Skocz do zawartości

Hogan

Stały forumowicz
  • Postów

    240
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Hogan

  1. Jest wysunięte, ale na zewnątrz, więc nie powinno zaciekać. Problemy z dziurawką pojawiają się często przy kołnierzu z blachy - to ta obróbka przy połaci dachu. Zwykle komin jest nacięty gumówką i w szparę jest wpuszczona blacha, a to uszczelnione silikonem. Po paru latach silikon puszcza i to co cieknie po boku komina dostaje się do nacięcia i w komory dziurawki. Co do pełnego klinkieru, to powinno być z niego wykonane kilka ostatnich szycht. U Ciebie jest czapka zabezpieczona blachą, więc brak pełnego nie powinien być problemem. Znam jednak przypadki, że po bezowocnych zmaganiach z dziurawką ludzie obrabiają cały komin blachą. Ja u siebie kominy zrobiłem tak - licząc warstwy od wewnątrz: wkład ceramiczny, wełna skalna, zwykła pełna czerwona cegła, styropian twardy 5 cm z siatką i klejem, obróbka z blachy falistej T9 na stelażu z łat. Od góry czapka betonowa i blacha, cały arkusz bez łączeń przetłoczony lekko w kopertę. Komin robisz przede wszystkim dla siebie, a nie żeby się sąsiadom podobał.
  2. Jak u mnie uruchamiali instalację, to chłopaki powiedzieli, że podłogówka może się powolutku odpowietrzać nawet parę tygodni. Też były spore skoki ciśnienia ale to przy kotle węglowym. Pomogło założenie reduktora ciśnienia. I jeszcze taka rada - na początku warto często płukać filtry pomp, bo wytrąca się osad z wody, u mnie po tygodniu grzania były nieźle zabrązowione.
  3. Rekuperacja też wysusza, a podłogówka powoduje unoszenie się kurzu z podłogi. Nie róbmy z domu sali operacyjnej. Zwykłe nawilżacze na grzejnikach w sypialniach załatwią większą część problemu, a jak ktoś ma małe dzieci albo wrażliwe oczy, to może się szarpnąć na nawilżacz ultradźwiękowy, który sam mierzy wilgotność.
  4. W mojej okolicy jedyny możliwy do kupienia koks jest workowany w castoramie, wychodzi coś koło 1200 zeta za tonę, więc żeby się to opłaciło to musiałby mieć z 50 MJ/kg. Chyba że możesz kupić gdzieś taniej, coś słyszałem o dofinansowaniu do koksu przez niektóre gminy, żeby nie kopcić węglem. Koks to w skrócie już odgazowany węgiel, po wypaleniu się wsadu możesz go bezkarnie dosypywać na żar do górniaka i palić dalej bez wygaszania.
  5. No widzisz, zza okna Ci te 22 stopni nie wpada. Samo przyłącze kominowe tak nie grzeje, chyba że masz tam ze 250 stopni. Myślę, że dużo da ocieplenie tych rurek szczególnie na górze zbiornika.
  6. Oprócz granulacji ważny jest typ węgla i jego wartość opałowa. Było o tym sporo na forum a także na stronie czysteogrzewanie. Przewymiarowany kocioł potrzebuje spokojnego węgla, zbyt mały dobrze zniesie choćby i Marcela. Jednak najważniejsze co powinieneś zrobić to policzyć koszt 1 MJ energii. O ile informacje sprzedawcy co do wartości opałowej są wiarygodne. Np. masz czeski węgiel po 450 zł/tona i podaną wartość opałową 20 000 KJ (zawsze to poważniej wygląda niż 20 MJ). Dla porównania orzech z Marcela 750 zł/t i 31 MJ. Wartość opałowa oczywiście w MJ/kg, ale cena przeważnie podana za tonę i nie wychodzą ułamki. Dla tego przykładu wyjdzie Ci, że mniej za jednostkę energii zapłacisz kupując czecha, ale licz też transport, bierz też pod uwagę ilość popiołu i siarki (zużycie komina i kotła). Ja po prostu jeżdżę po okolicznych składach i kupuję 1 - 2 worki na próbę, samo drewno to może być za mało na ostre mrozy.
  7. Jeżeli zawór zwrotny jest sprawny, a cyrkulacja wyłączona, to temat sprowadza się do pytań: jaką masz temperaturę w kotłowni i jak jest ocieplony bojler. Wiadomo, że jak jest chłodne otoczenie to bojler szybciej traci ciepło. Ocieplenie fabryczne jest guzik warte, sam zastanawiam się nad ociepleniem bojlera na własną rękę. Mam Hewalex 300 l i sytuację podobną jak u Ciebie. Wieczorem nagrzane do 50 stopni, mimo braku poboru rano jest niewiele ponad 40. W kotłowni 12 do 15 stopni.
  8. Ja też chcę się cieszyć otwartym ogniem, więc mimo podłogówki wymurowałem w salonie kominek. Nie wiem, jak często masz zamiar palić, ja kilka razy w roku. Ogień faktycznie kocha szamot, więc palenisko zrobiłem otwarte, jedynie od góry przykryte czapką żeliwną od wkładu kominkowego. Co z energią? Cóż, lato raczej nie nastraja do palenia. W zimie takie przepalenie podniesie chwilowo temperturę, więc przymkną się na chwilę głowice na rozdzielaczu i tyle. Moja rada - nie pchaj wody do kominka bo zrobisz z salonu kotłownię. Taki już urok tego źródła ciepła, że ma niską sprawność, więc załóż, że palisz żeby patrzeć na ogień, a nie żeby grzać. :-) Pozdrawiam!
  9. Rozwiązania dla Ciebie to zmniejszenie mocy kotła - wymiana na mniejszy lub zmniejszenie komory przez dołożenie szamotu, albo rozważ dołożenie bufora. Wtedy przyda się i zawór 4D. Było o tym mnóstwo razy na forum, szukaj, czytaj i dopiero później pytaj. Na pewno uzyskasz wartościowe odpowiedzi gdy więcej napiszesz o instalacji, kotle i budynku.
  10. Kiedy ostatnio czyściłeś filtr? Może pompa zanieczyszczona wytrąconym z wody osadem. U mnie kiedyś chodziła głośno przy wysokich temperaturach, tak jakby wirnik minimalnie się rozszerzał od ciepła i tarł o obudowę. Czyszczenie trochę pomagało, ale problem rozwiązała wymiana marketowego no name na pompę wilo. Cisza i spokój.
  11. Jak jest w środku zimniej niż na zewnątrz w dzień, to po prostu para wodna z powietrza się skrapla, coś jak w piwnicy. Koleżka kończy budować spory dom z cegły i kamienia, jeszcze nie grzeje. Akurat odwiedziłem go z 10 dni temu, gdy ociepliło się po chłodach. Chałupa namarznięta, powietrze na zewnątrz wilgotne, w środku wszystkie ściany i blaty kamienne pokryte grubą rosą, polało się po ścianie aż do gniazdka, błysnęło i nie poimprezowaliśmy. Solidne wygrzanie i wywietrzenie domu rozwiąże problem. A tak zapytam z ciekawości (nie złośliwie) - czy masz dużo znajomych, każdego z innym problemem i brakiem dostępu do netu, czy raczej takie różne tematy to Twoje hobby i poruszasz je teoretycznie?
  12. Moim zdaniem to niepotrzebne kombinowanie. Pomijając względy sanitarne (legionella), to po prostu nie ma sensu. Wężownica spowalnia odbiór ciepła, co może mieć znaczenie w sytuacji podbramkowej, najlepiej wpuścić do bufora wodę z kotła. Chyba że masz na myśli grzanie bufora wodą kotłową, a cwu przez wężownicę, taki przepływowy ogrzewacz wody, ale to też bez sensu, trzeba by ciągle trzymać wysoką temperaturę w buforze. Jak już, to pomyśl o buforze "zbiornik w zbiorniku", ale pewnie koszt będzie wyższy niż zbiorników osobno, ja u siebie ten pomysł odrzuciłem, dwa bufory po 1000 l podtrzymują w lecie bojler 300 l i gitara.
  13. W takim razie poczytaj intensywnie forum i zacznij praktykować palenie od góry (współprądowe). Spadnie zużycie opału, może i z temperaturą kotła będzie stabilniej. Nie chciałem wspominać o buforze, bo to dodatkowe koszty, ale skoro i tak instalacja do poprawy, to może lepiej jakby Ci to ogarnął jakiś doświadczony instalator i przy okazji wstawił bufor? Pomoże opanować kocioł i przyda się choćby w lecie na podtrzymanie cwu.
  14. Kocioł jest przewymiarowany. Jak ocieplisz chatę to będzie sauna. Poczytaj na forum tematy typu "smoła w piecu" czy "cieknie z komina". Dławieniem opału załatwisz nie tylko kocioł, ale i komin. Żeby pozbyć się smoły z kotła przepal ostro suchym drewnem, wypali się, albo na ciepło łatwiej ją odskrobiesz. Tylko sprawdź najpierw czy komin masz czysty, żebyś nie zapalił sadzy. Następnie zmniejsz komorę zasypową w kotle poprzez wstawienie kilku cegieł szamotowych, jak to zrobić pisali koledzy na forum. Zakładam, że umiesz i palisz od góry. Masz tam w ogóle zawór mieszający? Na kotle powinno być cały czas min. 60 stopni. Co do reszty pytań może odpowie jakiś instalator, przekłamanie temperatury może wynikać z nieprawidłowego montażu czujnika temperatury, w złym miejscu albo za płytka kapilara.
  15. Skoro zdecydowałeś się na samoróbkę, to możesz zwiększyć średnicę i dostosować pojemność do swoich potrzeb, nie jesteś skazany na standardowe 1000 l - większe pojemności robione fabrycznie nie wejdą do piwnicy o wysokości 2 m z groszami. U mnie bufor służy jedynie do usprawnienia palenia i ochrony kotła, magazynowanie ciepła jest tylko chwilowe, np. gdy rozpalam i sterownik działa w trybie "priorytet bojlera". Wężownica w bojlerze odbierze max. 18 KW, a kocioł ma 35. Nadwyżka idzie w bufor (w zasadzie dwa po 1000l), a później dogrzewa cwu albo idzie w grzejniki. Na jednym wsadzie drewna nie ma możliwości przeładowania buforów. Wiadomo, że jakby dokładać non stop to w lecie można zagotować i 5000 l. Dławienie kotła nie wchodzi w grę przy drewnie. A na noc zasypuję węgla i nie muszę się martwić, że w środku nocy zacznie się gotować kocioł gdy pozamykają się zawory przy grzejnikach. Co do opłacalności - kotłem DS 35 KW grzeję trzy kondygnacje po 165 m2 każda i garaż 40 m2. Bez buforów trzeba by kupić jednak większy i droższy kocioł z elektroniką do podduszania opału albo z podajnikiem. Ten mniejszy chodzi pełną parą, raz w tygodniu zmiotę trochę szarego pyłu z wymienników i tyle w temacie czyszczenia, niezależnie czy palę deskami sosnowymi czy węglem z Marcela.
  16. Poszukaj jeszcze bufora firmy Atmo-pol, mi się udało kupić 1000 l bez ocieplenia za 1450 zł. Blacha 3 mm, tak samo jak w popularnym Galmecie. Wysokość piwnicy u mnie to 217 cm, wszedł spokojnie, odpowietrznik dałem na kolanku poziomy, jak w grzejniku, działa. Firmowe ocieplenie jest guzik warte, wiem, bo mam takie na zasobniku cwu. Jak ocieplić bufor doczytasz na forum, ja dałem koc ratowniczy, wełnę skalną 15 cm i styropian 20 cm, oczywiście nie od góry, tam styropian 5 cm i tyle wełny ile wlazło. Strop to też izolacja, chyba działa, bo podłoga w salonie nad kotłownią nie jest cieplejsza :-) .
  17. PGE Lublin, w taryfie G12w (nocna taryfa także przez cały weekend) płacę 0,2552 brutto plus niecałe 11 zł opłat stałych miesięcznie. Rozważam skorzystanie z oferty stałej ceny energii czynnej - kWh w nocnej taryfie będzie droższy o 7 groszy, ale w dziennej tańszy o 21 groszy. Do tego opłata miesięczna 4 zł, gwarancja ceny do końca 2018 r. Jak sądzicie, czy prąd podrożeje?
  18. Ruszt może być płaski, wystarczy żeby dolna płaszczyzna palnika była pochylona w stronę rusztu. W moim kotle DS jest zwykły nieruchomy ruszt z żeliwnych beleczek i nic się nie zapycha, tyle że ja palę dość ostro, bo mam bufor. Chyba w kotle Opop widziałem ruchomy ruszt żeliwny z dwóch płaszczyzn, ale i tam było pochylenie od drzwiczek, pewnie chodzi o to, zeby popiół nie osypywał się na drzwiczki. Moim zdaniem lepiej kierować popiół w głąb popielnika, a nie pod drzwiczki, gdzie mógłby ograniczyć dopływ powietrza pod ruszt.
  19. Fakt, przy powierzchni ścian 200 m2 różnica między grubością 15 a 20 cm to 10 m3, czyli różnica ponad 1000 zł, ale ja kupowałem u producenta z przedpłatą w sezonie zimowym i dostałem zniżkę na mniej chodliwą grubość. Naprawdę warto negocjować, przekonałem się o tym też przy zakupie wełny na poddasze. Co do kołków, to ja obawiałem się, że te z metalowym trzpieniem będą przewodzić zimno w głąb ściany. Ocieplenie ma co prawda dopiero pół roku, ale wykonawca zapewniał, że przy niedużej wysokości elewacji można ograniczyć kołkowanie do minimum - pierwsza szychta i rogi.
  20. W moim dolniaku powietrze wtórne wpada rurami 1,5 cala po bokach kotła, trafia w pierwszy kanał za komorą załadowczą ok. 20 cm ponad poziomem rusztu. Kanał jest cały wyłożony szamotem. Efekt Predatora (drgające powietrze) nad wylotem komina jest łatwy do uzyskania i to przy temperaturze spalin w czopuchu około 120 stopni, z tym że przesłony rur muszą być otwarte na maksa. Może więc faktycznie za mało PW i za nisko, wpada prosto w palnik i nie da mu się odpowiednio rozgrzać.
  21. Jak ja bym ocieplał tak jak mam w projekcie, to miałbym teraz w domu chłodniej, a taras nad garażem byłby wylany z litego betonu i "ocieplony" od spodu (!) styropianem grubości 2 (słownie: dwa) cm. Tak, projekt kupiony legalnie z pracowni, ze stosownymi zaświadczeniami i pieczątkami, tak, ktoś się pod tym podpisał z imienia i nazwiska i wziął za to pieniądze. "Nie mamy pańskiego płaszcza, i co nam pan zrobi?" - tak to działa. Sąsiad pali cztery godziny dziennie czym i w czym? Gazem? Drewnem w kominku? Węglem - od dołu, od góry, czy może po prostu szufluje do śmieciucha? To żadne porównanie, nawet jakby miał taki sam metraż jak Ty, to jeszcze dochodzą okna, jakość wykonania ścian, rekuperacja... Rób tak, żeby Tobie było dobrze. Ja dałem 20 cm, bo przeczytałem że powyżej tego nie ma już efektu ekonomicznego, chociaż nie jestem tego pewien. Ja buduję dom już drugi rok metodą gospodarczą i naprawdę liczę wszystko po kilka razy, i zawsze mi wychodzi, że nie stać mnie na tanie rzeczy. Dla przykładu - w skali całego domu różnica między styropianem 20 cm a 15 cm (ta sama lambda) to niecałe 500 zł. Moim zdaniem zwróci się w jeden sezon, a okna czy drzwi można zawsze delikatnie rozglifić i będzie więcej światła. Co do pianowania - nie zaufałbym ekipie, która nie używa piany, nawet przy frezowanym. To nie tylko jakość wykonania ocieplenia ma wpływ na to, czy są szczeliny między płytami. Jakość ściany, wgniecenia styropianu podczas transportu, zdarza się wada fabryczna w przycięciu krawędzi - i co, płyta styropianu grubości 20 cm i wartości 10 zł ma iść do śmieci? Zresztą, nie mówimy tu o szczelinach grubości 1 cm, nawet 1 mm warto zapianować. No i jakbyś decydował się na gruby, to naprawdę uważaj z tymi kołkami, szczególnie przy maxie. Mi to nawet proponowali takie z metalowym trzpieniem - to już zupełnie jakaś masakra.
  22. Ja na ściany z porothermu dałem 20 cm białego i nie uważam, że przesadziłem. Tylko jak masz małe okna, to mogą się zrobić szerokie glify, takie "tuneliki". Znajomy ze składu budowlanego doradził, że te 20 cm przy lambdzie 40 to tyle, co 18 cm grafitowego, tylko że do szarego trzeba mieć naprawdę dobrą ekipę, on nie wybacza błędów, no i mocno chłonie wodę. Przy frezowanym będziesz mieć mnóstwo odpadków, ciężko dopasować ścinki. Lepiej weź prosty i dopilnuj ekipy, żeby to ciasno składali i dokładnie pianowali łączenia. Ja kołkowanie ograniczyłem do pierwszej szychty i rogów, w dziury na kołki najpierw piana. Przy niskich ścianach podobno nie trzeba wiercić w każdej płycie. Nie oszczędzaj na tynku, to jedna robota położyć tani z marketu albo dobry ze składu. Tynk silikonowy nie zazieleni się tak łatwo jak te tańsze. Warto też dołożyć parę zeta na biały klej z włóknem szklanym do zacierania siatki, pamiętaj że robocizna przy ociepleniu może wynieść nieraz więcej z metra niż materiał, lepiej zrobić to raz a dobrze. Najlepiej umów tę samą ekipę do ocieplenia, montażu parapetów zewnętrznych i podbitki. Wtedy cudownie wszystkie ściany się prostują, wszystko pasuje do siebie, jest zrobione we właściwej kolejności (podbitka po kleju, ale przed tynkiem) i nikt nie narzeka na poprzedników. Mam nadzieję, że pomogłem.
  23. Możesz spróbować ocieplić komin. Możesz też dołożyć wentylator wyciągowy spalin na przyłączu kominowym pieca co. Pomaga przy początkowym braku cugu przy rozpalaniu, szybciej wygrzewa komin.
  24. Odpowiednio duże średnice rur są bardzo ważne. Ja mam kocioł DS o mocy 35 KW z szamotowym palnikiem dymu i dwa bufory fabryczne po 1000 l, połączone wszystko miedzią fi 35 mm i powiem Ci, że jak wrzucę drobniejszego drewna, to ledwo to nadąża odbierać ciepło z kotła, i to przy jednoczesnym grzaniu cwu i instalacji.
  25. Skoro uparłeś się na wymianę kotła, to może rozejrzyj się po lokalnych zakładach kotlarskich, żeby uspawali Ci kociołek na zamówienie. Stary kocioł nie cieknie, więc możesz trochę zaczekać. Ja w tym roku nabyłem właśnie taki kocioł na zamówienie, i powiem Ci, że ma to dużo zalet, musisz tylko wiedzieć czego chcesz. Określasz nie tylko moc, ale i takie rzeczy jak: wymiary komory załadowczej, wymiary i położenie klapy załadowczej, wysokość czopucha, ilość i położenie króćców - ogranicza to koszty montażu do starej instalacji. Ja ze swojego jestem bardzo zadowolony, ale przed wyborem długo czytałem forum, właściwie to zamówiłem go, bo po dokształceniu się nie mogłem znaleźć w sklepie nic odpowiedniego. Finansowo też nie wygląda to źle, ja za swój nie dałem więcej niż za "sklepowy". Jakbyś chciał namiary na mojego kotlarza to pisz na PW, nie chcę tu robić kryptoreklamy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.