Witam
Ogrzewam od lat powierzchnię 100m2 cały parter domu. Stare grube mury + 5cm docieplenia.
W piwnicy kocioł tradycyjny 14kW węgiel/drewno używany zamiennie z gazowym Junkersem 12kW
Było dobrze węgla zawsze zużywałem 2 tony + gaz na noc. Przy temperaturze ~00C zużycie dobowe 4~5m3 gazu przy ogrzewaniu tylko gazowym.
Tak było ... :( do obecnego sezonu grzewczego.... . Nic nie było przerabiane , instalacja nie ruszana i niespodzianka.
Zużycie gazu skoczyło z ~5 do 14m3/dobę, węgiel poszedł 2 tony + tona zapasu - a jest dopiero początek lutego.
Dodatkowo nie mogę dogrzać wody na kotle do 600C.
O co tu chodzi? Co może być przyczyną? Czego się czepnąć?
Podpowiedzcie coś.... :(
Aha - grzejniki alu, odpowietrzone. Temperatura na grzejnikach zasilanie 52~55oC, powrót ~30oC... Różnica ~20-25oC.