opierałem się na szybkości przyrostu temperatury na kotle i temperaturze spalin). Do mieszkania nie wystawiłbym takiego kotła. Wogóle nieporozumieniem jest wstawianie do mieszkania jakiegokolwiek kotła ( od tego powinna być kotłownia).
  7. @Duck nie wiem w czym palisz, ale myślę że w " zasypowcu" ( odniosłem się do tego stwierdzenia w poprzednim poście). Co do spalania " od góry" to kiedyś paliłem tak ale mnie wkurzało 2 rzeczy. 1 to niewiadomo kiedy skończy się palić? - by zasypać znowu. 2 - to te problematyczne 2 godziny gdzie przy koksujacym węglu żar schodzi w dół i spalanie nie jest czyste ( delikatnie powiedziane). Można ekstra węgiel płomienny kupować i bawić się w sterowniki ale to nie o to chodzi - to ma się palić czy taki węgiel czy siaki bo my na to mamy marny wpływ. Dlatego poszedłem w przeróbkę na dolniaka i jak zauważyłem że daje to duże oszczędności i wygodę w dokładaniu to kupiłem dolniaka z 5 klasą by go przerobić wg swojego zapotrzebowania na ciepło ( z oryginału byłem bardzo niezadowolony). Obecnie jestem i obiecałem sobie że w tym sezonie go opomiaruje ale od rozpalenia a nie po 2 godzinach. Pisałem na forum czy ktoś taki sprzęt pisiada, ale nikt się nie zgłosił. Na razie wystarczy mi że płomień wygląda dla mnie OK i dymu nawet przy rozpalaniu nie ma ( żadnej " pary" też nie ma) Naprawdę niewielkie modyfikacje pozwalają spalać czysto i efektywnie tak jak na poniższych filmikach ( jest więcej filmów na YouTube z mojego palenia, widoku płomienia itp. ) Naprawdę niewielkie przeróbki dostosowujące do zapotrzebowania na ciepło , przekroju komina, opału - potrafią zrobić czyściutkie i efektywne spalanie, ładnie wypalony i wygrzany wymiennik i duże oszczędności w opale. A tak wygląda wymiennik nad palnikiem Niech koledzy pelletowcy pokażą swoje wymienniki by być wiarygodnymi to może się przekonam - skorzystam i przejdę na pellet. Na razie takiego przekonania nie mam. A w tym temacie opisuję ( ze zdjęciami i filmami) jak to zrobić ? - by czysto i oszczędnie spalać. I nie chcę niczego i nikomu czegokolwiek sprzedać.
  8. Jesteś w błędzie bo oceniasz według Siebie. Określenie "zasypowiec" myślę że odnosi się do kotła GS czyli zwykłego śmieciucha, który nie ma startu do DS-a jeśli chodzi o czystość spalania, efektywność spalania i wygodę obsługi - o oszczędności opału nie wspomnę. Kocioł na pellet to też '"zasypowiec" bo zasypuje się tam pellet. Sam się nie zasypie. Co do wygody to już ją poznałem bo paliłem kotłem na olej opałowy ( jak zakładałem to olej był po 1,2zł) i wygoda większa jest od pelleciaka. Nadal z niego korzystam do podgrzewania wody latem. Mogę też grzać nim w zimę - dla wygody. Myślę że domyślasz się dlaczego nie korzystam z takiej wygody. Palę węglem orzech w DS specjalnie przerobionym do palenia na małych mocach i przy całkowitym zgazowaniu opału ( ognia u mnie w komorze zasypowej nie ma - pojawia się dopiero w palniku). Żaden pelleciak do tego kotła nie ma startu jeśli chodzi o koszty ogrzewania. Uogólnianie " paliłem w zasypowcu"- nie wiadomo jakim - jest dobre dla przedstawicieli handlowych kotłów, pelletu i innych naganiaczy którzy sieją nieprawdziwe stwierdzenia które mają zachęcić do kupna. Ja się pytam: jaką wielką powinienem mieć piwnicę na 5,5 tony pelletu bo wiadomo że objętościowo to dużo zajmuje ( nie mam stodoły). Lub inaczej jaką powinien mieć piwnicę ktoś kto ogrzewa 80 m' ? Bo jak będzie dokupywał w sezonie to drogo. Trzeba to przewidzieć na etapie budowy. Znów 5,5 tony na sezon oznacza że średnio idzie ok 1,5 worka ( a jak zimno to więcej), niewidzialna ręka go tam nie wsypie i do kotłowni trzeba zejść ( nie wiem jak to wygląda podczas tygodniowej nieobecności). Przy intensywnym paleniu popiół też trzeba wyrzucić bo sam nie wyjdzie i kocioł też trzeba czyścić ( wygoda w paleniu olejem opałowy jest większa). Jednak ja wybrałem węgiel bo koszty ogrzewania w stosunku do nakładu mojej pracy ( ok 5 minut 2 x dziennie i raz na 2 tygodnie ok 20 minut czyszczenie - w zasadzie omiecenie kotła) - zabijają jak na razie inne źródła ogrzewania jeśli chodzi o koszty ogrzewania i stosunek do nakładu pracy. Dodatkowym atutem jest dowolna zmiana opału w przypadku np. rosnących cen ( np. ekogroszek, pellet) czego nie można zrobić kupując typowy kocioł na pellet. Dodatkowo świadomość że za sprasowane trociny trzeba tyle płacić? kłóci mi się z ekonomią spalania, bo wysoka sprawność spalania to dla mnie nr 1, a nr 2 to koszt i kaloryczność opału ( pomijam ocieplenie bo nie wielu mieszka w termosie). Dlatego nie naginajcie tylko piszcie jak faktycznie jest z tym pelletem i najlepiej w procentach jeśli chodzi o różnice w spalaniu węgiel / pellet i o czywiscie czy DS czy GS? - bo to istotna różnica. Zwroty "w śmieciuchu" pozostawicie dla przedstawicieli i handlowców. Stwierdzenia " trochę więcej" ale wygoda jest przy 80m' nic mi nie mówi - wolałbym w procentach i jaką powinien objętościowo posiadać piwnicę na ten pellet? (wiadomo że suchą piwnicę co nie zawsze da się pogodzić) Chodzii o to by nie wprowadzać w błąd Tych co czytają to forum. Znów nadwyraz wysoka aktywność niektórych osób w tematach: jaki kocioł kupić? z tendencją do naginania na pellet jest rażąca ( dla mnie), ale po treści można rozpoznać z wpisów osób które mają kotły na pellet ile faktycznie spalają i po jakich cenach ( np. jak autor tematu). Pokazują też jakie mają wymienniki - dlatego też nie mam przekonania do pelletu choć już dawno mogłem do kotła olejowego palnik na pellet założyć.
  9. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @mikkei u mnie na niebieskim płomieniu spaliny 100- 120'C, ale ja mam maly ruszt i małą pojemność komory zasypowej ( podobną objętością do komory nad palnikiem góra 10 - dół14 cm x 30 cm szerokości) no i duży otwór przegrody ok 100cm'. Jak masz za wysokie spaliny to powinieneś zmniejszyć chociaż powierzchnię rusztu ( objętość zasypu też należałoby) bo nadal za dużo gazów idzie na raz. Spróbujcie zmniejszyć ruszt i objętość opału w komorze zasypowej a zobaczycie że ta mniejsza objętość stosunkowo dłużej się pali niż ta większą. Nie potrzeba do tego jakichś przeróbek a sprawdzić myślę że warto. Choćby ze względu na oszczędność opału. Dla palących drewnem jest to kłopotliwe bo trzeba drewno drobniej połupać, ale dla samego sprawdzenia warto spróbować. Blachy oryginalne się wyginają najczęściej od tego że wstawiając blachę trzeba zakryć czymś wolny ruszt by tamtędy powietrze nie szło. Wyginają się też od temperatury żaru nawet jak wolny ruszt jest zakryty ( ale mniej). Dlatego najlepiej na wysokość warstwy żaru stosować szamot a wyżej jest już chłodniej więc blachą wystarczy ( można blachę na nóżkach z grubego pręta zrobić, a otwór pomiędzy prętami przyciętymi cegłami z szamotu przysłonić by się żar nie rozchodził po całości rusztu) mamy wtedy łatwy dostęp do palnika w trakcie palenia i można kamienie powyciągać ( by rusztu nie blokowały). Tu poniżej jest filmik jak to u mnie wygląda. Filmik jestb stary z początków przeróbek i już mam trochę inaczej, ale idea z tymi 3 - ma cegiełkami pozostała bo to praktyczne jest i podbija temperaturę żaru w warstwie. Aktualnie spieki nie występują bo zmniejszyłem nadmuch od strony rusztu przysłoną pod klapką miarkownika, ale kamienie i tak trzeba od czasu do czasu wybrać z rusztu.
  10. 5,5 tony pelletu objętościowo wymaga dużej i suchej kotłowni. To 366 worków więc w sezonie trzeba sypać po ok 1,5 worka dziennie ( niewidzialna ręka tego nie nasypie podczas tygodniowej nieobecności więc obecność w kotłowni jest konieczna). Pomijam już że trzeba to znieść do kotłowni te ok 360 worków. Trzeba to też przewidzieć na etapie budowy by to zmieścić i nie kupować potem po 1000zł/tona. W piwnicy to pewnie gdzie się nie obrócić to wszędzie pellet.
  11. Ja nie wyobrażam sobie ogrzewania domu w którym przez tydzień nikogo nie ma? Tylko w raz w tygodniu mieszkasz w tym domu? Każdy ma inne priorytety.
  12. Trudno zejście do kotłowni na 5 minut 2 razy dziennie by dołożyć do kotła nazywać etatem palacza. Podaj namiary na pellet tym co kupują po 1000zł/ tona ( pewnie skorzystają).
  13. Przy temperaturze ponad 20 st na zewnątrz nie ma potrzeby palenia. Jak spadnie poniżej 15 st to palę ciągle. Jak jest zimno do końca kwietnia to do końca kwietnia. Kocioł mi mało pali, opał tani ( węgiel ze składu), to co się będę szczypał ( leniwy jestem i nie chce mi się rozpalać).
  14. Przy paleniu ciągłym drewno jest zbyteczne.
  15. Zakładając że oba paliwa są w tej samej cenie to wydajesz ok. 48% więcej na opał paląc pelletem, ale masz wygodę (stać Cię). Tylko trudno znaleźć pellet w cenie węgla i jak jest po 1000zł /tona to te koszty wygody i procenty znacznie się różnią bo węgla jeszcze nie ma po 1000zł/tona.
  16. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @mikkei to jest takie ciężkie jak szamot, bo to jest szamot tylko o składzie lepszym jak z marketu. Ma w sobie więcej tlenku glinu ( korund) i czegoś tam jeszcze. Kolor jaśniejszy od szamotu i drobniejsze ziarno. Spieki się do tego nie czepiają tak jak do marketowego szamotu.
  17. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Przy zimnym kotle tak - materiał izolacyjny będzie lepszy ( przy przepalaniu czy grzaniu wody latem). Jednak przy paleniu ciągłym szamot będzie lepszy, bo jak już nagrzeje się raz to więcej ciepła nie przyjmie a działał będzie jak katalizator w aucie - będzie lepiej dopalał gazy, które na różnych etapach palenia mają różne temperatury. Rozgrzany szamot po prostu będzie poprawiał spalanie ( materiał izolacyjny tego spalania nie poprawi). Dlaczego w autach nie robi się katalizatorów z materiałów izolacyjnych? @mikkei zaobserwowałem w poprzednim kotle gdzie miałem wyłożoną komorę zasypową szamotem wyżej niż teraz, że po wypaleniu się wszystkiego do gołego rusztu gdzie żaru nie było i wsadzeniu drewna - drewno samo się zapalało bez rozpałki. Rozgrzane ścianki szamotu same rozpalały drobne drewno bez podpalania. Jak ktoś kiedyś palił w piecu kaflowym to pewnie też to zauważył. Chodzi mi o tę różnicę pomiędzy materiałem izolacyjnym, a szamotem. To samo będzie z gazami o niższej temperaturze, które będą przechodziły przez przegrodę. Szamot pomoże im bardziej jak izolacja bo długo będzie utrzymywał wysoką temperaturę.
  18. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Niska przewodność termiczna dobra jest do kanału dopalającego lub obłożenia paleniska, ale na przegrodę to najlepsze jest coś co cały czas będzie gorące aż będzie świeciło bo to ma powodować zapłon gazów w tym miejscu ( tak samo w palniku). Sama izolacja płomienia to za mało - to ma pomagać w dopaleniu. Dlatego myślę że szamot będzie lepszy na przegrodę.
  19. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Przy drewnie ilość i PP z pod rusztu powinna być mniejsza niż na węglu bo drewno lepiej gazuje i jest mniej zwarte, a co za tym idzie za duży nadmuch od rusztu wypala dziury w warstwie żaru i powietrze idzie prosto do palnika zamiast przez żar, a reszta wisi. Na początku przy różnych ustawieniach paleniska miałem ten sam problem z węglem. Wypaliło się wszystko na ruszcie ( ruszt czyściutki) a 10 cm wyżej wszystko wisi i temperatura na kotle spada. Jak wszystko spadło to przy intensywnym rozpalaniu wszystkiego pojawiały się duże spieki. Wystarczyło zmniejszyć nadmuch przez rusz przysłoną pod klapką miarkownika (u mnie na maksa) - przestało się zawieszać i spieki ustąpiły. Tempo spalania jest bardzo ważne. Nie można wymagać od kogoś kto tylko przepala i szybko chce nagrzać dom by utrzymywał niskie tempo spalania bo mu się drewno na ruszcie za szybko wypali i następne zawiesi. Znów niektórzy twierdzą że jak nie chuczy to znaczy że się nie pali. U mnie chuczy tylko przy rozpalaniu lub jak opadnie jakiś zawis, a normalnie to cicho kocioł chodzi. Nie można wypracować kompromisu pomiędzy właściwym zgazowaniem opału a szybkim przepaleniu by szybko ogrzać dom więc trzeba się na coś zdecydować. Jednak ustawienie kotła na szybkie przepalanie zawsze będzie powodować za gorąco w domu po nagrzaniu domu i instalacji. Pamiętać należy że czas pracy naszego kotła przy rozpalaniu to ok. np. 5% a pozostałe 95% czasu to palenie na zadanej temperaturze. Czy ustawić palenisko pod te 5% czy pod te 95% czasu pracy kotła oceńcie sami. Ja jak chcę szybciej zagrzać instalację to drzwiczki popielnikowe otworzę i szybciej to pójdzie ale muszę wtedy być przy kotle i stale popychać opał bo się za szybko wypala na ruszcie i też szybko zawiesza ( za duże tempo spalania).
  20. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Właśnie warstwa żaru zabiera ten tlen do podtrzymania temperatury i nie przedostaje się on wyżej co nie powoduje rozpalania większej warstwy. Tylko trzeba to dobrze ustawić: ilość powietrza i tempo spalania, przekrój palnika do powierzchni usztu i objętości opału. Palę węglem ale testowałem drewno i paliło się podobnie. Tylko niedogodność u mnie z drewnem jest bo mała objętość komory zasypowej więc trzeba łupać na drobno bo się zawiesi ( w pionie komora u góry ma 10 cm, a u dołu 15 cm, a na szerokość 30 cm) i trzeba co ok 3 godziny dokładać. Jak na warstwę żaru z węgla ( warstwę przykrywającą otwór palnika) nasypie się drewna to już co ok 5-6 godzin trzeba dołożyć. Jak na samym węglu to co ok 10 - 11 godzin trzeba dołożyć ( dlatego wybrałem węgiel). Z drewna to w moim przypadku zrębka na węglu najlepiej by się sprawdziła bo przy małej objętości komory nie wieszało by się), kostka jaką pali Maronka też by się sprawdziła ( kupiłem trochę na próby - na razie schnie). Muszę kupić trochę zrębki to protestuję ( myślę że powinno to dać najlepszy efekt). Im większa wędzarnia w komorze zasypowej i brak płomieni tym lepsze spalanie. Ale tak jest u mnie bo do tego przerobiłem kocioł. Zależało mi na pełnym zgazowaniu paliwa, a nie na jego spalaniu na hura by szybko ogrzać dom. Ja wolę powoli i pełne zgazowanie bo uważam że tak jest ekonomiczniej. Przy przeróbce kotła częściowo wzorowałem się na gazogeneratorze Imberta http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/gazogenerator-czadnica-gazownica/ Z tym że tam gazy są chłodzone i wykorzystane w inny sposób a u mnie po prostu spalane w palniku, a sam proces zgazowania paliwa jest wykorzystany, bo jest bardzo dobry jeśli chodzi o znaczne podwyższenie sprawności i efektywności spalania. Przy zgazowaniu węgla wysokość bocznych szamotów w komorze zasypowej na 12 cm wystarczy, ale przy zgazowaniu samego drewna powinna ta wysokość być ok 25 cm ( cienka cegiełka na stojąco) bo warstwa żaru z samego drewna jest mniej trwała i ma większe przestrzenie pomiędzy więc powinna być wyższa ( według moich obserwacji i testów).
  21. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Jeden i drugi płomień łatwo uzyskać jeśli zgazowuje się paliwo a nie spala na ostro ( tak jak przy przepalaniu). U mnie w komorze zasypowej nie ma ognia - jest tylko żar na dole, a żywy płomień pojawia się dopiero w otworze przegrody palnika ( no i czasem przy dokładaniu jak otworzę drzwiczki zasypowe). PW ze szczeliny przed palnikiem pełni tu rolę podobną do iskry świecy zapłonowej w aucie,zapalając płomień w tym miejscu oraz utrzymuje stosunek powietrza ( podciśnienie) do gazów z paleniska na każdym etapie wypalenia wsadu ( czy pali się szybko czy wolno stosunek jest ten sam). Dlatego jestem przeciwnikiem podawania powietrza przez zasyp czy boczne drzwiczki bo wtedy traci się wysokie podciśnienie z popielnika. Dodam tylko że przy odpowiednim podciśnieniu z popielnika wogóle nie trzeba rusztować bo przedmuch rusztu jest na tyle właściwy że wszystko ładnie się dopala i tylko najdrobniejszy popiół wpada do popielnika przedmuchiwany od dołu, reszta się dopala do najdrobniejszego. Przy podawaniu powietrza bocznymi drzwiczkami drobny popiół jest wdmuchiwany do palnika siłą ciągu w poziomie i jest on zapopielany ( u mnie się nie zapopiela palnik). Prawidłowego zgazowania opału też brak, bo się w komorze zasypowej po prostu pali, a zgazowanie prawidłowo odbywa się beztlenowo więc tu też są ograniczenia w maksymalnym wyciągnięciu energii z paliwa. Spróbujcie palić tak by ogień czy płomień był tylko w palniku ( nie w komorze zasypowej), a zobaczycie na ile może wystarczyć ta sama ilość opału, którą spalaliście wcześniej. @SONY23 wiarygodne źródła nie rozstrzygną co jest lepsze dla Twojego kotła. Rozstrzygnie to ilość pozostałego po sezonie grzewczym opału oraz długość wypalenia 1 wsadu opału. @carinus też mam zminiejszoną powierzchnię rusztu, objętość komory zasypowej i trochę pozmieniane w palniku i przed nim. Do oryginału MPM- a mojemu kotłowi daleko więc nie wiem czy powinienem pisać że to MPM?
  22. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @krisgie nie wiem dokładnie ile kW bo nie mam ciepłomierza, ale jest to stan kotła w którym on utrzymuje temperaturę zadaną, a nie ma odbioru bo głowice termostatyczne na grzejnikach po osiągnięciu temperatury w pomieszczeniach się zamknęły i kocioł ogrzewa sam siebie - w tzw. podtrzymaniu ( stała szczelina na klapce na grubość zapałki). Średnia moc na cały sezon grzewczy wyszła mi 6-8 kW z obliczeń zużytego opału ( dlatego 6-8 kW bo liczyłem dla różnych kaloryczności węgla - węgiel ze składu więc nie wiadomo). Myślę że może ze 2 kW?? @SONY23 na forum jest wielu "wyznawców niebieskiego płomienia" który według nich jest naj, naj i że ponoć trudno osiągnąć go w kotłach. Pokazałem że u mnie nie ma problemu z paleniem na niebieskim płomieniu, jednak ja jestem zwolennikiem białego płomienia bo moim zdaniem on więcej ciepła daje od niebieskiego. Sprawdzałem na temperaturze spalin i szybkości dochodzenia kotła do zadanej temperatury, oraz zużycia opału np. w 1 załadunku. Wychodzi mi że biały jest lepszy. A płomień który ją osobiście lubię to jest ten: Temperatury spalin i szybkość osiągania temperatury na kotle oraz ilość zużycia opału pokazują mi że obok białego ten płomień, a raczej jego brak bo jest niewidoczny - jest lepszy od niebieskiego plomienia. Takie są moje odczucia. Dlatego preferuję biały i ten przezroczysty.
  23. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    A taki płomień na małej mocy może być? A tu poniżej na większej mocy
  24. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    @buli912 masz trochę inny kocioł ( trochę zmodernizowany) więc spalasz w sam raz. Porównaj to do spalania 2 lata temu - ile oszczędzasz opału teraz do wcześniejszego spalania?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.