Skocz do zawartości

mahony

Stały forumowicz
  • Postów

    342
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez mahony

  1. Ten kocioł nie był w salonie odrzuconych. Z przekroju widać, że ma stosunkowo przyzwoicie rozbudowany wymiennik. Natomiast nie ma możliwości zastosowania mechanicznego miarkownika ciągu. Dla mnie to duży minus ale jak pokazują doświadczenia niektórych użytkowników (łysy) za pomocą prawidłowo ustawionego PIDa i dmuchawy też idzie efektownie palić. Inna sprawa, że z dmuchawą można się pokusić o spalanie węgla z dużą ilością miału co jest na pewno cenowo jest na plus. Przy błędach w ustawieniu i samej budowie ( długie niskie palenisko, system napowietrzania) może zasysać naprawdę duże ilości opału –ale wszystko wyjdzie w użytkowaniu.
  2. @ksgw11, takie do Ciebie pytanie. Na tej twojej 11, jak ustawisz na 60* ile zasysa węgla tak na 24 godziny?.
  3. mahony

    Kocioł DS MPM

    na początku też wydawał mi się ciekawą konstrukcją. Patrząc na przekrój wygląda, że brakuje na ścianie przedniej płaszcza wodnego. Może do drewna tak ma być ale do węgla?
  4. mahony

    Kocioł DS MPM

    Bo ja wiem, licząc wagowo po samej wadze kotłowki to koszt jakieś 700 zł a wiadomo, że raczej nie jest z samej kotłowki. Do tego mat spawalnicze, transport, pracownik, amortyzacja, podatek razem jak wyjdzie 1500 - no max 2000 kosztów na sztuce. Spokojnie strzelają na takim kociołku z tysiąca na czysto. Jak w ciągu roku sprzedadzą kilkaset sztuk to jest za co wypić i zakąsić. Gorzej jak pójdzie tylko kilkanaście to wtedy - trup baronowo, grób baronowo, plajta, klapa, kryzys, krach.
  5. albo beznadziejny miał albo niewłaściwe zwilżony.
  6. 1. Idąc twoim torem myślenia – zrób proste doświadczenie. Wszystkie grzejniki dokładnie wykręcaj barchanem, pierzyną tudzież wszarzem. Zaręczam Ci, że stałopalność wzrośnie nie o 5 godzin a o 50. 2. Z tych danych co podałaś wygląda, że do ocieplenia masz coś ok. 60m2. Więc koszt położenia zwykłego styropianu -10 cm to nie kilka tysięcy zł a tylko ok. 600zł, wełna jest tańsza.
  7. Po wełnie nie możesz chodzić, by z tego korzystać musisz zrobić specjalną konstrukcję, ( zobacz https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/16583-ocieplenie-stropu-na-strychu/ Dlatego Ci poleciłem styropian. Wychodzi trochę drożej ale jak masz dużo wrogów a mały fundusz wojenny to możesz docieplić stopniowo np. teraz kupić 7-8 cm a za jakiś czas drugą taką warstwę (czy nawet trzecią) z czasem wylewka.
  8. te obliczenia nie dotyczą kotłów miałowych. Poczytaj sobie tutaj http://czysteogrzewanie.pl/zakupy/co-za-duzo-to-niezdrowo-dobor-mocy-kotla-weglowego/ w szczególności punkt "Wyjątek dla kotłów miałowych"
  9. gdzieś było na forum. Nowy grzejnik z nowym zaworem ale uszkodzonym. Wywal zawór, jak nie pomoże to wtedy będziesz szukał dalej
  10. Ale po wełnie nie można chodzić, no a gdzie się wiesza w zimie pranie - no jasne, że na strychu. Zresztą nie o to w tym wątku chodzi. Zresztą w jakimś sensie jak dla mnie stał się z chwilą ujawnienia tej informacji w zasadzie bezsensowny.
  11. Szyber ma jakieś wycięcie i na pewno nie jest szczelnie dopasowany, więc co do zasady nie powinno się stać nic złego. Z tym, że z czasem może wystąpić smoła czy sadza, która szyber uczelni i wtedy mogą być kłopoty. Przy paleni oddolnym w górniku to wcześniej czy później nastąpi. Natomiast w paleniu odgórnym jest to mało prawdopodobne, bo tu niewielkie smołowanie następuje na najniższych wymiennikach, o ile nie łądujesz jakiegoś syfu do kociołka. Więc jak już chcesz to przymknij ten szyber ale dla bezpieczeństwa nie całkiem i nie w pierwszej fazie palenia. Inna sprawa, że tak jak Defro ma rozbudowane wymmieniki to żaden kocioł nie posiada. Powinien stosunkowo szybko wejść na zadaną temperaturę a później powinien na takim załadunku iść naprawdę długi czas na podtrzymania. Więc jak dla mnie albo coś jest z węglem albo z niewłaściwym dawkowaniem powietrza z twojej strony. A drewno daje się by szybciej węgiel się odpalił. Od takiej informacji powinnaś zacząć. Skoro masz nieocieplany strop nad piętrem to problemem jest wyłącznie tu. Możesz ustawiać i kombinować z kociołkiem a to i tak nic nie pomoże. Zmniejsz temperaturę na miarkowniku na 50-55st i rozłóż styropian na całym stropie. U mnie po ociepleniu stropu z 16 st zrobiło się 23 o wydłużeniu stałopalności nie wspomnę.
  12. Panowie– z tego co pisze aszka, to też palone było od góry, z takim samym efektem, aczkolwiek, z doświadczenia wiem, że u kobiet (przypadek rachell) zanim pewne kwestie się wyjaśniły to trzeba było kilka stron bezsensownie przewalić. Aszka,, wszystko co piszesz to dla mnie jest jakaś abstrakcja. 30 kg na 140 m2 to ja rozumiem na dobę ale nie na 4 godziny. Moim zdaniem, w Twoim przypadku nie ma możliwości pomóc Ci na odległość. Nie masz pojęcia o elementarnych zasadach palenia, sposobu wymiany ciepła w kotłach zasypowych (vide -półki płaszcza wodnego) właściwym dawkowaniu powietrza i jeszcze kilka kwiatków. Efektem tego jest, że wywalasz olbrzymie ilości ciepła komin. Jaki efekt jest to sama widzisz. Ten kominiarz co był u Ciebie, to żaden fachowiec. Pewnie pierwszy raz dowiedział się o paleniu od górnym od Ciebie. Ale, że był to w sumie plus. Zawsze mogłaś się za guzik potrzymać a to podobno przynosi szczęście (o ile miał kominiarskie wdzianko) Musisz znaleźć kogoś, kto ma pojęcie o prawdziwym paleniu od góry, a który podjedzie do Ciebie luknie o co kaman, poustawia, sprawdzi. Przy okazji wartało by także przywieść z różnych składów kilka wiader węgla (z różnych sortów) by wyeliminować kwestię słabego opału.
  13. wszystko robisz dobrze, za mały kocioł do palenia miałem. Spróbuj z jakąś bardziej kaloryczną odsiewką ale cudów się nie spodziewaj
  14. Producent pisze, bo standardem jest, że ludziska w górniakach palą od dołu i tu faktycznie jest to jakieś zabezpieczenie. Paląc od góry w zasadzie ten problem nie występuję, ale piszę tu o swoim przypadku. Musisz popalić przez jakiś czas na niższej temperaturze i poobserwować jak się kocioł zachowuje. Jak nic się nie dzieje to możesz zostawić, jak zaobserwujesz smołe, czy większe ilości sadzy to trochę podniesiesz. Nie możesz zamknąć całkowicie dostępu powietrza, bo wtedy właśnie następuje taka korozja. Zarówno PG musi być stale podawane jak i PW , ale PW w stopniu znacznie mniejszym. Musisz popróbować i znaleźć jakieś optimum. Poczytaj jeszcze tą stronę http://czysteogrzewanie.pl/warsztat/korozja-kotla-weglowego-jak-hiszpanska-inkwizycja/ Suchy opał i stałe dostarczanie powietrza to podstawa.
  15. Za szybko zajmuje Ci cały zasyp, dlatego dochodzi do zagotowania. Beznadziejny węgiel jakim palisz to druga sprawa. Też to przerabiałem. U mnie pomogło zmniejszenie komory zasypu o około 40%. Miarkownik jest ustawiony na 50st i z taką temperaturą pali się około 8 godzin (14 kg), później szybko spada ale węgiel też mam jakiś gorszy. Wcześniej na innym żeby trzymać cykl 2/24, nie dawałem więcej niż 12 kg bo mogłem się obudzić z żarem a to średnia przyjemność wybierać z kociołka żar w ilości dużej łopaty. Pytanie, czy 50 stopni na kotle to w twoim przypadku było by akurat. Powierzchnia twojego i mojego jest zbliżona. U mnie na takiej temperaturze w kotle jest 23, 24 st i nie schodzi, nawet jak nie pali się przez kilka godzin, poniżej 21st ( do -10 stopni bez wiatru), ale ty masz dom nie ocieplony, więc trudno powiedzieć.
  16. Mi to wygląda na zapowietrzenie . Ale na jednej pompie to bardzo ciężko odpowietrzyć bo obieg idzie tam gdzie ma łatwiej. U siebie odpowietrzam zamykając zaworem i puszczając obieg tylko na podłogówkę. I tak to trwa nawet 3 dni.
  17. To ja wiem ale mi chodzi ile Ty go zasypujesz, że pali Ci się tylko te 4 godziny?
  18. a tak się spytam, ten jednorazowy zasyp u ciebie to ile kg?
  19. wykwit, na razie ni śmierdzi ale to wykwit. Idzie tam gdzie ma łatwiej. Nie piszesz jak palisz od góry, od dołu, czy masz smołę w kominie. Komin kiedy czyszczony, jeśli to stary budynek, nie wiadomo jak było wcześniej palone.
  20. nadkładka (mostek) metalowa np zespawanych płaskowników. Albo wspierasz na wypustce (jeśli jest) albo wpuszczasz pomiędzy rusztami i wspierasz na dnie popielnika
  21. Stałopalność jak na taką powierzchnię to jest dobra, koks zmieszaj z czym chcesz, przecież nic się nie stanie :) . Spróbuj podkręcić kocioł na jakąś wyższą temperaturę to może tą warstwę wypali.
  22. spróbuj palić chociaż tak przez tydzień na samym miarkowniku, a wody w instalacji nie ubywa czasami
  23. ale ja to wiem i tak mam zrobione, ten wcześniejszy palił się tak raczej na niebiesko delikatnym płomieniem i nie strzelał a u tego tak inaczej. Ja rozumiem w fazie rozpalania na żółto to normalne i później też, ale nie przez cały czas.
  24. Powiedzcie mi jeszcze taką rzecz, ten węgiel cały czas pali się mocnym żółtym płomieniem, zamknięcie dopływu powierza a później gwałtowne otwarcie drzwiczek ładunkowych powoduje odstrzał gazów. O czym to świadczy??? Pierwszy raz z takim węglem się spotkałem.
  25. nie ma to jak zimny wychów koliasz, dnia 13 Gru 2014 - 14:19, napisał: No i co z powietrzem wtornym-to jest gorniak i drzwiczki ma pelne. Jeszcze wyrazcie swoja opinie na temat tego palnika do spalania dymu wery, pisalem do firmy na maila ale echo. jak zrobisz klapkę w dolnych to też robisz klapkę w górnych tylko mniejszą np. o 2/3. Najlepiej na śrubie regulacyjnej. Możesz też zrobić jakąś rozetę. A palnika Wery to tu chyba nikt nie posiada. Łysy, ty masz Zębca a koliasz ma to co ma. Zobacz na wymienniki w tym kotle, do dmuchawy ten kocioł się chyba nie nadaje. Pewnie dlatego takie duże zużycie opału
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.