zadra Opublikowano 11 Grudnia 2023 #1 Opublikowano 11 Grudnia 2023 Witajcie. Kocioł zainstalowany 2 miesiąca temu, przez pierwszy okres palił bardzo ładnie (pozostawał suchy popiół) . Oczyszczony co 2 tygodnie nie sprawiał problemów (jedyny pojawił się 2 tyg temu, zapaliły się resztki sadzy bezpośrednio pod wentylatorem i usmażyło czujnik temperatury spalin - już wymieniony). Kociołek nie jest zainstalowany w moim domu mieszkalnym, nie mam go na codzien na oku, zainstalowany jest w innej miejscowości a opiekują się nim najemcy uzyskując na własne potrzeby grzewcze. Jak wyżej. Przez jakiś czas było ok, natomiast w ciągu 2 tygodni od mojego ostatniego "widzenia" bardzo mocno się osmalił w popielniku. Najemcy utrzymują, że palone jest tylko peletem klasy A , natomiast wiem, że kupują pelet z wielu źródeł w zależności od potrzeb. Aktualnie biorą pelet z castoramy kupując po kilka worków na raz (nie kupują większej partii na raz). Mam teraz zagwozdkę. Po pierwsze muszę pozbyć się tej smoły z popielnika. Znacie jakieś środki chemiczne które rozpuszczają smołę i dzięki którym można usunąć ją z trudnych miejsc? Kolejnym krokiem będzie zmiana nastaw sterownika. Doraźnie wczoraj wieczorem podniosłem prędkość wentylatora, żeby uzyskać wyższą temperaturę spalin (było ok 78stC a po zmianie nadmuchu 103stC). Docelowo muszę to jakoś inaczej ugryźć. Czy kotły z palnikiem koszyczkowym również powinno się kalibrować robiąc tzw pomiar przesypu i określić w sterowniku ilość peletu w jednostce czasu ? Jeśli tak, to tłumaczyłoby nagłą zmianę sposobu spalania peletu, bo przy kazdorazowej zmianie dostawcy należałoby zrobić kalibrację.. Aktualnie temperatura kotła ustawiona na 66stC , zabezpieczenie powrotu(afrizo) 50stC, Cytuj
dawido Opublikowano 11 Grudnia 2023 #2 Opublikowano 11 Grudnia 2023 Tak jak piszesz, przy każdej zmianie paliwa, należy sprawdzić potencjał podajnika Cytuj
zadra Opublikowano 12 Grudnia 2023 Autor #3 Opublikowano 12 Grudnia 2023 Czytałem w "jakimś" temacie wypowiedź, że w kotłach z palnikiem wrzutkowym nie trzeba tego robić, ale nie mam kogo zapytać o tę procedurę. O ile przy palnikach zewnętrznych zdejmuje się rurę i "łapie" to co z rury wyleci o tyle tu może być problem z łapaniem - chyba że jakąś rynienkę albo rurkę pcv podstawię pod wylot.. Muszę przemyśleć. Jutro chyba podjadę i spróbuję wymyć smołę ropą albo rozpuszczalnikiem. Może produkty do mycia silników samochodowych by się sprawdziły.. Cytuj
zadra Opublikowano 14 Grudnia 2023 Autor #4 Opublikowano 14 Grudnia 2023 wczoraj podjechałem bliżej przyjrzeć się w jakim stanie jest kociołek. Po podniesieniu temperatury spalin w ub. niedzielę komory kotła w znaczny sposób się wysuszyły. Niestety na sciankach zgromadzonej twardej warstwy zbetonowanej sadzy co niemiara.. Przywrocenie jako-takiej czystości wymagało odkuwania złogów, wentylator rozkręciłem w drobny mak, bo w muszli również z 500ml zgrupionej sadzy do odkucia, a łopatki również miały osady.. Komora wentylatora, czujnik temp spalin, popielnik.. wszystko grubo pokryte twardą sadzą. Zawirowywacze zamurowanie w płomieniówkach- ledwie udało mi się je "wykręcić". Górna strefa kotła w opłakanym stanie - do odkuwania... Po prostu masakrycznie żmudna robota.. Zacząłem około 14:40 a odpaliłem kociołek po 21-ej.. Te 6h prawie całkowicie poświęcone skrobaniu, skuwaniu i szczotkowaniu. Wykonałem kalibrację przesypu, wartość fabryczna była niższa niż wyszło z mojej wagi. Ważenie zrobiłem dwukrotnie (dwa pełne cykle przesypu) i uśredniłem wynik. W sobotę podjadę kolejny raz , otworzę górę kotła i zobaczę ile sadzy przeciąga przez płomieniówki. Dodatkowo wyszło, że zasyp peletu ,znaczy sam pelet, to jakieś świństwo które zaczęło się lasować w zasobniku od wilgoci. Wybrałem wszystko z zasobnika żeby przekonać się, że dno zasobnika wypełnione jest trociną (z peletu). Być może własnie lasujacy się pelet i zasypywanie palnika trociną a nie twardym peletem mogło doprowadzić do inicjacji zapłonu w komorze wentylatora, który opisalem w innym temacie.. Trocina jako bardziej lotna mogła być przeciągana przez kocioł i gromadzić się w popielniku oraz pod wentylatorem. Kolejne kilka dni pokaże, czy jest lepiej.. zdjęcia, zasobnika Cytuj
bercus Opublikowano 14 Grudnia 2023 #5 Opublikowano 14 Grudnia 2023 Takie ble najlepiej oszkrobac na jescze goracym kotlu wygaszonym po zwiekszonej temp.okolo 80°-idzie samo. Cytuj
zadra Opublikowano 14 Grudnia 2023 Autor #6 Opublikowano 14 Grudnia 2023 Nie miałem czasu czekać aż dojdzie i wygrzeje się w tej temperaturze, bo świeżo odpalony był jak dojechałem. Zimny zasobnik Cwu i chłodno w mieszkaniu, więc trochę podgrzałem Cwu, kociołek doszedł do ok 50stC i z automatu przeszedłem w "stop" gdzie sterownik robi wygaszanie długim przedmuchem. Otwierając górę kotła nie spodziewałem się znaleść tam tyle zgorzeliny, bo uzytkownik- najemca mówił przez telefon, że czyścił kociołek w sobotę - czyli 3 dni wczesniej.. Kłamał, albo czyścił byle jak, bo przecież to nie on wydał na kociołek 12tys zł, co się będzie brudził czyszcząca cudze kotły... Za dwa dni -w sobotę podjadę znowu, popatrzę jak wyglądają komory kotła. Cytuj
zadra Opublikowano 17 Grudnia 2023 Autor #7 Opublikowano 17 Grudnia 2023 Dziś(sobota) byłem kolejny raz zrobić przegląd kociołka. Głównie po to, by znowu bezskutecznie próbować podpięcia sterownika do Internetu.. Przy okazji oczywiście zajrzałem do palnika, popielnika i na "górną pólkę" . W popielniku na jednej z dolnych krawędzi lśniła już bardzo cienka warstwa smoły, co znaczy, że problem nadal pozostał. Nie było tego bardzo dużo, nie tak jak poprzednio.. Bardziej zmartwił mnie widok komory nad płomieniówkami. W ciągu 3 dni pracy zgromadziło się tam znowu dużo popiołu. Ścianki boczne i dno tej komory lekko pokryte smołową warstewką. Zawirowywacze dało się wyjąć, lecz musiałem użyć trochę siły i sprytu pomimo faktu, że 3 dni wczesniej po czyszczeniu wkładałem je i wyjmowałem bez żadnej siły. Wchodziły do plomieniówek pod własnym ciężarem. Oczyściłem z popiołów, zdjąłem warstewkę smolistą, wyszczotkowałem płomieniówki, wsunąłem sprężyny i skręciłem strop. Strasznie dużo popiołów mi się zbiera. Myślę, że mimo kalibracji palnika nadal stosunek opału i powietrza jest nieodpowiedni.. Postanowiłem wykonać regulację polegającą na zmniejszeniu ilości podawanych dawek peletu, zwiększeniu ilości powietrza, jednocześnie podniosłem temperaturę startu pompy kotłowej do 48stC. Zmniejszyłem również histerezę pracy kotła (fabryczna 12, a aktualnie ustawilem na 5 stopni różnicy). Około godzinę obserwowałem co się dzieje i jak zachowuje się płomień. Temperatura spalin przy pełnej mocy dochodziła do ok 115stC przy temperaturze wody 61stC. po przekroczeniu dolnej granicy histerezy automatyka obniża moc wraz ze wzrostem temperatury w kotle. Spaliny przy 7kW i 61stC oscylują nadal w okolicach 110stC. Myślę, że będzie lepiej, choć martwię się, że będą znaczne wzrosty temperatury spalin ponad to co zaobserwowałem przez te kilkadziesiąt minut pracy. dawkowanie "paliwa" zmieniło się w następujący sposób : dla mocy maksymalnej było 2,7s co 17,2s a aktualnie jest 1,9s co 13s Podciśnienie powietrza w komorze było ok 35Pa a aktualnie w okolicach 50Pa.. Za kilka dni będę mógł ocenić czy zmniejszyły się ilości popiołów, bo z 6 worków peletu nie powinno moim zdaniem odkładać się taką warstwą jak u mnie. W zasadzie to podpowiedzcie mi proszę gdzie powinien osadzać się popiół w takim kotle jak mój? U mnie najwięcej osiada w górnej części kotła, nad plomieniówkami.. Czy powinien być przeciągniety ciągiem spalinowym aż do popielnika, czy może przeciwnie - pozostać na palniki i spadać do zbiornika pod palnikiem? Chyba raczej powinien być pociągnięty z powietrzem do dolnej komory kotła, bo przy niskich prędkościach wentylatora podczas spalania nie osiagnąlbym ani mocy, ani temperatury spalin a zamiast spalania byłoby wędzenie peletu z dużą ilością dymu.. Kilka dzisiejszych zdjęć górnej komory bezpośrednio po otwarciu : Zawirowywacze bezpośrednio po wyjęciu Przestrzeń w trakcie i po czyszczeniu : Poprosiłem najemcę aby po kolejnych 3 dniach znowu otworzył kociołek i porównał stan z dzisiaj widzianym. Mam nadzieję, że do poniedziałku kociołek będzie pracował prawidłowo i nie wytrąci więcej z smoły.. Cytuj
zadra Opublikowano 19 Grudnia 2023 Autor #8 Opublikowano 19 Grudnia 2023 Wygląda na to, że dokonane zmiany przyniosły pozytywny efekt. Przy dzisiejszym czyszczeniu popiół dużo lepszy, brak smolistych zacieków, zawirowywacze wyszły z plomieniówek bez używania siły, brak sadzy.. W popielniku i "komorze wentylatora" również brak smolistych zacieków. Myślę, że z czasem wszystko obeschnie do gruntu i samo poobłazi z powierzchni metalowych. Będę w najbliższy piątek - kolejny raz spróbuję podpiąć kociołek do internetu, to otworzę znowu i zobaczę na własne oczy jak to wszystko wygląda po tygodniu od mojego pobytu i 3 dni od czyszczenia najemcy. Być może jeszcze trochę dołożę prędkości wentylatora na niskiej mocy i zmienię dawkę startową. Będę również musiał wykonać ponowną kalibrację palnika, bo od aktualnego tygodnia będzie pelet od innego dostawcy. Cytuj
gersik Opublikowano 20 Grudnia 2023 #9 Opublikowano 20 Grudnia 2023 Zadzwoń do defro. Oni mają nowe ustawienia parametrów dla kotłów serii Evopell. Cytuj
zadra Opublikowano 20 Grudnia 2023 Autor #10 Opublikowano 20 Grudnia 2023 Czy to znaczy, że "stare" nie były właściwe? Mój kociołek nie jest ba gwarancji, nie był uruchomiony przez srmerwisanta defro, więc telefon do defro raczej nie będzie skuteczny, ewentualnie "wgranie" nowych ustawień przez serwisanta będzie wiązała się z wysokimi kosztami. Cytuj
zadra Opublikowano 5 Stycznia 2024 Autor #11 Opublikowano 5 Stycznia 2024 (edytowane) skontaktowałem się z producentem sterownika kotła. Mam już wygrane najnowsze oprogramowanie. Zmieniono w nim np sposób kontroli procesu spalania- tzn, obecności ognia. Dzięki temu kocioł nie wygasza się tak często jak wcześniej. Podwyższenie temperatury spalin oraz zmiana temperatury startu pompy znacząco poprawiły sytuację. Temperatura powrotu w czasie normalnej pracy jest w zakresach 55 do 58stC. Oczywiście podczas rozgrzewania musi najpierw układ dostać odpowiednio dużo ciepła, żeby się wszystko ustabilizowało. Kocioł pali stabilnie, temperatura spalin mieści się w zakresach 90 do 140stC . Pelet jest dopalony a wilgoć już się nie pojawia ani w kotle ani w odcinku kominowym bezpośrednio za kotłem. Edytowane 5 Stycznia 2024 przez zadra Cytuj
gersik Opublikowano 5 Stycznia 2024 #12 Opublikowano 5 Stycznia 2024 Czyli serwis pomógł? A miałeś wątpliwości. Cytuj
zadra Opublikowano 5 Stycznia 2024 Autor #13 Opublikowano 5 Stycznia 2024 Ale nie "serwis defro" tylko producent elektroniki do.produktu defro.. Jest lekka różnica.. podobnie jak z zakupami - czujnik temp spalin u defro kosztuje ponad 200zł a u prod. elektroniki 60zł.. prawie to samo.. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.