Skocz do zawartości

FireFlame

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    252
  • Rejestracja

Reputacja

5 Neutralny

O FireFlame

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz
  • Urodziny 15.03.1967

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    mazowieckie
  • Zainteresowania
    Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Połowa bliźniaka, ok. 68m2
  • Instalacja
    Budżetowy kocioł węglowy 10kw CO z pompką, przerobiony na dolnopalny
  • Kocioł
    Tradycyjne grzejniki, Bojler z wężownicą 24 kW, bufor 300l równolegle

Ostatnie wizyty

1542 wyświetleń profilu
  1. No to u mnie przy codziennym rozpalaniu dolniaka raz na dobę garść badyli przesuszonych z ogrodu, na rozpałkę, na to dwie nieduże szufelki węgla, 120 l bojler dochodzi w ciągu 30-40 min do 70 st. Odpinam miarkownik z łańcucha, wyłączam pompkę obiegową, i ciepła woda do następnego wieczora. Po drodze dwa konkretne prysznice i zmywanie garów, plus normalne użytkowanie kranów. Przeważnie 0,5 T węgla wystarcz mi tak i na okres przejściowy zima-wiosna do podgrzania domu i cwu, jak i przez resztę sezonu aż do jesieni (uzupełniane badylami z ogrodu które głównie idą na rozpałkę), gdy już trochę trzeba zacząć grzać Dom w chłodniejsze dni. Mam zamiar z powrotem grzać gazem, z tego co pamiętam z rachunków sprzed kilkunastu lat, to opłaty w "lato" za gaz, czyli za samą ciepłą wodę plus gotowanie na kuchni, nie przekraczały 10% zimowego zużycia. I nie szczypaliśmy się z wodą i gazem w lato.... Na dzisiejsze pieniądze to około 80-100zł. P.S. Można by się zastanowić dlaczego w takim razie zrezygnowałem kiedyś z gazu i palę (jeszcze) węglem. Ano dlatego że kilkanaście lat temu i więcej węgiel był znacząco tańszy od opalania gazem, Dzisiaj jednak "węgiel" ma tylko sentymentalne znaczenie, nie ma nic wspólnego z dawniejszą jakością i kalorycznością. Ceny gazu, pelletu, węgla niewiele się różnią w przeliczeniu na "kaloryczność". Najlepiej w tym zestawieniu wychodzi biomasa sucha/ zrębka czy drewno kawałkowe spalane w kotłach zgazowujących, tyle że takich kotłów jak narazie brak na kieszeń polaka.
  2. Chłopie wypisujesz jakieś głupoty wyssane z palca. Po okresie zamkniętego miarkownika, po dodaniu powietrza dolnego ( nie wiem skąd bierzesz tlen ) , kociołek ledwo rusza, a palnik jest zimny i musi się dopiero rozgrzać od spalin i od płomieni, im krócej to to trwa tym lepiej, dlatego w miejscu palnika i dalej przydała by się izolacja ogniotrwała która nie akumuluje/zabiera ciepła. Proste ?
  3. Cegiełki z tego tlenku aluminium były leciutkie niemal jak styropian, jednocześnie twarde i sztywne, ale na tyle miękkie aby łatwo przeciąć piłą do drewna, czy podszlifować momentalnie grubszym pilnikiem. Sklejane jakąś zaprawą ceramiczną ...
  4. "... pobili się górale ciupagami ... " ~Jamjestcichy, też tak kombinowałem z półkami z szamotki nad węglem, jak jeszcze paliłem w górniaku. I było lepiej. Niestety każdy węgiel inny, a przeważnie za każdym razem gorszy, smoła kamień spieki. Dlatego przerobiłem na dolniaka. Czyściutko , wymiennik czysty , zero dymu. Radość nie trwała zbyt długo, no powiedzmy 2-3 lata, i znów zaczęły się kłopoty, syf w wymienniku, jeszcze nie smoła ale już sadza, o komorze zasypowej spływającej smołą szkoda gadać. Na rynku jest coraz gorszy węgiel, nie wiem dlaczego. Ale tu już nie chodzi tylko o poiół i spiekalność, ale o typ węgla. To co sprzedają obecnie jako "ekogroszek" to to są jakieś przemielone węgle typu 36, albo jeszcze wyższe. I o ile przy nadmuchu mechanicznym w palnik jeszcze da się to jakoś spalić, (pomijając kłopoty ze spiekami) to niestety zupełnie nie nadają się do palenia w kotle dolno czy tym bardziej górnopalnym, bo zaleją smołą piec, komin, i okolice. Te całe "EKO" to chwyt marketingowy producentów kotłów, i dystrybutorów "ekogroszku" Odnoszę wrażenie że kotły retortowe/podajnikowe wymyślono tylko po to aby sprzedać chłamowaty , coraz gorszy węgiel, dodając mu przedrostek EKO. A co do konstrukcji palników i materiałów: Dlaczego tlenek glinu(aluminium) jest zarezerwowany tylko dla przemysłu i kotłów gazowych ? Idealny materiał na palnik i izolację, szczególnie spieniony, odporność na temperaturę ponad 2000 stC. Cegiełki zrobione z w/w często przerzucałem w rękach. Stanowiły izolację pieców tunelowych elektrycznych, gdzie temperatura często długotrwale przekraczała 1500 stC. To qurde co stoi na przeszkodzie dzisiaj aby to stosować masowo w kotłach i oferować ludziom do sprzedaży ? Takie materiały były już stosowane dziesiątki lat temu, dzisiaj markety wpychają wermikulit i szamotki... https://pl.wikipedia.org/wiki/Tritlenek_diglinu
  5. Podbudowujesz mnie hopie ... 100-ka w tą czy tamtą za mc. nie robi dziś wielkiej różnicy, tym bardziej gdy chodzi o komfort i zdrowie. Zresztą czy to będzie dodatkowo "opłata przesyłowa zmienna" za gaz , czy "opłata za transport" to też nie ma znaczenia, trza żyć :)
  6. Właśnie dokładnie i mnie o to chodzi. Aby porównać koszt gaz vs. węgiel, od kogoś kto zmienił przed ostatnim sezonem na gaz (~Ksieciunio dzięki za info) od kilku osób. Ja kiedyś porzuciłem gaz na rzecz węgla, bo było dużo taniej ale mordęga ... Dzisiaj już mam dość pseudooszczędności. Wolę styro dołożyć ... Ze starej instalacji gazowej to w zasadzie tylko przyłącze i ewentualnie bojler z wężownicą "Galmet" którym grzeję wodę z kotła C.O., bojler zarąbisty, na 2 i nawet 4 ry osoby spoko te 120l, byle zasilanie ze 60st miało, na dwie to i z 50 ciu daje radę (wężownica 28 kW) przy kociołku 10 kW co mam. Ewentualnie jeszcze mam termę gazową Ariston 80l 4,5kW z której byłem przezadowolony. Ale wolał bym raczej nie mnożyć źródeł ciepła. Na pewno chciałbym kociołek kondensacyjny, możliwe że właśnie ten Termet. Nie mogę doczytać czy da się się do niego bez zbędnych bajerów podłączyć zasobnik cwu. Na pewno muszę nowe grzejniki założyć większej mocy aby kondensacyjnie dało się grzać. Ale większość robót sam zrobię włącznie z pocięciem, gięciem , łączeniem PEX-A. Tak więc aby zakupy, kominiarz, umowa z PGE, nno i holender uruchomienie kotła przez serwis. Myślę jednak że wyjdzie mi taniej niż byle podajnikowiec z montażem. A już na pewno zapomnę o tym całym bałaganie. No właśnie, tylko pytanie; jak zmienią się opłaty za ogrzewanie ?
  7. Tak mi się wydaje właśnie że przy obecnych cenach węgla nie ma dłużej sensu brnięcie w te czarne złoto. Też celuję w Termeta Silver albo Gold.
  8. Noszę się z zamiarem zmiany sposobu ogrzewania domu, z "ekogroszku" na "gazem". Chciałbym wiedzieć jaka zmiana w kosztach ogrzewania mnie czeka dzisiaj. Z tego co pamiętam to miałem w najsroższą zimę zużycie dobowe gazu ok ~10m3 Jak to się ma do obecnych cen ? Ile obecnie trzeba by płacić ? Trochę dociepliłem dom od tamtej pory, ale i tak plasuje się w dole stawki. Ile by mnie kosztowało ogrzewanie gazem miesięcznie realnie ?
  9. Już ponad połowa mieszkańców na mej ulicy i miejscowości to nowopobudowani po 2000 r. Piętrowe molochy wpasowane w zabudowę robotniczą z lat 50-60 tych. Za sprawą deweloperów wykupujących i zabudowujących każdy kawałek ziemi etc. I miszmasz , Subaru, Mercedesy , Harleje i ... stare rowery, drewniane komórki, jeszcze by i sławojkę znalazł ... Mierzi nowobogackich takie towarzystwo ... Poważnie zastanawiam się nad ogrzewaniem gazowym, tym bardziej że już trochę styropianu chałupie dołożyłem, a przyłącze już mam. ...
  10. Jeszcze raz ja, skoro już napisałem w tym temacie o cyrku ze zgłoszeniem o pożarze... Trochę ochłonąłem po 2-ch dniach, przemyślałem sprawę i dochodzę do wniosku że "służby" były nie pod tą bramą co trzeba. 1 i 1/2 h minęło odkąd na nowo rozpaliłem drewnem, po 10 minutach huczało już na dole i zero dymu z komina, sprawdzałem bo często wychodzę i sprawdzam. Niemożliwe żeby 1 i 1/2 h strażakom zajął dojazd .... I właśnie sedno, budynek to bliźniak, jeden adres jak narazie, ale dwie osobne bramy wjazdowe, ja pierwszy wyskoczyłem i na mnie się skupiło. U mnie na węgiel to tylko ten dolniak i notorycznie zero dymu, chyba tylko trochę przy rozpalaniu raz na miesiąc czy dwa. Za to niereformowalny "Kargul", taki po rodzinie, za płotem w drugiej części bliźniaka, to już tradycja pełną gębą. Często zakopci bo i to dwie kuchnie węglowe, na jednej gotujemy, na drugiej grzejemy wodę podkową, no i dwa kaflaki w pokojach. Qurde jak ja już mam dość czegoś na spółkę. Teraz podejrzewam że to on coś wrzucił i zakopcił, co często się mu zdarza, ale oberwało się mnie. Tak to się wychodzi dobrze z rodziną
  11. W dolniaku przez ostatni sezon zimowy popalałem węglem "ekogroszkiem" i odrobiną zrębki drzewnej. Powiem szczerze że gdyby nie ta zrębka, to byłoby nieciekawie. A tak, to można było momentalnie rozpalić i "rozbujać" kociołek do odpowiedniej temperatury. Trochę drewienka jednak trzeba mieć w zanadrzu, nawet pod postacią zrębki.
  12. Bo niby pożar , pali się .... Cyrk trwa ... Ale karawana idzie dalej...
  13. No to nie wiem czy się śmiać czy płakać... Wczoraj dwie straże pożarne pod domem policja etc, dzisiaj kontrola straży miejskiej w sprawie opału. ***. Opał kupiłem na cieplejsze dni słabszy, tzn. retopal. , papierowy certyfikat dostałem. Jakimś nowobogackim nowopobudowanym nagle podśmiardł mój dymek z kotła co rozpaliłem/wyczyściłem kociołek po 2-ch miesiącach aby znowu konkretnie grzał, bo retopal wredny... A najlepsze że cały czas zero dymu z komina, nawet na tym retopalu, tylko pierwsze parenaście minut białego dymka z drewna. Jestem kłębek nerwów. Kogo mogę *** ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.