Skocz do zawartości

Piecuch19

Stały forumowicz
  • Postów

    3393
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    92

Treść opublikowana przez Piecuch19

  1. @samotan Jeśli 3,7 kW to moim zdaniem 8 kW jest zdecydowanie za duży ( max 5-6 kW by wystarczył). 2 x większa moc potrzebna by była w przypadku przepalania, a nie palenia ciągłego. Ja mam kocioł zasypowy bez bufora na 360m2 słabo ocieplonego domu z lat 30 -tych z zmniejszoną mocą ( trochę przerobiony) do ok 8 kW ( +- 2 kW - kalkulator pokazywał mi średnią 7,6 kW a maksymalną 28 kW) i dlatego stosunkowo mało spałam opału w sezonie ( ok 3,5 tony węgla), bo pali się ciągle z właściwą mocą jakiej potrzebuje budynek i nie marznę ( temperatura 23' jest cały czas, są głowice termostatyczne na grzejnikach, bez żadnych pogodówek, pokojówek czy mieszaczy z dodatkowymi pompami). Hydraulik jak go montował to mówił że po pierwszym sezonie będę go prosił żeby mi załatwił mocniejszy taki 25 kW bo zamarznę w zimie - to się śmiałem z jego bajerowania, ale powiedziałem dobrze zgłoszę się jak będę marzł ( od 6 lat jakoś nie marznę) i żadnych modernizacji instalacji nie potrzebuję. Komin cały czas ciepły nie wychładza się, załadunek 2 razy w ciągu doby - rano i wieczorem - zajmuje mi to ok 5 minut i raz na 2 tygodnie czyszczenie wymiennika ok 40 minut. Nie ma komfortu jak pelletowcu że raz na tydzień się ładuje, ale nie jest to dla mnie uciążliwe. Niedogodności rekompensuje mi cena 1 kWh/zł opału obecnie ok 17 groszy/kWh. Koszt grzania pompą wyszedł by ok 3 x drożej choć wszyscy yoiutuberzy polecają pompę jako obecnie najtańsze źródło ogrzewania - pewnie mają w tym jakiś cel, bo z ceny za 1 kWh to nie wynika. Z nakładów na montaż pompy i instalacji do niej też to nie wynika, ale niech zapewniają dalej. Zobaczymy jak to będzie wyglądało po następnych podwyżkach prądu? Nawet przyszłe opłaty ETS nie są w stanie zniwelować tej różnicy 1 kWh/zł pomiędzy pompą, a tym co mam. Setki właścicieli nowo wybudowanych domów z przewymiarowywanymi kotłami potem trafiają na forum z pytaniem co zrobić? i to jest zrozumiałe, bo jak zapotrzebowanie budynku jest 3,7 kW, a założą 18 kW to nie mogą wymagać żeby było niskie zużycie opału. To jak pojechać po bułki Tirem zamiast osobówką i mierzyć koszt zużycia paliwa. Podobnie jest z przewymiarowanymi pompami ciepła i wysokimi rachunkami za prąd. Właściwa moc kotła to klucz do zagadki jak nie przepłacać za zbyt duże zużycie opału? Wybór opału/zasilania urządzenia do produkowania ciepła też trzeba brać pod uwagę, bo pozostaniemy z tym na kilka/kilkanaście najbliższych lat, a jego cen nie jesteśmy w stanie przewidzieć - można jedynie trochę pospekulować.
  2. Bo dla hydraulika jest korzystniej wsadzić więcej gadżetów niż mniej. Właśnie 8 kW będzie dobry, a nawet trochę za duży. Dla jakiej temperatury zewnętrznej jest moc 8 kW? - to jest kluczowe, bo jak dla - 20'C to ewidentnie za duży. Te kotły modulują mocą, a jak są za duże mocowo to mają dużo rozpaleń palą więcej. Niszczą też komin bo jest duża amplituda temperatury w nim z powodu częstych rozpaleń. Przy średniej -20'C i kotle o mniejszej mocy co najwyżej temperatura spadnie z 23' na 19-20' ale na pewno nie zmarzniesz. Jeśli w ogóle takie temperatury zewnętrzne wystąpią i będą sie utrzymywać przez dłuższy okres. Zresztą zobacz historycznie kiedy? i czy w ogóle była w Twoim rejonie średnia temperatura zewnętrzna -20'C występowała? Z kalkulatora średnia moc kotła dla temperatury zewnętrznej jaka faktycznie występuje w tym regionie jest dobrym wyborem, bo kocioł będzie chodził przez większą cześć sezonu moduljąc bez dodatkowych rozpaleń i wtedy spali najmniej pelletu w sezonie. Bufor to zakładają Ci którzy wybrali za mocny kocioł i starają się uzasadniać swój wybór rzekomymi oszczędnościami lub posłuchali hydraulika, który chciał zarobić, a w 4-ech literach ma ile będziesz spalał pelletu w sezonie - ważne ile on zarobi. Nie słuchać głupot hydraulika że zmarzniesz, bo to nie możliwe, a jest argumentem dla niego na wyciągnięcie kasy ( prowizja od droższego kotła, bufor i masa dodatkowych gratów, które trzeba zamontować i za to zapłacić). Wybór mocy jest bardzo ważny by było tanio, dobrze i bez późniejszych problemów - im więcej gratów poza niezbędnymi - tym więcej/częściej się psuje i trzeba interwencji tego właśnie hydraulika - żeby przytulił parę groszy. Zadzwoń do kilku hurtowni jako firma/hydraulik z pytaniem jaką prowizję prowizję/rabaty oferują jak będziesz od nich brał? - zrozumiesz temat.
  3. I tyle kosztowała cię kWh, bo masz PV.
  4. To teraz podziel swój rachunek brutto przez ilości kWh i porównaj wynik z tym co wkleiłeś. Potem wyeliminuj to co jest niezgodne z otrzymanym wynikiem.
  5. Podobnie jest z innymi pozycjami na rachunku, a to całe zamieszanie i ilość pozycji na rachunku ma zniechęcić klienta do weryfikacji za co faktycznie płaci? i co zdrożało ? i o ile? Medialnie podaje się cene 1 kWh w cenie np. 50 gr, a z wszystkimi pozycjami na rachunku i vat-em wychodzi ponad 100% więcej. Dla mnie cena kWh to cena brutto, bo tyle płacę, podzielona przez ilość kWh, a nie taka ściema że prąd podrożał tylko o parę groszy - co nie ma odzwierciedlenia w realnej wysokości rachunku. Może lepiej żeby nie kombinowali tylko jasno napisali ilość kWh = cena, a resztę zawiłych obliczeń zostawili dla siebie i dla wyjaśnienia wnikliwym konsumentom ( za co -ile?). Nawet wujek google nie jest w stanie precyzyjnie odpowiedzieć jaka jest aktualna cena kWh? Ludzie nie mają czasu na dochodzenia co z czego wynika i o to im chodzi - głównie że klient nie ma racji, a wyliczenia choć zawiłe to są prawidłowe. Podgrzewanie żaby to celne porównanie.
  6. Może natura tak się samoreguluje? Ludzie zastępujący dzieci psami czy kotami nie zasługują na posiadanie dzieci i ich nie mają. Dla kogoś kto ma jedno i drugie jakiekolwiek porównania to absurd. Porównują tylko ci co dzieci nie mają. Gdyby nasi rodzice poszli w wygodny trend psiecki to by nas nie było. Miałem kilka psów ( aktualnie też mam) i zauważyłem że jak pies czuje że jego koniec jest bliski - ucieka żeby odejść/zdechnąć gdzieś dalej od posesji. W 2 przypadkach u mnie tak było i szukając nie znalazłem, a pies nigdy nie miał tendencji do jakiegoś uciekania. Gdzieś czytałem że jest to naturalne - żeby nie robić właścicielowi kłopotu.
  7. A tu masz po taniości i zrobić możesz sam
  8. Ciekaw jestem jak te dynamiczne ceny będą wyglądać przy temperaturach poniżej zera?
  9. W okresach przejściowych może? Tylko skąd zimą wziąć słońce?
  10. @piastun transport do KDW płatny - te kupony rabatowe jedynie rekompensują transport do KDW, więc te promocje to takie sobie ( wyłącznie medialne). Węgiel dziś dotarł po ok 1,5 miesiąca od zakupu. Jak byłem w KDW to nie wiele go mieli, ale może dowiozą? Za to Sośnicy duża pryzma ( nie ma na nią parcia). Tych "lepszych czasów" może nie być - inflacja itp. Też miałem węgiel na 2 sezony, ale było miejsce w piwnicy to po co ma stać puste? - dopełniłem zapasy żeby łagodnie przejść ewentualne zawirowania na rynku paliw. Nie zamierzam w najbliższych sezonach zmieniać źródła ogrzewania, bo jest najtaniej i mam w miarę pewną cenę 1 kWh. Poprzednio przezorność się opłaciła jak węgiel był droższy - nie musiałem kupować w tych cenach.
  11. Cena Orzecha z Wesołej wzrosła do 1320zł ( +transport), więc można się spodziewać że ekogroszki pójdą tym trendem. Niby jest nadmiar węgla, a od zakupu 28.05.24 ponoć w poniedziałek mają przywieść tj. 1,5 miesiąca oczekiwania ( jeszcze w strych cenach, wyszło ok 1100zł/tona z rabatem i transportem). Nie świadczy to o tym żeby był nadmiar węgla. Nadmiar jest, ale miałów z tych importowanych, których nikt nie chce.
  12. Cena orzecha Wesołej wzrosła w sklepie PGG do 1320zł, więc ekogroszki niebawem dołączą do tego trendu.
  13. @ShowTime porównaj sobie konstrukcje obu kotłów i sam dojdziesz do wniosku że konstrukcja rożni się jedynie powierzchnią zakrytego rusztu. Będzie miał więcej mocy, bo węgiel jest mocniejszy, ale stosunkiem węgla do drewna w załadunku będziesz mógł regulować tą moc w zależności do potrzeb. Węgiel z drewnem lepiej się spala niż sam węgiel. Kierunek myślenia prawidłowy, ale jak wytłumaczyć obecność węgla w kotłowni przy kotle na drewno? - na dotację. Lepiej wziąć na węgiel 5 klasę z ecodisain, bo do rozpalenia węgla obecność drewna w kotłowni jest uzasadniona - wynika z instrukcji obsługi DTR - rozpalania kotła ( węgiel rozpala się drewnem). Jak masz dobrych sąsiadów to możesz tak zrobić, ale nie możesz przewidzieć że sąsiadom płacącym wysokie rachunki za prąd np. przy pompach ciepła może nie spodobać się np. dostawa węgla i mogą być sygnalistami.
  14. @carinus a który model? bo tam było kilka modeli tych silników. Do zasilania prądnicy to jakiś mniejszy by wystarczył. Zastosowań było wiele. Nawet takie: A jak kultura pracy silnika? :-))
  15. Tu masz ładniejszy, bo ma więcej osłon. Też naszej produkcji ( seria 200sztuk). Nie przyjął się, bo dużo taniej było zrobić samemu. Ciągnik bez kabiny jest bezpieczniejszy w górzystym terenie bo łatwo z niego zeskoczyć. Brak osłon pozwala szybciej dostrzec ewentualną późniejszą awarię np. jakiś wyciek itp. Spalanie Esioka to ok 2 litry diesla/motogodzina, więc bardzo oszczędny w stosunku do możliwości.
  16. Ale były na łańcuchu https://images.app.goo.gl/uWsGSmcVbFhGs6ne7 Dzik: http://www.ciagnik-dzik.ct8.pl/historia.html Dużo samoróbek było na bazie silnika S - 320R Andoria (popularny " Esiok") które do dzisiaj jeżdżą Są sprawne bo tam nie ma się co popsuć i za nie duże pieniądze. Bez kredytów, tani serwis, ale robi robotę. Miałem okazję jeździć takim i bardzo fajna maszyna. Można wykorzystać napęd na postoju przez pas do napędu rożnych maszyn np. rębak, piła tarczowa, zasilanie agregatu prądotwórczego czy kto tam sobie co wymyśli.
  17. Taka kosiarka by mi przypasiła: https://www.instagram.com/reel/C4iEZQVNe06/?igsh=MTFnMDl6eGxiZnE5Yw==
  18. W tym materiale jest co najmniej kilka rozwiązań do taniego ogrzewania domów: Ciekawostką jest że panele PV były w latach 70-tych utajnioną technologią. Imponujące są też osiągi aut z lat 50-tych. Które z tych rozwiązań Wy wybralibyście?
  19. Latem na pewno, ale wiosną czy jesienią można wspomagać tym ogrzewanie co w jakimś stopniu wpłynie na obniżenie zużycia opału i nie zostanie wysłane za grosze do sieci ( np. 2 grzałki w buforze 1000l ).
  20. Takie wielkie emocje może np. wywołać kuna, która zadomowiła się na strychu, choć niektórzy uważają że to dobrze, bo poluje na szczury, myszy i dlatego jest pożyteczna. Ale życzę Ci jeszcze większej determinacji, bo na pewno się przyda w przyszlości.
  21. Prawdopodobnie od niedawna mieszkasz na wsi, więc jesteś zauroczony zmianą i nie zauważyłeś jeszcze minusów takiego mieszkania, ciągłych cyklicznych zajęć z tym związanych czasem tak bezsensownych jak syzyfowe prace. Bezpieczeństwo przy tym to mały pikuś. Tu masz obraz podobnie zauroczonego naturą: Często widzę świeżych mieszkańców porządkujących, pieszczących i dekorujących posesję ( np. w okresie świąt Bożego Narodzenia) - co po kilku latach im przechodzi. Sam nawet kiedyś usłyszałem w początkowych latach mieszkania od sąsiada: " ciekawy jestem kiedy zakończysz to sponsorowanie zakładu energetycznego?" ( od 30 lat mieszkam - wcześniej w blokowisku i też mi przeszło po kilku latach). Z perspektywy czasu, wieku i uciążliwości tych zajeć związanych z mieszkaniem na wsi częściej myślę i dojrzewam do powrotu do miasta. Wizja dużego pokoleniowego domu się nie zrealizowała, bo dzieci nie chcą mieszkać ze starymi, a człowiek młodszy nie jest. Np. nienawidzę koszenia trawy ( pół dnia trzeba chodzić z kosiarką), która szybko odrasta, a niektórzy to lubią - ja nie. Każdy ocenia wg. swojej perspektywy. Kiedyś zachwycałem się u znajomego urokliwym miejscem ( mieszka w górach na górce, ale nad nad jeziorem, w koło lasy - piękne widoki na całą okolice), a on: "wolałbym u Ciebie mieszkać ,bo tu widoki mi się opatrzyły i nie wiesz jak tu zimą piździ , ile trzeba śniegu przerzucić- równiny mi się bardzo podobają" - Co tylko potwierdza przysłowie: Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Opinie są różne: https://forum.gazeta.pl/forum/w,567,168465166,168465166,Jak_ja_mam_dosyc_mieszkania_na_wsi_.html
  22. Tylko pamiętaj że takie betonowe balkony/tarasy/podesty są dużym radiatorem budynku co wpływa na większe zużycie opału zimą jeśli się ich odpowiednio nie odizoluje od budynku.
  23. Mógłbyś rozwinąć to stwierdzenie? Może coś o tych warunkach i cenie 1 kWh/zł.
  24. @stantutaj Policz sobie tu https://cieplo.app/start i " przeciętna moc grzewcza" będzie mocą którą powinien mieć kocioł przy paleniu ciągłym by spalał efektywnie czysto i mało. Ja bym brał MPM na węgiel, bo łatwiejszy/wygodniejszy dostęp do przeróbek żeby palił dobrze węgiel i drewno w swoich indywidualnych warunkach. W kotłowni legalnie można mieć oba paliwa, bo wg DTR - instrukcji obsługi - do rozpalenia węgla potrzebne jest drewno ( do palenia drewnem węgiel w kotłowni jest nie potrzebny i każdy się będzie tego czepiał - łącznie z upierdliwym sąsiadem, który będzie widział rozładunek węgla i żal mu będzie 4 litery ściskał że taki ekologiczny i 4 x więcej kosztuje go ogrzewanie). Wg aktualnych uchwał antysmogowych kotłem 5 klasy na węgiel można palić do skończenia kotła - a to może być i 20 lat albo dłużej przy dobrym użytkowaniu ( nie będę pisał że można wstawić drugi pod papiery). Aktualnie pomimo nagonki węglowej jest to legalne i możliwe. Ja palę drewnem, węglem i mieszanką obu - jest najtaniej ( węgiel orzech wesoła aktualnie ok 1000 zł/tona w sklepie PGG z kodem rabatowym). Obecnie przy cenie np. buka po 250 zł/metr przestrzenny na palecie od handlarza ( nie sześcienny) 1 kWh przy sprawności 80% wychodzi 20 gr, a palenie węglem wychodzi przy takiej samej sprawności ok 15 gr, więc palenie takim drewnem wychodzi o 35% drożej niż węglem. Przyszłościowo węgiel nie będzie tak drożał jak drewno z którym jest kupa roboty, bo popyt na ten towar maleje. Ten sam buk kupiony w LP po 200zł/metr sześcienny ( ok 1,5 m/przestrzennego ) wychodzi ok 16 gr/kWh + kupa roboty z cięciem, rąbaniem, układaniem. Dlatego wolę węgiel - mniej roboty, rzadszy i szybszy załadunek do kotła, tańszy sezon grzewczy ( chyba że ktoś ma swoje drewno). Pompa ciepła przy COP sezonowym 3 - będzie drożej, bo żeby było tak samo jak węglem tj 15 gr/kWh prąd musiałby kosztować 45gr/kWh, a tak nie jest i nie będzie. Dlatego pozostaje przy węglu z domieszką drewna, bo tak lepiej się pali. Niech każdy sam sobie policzy ile go kosztuje 1 kg opału ( 1 kg węgla = 6,4 kWh przy 80% sprawności kotła, a 1 kg drewna przy sprawności 80% = 3,2 kWh i będzie widział co będzie lepsze, tańsze czy może wygodniejsze i mniej obsługowe. 1 M3 suchego buka to 650kg, a 1 metr przestrzenny suchego buka to 390kg, natomiast metr nasypowy buka to 325 kg ( 1 kWh metra zasypowego buka po 250 zł = 24 gr) - na tym zarabiają handlarze drewnem, bo ciężko się odnieść laikowi do wysypanej z przyczepy na podwórku sterty porąbanego drewna, a na każdym składzie węgla jakaś waga jest ( pomijam domieszki kamienia i piachu). Takie jest moje zdanie, a każdy powinien podejmować decyzje wg swoich warunków i możliwości jakie ma. Niektórzy np. nie lubią mieć syfu z węgla w kotłowni, a mi to obojętne bo kotłownia od tego jest
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.