Treść opublikowana przez Piecuch19
-
Przedłużenie Komina -Czy Warto?
Na zmniejszenie ilości sadzy przedłużki komina nie pomogą. Co najwyżej sadza poleci do sąsiada a nie zostanie na dachu. Czyściejsze spalanie na pewno pomoże na wyeliminowanie sadzy.
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
Spróbuj zmniejszyć przekrój wlotu powietrza do kotła bo może masz za duży przeciąg i wszystko z popielnika Ci do palnika zaciąga. Przy zmniejszonym ruszcie znacznie wzrasta ciąg i konieczne jest zmniejszenie przekroju wlotu powietrza do kotła by ustabilizować palenie. Wolniej będzie miarkownik reagował ale stabilnie będzie się palić na przymkniętym miarkowniku i mniej popiołu w palniku będzie. Spróbuj próbnie podkleić jakimś plastrem czy cienką taśmą papierową otwór od klapki miarkownika by zmniejszyć przekrój dziury pod klapką miarkownika. Jak będzie Ok to możesz dorobić tam jakąś regulację ( przysłonę) na stałe. Może za duży zjazd opału zrobiłeś w kierunku palnika? Zjazd opału jak dla Kamila Stocha to i palnik się zasypuje. Z Blachą zmniejszającą ruszt powinno u dołu być szerzej o ok. 3 cm jak u góry - by opał się nie zawieszał i by nie zasypywało otworu palnika ( w moim temacie "przeróbka 5 klasy" jest tam zdjęcie jaka ta blacha powinna być) A jak z tempreraturą na kotle? Trzyma stabilnie ? Czy nie przeciąga temperatury?
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
Czy zrobiłeś coś z tym co pisałem wcześniej: Jedna rzecz mi nie pasuje u ciebie - to wielkość wlotu w przegrodzie bo jest za duży wlot. Przekrój komory palnika masz 90 cm' ( 15x6 cm), a przekrój wlotu do palnika ok. 100cm' tu jest babol. Przekrój wlotu do palnika powinien mieć 50-70% przekroju pierwszego kanału ( komory palnika). Więc jeśli komora palnika ma 100 cm' to wlot powinien mieć ok 70 cm' by to dobrze hulało. Wtedy te powyższe obliczenia należałoby skorygować wg. powyższego przykładu. U Ciebie to może być przyczyną zapopielania
- Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
-
Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
Niektórzy są nieedukowalni. Mam sąsiada który ma dom o połowę mniejszy i dwa razy więcej węgla spala. Jak mu powiedziałem ile spałam na sezon to mówił że to niemożliwe i chyba coś kręcę z prądem bo faktycznie widzi że raz w roku węgiel przewożą do mnie i widzi ile. Chcesz mu pomóc a on cię obraża i nie da sobie powiedzieć że robi źle - bo robi to od kilku lat i tak dla niego jest dobrze.
- Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
-
Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
Jak nie może zapanować nad temperaturą to oznaka że za duży kocioł i trzeba coś z tym zrobić by nie spalać za dużo, a zmniejszenie palnika niewiele da. Lepszym sposobem jest regulacja powierzchnią rusztu. Przy dużych wiatrach ( u mnie też czasami są) kocioł trochę szybciej się rozpędza i może przeciągnąć temperaturę o jakieś 5-8' bezwładnością, ale uważam to za normalne jak mocno wieje. Po przymknięciu miarkownika wiatr już nie ma wpływu, a po ponownym uchyleniu szybciej osiągnie żądaną tempreraturę i to wszystko. Dlatego uważam że więcej jest minusów niż plusów z używania RCK - ale nie używałem. No jak ktoś mieszka w górach i gwiazda mu cały czas, a nie chce mu się ustawić tak paleniska by wiatr nie miał dużego wpływu na palenie to kupuje RCK i problem źle ustawionego paleniska zamieciony pod dywan. A nawet lekki dym jest skutecznie rozrzedzony prze RCK że go na kominie nie widać. Wychładza też niepotrzebnie komin obniżając tempreraturę spalin w górnej jego części.
-
Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
Nie mam. Wnioskuję z zasady działania. Ciąg jest zmienny w różnych fazach spalania ( bez RCK) Przy rozpędzaniu kotła wskazany większy ciąg, a przy dokładaniu opału największy ciąg. Przy stabilizacji mniejszy. Reguluje to miarkownik i tempreratury spalin - konkuruje z tym RCK ustawione na stałą wartość. Przysłona w drzwiczkach popielnikowych zmniejsza przepływ powietrza i ciąg, a otwarcie drzwiczek go zwiększa - bardzo.
-
Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
Do ustalania właściwej powierzchni rusztu mam taki sposób: Przy ustabilizowanej pracy kotła np. 75' miarkownik przymknięty - odkręcam 2 duże grzejniki ( wcześniej zakręcone) i obserwuje tempreraturę na kotle - powinna spaść do 69' i się potem podnieść. Jeśli nie spadnie lub co najwyżej ze 2' to ruszt za duży. Jeśli spadnie więcej do np 60' czy 65' to ruszt za mały. To samo jak ktoś z domowników bierze prysznic to też obserwuje wachania temperatury na kotle by określić prawidłową powierzchnię rusztu - zapotrzebowania na moc. Ważne jest też jak długo kocioł się rozgrzewa Jak za krótko to źle. U mnie ok 2 godzin się rozgrzewał a po przeróbce ok 1,5 godziny co także świadczy gorętszym płomieniu bo rusztu nie zmieniałem po ustaleniu właściwej powierzchni wg mego sposobu, który tu opisuję. Po przeróbce przysłonę w drzwiczkach popielnika mam zmniejszoną do 1,8 cm ( całkowicieprzymknięta). A wcześniej na oryginale był problem z ciągiem - był za mały i nie chciał się kocioł sam podnieść po spadku temperatury na kotle ( przy całkowicie otwartej przysłonie drzwiczek popielnikowych). Teraz ten ciąg muszę hamować całkowicie przymkniętą przysłoną. Jestem przeciwnikiem RCK bo uważam że wychładza komin, rozrzedza spaliny - i też dym ( wtedy go nie widać), przeszkadza w dokładaniu opału ( zadyma na kotłownie) i przeszkadza w ustawieniach płomienia i kotła ( bo RCK walczy z naszymi ustawieniami), oraz zmniejsza ssanie z popielnika i szczeliny ( osłabia ciąg), ale to moje zdanie dlatego go nie stosuje. Lepszym rozwiązaniem jest ograniczenie ilości powietrza wpływającego do kotła niż zmniejszenie ciągu poprzez RCK. Podobnie jak z przymykaniem czopucha - lepiej zmniejszyć powietrze wpływające do kotła niż przymykać czopuch by spowolnić palenie ( bo gazów za dużo w kotle = za dużo powietrza). Może komuś się to przyda. Pozdrawiam
-
Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
Najważniejsze w tym rozwiązaniu są proporcje przekrojów ( palnik szczelina 1 kanał i powierzchnia rusztu) i miejsce podania PW oraz odpowiednie ssanie z paleniska. Jak ssanie będzie odpowiednie to szczelina nie będzie się zapopielać na każdym etapie spalania. Intensywność przepływu gazów reguluje miarkownik a proporcje PP do PW będą zachowane na każdym etapie spalania. Błędem jest podawanie PP z innych źródeł ( np. drzwiczki zasypowe) bo to zaburza ssanie i proporcje. Błędem też jest podawanie PW za przegrodą i przed przegrodą z jednego źródła bo powietrze idzie tam gdzie ma łatwiej ( wtedy nie idzie przez szczelinę tylko za przegrodą do komina) Odpowiednie ssanie przez ruszt powoduje że powietrze przedmuchuje popiół na rusztach od dołu i on opada do popielnika sam bez rusztowania. Podawanie powietrza z wielu źródeł przyczynia się do osłabienia ssania i zapopielanie rusztu - trzeba odpopielać. Trzeba najpierw zadbać o właściwe dopalanie płomienia a potem jak za wysokie spaliny to zastosować zawirowywacze by to ciepło odebrać. Przy całkowitym spalaniu dużo mniej węgla potrzeba do ogrzania domu bo spala się wszystko w wyższej temperaturze ( wyższa temperatura płomienia = więcej ciepła z tej samej ilości węgla) Oczywiście nie będzie więcej kilowatów tylko będzie lepsze wykorzystanie tych kilowatów w odróżnieniu do kiszenia opału gdzie większa ilość opału daje dużo mniej ciepła = straty. Można też zmniejszając maksymalnie palenisko doprowadzić do utrzymania białego płomienia w każdej fazie palenia tylko na dużo mniejszym palenisku ( np. jedna świeczka i 10 świeczek - wszystkie mają dobry płomień a różną ilość ciepła trafia do wymiennika) Trzeba dopasować to do swych warunków zapotrzebowania na energię, ale jak już to zrobisz to nigdzie takiego kotła nie kupisz bo takich nie sprzedają ( z dopasowaniem do konkretnych warunków zapotrzebowania na energię Twojego domu) Myślę jakoś wyjaśniłem
-
MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
Zapopiela się bo brak ssania ją zapopiela. W tym rozwiązaniu nie może być podawane PW przed przegrodą i za przegrodą z jednego źródła ( popielnik) bo powietrze idzie tam gdzie mu łatwiej W takim przypadku pójdzie z za przegrody w komin - bo tam łatwiej ma. My jesteśmy dystrybutorem powietrza a nie przypadek ( np. wypalenie dziur w zasypie zmienia przepływ powietrza i zaburza proporcje - za dużo gazów) Dlatego tego też podawanie powietrza pierwotnego z kilku źródeł ( np. dodatkowo drzwiczki zasypowe) osłabi ssanie z popielnika i ze szczeliny co skutkuje zapopielaniem. Trzeba się zdecydować którędy konkretnie i ile? a nie trochę tu, a trochę tam - bo będzie lipa ( brak właściwego ssania i właściwego wymieszania przed wejściem do komory palnika). Kilka źródeł powoduje że ssanie z kotła zmniejsza się w każdym z nich ( jakby dzieli moc ssania na kilka).
- kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
Czy słychać dobrze palnik przy rozpędzaniu kotła - taki odgłos odrzutowca? Jak kocioł będzie przeciągał tempreraturę to zmniejsz jeszcze ruszt.( Jak się rozpędza to tak z 5' może przeciągnąć) Chodzi oto by potem stabilnie pracował i to możesz tą szczeliną klapki miarkownika wyregulować ( szczelina zawsze jakaś tam musi byç by płomień w palniku cały czas był - bo jak zgaśnie to będzie dymił).
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
To zależy od tego jaki ciąg i jaka powierzchnia rusztu, oraz czym się pali ( każdy opał potrzebuje innego napowietrzania) jak i czy pali się ciągle czy z buforem. U siebie mam na maksa przymkniętą przysłonę. Musisz obserwować płomień szczególnie gdy miarkownik przymknięty. Powinien być krótki i nie przeciągać tempreratury. Jak długi to za dużo ( można plastrem podklejać zmniejszając otwór jak nie masz przysłony). Każdy ma inne warunki kominowe, opałowe więc trzeba popróbować. Zmniejszenie rusztu zwiększa ciąg więc trzeba dostosować do tego przekrój otworu PP bo będzie za dużo gazów produkował - przeciąganie tempreratury na kotle.
- Śmierdząca ściana kominowa z wkładem
- MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
- MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
- MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
W poprzedniej przeróbce też miałem taki ruszt ( kocioł Ogniwo) to cegły stawiałem na stałej części rusztu z wycinanymi otworami na ruchomy ruszt. Do tego były jeszcze blaszki zmniejszające ruszt które do rusztowania trzeba było wyciągać, ale rusztowało sie tylko rano i wieczorem przy dokładaniu ( trzeba było nabrać wprawy do wsuwania po przerusztowaniu bo nie chciały wejść - wiec rusztem trzeba było sobie pomagać żeby weszły, a czasem młotkiem). Upierdliwy jest ten rodzaj rusztu do przeróbek, ale kolega widzę daje radę i na pewno poradzi sobie z tym kotłem. Faktycznie szerokie są te paski stałego rusztu, ale to trzeba eksperymentalnie metoda prób i błędów ustalić powierzchnię. Tam też trzeba uwzględnić to powietrze, które z pod zabudowy palnika będzie szło ( u siebie pod zabudowa palnika upychałem wełnę by powietrze stamtąd nie waliło i żeby żar i niedopalone kawałki nie pchały się pod zabudowę palnika - bo blokowały ruszt). No i nie wiem jak on tam to zrobił by odseparować powietrze które idzie do szczeliny od gazów z paleniska - bo to ważne jest.
- MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
Ale masz więcej do ogrzania niż 50 metrów kwadratowych. U niego nie wielka warstwa żaru jest potrzebna ( byle palnik zakryła), a palnik wysoko jest i na około szeroko ( przynajmniej na zdjęciach tak widać) Może na próbę tam gdzie te szamoty na ruszcie ze 2 cegły poukładać na wysokość ( nie musi być szczelnie) by ograniczyć trochę węgiel rozsypujący się po całej powierzchni to mniejsza warstwa żaru będzie - będzie lepiej się paliło.
-
kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu
Szczelina jest za głęboko - na zdjęciu wygląda że jest za przewężeniem.. Powinna być w samej zwężce tj w przewężeniu tego wlotu do palnika lub przed nim. Tak też powinno działać , ale najlepsze podciśnienie jest w samej zwężce dlatego tam szczelina powinna być. Trochę to za wysokie zrobiłeś u podstawy ( odległość od rusztu do dolnej części wlotu do palnika) Będziesz musiał mieć wysoką warstwę żaru by zakryć cały wlot palnika ( wlot palnika w całości zakryty żarem = brak dymu). Jak by było niżej to niższa warstwa żaru by wystarczyła - tym bardziej że mały metraż jest do ogrzania Teraz to do tego - tej wysokości - blacha zmniejszająca ruszt by się przydała ( albo tylko takie wielkie widać tylko na zdjęciach). Próbuj i napisz jak będzie ( blachę zawsze możesz dołożyć później). Powinno dłużej się rozgrzewać, ale potem powinno palić się lepiej niż poprzednio Ile teraz ma powierzchnia rusztu??
-
MPM Ds 5 klasa – przeróbki – modyfikacje do palenia ciągłego bez bufora
Nigdy nie pisałem o „ moim dopalaczu” i potwierdzam że widziałem to u Ciebie. Przeróbka nie jest jeszcze ukończona bo czekam na dostawę materiału potrzebną do komory spalania właśnie. Nie skorzystam z rady kolegi Brodka bo nie pasuje mi do moich obliczeń czwarta cegiełka o takiej grubości.Zabudowałem komorę spalania tylko z 3 stron bo z wyliczeń wyszło mi że tylko na tyle mogę ją zmniejszyć ( powierzchnię przekroju). Aktualnie czekam na dostawę płyt o grubości 2 cm i wtedy dorobię z 4 stron ( z takiej grubości 2 cm), a jak skończę to postaram się o pomiary by usatysfakcjonować kolegę Miki 1212, które tu zamieszczę. Myślę że będą lepsze niż te MPM-a na 5 klasę ( na oko myślę że już by były). Co do palnika kolegi Brodka to u mnie by on się nie sprawdził i choć ma tę zaletę że nie można go zapchać żarem czy zasypać popiołem to widok komory spalania powyżej palnika nie świadczy o tym by on czysto spalał. Nawet szamot powyżej palnika nie wygląda na wygrzany ( porównaj widok szamotu w komorze spalania z postu nr 1). Płomień ma za mało miejsca na dopalenie. Przepraszam nie obraź się, ale piszę o tym co widzę. Rozwiązanie z zawirowaniem płomienia chcę zostawić bo wg mnie to dobre rozwiązanie, które wydłuża drogę płomienia ( więcej czasu na dopalenie) i po drodze w gorącej atmosferze pozwala mu się całkowicie dopalić. W MPM-mie są 2 wirujące płomienie. Przyjmując że średnica 1 płomienia to 5 cm to jego droga ( obwód 15,7 cm) i teraz jeśli zrobi 2 okręgi = 31,4cm, a jeśli 3 = 47.1cm. Dlatego zastosowany u mnie ten kawałek szamotu - dopalacz zmusza płomień do 3 okrążenia, a nawet gdyby go nie było w całości to utrzymuje dłużej płomień w szamocie zanim się zetknie z zimnymi ściankami wymiennika ( dopalanie). Nawet gdy płomień będzie zataczał mniejsze okręgi i jego droga nie będzie tak długa jak z powyższych wyliczeń to i tak będzie dłuższa niż w palniku poziomym ( np. kolegi Brodka). Wtedy nie będzie dymu i sadzy bo płomień w całości dopalony będzie przed zetknięciem z wymiennikiem. Chciałbym też zwrócić waszą uwagę na tzw. „ badanie laboratoryjne na 5 klasę” gdzie kocioł jest przygotowany jedynie do badania na pełnej mocy ( czysty ruszt i kocioł, specjalny do badania węgiel, ustawiony odpowiedni ciąg i pomiar jedynie na pełnej mocy z buforem) w odróżnieniu od „badania w warunkach eksploatacyjnych” ( ruszt i kocioł nie najlepszej czystości, węgiel jaki był na składzie, ciąg – zależy jaki kto ma i badanie na różnych mocach – takich jak realnie się pali bez bufora) - czyli w warunkach jakie każdy ma u siebie, a są one różne. Pozdrawiam ps. jeśli kogoś uraziłem to przepraszam nie miałem takiego zamiaru
-
Śmierdząca ściana kominowa z wkładem
Kondensat w kominie występuje na styku ciepłej i zimnej części komina i przechodzi przez fugi cegieł i tynk ( śmierdzi smołą) Temperatura spalin na wyjściu z komina powinna mieć powyżej 55'. Za bardzo oszczędzałeś opał paląc z za niską temperaturą spalin. Piszesz maksymalna temperatura 160-170', a jaka jest minimalna?????? Pewnie jeszcze do tego przepalasz gdzie w przerwach komin jest wychładzany. Trzeba zbić tynki i odizolować komin od pomieszczeń ( kleje, szkło wodne itp.). Palić z wyższą temperaturą spalin i docieplić zimną część komina by temperatura spalin na wylocie z komina miała powyżej 55'. Na wylocie z komina przestrzeń pomiędzy wkładem a komimem powinna być uszczelniona / zaślepiona by nie lała się tam woda z deszczu i by komin nie był wychładzany od góry. Oszczędności czasem bywają pozorne. Pozdrawiam
- kocioł Zębiec wenus 10 KW budowa palnika dymu