Skocz do zawartości

Robercikus

Stały forumowicz
  • Postów

    845
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Ostatnia wygrana Robercikus w dniu 1 Listopada 2014

Użytkownicy przyznają Robercikus punkty reputacji!

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Małopolska - Beskid Niski

Ostatnie wizyty

7619 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Robercikus

Zaangażowany

Zaangażowany (11/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Maszyna do postowania Unikat
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później

Najnowsze odznaki

17

Reputacja

  1. Kotłem stałopalnym pali się w sposób ciągły, zatem i dom jest wygrzany i nie ma skoków jak przy kopciuchu. Kocioł stałopalny pracuje w ten sposób, że ma on cały czas nadmiar mocy i jest on gorący, a rolą instalacji grzewczej w domu jest takie odebranie tego ciepła, by domownikom nie było za zimno ani za gorąco. O ile w kopciuchu się napala i wtedy zagrzewa się okresowo wychładzany dom, o tyle w kotle stałopalnym się po prostu cały czas pali i kwestią jest tylko uzupełnianie strat ciepła wynikających z normalnych nieszczelności termicznych w izolacji. Nie ma tu zrywów w typie rannego palenia bo zimno. Jest ciepło cały czas i już. Stąd nie potrzeba aż tak mocnego kotła stałopalnego. Panowie hydraulicy i panowie sprzedawcy niewiele na ten temat wiedzą i doradzają zbyt mocne kotły, bo... kopciuchy się przewymiarowywało z reguły.
  2. Jak zasypowiec miałeś 24 kW, to stałopalny 15 wystarczy - to tak na oko hehe... Ale nastaw się na lekką przeróbkę instalacji i gruntowną przeróbkę filozofii grzania. Kotłem stałopalnym grzeje się zupełnie inaczej, niż kopciuchem, ale to jeszcze przed Tobą. Ja sugeruję kociołek z obrotową retortą. Na wszystkopalność raczej nie licz. To palenie na ruszcie, to jest rozwiązanie naprawdę bardzo awaryjne i nie liczyłbym na coś takiego. Zrób sobie ozc, coby znać zapotrzebowanie budynku i nie pchaj się w za duży kocioł. No i wcale nie musi być akurat ogniwo, choć mają opinie nie takie złe. Może coś z pionowym wymiennikiem...? :-)
  3. Proponuje podnieść temperaturę załączania pomp do jakichś 50 stC, wtedy kocioł zdoła się zagrzać i dopiero wtedy będzie mógł ciepło oddawać instalacji. Patrzę na Twoją instalacje i widzę, że jest ona zrobiona typowo pod kocioł zasypowy - jak masz gorący kocioł, to instalacja grzeje, a jak ten się wychładza, to zaczyna być zimno. Kotły z podajnikiem rządzą się inną filozofią grzania. Tu jednostka grzewcza ma być zawsze gorąca, a ciepłem w domu steruje się przez odpowiednią regulację, która odbywa się za pomocą zaworów mieszających i ograniczających przepływ, termostatycznych. Brakuje mi tu podmieszania wody z powrotu instalacji. Potrzebujesz zaworu 4d, który będzie mieszał wodę powracającą z wychodzącą z kotła. Teraz woda z grzejników wraca za zimna i kocioł nie daje rady się zagrzać, szczególnie, że masz nisko ustawioną temp załączania pomp. Na razie podnieś tę temp, a jak to nie pomoże, to rozważ małą przeróbkę - to dosłownie jedna dniówka dla hydraulika, a kocioł ochroniony - zimna woda w kotle na powrocie = szybka korozja.
  4. Jeżeli masz problem z przeciągnięciem rurek na strych i wywaleniem zbiornika wyrównawczego wysoko, to mały obieg plus wymiennik jest rozwiązaniem chyba najbardziej optymalnym. Co do pompek i ich podpinania, to lepiej gdy masz oddzielny obieg i zawór mieszający dla podłogówki, ale rozwiązanie z termostatem też powinno działać, szczególnie, jak to małe powierzchnie. Wobec tego powinny wystarczyć cztery pompki - mały obieg, grzejniki + podłogówka, cwu i cyrkulacja, ale ta wychładza wodę w zasobniku i zwiększa zużycie opału - taka wygoda, ale kosztowna. Pompki do ogrzewania podpinasz pod jedno gniazdo sterownika, a pompkę do cwu pod drugie - najlepiej to rozdzielić. Jak będzie wymiennik, to już on zapewni stabilną pracę kotła. Pamiętać trzeba, że mały obieg należy poprowadzić grubszymi rurami, np calówkami, to będzie szansa, że ruszą grawitacyjnie i w razie przerw w dostawach prądu instalacja nie będzie zamierać.
  5. Termostaty na grzejnikach, to w mojej ocenie minimum i być powinny. Na grzejniki wystarczy jedna pompka, na podłogówkę druga, na cwu trzecia, jak chcesz cyrkulację, to czwarta i jeszcze jedna, jak chcesz obieg kotłowy zrobić - zawór 4d. Ewentualnie możesz zamiast zaworu 4d, dać wymiennik, który zepnie Ci mały obieg kotłowy - wtedy będzie on otwarty, a reszta zamknięta - jednak tu też wymagana jest pompka, zatem w Twoim układzie potrzebujesz 5 pompek. Sterownik do kotła nie musi być wyszukany, ale im więcej będzie miał opcji, to więcej sam zrobi. Na pewno pompka do cwu musi być zarządzana niezależnie od pompki co, a pod pompką co mogą być wszystkie pozostałe niezwiązane z cwu - czyli trzy: 'mały obieg', 'grzejniki' i 'podłogówka'. Do podłogówki fajnie byłoby dołożyć jakiś niezależny moduł, o ile nie będzie go miał sterownik kotła, coby ta pompka reagowała na podwyższoną temp w małym obiegu - powiedzmy pow 40 stC, ewentualnie gdyby ster kotła miał funkcję niezależnego zarządzania dodatkową pompką, to byłoby ok. Namawiam jednak na ten wymiennik - nie jest to wcale droga sprawa, a obieg otwarty na kotle jest o wiele bezpieczniejszy - poleganie na prawach fizyki jest pewniejsze od polegania na jakichś zaworach bezpieczeństwa. Ponadto część producentów wyraźnie pisze w instrukcjach kotłów, że zainstalowanie kotła w obiegu zamkniętym spowoduje utratę gwarancji - tak ja mam u siebie i wielu tak ma. Sprawdź to :-) ale zrobisz ja będziesz uważał.
  6. Przede wszystkim zaprezentuj schemat instalacji..., bo to jest najczęstsza przyczyna problemów w typie Twojego. Może być zwykły, odręczny szkic. Bez pojęcia o instalacji nie jesteśmy w stanie Ci sensownie doradzić co z tym zrobić, bo zachodzi przypuszczenie, że może powinieneś wprowadzić pewne przeróbki zanim zaczniesz szczęśliwie użytkować swój nowy nabytek :-)
  7. Rozumiem w takim razie, że masz już coś tam porobione... Czy możesz to rozrysować i tutaj zapodać? Wtedy łatwiej będzie dywagować, bo teraz to w sumie nic nie wiadomo. Jak masz podłogówkę, to do niej potrzebna jest na pewno jedna pompka i dobrze by było dać zawór mieszający 3d, albo 4d w zależności od koncepcji, do grzejników druga. Do cwu, też niezależna pompka. Czy na pewno chcesz cyrkulację cwu? Ona wychładza wodę w zasobniku i tym samym podnosi zużycie opału, a poza tym pożera prąd. Tu warto by było zastosować jakiś programator czasowy, czy inny, coby ta pompka nie działała cały czas, a tylko kiedy jest potrzebna. Jakbyś chciał jeszcze obieg kotłowy, to i tu będzie konieczna pompka. I teraz pytanie zasadnicze... Koszt chcesz ograniczyć, bo kasy nie masz, czy... bo kasę masz, ale chcesz ja inaczej zagospodarować? Moim zdaniem te 8 do 9 tysi na kocioł trza wydać i na podstawowy osprzęt też ze dwa. Pamiętaj, że jak założysz gaz, to osprzęt tak samo musisz kupić, a i sam kocioł również. Do tego gaz jest droższy w eksploatacji i tu rozważania nabierają rumieńców :-) Wcześniej Ci napisałem, że jak masz gaz to w niego wchodź, a teraz mieszam, bo wychodzą dodatkowe kwestie budżetowe. Ciężko budować żałując grosza na tak podstawowe rzeczy jak instalacja grzewcza ;-)
  8. Ja na Twoim miejscu bym się nie pchał w stałopalny kocioł na węgiel, bo masz pod nosem gaz. Możesz zrobić ten gaz, a jako alternatywę postawić kopciucha i zainstalować bufor - tak z 1000 l. To na zimniejsze okresy, kiedy gaz by Cię mocno szarpnął - zawsze możesz w nim napalić drewnem i będzie naprawdę tanio. Jak ja budowałem, to na instalację przeznaczyłem określoną części budżetu i nie oszczędzałem na kluczowych podzespołach. Skoro jednak dla Ciebie ten tysiąc czy dwa grają rolę, to nie pchaj się w podajnik. Lepiej zrobić coś porządnie w sposób przemyślany, bez niemądrych oszczędności, niż improwizować i dzióbać na wszystkim, bo to się srodze zemści. Ja u siebie gazu nie miałem, a ten z butli to porażka ekonomiczna jest i się w niego nie pchałem. Przemyśl to jeszcze - chyba nie masz presji czasowej... ? 8-) Jak zainwestujesz teraz, to potem będziesz miał oszczędności, jak zaoszczędzisz teraz, to potem będziesz płakał i płacił.
  9. Skróć cykle. Zrób podawanie na 6 s a przerwę na 75 sek - większy ruch na palniku, to mniej spieków, jak jeszcze będą spieki, to będziesz dalej skracał przy tych samych proporcjach.
  10. Kluczowa jest ciągłość ocieplenia - z każdej strony. Pisałem już o tym wyżej :-)
  11. Grzanie skokowe - nocą wyłączone, a w ciągu dnia włączone, zawsze będzie nieekonomiczne, chyba, że ktoś ma dom szkieletowy - lekki. Domy murowane mają dużą pojemność cieplną i trzeba grzać je w trybie ciągłym, by zachować komfort cieplny. Niewielkie wahania temperatur w cyklach noc-dzień są dopuszczalne, ale to rzędu może dwóch stopni, natomiast jak ktoś wyłącza ogrzewanie o 17 stej, by włączać je o 7, to znaczy, że nie tylko nic nie zaoszczędzi, ale oprócz tego niczego się nie nauczy. Docieplony dom musi być grzany stale, bo ogrzewanie służy tylko uzupełnianiu strat, a nie nagrzewaniu domu za każdym razem od rana hehe... Najtrudniejsza tu jest zmiana mentalna palaczy. Grzanie docieplonego domu, to zupełnie inna filozofia i by było oszczędnie, trzeba przełamać stereotypy. Kocioł ma tyć zawsze gorący i gotowy do oddania ciepła w każdej chwili, a instalacja ma regulować przepływem ciepła w taki sposób, by ciepło z kotła nagrzewało pomieszczenia stosownie do potrzeb. Nie wolno regulować temperaturą w domu przez wygaszanie kotła, obniżanie jego temperatury, czy przełączanie go w stany podtrzymania itd. On ma być ciągle gorący - to fundamentalna zasada.
  12. Już dawno wytrawni palacze z tego forum i teoretycy stwierdzili, że sterowniki z automatycznymi nastawami nie są wcale lepsze od starych, dwustanowych. Wcale nie są bardziej ekonomiczne, a ich popularność, to jedynie wynik działań marketingowych. Może staroświecki jestem, ale używam już piąty rok poczciwego dwustana st-37 i nie widzę żadnych znaczących jego wad. Co do samego pytania z początku wątku. Polecam kocioł z pionowym wymiennikiem i obrotową retortą. To bzdury, że niby coś się zapycha - u mnie nic się specjalnie nie zapycha, a dzięki obrotom talerza, nie ma spieków w popiele. Pionowy wymiennik też ma tę zaletę, że łatwo się go czyści i nie tak często, poza tym konstrukcja sprawia, że w kotle nie ma w zasadzie zimnych stref, co zapobiega jego rdzewieniu. Nie będę wskazywał marki, bo ktoś mi powie, że reklamuję to czy owo, ale ten, którego ja eksploatuję już piąty rok, spisuje się doskonale. Na dom 140 m2 i zapotrzebowanie do 10 kW plus zbiornik na wodę, wg mnie dobrym wyborem będzie 15 kW, bo większy, to już zbytek łaski. Co do pracy na małych mocach, to wcale nie trzeba modulować pracy palnika, tylko ustawić go na moc nominalną i niech sobie robi, co do niego należy. Nie ma co dramatyzować - ja do kotłowni zaglądam co kilka dni mimo przewymiarowanego kotła i niczego nie moduluję. Przewymiarowywać nie warto, ale lekki zapas mocy trzeba mieć. Jeszcze odnośnie zasobnika cwu - skalkuluj sobie go tak, żeby latem wystarczył Ci na dwa dni - wtedy rozpalasz co drugi, a nie każdego dnia. Ja mam 300 l na 4 osobową rodzinę i tak to właśnie wygląda. Chyba, że chcesz latem grzać wodę prądem, ale to znacząco drożej wychodzi. Acha... Czemu obstajesz przy układzie zamkniętym? Też miałem dylemat, by nie wywalać zbiornika wyrównawczego wysoko i nie przeprowadzać rurek przez pomieszczenia na piętrze. Zrobiłem obieg mały - kotłowy otwarty, dalej wymiennik płytowy i za nim cała reszta już w układzie zamkniętym - działa bez zarzutu, a przy tym mały obieg stanowi dodatkowe zabezpieczenie kotła przed wychładzaniem. Tym sposobem zbiornik wyrównawczy jest nisko - w kotłowni, a nie na strychu :-) Obiegu zamkniętego bym się jednak obawiał :-)
  13. Pompa do cwu jest jak najbardziej potrzebna. Wtedy bojler grzeje się niezależnie. Co do temperatur na kotle, to nie wolno dopuszczać, by spadała na nim kiedykolwiek temp poniżej jakichś 57 stC i to na wejściu. Jak będziesz go eksploatował przy niskich temp, to Ci szybko zardzewieje, zatem ten regulator pokojowy, który przełącza Ci kocioł w tryb podtrzymania jest zastosowany absolutnie źle. Czegoś takiego na kotle stałopalnym się nie stosuje, to może być dobre do kotła gazowego. Kocioł stałopalny musi trzymać _cały czas_ temperaturę wysoką, a to instalacja ma regulować odbiór ciepła. Nie wiem co to za regulator, ale jak coś w typie wyłącznika termostatycznego, to odepnij go ood kotła i zastosuj jako wyłącznik pompy co. Kocioł ma swój sterownik i on z reguły wystarcza do prawidłowego prowadzenia kotła. Tu ważne jest, czy masz instalację otwartą ze zbiornikiem wyrównawczym, czy zamkniętą. Zakładam jednak, że otwartą i wyłączenie pompy nie poskutkuje przegrzaniem kotła i nagłym wzrostem ciśnienia. Ja tak mam i się sprawdza - jak temp w pomieszczeniu wzorcowym osiągnie zadane 21, to się wyłączają pompy i kocioł czeka na następną okazję w stanie pełnego nagrzania. Tak to powinno działać. Co do temperatur na kotle, to ja jestem zwolennikiem wysokich wartości - powyżej 65 stC - i takie cały czas trzymam bez względu na pogodę czy porę roku. Możesz jednak spotkać się z innymi szkołami i argumentami, o rzekomych oszczędnościach związanych z pracą przy niższych temp, ale nikt tego nie przeliczył i są to dywagacje oparte na przypuszczeniach oraz przeczuciach. Zrobisz jak będziesz uważał :-). Jest jedna fundamentalna zasada - temperaturą w domu nie steruje się zmianami temperatury zładu kotła.
  14. Czy samo ocieplenie się opłaca i na ile, to trzeba wiedzieć jakie masz teraz ściany i jaki dom. Ogólnie najlepiej gdybyś poszukał sobie w necie jakiś program OZC i sobie policzył ile ciepła potrzebuje Twoja chałupa teraz, a ile będzie potrzebowała gdy dasz np 15, 20, 25 cm styropianu i z 25, 30 cm wełny na poddasze - o ile masz skośny dach. Wg prostych szacunków 'pi razy oko', jak masz dom całkowicie nieocieplony, to możesz na 'dzień dobry zmniejszyć zużycie opału o 50 proc, a jak ocieplenie zrobisz solidnie - nie tyle gruba warstwa, co zachowanie pełnej ciągłości, bo to jest kluczowe, to i 70 proc możesz zaoszczędzić i z 6-7 ton, zrobi się 2-3. Cztery tony co sezon w kieszeni, to oszczędność rzędu 3 tysięcy. Czy tego chcesz? :-). Ocieplenie przeciętnego domu to wydatek rzędu ok 25-30 tys, zatem zwróci się w jakieś 8 do 10 lat - licząc sam opał. Jednak jak dom masz docieplony, to już z każdego kąta nie wyziera chłód, a tego nie da się przeliczyć. Wiesz jak to jest podczas mrozów, gdy jakieś pomieszczenie jest tylko średnio dogrzane??? :-) Przy ocieplonym domu jest tam tylko odrobinę chłodniej, a przy nieocieplonym wchodząc tam masz wrażenie, że nagle wyszedłeś na dwór.
  15. A czemu chcesz ten kocioł wygaszać? Takiego kotła się w sumie nie wygasza :-), tylko pali się w nim stale - jak sama nazwa wskazuje. Kocioł stałopalny.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.