Skocz do zawartości

Hogan

Stały forumowicz
  • Postów

    240
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Hogan

  1. Też mnie to trochę dziwi, taniej niż u producenta na Słowacji. Zamówiłem już rozmowę z konsultantem, jak oddzwoni to wypytam go do kiedy trwa ta promocja, czy przesyłka jest darmowa i czy jest możliwość kupienia kotła z montażem (8% vat). Jak dotąd znalazłem tylko jeden wątek na forum o Attacku, ale za wiele nie można się z niego dowiedzieć. Napaliłem się na ten kociołek, nie ma co ukrywać :)
  2. No tak, celulozy jest więcej, ale to taki sam polimer jak lignina, chodziło mi o to, że nawet w 100% suche drewno ma w składzie ponad 40% tlenu i 6% wodoru, tak więc pary wodnej ze spalin po prostu nie da się wyeliminować. Wracając do tematu - lista pieców do sprawdzenia wciąż się skraca, w zasadzie stoję przed wyborem: czy kupić Opop h430 i dołożyć mu trochę szamotu na ruszt (koszt około 4000 zł), czy raczej odżałować na typowy piec HG, taki jak wspomniany Dakon Pyro (koszt około 6000 zł)? Na placu boju został poza nimi kocioł Attack, na forum nie ma o nim zbyt wiele informacji, a może warto skorzystać http://www.budkompleks.com/kociol-zgazowujacy-na-drewno-attack-dp-25kw-standard.html Skoro już wyjaśniono mi różnice między kotłem DS na drewno a kotłem HG, to może założę wątek o kotłach Attack?
  3. @kupfer - btw to "by the way", czyli "przy okazji". Taki zwrot :) Nadal nie napisałeś, jaki masz kocioł. Nie chodziło mi o kocioł Dakon Dor jak u kolegi gondoljerzy, tylko "Pyro", rzekomo typowy HG, taki jak tu http://www.sklep.energia-oczyszczanie.com.pl/19-kp32.html Co do Opop, to może wystarczy dołożyć szamotu na dół komory załadowczej? Tak żeby wyglądało to podobnie jak w Kalvisie. Powietrze pierwotne idzie z góry, więc można trochę przytkać popielnik. Tylko taki pomysł, jak go kupię u Czechów, to pewnie i tak nie będę miał gwarancji, zresztą nie wymaga ten zabieg wiercenia czy spawania. Z tym drewnem to może producenci nieco przesadzają z wymaganiami, bo znają zwyczaje typowych użytkowników kotłów i wolą postraszyć na wyrost - drewno trafia do kotła nieraz prosto z lasu. Jak ktoś przygotuje na wiosnę i przeschnie to trochę przez lato, to już sukces. Tak to już u nas jest, niestety. Mi zawsze zostaje drewna z poprzedniego sezonu na początek kolejnego, poza tym sezonuję nawet suszkę, połupane drewno musi sobie "odetchnąć". Nie ma co przeginać też w drugą stronę - nawet gdybyśmy w labolatorium uzyskali drewno o 0 % wilgotności, to i tak spaliny będą zawierać parę wodną, spalanie ligniny to wszak odwrócenie fotosyntezy i tego nie przeskoczymy, dlatego tak wielu właścicieli kominków dziwi się, że mimo długiego sezonowania drewna zarasta im komin. Wystarczy nie kisić i będzie ok.
  4. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem. No to po kolei: @kupfer - o HG na ciągu naturalnym możesz tu podyskutować z kolegą automatykiem, chętnie poczytam. Btw, jaki masz kocioł? Ja mam tylko drzewa liściaste w lesie, ale jeśli masz kocioł na HG to chętnie się dowiem, jaki tak skutecznie zgazowuje drewno iglaste. Nie kpię, jak już przeczyszczę trochę swój las ze śmieciowego drewna, to może być taka opcja że za jednego dęba sprzedanego stolarzowi nakupię sobie opału na cały sezon, właśnie w formie zrzynów czy starych palet. Skoro z kolejnego wiarygodnego źródła (kolega lysy1l i automatyk) wiadomo, że da się gazować iglaste, to czemu nie? Roboty mniej przy cięciu zrzynów niż okrąglaka. @colover - z tego co widziałem w materiałach producenta to Opop h430 ma już "fabrycznie" szamot, czy Twoim zdaniem jest go za mało i jeszcze gdzieś trzeba dołożyć? Którego Irleha konkretnie masz na myśli? Przeglądałem już te kotły w sieci nie zachwyciły mnie, ale może dlatego że patrzyłem na DS, faktycznie mają też na HG i to nawet z wentylatorem wyciągowym, ale cena zacna - ponad 8000 za 30 KW. Takiego Dakona Pyro 32 KW można zamówić u Czechów za 5400 zł. @jurgonka - dzięki, aż tyle zrębki nie mam, to tylko przy okazji przerobu własnych gałęzi, poza tym nie umiem spawać, a montaż kotła używanego kosztuje tyle samo, co nowego. Czasami nawet więcej, bo jak się zamówi nowy kocioł z montażem, to vat jest 8%, a nie 23%. Generalnie Wasze odpowiedzi zwróciły moją uwagę spowrotem ku kotłom HG, jeśli te kotły dają radę grzać i na drewnie iglastym, i na próchnie, to może faktycznie te przykazania producentów co do jakości drewna są trochę na wyrost. Gdzieś na forum znalazłem wręcz opinię, że drewno do zgazowania nie może być za suche, bo proces przebiega zbyt gwałtownie. Szukam więc dalej, wdzięczny byłbym jeszcze za wskazówki, czy i jak możnaby przerobić / udoskonalić Opop h430 (tylko ten konkretny model, mogę go sobie dość tanio przywieźć z Czech) w kierunku kotła HG (nie przerobić na kocioł HG, tylko w kierunku HG, czyli polepszenie sprawności).
  5. Czy to oznacza, że dmuchawa jest elementem odróżniającym kocioł zgazowujący od DS? Jeśli HG ma faktycznie węższe kanały, to rzeczywiście jest to potrzebne, ja jednak mam już takie "wdrukowane" skojarzenie - jeśli spalanie drewna, to naturalnym ciągiem, a nie dmuchawą. No ale ta zasada pewnie się sprawdza w przypadku śmieciuchów czy DS, zapewne sterowniki HG są specjalnie do drewna i działają tak, żeby nie było jego kiszenia. Mimo wszystko nie przekonuje mnie to, moim zdaniem jeśli wentylator, to tylko wyciągowy. Mam jeszcze kilka kotłów do sprawdzenia, ale póki co na czele rankingu jest u mnie Opop. Wersję 30 KW da się kupić już za około 3500 zł + transport, to połowa ceny Kalvisa. Niestety również połowa wagi, ale jak to tu opisano kilka razy, każdy producent inaczej swój kocioł waży i nie jest to kluczowe kryterium porównawcze. Gdybym kupował drewno, to może i pomyślałbym o HG, wystarczyłoby nakupić dębiny czy grabiny, przesezonować porządnie i naprzód. Ja jednak mam sporo swojego lasu i stamtąd pozyskuję różne drewno, wiadomo, jak to przy gospodarowaniu lasem - tnie się suszkę, różne krzaczory typu bez czarny czy czeremcha, sporo mam olchy z terenów podmokłych. Trafia się próchno, sporo okrąglaczków z gałęzi, zrębka z drobnicy - raczej nie nadaje się to na opał do HG, sądzę że DS sobie z tym lepiej poradzi. Wiadomo, że nie uzyskam na tym takiej stałopalności jak na dębinie, dlatego na pewno dołożę do instalacji bufor. Macie koledzy jakieś inne pomysły jak racjonalnie zagospodarować takie drewno drugiego gatunku? Może jest ktoś, kto pali w kotle HG takim odpadowym drewnem i mógłby napisać, jak to wpływa na kocioł i ogólnie na proces ogrzewania?
  6. Dlaczego kocioł ma się zachowywać źle? Po prostu został zaprojektowany do spalania drewna, ale przecież węgiel też się w nim spali i uzyskasz ciepło. Z tym że - moim zdaniem - do węgla nie potrzebujesz aż takiego "mercedesa" jak Kalvis, poczytaj wątki o wyborze kotła na węgiel, da się znaleźć coś sensownego za pół ceny Kalvisa, a szamot możesz sam dodać do pieca wg wskazówek użytkowników, którzy już zmodyfikowali swoje piece z sukcesem. W Twojej okolicy raczej nie będzie problemu z małym wyborem jakości i dostawców węgla, prawda?
  7. No tak, kiepskie mają te kotłownie w Kiszyniowie. Nie chcę być niemiły, ale jak to się ma do pytania Ferdka, od którego zaczął się cały wątek?
  8. Dzięki za odpowiedź, to trochę wyjaśnia temat. Skłaniam się bardziej ku kotłowi DS, jakoś nie ufam tej całej elektronice, nie przy spalaniu drewna. Co do rozpalania się całego wsadu, to może dobrym rozwiązaniem było by podanie powietrza pierwotnego nie przez popielnik, tylko od góry przez drzwi załadowcze. Kierowałoby to płomień ku dołowi, do wymiennika. Znalazłem póki co tylko jeden kocioł z takim rozwiązaniem, nie ukrywam, że jego konstrukcja mi się podoba, ale nie chcę wymieniać po raz kolejny nazwy, bo zaraz mnie tu obwołacie jego sprzedawcą :)
  9. Witam wszystkich. Jestem teraz na etapie wyboru kotła na drewno do ogrzewania domu. Mam już kilka wytypowanych, jednak moje pytanie dotyczy czegoś innego. Czytam o różnych kotłach, oglądam ich przekroje i zastanawia mnie jedna rzecz. Jaka jest główna różnica pomiędzy kotłem DS na drewno, a kotłem zgazowującym drewno (na holzgas)? Kalvis, Vienybe, Opop - mają wszak i palniki ceramiczne, i podawanie powietrza wtórnego. Tak samo Atmos czy Windhager. Nie znalazłem dotąd odpowiedzi na pytanie: gdzie "kończy się" zwykły kocioł DS na drewno, a zaczyna kocioł na gaz drzewny? Wiem, że zazwyczaj kotły na HG są droższe od DS i wymagają suchszego drewna. Czy przekłada się to na istotnie większą stałopalność, sprawność i mniejsze zużycie opału? Zaznaczam, że do porównania z kotłami HG mam na myśli "górną półkę" kotłów DS i chodzi mi o istotne różnice. Mam nadzieję, że odpowiedzi forumowiczów pomogą mi w dokonaniu ostatecznej decyzji co do wyboru kotła.
  10. Ja również jestem na etapie wyboru kotła, z tym że z racji dostępności paliwa poszukuję tylko na drewno. Kalvis 2 jest kotłem na drewno. Do takiego kotła bufor ciepła jest wręcz niezbędny, może i trochę kosztuje, ale na pewno spodoba Ci się to rozwiązanie w lecie, jak będziesz grzać tylko CWU. Bufor to również rzadsze wizyty w piwnicy przy paleniu drewnem. Przeszukaj dobrze forum, było wiele wątków i o buforach, i o doborze pieca. Tylko taka moja rada - najpierw musisz zdecydować, co u Ciebie będzie paliwem głównym, później dobieraj pod to paliwo kocioł, żeby spalać je naprawdę efektywnie, a nie tylko efektownie.
  11. Miejsce podawania powietrza pierwotnego, czy jak to określacie głównego, zależy w kotle DS od stosowanego paliwa, co dobrze widać na tym filmie: Pokazane jest tam przygotowanie do pracy kotła Opop. Jeden z nielicznych kotłów DS, gdzie dla spalania drewna wykonano klapkę pod miarkownik ciągu w drzwiach zasypowych. Nie widziałem tego nawet w "kultowym" Kalvisie. Moim zdaniem znacząco wydłuży to żywotność kotła, gdyż wilgoć wydzielająca się z załadowanego drewna nie będzie spływać po ścianach komory, tylko zostanie "wyssana" przez palnik. Dodatkowe założenie to oczywiście spalanie drewna na pełnym ciągu, czyli instalacja z buforem.
  12. Ja również jestem w trakcie procesu wyboru pieca na drewno i zrębki (w tej właśnie kolejności). Oglądałem tego Troxa, ciekawa sprawa z tym powiększeniem komory zasypowej przez dodatkowy pojemnik. Czy już ktoś to wypraktykował? Z doświadczenia wiem, że trociny lubią się "zbijać", ciekawe czy nie zawieszą się w tej powiększonej komorze. Na przekroju pieca widać, że jego komora roszerza się do dołu, czyli jest ok, ale ten dodatkowy pojemnik jest chyba trochę szerszy na górze. No i jak to ładować? Po drabince? Pytam poważnie, piec z pojemnikiem nie jest niski, warto by zapytać producenta, jaka jest wysokość pieca z założonym pojemnikiem i otwartą pionowo klapą pojemnika. Ja mam dość niską kotłownię i może się okazać, że nie będę mógł otworzyć pojemnika albo przechylić nad nim wiadra. Co do pytań Artura, to odpowiedź na trzecie wiąże się bezpośrednio z pierwszym. Jak suche te trociny, to pewnie nie trzeba będzie bardzo często czyścić pieca, pod warunkiem, że będą spalane na pełnym ciągu. Dlatego kolega Młodzieniec bardzo słusznie doradza bufor. Nie podoba mi się ten wentylator nadmuchowy, dla tego typu pieca lepszy byłby wyciągowy na czopuchu, co ułatwiłoby znacznie podkładanie/dosypywanie w trakcie spalania. Piec ma opcję spalania dolno-górnego. Na przekroju pieca tego nie widać, pewnie jest tam na górze jakaś klapka to regulująca, jeśli nie, to niedobrze - trocina będzie się wsypywać górą bezpośrednio na ceramikę, przy nieostrożnej eksploatacji można całkowicie zasypać kanał z ceramiką.
  13. Hogan

    Powitanie

    W pierwszym poście chciałbym przywitać wszystkich użytkowników forum. Czytam o ogrzewaniu już od kilku lat, może nie non stop, ale trochę już się dowiedziałem. Postanowiłem się teraz uaktywnić, ponieważ w przyszłym roku wprowadzam się do nowego domu i przez zimę muszę zaplanować instalację CO oraz wybrać piec. Liczę że dzięki poradom forumowiczów dokonam trafnego wyboru.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.