Ja kupuję w bigbaku bo 100zł taniej na tonie , mam skręcony silos z osb w kotłowni to przesypuję do niego , worków nie lubię bo są nie ekologiczne a jest tego mnóstwo .
Ktoś się zastanawiał jaki ślad węglowy takie worki jednokrotnego użytku zostawiają ?
W każdym razie nie zapomnij się pochwalić jak dojdzie do realizacji bo jak na razie to same teorie o tym kociołku , nikt jeszcze nie podzielił się ł wrażeniami z użytkowania tego cuda .
Gdybym pięć lat temu wiedział o nim i myślał jak teraz to kupił bym kombinowany z palnikiem kipi plus bufor 1000 l i to by było idealne dla moich potrzeb .
Te 20 letnie samochody lepsze były jak te nowe . oby ten kocioł wytrzymał z piętnaście lat to można jeszcze przełknąć tą cenę , zastanów się czy ta 18 stka by Ci nie wystarczyła pewnie sporo tańsza by była , mnie ten kocioł też się podoba na szczęście jeszcze jeszcze parę lat będę palił w obecnym , a za kilka lat zobaczy się co będzie .
Do 2000 l bufora lepszy większy 25 kw , ja bym wziął 18 stkę i bufor 1000 l ,pamiętaj że te kotły nie muszą pracowac z mocą maksymalna a i strefa żaru długo się utrzymuje ,więc z dokładaniem opału można się nieco spóźnić .
Wiesz już ile kosztuje i gdzie go będziesz kupować ?
To po co wynaleźli kotły kondensacyjne ? Ja proponuje spróbować całkowicie zrezygnować z kotła niech ogień leci prosto w komin przecież ściany będą grzać, to więcej się nie spali .
Przy paleniu w zasypowcu może tego tak nie odczujesz przy pellecie zapewne byś to zauważył nie chodzi tu o 10 czy 20st ale 100 st różnicy to jest przy pellecie dużo .
Ja miałem baterie termostatyczną prysznic z deszczownicą , super komfort działało idealnie do czasu , po pół roku pierwsze czyszczenie , a po gwarancji zepsuło się na amen .
Założyłem zwykłą bo nowe drogie a co pół roku nie mam zamiaru bawić się w odkamienienie i tak działa już kilka dobrych lat , na szczęście przy moim peleciaku mogę ustawić temperaturę w zasobniku taką jaką chcę i nikt się nie poparzy .
Na filmie Trenera widać że gość najpierw musiał przytargać ten worek nie wiadomo z którego kąta dźwigając go raz położył na posadce schylając się w nie prawidłowy sposób ,po czym dźwigną go jeszcze raz kładąc na podnośniku , nie wspomnę że ten podnośnik też musiał przy dymać bo kółek brak .
Zrobiłem i ja zdjęcie rury po pięciu sezonach , wygląda nieźle ale ubyło jej ze dwa minimetry , zostało około dwóch minimetrów stąd też zaopatrzę się w nową by mieć pod ręką na wypadek gdyby pojawiło się jakieś pęknięcie . Jak do tej pory palnik nie miał najmniejszej usterki .
Sorki Kolego , nie bierz tego do siebie . U mnie kobiety i starsi nie wrzucają woreczków , a mi osobiście nie chciało by się tym bawić bo jestem wyrywczy do pracy .
Jeśli ktoś nie da rady dźwigać , a nie może liczyć na pomoc to winda jak najbardziej ok .
A społeczeństwo jednak jest delikatniejsze i bardziej leniwe oraz słabsze choćby psychiczne .
Kiedyś worki ważyły 50 kg cement , mąka i ciskało się nimi jak jak by nic , teraz przy 25 kilowym stękają jak przy zatwardzeniu co to za chłopy teraz są ?
Ludzie coraz słabsze , delikatniejsze i leniwe się robią no ale cóż trzeba iść z duchem postępu .