Skocz do zawartości

carinus

Stały forumowicz
  • Postów

    5602
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    176

Treść opublikowana przez carinus

  1. Ten judasz nie zapewni wglądu na płomień za palnikiem. Wziernik musi być gdzieś w okolicach wymiennika.
  2. Daj mu na starcie porządnie w palnik, to nie zdąży się spocić. Kręcenie zaworem jest trochę bez sensu, to ma być bezobsługowe. Sprawdź przy jakiej temperaturze na kotle, woda zaczyna cyrkulować do bufora.
  3. @dash4 Na bank przepływ grawitacyjny masz dobry i za chwilę ta niedogodność zniknie . Masz prawie identyczne rozwiązania jak u mnie. Zawór klapkowy wstrzymuje w mojej instalacji ruch wody do temperatury 60*. Przy tej wartości dopiero zaczyna się wymiana ciepła z kotła. Jak pisałem wcześniej, wykraplanie miałem przy pierwszym rozpalaniu i po idealnym wyczyszczeniu wymiennika. Teraz czyszczę wymiennik z nalotu sadzy za pomocą szczotki i wszystko gra. Problemem u Ciebie może być nie tyle szybki przepływ wody, ile zbyt mała moc paleniska aby kondensat odparować. Takie coś obserwowałem gdy bawiłem się z modyfikacją palnika szamotowego. Na małej gardzieli zbyt mała ilość spalin szybko się chłodziła na wymienniku i wykraplała rosę na ściankach.
  4. Niby tak, ale gdybym miał przy każdym rozpalaniu kałużę śmierdzącej wody przy kotle, to jednak wolę stracić nieco na sprawności. Za każdym razem gdy wyczyszczę wymiennik ,,do gołej blachy'' mam ten sam efekt jak przy dziewiczym rozpalaniu kociołka.
  5. Poczekaj aż ścianki wymiennika pokryją się nalotem sadzy. Też mam rury 6/4 z zaworek klapkowym na powrocie, ale jak kocioł pracuje pełną mocą to wszystko powinno odparowywać bez ściekania po ściankach.
  6. @sambor Tej rurze coś ewidentnie ,,pomogło'' od środka. Zrozumiem dziurkę na kolanku, wypłukaną strumieniem wody, ale na środku rurki? Gdyby nie było informacji o aluminium w układzie, też bym się skłaniał ku felernym materiale.
  7. @sambor Jesteś na razie jedynym, który zareagował na bezsens porównywalny z bańką ogrzewaną od góry grzałką.
  8. @Andrzej_M_ To zależy jak komu pasuje. Pamiętasz zasadę działania naczyń połączonych? Spuszczałeś kiedyś paliwo wężykiem?
  9. @PioBin Nie popadajmy w skrajności. Jeżeli woda z kotła na piętrze zacznie grawitacyjnie podnosić słup w pionie, to automatycznie od dołu zaczyna napływać zimna, jak to ma miejsce w naczyniach połączonych. Wszystko w zależności od wysokości podnośnika. Nikt zdroworozsądkowy takiego układu nie zrobi, ale nie znaczy że nie zadziała.
  10. Zachęcam do przeczytania jeszcze raz całości wątku, powoli i ze zrozumieniem. Potem zastanów się jak się ma Twoje porównanie baniaka z grzałką u góry, do instalacji kotła połączonego rurami z buforem. O jaką wysokość chodziło kolegom we wcześniejszych wpisach? Nie doczytałeś co napisałem o podnośnikach termicznych?
  11. @Wello Na prostych odcinkach rur nie ma szans na działanie topnika/wytrawiacza. Na fotkach nie zobaczymy jednoznacznie od której strony poszła korozja, trzeba to wyczyścić i wtedy określić. Nie ma natomiast szansy na wżery suchej od zewnątrz rury.
  12. Dlatego w kominach, piecykach rakietowych i instalacjach jest coś na kształt podnośnika ciepła. Nieważne co podnosi, jak wygląda, ale ważny jest efekt. Kocioł może stać piętro wyżej niż bufor, ale rura z wyjścia kotła musi mieć odpowiednio wysoki odcinek tegoż podnośnika.
  13. Jak podłączysz miernik elektryczny pomiędzy rury i grzejniki, to powinno pokazać śladowe wartości napięcia. Nie powinno się robić instalacji z materiałów tworzących ogniwa galwaniczne, tutaj miedź i aluminium. W połączeniu z dobrym elektrolitem w układzie, robi się ogniwo, wędrówka jonów z materiałów instalacji i korozja elektrochemiczna.
  14. Woda nie krąży dzięki różnicy w wysokości, tylko różnicy temperatur. Mój kocioł stoi wyżej niż podstawa bufora i wszystko działa wraz z zaworem zwrotnym na powrocie.
  15. Jak jest miejsce, to można dokładać kolejny zbiornik. Nie ma też sensu robić potężnych buforów, bo sama instalacja ma niezłą pojemność.
  16. @naswoim W naszym rejonie nie mamy syberyjskich mrozów, a jeżeli jakieś się pojawiają, to raczej tylko na kilka dni. Z biegiem lat raczej będzie cieplej niż zimniej, a zmorą pompy są niezliczone dni z temperaturami w okolicach zera i więcej, gdzie zbyt duża pompa już zaczyna taktowanie.. Te 9kW mocy pompy to chyba trochę przesada.
  17. Niestety ma pewien mały, ale znaczący minus. Pierwszy montaż zrobiłem zgodnie z tym schematem, jednak po pierwszym sezonie grzewczym zmieniłem miejsce bufora i dopiero teraz mogę powiedzieć że nie mam żadnych minusów.
  18. Prawdopodobnie nie wyczyściłeś dokładnie powierzchni rurki i topnik kiepsko zwilżał.
  19. Chyba pompa obiegowa powinna cyklicznie załączyć się przy temp w okolicach zera. Bynajmniej panas coś takiego wykonuje żeby zabezpieczyć się, ale przy braku zasilania nic to nie da. Dlatego trzeba zrobić wymuszenie przepływu dodatkową pompką, najlepiej zasilaną bezpośrednio 12V lub przez UPS.
  20. Spore znaczenie będzie miała intensywność obciążania układu oczyszczalni. Przy jednej lub dwóch osobach, często będących w rozjazdach, takie przypadki mogą się zdarzyć. Roślinność wykorzysta co może, a znikoma reszta odłożyła się po bezkresach działki.
  21. Podałem jedynie mój sposób na pozyskanie potrzebnej informacji, ale każdy sposób jest dobry, jeżeli działa. Pewnych rzeczy nie przeskoczysz i albo sam ogarniesz problem, albo zapłacisz firmie która to zrobi za Ciebie.
  22. W większości przypadków, jak nie w całości, kociołki ustawiane są bezpośrednio w ognisku lub wiszą na stojaku nad ogniskiem. Może za bardzo wydziwiam i szukam komplikacji, ale chciałbym zrobić coś na wyższym poziomie technicznym i ekonomicznym. Spalić mniej drewna i mieć stabilne źródło ciepła.
  23. Gruba blacha i odpowiednia średnica może zrobiły swoje. Na upartego można to wbić młotkiem i też będzie trzymać, oby nie za mocno wbijać, bo termometr nie wejdzie jak prowadnica zaciśnie.
  24. Ta prowadnica mosiężna nie będzie w stanie stabilnie się trzymać bez nacięcia gwintu w otworze. Trącisz mocniej termometr i wyleci. Szczelność jest bez znaczenia, ale dobrze by było naciąć jednak gwint w otworze.
  25. Proponuję czytać, słuchać, oglądać różne materiały, np. na YT i z czasem klaruje się pomysł na rozwiązanie problemu. W pracy używam słuchawek i prawie cały dzień leci materiał w wybranych przeze mnie kategoriach tematycznych z przerwami na muzykę. Można w ten sposób, nie tracąc dodatkowego czasu, nabyć sporo wiedzy, którą trzeba jeszcze zweryfikować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.