Treść opublikowana przez Piecuch19
-
Kocioł DS MPM
@Pawel1985555 Strzelanie czy wybuchy w kotle spowodowane są zbyt dużym nagromadzeniem gazów przy braku powietrza i podaniem tego powietrza przy otwarciu drzwiczek lub innymi miejscami np. gwałtowne otwarcie miarkownika. Zmień miarkownik na normalny ( np. Honwey) - nie elektryczny. Normalny miarkownik uchyla i zamyka się powoli = lepiej współpracuje z ciągiem i dostosowuje szczelinę klapki do aktualnego potrzebnego przepływu powietrza przez kocioł ( elektryczny ma stopnie otwarcia i te stopnie otwarcia nie odpowiadają aktualnemu zapotrzebowaniu na powietrze w kotle). Klapka miarkownika powinna po zamknięciu mieć stałą szczelinę np. na grubość zapałki - nie powinna się całkowicie zamknąć bo płomień zgaśnie i będzie dym, a po ponownym jej otwarciu i dostępie powietrza może być strzał czy wybuch. Podawanie powietrza przez drzwiczki załadunkowe to zły pomysł - jak Ci napisał kolega @Kristofer82 bo to nadprodukcja gazów i niestabilna praca kotła. Do ustalania stałej szczeliny na klapce miarkownika jest śruba z plastikowym czarnym łbem - nie wiem jaka ta szczelina stała jest u Ciebie ( u mnie tak na grubość zapałki). Brak stałej szczeliny gasi płomień i ustawienie jej zależne jest od ciągu i tego jaki opał jest na ruszcie. Do regulacji na łbie tej śrubki przyklej lub narysuj jakąś strzałkę by ustalić jej stałe i powtarzalne położenie względem kotła - przyda się do regulacji np. przy dużych wiatrach u mnie wystarczy zmniejszyć o ok. 10 minut na jej obrocie. Przydatne też będzie przy zmianie opału ( inne drewno czy zrębka ) który wymaga innego napowietrzenia na ruszcie. Tą śrubką przy paleniu ciągłym jak się pobawisz to można ustawić tak by przy jej odpowiednim ustawieniu paliło się ze stałą temperaturą bez miarkownika na określonej temperaturze kotła. Ja mam ustawioną tak by kocioł po mału wytracał temperaturę ale całkowicie się nie zamyka ( przerwa na grubość zapałki) i wtedy miarkownik sam ustali sobie właściwą szczelinę w zależności od tempa spalania i aktualnego ciągu. Przy otwieraniu drzwiczek załadowczych najpierw rozszczelnij je na ok 0,5 -1 cm i poczekaj chwilę żeby dać trochę czasu na zassanie tego dymu w zasyp i dopiero po chwili uchylaj dalej ( oczywiście wcześniej trzeba zdjąć łańcuszek z klapki miarkownika i uchylić klapę krótkiego obiegu spalin). A po dołożeniu wrócić do poprzednich ustawień kotła. Tu masz filmik gdzie na początku uchylam drzwiczki i chwilę czekam na zaciągnięcie dymu w zasyp. U każdego w zależności od ciągu ta chwila rozszczelnienia może być dłuższa lub krótsza ( w tym przypadku ja akurat klapki krótkiego obiegu nie otwierałem - ale ja mam inne warunki w palenisku ( po przeróbkach ) i większy otwór przegrody = lepszy przepływ spalin - - więc u mnie szybciej zaciąga dym z komory bez otwierania klapki krótkiego obiegu). Oryginalny - mniejszy otwór przegrody wymaga dłuższego oczekiwania na wyssanie dymu z komory zasypowej i otwarcia klapki krótkiego obiegu spalin.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Kluczem do sukcesu jest zapewnienie w kotle właściwego tempa spalania. Trzeba spowolnić tempo spalania przy zachowaniu wysokiej sprawności ( zawirowacze są wtedy zbędne). Dolniaki z zasady przeznaczone są do palenia ciągłego ( nie przepalania). Ciąg jest zmienny na każdym etapie spalania i trzeba go wykorzystać do naszego celu. By uzyskać jw. właściwe tempo spalania ważne są proporcje paleniska. Przekrój wlotu palnika powinien mieć 30% powierzchni rusztu i wtedy wszystko będzie się dobrze paliło ( każdy może sobie to policzyć dla swoich warunków). Do tego właściwe proporcje powietrza i będzie OK. Nie trzeba nadmuchów wyciągów czy RCK ( ale jak ktoś nie ma na co kasy wydać to proszę bardzo). Spalanie naturalne bez takich gadżetów jest najmniej zawodne. Producent by zniwelować wady konstrukcyjne kotła i kłopoty z tym związane zaleca bufor, wentylator wyciągowy, RCK ( wszystko dostępne w sprzedaży u producenta), a sprzedawcy na forum dwoją się i troją by zapewnić firmie obrót. Za chwilę jeszcze będzie "właściwy węgiel " sprzedawał na którym kocioł działa. Kocioł kupiony u producenta nie spełniał moich wymagań ( nie mam u siebie warunków laboratoryjnych, wyciągu i specjalnego węgla - do badań). Jednak po modyfikacjach które opisałem w osobnym temacie " przeróbki kotła MPM do palenia ciągłego bez bufora" - dopiero jestem zadowolony z pracy tego kotła - ale to już nie ten sam kocioł ( wcześniej nie byłem zadowolony i żałowałem że go kupiłem ).
-
Kocioł DS MPM
Metal w tym miejscu to zły pomysł ( bardzo krótki żywot i różna rozszerzalność betonu i metalu). Można to zrobić inaczej ( miałem tak w starym kotle). Stawisz cienkie cagiełki po bokach paleniska i na nich stawiasz płytę szamotową z nacięciami na te cegiełki ( płyta stoi na cegiełkach i utrzymuje je by się nie wywracały) . Płyta powinna mieć na bokach po 0,5 cm luzu ( luz do połowy jej grubości upychamy sznur a od strony paleniska glinę). Płytę ustawiamy tak by odstęp u dołu od strony przegrody betonowej był 0,5 cm a u góry 1 cm ( dystanse - mogą być z drewna bo jak glina wyschnie i stwardnieje to się wypalą) Wyciąga szybko cały dym z komory zasypowej - taki wezyr + dodatkowe powietrze które nie rozpala zasypu ( powietrze idzie tam gdzie ma łatwiej i dym też = trudniej przez zasyp i za mały przekrój otworu przegrody). Taki rodzaj szczeliny PW przedpalnikowego tylko od góry. Przy paleniu drewnem nie powinno rozpalać zasypu jeśli się to dobrze zrobi. Wysokość płyty jest wystarczająca do połowy wysokości drzwiczek zasypowych - z zasypem bocznym. Miałem tak zrobione w poprzednim kotle i działało bardzo dobrze. Trzeba było szybko dokładać bo temperatury kocioł nabierał szybko po otwarciu drzwiczek a w palniku jasno było jak by ktoś spawał. Jednak uważam że PW przedpalnikowe od dołu jest lepsze bo łatwiej sterowalne przez miarkownik, ale można mieć jedno i drugie ( górne na zadymienie w kotłowni a dolne na prawidłowe spalanie - w poprzednim kotle nie miałem klapek krótkiego obiegu spalin i dymu w kotłowni nie było - smoły w komorze też, bo było tam przewietrzanie wyżej opisane - nawet przez nieszczelności kotła ale zasypu nie rozpalało). Też paliłem drewnem aktualnie tylko węglem. Pozdrawiam
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Daszek będzie przyczyną zawieszania opału ( przerabiałem to w starym kotle). Powinno to być rozwiązane na etapie budowy kotła - przegroda cofnięta w głąb palnika o ok. 3,5 cm ( lub ściana kotła wysunięta o 3,5 cm w stronę paleniska). Ja wstawiłem grubszą przegrodę a na wystającym rancie postawiłem ściankę z szamotu do samej góry i powstał uskok wewnętrzny przed wlotem do palnika.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Czy taki sposób podawania/regulacji PW będzie działać?
- Czy taki sposób podawania/regulacji PW będzie działać?
-
Kocioł DS MPM
Wszystko zależy od "odpowiedniego urządzenia" - kaflak ma wszystko w szamocie i tym samym wysoką temperaturę paleniska, a co za tym idzie wilgoć tam pomorze w spalaniu ( ale nie przy rozpalaniu - rozpalamy dobrze suchym a dopiero potem jak będzie dużo żaru dajemy wilgotniejsze). Przy gaszeniu dużych pożarów dlatego nie gasi się ich wodą bo polewanie wodą ciał żarzących się o bardzo wysokiej temperaturze żaru (grozi to rozkładem wody na wodór i tlen) - co podsyca palenie. Między innymi taki efekt odwrotny uzyskano przy gaszeniu w Czarnobylu rozżarzonego grafitu wodą. W paleniskach o dużej temperaturze wilgoć pomaga a w paleniskach o niskiej temperaturze wilgoć szkodzi. Dodam tylko że woda w rozkładzie na wodór i tlen - to tego tlenu daje kilka tysięcy razy więcej ( chyba 5 z tego co pamiętam) niż jest w powietrzu. Tylko odpowiednia temperatura żaru jest potrzebna.
-
Kocioł DS MPM
Nie widać tam jak wygląda płomień, temperatura spalin, co i w jakiej ilości się aktualnie pali w kotle? Taki test to można dla celów reklamowych prowadzić na palenisku już wypalonym. W necie dużo jest filmików z garstką wypalonego żaru na ruszcie i zachwytami że nie ma dymu ( skąd ma być w takim stanie?) W MPM-mie nie palimy z temperaturą 50' na kotle. Nie jest to wymiennik MPM-a co tylko potwierdza że w tym kotle nigdy nie paliłeś.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Ecodisain w nowych kotłach ( zwiększenie wymiennika i tym samym obniżenie temperatury spalin) zbiera swoje żniwo. Prawie wszyscy co kupili nowe kotły szukają wentylatorów wyciągowych ( powinni w zestawie z kotłem je dawać). W starszych kotłach nie było takiego parcia na wentylatory. Wentylator komina nie uleczy ( praktyczniejszy byłby wkład lub poprawienie paleniska).
-
Kocioł DS MPM
Stwierdzam fakty i nie lubię naganiaczy ( sprzedawców i dystrybutorów) w tym temacie. Uważam że osoby reklamujące sprzedaż kotła wogóle w nim nie palącę powinny założyć inny temat do naganianie na sprzedaż. Tu jest wymiana doświadczeń użytkowników kotła palących w normalnych warunkach ( nie laboratoryjnych z ustawionym mechanicznie wyciągiem na określoną wartość).
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Śrubom się nic nie stanie - chyba nie przewidujesz aż takich temperatur w czopuchu? Śruby z ceramiki będą pękać - różna rozszerzalność temperaturowa ceramiki i stali. Bardziej zagrożony jest wiatrak. Silnik będzie chłodzony z zewnątrz, a tą blachę na której jest silnik odizoluj od konstrukcji jakimś cienkim sznurem od kominków bo jakoś to musisz uszczelnić. Uważam że zmniejszenie powierzchni rusztu i powiększenie otworu przegrody poprawiło by sytuację na tyle że wentylator wyciągowy byłby zbędny.
-
Kocioł DS MPM
Off top: @rarek uważam że nie powinno się dopuszczać do takich sytuacji gdzie zakamuflowani sprzedawcy – rzekomo użytkownicy tego kotła będą pisali o „dopieszczonej konstrukcji” kotła w ogóle z niego nie korzystając ( rozumiem że sezon się zbliża). Wypacza to wyobrażenia o tym kotle osób, które to forum czytają np. z powodu podjęcia decyzji o zakupie kotła. Wolałbym czytać opinie użytkowników, a nie sprzedawców - gdybym był na ich miejscu. Dlatego trzeba reagować na takie sytuacje. Co do zrobienia wiki to to jestem za bo poda się link i ludzie poczytają jakie są plusy i minusy tego kotła . Dlaczego nie robisz? Na pewno wielu użytkowników napisze co im przeszkadza, a z czego są zadowoleni w eksploatacji ( pod warunkiem że będą użytkownikami).
-
Kocioł DS MPM
@mikkei zapomniałeś dodać o nie wygrzanym elemencie zawirowywacza w którym upala się dziubek ( u mnie po 3 miesiącach) - drzwiczki zasypu bocznego powinny mieć kąt 45' a nie 90' - brak rusztu pionowego w środkowych drzwiczkach ( po otwarciu żar się wysypuje) - zapychający się palnik popiołem - powietrze wtórne za późno podane ( powinno być w miejscu budowania się płomienia, a nie na jego końcu) ale kobiety jakoś z tym sobie radzą :-))
-
Kocioł DS MPM
Ustawianie blachy pod kątem 45' to Twoje rozwiązanie - nie moje. Co do doświadczonych użytkowników którzy nie dali sobie rady z kotłem dolnospalającym to nie wiem w czym objawiało się to doświadczenie? Co do dalszej części to nikt nie ma potrzeby kombinować jeśli bezproblemowo się pali w kotle zgodnie z oczekiwaniami użytkownika. Nikt też nie ma potrzeby szukania rozwiązań na forum jeśli pali się zgodnie z oczekiwaniami. Żaden kocioł nie ma tak obszernego tematu na tym forum co świadczy o tym że jego konstrukcja jest jednak NIE DOPIESZCZONA ( gdy by była dopieszczona to nie było by tematu - tak obszernego).
-
Kocioł DS MPM
O "dopieszczeniu" konstrukcji kotła świadczy ponad 500 stron tematu o problemach użytkowników w paleniu tym kotłem. Rozumiem że jako sprzedawca ( dystrybutor z Szydłowca) tych kotłów musisz pisać takie bzdurki. Co do ustawień blachy pod kątem 45' w kierunku palnika to każdy kto używa tego kotła wie że taki stan sprzyja zawieszaniu opału i zasypywaniu palnika. Powinieneś popalić trochę w tym kotle by z czystym sumieniem zachęcać do jego kupna. Może jakiś filmik pokażesz jak Ci idzie to palenie z takim pochyleniem blachy w stronę palnika? Chętnie pooglądamy.
-
Kocioł DS MPM
Zmniejszenie powierzchni rusztu powoduje że pali się intensywniej tzn. spaliny mają większą temperaturę ale jest ich znacznie mniej niż na pełnym ruszcie. Taki stan zwykle poprawia ciąg kominowy co także ma wpływ na na mniejsze dymienie z drzwiczek załadowczych. W moim przypadku to się potwierdziło do tego stopnia że nie muszę otwierać klapki krótkiego obiegu jak otwieram drzwiczki komory zasypowej. Temperatury spalin wzrosły o ok. 40-50'C w każdej fazie palenia na mniejszym ruszcie ( na całym ruszcie były niższe, był słaby ciąg i dymiło z drzwiczek na kotłownie). Zresztą każdy może to u siebie sprawdzić bo nie wymaga to jakichś specjalnie wielkich nakładów. Tylko wtedy trzeba zamknąć RCK by to zauważyć ( RCK działa przeciwko tym co otwierają drzwiczki zasypowe).