Treść opublikowana przez Robercikus
- Ustawienie Dmuchawy
-
Jak Palić W Kotle Retortowym
Zrobiłem testy i wyszło mi że: Histereza 2 stC, podawanie/przerwa 7/46, temp zadana 65 stC nadmuch 1/10 W godzinę spalił 426 gramów węgla - czas podawania 80 sek Histereza 6 stC podawanie/przerwa 9/45, temp zadana 66 stC nadmuch 4/10 W godzinę spalił 394 gramy węgla - czas podawania 73,8 sek Histereza 10 stC podawanie/przerwa 9/45, temp zadana 68 stC nadmuch 4/10 W godzinę spalił 384 gramy węgla - czas podawania 72 sek We wszystkich przypadkach warunki były porównywalne. Wynika z tego, że nie tyle o moc palnika chodzi, co o histerezę - start po podtrzymaniu, to zawsze trudna sprawa i na tym traci się sporo węgla. Pełną moc palnik uzyskuje po kilku minutach i przy małej histerezie kiedy się właśnie rozpali i zaczyna pracować w sposób optymalny, jest wyłączany, bo osiąga zadaną temperaturę. Kiedy histereza jest większa, palnik dłużej pracuje w optymalny sposób i tym samym dla osiągnięcia zamierzonego efektu grzewczego spala mniej węgla. Jednak trzymanie histerezy 10 stC zdaje się być trochę katowaniem płaszcza wodnego - mocno się on nagrzewa i obawiam się trochę ciągnąć kocioł na tych ustawieniach. Zmniejszyłem do 8 - różnica w spalaniu niewielka, a płaszcz wodny w kotle tak mocno nie dostaje :-) pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
W przypadku pomp weź pod uwagę zużycie prądu. Pompy to coś, co pracuje w trybie ciągłym, zatem wyższy bieg, to wyższy rachunek za prąd. U mnie pompy kotłowa, do kaloryferów i do podłogówki pracują na 1 biegu. Tylko pompa do CWU pracuje na wyższym - chyba na 2, ale ona załącza się na max kilkadziesiąt minut na dobę, a wyższy bieg dałem, by chronić kocioł przed napływem dużo chłodniejszej wody z baniaka CWU - wolny przepływ, bardziej intensywne wychładzanie. Reszta może pracować na niskich biegach o ile daje radę. Cyrkulacji nie mam. pozdrawiam Robert G.
-
Czas Pierwszego Podania
Hmmm... czy rozumieć zatem, że pomysł, który przedstawił kolega Vernal odnosi się głównie do ustawień palników na małą moc...? ;-) Przy dużych mocach i ustawianiach jak u mnie problem raczej będzie mniej odczuwalny. No i oczywiście wszystko zależy również od samej instalacji i domu... jak dom ocieplony i akumulacyjny, a instalacja z zapasem mocy, to można sobie grzać 'skokami' z długimi okresami podtrzymania i nie ma wówczas problemu z dodatkowym podawaniem na starcie. Jeżeli natomiast dom lekki - szkieletowy, a instalacja zaprojektowana 'na styk', to praca w trybie jak powyżej może powodować obniżenie komfortu, zatem lepiej w takim przypadku prowadzić kocioł z mniejszą mocą i krótszymi okresami podtrzymania, częstszymi startami... Czy tak? :-) pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Jak chcesz jeszcze zmniejszać moc palnika, to idziesz w dobrą stronę, tylko zastanów się, czy to jest konieczne. To odwieczny spór na tym forum :-), czy prowadzić kocioł z dużą mocą i dłuższymi przestojami, czy z mniejszą mocą i dłuższymi okresami pracy? Tu już nie będę Ci sugerował co masz zrobić, bo być może do każdej konstrukcji trzeba podejść indywidualnie... Mój kocioł wydaje się lepiej pracować przy dużej mocy i dłuższych okresach podtrzymania. Jak jest z Twoim... nie wiem :-). Obserwuj popiół i niech to będzie dla Ciebie najistotniejszy wyznacznik jakości pracy kotła, jak już popiół jest ok, to patrz na efektywność grzania i ekonomię. pozdrawiam Robert G.
-
Czas Pierwszego Podania
Idea słuszna, tylko czy zawsze przydatna...? Timon coś o tym wspomniał i ja potwierdzę. Ustawiłem właśnie kocioł na wyższą moc, żeby sprawdzić jakie będą osiągi i spalanie - wyniki będę miał za kilka dni - zwiększyłem histerezę na razie na 6 stC z 2 stC, a docelowo planuję zwiększyć na 10 stC. Po co? A no właśnie po to, żeby zredukować liczbę tych 'trudnych startów'. Robiłem dziś kolejne pomiary czasów podawania przy nowych ustawieniach i okazuje się, że kocioł u mnie przez pierwsze 4 - 5 cykli podawania dochodzi do temperatury, przy której zaczął pracę. Załóżmy, że tryb praca załączył się przy spadku do 60 stC, to zanim temp zacznie wzrastać i przebije poziom 60 stC podążając dalej w górę, musi upłynąć ok 5 cykli 9/45. Dalsze pięć cykli podnosi temp o 6 stopni. Wniosek... Rozpędzanie kotła po postoju to strata. Podtrzymanie mam ustawione co 20 min i podaje mi przez 10 sek. Przedmuch w podtrzymaniu co 10 min przez 15 sek. »ar jest na retorcie w czasie startu i podczas podtrzymania nie chowa się w głąb retorty. Czasy podtrzymania mam długie - podczas dzisiejszego testu 96 minut. Zastanawiam się zatem, czy owo częstsze podawanie coś by poprawiło...? Chodzi przecież z jednej strony o szybkie uruchomienie palnika i doprowadzenie go do normalnej pracy, a z drugiej... właśnie do tego, co tu jest najważniejsze - nagrzania kotła do temp zadanej. Kocioł musi najpierw wyhamować spadek temperatury, który - szybciej, czy wolniej - zachodzi w procesie podtrzymania, a następnie rozpędzić kocioł, by osiągnął zadaną temperaturę. Im mniej procentowo czasu będzie trwało owo przygotowywanie kotła do samego wzrostu temperatury, tym lepiej :-). Może wystarczy ustawić tak podtrzymanie, żeby w momencie startu retorta była pełna, a histerezę tak ustawić, żeby kocioł mniej razy startował...? Obecnie mam na 6 stopni, a zamierzam podnieść do 10 i zobaczymy jakie będzie spalanie. Jak na razie wszystko przemawia za większą histerezą i dużą mocą palnika - u mnie idzie mniej węgla przy tym samym efekcie grzewczym. Powiem tylko, że ze spalanie 426 gramów węgla na godzinę przy ustawieniach 7/45 i minimalnym nadmuchu [1/10] oraz histerezie 2 stC, udało mi się zejść do 363 gramów przy tym samym efekcie grzewczym, ale innych ustawieniach - 9/45, nadmuchu na biegu 4 na 10 i histerezie 6 stC. To jednak tylko wstępne wyniki i chcę je przetestować w dłuższej perspektywie, jednak z wstępnych ustaleń wynika, że praca na dużej mocy i z dużą histerezą wydaje się bardziej ekonomiczna. Może zatem nie o intensywne podawanie na starcie chodzi, tylko o lepsze przygotowanie palnika podczas podtrzymania i o ograniczenie liczby startów przez zwiększenie histerezy...? pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Szacunek za dociekliwość :-) Na pewno wiedza, którą prezentujesz może okazać się przydatna w precyzyjnym ustawianiu kotła i sam chętnie bym przeanalizował spaliny u siebie żeby ustalić, czy mam jeszcze jakieś rezerwy, czy już nie. Nie mam nawet termometru na czopuchu, a pracę kotła i proces spalania oceniam organoleptycznie - dym wzrokowo, popiół wzrokowo i palpacyjnie, temp spalin dotykowo... Ot i całe moje laboratorium. Jedynie dla ustalenia ilości podawanego węgla przez ślimak posłużyłem się obliczeniami, stoperem i małą wagą. :-) Będę śledził Twoje dywagacje na ten temat, bo u mnie temp spalin bywa zbyt niska - można swobodnie i długotrwale rękę trzymać na rurze z czopucha do komina i nie parzy - to znaczy, że temp spalin utrzymuje się na poziomie nie wyższym niż kilkadziesiąt stopni, a to z kolei może być zabójcze dla komina. Zwiększam zatem ciąg przełączając nadmuch na wyższy bieg i tym samym rura staje się bardziej parząca, co oznacza, że spaliny przekraczają już prawdopodobnie 100 - 120 stC. :-) Wiem, że to wartość już zalecana, ale nie za wysoka. Dym przy tym ma postać gazu o żółto-szarej barwie swobodnie wydobywającego się z komina - nie ostro w górę. Dla mnie wyznacznikiem dobrego spalania jest wspominany dym i postać popiołu. Kiedy jest on szarym proszkiem z minimalną ilością grudek - spieków - o wielkości max średniej fasoli, znaczy to, że proces spalania przebiega prawidłowo, bo wyzyskiwana jest z węgla maksymalna ilość energii i w popiele nie pozostają niespalone części palne oraz że spalanie nie przebiega w zbyt wysokiej temperaturze topiąc popiół i tworząc bryły żużla - zatem czas podawania, przerwa i siła nadmuchu są dobrze ustawione. A strata kominowa...? Jak wspomniałem wcześniej... pewnie dałoby się jeszcze lepiej ten kocioł ustawić, jednak ile bym na tym zyskał??? Czy spaliłbym w skali sezonu o 50, czy 100 kg mniej węgla.??? A może jeszcze mniej :-). To już zajęcie dla pasjonatów. Mnie to opomiarowywanie wszystkiego jakoś aż tak bardzo nie kręci. :-) pozdrawiam Robert G.
- Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Może. Jednak nie sądzę, by mogło to nastąpić, bo skoro masz nowy, ocieplony dom, to naprawdę nie potrzebuje on wcale dużo mocy i Twój kocioł jest przewymiarowany. Schodząc coraz niżej z czasem podawania zmniejszasz moc pracy palnika. Kiedy osiągnąłeś już popiół o zadowalającej postaci, to nie zmniejszaj mocy palnika, bo, jak widzisz, przestaje on już dawać radę. Utrzymywanie się temp na obniżonym poziomie podczas intensywnego wygrzewania - czy to wychłodzonych kaloryferów, czy baniaka z CWU - to normalka i nie ma się co tym przejmować. Jedno na co zwróciłbym uwagę, to temp zadana... Nie wiem jak producent Twojego kotła, ale ten od mojego w instrukcji zalecił, że kocioł ma pracować przy minimum 65 stC. Poczytaj instrukcję... :-) No i temp załączania pomp - mam u siebie taką funkcję - warto ustawić dość wysoko. Zapobiega to nadmiernemu wychładzaniu zładu w kotle przy większych obciążeniach. Kocioł stałopalny ma pracować przy wysokich temperaturach. :-). To nie kondensat. pozdrawiam Robert G
- Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Łukasz... ja to wszystko rozumiem :-) i wiem, że nie da się ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że już mamy spalanie optymalne, dla tego posługuję się pewnymi uproszczeniami, które w oczach znawców tematu mogą być przyjmowane jako jakieś tam objawy dyletanctwa ;-). Nam nie chodzi jednak o zgłębianie zagadnienia na poziomie akademickim, tylko na pomoc osobom, które są jeszcze bardziej 'zielone' w temacie ode mnie. Widzę, że na forum udziela się parę osób, które z wielką znajomością rzeczy podchodzą do tematu i na pewno sporo wnoszą do dyskusji, jednak na poziomie naszych dywagacji np. zawartość CO2 w spalinach na poziomie 6, czy 12 procent nie ma praktycznego znaczenia. Stąd moje uogólnione stwierdzenie, że wyższa temp spalin może wiązać się ze zmniejszeniem sprawności - pewnie, że kiedy drastycznie spada jakość spalania, to i sprawność drastycznie się zmienia. Tylko, że przy drobnych korektach ustawień, ani do drastycznego rozregulowania procesu spalania w kotle nie dojdzie, a już dla 'kowalskiego' kilka procent zawartości jakiegoś związku w spalinach naprawdę nie będzie miało znaczenia :-). On chce po prostu, żeby jako-tako ten kocioł mu pracował, węgiel, by się porządnie wypalał, a w domu było ciepło i w kieszeni nie było huraganu. I tylko w takim wymiarze na sprawę patrzę. Dlatego na pewne poziomy zaawansowania w dyskusjach staram się nie wchodzić, bo jest mi to niepotrzebne, a i koledze pytającemu o ustawienia również :-) Co tu dużo mówić... zwykli użytkownicy kotłów muszą metodą prób i błędów dojść do 'optymalnych' ustawień i ci, którym się to udało, starają się pomóc tym, którzy swoją przygodę dopiero zaczynają. Ja myślę, że mi się w dużym stopniu udało - bez robienia z kotłowni laboratorium badawczego :-) - zatem chętnie pomogę komuś w potrzebie. Mnie też ktoś pomógł, bo dzięki właśnie temu forum ze spalania ok 1 kg i więcej węgla na każdy stopień różnicy temperatur zew/wew udało mi się zejść do 0,7 i mniej wliczając w to grzanie CWU. pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Operuj tylko jednym parametrem na raz. Skoro na 12/55 jest lepiej niż na 13/55, to spróbuj jeszcze albo wydłużyć przerwę do 56, albo skrócić podawanie do 11 i zobaczysz co dalej :-) Ja bym raczej teraz zmniejszał czas podawania, żeby częściej ruch był na palniku :-). Jak popiół będzie miał zadowalający wygląd, to zostaw jak jest i określ po kilku dniach czy spalanie jest na zadowalającym poziomie i jak ten popiół będzie wtedy wyglądał. Być może jesteś już blisko ustawień optymalnych. pozdrawiam Robert G.
-
Jak Palić W Kotle Retortowym
Zainspirowałeś mnie tą histerezą. Dotychczas miałem ustawioną histerezę 2 stC, po Twoim poście zwiększyłem ją do 6 stC i... O ile wcześniej miałem podawanie na poziomie 80 sekund na godzinę, to teraz widzę, że w ciągu godziny podajnik włącza się w sumie na 69 sekund - wliczając w to podawanie w podtrzymaniu. Przy moim ślimaku, który podaje 320 g węgla na minutę, sprawa przedstawia się tak, że dla histerezy 2 stC w ciągu godziny kocioł spala mi ok 426 gramów węgla, a przy histerezie 6 stC, już tylko 370 gramów węgla na godzinę osiągając ten sam rezultat - ogrzewając podłogówkę w domu, bo grzejniki były w czasie testu wyłączone. CWU w tym czasie też nie podgrzewał, a warunki pogodowe były takie same przy obydwóch etapach testu. Zatem pytanie: Czy większa histereza powoduje, że proces spalania jest bardziej zoptymalizowany? Mój palnik ciągnie na ustawieniach 7/45, co odpowiada około połowy mocy. Czy gdybym zwiększył moc pracy wydłużając czas podawania i zwiększył jeszcze histerezę - np do 10 stC, to jestem w stanie jeszcze więcej ciepła wycisnąć z tej samej ilości węgla? Może ktoś robił już takie doświadczenia i są opublikowane na forum, albo gdzieś w necie...? Poproszę o link - chętnie się zapoznam. pozdrawiam Robert G
- Problem W Doborze Kotła
- Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Wiesz... nie chce mi się za bardzo dyskutować, bo uważam to za oczywiste, że kiedy spaliny po przejściu przez wymiennik mają wyższą temperaturę, oznacza to, że mniej ciepła zostało z nich odzyskane, a tym samym jest większa strata kominowa i automatycznie mniejsza sprawność układu w kwestii odzysku ciepła. Nie rozumiem w ogóle czego tu może dotyczyć wątpliwość. Skoro jednak uważasz inaczej, to niech i tak będzie :-). Pozostanę przy swoim zdaniu - nie mylić z punktem widzenia - bo nie padły argumenty na poparcie Twojej tezy. pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Niby tak, ale w przypadku gorętszych spalin, więcej ciepła ucieknie - nie chodzi o szybkość przekazywania ciepła, tylko jego skuteczność - jak najmniejsze straty. Oczywiście poniżej pewnej granicy schodzić już nie należy, bo można to przypłacić degradacją komina. Nam chodzi o to, by jak najwięcej ciepła zatrzymać, a jak najmniej wypuścić do atmosfery - przynajmniej mnie o coś takiego chodzi :-) Może komuś chodzi o coś innego, to nie wiem. Gorące spaliny, to wypuszczanie ciepła w powietrze. pozdrawiam Robert G.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Zależy co rozumiesz przez pojęcie 'sprawność' - mnie chodzi o sprawność odzyskiwania ciepła ze spalin, zatem kiedy wypuszczamy do atmosfery więcej ciepła - spaliny o wyższej temperaturze - to mniej energii pozostaje w układzie i tym samym sprawność jest niższa. O jakiej kolega 'sprawności' pisze??? pozdrawiam Robert G.
-
Bawaria Seko - Nowy Sezon, Nowe Doświadczenia:)
Hey rupper. Sterownik pokojowy robi u mnie tylko i wyłącznie za termostatyczny i czasowy stycznik do zasilania pomp napędzających kaloryfery - i nic więcej. Podłogówka pracuje u mnie non stop - kiedy temp wody w obiegu kotłowym jest ponad 40 stC, a sterownik kotła jest ustawiony tak, jakby nie było w ogóle żadnego innego sterownika - żadnych tam opcji regulatora pokojowego... To fakt, że sterownik pokojowy nie może Ci wyłączać podłogówki - za duża bezwładność. Zatem... Wepnij ten sterownik pokojowy szeregowo w zasilanie pompki do kaloryferów i tyle. :-) pozdrawiam Robert G.
-
Jak Palić W Kotle Retortowym
Hehe... czyli zaprzeczamy ogólnie panującym trendom. Też mi się wydaje, że kocioł kiedy pracuje na dużej mocy - powyżej 50 procent mocy nominalnej - jest bardziej wydajny, a poza tym histereza... No faktycznie, kiedy się już rozbuja, to grzeje zład w kotle i na dłużej wystarcza. Dzięki za pomiary i sugestie z nich wynikające Spróbuję zwiększyć histerezę, może nie aż do 10 stC, ale na początek do 5 i zobaczymy jakie będą efekty. pozdrawiam Robert G. PS... Jeszcze pytanie, co Ty masz za chałupę, skoro przy temp zewnętrznych plus cztery, czy pięć stC, kocioł pracuje ze średnią mocą aż 5 kW? :-), bo tak jakoś liczę i wydaje mi się, że ciut dużo ten dom potrzebuje... albo masz bardzo słabo ocieplony, albo są jeszcze rezerwy co do efektywności spalania. albo... ogrzewasz powierzchnię z 300 - 350 m2 w dobrze ocieplonym budynku ;-). O ile się nie machnąłem w obliczeniach... Mój kocioł przy temp zewnętrznych koło zera, pracuje ze średnią mocą jakieś 2,8 kW.
-
Piec Z Podajnikiem Na Eko-Groszek Hef 20 Kw
Moje ustawienia to 7/45, a teraz testuję 6/45. Nie sugeruj się tym jednak, bo ja mam inny ślimak i inną ilość opału mi podaje w jednostce czasu. Dmuchawa na 2 bieg przysłona zamknięta na ok 80 proc. Podtrzymanie podawanie przez 10s co 20 minut, przedmuch co 10 min przez 15 s. Jeszcze jedna rzecz... kiedy zmniejszasz podawanie opału, to pamiętaj, że zmniejsza się moc pracy palnika i może spadać temperatura spalin wychodzących z kotła - może to być szkodliwe dla komina. Kiedy stwierdzisz, że spaliny są już cokolwiek za zimne, to warto lekko zwiększyć nadmuch - spadnie wtedy sprawność, ale będziesz chronić komin przed wykraplaniem pary wodnej i narażaniem komina na degradację. pozdrawiam Robert G.
-
Ślimak Nawalił?
Miałem sytuację podobną całkiem niedawno.. Obstawiłem kondensator i nawet go kupiłem. Kiedy jednak przystąpiłem do jego wymiany, okazało się, że poluzował się zacisk i raz kondensator łączył, a raz nie. Tym sposobem motoreduktor zatrzymywał się czasami w czasie pracy. Dokręciłem i jest ok. Mam teraz nowy kondensator 12 mikrofaradów w zapasie... :-) Sprawdź najpierw zaciski kondensatora. pozdrawiam Robert G.
-
Ustawienia "inaczej"
Ja obstawałbym za dłuższymi okresami pomiarów i nie sugerowałbym się tymi ilościami sekund w krótkiej jednostce czasu. Najlepiej wsypać do zasobnika węgiel do pełna i zmierzyć na ile dni/godzin ten zasyp wystarczy przy częstym i intensywnym podawaniu w stanie podtrzymania, a mniej intensywnym... Ja już nauczyłem się nie przejmować chwilowymi skokami i wahaniami, bo wiem, że liczy się ogólny rozrachunek i długi okres pomiaru :-). Bywają momenty, kiedy kocioł pracuje bardziej intensywnie i zużywa więcej opału, ale energia, którą on produkuje, nie ginie... ona zostaje gdzieś zmagazynowana - ot chociażby w podłogówce - i potem kocioł przez następne dni już pracuje dużo spokojniej i zużywa mniej, bo energia jest - z wcześniejszej pracy. Wahania zawsze będą i jednego dnia pójdzie 18 kg, a drugiego już tylko 15... samo podtrzymanie ma służyć podtrzymaniu żaru, a nie pracy, a że przy okazji trochę opóźni kolejne załączenie palnika... to i tak zależy od aktualnie odbieranej mocy, a spalanie przy małym dopływie powietrza - jak w trybie podtrzymania - jest mało efektywne i generuje sporo sadzy, która zawiera niewyzyskaną część energii. Pewnie, że kiedy w podtrzymaniu palnik dostanie więcej węgla, to łatwiej mu potem wystartować, kiedy zaczyna pracę, ale na samą pracę w trybie podtrzymania bym jednak nie liczył, z jakich względów... napisałem powyżej. pozdrawiam Robert G.
- Bawaria Seko - Nowy Sezon, Nowe Doświadczenia:)
-
Heiztechnik Q Eko 25Kw Duże Spalanie
Te obliczenia są praktycznie z czapy, zatem i margines jeszcze jakiś będzie, ale skoro popiół ładnie wygląda, to nie bardzo da się optymalizować już ten proces spalania. Energia chemiczna zamienia się w energię cieplną i pozostają tylko niepalne części oraz części lotne, które uchodzą przez komin. Teraz jedyne, co możesz sensownego zrobić, to zweryfikować politykę grzewczą w chałupie. Ile domownicy zużywają ciepłej wody? - u mnie znacząco większe zużycie wyraźnie podnosi zużycie węgla. Jakie masz temperatury w pomieszczeniach, gdzie najczęściej przebywają ludzie, a jakie w nieużywanych pomieszczeniach? Jak wygląda wietrzenie? itd itp... Myślę, że te kilka kilogramów jeszcze zjedziesz przy rozsądnej gospodarce, ale naprawdę kluczem do sukcesu jest ocieplenie budynku. Mnie schodzi teraz ok 16 kg na dobę, a u nas temp wahają się między 0 a -5 stC. Kiedy było cieplej - w granicach 0 - 5 stC na plusie, to mieściłem się w 12 - 14 kg. Dom jest nowy i ocieplony. Przy nieocieplonym musi iść więcej węgla. Zainwestuj w ocieplenie i sam zobaczysz... pozdrawiam Robert G.