Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

przemyslaw2ar

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez przemyslaw2ar

  1. Pierwszym i podstawowym błędem jaki robimy to dostarczamy do paleniska więcej powietrza niż to faktycznie potrzeba co różnie się może objawiać w zależności od konstrukcji. W jednym przypadku część powietrza obierze najkrótszą drogę do komina i czasem może "robić "za PW innym razem nie znajdując innej drogi przechodzi przez zład paliwa i zaczyna się jego nadmierne odgazowywanie w stosunkowo niskiej temperaturze i choćbyśmy podawali w 10-ciu miejscach PW to i tak nic faktu kopcenia nie zmieni albowiem brakuje czynnika zapalającego. PW podawane odrębną drogą sprawdza się bardziej przy drewnie, przy węglu trzeba oprócz PW zbudować tzw. "palnik" i co bardzo istotne doprowadzić do zapłonu mieszaniny gazowo-powietrznej co wcale łatwe nie jest albowiem zbyt dużo PW doprowadzi do zbytniego rozrzedzenia gazów i to się palić nie będzie, zbyt duża ilość gazów również się nie zapali a co najwyżej będzie to tzw. "fukanie" Dlatego też nie należy traktować PW jak receptę na sukces a co najwyżej jako narzędzie do jego osiągnięcia, podobnie jest z szamotem i całą resztą "udogodnień" Moim zdaniem aby szybciej osiągać sukcesy w tzw. ekonomicznym spalaniu należy zapomnieć o wszelkich miarkownikach ciągu powietrza, dmuchawach itd. albowiem te niby pomocne urządzenia stale wprowadzają zmienne wartości i trudno tu o sukces. Lepiej poobserwować troszkę swój kocioł i ustawić mu stały dopływ powietrza ale taki co nie będzie nadmiernie rozgrzewał kotła ale też nie pozwoli mu na przejście w podtrzymanie wówczas dopiero można zacząć zabawę z PW , inaczej jest to pozbawione większego sensu. Jest to oczywiście moja opinia i nie trzeba się z tym zgadzać, jednak warto przysiąść czasem na godzinkę i poobserwować zachowanie kociołka. PS. @anek Szary dym może świadczyć o zbyt szybkim wychładzaniu spalin poprzez nadmiar powietrza lub ściany kotła , Biały dym może świadczyć o zbyt dużej wilgotności paliwa lub nieszczelności układu kominowego jak również o niedopalonych węglowodorach
  2. Powiem że testowałem już wiele dróg podawania powietrza wtórnego i ciepłe prowadzone po płaszczu i gorące wstępnie podgrzane w palenisku ale moim zdaniem najlepiej spisującym się jest podawanie bezpośrednio z zewnątrz przez ściany kotła. Próbowałem też podawać PW centralnie od góry podgrzane na wzór tego z Irlecha i to sprawdzało się najmniej albowiem czasem po przytkaniu palnika fukało dymem i kopciło z otworu. Teraz na wyciągu zapewne było by lepiej ale u mnie podawanie z zewnątrz jest ok a i zawsze jest możliwość podejrzeć kolor płomienia . Co do błędów to nigdy ale to absolutnie nigdy nie będziesz w 100% zadowolony albowiem zawsze po czasie okazuje się że to mogło być tak , tamto inaczej itp. Wystarczy zmiana opału i już wszystko się zmienia i zaczyna się pogoń za króliczkiem :D
  3. Cały czopuch można odkręcić od korpusu kotła. Podobnie jak kol Sony uważam że jest on zasyfiony i blokuje przelot , inną sprawą jest przepustnica która bardzo często się po prostu zrywa i pomimo iżwydaje się że powinna być otwarta tkwi w poz. zamkniętej/niedomkniętej. Moja rada to dokładnie oczyścić kanały konwekcyjne oraz ich dolot z komory spalania, jak również oczyścić czopuch i rurę łączącą kocioł z kotłem.
  4. Witam Ad 1. Na etapie projektowania nie istnieją większe ograniczenia odnośnie otworów PW jednak ze względów bezpieczeństwa nie należy tych otworów wykonywać przy pracy kotła na nadmuchu. Ad 2 Oczywiście dodanie otworów PW w bocznych ścianach kotła wiąże się z przejściem przez płaszcz wodny i problemy techniczne jakie występują to: -odpowiednie ustawienie blach płaszczy aby otwory znajdowały się centrycznie względem siebie (a należy pamiętać że spawy "ciągną" blachy) -oczywiście wykonanie czterech otworów w wycinanych el. wiąże się z kosztami (zwiększone zużycie dysz, czas pracy itp.) -spawanie rury w miejscu przejścia czasem jest z punktu widzenia technologicznego niemożliwe bądź wymaga innego procesu technologicznego (wykluczenie robotów spawalniczych) - możliwość wystąpienia nieszczelności (co czasem jest niemożliwe do usunięcia/naprawienia bez prucia kotła) - kolejne utrudnienie to pasowanie obudowy (czasem trzeba wpasować w swoje miejsce kilka króćców, dźwigni i wystarczy po kilka mm odchyłki na króćcach aby takiej obudowy nie dało się założyć lub trzeba dawać duży luz na około co nie jest zbyt estetyczne) Podsumowując Wykonanie dwóch takich otworów w zależności od technologii może podnieść koszt wykonania o 10%, dodatkowo na każdym etapie produkcji coś może pójść nie tak i kocioł trzeba będzie poprawiać co czasem jest nieopłacalne, a z kolei taki odsort podnosi koszt całej partii. Ostatnio na prośbę znajomego wykonywałem kocioł GS 1,2m2 (10kW) i sam byłem w szoku albowiem kocioł od zera wykonałem w 3 dni (bez ocieplenia i obudowy albowiem kocioł trafił do łazienki i działa jako grzejnik :) ), kocioł DS o podobnej mocy wykonuję w 10-12 dni przy czym nakład materiałów jest prawie dwukrotnie większy. Wniosek mój jest taki że najwięcej czasu zajmuje dopracowywanie właśnie PW, ekranów szamotowych , rusztu, wyczystek, klapek itp. Oczywiście gdybym dysponował odpowiednimi maszynami to czas ten byłby znacznie skrócony ale mimo to widać dużą różnicę w kosztach wykonania pomiędzy kotłem GS a DS, zapewne pośrednio wyglądałby koszt wykonania kotła górno dolnego bez PW i tych wszystkich szamotów.
  5. Sznur szklany jest do d....y o wiele lepszy jest sznur ceramiczny albowiem wytrzymuje wyższe temperatury i jest bardziej miękki. Zobacz w sklepie domer.pl jest ich tam do wyboru. Pozdrawiam
  6. Dakon ma system syfonowy podobnie jak wiele innych kotłów co wcale nie jest najlepszym rozwiązaniem (aczkolwiek też takie stosuje w KDS-ach) Moim zdaniem najlepsze są wymienniki przeciwprądowe pionowe z jednym kilkurzędowym kierunkiem przepływu spalin czyli w dół wspomagany wyciągiem aby nie dopuszczać do spowolnienia przepływu i kondensacji pary w dolnej części wymiennika. PS. kierunek spalin ku górze nie zawsze zabezpiecza kocioł przed przegniciem albowiem widziałem kotły z wymiennikiem 4-ro półkowym z przerdzewiałym ostatnim kanałem przy czopuchu. PS.2 Nieszczelność dakona jest w pewnym sensie jego domeną albowiem zapobiega zastojowi spalin w kotle :)
  7. Efekt uderzenia ? a co to? Heh a tak na serio to przy pierwszej półce ok ta dostaje "kopa" (pewnie nawet podgotowuje wodę) ale na następnych już nie ma płomieni a dodatkowo na ich wierzchnich powierzchniach zbiera się popiół który jest świetnym izolatorem. Taki wymiennik jest świetny jeżeli chodzi o zmniejszenie ilości pyłów w spalinach albowiem dużo osiądzie właśnie na wymienniku, dodatkowo wystarczy chwilę pomyśleć jak odbierane jest ciepło ze spalin aby dojść do wniosku że zarówno woda jak i spaliny podążają ku górze i o ile na dole różnica temp jest spora i wymiana jest dość sprawna to u góry woda praktycznie nie odbiera ciepła ze spalin albowiem takie kotły muszą chodzić z temp.80 stC i wówczas wymiana pomiędzy spalinami (200*) a wodą (80*) jest już znikoma albowiem jest mała różnica temperatur. Na plus jest wysoka temp na dole wymiennika co eliminuje kondensację pary w tym miejscu. Inaczej jest to w kotłach z wymiennikami przeciwprądowymi gdzie spaliny/ogień odbija się od sklepienia wymiennika i podąża w dół i tu gdzie woda ma 80* spaliny mają 600* a tam gdzie woda ma 40* spaliny mają 200* zatem dt jest jeszcze na tyle wysoka aby następowała w miarę sprawna wymiana. Wymienniki współprądowe są dobre tam gdzie trzeba podnieść temp spalin aby zapewnić ciąg kominowy, sam je stosuje w kotłach KUS. Tak bynajmniej ja to widzę i nie zawsze trzeba się z tym zgodzić Pozdrawiam
  8. To co budzi moje mieszane uczucia odnośnie Kotłów Irlech to ten wymiennik półkowy z tyłu kotła, Wydaje mi się że taki układ nie daje możliwości ich pełnego oczyszczenia więc zawsze będzie tam jakiś spadek wydajności. Jednak tak jak mówię kotła nigdy nie oglądałem fizycznie więc mogę niemieć racji. Co do tego czopucha to inne firmy też wykorzystują podobną zasadę działania i zwykle wirnik nie stoi w świetle kanału dymowego a co najwyżej ma swój niezależny kanał więc nie widzę znamion wynalazczości ;) Pozdrawiam
  9. Znam też takich co czopuch całkowicie pomijają z czyszczenia i też im się dymi ;) i zawsze jak wpadam do rodziców w odwiedziny to wyjeżdżam unurzany jak kominiarz. Camino to kocioł prosty do granic możliwości i z reguły lubi grzać komin więc nie powinno być problemów z kominem ale... Na litość nie palcie w tych kotłach od dołu jak ognisko , jeśli już trzeba dołożyć opału to lepiej częściej a mniej aby nie dusić sąsiadów. Pozdrawiam
  10. Kotły Irlech (wcześniej Ferrum) to dość fajne konstrukcje, jednak mówię to tylko od strony przekroju albowiem nigdy nie miałem okazji go obejrzeć w realu. Zwykle wszystkie tego typu kotły mają ok 20kW albowiem mocny kocioł współpracujący z buforem pracuje sprawniej aniżeli mniejsze albowiem w tych mniejszych trzeba się natrudzić aby były one dość sprawne a przy tym ich produkcja była opłacalna. Na swoim przykładzie : sam zastanawiam się nad rezygnacją z tych małych (małych mocą) KUS-III albowiem ilość materiału jest nieznacznie mniejsza jak w tych większych (albowiem przy paleniu drewnem wymiennik musi być dość długi aby zapewnić odbiór ciepła) a pracy tyle samo jak nie więcej jak przy kotłach większej mocy co nie koniecznie przekłada się na zyski ;)
  11. @emigrant Cennik moich wyklepków ;) jest dostępny na stronie więc niema się co rozwodzić co ile kosztuje tylko najpierw sprawdzić. @anek65 powietrze wtórne podane przez popielnik musi mieć nieco inną drogę w przeciwnym wypadku może wystąpić sytuacja odwrotna od zamierzonej i tak zapewne jest u ciebie albowiem załóżmy że masz dwa profile o przekroju 20x20mm co daje ok 8 cm2, teraz przy otwarciu klapki PP na 1-1,5cm to mamy ok 15 cm2 także część powietrza ciągnie najkrótszą drogą wprost do komory dopalającej a ta pozostała podsyca tylko żar powodując jego odgazowywanie (bez spalania) a co za tym idzie brak płomienia i dodatkowo wychładzanie przez to niby PW powoduje że masz gęsty żółty dym. Wniosek nasuwa się sam, zbyt duża ilość gazów w stosunku do powietrza dusi płomień a tam gdzie PW dochodzi już płomienie są zduszone. Ja bym zaproponował trochę pokrętne rozwiązanie a mianowicie z jakiegoś złomu wynoraj kawał blachy, pozagina ją tak aby utworzyło się z tego jakby drugie palenisko tworząc odstęp od ścianek kotła do 1cm i ustaw to na ruszcie (oczywiście nie zapominając o otworze do ujścia spalin dołem). Wówczas po rozpaleniu (będzie to nieco upierdliwe ;) ) powietrze z popielnika będzie przechodząc w górę się ogrzewało od tych rozgrzanych blach i trafiało będzie nad paliwo szukając ujścia > jeżeli go tam nie znajdzie będzie wypychało chłodniejsze spaliny w dół do palnika i tym samym nie dopuści do tworzenia się kondensatu. Innym rozwiązaniem było by zespawanie z profili 40x20 ścianek i ustawienie ich na ruszcie. Co prawda obydwa rozwiązania nie są zapewne zbyt trwałe ale też niezbyt kosztowne aby ich nie spróbować zastosować. Od jakiegoś czasu testuję podobne rozwiązanie u siebie (choć mam zupełnie inną konstrukcje kotła i inne paliwo) i zauważyłem całkowite osuszenie ścianki wodnej w komorze zasypu. pozdrawiam
  12. @ jkr80 Skoro masz w układzie 2500l wody to normalne że kocioł ma problem z uciągnięciem tego ale tak właśnie powinno być albowiem wówczas sprawność jest najwyższa. Temperatura powrotu trochę niska ale dopóki kocioł idzie pełną parą to kondensat raczej nie ma prawa się pojawić, ewentualnie wywalił bym te kryzy/dławiki a dodatkowo puściłbym nitkę 3/8" pomiędzy zasilaniem bufora a jego powrotem co pozwoliło by podnieść temp powrotu i ułatwiło by start kotła. Swoją drogą spalając 18kg węgla na 6h kocioł pracuje z mocą ok 15-18 kW i trochę czasu potrzeba na nagrzanie takiego zładu wody Pozdrawiam
  13. Kotły GS są po prostu tańsze w produkcji i mniej wymagające od użytkownika. Jeżeli mają odpowiednią konstrukcje i opalane sa węglem czy miałem od góry to niczym nie ustępują kotłom DS jeżeli natomiast opalane są drewnem czy węglem brunatnym to czar pryska i trzeba pogodzić się z rolą palacza. Nikt natomiast mnie nie przekona że do drewna nadaje się kocioł GS albowiem GS do drewna nadaje się tak jak DS do spalania koksu czy miału czyli nijak. Jeżeli chcesz poznać różnice konstrukcyjne pomiędzy kotłami KUS to zapraszam na priw lub proszę o kontakt mailowy.
  14. @ glinaD Sprawy związane z zamawianiem kotła itp. proszę kierować poprzez formularz kontaktowy na mojej stronie (link w stopce) lub telefonicznie Jeżeli chodzi o ruszt i jego działanie to przy najbliższej sposobności wykonam film i wówczas wstawię go na stronę. Jeżeli chodzi o gatunki węgla to do kotłów DS używa się głównie węgla płomiennego ew. płomienno- gazowego o niskiej spiekalności, a do kotłów GS płomienno-gazowego, gazowego i koksu które cechują się większą kalorycznością ale też i spiekalnością co akurat w przypadku palenia odgórnego nie ma znaczenia. Drewno jak i wszelką biomasę efektywniej i bardziej ekonomicznie spala się w kotłach DS (pomijając kotły HG i podajnikowe) ale musi być to drewno sezonowane czyli suche a nie prawie suche ;) Wszelkiego rodzaju drewno czy też odpady tartaczne można spalać w kotłach DS, jednakże stosowanie mokrego drewna, trocin, czy zrębki skutkować będzie dużym smołowaniem komory zasypowej i kondensowanie oparów co zwykle skraca żywotność konstrukcji.
  15. @glinaD Jeżeli chodzi o spalanie drewna w DS to jest to właśnie jeden z jego atutów albowiem drewno w DS spala się bardziej ekonomicznie Moim zdaniem spalanie drewna w GS to marnowanie paliwa albowiem część lekkich frakcji gazowych ucieknie jeszcze zanim dojdzie do ich zapłonu. Niestety kocioł DS też ma swoje bolączki i ograniczenia (paliwo musi być niespiekające się, suche, często w komorze załadowczej tworzy się smoła choć wprawni palacze sobie z tym radzą;) ) O ciągu kominowym tutaj nie będę dyskutował albowiem mam wyrobione zdanie i zarówno DS jak i GS mają swoje wymagania @młody 123 Oczekiwania masz sprecyzowane więc bierz się za robotę ;) Jeżeli chodzi o twoje pytania odnośnie wymiennika itp. to znajdziesz te info w tym temacie ale musisz troszkę poczytać . Odnośnie ciągu kominowego i przekroju komina Sprawa kol.Damdam nie dawała mi spokoju i dokonałem kolejnej testowej modyfikacji mojego "dziadka" więc podzielę się pierwszymi spostrzeżeniami. Kocioł DS 10-12kW, wyjście czopucha 14x14 zaraz za kotłem załamanie w górę, odcinek prosty ok 0,5m następ nie przewężenie z 14x14 na 14x7 cm :) i asekuracyjnie na drugiej części czopucha wyciąg spalin, i dalej odcinek prosty ok 0,5m wchodzący do komina pod kątem 45'. Pierwsza próba odpalenia kotła bez wyciągu i szok ... kocioł pracuje lepiej jak wcześniej ale dłużej dochodził do zadanej więc wywnioskowałem z tego że jest zbyt szybki przepływ gazów więc dodałem do kotła zawirowywaczy (dość ciasno) po czym ciąg spadł ale też nie było specjalnej tragedii na drewnie. Problem zaczął się podczas palenia biomasą (troty, zrębki, kora) albowiem powietrze już nie mogło przecisnąć się przez paliwo, jednak tu pomocny okazał się wyciąg który wytwarza wystarczające podciśnienie aby przeciągnąć powietrze jednak pomimo jego załączania przy nieumiejętnej obsłudze i tak podczas uzupełniania paliwa część dymu jest w stanie uciec na kotłownie. A jeszcze jedno, powietrze podawane jest 5-cioma otworami fi13mm na drzwiach paleniska i 8 otworów fi13 nad zasypem (to powietrze jest gorące 250-350 stC ) Wnioski Sucha grodź wodna w komorze zasypowej Stabilniejsza praca kotła (kocioł pod kontrolą sterownika) Wydłużony czas spalania (bez duszenia opału, załadunek drewna do 4h, biomasa 2,5h a mowa tu o czasie uzupełniania paliwa jednak gdy załaduję kocioł na noc drewnem rano mam 35-39 st.C na kotle i żar w komorze więc uzupełniam paliwo i palę dalej ) mniejsze zużycie paliwa (ale akurat to nie było celem :) ) minusy pracy wyciągu: zużycie energii częstsze czyszczenie kotła ( pokrywa się puchem popiołu i po 3 dniach muszę oczyścić wymiennik z turbulatorem ) spaliny nie są tak czyste jak przy naturalnym ciągu i troszkę zimniejsze (to pewnie efekt turbulatora a dymu więcej albowiem ciąg porywa niespalone paliwo) Ogólnie kocioł pracuje w tym układzie od soboty więc czas obserwacji dość krótki ale pierwsze wnioski sa. Na pewno lepiej (czyściutko) spala się drewno nad biomasą muszę jeszcze popracować
  16. Nie powinienem się wypowiadać,wszak konkurencja ;) Jednak czy tak duża komora to atut czy wręcz przeciwnie? jeśli to się rozpali to ten wymiennik raczej nie będzie w stanie odebrać energii ze spalin. Czy powietrze wtórne podane na bocznych ścianach będzie wystarczające dla komory o szerokości 40cm (Tu duży plus za podcięcie za grodzią które powoduje turbulencje i miesza gazy z powietrzem. Czy jest sens podniecać się rusztem ruchomym w kotle na drewno? (ruszt swoją drogą do pozazdroszczenia ale to efekt współpracy z Buderus-em ) Miarkownik przy kotle ma sens albowiem pilnuje granicznej temp.90 st C aczkolwiek przy pracy z buforem raczej zbędny. Ja mam może i wypaczony sposób spalania drewna ale ruszt jest tu całkowicie zbędny i zawsze staram się namówić na spalanie na ruszcie z płytek szamotowych. Komora załadowcza raczej powinna być długa, wąska i wysoka z podawaniem powietrza nad ruszt w strefę żaru oraz częściowo niewielką ilość nad zasyp aby zmusić spaliny i parę do zejścia w dół. Komora dopalająca powinna być przede wszystkim "ciepła" oraz zapewniać mieszanie się spalin z powietrzem (kształtów jest bardzo dużo ale jak zwykle ograniczeniem jest miejsce) Wymiennik w przypadku spalania drewna powinien być w miarę ciasny aby wymusić szybki przepływ spalin, najlepiej gdy podążają one w dół przeciwprądowo przez płomieniówki (ich ilość i długość trzeba odpowiednio dobrać aby nie zrobić kotła kondensacyjnego :) ). Ostatni kanał wznoszący jest już zbędny aczkolwiek ze względu na tradycyjnie umieszczane wejścia kominowe producent zwykle dostosowuje się i też wyjścia z kotła montuje na zbliżonej wysokości . Oczywiście nie można mieć wszystkiego i każdy ma jakieś ograniczenia produkcyjne aby zunifikować produkt z podzespołami od innej serii więc wcale mnie nie dziwi taka konstrukcja. Cena nie podlega dyskusji albowiem to producent bierze na siebie odpowiedzialność za wycenę i cieszyć może fakt że to nie jest 4895€ :D PS. kocioł o mocy 25kW może spalać szczapy o długości 35cm a te 50cm jest zarezerwowane dla 40kW Pozdrawiam
  17. Panowie przestańcie już z tymi wymysłami. Skoro bufor 1000l zakumuluje 56kWh energii to jakim cudem może oddawać ciepło 3dni? no chyba że rozchodzi się o to że te 3 dni będzie tracił energię przez ocieplenie. Bufor ma działać tak że odbiera nadmiary energii podczas ogrzewania budynku (np. w sytuacji gdy głowice się zamkną )lub gdy przymknie się zawór 4D. Następnie po wypaleniu paliwa gdy zbiornik zdołał zebrać jakąś tam energię to oddaje ją dla potrzeb ogrzania budynku ale nie przez 3dni a co najwyżej kilka godzin. Inaczej jest przy zbiorniku z wężownicami cwu i solarnymi gdzie ciepła woda przepływa do inst poprzez zbiornik buforowy i jednocześnie ogrzewa wężownice z cwu. Tak czy owak grzanie wody do temp 90* jest mało opłacalne albowiem im wyższa temp. wody tym mniejsza sprawność wymiany w kotle i od 75* na powrocie z bufora dalsze nabijanie temp. jest pozbawione większego sensu
  18. Damian ja ci nie zabroniłem palić węglem. Nigdy nigdzie Ci tego nie napisałem a na co piszą inni wpływu nie mam. Co najwyżej poinformowałem że kocioł ten jest bardziej dostosowany do spalania biomasy, drewna i podobnych. Węgiel jak chcesz stosować to sobie nim pal ale miej świadomość że do kotłów DS potrzeba węgla płomiennego o niskiej spiekalności i niskiej zawartości popiołu. Ponadto twój kocioł ma palenisko wyłożone szamotem co w znaczącym stopniu podnosi temperaturę i może prowadzić do stapiania popiołu na żużel który to oblepi się na cegłach, zapcha ruszt, palnik i będą wówczas dodatkowe problemy (jakby Ci ich było mało do tej pory). Czy to naprawdę tak trudno pojąć? Moja uwaga na temat paliwa wcale nie była i nie jest złośliwa ale staram się Ci wytłumaczyć że kocioł ten nie łyknie wszystkiego co mu wrzucisz ;) a jeżeli chodzi o zasyp to też nie twierdziłem że jest on bezobsługowy. Pamiętaj też że biomasa i węgiel to diametralne różnice nie tylko pod względem popiołu ale też kaloryczności, tempa oddawania energii, zapotrzebowania na powietrze i szereg innych czynników na które musisz brać poprawkę Nie twierdzę że kocioł jest doskonały (bo obaj wiemy że nie jest) ale te niedoskonałości można zniwelować odpowiednio obsługując kocioł i wcale nie trzeba przy tym przejść na etat palacza. Odnośnie brykietu z pyłu drzewnego to jak najbardziej nadaje się jako paliwo dla tego kotła i nie mniej jak czeski węgiel potocznie zwany "młodo-kamiennym" Pozdrawiam i życzę Ci sukcesów
  19. Panowie Stale obserwuję tą dyskusję i każdy z was ma rację ale każdy z was wie jak palić w swoim kotle albowiem "zjedliście na tym zęby" Ja również jak większość z wypowiadających się też jestem za podawaniem powietrza nad ruszt oraz częściowo nad zasyp ale spróbujcie do tego przekonać "świeżego" użytkownika kotłowni. Nawet jak robię odpowiednie klapki,zetki i podejścia do podawania tego powietrza to jest jeszcze gorzej albowiem takie podawanie trzeba opanować a nie nastawić miarkownik odpalić i zapomnieć o kotle. Wówczas muszę godzinami tłumaczyć to co dla mnie wydaje się oczywiste ale co trudno przekazać w jednej rozmowie tel. Sony masz całkowitą rację kotły trzeba poprawiać, testować itd. jednak moja oferta skierowana jest do osób które są świadome tego że trzeba będzie (pomimo moich najszczerszych chęci) poprawić lub dostosować kocioł do zastanych warunków pracy. Przy ok 30szt rocznie nie jestem w stanie przebadać wszystkich kotłów a już tym bardziej że jakiekolwiek wprowadzenie zmiany wg. badanego wzorca powoduje konieczność ponownego przeprowadzenia badań a koszt takiego badania typoszeregu kilkukrotnie przewyższa ich wartość, poza tym te nasze badania można o kant dupy roztrzaskać :) (takie jest moje zdanie) Jedni są zadowoleni i palą nawet miałem w INO :) , inni się uczą a jest też taka grupa której nawet się nie chce spróbować. Dlatego też Damian ma racje albowiem moja oferta jest skierowana do ludzi którzy wiedzą jak palić (mają swoją filozofię palenia) ale potrzebują do tego narzędzia. Jeżeli jest niezadowolony (a jak wiemy nie jest ) z kotła to jestem przekonany że odsprzeda zestaw bardzo szybko. Ruszt w jego formie faktycznie słabo nadaje się do spalania węgla lecz do drewna i biomasy jest jak najbardziej ok tym bardziej że obecnie stosuję już ruszty zespolone (które też jajec nie rozrywają) ale bynajmniej znają swoje miejsce. A zastosowanie rusztu jak w Dakonie nie wchodzi w grę albowiem raz że przy takim przerobie to żadna odlewnia nie będzie zainteresowana współpracą a dwa to trzeba najpierw sprawdzić czy nie są objęte ochroną wzoru lub patentową. Do rusztów wodnych raczej nikt mnie nie przekona (choć jest to chyba najtańsze i najmniej upierdliwe rozwiązanie) arthi Masz rację muszę zawrzeć sojusz z elektroniką aczkolwiek trochę się tego połączenia obawiam, na początek bardziej będę obstawał na układy z wyciągiem i miarkownikiem a potem się zobaczy (jak będzie jakieś potem :) ) Mam panowie tylko jedną prośbę nie kłóćcie się który to kocioł DS czy GS jest lepszy albowiem najwięcej zależy tu od użytkownika. Znam osoby które nawet pozłacanego kotła nie wymieniły by ze swoim Camino i znam takie które mają serdecznie dość kotłów z podajnikiem. Doświadczony palacz w każdym kotle będzie umiał napalić czysto i ekonomicznie. Tymczasem nie udaje mi się przekonać rodziców (głównie ojca) do zmiany sposobu palenia i kopcą swoim Camino na pół wsi ( 5ton! węgla brunatnego na 2,5mies przy budynku 100m2 z czerwonej cegły :) ) Kotła nowego też nie chcą bo tamten jest dobry więc po co wymieniać (dodam że prawie za darmochę ). A takich osób w skali kraju jest cała rzesza Zatem teraz ja mam pytanie do was: Jak waszym zdaniem powinien wyglądać/działać kocioł na drewno a jak na węgiel, w szczególności jakie cechy charakterystyczne powinien posiadać, jak powinien mieć podawane powietrze jaki ruszt itp. Ciekaw jestem czy macie wspólne zdanie:) Pozdrawiam i dobrej nocki życzę
  20. Damian ja nie mam za złe Ci tego że umieściłeś swoją opinię tu na forum albowiem po to jest ten temat. Nie chce też aby mi tu słodzić albowiem zdaje sobie sprawę z tego że nie jestem nieomylny ale jeżeli masz problem z kotłem to proszę o wcześniejszy kontakt a nie "wylewanie mnie razem ze ściekami" Odnośnie mojego kotła i komina to mam problem z rozpaleniem wiosną gdy na zewnątrz słonko ostro wali po kominie ale nauczyłem się kocioł rozpalać, dalej przy wygrzanym kominie rwie jak szalony a to tylko dlatego właśnie że da się szybko wygrzać. Poza tym u mnie kanały schodzą grubo poniżej linii paleniska i mocno się schładzają stąd też i problem. Gdybym miał komin 24x24 to musiałbym chyba benzyną rozpalać i to w wyczystce kotła aby zaciągnął (wiem to bo rodzice mają taki komin i bez gazety w wyczystce ani rusz nie chce zaciągnąć) Ja bym tego komina wcale nie spisywał na straty albowiem mógłbym się założyć że co najmniej połowa z użytkowników chciała by mieć twój komin ;) Co do rusztowania to wcale nie trzeba tego robić co godzinę lecz wówczas gdy pomimo paliwa w palenisku spada nam temp. co może być sygnałem że trzeba zrzucić popiół a robić trzeba to też z wyczuciem, poza tym paląc na bufor po co Ci miarkownik? Ustaw mu stały dopływ powietrza tak aby dobijał do zadanej i za dużo nie przeciągał i połowa problemów z głowy a nawet jak dobije do 90* to przecież wody w buforze na zasypie nie zagotujesz. (choć niejeden by chciał) Nie ma kotłów idealnych nawet tych z wyższej pułki albowiem one i tak potrzebują nadzoru człowieka no i odpowiedniego paliwa wystarczy spojrzeć na ilość tematów tu na forum, na muratorze czy elektrodzie. Ja ze swojej strony życzę Ci jak najlepiej a co do rusztu to odezwij się na priw lub maila.
  21. Koledzy węgiel a węgiel :) Poza tym napisałem że może spróbować spalać węgiel celem wydłużenia "stałopalności" co wcale nie zmienia podstawowego przeznaczenia kotła. Widzicie Panowie/Koledzy dokonujecie spostrzeżeń wykonujecie przeróbki celem dostosowania kotła do własnych warunków i super ale fajnie było by abyście od czasu do czasu podzielili się swoją wiedzą co pozwoliło by mi uniknąć błędów w przyszłości. Ruszt faktycznie jest upierdliwy ale od jakiegoś czasu zacząłem stosować ruszt zespolony jak też nieco inną formę rusztu ruchomego jednak powiedzmy sobie szczerze nie jest tak prosto zrealizować SKUTECZNY ruszt ruchomy na ruszcie żeliwnym który często jest nagrzany do czerwoności i zmienia swoją geometrie jak i objętość. Co do kotłów DS to tak są bardzo upierdliwe w obsłudze ale do spalania biomasy chyba innych niema. Ja wcale nie neguje kotłów GS ale tych prawidłowo opalanych które wymagają podobnej znajomości obsługi jak i DS. Jak kupisz telewizor to też trzeba go dostroić do własnych wymagań :)
  22. Ok to odniosę się do sytuacji jaka i mnie zastała. To co mnie w tej całej sprawie zabolało to to iż zamiast zadzwonić lub napisać do mnie i ew. uzgodnić roszczenia gwarancyjne kol. damdam postanowił mnie oczernić na forum. Po pierwsze kwestia ceny. Kocioł KDS_MAXX 12kWwraz z dodatkowym wyposażeniem, zasypem, miarkownikiem itp Naczynie wzbiorcze przelewowe 100l Zbiornik akumulacyjny 1000l z miedzianą 40mb wężownicą cwu i grzałką elektryczną Kosztowało to 6800zł (nie wliczam tu transportu i tego wyłożenia komory) więc fakt kupił byś za tę kwotę kocioł z podajnikiem ale nie z najwyższej pułki a co najwyżej średniej i nie też nie ma gwarancji czy byłbyś zadowolony albowiem pojęcie "bezobsługowy" nie istnieje w żadnym kotle na paliwo stałe. Prawdopodobnie gdyby kol. damdam podesłał mi jakiekolwiek fotki lub filmik (o które prosiłem) to prawdopodobnie doszlibyśmy do porozumienia i podesłałbym wentylator wyciągowy i być może było by wszystko OK. Niestety po ok miesiącu czasu od ostatniej rozmowy spadła na mnie jak grom z jasnego nieba informacja na forum ze jest problem. Dodam tylko że kwestia montażu wentylatora wyciągowego polegała by na przewierceniu czopucha wiertłem fi 9 w jego tylnej części, przykręcenie wkrętami samowiercącymi korpusu wentylatora do tegoż czopucha i od strony kotła przykręcenie łopat wirnika nakrętką M6. Kwestia kolejna to paliwo do kotła KDS-MAXX W DTR jest przecież informacja że paliwem podstawowym kotła jest drewno i biomasa. a paliwem zastępczym jest brykiet i węgiel brunatny. Jest tam też informacja że nie gwarantuje prawidłowego działania kotła na węglu, niemniej jednak ze względu na brak obecności kol.damdam w budynku (budynek był jeszcze niezamieszkany) uzgodniliśmy że można SPRÓBOWAĆ z węglem aby zwiększyć stałopalność po czym dowiedziałem się że monter zasypał kocioł+zasobnik węglem kostką :blink: i jest lipa. Wówczas po kolejnej rozmowie zaleciłem przeprowadzenie PRÓBY z węglem zdecydowanie mniejszego sortu po czym dostałem info że się skoksował oraz zawisł i się kiśi w kotle, zaleciłem mieszać go z zrębkom aby dać możliwość osuwania się węgla który to ewidentnie do DS-a się nie nadaje skoro koksuje i o dziwo od tamtego czasu było cicho ... do dziś Dodam jeszcze ze takich rozmów były dziesiątki ale nigdy nie odwiesiłem słuchawki a poświęcałem czas i starałem się znaleźć wyjście z sytuacji. Teraz kwestia rusztu Ruszt ruchomy a raczej grzebień który oczyszcza ruszt jest wyposażeniem opcjonalnym na który ja nie daje gwarancji na jego prawidłowe działanie (jest o tym info w warunkach szczegółowych wykonania umowy. Poza tym pomimo iż idzie go unieść dość wysoko (ok 10-15cm) logicznym jest że jak wpadnie pod niego węgiel i się nie cofnie (prawdopodobnie pod wpływem wysokiej temp się zdeformuje i całkiem się zblokuje dlatego też trzeba wykonywać delikatne ruchy aby tylko wytrącić popiół spomiędzy rusztowin. Ale ok jestem człowiekiem i mogę zrobić kol.damdam nowy ruszt który się nie zblokuje (choć tego też zapewnić nie mogę) ale tu oczekuje pełnej współpracy albowiem przejazd 600km celem jego montażu nie bardzo się mi kalkuluje. Kończąc ten monolog Kol.damdam (Damianie ) ja nigdy się na Ciebie nie wypiłem jednak za ciebie w kotle palić nie mogę. Jeżeli poczułeś się urażony moją wypowiedzią to sorry, moje samopoczucie też nie jest najlepsze -_- Poniżej DTR dla wytrwałych :) DTR kotła KDS i KDS-MAXX.pdf
  23. Ja tu nie chcę się wybielać itp. albowiem faktycznie to ja zaproponowałem zmianę średnicy komina z 200 na 160mm Tak jak mówiłem Damianie w rozmowie tel. winny może być ten nietypowy czopuch gdzie na odcinku 30cm są dwa załamania 90* . Chciałem dostosować się do twoich wymogów a teraz obrywam po łbie ;) Tak to już bywa. Ponadto raz mówisz że ciąg jest że aż huczy a zaraz po tym że niema to w końcu jak jest z tym ciągiem. Kotły Ds. to specyficzne konstrukcje i jak podasz zbyt dużo PP pod ruszt to palnik nie przerobi powstałych gazów i będzie "fukał" poza tym wymagają one częstszego nadzoru jak raz na dzień. Starałem się pomóc i nadal chcę i nie odwróciłem się plecami ale do tego potrzeba współpracy obu stron. Mowa konkretnie o tym kotle:
  24. Kol. reded znam prywatnie podobnie jak historię powstania i przeróbki jego kociołka i powiem wam że nie poznałem dotychczas poza @reded i @ramzeus nikogo kto by tak fascynował się tematem i rozwijał swoje myśli i plany a przy tym chętnie dzielił się wynikami i zdobytą wiedzą. Więc pozwólmy im robić to co lubią albowiem nas to nic nie kosztuje. Każdy ma jakieś hobby jeden chodzi na ryby inny hoduje gołębie a Ed tuninguje kociołek :)
  25. Zapewne admin robił porządki albowiem post był zdublowany i miniatury poszły się ...... :) Anek wstaw fotki raz jeszcze bo temat jakiś taki niekompletny (odnosi się wrażenie że coś powinno być a tego niema ) Co do PW to konieczność jego wprowadzenia zależy od rodzaju opału, najbardziej potrzebny jest przy spalaniu drewna oraz węgla płomiennego. Z braku innych możliwości PW można wyprowadzić z popielnika

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.