Skocz do zawartości
IGNOROWANY

Kocioł Seko Ekoiiwj Lub Eko2W1


Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

chciałbym zachęcić użytkowników kotłów Seko z Dębicy, typu

http://www.seko.pl/seko-kotly-piece-co/kociol_co_podwojny_eko2wj.html

do podpinania się pod ten post i wypisywania tutaj wszystkich bolączek (lub pochwalenia się) dotyczących użytkowania tego kotła.

Na tym forum zauważyłem parę gorących dyskusji nt. innych modelów pieców Seko, tutaj chciałbym założyć wątek i zgromadzić opinie użytkowników pieca 2w1.

Obecnie jestem klientem tej firmy (szczęśliwym czy nie, to się okaże ;) ), piec czeka na instalację we IX/X tego roku.

Na jedno dałem się nabrać przy zakupie, gwarancja 10 lat na połączenia spawane. Typowy chwyt marketingowy, na spawie to piec się nigdzie nie rozszczelni (jak już, to obok), najważniejszy chyba jest ruszt wodny - jak on będzie kaputt, to cały piec jest kaputt. Wg informacji producenta, gwarancja na pozostałe elementy pieca 2 lata. Ogólnie piec sprawia wrażenie solidnego, dobre wykończenia spawów, znikoma ilość odprysków spawalniczych, drzwiczki dobrze się zamykają, estetyka wykonania/lakierowanie na wysokim poziomie. Miłą niespodziankę sprawiła mi również przekładnia ślimaka z napędem. Na korpusie nazwa firmy oraz "Made in Germany" (spodziewałem się raczej polskiego producenta lub chińskiego). Na wstępie dużo plusów, ale zobaczymy jak będzie w praktyce. Po montażu oczywiście podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

Zapraszam też użytkowników tego pieca do wypisywania swoich nastaw, może pomożecie innym osobom.

Wątek umieściłem w tym dziale, gdyż piec właściwie jest i tradycyjny i z podajnikiem, więc zdecydowałem się go nie podpinać pod któryś z działów (zasypowy, z podajnikiem) gdyż łączy te dwie funkcje. Jeśli jednak admin uzna za stosowne przenieść wątek, nie mam nic przeciwko.

Pozdrawiam.

Mariusz

Edytowane przez 80mariusz80
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Talgo, prosze rozwin temat, jesli masz zle doswiadczenia z tymi piecem... Padla Ci retorta w tym piecu?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
  • 2 tygodnie później...

Seba - od kiedy maja ta nowa retorte? Jestem ciekaw, bo w tym roku kupilem u nich piec.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie nie pamiętam, ale jeśli masz nową to pierścień nie jest mocowany niczym do retorty i jest to jeden odlew, czyli pierścień i koronka z dyszami stanowią jeden element.

Jutro będę miał zdjęcie to wrzucę link.

 

Co chodzi o przerobienie to nie ma problemu przyjedzie serwis i przerobi na nowy model przeróbka trwa kilka godzin.

Edytowane przez !SEBA!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 9 miesięcy temu...

Witam po dłuższej przerwie,

Wczoraj odpaliliśmy piec po raz pierwszy. Siedziałem do nocy, bawiłem się z nastawami, o 3 w nocy poszedłem zobaczyć czy dom dalej stoi ;) o świcie przed pracą poszedłem go zobaczyć jeszcze raz i tak mi minęło 1 uruchomienie Seko Eko2w1. Na razie boli mnie głowa, dość przeżywam to wszystko.

@!SEBA! miałem wrzucić zdjęcie retorty, a za każdym razem zapominałem. Pożyjemy, zobaczymy.

Dorzucę tutaj garść wrażeń, może się przydać innym.

Węgiel (ekogroszek) kupiłem w styczniu w nieautoryzowanym składzie, to był mój pierwszy błąd. Kupujcie tylko bezpośrednio na kopalni albo u autoryzowanych przedstawicieli (listy dostępne na stronie Kompanii). Drugi błąd: przywiozłem te worki i zamiast dać je do ciepłej piwnicy ojca (mieszka obok), to wstawiłem je do mojej kotłowni - cała zima jak wiecie była dość ciepła, a piwnica była najcieplejszym miejscem w domu w stanie SSZ. Niestety przyszedł luty, tęgie mrozy, worków nie chciało mi się przenosić i opał był zawilgocony. Próbowaliśmy chyba 40 minut podpalić ten węgiel - instalator rozpalał najpierw palnikiem acetylenowym, potem wylaliśmy chyba 0,5 litra rozpałki do grilla. Za każdym razem żar się dusił po paru minutach. Przyniosłem trochę suchego węgla od ojca, położyliśmy na retorcie i ... udało się. Trochę musieliśmy się pomęczyć żeby utrzymać ten żar, ale trzymał się.

Minusem tego pieca, jest głośna praca dmuchawy Metrix czy jakoś tak przy otwartej przesłonie (ok. 50%). Przy zamkniętej przesłonie, jest to miły szum, ale przy otwartej - jak się tam stoi parę godzin to łeb boli. Jak ktoś planuje ten piec na parterze, niech kupi drzwi dźwiękoszczelne ;).

Sterownik po początkowym przerażeniu da się opanować i nawet polubić. Na początku oczywiście zbierałem niedopalony lub cały węgiel, ale siedziałem do 23.00 i udało mi się wyciść z niego temp. 52 st.C (więcej nie próbowałem bo dość długo dochodził do tej temperatury a chciałem się trochę wyspać ;) ). Praca w podtrzymaniu była krótkotrwała, raptem co najwyżej parę minut, więc całą noc musiał chyba pracować na tą temperaturę. Dodam, że ścianę kolankową mam nieocieploną i mam przeciąg na piętrze. Podłogówkę na noc wyłączyłem. Pompa c.o. chodziła cały czas. Grzejniki cieplusie, nawet i gorące. Chyba jak na zawilgocony i najpewniej "chrzczony" węgiel niezły wynik (niby Pieklorz, ale na składzie sprzedawali też czeski, o gorszej kaloryczności, więc pewnie sobie mieszają).

Rano po otwarciu drzwiczek - o dziwo o wiele więcej popiołu, zdecydowanie mniej niedopalonego węgla. Byłem zadowolony, że jednak te stanie, majstrowanie i czekanie coś dało. Myślałem, że dość dużo popiołu, może ok. 1/2-3/4 wiadra, ale po otwarciu zasobnika i spojrzeniu ile ubyło węgla, to ilość popiołu mnie już nie dziwiła. Chyba rozsądne proporcje.

Nastawy miałem następujące: podawanie 25s czy 30s (już nie pamiętam dokładnie, piszę z pamięci), przerwa w podawaniu 1min 05s, dmuchawa 5 bieg (/10). Praca wentylatora w podtrzymaniu 15-20s, natomiast przerwa 1min.

Na forach wyczytałem, że serwisanci Seko sugerowali stałą nastawę przerwy 45s i operowanie czasem podawania. Może ta wzmianka przyda się komuś. Ja na razie nie będę już nic kombinował, w tym roku muszę uszczelnić i ocieplić dom od środka (poddasze), w lato kupić jakiś porządny opał i ... na jesień odezwię się znowu. Postaram się dzielić na bieżąco z moimi nastawami.

Aha, jutro będziemy rozpalać drugi piec, tradycyjny, więc dopiszę jak wyszły próby z bliźniakiem.

Jeszcze dodam że ciąg w piecu był tak silny, płomień zasysało przez otwór wlotowy do drugiego pieca (zasypowego). Ucieszył mnie bardzo ten widok, bo martwiłem się na zapas, jaki w tym piecu jest ciąg, skoro normalnie spaliny idą do góry gdzie jest wylot do komina (tutaj spaliny przechodzą przez "przelotkę" w dolnej części pieca do drugiego pieca, tam wędrują do góry i poprzez -w moim przypadku-dwa kolana do komina ceramicznego fi200). Super sprawa, że na czopuchu Seko dało regulowaną przepustnicę, trochę go przydławiliśmy aby ciepło nie uciekało do komina. Po przeczytaniu dzisiaj paru for, chyba nastawię ją na ok. 1/4-1/3.

Jeśli ktoś ma jakieś uwagi lub spostrzeżenia, zapraszam.

Edytowane przez 80mariusz80
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

A jednak klops.

Czujnik bojlera (CWU) nie działa. Właściwie coś ze sterownikiem, bo podłączając czujnik CWU w miejsce czujnika CO - działał (ogrzewałem dłonią). Natomiast czujnik CO - skądinąd działający - po wpięciu w listwę na miejscu czujnika CWU - nie działał.

Na wyświetlaczu nie ma w ogóle żadnej informacji nt. wysokości temperatury (XX.X).

Zgłaszam oficjalną notę reklamacyjną.

Czy ktoś miał podobny przypadek? Życzliwych proszę o porady...

Edytowane przez 80mariusz80
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Problem już rozwiązany. Firma Tech z Andrychowa (producent sterownika), skontaktowała się ze mną i doradziła. Brawa za szybką reakcję, choć nie byłem ich bezpośrednim klientem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...

@sobon2000

Dokładnie, czujnik CWU działa tylko przy opcji "priorytet bojlera" czyli ogrzewanie ciepłej wody w okresie letnim. Szkoda, gdyż myślałem że będzie sygnał ciągły przy obojętnie jakiej opcji. Na bojlerze mam zwykły termometr bimetaliczny, podobnie jak na piecu. Z tego co zauważyłem, różnice między nimi (czujnikami sterownika a zwykłymi termometrami bimetalicznymi) sięgały ok. 20 stopni różnicy przy rozruchu. W miarę rozgrzewania się pieca ta różnica się zmniejszała.

Teraz przestój, oba piece wyczyściłem - była kupa sadzy. Niezgrabnie czyści się połączenie obu piecy, jest z tym trochę zachodu. Podobnie też w piecu zasypowym, tzw. "języki" powinny nie mieć na końcu wystającej blachy, tak aby sadza po zgrzebnięciu spadywała sama. Duża ilość zanieczyszczeń spowodowana pewnie tym zasyfionym i zawilgoconym węglem, w lato chcę kupić u autoryzowanego przedstawiciela normalny węgiel.

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 6 miesięcy temu...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.