Dużo zachodu z tym peletem - poszukiwanie, ważenie, namaczanie, przerzucanie woreczków w jedną i drugą. Żeby na koniec i tak to spalić. Może trochę lepiej niż z węglem ale i tak angażujące. Osobiscie kupuję raczej losowo i raczej w średnich cenach, bo najtańszy zwykle jest zauważalnie gorszy. Poza tym w kolejnym transporcie pod tą sama nazwą może już być zupełnie inny pelet (czy ekogroszek). Mój dostawca peletu i tak w każdym sezonie ma inny, no ale wie że badziewia nie może sprzedawać bo straci klientów z całej okolicy