-
Postów
1987 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez heso
-
Odór W Łazience Po Puszczeniu Ciepłej Wody
heso odpowiedział(a) na tymczasowy temat w Instalacje CO i CWU
Czy ja źle coś zrozumiałem? "Od jakiegoś czasu po puszczeniu ciepłej wody(w łazience lub w kuchni) w łazience zaczyna okropnie śmierdzieć" Takie cuda się zdarzają, miałem we własnym domu. Tylko z JEDNEJ rury w warsztacie, rzadko używanej śmierdziało okropnie po puszczeniu zresztą zimnej wody. Potem się wyjaśniło, dlaczego. Ale- ale. Gdzie autor tematu? Mam do niego parę pytań. HS -
Odór W Łazience Po Puszczeniu Ciepłej Wody
heso odpowiedział(a) na tymczasowy temat w Instalacje CO i CWU
Witaj. Skąd masz pewność, że nie od wody? Sprawdzałeś to dokładnie? W ciemno obstawiam, że to jednak od wody. cdn. -
Zupełnie się nie gniewam... wręcz przeciwnie. Pozwalam sobie przytoczyć po drobnych poprawkach tłumaczenia fragment ze str.2- wydaje się najbardziej istotny: Ciepło zawarte w tej parze jest stracone. Fakt ten jest czasem wymieniany jako krytyka spalania wilgotnych zrębków. Częstym błędem jest myślenie, że 50% zawartości wilgoci w masie oznacza 50% mniej ciepła. Prawdą jest, ciepło jest oddawane do pary, ale to są małe straty w porównaniu do produkcji ciepła. Aby to zrozumieć- trochę matematyki. Oto ona: Ciepło jawne to ciepło potrzebne do doprowadzenia wody w zrębkach do 212 stopni (Farenheita- przypisek mój- HS). Ciepło jest ciepłem potrzebnym do wytworzenia pary od stopnia F. 212 Za 1 funt zrębków o wilgotności 50% woda podniesiona z 60 do 350 stopni:(F) Ciepła jawnego = (350 - 60 stopni) x 0,5 kg = 290 x 0,5 = 145 Btu Ciepła utajonego = (970 BTU / lb) x 0,5 kg. = 485 Btu Wszystkich strat ciepła = (145 + 485 Btu Btu) = 630 Btu Wartość opałowa paliwa = 0,5 kg. x 8600 Btu / lb. = 4300 Btu Straty ciepła = (630 BTU / 4300 Btu * 100%) = 14,6% Możemy więc stracić tylko okolo 14,6% ogólnej ciepła dostępne w wyniku spalania zielonego drewna. Ale nawet to nie jest cały obraz. Bo tak zwane "suche" drewno i pellety zawierają również wodę (około 12%) Suszone drewno traci około 3,5% jego wartości ciepła do stosu parowania. Oznacza to, że straty za korzystanie z zielonego drewna w spalania jest tylko o 11% w stosunku do suchego drewna. Dlatego zdecydowaliśmy się na projekt pieca VTHR do spalania surowych zrębków. W pewnej zupełnie nie technicznej książce wyczytałem refleksje kogoś, kto mieszkając w drewnianym domku w lesie paląc zupełnie surowym drewnem zauważył, że ciepła z takiego drewna nie było wcale mniej... Pozdrawiam- wkrótce opiszę doświadczenie ze spalania antracytu, który dowiózł mi kol. ramzeus- wielkie dzięki, to paliwo wygląda po pierwszej małej próbie rewelacyjnie.
-
Propozycja - Tworzymy Sterownik?..
heso odpowiedział(a) na Rumcajsik temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Witam Jeżeli mogę wrzucić jakiś kamyczek do dyskusji, to wydaje mi się, że całą robotę z doskonaleniem spalania w retorcie (bo rozumiem, że chodzi o palenisko retortowe) trzeba zacząć od przebudowy samej retorty, albo inaczej: od wykombinowania kompletnie innej zasady działania. Chyba nawet wiem, skąd biorą się problemy z tzw. nastawami- otóż nie tylko moim zdaniem przy obecnej budowie retorty NIEMOŻLIWE jest uzyskanie dobrego spalania i to niezależnie od nastaw. Dlatego ich "doskonalenie" to ślepa uliczka- KAŻDA nastawa jest równie dobra, co i zła... Nie tędy droga. Żaden algorytm tego nie poprawi, trzeba sięgnąć do podstaw, czyli do paleniska. Sterownik może być wtedy zupełnie prosty, ograniczony np. do funkcji okresowego podawania paliwa. Skąd to wiem? Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie projekt retorty DOLNEGO spalania. To jest możliwe i jestem przekonany, że dałoby się tym sposobem wyeliminować wszystkie wady obecnych palenisk retortowych. Pozdrawiam. HS -
Ciekawe, że nie zawsze ten kociołek chce spalać dobrze. Przetłumaczyłem tekst pod tym zdjęciem: "Zamknąłem drzwi do paleniska, piec zaczął działać i ogrzewać wodę w zbiorniku. Posiada 450 galonów wody. Po 10 godzinach osiągnął wymaganą temperaturę. Sprzedawca powiedział, że powinno zająć to jedynie 2-3 godziny. Nie wiem co zrobiłem źle, ale może to miało coś wspólnego z ulewnym deszczem / mgłą i dość wysoką temperaturą powietrza . Rano otworzyłem drzwi paleniska, ogień szalał przez około minutę, uzupełniłem palenisko i zamknąłem je. Nagle biały dym, który falował na piecem w ciągu tych 10 godzin zrobił się niebieski, a temperatura pieca zaczął szybko rosnąć. Nie wiem co zrobiłem, ale zaczęło działać tak jak oczekiwałem jego pracy od początku."
-
Bardzo chętnie przystaję na to, z nadzieją na zrobienie ciekawej próby. Możemy spotkać się w Lubaniu. Podam swój kontakt na PW. Pozdrawiam HS
-
Może się wygłupię tym pytaniem, ale po przeczytaniu tych wątków o antracycie dalej nie wiem, gdzie i za jaką cenę można go kupić? Z czystej ciekawości chciałbym wrzucić owo do mojego kotła, w którym już chyba wszystko próbowałem, ale antracytu jeszcze nie... Może ktoś wie, gdzie coś takiego w okolicach Jeleniej Góry czy Lubania? Pozdrawiam HS
-
Może i wygląda, ale raczej nie potrafi fruwać, ani płynąć w rurach... W mrowisku? Jeśli za mrowiska (ludzkie) uznać blokowiska, to widziałem już piece kaflowe w dość nowoczesnych blokach (z lat 80) gdzieś na 4 piętrze... horror.
-
Woda... a co w przypadku, kiedy zamiast wody wykorzystujemy jako czynnika obiegowego powietrze ? Są przecież takie wynalazki: dmuchawa wtłacza powietrze w blaszaną osłonę (no właśnie- pieca czy kotła?). Kominek z takim nadmuchem powietrza rozprowadzanym następnie prawie po całej chałupie to piec czy kocioł? No i czym jest kominek z płaszczem wodnym? Jasne, że kotłem...., więc i ten na powietrze też? HS
-
Dzięki, m77, za wsparcie, czasem rzeczy bardzo oczywiste nie są oczywiste dla wszystkich. Jasne, że moc grzejnika to rzecz bardzo względna. Grzejnik jest tylko przekaźnikiem energii - pomiędzy kotłem a domem jako przestrzeni do ogrzania. Tytuł eksperta czasem mi ciąży, nie czuję się ekspertem od całości ogrzewania, niektóre zagadnienia wyczuwam intuicyjnie i nie potrafię tego poprzeć wzorami i wyliczeniami. Swojego kotła jak i całości prostej instalacji nigdy nie wyliczałem, ale jakoś wszystko buja się ładnie i tanio całymi latami. Pozdr.HS
-
Napisałem: ", konieczność ciągłego utrzymywania dość wysokiej temperatury (po to by w ogóle ogrzać dom czy mieszkanie) co prowadzi do strat........." bo uważam (na podstawie lektury i własnych obserwacji) że bardzo gorąca woda nie ma już ochoty (a raczej możliwości) przejmowania ciepła (z paleniska) co wydaje się oczywistą oczywistością - im bliżej temperatury wrzenia, tym zdolność do przejmowania ciepła mniejsza. Prowadzi to do strat- kominowych. W związku z tym uważam, że najbardziej ekonomiczne byłoby utrzymywanie w układzie temperatury jak najniższej, oczywiście wystarczającej do ogrzania domu. Inną sprawą jest fakt, że wymagałoby to odpowiednio dużej ilości (dużych) grzejników, co nie wyglądałoby estetycznie. Dlatego chowa się grzejniki w ścianach lub w podłodze. Nie mam kotła z podajnikiem. Instalacja jest grawitacyjna. Mam spore grzejniki aluminiowe, które można porównać do żeliwnych z racji wielkości. Aluminium ma lepsze przewodnictwo cieplne. Inne to płytowe z radiatorami lub bez. Nie narzekam. Utrzymujemy temperaturę taką, jaka jest niezbędna do ogrzania domu. Staramy się nie przekraczać na kotle temp. 60. st. C, na ogół jest niższa, nawet 40 st. Możliwe, że nie nadążam za nowoczesnością, swoje CO montowałem już 25 lat wstecz, mało kto wtedy stosował pompki. Raz zwariowałem, zamontowałem pompkę obiegową, ale po paru tygodniach wyrzuciłem, po tym, jak zobaczyłem, że cały układ nie nagrzewa się ani szybciej, ani bardziej równomiernie. Przy okazji: istnieje ciekawe zjawisko rozgrzewania się grzejników (w układzie grawitacyjnym). Otóż po rozpaleniu w kotle najszybciej osiągają wyższą temperaturę grzejniki położone najwyżej (na piętrze). Czy to jest logiczne? Jak najbardziej. Pozdrawiam. HS
-
Nagrałem mały filmik z pracy palnika, po tym, jak założyłem tam szkło żaroodporne do podglądu. Jeżeli chcecie pooglądać, to podaję adres. Wyszło niezbyt ciekawie, bo w rzeczywistości szybkość płomieni była większa, prosta kamerka w cyfraku nie potrafi chyba tak szybko. Pozdrawiam maniaków czystego spalania. http://www.youtube.com/watch?v=cVYHxM3wYMw
-
Od biedy można bez przeróbek nawet w kominku. Jak w każdym palenisku górnego spalania: dosypywać naprawdę niewielkie warstwy paliwa, tak żeby nie powodować dymienia. Zrębki aż proszą się dolnego spalania, nawet gdyby przeróbka także paleniska w kominku była prowizoryczna.
-
Wody w układzie. Warunkiem jest oczywiście odpowiednio duża ilość (lub wielkość- na to samo wychodzi) grzejników. Nie każdemu to odpowiada, bo brzydko wygląda. Dlatego wymyślono niskotemperaturowe ogrzewanie ścienne, do którego zalicza się też ogrzewanie podłogowe. Pompa ciepła to inna bajka, tam "kompresuje" się ciepło, czyli z dużej ilości czynnika o niskiej temperaturze "wyciąga się" energię i tworzy się mniejszą ilość czynnika grzejnego o wyższej temperaturze.
-
Tu się zgodzę: "utrzymywanie temp. 50st w szklance z wodą wymaga mniejszej ilości energii niż w baniaku 20-to litrowym." Pozwolę sobie zauważyć, że jeszcze mniej energii wymaga utrzymywanie w takiej temperaturze KROPELKI wody. Tylko co z tego ma wynikać w kwestii ogrzewania domu? No i pokrewne zasadnicze pytanie: gdzie niby ma znikać ta dostarczana energia w taki duży zład wody? Czyżby nie była zużywana na ogrzewanie domu? Jak już bawimy się w pytania, to następne bezczelnie podchwytliwe: czy da się ogrzać chałupę wodą o temperaturze 25 st. C ? Grzejniki i w ogóle instalacja, która zawiera mało wody w całym układzie, potrafi się szybko rozgrzać, co jest na ogół cechą pożądaną przez większość ludzkości. Na tym niestety kończą się zalety takie instalacji, reszta to wady, jak np. skłonność do szybkiego wychładzania się (kiedy nie jest ogrzewana), konieczność ciągłego utrzymywania dość wysokiej temperatury (po to by w ogóle ogrzać dom czy mieszkanie) co prowadzi do strat, bo im wyższa temperatura czynnika grzejnego, tym sprawność wymiany ciepła w kotle jest mniejsza i np. większe straty kominowe. Nic za darmo- za komfort szybkiego nagrzewania trzeba więcej płacić. Pozdrawiam. HS. Ps. A tak w ogóle, to szklanką nawet bardzo gorącej wody cholernie trudno ogrzać dom...
-
http://www.infowars.com/swallowed-by-the-tsunami-horrifying-new-footage-shows-race-to-outrun-giant-wave/
-
Dziś na Biznes- Onet.pl: (podaję z małymi skrótami) "Na przedmieściach Nairobi w Kenii, wśród zakurzonych uliczek i dróżek w największych slumsach Afryki widać góry śmieci. Tony reklamówek, butelek i pojemników po żywności stwarzają poważne zagrożenie dla zdrowia tysięcy ludzi. Ale w środku tego całego śmietniska, w społeczności zwanej Laina Saba, ulice pomaga czyścić prowadzony tam tani projekt, nazywany tu Kuchenką Wspólnoty (z ang. Community Cooker). Kuchenka Wspólnoty to urządzenie, które wykorzystuje śmieci, aby produkować ciepło dla dużej płyty kuchennej, której miejscowi używają do gotowania i podgrzewania wody. Każdego dnia, członkowie tej afrykańskiej społeczności dostarczają różnego rodzaju śmieci, za co otrzymują żetony na czas gotowania. Następnie przyniesione przez nich śmieci są sortowane i magazynowe w pobliżu pieca. Kiedy wyschną, wrzuca się je przez specjalny komin, podczas gdy osoba obsługująca piec przepycha je dalej na palenisko, w którym spalają się w wystarczająco wysokiej temperaturze, aby zniszczyć ewentualne toksyny. Specjalny piec, który został zaprojektowany jako ekologiczny, zrównoważony sposób pozbywania się śmieci, był jednym z ośmiu kandydatów do nagrody Energy, Waste and Recycling podczas Światowego Festiwalu Architektury w 2008 roku. Mieszkańcy okolicy Laina Saba testują swoją kuchenkę, wykorzystując ją do przygotowywania śniadań, pieczenia chleba, przygotowywania innych posiłków w ciągu dnia i podgrzewania wody do kąpieli przed lub po pracy. Asanya mówi, że projekt ten zapewnia biednym mieszkańcom społeczności niedrogi sposób na przygotowanie ciepłej żywności. Jak dodaje, większość mieszkańców ze slumsów Kibera musi żyć za mniej niż dolara dziennie. - Wielu ludzi musi wykorzystywać węgiel drzewny albo parafinę, które są jednak dla nich bardzo drogie w porównaniu do kuchenki, którą stworzono w ramach projektu. Asanya dodaje, że już widzi na ulicach Laina Saba mniej śmieci, ponieważ funkcjonowanie Kuchenki Wspólnoty zachęca do ich zbierania. Podkreśla jednak, że to nie wystarczy. Według niego, trzeba wzywać do dalszych działań, które zmniejszą ryzyko sanitarne, jakie stanowi nierozsądne pozbywanie się odpadów i nieczystości. - Trzeba przekazać społeczności więcej informacji na temat niebezpieczeństw i konsekwencji związanych z wyrzucaniem śmieci, gdzie popadnie – mówi. Projekt ten dał już jednak mieszkańcom slumsów nadzieję, która wykracza poza czystsze ulice. - To naprawdę pomaga naszej społeczności i jest czymś, co może przyczynić się do zmian na lepsze – dodaje."
-
Kotłownia O Napędzie Atomowym - To Nie Żart !
heso odpowiedział(a) na korus_b temat w Rozmowy na dowolny temat
Wcale nie tani... No i te paskudne odpady- promieniotwórcze. -
Kotłownia O Napędzie Atomowym - To Nie Żart !
heso odpowiedział(a) na korus_b temat w Rozmowy na dowolny temat
Żarty na bok... Kiedyś całkiem poważnie zastanawiałem się nad wykorzystaniem złomu (blach, puszek, wiórów) żelaznych jako paliwa... bynajmniej nie jądrowego. Da się przeprowadzać jego spalanie w pewnych warunkach. Daje trzykrotnie więcej energii, niż spalanie węgla. Tempo procesu utleniania daje się łatwo sterować. Produktem końcowym jest rdza, z której znowu można wytworzyć stal. Po włożeniu w ten proces energii... Pozdrawiam. HS -
http://www.abc.net.au/news/events/japan-quake-2011/beforeafter.htm
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
heso odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Z grubością blachy nigdy nie wolno przesadzać. Mam wiele miejsc w kotle zrobionych z 3 mm i uważam, że to dość. Wbrew pozorom gruba blacha nie daje specjalnych korzyści. Spawy są wtedy narażone na większe naprężenia i łatwiej o pękniecie. Przewodzenie ciepła też jest utrudnione przez grube blachy. Możliwe, że zyskuje się trochę na trwałości, ale czy w ostatecznym rachunku strat i zysków straty nie okażą się większe ? I tak najważniesze jest osiągnięcie czystych płomieni, to prawie 100% gwarancji trwałości kotła.- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
Kocioł Własnej Produkcji - Wasza Opinia
heso odpowiedział(a) na przemyslaw2ar temat w Kotły zasypowe
Niby po co masz tam smarować czy malować ? Korozja ? Bez przesady, ciągle ta sama woda, tam korozji prawie nie ma, tak jak w rurach czy grzejnikach.- 2077 odpowiedzi
-
- p2ar
- Budowa kotła co
- (i 9 więcej)
-
Najbardziej czystym materiałem energetycznym jest polietylen i polipropylen- zawierają tylko węgiel i wodór. Produktami spalania jest CO2 i para wodna. Na starych torbach polietylenowych tzw. reklamówkach można było jeszcze kiedyś spotkać napisy (czasem po angielsku lub niemiecku) że ich spalanie nie obciąża środowiska. Co by nie mówić, kultura techniczna jest niestety w naszym kraju bardzo niska, stąd smród. Ale nie winiłbym użytkowników, w większości kotłów nawet węgla nie da się spalić bezdymnie. HS
-
-
Dominika Borowska, cyt: "W wyniku spalania substancji zawierających chlor i węgiel, do których należą między innymi: polichlorek winylu, polietylen, polipropylen, polistyren,"(...) Tak się składa, że z powyżej wymienionych tworzyw sztucznych tylko akurat polichlorek winylu zawiera chlor. Nie zawiera chloru polietylen, polipropylen i polistyren, więc w wyniku ich spalania nie powstają dioksyny. Ktoś tu pisze głupoty. I jeszcze cytaty z wikipedii: "Dioksyny w niezamierzony sposób powstają w śladowych ilościach podczas różnych reakcji chemicznych prowadzonych w przemyśle bądź samorzutnie np. w trakcie spalania drewna i wszelkich związków organicznych." (podkreślenie moje) "Gazy odlotowe z najnowocześniejszych spalarni zawierają jednak znacznie mniej dioksyn niż powietrze, którym na co dzień oddychamy. Wielokrotnie więcej dioksyn przedostaje się do naszych organizmów wraz z tak zwanymi "potrawami z grilla" a także na skutek palenia drewna w otwartych i źle wentylowanych kominkach." "Dawka śmiertelna (dioksyny - przyp. mój) dla człowieka nie jest znana, ponieważ nie jest znany ani jeden przypadek śmierci człowieka spowodowanej działaniem dioksyny." "Z badań wynika, że głównym źródłem emisji dioksyn do atmosfery są pożary lasów. Szacuje się, że w wyniku pożarów w samych lasach Ameryki Północnej do atmosfery dostaje się około 100 kg dioksyny rocznie. Można więc przypuszczać, że roczna emisja dioksyn na całej kuli ziemskiej wynosi kilkaset kilogramów. Jest to co najmniej o rząd wielkości więcej niż wydostaje się ze wszystkich źródeł przemysłowych razem wziętych. W związku z tym należy uznać, że za największe emisje dioksyn do atmosfery odpowiedzialne są źródła naturalne i to one stanowią największe zagrożenie dioksynami."
