Skocz do zawartości

Hogan

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    240
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Hogan w dniu 23 Grudzień 2014

Użytkownicy przyznają Hogan punkty reputacji!

Reputacja

17 Wysoki

O Hogan

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    lubelskie
  • Zainteresowania
    Las

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    505 m2 z ceramiki, 20 cm styropianu, poddasze 30 cm wełny.
  • Instalacja
    Układ zamknięty, 11 grzejników i 250 m2 podłogówki.
  • Kocioł
    Kapi 35 KW, dolne spalanie, na wszystko, ale preferuje drewno.
  1. Palety, skrzyniopalety, nawet skrzynie po arbuzach przerabiałem ☺. Co do przeliczania, to miałem kiedyś ułożone palety w słupek, jedną w drugą wchodziła spodem. I tak zostawało nieco luzu, ale oszacowałem, że na 1 m3 wchodzi jakieś 23 palety o wymiarach 100 na 120 cm. Dużo zależy od grubości kostek, w takich nietypowych są naprawdę poważne kęsy. Co do gwoździ to znakomicie wydobywa się je z popiołu magnesem. Przerób 15 - 20 szt na godzinę wydaje się realny przy użyciu piły elektrycznej i stołowej.
  2. Nie chce mi się szukać posta, ale byli tu parę lat temu tacy, co twierdzili, że są w stanie spalić "bezdymnie" butelkę plastikową po napoju... Było to zapewne już parę razy, ale może tak na szybko przypomnę, że nie wrzucamy do kotła węgla w postaci czystego pierwiastka ( C ), nie oczekujmy więc, że jedyne co wyleci z komina to sadza, czyli niedopalony węgiel. Węgiel składa się z substancji organicznej, substancji mineralnej i wody (wilgoci). Substancja mineralna i wilgoć stanowią bezużyteczny balast. Udział tych głównych składników węgla zmienia się w szerokim zakresie, zależnie od typu węgla. Substancja organiczna (palna) zbudowana jest głównie z pierwiastków: C, H, O, S, N i P. Tak więc z komina nie wylatuje jedynie CO2 (bezbarwny, bezwonny gaz), ale także tlenki pozostałych pierwiastków. Ponadto jeśli nie uda się doprowadzić do zapłonu części lotnych powstałych w procesie pirolizy, ulatują one przez komin w postaci burego dymu, jaki można widzieć gdy sąsiad pali w górniaku w sposób ciągły. Oczywista sprawa, jaką jest spalenie tych części w kotle, wciąż urasta u nas do rangi niezwykłego wyczynu. Nawet jednak spalając węgiel "bezdymnie" (tzn. bez emisji palnych części lotnych przez komin) nie unikniemy emisji tlenków siarki czy cząstek pyłu zawieszonego, czego nie widać gołym okiem, ale opada to na dach, trawnik i ogródek warzywny. Wszystkim palącym "bezdymnie" proponuję "test białej rękawiczki", czyli rozpięcie białej tkaniny kilkadziesiąt cm nad kominem i sprawdzenie jej czystości po paru godzinach palenia, dla ułatwienia można pominąć rozpalanie, nawet już odgazowany zasyp nieźle emituje. Które paliwo i co emituje można przeczytać tutaj: http://www.nie-truje.pl/baza-wiedzy/zagrozenia-dla-zdrowia/co-emitujemy-podczas-spalania Pewnym rozwiązaniem może być elektrofiltr w kominie, niestety często kosztuje więcej niż sam komin, nie działa też dobrze ze wszystkimi rodzajami kotłów. I żeby nie było - ja też palę węglem, głównie w takie mrozy jak teraz, nie zużywam jednak więcej niż tonę rocznie. Do tego drewno i w okresach przejściowych gaz (zużycie za ostatni pełny rok, łącznie z gotowaniem na dwie kuchenki - 960 m3).
  3. Nie krytykuję Twojej wypowiedzi, po prostu było pytanie czy możliwe jest spalanie bezdymne, więc piszę, że w warunkach domowych nie jest. Podobnie z jakością ekogroszku - szczególnie jeśli chodzi o marketowy, to nie ma się co wczuwać, bo są to po prostu różne mieszanki, dobrze jeśli deklarowana kaloryczność się zgadza, pochodzenie to często wielka niewiadoma.
  4. Węgiel ze składu to jeszcze pół biedy, choć i tam można trafić na różne mieszanki. Najlepsze jest to, że wcale nie mamy pewności, co tak naprawdę jest w pięknym kolorowym woreczku, który przywieziemy z marketu czy składu. Współpracuję trochę z różnymi marketami budowlanymi, rozmawiam z chłopakami, i np. okazuje się, że wiele osób w Polsce pali nieświadomie węglem z Australii lub Brazylii. Czasami biorę worek czy dwa na testy i tu też widać różnicę - producent ten sam, opakowanie takie samo, ale inna paleta albo nr partii, węgiel zakupiony w odstępie kilku tygodni - i pali się zupełnie inaczej. A cena? To tylko gra popytu i podaży, od dawna oderwana od kosztów produkcji. Zachodnia Europa zamyka kopalnie, tymczasem Trump nie chce odejść od paliw kopalnych, a Chiny chcą wybudować 26 nowych elektrowni węglowych. Wystarczy, że wyskoczy jakiś sezon burzowy (tajfunowy) po drodze z Australii do Chin - jak w zeszłym roku - i już cena szybuje. I jeszcze w sprawie bezdymnego spalania - jeżeli chcemy odróżnić się od sąsiadów emitujących szary czy wręcz rudy dym, to jest to możliwe przy odpowiednim kotle i sposobie palenia. Nie ma jednak czegoś takiego jak bezdymne spalanie, nawet jak z daleka obserwujemy nad kominem drgające powietrze, to i tak wylatuje stamtąd mnóstwo pyłu, sadzy i siarki. Kto ma śnieg na dachu czy wokół domu może teraz zaobserwować po zawietrznej co na nim leży.
  5. To może inaczej: Tak wygląda sprzęgło, ale u mnie jest podłączone jako rozdzielacz. W przypadku mojego kotła założenie jest takie, że nie wędzi się w nim drewna na sztucznie modulowanym ciągu, tylko spala możliwie pełną mocą. Wentylator wyciągowy służy głównie do rozpalania w lecie na cwu, żeby wygonić z komina zimne powietrze, sporadycznie go załączam przy podkładaniu przez górną klapę 40x40 cm, żeby pył i iskry nie leciały na kotłownię. Rozbiorem ciepła kieruje sterownik załączając poszczególne pompy. Ochronę kotła realizuje termostatyczny zawór mieszający, bez siłownika, po prostu zaczyna się otwierać na instalację gdy woda osiągnie 45 stopni.
  6. Koniecznie kocioł na HG, czy może być dolniak dostosowany do drewna z dopalaniem spalin?
  7. A jakby było zamontowane pionowo to już by było sprzęgło? Bo patrząc choćby na stronę Afriso, tak wyglądające urządzenia nazywają tam sprzęgłem. Co do powrotu, to każda pompa ma swój, zbiera to jedna rura idąca od bufora do kotła.
  8. Wrzucam zdjęcie sprzęgła, gdybyś jeszcze był zainteresowany. Za kotłem jest pompa, która podaje wodę na sprzęgło i dalej do bufora. Za sprzęgłem jest pompa CWU i druga, która podaje wodę do rozdzielaczy, obsługuje również grzejniki. Podłogówka ma swoją pompę z mieszaczem w rozdzielaczu.
  9. Nie mam teraz zbyt wiele czasu, ale postaram się wrzucić zdjęcie sprzęgła, żadne tam bajery, po prostu kawałek grubej rury z wyprowadzonymi króćcami. Szkic instalacji wygląda podobnie jak ten załączony przez kolegę Hajtalera, z tym że zamiast bufora jest sprzęgło, a bufor na końcu. Jeśli jesteś jeszcze na etapie budowy, to dam Ci taką radę - nie żałuj kabli. Wyciągnij sobie czujkę pogody na północną ścianę budynku, w miarę wysoko. Poprowadź z szafek rozdzielaczy do kotła przewody (albo pexa z pilotem), żeby później w razie zmiany koncepcji czy rozbudowy instalacji nie rzeźbić w tynku. Rozważ koncepcję, do której i ja się przymierzam - poprowadź gruby przewód od bufora na zewnątrz budynku, tak aby w przyszłości zamontować panele FV i wykorzystać je do zasilania grzałki w buforze (może być na prąd stały). Już bym to zrobił, ale zapisałem się na dofinansowanie z gminy do paneli i czekam na ofertę. No i jeszcze sterownik - żeby miał sporo styków do zdefiniowania oraz miejsc na czujki, później można z tego naprawdę wiele wycisnąć. Ja mam Tech-409N. Jeśli pytasz o pompkę cyrkulacyjną do cwu, to warto zamontować, żeby nie czekać na ciepłą wodę w najdalszym punkcie i nie wylewać zimnej na darmo. Nie ma jednak sensu ciągła praca takiej pompki, warto ją włączać tygodniówką ze sterownika, wystarczy jak pochodzi godzinkę wieczorem i pół godziny rano, kiedy jest największe zapotrzebowanie na cwu.
  10. Kilka lat temu ja również czytałem intensywnie forum w celu wyboru dobrego kotła na drewno. Teraz już mieszkam w nowym domu i mogę Ci napisać, jak takie planowane przez Ciebie rozwiązanie działa w praktyce. Pierwsza sprawa - opał. Sam będziesz wyrabiać drewno, masz swój las, czy też będziesz kupować? Wiesz, że kotły HG są dość wrażliwe na wilgotne drewno i trzeba je porządnie wysezonować? Masz drewutnię na zapas drewna na dwa lata? Nie chcę Cię zniechęcać, sam palę głównie drewnem, tylko wiem co jest w handlu i głównie wyrabiam sam. Druga sprawa - oczywiście bufor może być sprzęgłem, ale najlepiej dać sprzęgło przed buforem, wtedy możesz zacząć grzać grzejniki czy cwu bezpośrednio z kotła zaraz po rozpaleniu, nie musisz czekać na podgrzanie bufora, który u mnie wyłapuje jedynie nadmiar energii. Jest to o tyle ważne, że sama koncepcja kotła z buforem wyklucza długą stałopalność. Drewno trzeba spalić ostro, a nie kisić i wędzić. Z kolei szczególnie w okresie zimowym podłogówka wyczerpie Ci bufor w kilka godzin. Tak naprawdę największym i najlepszym buforem ciepła jest sam budynek, dlatego warto zainwestować w ocieplenie i rekuperację. No i coś drogi ten Orligno, ja sam szukałem różnych Kalvisów czy Opopów, a w końcu znalazłem producenta kotłów, który zrobił porządny kocioł DS z dużą komorą załadowczą, wentylatorem wyciągowym, ceramiką i dopalaniem spalin za połowę ceny Kalvisa tej samej mocy. Mogę Ci przysłać projekt mojego kotła oraz namiary na producenta (normalna firma, faktura i 5 lat gwarancji). Taki DS ładnie spala drewno nawet gorszej jakości, nad kominem "efekt Predatora" czyli tylko drgające powietrze, może też działać na brykiecie czy węglu.
  11. Wahałem się, czy napisać, ale tutaj może się nikt nie zainspiruje. Koleżka sprowadza auta na części, po rozmontowaniu zostaje mu sporo plastików, tapicerki, zderzaki, te sprawy. Sporą kupkę zawiózł do zmielenia, ktoś to przerobił na taką "zrębkę". Miesza to z "ekogroszkiem" w proporcji 1:2 i do zasobnika. Ot, takie "wzmocnienie" paliwa. A co leci z komina to już inna sprawa.
  12. Dokładnie tak, wszak to znana już w starożytnym Rzymie tzw. hypokausta. A jak to ciepłe powietrze jest czyste, to nawet nie trzeba kuć ścian!
  13. Dokładnie. Wrzuć na olx ogłoszenie "oddam kocioł za darmo" i będzie załatwione w godzinę. Chyba że chcesz go wyjąć w innym celu niż wymiana/pozbycie się, wtedy daj ogłoszenie typu "zlecę".
  14. Jak to nie można? Bierz przykład z Niemców, tam sporo gospodarzy jak robi wentylację w oborze, to wyciąg kieruje to powietrze do kotłowni. Jest w nim nawet 10% metanu. Także poprowadź wyciąg z kibelka do kotłowni i kocioł dostanie skrzydeł :D
  15. Jak już tu ktoś wspomniał o możliwości generowania własnego gazu palnego, to szczególnie w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą jest to świetna sprawa na zagospodarowanie odchodów, a i tak zostaje po tym nawóz. Takie coś trzeba dofinansowywać, a nie FV. Pewien minus jest taki, że gaz musi zostać zużyty na miejscu, to nie tak prosto jak z prądem raz przesłać go w jedną stronę, a raz w drugą. Ale można postawić taką biogazownię jedną na całą wieś, i grzać szkołę, a tylko niedobory uzupełniać gazem z sieci. Można z resztek roślinnych wytwarzać bioetanol, nawet w naszym klimacie, to nie są mrzonki, robią tak Niemcy czy Szwajcarzy. A z tym dofinansowaniem paneli, to pewnie będzie tak jak w mojej gminie - po wypełnieniu tony papierów i deklaracji, po dostosowaniu instalacji, okazuje się, że trzeba wybulić 8 tysi za zestaw, za który gość na aukcji chce 11 już z montażem i podłączeniem. A przy dofinansowaniu przez pierwsze 5 lat właścicielem paneli jest gmina. Także chyba im podziękuję za jałmużnę i zelektryfikuję się na własną rękę. Ale wracając do tematu - widzieliście ten wątek? https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/22929-czy-to-pocz%C4%85tek-zakazu-palenia-flotem-w-ma%C5%82opolsce/ O węglu nikt nie wspomniał nawet, a zobaczcie jaki dym się zrobił jak wspomniano o zakazie flotu. Żadne kody, czarne protesty nic nie u nas nie zdziałają, ale spróbujcie tylko oderwać co niektórych od ich ukochanych śmieciuchów, zrobią bez mała Insurekcję. A tymczasem sprawa jest prosta - floty i mułki niech sobie utylizują elektrociepłownie (coraz częściej właściciele kopalni), bo mogą dostosować do tego filtry i rzeczywiście spalić czysto. Wystarczy jeden taki blok (albo i atomówkę) postawić przy Zakładach Azotowych w Puławach, a zwolniony przez to gaz ziemny (1/3 krajowego zużycia) sprzedać ludziom. Chociaż tutaj cena jeszcze długo nie może być atrakcyjna, a to dzięki pewnemu jąkającemu się miłośnikowi polonezów: http://wpolityce.pl/polityka/129671-za-gaz-placimy-jak-za-przyslowiowe-zboze-to-skutek-umowy-ktora-w-grudniu-2010-wicepremier-pawlak-podpisal-ze-sieczinem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.