Skocz do zawartości

FireFlame

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    324
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

9 Neutralny

O FireFlame

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz
  • Urodziny 15.03.1967

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Połowa bliźniaka, ok. 68m2
  • Instalacja
    Budżetowy kocioł węglowy 10kw CO z pompką, przerobiony na dolnopalny
  • Kocioł
    Tradycyjne grzejniki, Bojler z wężownicą 24 kW, bufor 300l równolegle

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    mazowieckie
  • Zainteresowania
    Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Ostatnie wizyty

2027 wyświetleń profilu
  1. Jest Lepiej, chyba sporo zasługi w tym czerpni powietrza spod rusztu. Są "koty" ale nie zatykają kotła. Czerpnię muszę zrobić zaraz pełnowymiarową/większego przekroju. Ta jest z rurek ćwierć cala, bo takie miałem pod ręką, ale sporo zmieniło w spalaniu ... Azymut jest dobry, powietrze wali spod rusztu przez rurkę pod szczelinę gdzie uchodzą gazy ... , tam zawsze brakowało powietrza. Z ręką na sercu, wymiennik byłby czystszy, ale ze dwa razy w ciągu dnia dosypałem konkretne szufelki przykrywając żarem, ale ... to i tak jak pięść do nosa, w porównaniu z tym co było. I jeszcze nie skończyłem wczorajszego kubełka węgla, 60 st. na kotle, a trzeba dzisiejszy kubełek wsypać... 🙂 Gdybym palił na jakimiś lżejszym węglu, to w wymienniku byłoby czyściutko, bielutko, no ewentualnie szaro ... Polak jednak wszystko potrafi ? Co nie !? Nawet kamień spali ... 🙂
  2. Łopata sadzy tak ! Na TYM WĘGLU ! Normalnie nie mam takich efektów. Lekko przyprószony wymiennik sadzą. Na te wszystkie przypadłości z sadzą i kopceniem znalazłem już dawno panaceum: DOLNIAK. Ale na te paręset kilo nie będę znów ścianki stawiał, bo mam w perspektywie palenie drewnem, i potrzebuję zaraz pełnej głębokości komory zasypowej aby szczapy 35cm wlazły. A i węgielek nie do dolniaka. Przepędziłem poprzedniej doby kociołek mocniej, prawie cały czas PW (rozetka) otwarte na max. I deko lepiej. Wczoraj już, o 20-tej rozpaliłem wyczyszczony kociołek pełnym zasypem. Pokusiłem się zmontować naprędce z rurki i kształtek hydraulicznych czerpnię powietrza znad rusztu ( pałętały się po zakamarkach "przydasie" rurki...). Palę, dwa razy sprawdzałem wymiennik, jakby znacznie lepiej, czyściej. Okaże się po południu na jak długo wystarczył zasyp, i efekty .... P.S. No węgiel udany. Próbowałem deko wyrównać zasyp teraz około 1-szej po północy, skała, nie idzie ruszyć ...
  3. Pomału docieram do momentu palenia na samym początku na PW. Tak jak @berthold61 proponuje. Jednak wymaga to posiedzenia przy kotle ze 2-3 godziny aż węgiel odgazuje. No i niestety chałupa przegrzana .... Próbuję jednak dzisiaj tak popalić. Jutro sprawdzę wymiennik / rozpalę na nowo / wyczyszczę kocioł . Dobrej nocy.
  4. Walczę z "rozetką", z mizernym skutkiem. Dzięki temu że węgiel jest dość gruby, to elegancko i łatwo płomień schodzi w dół i obejmuje w krótkim czasie cały zasyp. No i ten typ węgla, jedno co mi przychodzi do głowy to na górze przy rozpalaniu ułożyć konkretną warstwę drewna. Mam trochę dech, palet, jutro natnę... Co by nie cudował, to z węgla ulatuje czarna wata, granulki watowatej sadzy. Podejrzewam, bo googlowałem, że to benzopiren, temperatura wrzenia blisko 500 st. a spalania ... pewnie potrzebuje z 1000. Dobrze że tylko 0,5 tony kupiłem w nadziei na wiosnę, i że opędzę się przepalając drewnem. Jednak nadal klimat na węgiel, 60 stopni trzymam na kotle minimum w ciągu dnia. Żona niezadowolona bo za gorąco. Załączam fotki węgla i węglowych wacików. To wszystko po niecałych 2-ch dobach od czyszczenia wymiennika. Hurtowe ilości lekkiej "watowatej sadzy". Czyściłem na palącym się kotle bo zatkało na amen wymiennik i rurę wydechową. Cudem odetkałem rurę obstukując i wyciorem grzebiąc. Ale ile kopcia zanim cug się pojawił ... Masakra z tym węglem. Ale trzeba przyznać że ten węgiel nieźle grzeje rozbujany. Właśnie mam rozetkę otwartą na max. 70st na kotle. Może domownicy się nie zorientują. Nie chce mi się codziennie czyścić labiryntu wydechowego. Węgiel przegrzebany w kotle przegarniaczem aż chrzęści przesuwany, porozklejany na twarde koksowe gwiazdki, produkuje umiarkowanie popiołu jak mąka, łatwego do przerusztowania. Aha! Te 70st. to na samej rozetce! Bo miarkownik zamknął się dawno powyżej 60st. Wygląda na to że kociołek ma mocy ile chce, w zależności co się nasypie. 8-10-12 kW i więcej na skoksowanym węglu. Pomimo mizernych gabarytów i pojemności wodnej ! 20l !
  5. @berthold61 Wszystko jest. Rozetka PW, miarkownik ciągu na łańcuszku, żeliwny ruszt, palacz C.O. Tylko nie mogę otworzyć rozetki na max podczas odgazowywania węgla, przez kilka dobrych kwadransów, bo z kotła przez tą rozetkę robi mi się lokomotywa ... fuka pare razy na sekundę, czadzi etc. Ten węgiel deko się wiesza, i jakby trochę się koksuje, ale ładnie grzeje po odgazowaniu, tylko ten początkowy tyfus nie do opanowania. Już kiedyś miałem podobny cyrk z taką watą w kotle. Ale wtedy to był zakup z małego lokalnego składu. Okazuje się że kupując węgiel z autoryzowanego przez PGG składu węgla, też można nieźle się przejechać. To jest jakiś wyższy typ "gazowy", nie nadaje się na koks jednak, bo za słabo się skleja, więc pchają do handlu w detalu ... Kolejny zakup "węgla" utwierdza mnie w przekonaniu że najwyższy czas z nim skończyć. Tylko co zamiast ? P.S. Wydaje mi się że dużo mniej problemów byłoby przy spalaniu drobnego węgla od góry, i dmuchanie wtedy PW nad zasyp, właściwie to sam tak paliłem z dobrym skutkiem, tylko jedno ale : te drobne "ekogroszki" są tak zakamienione, zapopielone, że ostatnio podziękowałemm i kupiłem orzecha, no to mam za swoje ...
  6. Mam problem z węglem paląc od góry w górniaku teraz, i nie potrafię sobie poradzić. Dokupiłem węgiel orzech, dosyć gruby, trafiają się nawet kawały 20cm. Niby "MARCEL" Ale kto to wie ... Problem jest że nawet paląc od "góry" "wzorcowo" produkuje czarną wełnę, która po 2-ch dniach zatyka wymiennik. Zaraz zatka mi wydech kotła i komin. Czyszczę wydech i wymiennik co 2-dni, ale jest tego do cholery, ze 4-ry szufelki. I słabnie już cug bo pewnie w kominie też czarna wata. Jak to qurde spalać ? I nic to że płomienie są na górze, wata i tak się produkuje i zatyka wszystko po drodze. Węgiel zakupiony na Autoryzowanym Składzie PGG.
  7. @krzych13 Nawet mi taka zrębka pasuje na letnie klimaty i przejściowe, coś na ten temat wiem, bo popalałem 1,5 sezonu, pozyskane parę m3 od chłopaków z gminy, co przycinali niebezpieczne gałęzie. Ale miałem drobniejszą zrębkę znacznie, i na hałdzie te parę m3 mi się grzało i dymiło/parowało. Za to w kociołku malina ! Qurde chodzi mi po głowie taki rębak na działkę. Mam nawet gigantyczny wałek co miał być do krajzegi/heblarki. Średnica wałka 35mm, łożyska tak na oko ze 65. Długi 45cm. Stelaż by się znalazł, tylko silnik który mam to tylko 1,1kW/2800 jednofazowy. Ale tak sobie dumam że przy większym przełożeniu to może poskładał by rębak dla seniora ... !? ..... Nie, średnica wałka raczej 40mm, i łożyska też deko większe, w tym jedno wachliwe.
  8. Lenistwa mego niepochamowanego ciąg dalszy. Węgiel mało kopci, mało ma sadzy, nie spieka się, można przegrzebać na ruszcie, i co niepotrzebne przeleci na dół. Chmm, chrzanię, co trzy dni rozpalam, a tak to palenie kroczące, czasem drewienkami wspomagane. To ten zakup ... , następny jaki będzie ? Bardziej pasujący do dolniaka ?, górniaka ? retorty ? Zdrówka Wszystkim ! ...... Właściwie to retortowe podajnikowce wymyślono właśnie w celu sprzedaży i spalania chłamowatego przemiału węgla z kamieniami. Pozdrawiam użytkowników "nowoczesnych" kotłów z podajnikiem na "ekogroszek" Już niedługo zakaz palenia w takich wejdzie w życie .... 2030 koniec palenia węglem.
  9. Narazie aby do wiosny. Teraz od poniedziałku palę orzechem, podobno "Wesoła-Mysłowice", czy jakoś tak. Nawet niezły, mało popiołu, ale kalorycznie szału nie ma, paliłem znacznie kaloryczniejszymi, np. "Staszic, Wujek ..." Jednak deko lepiej się sprawuje ten ci wengiel niż "marketowy ekogroszek". Lepiej, bo nieźle grzeje i mało sadzi. Dzisiaj nawet rozpalając wieczorem na nowo od góry, popiół z rusztu w ilości czubatej szufelki, przerzuciłem do popielnika, a nie do kubła , i na dwór ... , z niepochamowenego lenistwa , wyczuwając nadarzająca się okazję ... Tylko cena 900 trochę boli, były lepsze wengle w zasięgu, ale za daleko ...
  10. @BORA Nie wygłupiaj się z "ekogroszkami" . Ten cały "wungiel" w PL ""UNIA" chce zlikwidować do 2030. Trzeba kombinbować jak inaczej grzać, albo przez moment drewno, a na pewno panele PV, a dalej to już pompa ciepła, gruntowa najlepiej ..., ciepła chałupa, albo amba... , jesteś odpad społeczny i zdychaj ....
  11. @BORA Normalnie w tym sezonie węgiel mnie zaorał z ziemią. Wydałem konkretne tysiączki a dostałem chłam. Poważnie zastanawiam się nad gazem. Bo już nie mam opcji jak " walczyć z wiatrakami " Dolniak ( jak znów przerobię górniaka na dolnopany )może zostać jako dodatkowa alternatywa ciepła + drewno / zrębka. Aha! Opinie z forum/kolegów/netu są ważne tylko w tym ułamku sekundy w którym ktoś napisał. Ja na początku miałem bardzo dobry ten "ekogroszek" equation gold, niestety następna dostawa 1T to chłam...
  12. Można stawać na rzęsach, wysilać się, cudować aby palić czysto i oszczędnie. Aaaalee ... , mając taki opał z Hipermarketu, certyfikaty..., teraz dużo większa kaloryczność: 27MJ, edycja limitowana. To można być wniebowziętym z rozkoszy i zadowolenia, gdyby nie realne wyniki: Popiół po zasypaniu wczoraj kotła (niecałymi) 20kg "ekogroszku" , po 24h kolejne czyszczenie i rozpalanie. Dzisiaj zważyłem popiół. Prawie cały kubeł, taki z cieniutkiej blachy, 12L z targu, ocynkowany popiołu. Na Wadze 7,6kg , odejmując wagę cienkiego kubełka, 0,6kg, To po przeliczeniu daje zawartość popiołu 35%, nie licząc tych popiołów co kominem wyleciały... I grzebane, szczapkami drewna deko popędzane w ciągu dnia... Wychodzi na to że spaliłem poniżej 13kg węgla, i wyprodukowałem 7 kg popiołu z węgla o zawartości popiołu <6% Chmm, Cud ! No to zamieszczam do skomentowania. A przy okazji tak rozpalam od góry:
  13. @BORA Tu pewnie w górniaku spalił by się nawet na naturalnym cugu: "Greenpal Ekomiał to tanie, nowoczesne paliwo węglowe o uziarnieniu od 3 do 20 mm" https://sklep.pgg.pl/produkty/5/1/greenpal-ekomial-big-bag-1000kg Cena brutto za tonę: 531,40zł A ja zszedłem ze spalaniem w te cieplejsze dni poniżej 20kg. Myślę że ok 15~kg max. I problem jak nie kisić, bo w domu 24'8st + Grzejniki mają mniejsze obciążenie i temperatura na kotle skacze do 70 st' aż strach cokolwiek dorzucać, czy rozpalać kocioł na nowo z pełnym zasypem. Chyba znowu postawię dolniaka ... Konstrukcja leży obok kotła. zaprawa i szamotki też... I wtedy niech sobie przysypia jak na dworzu ciepło.
  14. @berthold61 Ja paliłem ostatnio dwadzieścia kilka lat temu w podobnej wielkości poprzednim kociołku. Koks groszek, fajnie strzelał przy rozgrzewaniu, łatwiej było rozpalić sypiąc z wierzchu deko węgla i dopiero szczapki drewna. Zero dymu, zero wszystkiego z komina, jedno co dało się wywąchać to lekki zapach "petardy" z sąsiedniej wsi, ale nie wiadomo której. Znaczy ktoś gdzieś mieszka, ale nie wiadomo gdzie ... @HarryH Bo teraz niestety sprzedają na składach głównie koks hutniczy, który to do palenia w domowym kociołku można o kant potłuc ... @Alewalneło2 Jakbyś popalił kiedyś z parę dni koksem w swoim kociołku, to dopiero byś zobaczył spieki, kalafiory, kapusty, kabaczki, etc... Koks tak samo jak węgiel, zawiera te same zanieczyszczenia mineralne, popiół, które to pod wpływem wysokiej temperatury, znacznie wyższej przy spalaniu koksu niż węgla, z łatwością zlepiają się w lawę, lejne spieki, zastygają, i zatykają kocioł i ruszt. Dlatego w kotłach jest ruszt pionowy za drzwiczkami na wysokości rusztu, nad popielnikiem. Jakby kto nie wiedział .... Aby tamtędy te zastygnięte kalafiory wyciągać, i dalej móc palić, dosypując górą. Ot co.
  15. ~JorgusEmh W reszcie Polski ekogroszek 2x droższy. ~Wello Bufor wodny ciepłej wody c.o. rozwiązuje sprawę grzania z kotła nawet na kilka dni. ~berthold61 Sedno sprawy. Powinno się płacić za wytwarzane ciepło, a nie za wagę kupowanych kopalin.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.