Skocz do zawartości

Piecuch19

Stały forumowicz
  • Postów

    3375
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    90

Treść opublikowana przez Piecuch19

  1. Dziękuję kolegom za przypomnienie bo faktycznie zapomniałem o dopalaczu. Dopalacz – kawałek szamotu nad elementem wirowym Ma on za zadanie jakby dłuższe utrzymanie płomienia w komorze spalania i osłonie szamotu celem lepszego dopalenia, oraz zapobieganie zbytniemu wydłużaniu się płomienia – szczególnie przy przymkniętym miarkowniku. Także ma za zadanie zmuszenie płomienia – jakby się już wydłużył do dalszego zawirowania. U mnie ma wymiary 7,7 cm ( odległość pomiędzy przegrodą, a wymiennikiem) x 10cm ( wymiar na osi boków kotła), a grubość jest różna ( zrobiony z cegiełki szamotowej o grubości 3,5 cm) i spoczywa z jednej strony na elemencie wirowym, a z drugiej strony podparty jest o ścianę grodziową ( wyjmowany do odkurzania palnika). Co do kształtu tego elementu to tu można zobaczyć jak on u mnie wygląda : https://youtu.be/5r12YXQSd70 Położony jest tą płaską częścią od strony płomienia. Jednak tłumi on ciąg więc u niektórych ( ze słabym ciągiem) trzeba by dobrać wymiary eksperymentalnie – by nie tłumił zbytnio, a utrzymywał płomień nisko w komorze spalania. Jeśli o ciągu mowa to najtańszym sposobem zwiększenia ciągu ( dla osób które ten ciąg mają słaby) jest zmniejszenie rusztu, oraz zwiększenie przekroju wlotu do palnika w przegrodzie. Zmniejszenie powierzchni rusztu powoduje że mniejsza ilość gazów w jednostce czasu wydostaje się z kotła i są one lepiej dopalone ( mniej dymi, mniej sadzy) maja wyższą temperaturę – co wzmacnia ciąg. Zwiększenie przekroju wlotu do palnika w przegrodzie zmniejsza opory przepływu tych spalin – polepszając ciąg, oraz zapobiega zadymianiu kotłowni przy uzupełnianiu opału. U mnie bez przeróbek ( jak pisałem wcześniej) kocioł po przymknięciu miarkownika i spadku temperatury na kotle nie chciał się podnieść do dalszej pracy ( niska temperatura spalin = brak ciągu) pomimo iż miałem przysłonę w drzwiczkach popielnikowych otwartą na maksa. Obecnie po przeróbkach ( jak opisałem powyżej) mam przysłonę w drzwiczkach popielnikowych przymkniętą na maksa i kocioł ładnie pracuje ( nie przedłużałem komina). By was nie zanudzać wspomnę jeszcze o smole w kotle, którą można bardzo ograniczyć sypiąc na zasyp węgla warstwę trocin o grubości ok. 5 cm ( takich tartacznych lub spod piły – ze stolarni po szlifowaniu się nie nadają bo za drobne ). Warstwa ta będzie barierą w przedostawaniu się smołowatego dymu w górną część kotła ( będzie wnikać w trociny oddając tę smołę później z powrotem do paleniska – takie trociny z dopalaczem), a także będzie zapobiegać zbytniemu przewietrzaniu węgla ( ruch gazów w komorze zasypowej góra - dół ) co wpływa na lepsze powolne zgazowanie węgla ( pali się spokojniej i dłużej). Co do pytań czy można do modyfikacji nr 1 użyć stali zamiast żeliwa to jak najbardziej – najlepiej żaroodpornej, a do samych testów i przekonania się cyt. „czy to u mnie pójdzie ?” można użyć szamotu. Pozdrawiam
  2. Witam Jestem posiadaczem kotła MPM Ds 18Kw 5 klasy od jesieni 2018r i przedstawiam w tym temacie przeróbki i modyfikacje kotła by można w nim było palić bez bufora. Problemem w moim przypadku była zbyt niska temperatura spalin, która osłabiała ciąg i kocioł po przymknięciu się miarkownika i spadku temperatury - nie chciał się podnieść do dalszej pracy. Producent w najnowszej wersji zwiększył wymiennik (w starszej wersji 18Kw wymiennik 1,9m a w nowszej 2,4m - to istotna różnica), oraz radykalnie zmniejszył wlot do palnika w przegrodzie - co także ma wpływ na ciąg. W przypadku palenia z buforem na pełnej mocy zmiany te nie przeszkadzają. Natomiast przy paleniu ciągłym na mniejszej mocy już bardzo przeszkadzają i koniecznie są przeróbki by bez bufora palić ciągle ( niska temperatura spalin = brak ciągu). Potencjalni nabywcy tego kotła powinni zwrócić na to uwagę jeśli nie zamierzają mieć bufora lub nie mają miejsca na niego w kotłowni czy też nie uwzględnili go w swym budżecie. Rozumiem też że trudno to zrozumieć posiadaczom starszej wersji bo mają mniejszy wymiennik i tego nie odczuwali. Celem przeróbki czy modyfikacji było podniesienie temperatury spalin przy zachowaniu czystości spalania na mniejszych mocach przy paleniu ciągłym. 1. Podanie dodatkowego powietrza wtórnego z popielnika w przewężenie wlotu do palnika ( szczelina PW z popielnika) Chodzi o to że gazy wychodzące z paleniska w samej zwężce ( wlot do palnika w przegrodzie) się ścieśniają by przejść przez przewężenie i nabierają prędkości rozprężając się za nią. Można to nazwać większym podciśnieniem w samej zwężce. Podczas tego ścieśniania się w zwężce – właśnie w tym miejscu najlepiej będzie następować wymieszanie się gazów z paleniska z tlenem z uwagi na panujące tam zwiększone podciśnienie - stąd moje rozwiązanie lepszego dopalania, które działa i pozwala bardzo łatwo uzyskać płomień o białej barwie ( gorętszy płomień). Za zwężką kiedy się gazy rozprężają gorzej mieszają się z tlenem. Po prostu do komory spalania/ zawirowania wpada mieszanka już właściwie napowietrzona, która w komorze szamotowej dopali się lepiej. W odróżnieniu do rozwiązania oryginalnego gdzie gazy mają się mieszać z tlenem dopiero podczas wirowania w komorze zawirowania / spalania ( za zwężką). Dodatkowo należy zwrócić uwagę że regulacja ręczna PW w oryginalnym rozwiązaniu nie zapewni odpowiedniego napowietrzenia spalin w różnych etapach spalania ( rozpędzanie kotła - stabilna praca na miarkowniku, mocne gazowanie opału – spalanie koksu) Moje rozwiązanie ( podanie PW z popielnika w zwężkę) zapewnia odpowiednie wymieszanie gazów z tlenem na każdym etapie spalania. Ustalenie odpowiedniej proporcji powietrza do gazów z paleniska przechodzących przez zwężkę / przewężenie zapewnia na każdym etapie spalania zachowanie tych proporcji ( np. większe podciśnienie czy przepływ gazów z paleniska wywołuje proporcjonalnie większy przepływ PW z popielnika przez przewężenie/ zwężkę i analogicznie mniejszy przepływ gazów z paleniska wywołuje proporcjonalnie mniejszy przepływ PW z popielnika przy zachowaniu stałej proporcji ). Proporcję za pomocą prób ustaliłem na 7% PW w stosunku do przepływających z paleniska gazów. Chodzi o przekrój poprzeczny szczeliny PW umiejscowionej w przewężeniu ( mierzone w najwęższym jej miejscu) do przekroju poprzecznego zwężki/ przewężenia ( otworu wlotu w przegrodzie – mierzone w jego najwęższym miejscu). Przykładowo moja powierzchnia przekroju wlotu do komory spalania to 130cm kwadratowych ( w najwęższym miejscu), więc szczelina będzie miała 7% = 9,1 cm kwadratowego ( w najwęższym miejscu). Ja ją zrobiłem ( szczelinę) w wymiarach 18 cm długa i 0,5 cm szeroka co dało łącznie ok. 9 cm kwadratowych. Wcześniej zrobiłem ją z szamotu, ale to nie jest dobre rozwiązanie, bo tam panuje wysoka temperatura i powstające spieki przyklejają się do szamotu ( lepiej zrobić z żeliwa). Zdjęcie szczeliny z szamotu Tak zrobiłem z elementu żeliwnego Ważne by szczelina była w formie dyszy - zwężająco ku wylotowi by działała jak lanca tzn. jak coś wpadnie to przeleci do popielnika lub jak za grube to zostanie przecięte ( nie będzie zasypywana popiołem i żarem, a także zapobiega pchaniu się żaru do palnika) Tu ostatnio nagrałem reakcję na całkowite zamknięcie PW oryginalnego Płomień nieznacznie się wydłużył, ale powietrze podane w przewężenie wlotu do palnika zupełnie wystarcza by się wszystko dopaliło przed zetknięciem z wymiennikiem. kzdQYiLLmR8 https://youtu.be/kzdQYiLLmR8 A tu to samo tylko podczas rozpędzania kotła https://youtu.be/ZJ_QYtPnygc 2. Szamot w komorze zasypowej: Co do szamotu to mam w komorze zasypowej na wysokość 12 cm ( cienka cegła na boku) i uważam że wpływa korzystnie na podwyższenie temperatury warstwy żaru i utrzymanie jej przed palnikiem - szczególnie kiedy miarkownik przymknięty - ścianki kotła go nie wychładzają. Dlatego nawet jak kocioł na dłużej przyśnie (dłużej miarkownik przymknięty) to żar w tej strefie pozostaje nie wychłodzony i po uchyleniu miarkownika szybko się budzi bez dymienia i startuje do dalszej pracy. Na zdjęciu przed wlotem do komory spalania widać element żeliwny zdjęcie https://forum.info-ogrzewanie.pl/uploads/monthly_2019_02/IMG_20190206_202524.jpg.503c75777a7ce21f5c7f92c88dbd2a2c.jpg 3. Szamot w komorze spalania Dołożyłem szamotu w komorze spalania celem całkowitego dopalenia gazów w tak gorącej strefie przed zetknięciem się z zimnymi ściankami wymiennika 3. Blacha zmniejszająca komorę zasypową: Blacha zmniejszająca ruszt z dostępem do palnika i paleniska. Te nogi to z pręta 18mm i podtrzymują boczne Szamoty w komorze zasypowej. Stoi to na blasze która przysłania pusty ruszt ( zakryty blachą). Dziura pomiędzy nóżkami przysłaniana jest połówkami cegieł szamotowych w trakcie palenia i wyjmowanymi jak chce się w palenisku pogrzebać - wyłowić spieki czy kamienie lub dziobnąć od dołu jak się opał zawiesi lub oczyścić palnik przez środkowe drzwiczki - wszystko bez wygaszania podczas ciągłego palenia. Blacha dorobiona jest na odległość 15 cm od przegrody, bo tak mam zmniejszoną powierzchnię rusztu. Rozszerzenie w kierunku rusztu ok 2.5 cm - przez to jak coś górą wpadnie to powinno dolecieć na dół. Ale mam kiepski węgiel - puchnący i spiekający więc też potrafi się zawiesić ale z tą blachą rzadko w odróżnieniu do oryginalnej. Na zdjęciu celowo ustawione są w takiej samej odległości od szafki by widać było różnicę w nachyleniu i przyczynę zawieszania opału. Blacha zmniejszająca ruszt stoi nóżkami na zwykłej blasze gr. 10 mm u mnie 10 cm x 30 cm i na tym też stoją połówki cegieł szamotowych ( wyciągane w razie potrzeby). Otwory w oryginalnej blasze są do napowietrzania zasypu ja z nich zrezygnowałem bo chcę by się niską warstwą rozpalał zasyp. Robię to tak jak poniżej na filmiku ( wszystkie cegiełki są luźne i wyjmowane - na filmie wyciągnąłem tylko jedną) https://youtu.be/ge2os7lZ0VI Najgorsze są spieki bo ograniczają przepływ powietrza przez ruszt i przeszkadzają w paleniu - obniżają moc. Zwykle spieki organizują się przed palnikiem bo tam jest najwyższa temperatura ( spieki to stopiony popiół) Z oryginalną blachą byłoby to niemożliwe. Takie jak na zdjęciu wyciągam co 2 dzień. ( polny kamień wtopiony w spieka – skąd w kopalni polne kamienie ????) Powyższe przeróbki czy modyfikacje, a w szczególności uzyskana biała barwa płomienia pozwoliła mi na podniesieniu temperatury spalin średnio o ok. 40-50' w każdej fazie palenia pomimo dłuższego wymiennika czego efektem jest możliwość palenia ciągłego bez bufora. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie to odsyłam do kanału na YouTube gdzie można zobaczyć filmiki z tego o czym piszę w tym temacie https://www.youtube.com/channel/UC350ZLDsdxC0K2Ubl0E-h0w?view_as=subscriber Nikogo nie namawiam do niczego. Każdy ma inne warunki i zapotrzebowania na energię. Ja tylko opisuję jak ja próbuje poskładać u siebie ( to palenisko) by paliło się lepiej – palę ciągle węglem bez bufora. Także z uwagi na wiele zapytań o tę modyfikacje na private powstała konieczność zamieszczenia tego tematu by nie trzeba było odpowiadać każdemu z osobna. Pozdrawiam
  3. Kotłu zawsze przygląda się bliżej czy dokładniej jak jest problem. Jak nie ma to wrzucają węgiel i palą. Po co mają mu się przyglądać? Natomiast ci którzy chcieliby coś podejrzeć, a nie wiedzą o co chodzi to nawet jak będą na to patrzeć to i tak tego nie zobaczą. Pozdrawiam
  4. Racja - wiem coś o tym. Jak by nie było tej "epopei" tylko temat zgrabnie zebrany ( porady dla użytkowników w punktach) to nie mieli by jak naganiać. Nie byłoby prozaicznych pytań które mają inny cel - choćby zmianę tematu. Byłoby uczciwe, ale tak nie jest. Pozdrawiam
  5. Dobre to jest, ale ogranicza do 1 rodzaju paliwa ( drewno ) - z którym jest kupa roboty ( łupanie, suszenie, noszenie i częstsze wizyty w kotłowni) Praktyczniejsze jest coś w czym można wiele rodzajów paliwa spalić. Wiesz co ci nasza władza wymyśli za chwilę? W praktyczniejszym rozwiązaniu łatwiej się dopasować do zmieniającej się sytuacji. Sytuacja się zmienia w zależności od trendów np.: ekogroszek ( drobny węgiel - tak podrożał że droższy od kostki) drewno ( ostatnio kominki stały się modne - drewno podrożało) teraz jest trend na pellet ( trociny które kosztują drogo) gaz - też podrożeje itd. itd. Pozdrawiam
  6. Zdziwiło mnie to bo RCK jest na za duży ciąg, a wentylator wyciągowy na za mały ciąg, więc się zastanawiałem bardzo - czyżby sprzedaż kotłów spadła? że proponuje się w tandemie wentylator z RCK ????? Jednocześnie zadawając prozaiczne pytania przez posiadacza kotła cytat. :" czy w MPM-ie jest ceramiczny palnik?" Pozdrawiam
  7. Szerokość komory na długość cegły szamotowej daje duże możliwości. Z tym marketingiem to trafiłeś w 10. Jak wtym przysłowiu: " uderz w stół, a ........") Charakter posta też o tym świadczy: " abyśmy mogli świadomie wybierać produkty i usługi......." zabrzmiało jak: " nasza organizacja młodzieżowa zobowiązuje się ......" Przypominam że wcześniej forumowicz Piotr 24 polecał wentylator wyciągowy wraz z RCK w tandemie do MPM-a. Pozdrawiam
  8. Mój kocioł spala tyle ile mu wsypie. Nie chcę więcej spalić - na razie. Czasem nawet tego nie chce spalić jak się opał zawiesi. Kłótnie nie mają sensu. Pozdrawiam
  9. Pisałem o tym ( za długi wymiennik czego skutkiem jest za niska temperatura spalin przy paleniu ciągłym), ale posądzono mnie o to że nie umiem palić. Oczywiście wypowiadały się osoby które nie mają 5 klasy lub mają, ale palą z buforem ( nie palą ciągle). Rozumiem że trudno to zrozumieć posiadaczom starszej wersji bo mają mniejszy wymiennik i tego nie odczuwali ( w starszej wersji 18Kw wymiennik 1,9m a w nowszej 2,4m - to istotna różnica) Dodatkowo przekroj wlotu palnika w nowszej wersji został radykalnie zmniejszony - co także ma wpływ na ciąg. W przypadku palenia z buforem na pełnej mocy zmiany te nie przeszkadzają. Natomiast przy paleniu ciągłym na mniejszej mocy już bardzo przeszkadzają i koniecznie są przeróbki by bez bufora palić ciągle ( niska temperatura spalin=brak ciągu). Moje uwagi by potencjalni nabywcy zwrócili na to uwagę jeśli nie zamierzają mieć bufora lub nie mają miejsca na niego w kotłowni czy też nie uwzględnili go w swym budżecie - spotkały się z falą krytyki i próby zdyskredytowania mojej osoby na forum. Rozumiem że moje opinie mogą kolidować z linią sprzedaży tego kotła, ale uważam że jeszcze bardziej będzie kolidować tu niezadowolenie nabywców 5 klasy, którzy tak jak ja zamierzali przy zakupie palić ciągle bez bufora. Po przeróbkach - da się. Bez przeróbek - nie. Mowa o paleniu ciągłym - nie przepalaniu. Takie są uroki 5 klasy, więc osoby które mają straszą wersję kotła powinni się cieszyć. U kolegi Maronki pali się jeszcze lepiej niż u wszystkich, bo nie pozwolił sobie wspawać blachy - protezy - sztucznie wydłużającej drogę spalin w wymienniku. Pozdrawiam
  10. Ten ciąg to zasługa twojego komina, ale powinieneś wiedzieć że w kwadracie - kąty kwadratu mało uczestniczą w przepływie i najszybciej się zapopielają. Dlatego jak byś miał okrągły to ten ciąg byłby jeszcze lepszy przy takiej samej powierzchni przekroju. Pozdrawiam
  11. Nie wiesz dlaczego w przypadku MPM- a nie podają wartości przepływu i temperatury spalin? Czyżby warunki badania się zmieniły pomiędzy jednym a drugim? Kształt to sobie poprawisz bo powierzchnia rusztu i tak za duża, ale kwadratowy czopuch mi się nie podoba, bo to hamuje przepływ. Mogliby już jakiś trapez zrobić byłoby lepiej ( jak okrągły za trudny)
  12. Jak mus to mus, ale widziałem na forum że niektórzy piszą że w 4 godziny nagrzewają bufor, a mi się zwykle dłużej w kotle pali.
  13. Mam rozumieć że w takim kotle miarkownik się nie przymyka? Tylko pełna moc? A co jak już bufor się zagrzeje do 100' a rodzina w pracy? Pozdrawiam
  14. Według certyfikatu jest kotłem dopiero przy mocy nominalnej. Do certyfikatu jest jeszcze jedna strona i tabelka. W tabelce jednym z parametrów jest sprawność przy 30% mocy, która w przypadku MPM jest pusta, więc tylko przy mocy nominalnej był badany - tak wnioskuje. Do Sambor: Jak by tak było wytłuszczone jak pokazałeś że kocioł do bufora tylko się nadaje to byłoby uczciwe. Jak jest w tekście jedno zdanie wciśnięte to można nie zauważyć. Tym bardziej że zaczynasz analizować jak to jest z tą 5 klasą jak już go masz i się dziwisz - co oni tak zachwalają na tym forum? i dlaczego? Sprawdzałem właśnie u siebie w świadectwie MPM-a nic o spalinach nie ma. Może nie badali?. Może mi nie dali? Nie wiem Pozdrawiam
  15. To z mocą to wiadomo. Chodzi mi o fotki, przekrój kotła żeby zobaczyć jak to rozwiązali. Widziałeś ten kocioł z bliska? Przegroda z odstępem do rusztu już miałem w poprzednim kotle ( jest tam nawet filmik jak to było) Sony Ja akurat mam takie grzejniki z puszek bo instalacja była robiona do ogrzewania olejowego którego używam nadal jak ciepłej jest ( powyżej 10') Dlatego przeklinam, ale już po przeróbkach jest w miarę. Dobry kocioł dolnego spalania to taki który bez bufora potrafi czysto palić i na 18 kw i na 8 kw paląc ciągle. A jak potrzeba to przysnąć by potem sam się wzbudził i grzał dalej. W poprzednim kotle mi się to udało - cały czas przed palnikiem jest mała kupka żaru która jak potrzeba budzi kocioł. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
  16. Właśnie o te przekroje chodzi pomiędzy komorą zasypową a przejściem do wymiennika ( cyt. zazwyczaj 12 cm) na poszczególnych mocach kotłów (9, 18, 23Kw).
  17. Przewymiarowane wymiennika w MPM też zatrzymuje kocioł. Coś o tym wiem. Trudno to było zrozumieć osobom które też MPM mają, ale starsze z mniejszym wymiennikiem. Przy grzaniu na pełnej mocy bufora nie będzie sprawiał kłopotów, ale tam też w końcu miarkownik się przymknie. No chyba że ilość opału będą liczyć by nagrzało i się wypaliło. W tym kotle prezentowanym w temacie to raczej by mnie interesowały przekroje palników na poszczególnych mocach niż jego wygląd i kolor. Wie ktoś może? Bo wyniki z badania naprawdę biją na głowę MPM-a. Nawet by przyjąć że robiony był pod wyniki badań ( cyt. papier wszystko przyjmie) to nie da się ukryć że zrobili to lepiej. Czy ma ktoś może dalszą część tabelki wyników MPM-a tą dotyczącą spalin i ich przepływu by porównać? Czy to jakaś tajemnica jest? Pozdrawiam
  18. Panowie z byt szybko osądzajcie. Może ten kocioł ma coś czego nie widzicie? Może poczekać na wrażenia kogoś kto by w tym palił i trochę fotek dorzucił tego co nie widać na pierwszy rzut oka Drewno spala się dobrze w MPM jak będzie spalało się na warstwie żaru - najlepiej z węgla. Trzeba się pogodzić z tym że będą powstawać coraz lepsze konstrukcje kotłów ( nie chodzi o konkretne ten) jeśli producent stanął w miejscu - czy nie wyczytał z forum czegoś co wg. Niego mogło by znaleźć zastosowanie w naszych kotłach Pozdrawiam
  19. Piecuch19

    Kocioł DS MPM

    Po pierwsze to nie frustracje tylko moje opinie i spostrzeżenia na temat kotła i palenia w nim. Jeśli odbiegają one od prezentowanej tu przez przedstawicieli czy wspomagających ich ników linii to przykro mi że moje spostrzeżenia Ci nie pasują. Po drugie to jestem na forum zaledwie od końca listopada 2018r więc to nie moja zasługa - te nabijanie postów tylko zasługa właśnie uprawiania marketingu na forum. Wywołując sztucznie dyskusję prozaicznymi pytaniami gdzie dwóch znajomych ją podtrzymuje by wyłowić zainteresowanego potencjalnego klienta i oprawić go już na private. Po trzecie to gdyby właśnie wydzielać te tematy - za czym jestem i zebrać właśnie tematycznie to tym marketingowcom byłoby znacznie trudniej, a czytałoby się łatwiej. Byłoby znacznie mniej pytań ( często tak prozaicznych a zadawanych przez osoby które kocioł żekomo użytkują - a pytania zadawane są w innym celu) i tym samym trudniej byłoby tym marketingowcom wyłowić potencjalną ofiarę do oprawienia na private. Rozumiem że forum powinno pomóc a nie odwrotnie. Ludzie którzy je czytają by podjąć decyzję też by tak chcieli - jestem tego pewien. Chyba że ty masz inne zdanie. Dla przedstawicieli i producentów także powinien być osobny temat gdzie odpowiadali by na ewentualne pytania. Zaoszczędziło by to każdemu wiele czasu. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
  20. Dla zainteresowanych dodam tylko że wczoraj to zaraz po teście na gorąco pisałem Z tym testem to trochę bez przygotowania tak z biegu było. Już potem nie pisałem, ale wielkiego spieka z przed palnika wyciągnąłem i nie wiem czy od testu czy tam już wcześniej się zorganizował.( jak od testu to świadczy o wysokiej temperaturze która stopiła popiół przed palnikiem). Teraz będę wiedział na co zwrócić uwagę. Też dziwiło mnie dlaczego tylko z jednej strony płomień barwił na niebiesko ? Albo dziury od PW przypopielone?, albo też wina mojej przeróbki ( PW u mnie jest inaczej i dlatego oryginalne PW nie ma takiego podciśnienia - zasysania) Ja mam PW podane w zwężkę z pod rusztu i oryginalne PW już niewiele zmienia w płomieniu i co za tym idzie nie wiele tam zasysa ( można zobaczyć na moich filmikach pokazuje brak reakcji płomienia na zmiany PW oryginalnego po przeróbce) . Dlatego myślę że dopiero jak tam się wypełniło w tej komorze wszystko parą to dopiero zaczęło z jednej strony coś się dziać. Następnie razem spróbuję wsadzić tam lance i doszczelnić szmatą by spróbować zgasić płomień parą. Wogóle zdziwiony byłem że ta para na płomieniu nie robiła wrażenia - wyziębienie, dymienie gaśnięcie. Sprzęt mam kiepski bo szybko się para kończy, a palenisko jakąś bezwładność ma. Intryguje mnie ten ogromny spiek przed palnikiem? wcześniej nie zaglądałem czy jest ( teraz będę na to zwracał uwagę). Gdyby się potwierdziło to świadczyłoby o znacznym wzroście temperatury paleniska - co na spalanie wpływ ma i to w krótkim czasie. Jednak za mało wody ma to urządzenie by dłużej testować. Pozdrawiam
  21. Może coś z praktyki Znalazłem w domu do czyszczenia na parę coś takiego: Początkowo wydawało mi się że tej pary będzie za dużo i ostrożnie asystent ( córka) zbliżała do otworu PW a ja obserwowałem płomień. Nic płomienia nie ruszało i ostatecznie wsadzona została lanca do środka bo pomyślałem że może zgasze go tą parą, ale nic z tego ( może mała wydajność tej pary). Dopiero po ok. 2 minutach ( stężenie pary chyba wzrosło) zauważyłem że płomień jakby się nieznacznie skrócił i z jednej strony zmienił barwę na niebiesko. Myśląc że może akurat w kotle może żar się przemieścił zacząłem robić przerwy bez pary i potem znowu para. Bez pary barwa płomienia bielała a z parą barwa niebieska była, ale tylko z jednej strony ( myślę że chyba może dziury z jednej strony mogły być zapopielone bo kocioł od tygodnia nie czyszczony cały czas idzie). W końcu asystent się zbuntował bo do szkoły musi się wyspać i woda się w tym sprzęcie skończyła - koniec testu. Na pewno do tego wrócę tylko asystenta muszę przekupić bo to nudne dla niego jest. Muszę na wyczyszczonym kotle ( dziury od PW) spróbować, ale z czymś wydajniejszym parowo i regulowanym jakoś. Choć początkowo wydawało mi się że tej pary będzie za dużo i go zgaszę to jednak na płomień nie miało takiego wpływu by go jakoś specjalnie wychłodzić, a barwa szła w niebieski ale nie od razu - więc myślę że za mało pary. Co do spiekającego węgla to też mam taki i czasem trzeba mu pomóc opaść i w tej pracy naukowej powinni dopisać że on oprócz sklejania nieznacznie puchnie i to go zawiesza. Tu filmik - reakcja płomienia po zbiciu zawieszonego opału Pozdrawiam
  22. Ten cytat wydaje się wyjaśniać po części: Zmodyfikowana kinetyka spalania poprzez wytworzenie mikroporowatej struktury kształtek, pozwalającej na termodyfuzję wilgoci z rdzenia kształtki przez pierścieniowy front palenia, w którym następuje rozkład pary wodnej na wodór (H2) i rodnik (OH-), stymulujący kinetycznie dopalenie CO do CO2, zbliżając w efekcie proces spalania do termodynamicznie idealnego. - Zastosowanie komponentów o wysokim indeksie tlenowo-wodorowym, wpływającym na wzrost efektywności dopalania węglowodorów do produktów zupełnego i całkowitego spalania, tj. dwutlenku węgla i pary wodnej, która dodatkowo poprzez rozkład w trakcie spalania, stymuluje przebieg łańcuchowych reakcji spalania węglowodorów.  - Dzięki zastosowaniu komponentów sieciujących strukturę kształtki paliwowej po jej spaleniu uzyskuje się mineralną strukturę szkieletową,wpływającą efektywnie na obniżenie emisji pyłów i metali ciężkich.  - Bezdymne spalanie eliminujące uciążliwe zjawisko smogu. Co do miejsca podania to myślę że od góry to za wysoko bo tam już dopalony płomień jest. Trzeba bezpośrednio wraz z PW do zawirowania i do płomienia bo tam najgoręcej. Zrozumiałe że po rozgrzaniu palnika. Na pewno spróbuję. Jestem na etapie szukania odpowiedniego inhalatora i zastanawiam się nad temperatuą pary i jej gęstością by nie wychłodzić zbytnio płomienia, a wilgoć podać. Co do aparatury pomiarowej to nie mam, ale obserwacja reakcji płomienia, temperatury spalin i ewentualny przewidywany wzrost temperatury na kotle - jakąś odpowiedź da. Pozdrawiam
  23. Jeśli chodzi o tą niewidzialną rękę to zauważyłem że węgiel zasypany od góry warstwą trocin wydłuża stałopalność i zmniejszy smołę. Myślę że destylaty z odgazowania węgla z parą najpierw wnikają w warstwę trocin, a potem po odgazowaniu w fazie koksu oddają tą wilgoć lepiej dopalając koks i tlenki. Ale to moje zdanie wynikające z obserwacji. Nikt nie odtrąbił zwycięstwa bo nadal nie wiemy jakie oszczędności mogą z tego wynikać. Choć wiemy że nie pogarsza to spalania tylko poprawia Jednak badania nie szły w tym kierunku , a wyszło to jakby po drodze( lepsze spalanie z dodatkiem wody) Temat świeży więc może jeszcze ktoś napisze bardziej ogarnięty z wiedzą w temacie. Ten wodór i tlen w jakiejś części przy temperaturze ok. 1000- 1300" myślę że możliwy. Chodzi o to by zgłębić temat, a nie jeden drugiemu dokopać. Pozdrawiam
  24. Wynikiem badania po dodaniu wody w formie pary do płomienia jest zmniejszenie tlenków azotu o 25-30% i podwyższenie sprawności kotła o 1% i mowa jest tam o lepszym spalaniu Badanie robione było pod kątem emisji, a nie pod kątem zużycia paliwa. Może ktoś znajdzie coś na temat wpływu na zużycie paliwa? Jednak ta woda jak wynika z badań pozytywny wpływ na spalanie ma i intuicja mnie nie myliła. Ze swych obserwacji w kotle dążąc do uzyskania jak najgorętszego płomienia zauważyłem że: Kiedy on się pojawi to kocioł przestaje huczeć a zaczyna jakby syczeć ( odgłos płomienia) i przepływ gazów pomimo wysokiej temperatury jakby się zmniejsza ( widać to na moich filmikach na YouTube) i myślę że oszczędności mogą wynikać z tego spowolnienia palenia pomimo że w wysokiej temperaturze. Ale to są moje przemyślenia. Podziękowania dla Andrzej_M za wkład w nawrócenie sceptyków. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.