Skocz do zawartości

gondoljerzy

Stały forumowicz
  • Postów

    946
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez gondoljerzy

  1. gondoljerzy

    Palenie Byle Czym

    Może by tak opracować jakąś treściwą , prostą ulotkę o prawidłowym paleniu w kotłach o spalaniu dolnym i górnym. Mozna by zawiesić ją gdzieś na forum do pobrania. Każdy chętny mógłby sobie ściągnąć, wydrukować i spróbować wyedukować swoich sąsiadów. Na pierwszej stronie można by wspomnieć coś o oszczędnosciach w zużyciu opału, to może truciciel jeden z drugim przeczyta ulotkę do końca i zastosuje w praktyce?
  2. Jeśli dobrze pamiętam to dmuchawę w takim kotle ma forumowicz guitar i opisywał to w temacie o Junkersie Supraclass i Dakonie Dor. Był tam także link do filmiku z Dakonem z domontowaną dmuchawą, chyba w drzwiczkach popielnika.
  3. Znacznie ciekawsza informacja wypłynęła ostatnio na temat tendencji na rynku gazu płynnego (LPG). Ceny mogą mocno spadać w najbliższych latach w związku z coraz większą nadpodażą tego paliwa. Cena propanu do ogrzewania domów będzie się kształtować analogicznie. Ciekawe jest, że ostatnio dało się widzieć reklamy i propozycje umów na instalację kotłów i zbiorników na propan za jakieś symboliczne pieniądze, ale z gwarancją stałej ceny gazu na X lat. http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/662337,do_2015_roku_lpg_moze_byc_tanszy_o_polowe.html
  4. Dzięki drodzy Panowie za dobre rady. Dzisiaj poszukałem wśród swojego suchego drewna czegoś innego niż sośnina. Znalazłem parę pieńków na oko jakby dębu, mam jeszcze trochę gruszy, a na podwórku czeka do ścięcia uschnięta śliwka. Popalę kilka dni wyłącznie suchym opałem z wyraźną przewagą drewna liściastego. Zobaczymy jak się będzie palić, jakie będą temperatury i jaki wygląd wymiennika. Dzisiejsze popołudniowe rozpalanie i samo palenie takim właśnie paliwem było jakby spokojniejsze i mniej burzliwe niż na sośnie.
  5. Szybra to ja aktualnie nie mam. Gdybym się uparł mógłbym go zamontować z powrotem, wkładając go od środka kotła. Tyle, że dziurę po ośce szybra wykorzystuję do włożenia rurki z końcówką termometru. Kolor cegiełek szamotowych zwykle nie jest aż taki ciemny. Jeśli palę krótko i ostro to są białawo-brązowo-szare. Ostatnio jednak przepalam dłużej i po początkowej małej burzy ogniowej w kotle, gdy większość wrzuconego drewna odgazowuje i temperatura spalin idzie w kosmos następuje druga, dłuższa faza spokojniejszego palenie gdy cyklicznie dokładam niewielkie porcje świeżego drewna na rozpalone resztki. Dążę do sytuacji żeby wlot do kanału szamotowego był przykryty palącym się drewnem, ale nie zawsze tak zgrabnie się to udaje. Poza tym, zastanawiam się czy przy takim paleniu na ćwierć gwizdka kanał szamotowy nie stygnie nadmiernie. Przy odgazowywaniu płomienie sięgają przez cały kanał aż do górnej pokrywy kotła. Gdy pali się żar i trochę dołożonego świeżego drewna płomienie ledwie co wychodzą do kanału, maksimum do 1/3 wysokości. Kończą się poniżej wlotów powietrza dopalającego. Może w takiej sytuacji nie ma sensu podawać tego powietrza? Być może winien jest taki a nie inny opał. Brak temperatury i mokrawe drewno mogą dawać w efekcie sadzę. Może powinienem zdobyć trochę całkowicie suchego drewna liściastego, albo jakichś brykietów i popalić na próbę czymś takim?
  6. Prosta i skuteczna konstrukcja. Jakiś czas wcześniej zamieszczałeś zdjęcia kotła, a wśród nich obraz czyściutkiego wymiennika. Do tego pisałeś, że palisz wyłącznie drewnem. Mój wymiennik można obejrzeć w wątku o Dakonie i Junkersie. Sadza w nim króluje niepodzielnie. Nurtuje mnie: jakim drewnem palisz?
  7. Obiecane zdjęcia turbulizatora. Po jednym, kilkugodzinnym paleniu zdążył się gustownie pokryć sadzą. Wcześniej był pokryty naturalną dla stali patyną , czyli zardzewiały. Jak pisałem wyżej, robiony był na szybko i wyszedł mi trochę za długi. Poprzeczne w stosunku do kanału spalin pręty ustalające przyspawane na dole konstrukcji wystają ciut poniżej dolnej krawędzi ostatniej ścianki wymiennika. Opinie i krytyka mile widziane.
  8. Ciekawą rzecz opisujesz. Nie jestem pewien czy będę miał odwagę załadować cały kocioł drewnem i sprawdzić czy temperatura spadnie. Może jak już zrobię sobie bufor? Chociaż zauważyłem dużą zależność intensywności spalania od grubości szczap/kawałków drewna załadowanych do pieca. Jeśli wrzucę grubsze i do tego ze sporym udziałem wilgotnego to pali się w miarę równomiernie, ale jeśli nie ma dość żaru to potrafi przygasać. Tylko że takie mieszanie to jest loteria, bywa że drewno niby wilgotne pali się jak nasączone benzyną . Wydawało mi się, że kocioł projektowany do suchego drewna powinien na takim drewnie dać się jakoś sensownie kontrolować. Widać byłem w błędzie. Być może moim problemom jest winien brak miarkownika, pale na w miarę stałych nastawach powietrza pierwotnego i wtórnego. Temperatura powrotu niewiele się różni od temperatury kotła. Mam mały obieg z pompą i zaworem termostatycznym 60 stopni. Podmieszanie na instalację uruchamiam stopniowo, ale dopiero gdy na kotle jest minimum 60 stopni. Postaram się jutro zrobić parę zdjęć. Nie miałem żadnego wzoru, a zrobiłem z tego co miałem pod ręką: stara rurka stalowa 3/4 cala i kątownik 25mm.
  9. Palę już ponad miesiąc w swoim Buderusie 32D. Do kotła idzie praktycznie samo drewno. I tak się zastanawiam, czy ten kociołek to nie jakiś bubel? Zrobiło się chłodniej, więc trochę więcej do pieca wrzucam, chociaż to nadal jest wrzucanie niewiele więcej niż do wysokości wlotu spalin pod pierwszą przegrodą. Można powiedzieć, że tylko staram się przykrywać ,,palnik". Objętościowo to maksimum 1/3 komory zasypowej. Gdy drewienko się rozpali, temperatura spalin potrafi przekroczyć nawet 350 stopni. Wymiennik staram się czyścić raz na kilka dni, ale nie za wiele to pomaga. 150-200 stopni to się robi gdy już w kotle przygasa. W moim przypadku to może i dobrze, bo mam długi i wąski komin. Mierzę też temperaturę na wylocie z komina i tam więcej niż 90 stopni jeszcze nie widziałem, a zwykle 60-80 stopni. Zastanawia mnie ile ciepła puszczają w atmosferę właściciele 32D z kominem szerokim i krótkim? Od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie zbudowanie turbulizatora do pierwszego, a raczej drugiego kanału spalinowego. Chodzi o ten kanał gdzie spaliny opadają. We wszystkich wersjach naszych kotłów ten kanał jest znacznie szerszy niż ostatni, prowadzący spaliny do czopucha. Na rysunkach przekrojów widać że niektóre wersje mają na wyposażeniu zawirowywacze umieszczone właśnie w tym kanale. Dzisiaj pospawałem sobie trochę w garażu i na szybko zamontowałem swoją wydumkę do kotła. Miałem zrobić zdjęcia, ale w pośpiechu zwyczajnie zapomniałem. Przy najbliższym czyszczeniu zrobię zdjęcia i wrzucę. Pierwsze palenie właśnie trwa i wrażenia jak na razie pozytywne. Specjalnie nie czyściłem wymiennika, a maksymalna temperatura spalin jaką zauważyłem wyniosła 270 stopni. W podobnej sytuacji miałem zazwyczaj pomiędzy 300 a 350. Różnicę w temperaturze spalin było widać od samego początku. Zwykle nie otwieram krótkiego obiegu , a temp spalin szybko rośnie. Tym razem rosła dużo wolniej.
  10. Musisz mieć pięknie wysuszony ten grab. Mój jak poleży kilka dni na pokrywie kotła i się wygrzeje to dopiero można go do kotła wrzucić. Efekt jest taki, że spalam w proporcjach 50% sucha sosna, 40% mokrawa brzoza i 10% inne drewienka, głownie zbierane we własnym ogrodzie. W tych innych jest ułamek na przyspieszany na kotle grab.
  11. Róznie się ludziom wiedzie, a przy budowie domu zawsze wychodzą nadplanowe koszty. Efekt jest taki, że szuka się oszczędności. Może się przejęzyczyłem z tym wkładem, ale osobiście obawiał bym się połączenia cyklicznie pracującego palnika na pelet ze zwykłym, ciężkim kominem z pełnej cegły. Woda w kominie prawie pewna.
  12. Dyskusja na całego, a nie wiemy jeszcze kilku istotnych rzeczy: z czego jest zrobiony komin? Do peletu przydał by się wkład kominowy z kwasówki, a do przepalania drewnem i węglem niekoniecznie, oczywiście przy rozsądnym paleniu. Z innej strony: dom jest ocieplony i wykonany dość ciężko, że niby będzie akumulował ciepło, ale jaka jest instalacja CO? Jeśli cienkie rurki, nowoczesne kaloryfery i mała ilośc wody w obiegu, to się średnio nadaje do przepalania bez bufora, bo będzie bujanka z temperaturą powietrza. Kaloryfery będą momentalnie gorące, w środku sauna. Gdy wody w układzie jest dużo, a kaloryfery przewyniarowane to od bidy można się bawić w przepalanie. Sam coś takiego aktualnie trenuję, mam starą instalację z żeliwnymi grzejnikami, i już wiem, że do minimum wygody konieczny jest bufor.
  13. Kodeks Wykroczeń. Art. 153. § 1. Kto w nienależącym do niego lesie: 1) wydobywa żywicę lub sok brzozowy, obrywa szyszki, zdziera korę, nacina drzewo lub w inny sposób je uszkadza, 2) zbiera mech lub ściółkę, 3) zbiera gałęzie, korę, wióry, trawę, wrzos, szyszki lub zioła albo zdziera darń, 4) zbiera grzyby lub owoce leśne w miejscach, w których jest to zabronione, albo sposobem niedozwolonym, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
  14. W książce o piecach, której skany wrzucił na forum kolega Sambor, jest to wyjaśnione. https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/13339-kszrajber-nowoczesne-piece-mieszkaniowe/ Nie chodzi o przepływ przeciwprądowy tylko o współpracę z grawitacją. Przy odbieraniu ciepła od przepływającego czynnika w kilku równoległych kanałach korzystniejsza jest sytuacja przepływu tego czynnika w dół. Wtedy to co zimniejsze opada w dół szybciej niż to co cieplejsze i zarówno przepływ jak i odbiór ciepła jest samoczynnie bardziej równomierny we wszystkich kanałach. Szkoda że do Twojego Czarnkowa mam kawałek drogi. Gdyby było bliżej to wysłałbym Ci swoje CV. :-)
  15. Te rurki wymiennika powinny mieć przepływ gazów spalinowych z góry do dołu, tak jak jest w kotle z podanego linku. Ustawienie ich nad palnikiem wymuszało by przepływ w niewłaściwym kierunku. Sprężynki czyszczące to fajny pomysł, ale z jakiego materiału je zrobić? Powinny zachować sprężystość pomimo wysokich temperatur. Przeciętna stal się do tego na pewno nie nadaje. Co do modulacji mocy to może dało by się zrobić palnik o regulowanym przelocie?
  16. Sośninę drobię tylko na wstępną rozpałkę. Potem stopniowo daję grubsze, tak na 5-10 cm, a i tak pali się na mój gust zbyt sprawnie. Gdybym ją całą drobił to miałbym w kotle i czopuchu mały, błyskawiczny, piekielny armagedon.
  17. Ideał to nie jest, ale chyba najciekawszy dolniak z tak niską mocą 10kW. Co do powietrza, na rysunkach widać coś jakby podawanie powietrza wtórnego kanałem idącym od dmuchawy przez popielnik do środka ścianki wyłożonej szamotem. Dobrze zrobione, bo powietrze będzie podgrzane, ciekawe jak z ewentualnym czyszczeniem tych kanalików?. Porównując do mojego Buderusa/Dakona producent popełnił ten sam błąd i pociągnął ruszt aż pod kanał dopalający zamiast zrobić porządny palnik z wlotem w pionowej ściance komory. Przeciwko stosowania węgla specjalnych przeciwwskazań chyba tu nie ma. Może tylko ucierpieć szamot na samym dole, ten stykający się z żarem węglowym.
  18. Zacząłem dodawać brzozę do sosny i pali sie to całkiem fajnie. Dzisiaj zauważyłem ciekawe zjawisko i nie bardzo potrafię to wytłumaczyć. Sośnina, którą ostatnio spalam to ścinki budowlane kupione ze wsi. Deski, belki, krokwie, drewno rozbiórkowe, suche i w większości częściowo popróchniałe. Z kolei brzoza jest mokrawa. Miernik wilgoci pokazuje 24-28% wewnątrz szczap, mierzone od razu po przerąbaniu kawałka. I teraz tak: gdy palę z przewagą sosny to dopóki większa część drewna się nie odgazuje mam z komina białawy dym. Niewielki, ale jest. Dzisiaj akurat skończyła mi się sosna w piwnicy, a nie chciało mi się lecieć na podwórko przytachać następną porcję. Porąbałem drobniej brzozę i napaliłem prawie samą brzozą. Z ciekawości zerkam na komin, a tam nic. Absolutnie nic, jakbym wcale nie palił. Temperatura na piecu też na pewno nie wzrastała wolniej niż zwykle, a może nawet szybciej. Wychodzi że stara, popróchniała sosna jest niewiele warta jako opał.
  19. Na stronie Lesterprojekt można wyczytać że patent na palnik uzyskali w grudniu 2010. Przyznawanie patentu trwa 4-5 lat, więc sam pomysł musi więc mieć już minimum 6-7lat.
  20. Dzięki za linki. To co oglądałem to rzeczywiście był palnik Lesterprojekt z kociołkiem KF25 Koperfam. http://www.koperfam.pl/index.php?id=87&id_product=471&id_section=135&id_section_main=133 Przy paleniu pelletu czyszczenie kotła dwa razy w roku. Mi ten palnik przyszedł do głowy jako podmianka do kotła olejowego. Przy własnym popielniku nie trzeba by takiego kociołka zbyt często rozbierać do czyszczenia.
  21. Witam. Szukam pewnej konstrukcji widzianej jakiś czas temu w sieci. Zanim kupiłem sobie kociołek zasypowy rozważałem zakup kotła na pellet. Wśród różnych oglądanych w internecie rozwiązań zapadł mi w pamięć kociołek z dziwnym palnikiem. Palnik miał swój własny popielnik, miał jakby dwie dysze/zwężki na wylocie płomienia z palnika i zamontowany był nie wewnątrz kotła, a raczej w bocznej ściance kotła. Do tego palnik praktycznie nie wystawał do wnętrza komory zasypowej kotła. Odniosłem wrażenie, że to jest polska produkcja. Niestety, nie zapamiętałem strony, nie zapisałem żadnej nazwy, a teraz w żaden sposób nie potrafię znaleźć. Może ktoś zetknął się z takim kotłem i kojarzy nazwę lub producenta?
  22. Warmet 200 Ceramik? Albo SDS Ceramik? Według opisu na stronie producenta są to kotły dolnego lub górnego spalania. Ale jak tę pierwszą klapkę otworzyć, to robi się piec ,,nie wiadomo jakiego spalania" , a nie górnego. Poniżej akurat 200 ceramik, ale SDS wielce się ideą nie różni. Można w nich na upartego palić jak w górniaku, ale tylko niewysoką warstwą na ruszcie, poniżej wysokości dolnej krawędzi pierwszej przegrody wodnej. Nie mam pojęcia czy jest w tych kotłach jakieś powietrze wtórne? Tylko dlaczego nie chcesz w nim palić od dołu, jak w dolnym spalaniu?
  23. Słyszałem dziś w radio rozmowę, że z powodu dość pokrętnego sposobu wyliczania ceny gazu obniżka jest tak naprawdę nieokreślona. Jej wysokość można szacować na jakieś 10%. Podejrzewam, że dla przeciętnego spalacza będzie to prawie nieodczuwalne, a skorzystają różni pośrednicy.
  24. Można by jeszcze sprawdzić, czy przy montażu nowego kociołka rura czopucha nie została za mocno wciśnięta w ścianę i nie zawęża przelotu w komin. Swoją drogą ciekawe macie układy z sąsiadem. On korzysta z trzech kanałów wentylacyjnych/kominowych, a wy na przyczepkę tylko z jednego?
  25. Wypada zadać pytanie 102% względem czego? Zwykłego kotła górnospalającego na węgiel, czy przeciętnego kotła na pellet?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.