Treść opublikowana przez Piecuch19
-
Kocioł DS MPM
Napisz na private to coś podpowiem - między innymi dlaczego poprzednie wersje nie funkcjonowały - robiłem wiele prób - także w poprzednim kotle. Istotą są proporcje. Ustalenie proporcji powierzchni przekroju PW z popielnika do powierzchni przekroju wlotu gazów do palnika ( mierzone w węższej części wlotu - przewężeniu). Ważne jest też by zrobić szczelinę w zwężce jako dyszę - zwężającą się ku wylotowi. Wtedy nie będzie się zapopielać i wpuszczać węgla do dziury. Będzie przecinać cokolwiek tam wpadnie. Robiłem doświadczenia wsadzając dłuższy kawałek drewna sięgający w głąb komory spalania i przecięło go na pół. Połowa spaliła się za szczeliną a druga połowa przed szczeliną. Dlatego ważne jest zrobić to jako dyszę. Węgiel nie będzie się pchał do palnika bo tam na straży jest lanca tlenowa która wszystko przetnie - pod warunkiem że będzie dobrze zrobiona :-))). Ważne by element wystawał tak 2-3 mm powyżej poziomu podłogi komory palnika bo jak niżej to wypali szamot podłogi. Z szamotu jest lipa bo z uwagi na wysoką temperaturę spieki kleją się do szamotu. Zrobiłem z żeliwa i się nie kleją Stosownie do " paszczy kaszalota" tj. przekroju mojego palnika jak to nazwał kolega Brodek ( poniżej zdjęcie "paszczy kaszalota") Nie jestem przedstawicielem ani producentem kotłów to się dzielę moimi obserwacjami na temat użytkowania tego kotła - MPM 18Kw 5 klasa ( większy wymiennik) by paliło się lepiej. Ważne jest też by zostawić nadmiar na rozszerzanie gorącego żeliwa . Ja zostawiłem za mało i pod wpływem temperatury trochę się wygięło w pałąk ( luz ok 8 mm wskazany) - widać na zdjęciu. Pozdrawiam
-
Kocioł DS MPM
Na tym zdjęciu ewidentnie widać przy powiększeniu że jest przegroda w 1/3 zasypu i strefa jasności ognia też wskazuje na to. Jeśli tak nie jest to przepraszam za czepianie się. Być może sugestia podświadomości - bo myślałem o czymś takim - wydłużenie i dobre napowietrzenie płomienia zanim wpadnie do komory spalania przed zawirowaniem i dodatkowym napowietrzeniem. Podzielenie komory spalania poprzez wydłużnie płomienia w komorze - podział na 1/3 2/3 lub 1/4 3/4 gdzie np. 1/3 to zrębki czy drewno - gazujące mocno a 2/3 to wysoko energetyczny węgiel szybko koksujący i zawieszający się - potrzebujący gazów. Płomień byłby napowietrzony właściwie przed wejściem do komory spalania ( oryginalne PW w komorze spalania by go tylko dopieściło). Jest to podobne do mojego rozwiązania z podaniem PW z popielnika w zwężkę - przewężenie przegrody - bo uważam że tam jest najlepsze miejsce do podawania PW ( oryginalne za przegrodą jest za późno - aczkolwiek można tam dopieścić płomień - by miał końcówki białe) Regulowane jest przez miarkownik - moc podciśnienia w każdej fazie spalania. Także przy zamkniętym miarkownika w odpowiednich proporcjach - mniej ciągnie - mniej PW wciąga - ale zawsze ilość PW z popielnika nie pozwoli na za dużą ilość gazów nie napowietrzonych odpowiednio ( bo się nie zmieści) - dobrej mieszanki która będzie jedynie skorygowana w komorze spalania jedynie co do jakości końcówek płomienia - PW oryginalnym - niezależnym. Stąd moje przeróbki w tym kierunku - płomień wpadający do komory musi mieć już odpowiednie natlenienie - ma być biały a nie czerwony. Możesz zobaczyć reakcję płomienia po przeróbce ( podanie PW z popielnika w zwężkę zanim wejdzie do komory spalania i reakcję PW - oryginalnego już w komoże spalania - wg. mnie za późno aczkolwiek coś niewiele pomaga. Ten filmik to obrazuje ( myślę że zwiększenie szczeliny PW z popielnika - zmiana proporcji spowodowało by że płomień wogóle nie reagował by na PW oryginalne podawane w komorze spalania - po rozprężeniu. A tu samoczynne przełączenie się kotła na podawanie powietrza z dołu- z popielnika po wyczerpaniu z komory zasypowej. PW oryginalne jest otwarte na ful i widać że nie robi roboty. Robotę robi moja przeróbka z podaniem PW z popielnika w zwężkę przed wejściem do komory spalania - w odpowiednich proporcjach Proporcje PW z popielnika nie pozwalają na zmieszczenie się gazów nienapowietrzonych z powietrzem z popielnika ( w zwężeniu) - jak przy opadnięciu zawieszonego opału i mocnego gazowania ( widać to na filmie) Widać też że PW oryginalne niewiele robi. Myślę o odpowiednim napowietrzeniu płomienia poprzez wydłużenie jego drogi do komory palnika i w tym czasie - natlenienie go. Myślę właśnie nad dzieleniem zasypu w taki sposób by pozwalało to spalać różne rodzaje opału a płomień wpadałby do zawirowywania już napowietrzony - ewentualnie wymagający dopieszczenia. Mocne paliwo - skoksowany węgiel + dym z czegoś np. zrębka 2/3 do 1/3. Przepraszam że dopatrzyłem się w tym zdjęciu dzielenia komory zasypowej. Może to wytwór mojego chorego umysłu w tym aspekcie. Pozdrawiam
-
Kocioł DS MPM
Paszcza kaszalota jak to określiłeś potrzebna jest by w 5 klasie ( masz mniejszy wymiennik) uzyskać wyższą temperaturę spalin przy ciągłym paleniu bez bufora - na małym ruszcie. W kotle tym - 5 klasa - rozpala się dobrze jednak z uwagi na większy wymiennik po zamknięciu miarkownika i spadku temperatury na kotle o 5' - kocioł nie może się podnieść by wrócić do temperatury zadanej 75' Dzieje się tak dlatego że Temperatura spalin bardzo spada ( do temperatury wody lub ok. 10' więcej) co osłabia ciąg i nie chciało się palić pomimo uchylonego miarkownika. "Paszcza kaszalota " pomaga w podnoszeniu się kotła do temperatury zadanej po spadku ok 5' ( wymiennik zbyt wychładza spaliny) Rozumiem że nie możesz pojąć dlaczego zwiększyłem przekrój palnika bo masz mniejszy wymiennik i Ty gdybyś tak zrobił to zagotował byś kocioł. U mnie z tą modyfikacją + mniejszy ruszt + podanie dodatkowego PW w zwężkę ( przed komorą palnika) + dodatkowa warstwa szamotu w palniku i komorze zasypowej -powoduje że kocioł podnosi się po spadku temperatury. Wcześniej nie chciał Być może nie mam takich warunków kominowych/ ciągu jak na stanowisku badawczym lub nie mam takiego paliwa ( węgiel Wesoła - kupowany pod tą nazwą zgodnie z zaleceniami producenta) Stąd moje przeróbki - by wogóle jakoś sensownie się paliło ( palę ciągle bez bufora), a " paszcza kaszalota" jak to określiłeś mi w tym pomaga bo wcześniej przez " dziurkę od klucza" kocioł po spadku temperatury i ciągu nie chciał się podnieść. Trzeba było go reanimować klapką krótkiego obiegu do dalszej pracy ( brak odpowiedniej temperatury spalin - słaby ciąg). Po modyfikacjach mam przysłonę w drzwiczkach miarkownika zasuniętą na maxa - 1,8 cm i przy dokładaniu jak robię to opieszale to temperatura na kotle zapie....dala i nie ma dymienia na kotłownie - świadczy to o nawet zbyt dużym ciągu. Wcześniej tego nie było ( przysłona była otwarta na maxa i nie chciało się palić). Nie ma powietrza - nie ma palenia ( powietrze było tylko " dziurka od klucza" - przeszkadzała w moim przypadku) Tu filmik pokazujący reakcję kotła na powietrze wtórne dopalające gazy podawane z popielnika - powodujące podwyższenie parametrów spalania ( modyfikacja o której pisałem wcześniej - która mi pomogła w dążeniu do lepszego spalania). Widać na nim też że ciąg teraz jest odpowiedni i temperatury spalin także. Tak że paszcza kaszalota się przydaje w kotłach 5 klasy przy paleniu ciągłym bo przez dziurkę od klucza nie chce się palić w tym kotle - bez bufora. Dlatego zalecam powiększenie przekroju palnika dla posiadających bufor bo go szybciej nagrzeją. Takie jest moje zdanie w tym temacie ale zaznaczam że inni mogą mieć inne warunki kominowe/ciągu i inne zapotrzebowania na ciepło i moc kotła. Pozdrawiam Jeśli coś wyjaśniłem i się przyda innym użytkownikom 5 klasy to moje wysiłki z przeróbkami komuś jeszcze poprawią nie tylko spalanie ale obsługę kotła bez zadymiania - ale z " paszczą kaszalota".
-
Kocioł DS MPM
Może podzielisz się z forumowiczami spostrzeżeniami na temat dzielenia zasypu wzdłuż jak na zdjęciu - jaka grubość blachy? - wymiary i kształt otworu ? Kiedy i w jakiej kolejności dosypujesz opał zadymiający ( jaki opał zadymiający? ) - z prawej strony by z lewej strony koks się dopalił i nie zawiesił? Wszyscy forumowicze którzy mają w/w problemy wdrożą te innowacje i nie będzie tyle stron tego forum. Forum jest przecież do wymiany doświadczeń - by czysto i bezproblemowo spalać.
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Może takie łopatki jak w młynie wodnym. Kręci się w jedną stronę i wywala popiół a jak już żar będzie wylatywał to nie kręcimy dalej.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Spróbuj z trocinami na tym co jest - bez uchylania klapy. Na górę zasypu nasyp warstwę trocin tak by nie było widać węgla ( warstwa 2-5 cm). Na pewno smoła nie będzie się produkować bo dym i para czy skropliny przez nią nie przejdą, a istniejącą smoła przyschnie. Z trocinami na wierzchu nie dymi jak otwierasz drzwiczki załadowcze w czasie palenia. A jak chcesz wypalić smołę to Ci napisałem wcześniej jak to zrobić. Smoła spływa powyżej 85' na kotle ( najlepiej tak 95' trzymać)
-
Kocioł DS MPM
Na niewielkiej warstwie żaru załadować zasyp drewnem ułożonym pionowo - długie kawałki. Drzwiczki górne na zawiasie ( tak by dym nie wychodził), miarkownik zamknięty Taki proces zaczynać od niskiej temperatury kotła bo przy wypalaniu smoły temperatura szybko rośnie ( dobre przy ładowaniu bufora) Powyżej 85' na kotle smoła mięknie - łatwo spływa i się wypala. Potrzymać tak kocioł na wysokiej temperaturze ok. 95' - powinna spłynąć i się wypalić lub wypalić nie spływając.
-
Kocioł DS MPM
Właśnie chodzi o tę relację - pomiędzy RCK i wentylatorem wyciągowym przy dokładaniu opału i rozpalaniu z tym wentylatorem. RCK ma zmniejszać i stabilizować ciąg ( podciśnienie) Natomiast wentylator wyciągowy ma go zwiększać. Właśnie chodzi o to jak te dwa urządzenia współpracują ze sobą w trakcie dokładania opału i rozpalania z wentylatorem? Które jest mocniejsze?
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Przy mniejszym przekroju komina zmniejszenie powierzchni rusztu zwiększy ciąg i zwiększy też efektywność spalania. Wielkość ciągu możesz regulować przysłoną w drzwiczkach popielnika ( zbędny jest do tego wentylator wyciągowy) W przypadku wiatrów to nawet jak podmuchy trochę rozdmuchają palenisko i dojdzie do temperatury zadanej - miarkownik przymknie się i wiatr nie będzie miał wpływu na nadmierne rozpalanie paleniska.
- Palnik Szamotowy i PW w kotle SKED
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Szkoda że producenci kotłów nie sprzedają kotła wraz z dedykowanym opałem - by bezproblemowo palić ( nie byłoby na co zwalić) Nie byłoby problemów :-))
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Nagrałem filmik w czasie rozpędzania kotła z reakcją na zamknięcie całkowite PW oryginalnego by pokazać że tak naprawdę robi robotę ( właściwe wymieszanie gazów z tlenem) powietrze podane w przewężenie zanim zacznie wirować w komorze palnika. Nieznacznie płomień się wydłuża dopalając się w strefie szamotu przed zetknięciem się z ścianką wymiennika ( myślę że poszerzenie nieznaczne szczeliny załatwiło by sprawę. Tu filmik na reakcję płomienia w czasie stabilizacji ( miarkownik przymknięty ok 2 mm szczelina) Tam podane PW ( tzn. w przewężenie - zanim gazy się rozprężą w komorze gdzie są zawirowywane) na każdej mocy tak podane powietrze robi taką samą robotę - bo reguluje to miarkownik. My nie jesteśmy w stanie w każdym etapie palenia ( odgazowywanie, feza koksu czy rozpalanie) doregulowywać PW ręcznie - wiązało by to się z mieszkaniem w kotłowni. Widać to na obu filmikach. W przeróbce chodziło mi o to by na każdej mocy spalał czysto i na podniesieniu temperatury spalin które w 5 klasie są zbyt niskie ( przynajmniej u mnie takie były, bo większy wymiennik jest w 5 klasie) Zwiększenie temperatury płomienia spowodowało że wymiennik teraz ma co odbierać przy zmniejszonym ruszcie ( 15x30 cm) i temperatury spalin wg mnie teraz są Ok. Niektórzy chcieli bym narysował. Rysować nie umiem a myślę że filmiki zobrazują o co chodzi. Pokazują efekt podania powietrza z popielnika w przewężenie wlotu spalin ( przegrodę) przed komorą spalania - zawirowywania. Pozdrawiam
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Uważam że jak zrobisz z fabrycznego kanału to może rozpalać bardziej zasyp przy zamkniętym miarkowniku. Jak z popielnika to miarkownik będzie regulował przepływ PW z popielnika w zależności od mocy grzania - mniej lub więcej zależnie od podciśnienia w zwężkę. Kluczem tu są proporcje powietrza z popielnika do gazów wychodzących z paleniska. Przy właściwym ich ustaleniu ( szerokości szczeliny) na każdym etapie palenia będą takie same ( stosunek ich będzie zachowany). Przy większym podciśnieniu zasysa w takich samych proporcjach tylko szybciej i bardziej wymieszane lepiej się spalają w komorze. PW oryginalnym możesz ewentualnie doregulować w zależności od opału. Ale zrobisz jak uważasz.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Mówisz moc nominalna. Moc znamionową odczytujemy z tabliczki znamionowej (lub specyfikacji technicznej) kotła – jest to energia, jaką jest w stanie wyprodukować kocioł. Nominalna moc cieplna to wielkość zawarta również w specyfikacji technicznej kotła. Jest to energia, jaką wprowadzamy do kotła z paliwem (gaz/węgiel/olej) np. wyliczona z kaloryczności węgla (kJ) / czas w jakim został spalony (s). Moc znamionowa kotła / nominalna moc cieplna = sprawność kotła Jaką ma moc nominalną Twój kocioł? Szybkie napełnianie wiąże się z wyższą te mm ostatnią spalin i wyższą stratą kominową. Tak z jazdą autem szybciej chcesz dojechać to spalisz więcej. Co do mojego jak to określiłeś: nie do końca czystego spalania to brak dymu mi wystarcza ( pipiemów nie mierzyłem)
-
Kocioł DS MPM
Moja instalacja daje radę jak wyjeżdżam nawet na dłużej niż wigilię i w okresach przejściowych i temperaturach ok 15' - poprostu przełączam na drugi kocioł który mam na olej opałowy - wykorzystuje go głównie do grzania wody Cw latem lub jak wyjeżdżam. Był jako pierwszy kocioł zamontowany gdy olej opałowy był po 1,20 zł i pozostał do grzania wody latem. Co do buforów to policz normalnie - nie ze złomu ( martwiąc się kiedy będzie basen w kotłowni)
-
Co sądzicie o tym piecyku?
Spróbuj położyć rurkę wzdłuż rusztu przyciętą jak kiełbasę - by się nie zapopielała ( tak na próbę ) Dodatkowe powietrze podane konkretnie w przewężenie powinno wzmuc palenie i tym samym wzmuc ciąg - wtedy powinno bardziej odpopielić twój ruszt zabrać popiół - ciąg to załatwi. ( Patrzyłeś jakie parametry ma mieć komin? - powierzchnia przekroju/długość? - w tym piecyku ?) Oni tam robią piec z kominem ( tu chodzi o proporcje - przyepływu gazów / proprcja powierzchni przekrojów komina - kanały przepływów spalin gorących - ilość powietrza - w odpowiednim ..miejscu). Sprawdź to. Ciąg jest motorem napędowym paleniska - zmiana parametrów jednego nie powinna odbiegać za bardzo od drugiego. Edison miał wiele prób - o wiele więcej od Ciebie ;-)) Sam wiem po swych eksperymentach że pierdoła (niewielka zmiana może zrobić wiele) Śledzę, popieram i oczekuje konstruktywnych rozwiązań praktycznych i wytrwałości w dążeniu do celu. Pozdrawiam
-
Kocioł DS MPM
Czy nie lepiej jest dostosować palenisko do potrzeb energetycznych ? i nie pchać się w koszty buforów , wielkich naczyń wyrównawczych, instalacji do bufora, dodatkowych pomp i zaworów 3-4 drogowych ( przecież najprostsze rozwiązania są najmniej awaryjne) - by mieć komfort że jak w piecu wygaśnie to 6-8 godzin nie będzie potrzeby rozpalania kotła. Każdy wie że szybkie napełnianie w energię instalacji kosztuje więcej niż by był stały pobór zgodny z zapotrzebowaniem energetycznym budynku ( efektywne spalanie na małej powierzchni rusztu - nie kiszenie). Nie ma też żadnych danych co do mniejszego zapotrzebowania energii budynku z powodu zainstalowania bufora. Uważam że nie potrzebne koszty i nieadekwatne do "wygody" rozpalania ( a nie dokładania) parę godzin później. Bilans wydatków i problemów z bardziej skomplikowaną instalacją ( więcej może się popsuć) jest nieekonomiczny. Każdy wie ile kocioł zjada na starcie i jak to się ma ( ta ilość) - do spokojnego palenia zawiązanego z utrzymaniem temperatury. Jestem przeciw. ( może mniej wygodny - a bardziej ekonomiczny).
- Kocioł DS MPM
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.