Skocz do zawartości

adrian987654321

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O adrian987654321

  • Tytuł
    Bywa od czasu do czasu

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Zainteresowania
    Elektronika, motoryzacja, węglówka ;P

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom ok 85m2
  • Instalacja
    Grawitacyjna lecz obecnie wspomagana pompą z uwagi na duże skoki temperatury przy sterowaniu miarkownikiem. 8 grzejników aluminiowych
  • Kocioł
    KSGW ZGODA 11kW
  1. Jak najszybciej wypróbuję dam znać! Zraziłem się niestety do poziomego szamotu (na rusztach) w palniku, po osiągnięciu zadanej temp, gdy miarkownik przymknął PP pojawił się niebieski płomień i dym z komina... co więcej temperatura została przeciągnięta aż o 7stopni, przypuszczam że w moim przypadku jakaś część PW jest zaciągana przez ruszta i w momencie zatkania tego "przejścia" przez szamot, więcej powietrza dostawało się do zasypu (jałowe ustawienie klapki PG) co spowodowało większe rozpalenie zasypu, będę jeszcze się z tym bawił (jak będę miał czas) na razie szamot z dna palnika wylatuje... o wynikach napiszę. Pozdrawiam!
  2. Ja przykręcam grzejniki żeby się nie ugotować w domu, a żeby jednak utrzymywać te 55-60st, ale myślę że przy np 45st też nic by się nie działo, w obecnej chwili (52st - zapopielony ruszt, mniejszy płomień, za 1,5h rusztowanie i ponowny załadunek na 11-12h) na czopuchu można położyć rękę lecz trochę parzy :) Pilnuję tylko żeby nie leciał dym z komina a komin mam suchy, gromadzi się jedynie ten brązowy pył (ciężko nazwać sadzą). Jednak co ciekawe, wczoraj miałem dziwną sytuację, od załadunku przez 1h leciało mi z komina dość sporo dymu (jak na DS) a paliło się ładnie, zajrzałem przez wloty PW, widać było całkiem spory płomień a obok "uciekający" dym :angry:, otwarłem czopuch, PG na max, po ostrym rozpaleniu całkowicie zamknąłem PG żeby porządnie zassało PW, następnie uchyliłem PG na jałowe i ustawiłem miarkownik, po tych może i nieprofesjonalnych czynnościach dymienie całkowicie ustało, a przez wloty PW było widać że dym jest spalany, podejrzewam że chodziło tutaj o zbyt niską temperaturę w palniku. Dziś się to nie powtórzyło.
  3. Kolego KamilD czy posiadasz instalację grawitacyjną czy wymuszoną ? Jeśli chodzi o PW to mam ustawione mniej więcej na połowę, czopuch ostro przymknięty, czas palenia pełnego zasypu 12h, liczone tak: (czas start) temp 45st na rusztach żar (brak płomienia) zasypuję do pełna, kocioł nabiera temperatury do 60st którą trzyma przez cały czas, potem zasyp się wypala, temperatura znów 45st na rusztach żar (czas stop)..... i tak w kółko ;P Na wymienniku osadza się sypka, brązowo-szara sadza/pył, w niewielkich ilościach ale i tak usuwam ją 2x w tygodniu aby mieć pewność że wyciskam z węgla tyle ile na razie umiem :) A co jak miarkownik zamknie PG ? skąd weźmie się powietrze do dopalania ?
  4. Wysokość "otworu w ścianie grodziowej" czyli wysokość ruszt - wymiennik wiszący ma jak najbardziej znaczenie.
  5. Na pewno w układzie grawitacyjnym by tak było, a kolega ma przecież pompę, nie powinno być różnic we wskazaniach (a na pewno nie 5st.)
  6. Jestem za. Masz oryginalny termometr ? Moim zdaniem jest on dość lichy, mianowicie część wskaźnika słupka oddzieliła mi się od reszty, tak mniej więcej 1mm, chyba każdy wie jak to wygląda. Może i u Ciebie nie działa poprawnie, a może to drugi termometr szwankuje, podpiął był na Twoim miejscu 3 termometr (elektroniczny z sondą na rurę) i zweryfikował wskazania. Pozdrawiam.
  7. Ja oparłem wszystko na rusztach i nie korzystam z wajchy :rolleyes: Jednak muszę się trochę więcej nagimnastykować z pogrzebaczem :D
  8. Pochylenie rusztu w stronę palnika to około 6,5 stopnia, w najbliższym czasie będę wprowadzał kolejne modyfikacje w tym właśnie blokadę przepływu PP przez pionowy ruszt. Widzę kolego Szwarc że przerobiłeś dopływ powietrza pod ruszt, jakie efekty przyniosła taka modyfikacja ? Pozdrawiam.
  9. Nie zapomniałem :D wiem o tym kolego, pisałem w poprzedniej odpowiedzi że po prostu nie zdążyłem i zostało tak jak jest
  10. Witam Was po krótkiej przerwie (brak czasu). Wyłożyłem szamotem palnik, niestety narazie tylko częściowo (znów brak czasu), wyłożona jest tylna ścianka na wysokość ok 23cm (trochę wyżej niż wloty PW), boczne ścianki na wysokość ok 11cm, oraz zmniejszona wysokość ruszt - wymiennik wiszący ( z 14 do 10,5cm) w planach jest jeszcze wyższe wyłożenie ścianek bocznych oraz zakrycie rusztu (dopiero po przejściu 100% na groszek, obecnie palę orzechem - resztki), efekty 100% pozytywne! całkowity brak dymu z komina - poza rozpaleniem, rusztowaniem oraz dosypywaniem paliwa bezpośrednio na żar (tylko gdy żar nie zakrywa całkowicie przelotu palnika, bardzo stabilna praca kotła na niskiej mocy (temp 60st ale grzejniki przykręcone aby w domu nie było gorąco), miarkownik bardziej uchyla PP. Minusem jest dużo dłuższe dochodzenie do temp 60st po rozpaleniu, ale to oczywiste ponieważ w jednym momencie pali się mniej węgla. Niestety muszę dodać że ruchomy ruszt w tym kotle to totalna porażka, teoretycznie co druga sztabka ma się przesuwać w poziomie, w praktyce przesuwają się wszystkie! na dodatek można sobie tą wajchą ruszać do usranej śmierci xD i tak prawie nic nie poleci. Aby palić cały czas pomagam sobie pogrzebaczem w kształcie haka, którego wkładam między sztabki rusztu od dołu (popielnik). Kolego Jastrzab315 jeśli chodzi na pochyl rusztu - odpowiem Ci dopiero jak wygaszę kocioł, za jakiś 2-3dni. Dodaję zdjęcia obecnego wyglądu mojego kociołka. Widoczne po bokach małe, niedopasowane prostopadłościany są po to aby ( w razie potrzeby) jeszcze bardziej zmniejszyć wysokość przelotu (narazie nie ma takiej potrzeby) Pozdrawiam!
  11. Wreszcie się zmobilizowałem i wyłożyłem palnik szamotem, efekty opiszę niebawem, tymczasem mam do Was pytanie, jak takie coś się nazywa i czy da się "takie coś" dokupić, czy raczej pozostaje mi zrobić we własnym zakresie ?
  12. Cieszę się że nie jestem sam z tym wynalazkiem :D Jakiej grubości szamot zastosowałeś do wyłożenia tylnej ścianki, pionowa ścianka wymiennika wiszącego (przegrody) nie jest wyłożona ? Ile godzin wytrzymuje pełny zasyp ? u mnie około 11h Pozdrawiam
  13. Dziękuję koledze za odpowiedź, jeśli chodzi o skropliny to zajmę się tym w drugiej kolejności myślałem też o rurze "Wezyra" + mały otwór w drzwiczkach zasypowych tak jak kolega proponuje. Myślę że takie rozwiązanie pozwoli oddymić komorę zasypową bez rozpalenie całego węgla. Na rusunkach widzę że pionowy kanał palnika nie jest wyłożony szamotem, mój pomysł polegał również na "ociepleniu" tego miejsca aby uzyskać w kanale wysoką temperaturę pozwalającą dopalić gazy, co o tym myślicie ? Dodam że wloty powietrza wtórnego są dość wysoko, jeśli płomień jest większy to sięga do nich i widać miejscami lekko niebieskie zabarwienie, dymu z komina wtedy nie ma, jednak gdy płomien będzie mniejszy to niesięga do tych wlotów, wtedy płomień jest żółty i z komina leci lekki brązowy dym.
  14. Cześć, jestem tutaj nowy więc na samym początku witam wszystkich. Przez bardzo długi czas byłem użytkownikiem kotła Camino 21kW, w sumie od zawsze paliłem w nim metodą boczno-postępowego spalania, ok rok temu trafiłem na stronę Czyste Ogrzewanie i przestawiłem się na palenie od góry, co poprawiło czystość spalania. Niestety niedawno pękł ostatni człon a zniechęcony codziennym rozpalaniem kotła na nowo, zdecydowałem się na nowy kocioł dolnego spalania. Długo szukałem i ostatniecznie do wyboru zostały mi dwa: *SAS NWG *KSGW ZGODA 11kW Ostatecznie wybór padł na KSGW ponieważ SAS jest konstrukcją górno dolną oraz nie posiada wlotów PW. Kocioł zamontowałem w kotłowni i testuję go od dwóch tygodni, jednak jest kilka rzeczy które mnie martwią; *szczelina ok 2cm w górnej części komory zasypowej, zatkałem to wełną mineralną, co skutkuje smoleniem komory zasypowej, nie jest ono zbyt duże jednak po ok 20min od zasypania do pełna (węgiel sortu groszek z kopalni Ziemowit) w górnej części komory pojawiają się liczne krople wody - czy wykraplanie się skroplin ze spalin w tak dużym stopniu jest normalne ? Dodam ze na kotle utrzymuje 60-70stopni oraz brak jest efektu rozpalania się całego zasypu. *przy paleniu węglem "orzech" widoczny brązowy dym z komina, przy paleniu groszkiem dymu prawie nie widać ale też jest obecny, obwiniam za to zbyt duży palnik, wymiennik wiszący jest na wysokości 14cm od rusztu (wydaje mi się to zadużo) a szerokość 23,5cm, pionowy kanał palnika ma wymiary 23,5cm x 11.5cm, oraz brak szamotu w palniku co skutkuje zbyt niską temperaturą aby gazy uległy dopaleniu, płomien jest żółty. Z w/w powodu postanowiłem wyłożyć palnik płytami szamotowymi i w zwiazku z tym mam kilka pytań; moje płyty mają wysokość 3,2cm co spowoduje że po wyłożeniu pionowego kanału będzie miał on wymiary 17,1cm x 5cm czy to nie zamało ? może lepiej będzie wyłożyć te ścianki cieńszym szamotem ? Kocioł jest przewymiarowany bo ma 11kW a ja ogrzewam obecnie jedynie 80m nieocieplonego budynku, przeliczając ilość litrów gazu żuzytych w przecigu 30s przez kocioł gazowy pracujący ze stałą mocą wychodzi mi że potrzebuję mocy 5-7kW. Sterowanie temperaturą realizowane jest za pomocą miarkownika, wachania to maksymalnie 59-63 przy ustawieniu na 60stopni, ustawioy jest tez "bieg jałowy" tzn miarkownik nie jest wstanie całkowicie zamknąć powietrza aby nie zerwać płomienia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.