Treść opublikowana przez Piecuch19
-
Kocioł DS MPM
Istotą kotła dolnego spalania jest praca ciągła i dokładanie - palenie non stop, a nie przepalanie i czyszczenie palnika. Zawirowacze wyciągałem bo tłumią przepływ spalin i z nimi wogóle nie chce się palić przy kominie o wysokości 10m. Inne osoby na tym forum też wyjmowały zawirowacze bo nie chciało się palić ( wg. wskazań doświadczonych forumowiczów). W pierwszym kanale wymiennika mam dołożony szamot ale niewiele to daje. Palę cały czas na zmniejszonym ruszcie i spalam czysto bo nic nie dymi, ale wymagało to kilku przeróbek. Bez przeróbek nie da się palić ciągle w tym kotle, bo jest za duży wymiennik i za niskie temperatury spalin. W starszych kotłach wymiennik jest mniejszy dlatego możesz palić z temperaturą spalin 200', tu się nie da. Czy twoi klienci będą ogrzewać swoje domy z powodzeniem - okarze się w niedalekiej przyszłości, bo proces kondensacji spalin w kominie i związane z tym problemy z powodu zimnych spalin nie występuje od razu - to wymaga czasu, a kotły 5 klasy są dopiero od pół roku i sezon dla nich dopiero się zaczął. Dlatego o tym przestrzegam, bo jest to kosztowne ( droższe od tego kotła) Co do ekonomi to nikt nie przedstawił jakie są różnice w spalaniu opału z buforem i bez niego i jak te "oszczędności" mają się do kosztów bufora i instalacji ( pomijam samoróbki które zrobię sobie sam z czegoś ze złomu- bo samochód też można zrobić samemu, czy samemu wybudować dom). Uważam że fizyki nie oszukasz instalacją bufora tzn. ilość dostarczonego potrzebnego ciepła z powodu bufora nie zmniejszy się. No chyba że te twoje palety jakieś wysokokaloryczne są. Możesz napisać coś więcej w jaki to cudowny sposób zawirowywacze podnoszą temperatury spalin o 50' C ??? bo jestem bardzo ciekawy co do tej teorii, a i wielu posiadaczy kotłów 5 klasy też to zainteresuje. Do kolegi Marcus 312: Otwierając klapkę ogrzewasz atmosferę - nie dom. Nie do takich celów kupowałem kocioł.
-
Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Raczej ekonomia. Chodzi mi o zwrócenie uwagi na koszty związane z instalacją bufora i wymierne korzyści w ilości spalanego opału (kiedy to się zwróci?). Także chciałem zaznaczyć że obecny kocioł 5 klasy nadaje się WYŁĄCZNIE do bufora i ciężko nim palić ciągle bez przeróbek z uwagi na dłuższy wymiennik i niską temperaturę spalin ( kłopoty z kominem - brak ciągu) W starszych kotłach ( z przed połowy 2018r) nie ma tego problemu i producent powinien o tym rzetelnie informować: " nie masz bufora - nie kupuj bo będą problemy z kominem" - a tego nie słyszałem kupując. Nie wszyscy chcą bawić się w przeróbki, a to jest konieczne by ochronić komin i zapobiec przesiąkającym ścianom przylegających do komina.- Kocioł DS MPM
I tu nasuwa się bardzo ważne pytanie: Czy warto wydać kilka tys. pl-nów na " czasowo i MINIMALNIE opałowo" ? Ja jestem na nie. Dlatego że nikt z "buforowców" nie sprawdził jakie są straty bufora i straty kominowe związane z ładowaniem go na - ful - paląc ( w odróżnieniu do spokojnego palenia ciągłego zgodnie z zapotrzebowaniem energetycznym budynku - z uwzględnieniem załadunku co np. 12 godzin lub więcej i utrzymaniem 75' na kotle - koniczne głowice na grzejnikach). CZY WARTO? - Z ekonomią nie ma to nic wspólnego - przynajmniej ja tak uważam patrząc jak na innych forach ludzie mają problemy, bo już drugi dzień ładują bufor a w domu zimno. Może ktoś wyprowadzi mnie z błędu? Gredy: powinieneś im pomóc i poinstruować jak dwoma paletami nagrzać bufor i dom - bo to byłoby dla nich interesujące, a i więcej MPM-ów byś sprzedał takim potrzebującym osobom, bo MPM - w 5 klasie to przecież najlepszy do bufora.- Kocioł DS MPM
Aby zwiększyć ciąg należy zmniejszyć powierzchnię rusztu (stosownie do warunków kominowych i zapotrzebowania na energię w jednostce czasu) i zwiększyć wlot palnika (stosownie do warunków kominowych i wymiarów 1 wymiennika). Można też zwęzić powierzchnie przekroju następnych wymienników o 30% celem przyśpieszenia spalin i będzie - Ok. Dodatkowo ukierunkować czopuch trapezowo lub owalnie ( obecnie jest kwadrat z ostrymi kątami co nie sprzyja przepływom spalin - przeróbka jest prosta - wystawiłbym tam doniczkę glinianą - taką od kwiatków - uciętą tak by skos doniczki przyśpieszył i zawirował spaliny do komina, a kąty puste uszczelnił gliną - można też coś złożyć z szamotu, ale to już większą zabawa). Można kupić gadżet, który będzie pożerał prąd na okrągło, ale to kwestia wyboru - wygody - i tego że Ja mam takie Coś, bo kto bogatemu zabroni. Każdy powinien sobie zadać pytanie czy warto? - bo to następne urządzenie na prąd, które może stwarzać kłopoty - także we właściwym ustawieniu i regulacji kotła.- Kłamstwo smogowe Fake news
Ja nie, ale Ci co żądzą światem pewnie mają i go małymi kroczkami wprowadzają.- Kłamstwo smogowe Fake news
Za smog w miastach po części odpowiedzialni są urzędnicy zezwalający na gęstą zabudowę. Przed wojną wszyscy palili paliwami stałymi i budowa większych ulic projektowana była zgodnie z kierunkiem wiatrów celem przewietrzania miasta. Teraz nikt na to nie zwraca uwagi bo zabudowany jest każdy kąt. Populacja ludzi zwiększa się z roku na rok a każdy chce się ogrzać i mieć czym jeździć itd. Nie wiadomo czym byśmy nie grzali ( np. wszyscy gazem) to nie zatrzymamy tego. Zmniejszenie populacji o 2/3 pewnie coś by dało. Lobby antysmogowe jest po to aby wyciągnąć kasę za projekty, które w teorii mają pomóc i ludziom zrobić wodę z mózgu aby Ci nie dociekali że te projekty tak naprawdę nie poprawią sytuacji, a oni mogli bezproblemowo zarobić na tym.- Kocioł DS MPM
W żadnym się nie będzie zawalało jeśli będzie dostateczne ssanie z paleniska aby przepalić to co próbuje wpaść. Po przepaleniu zostaje tam popiół który można wyciągnąć odkurzaczem od kominka. A już na drewnie to wogóle nie powinno być problemów bo tam jest za wysoka temperatura (powinna być) aby coś pozostało dłużej i się nie spaliło. Jak ci wpadnie to spróbuj uchylić środkowe drzwiczki i dodaj PW - to przepali szybko.- Kocioł DS MPM
Ustawienie kotła- paleniska do zapotrzebowania energii tak aby conajmniej wsad wystarczał na 12 godzin jest lepszym rozwiązaniem od kumulacji w buforach - wg. mnie. Nikt z "buforowców" nie sprawdzał jakie straty są przy naładowaniu bufora na ful i wyjeździe tak na 3 dni w zimie a potem porównanie temperatury na buforze (bez odbioru) po powrocie. Nikt też nie bierze pod uwagę strat kominowych poprzez palenie na ful przy grzaniu bufora bo nie ma w kominie wymiennika ciepła. Jedynie wymiernym efektem będzie ilość zużytego opału na sezon i porównanie go z grzniem bez bufora. Wygodą bym się nie sugerował bo i tak trzeba palić. Wygodniej to wkopać butle na gaz na tyle dużą aby kupować go w najniższych cenach i nie schodzić do kotłowni. Na ciepłą wodę latem wygodnym rozwiązaniem jest butla na propan butan + mały piecyk. Dlatego jestem zwolennikiem palenia ciągłego zimą MPM-em palę od 2 miesięcy, ale już zdążyłem zrobić kilka przeróbek by go dostosować do swych warunków kominowych i energetycznych. Wcześniej miał (5 klasa) za niską temperaturę spalin ( 70'-90' przy 75' na kotle i wz. z tym słaby ciąg, zapychanie palnika i kupa dymu w kotłowni). Po zmniejszeniu paleniska ( aktualnie 15x30cm i zwiększeniu przekroju wlotu palnika do 130cm kwadratowych oraz cienkiej płyty 3cm szamotowej po bokach paleniska do wysokości przegrody) jest dużo lepiej. Beleczka że skosem o przekroju 3x4 cm nad wlotem palnika by ograniczyć zasypywanie ( umocowana 4 kulkami gliny na bokach - smoła zrobi resztę i się trzyma już 3 tygodnie pomimo dźgania opału z góry - przy zawieszeniach) Nie dymi przy załadunku bez otwierania klapki krótkiego ciągu, spaliny oscylują 110'- 140', a przy rozpalaniu ok 200'. Wsad do drzwiczek ( drzwiczki boczne i ograniczenie paleniska - do 15 cm od przegrody) pali się przy aktualnych temperaturach ok 12 godzin. Na razie muszę protestować ten stan ( to już moja 3 przeróbka w ciągu 2 miesięcy) Blacha zmniejszająca ruszt zastąpiona ścianką z grubych cegieł szamotowych- na płasko z otworem 6x11 cm do pogrzebania sobie w palenisku - przytykana Szamotem z regulacją powietrza ( blacha ma za duże dziury do węgla co sprzyja zawieszaniu) Co do temperatury spalin to pewnie niektórzy wytkną mi że za niska, ale mam wkład kominowy z blachy i jest ocieplony w przestrzeni pomiędzy blachą a kominem ceglanym - keramzytem ( frakcja 1-5mm występuje w marketach pod nazwą " keramzyt poślizgowy" - weszło 150 litrów). Przepraszam że takie długie ale może być pomocne tym którzy mają 5 klasę a nie mają bufora i chcą palić ciągle ( ciężko palić ciągle w tym kotle 5 klasy - za długi wymiennik i z takimi samymi przekrojami - co spowalnia zimne spaliny). Ogrzewam węglem - orzech ponad 300 metrów kwadratowych MPM -emem18 Kw na połowie powierzchni rusztu i daje radę ( teraz to bym wziął ten mniejszy ale musztarda po obiedzie).- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Do Maronka: może coś takiego zrób: ( Wywiercić dziurkę i przykręcić cieniutki płaskownik skręcony w imadle o 90' i nawiercony - można podgięciem go doregulować temperaturę)Co do szamotów (jak za mało rusztu do odpopielania) proponuję przykleić na klej do kominków ( ten 1200') płytki - kafelki do wysokości przegrody (zawsze jak ci nie będzie odpowiadać to stłuczesz je młotkiem. Lepsze kafelki gresowe z uwagi na wyższą wytrzymałość gresu na temperatury. Podniesie to temperaturę paleniska, żaru i napewno szybciej nagrzejesz zład wody przy przepalaniu, a i płomienie będą ładniejsze. Spróbuj bo koszt takiego rozwiązania jest niewielki i nie wymaga jakichś umiejętności.- Kocioł DS MPM
Największym problemem w trakcie ciągłego palenia (nie dotyczy tych co przepalają czy grzeją bufor i wygaszają) jest wyciąganie kamieni i spieków - kalafiorów z pod palnika które blokują przepływ spalin i nie uczestniczą w spalaniu ( przeszkadzają - zmniejszają moc) a gromadzą się przy wejściu do palnika, bo tam najgoręcejTakich spieków jak powyżej: Ja jak żar schodzi nisko wygrzebuje je pogrzebaczem na powierzchnię żaru i szczypcami do grila je wyciągam Potem trochę drewna, węgiel i dalej jadę. Łatwo je zobaczyć bo mają ciemny kolor i odróżniają się od żaru. Gorzej z kamieniami bo te jak rozgrzane to nie różnią się od żaru a też ograniczają przepływ.- Kocioł DS MPM
Czy mówimy o takiej blasze?Nie widzę tu możliwości w trakcie palenia ciągłego. Natomiast jak wygaszony kocioł to łatwiej jest od góry. Jak wygaszony to i blachę można wyjąć bo wyczyścić ruszt z kamieni przez te dziurki to średnio to widzę ( chyba że ktoś czasowy bardzo jest). Lepszym rozwiązaniem jest blacha kolegi Brodka bo tam można to zrobić.- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Trociny to niebezpieczny materiał z uwagi na to że nie wiesz co jest w worku (chodzi o pył ze szlifowania i do tego nasączony klejem a pomieszany z grubymi) grube - tartaczne przy mieszaniu z węglem nie powinny stanowić zagrożenia. Ja palę węglem s nie trocinami więc u mnie fuknięcia nie otwierają klap Pył ze szlifowania to taka mała lub większą petarda w połączeniu z temperaturą i tlenem. - to się nie dziwię. U mnie kiedyś też wvzystka wyskoczyła - to ją wsadziłem ( mam okrągłą zaślepkę rury wkładu kominkowego) która w takich sytuacjach ma wyskakiwać aby zwrócić uwagę palacza że coś się działo niedobrego bez nadzoru- Kocioł DS MPM
Analogicznie do kotła to byś musiał mieć komin zatkany i takie fuknięcie. ( tzw. małe bum) go udrożni i będziesz miał więcej pożytku niż szkody. Dziwi mnie że paląc w ds- ie nie wiecie co to jest fuknięcie kotła? Do Miki 1212 : jak masz watę zamiast zamknięcia do wyczystki to uważaj na wiatry bo może ją ściągnąć i wtedy będzie cieniutko ( i nie narzekaj wtedy na brak ciągu).- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Praktykuje to już długo i nie ma takich wrażeń ( jeszcze w poprzednim kotle tak robiłem - ogniwo przerobione na dolniaka) Jak się boisz to grzeb w palniku przy zasypanym węglem palenisku. Ja robię tak jak opisałem a jak palnik przepali to co tam ewentualnie wpadnie to wyciągam już w zasadzie popiół odkurzaczem do kominka. Nikomu nie karze tak robić - po prostu pisze jak ja to robię. Jak ktoś się obawia może poczekać aż kocioł wygaśnie. Bardziej niebezpieczne jest zatkanie palnika w rozgrzanym kotle - choć nie hałaśliwe tylko ciche ale potrafi więcej SZKODY uczynić.- Kocioł DS MPM
Masz za dużo rozpalonego węgla (w jednostce czasu) dlatego miarkownik się przymyka i spaliny wtedy też spadają, spada ssanie z paleniska - ciąg, żar jest koloru czerwonego ( powinien być cytrynowy lub biały, a nigdy taki nie będzie jak miarkownik przymknięty i nie ma napowietrzania go) Jak spaliny mają 80' to skąd ma być ciąg? - u góry komina pewnie mają ze 20' i ścielą się po dachu (nie ma wyżutu spalin z komina - to komin zarasta - nawet w MPM-ie - i wykwity dziekciu na ścianach murowane - może nie od razu ale to pewne) Musisz zmniejszyć powierzchnię rusztu tak aby cały czas żar był co najmniej cytrynowy - u każdego będzie to inny wymiar ( zapotrzebowanie na ciepło, warunki kominowe) Szamotki z boku paleniska ( do wysokości przegrody nie pozwalają wychładzać się żarowi) Potem ważne jest ustawienie pieca tak aby do temperatury zadanej nie mógł dociągnąć a jak dociągnie to żeby nie przeciągał tylko spadał ale nie więcej jak 2-3' Ustawia się taki stan w oparciu o temperaturę spalin jak kocioł doszedł do zadanej temperatury i się cofa ( oczywiście dom i instalacja - wygrzane) Jak się cofnie 2-3' to ustawiając powietrze wtórne starasz.się utrzymać ten stan jak najdłużej ( nie bujjcie się powietrza wtórnego ono podwyższa temperatury spalin - przy otwarciu go), ale do tego potrzebny jest termometr do temperatury spalin - do dziesiętnych stopnia - nie tarczowy bo za mało dokładny. Ja ostatnio u siebie ustawiałem to spaliny wachały się 0,1- 0,4 stopnia przez 2 godziny i ten stan uznałem za dobry ( powietrze wtórne wyszło mi na ok. 1,2 cm i tak zostawiłem) Oczywiście może się to zmieniać w zależności od opału ale ta zasada wydaje się najrozsądniejszą przy paleniu ciągłym - przy najmniej dla mnie. Musisz wyobrazić sobie że grzejsz bufor ( buforem jest twój dom) i tak masz go grzać aby się nagrzewał 2-3' mniej niż temperatura na miarkownik. Kocioł jest do bufora ale można go zaadaptować do palenia ciągłego w wyżej opisany sposób. Ja jak swój odpaliłem to prawda,wyraziła mnie temperatura spalin ( na kotle 80' a temperatura spalin 90' i po zamknięciu miarkownika potrafiła być 5' niżej od temperatury wody) więc musiałem go dostosować do warunków bo remont komina jest droższy od 2 takich kotłów. Teraz mój patent na odpopielania zapchanego palnika: Stwarzam warunki do kontrolowanego wybuchu tj. podganiam kocioł i zamykam go całkowicie i po ok pół minuty do minuty otwieram oczko do płomienia lub PW na ful i jest BUM! i palnik odetkany - trochę wpadnie do środka ale to potem się wypala - ale najczęściej wpada do paleniska ( jak uchyli się np drzwiczki środkowe to więcej spada w palnik, a jak PW lub oczko do podglądania to do paleniska wpada zawartość z wlotu palnika.- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Do kolegi Heso: dziękuję - mam ambicję na 6 klasę w paleniu ciągłym i jeszcze nie skończyłem swoich eksperymentów. Kocioł ma wiele wad ale wszędzie jest w miarę dostęp i można go dostosować do swoich warunków ( kominowych i zapotrzebowania na energię) Teraz uważam że dla moich potrzeb tj. ok 300 metrów kwadratowych wystarczył by 14Kw lub ten mniejszy, a nie 18Kw. Obecnie palę na 2/3 rusztu ale zauważyłem że na połowie ruszu jest lepiej.- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
Powiadomienie o plikach cookie
Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.