Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

Robercikus

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Robercikus

  1. A popiół jaki masz? Czy przypomina on szary proszek, czy może jakoś inaczej wygląda? Bo wygląd popiołu też nie jest bez znaczenia jeżeli chcemy określić stopień wyzyskania energii z węgla.
  2. Jako dogrzewanie i klimat, to sugeruję piecyk kaflowy 8-P.. Sprawdza się rewelacyjnie i trzyma ok całej doby. Tu się napala i jest ciepło. Z kominka ciepło jest tylko kiedy jest ogień... kończy się ogień, zaczyna być zimno. Wielu praktyków kominkowych na to narzeka, nawet tych, co to mają dgp i inne bajery kominkowe.
  3. Jak dom kupiony i budowany jakieś 20 lat temu, to przejrzyj całą instalację, czy czasem gdzieś rurki nie biegną w tzw zimnej strefie. No i w kotłowni powinno być ciepło - brak przeciągów, wentylacja na sensownym poziomie. Kiedyś jak budowali, to nie patrzyli na takie detale jak ocieplanie rurek do CO, czy w ogóle na ocieplenie budynków. Przyjrzałbym się ponadto stanowi ocieplenia sufitów na poddaszu. Całkiem niewykluczone, że tamtędy ucieka Ci to ciepło. Izolacja termiczna powinna być ciągła na całej powierzchni ścian/sufitów i podłóg, żeby miała sens. Gdzieś to ciepło musi uciekać i od przejrzenia domu należy zacząć. Ustawienia kotła, to rzecz też ważna, ale w tym momencie nie pierwszoplanowa.
  4. Dobrze zrozumiałem, że masz temp zadaną na kotle 48 stC, a CWU 50??? Jak chcesz to zrealizować?, bo fizyka mi podpowiada, że się nie da tego zrobić ;-). Chyba, że coś przeoczyłem hehe.
  5. No nie... tylko nie kominek ;-)... Kominki to najbardziej nieefektywne źródło ogrzewania, jakie sobie można wyobrazić - tanie paliwo i drogi odzysk ciepła, bo ok 80 proc uchodzi do atmosfery. Jak już paliwo stałe - drewno - to tylko dedykowany do tego kocioł. Będzie miał przynajmniej sensowną sprawność. Kominki to totalna porażka grzewcza. I ta kotłownia w salonie..., ale jak kto woli hehe.
  6. W powietrzną pc bym się jednak nie pchał... zależy gdzie kolega mieszka, ale im ostrzejszy klimat i im większe prawdopodobieństwo występowania prawdziwych mrozów - takich co najmniej dwucyfrowych - to pc powietrzna staje się bardziej ryzykowna. W przypadku przerw w dostawie prądu już nie chce mi się myśleć co będzie :-). Przecież to jest wieś, a tu z prądem bywa różnie. Co do bufora, to żeby palić raz na dwa dni, w mroźne dni, tysiąc litrów może nie wystarczyć. Trzeba to jednak sobie dobrze przeliczyć. Jeżeli chodzi o grzanie bufora latem, to można przecież wpiąć baniak do cwu równolegle, a na lato zaworem odcinać bufor - i sprawa załatwiona. Ja obstaję przy kotle bez zbędnej automatyki, na drewno i sensownie podłączony duży bufor. Sam coś takiego rozważałem, ale w końcu idea automatycznego kotła na ekogroszek przeważyła.
  7. Fachowców od pelletu tu mniej, ale jak chcesz, żeby Ci ktokolwiek coś pomógł, to podaj więcej informacji. Jaki dom, czy ocieplony, okna? wentylacja, preferencje co do temp w domu, ilość zużywanej CWU... i takie tam, bo dla jednego 45 kg to będzie ok, a dla drugiego będzie bardzo mało.
  8. Weź najmniejszy kocioł jaki się da, ale zrób podłogówkę po całości... Tylko nie pozwól jej skopać przypadkowemu 'fahofcowi'... :-) Może być kocioł na drewno bez podajnika, ale zrób sobie instalację opartą na buforze i będziesz palił tym drewnem raz na dwa dni, albo rzadziej.
  9. Coś w tym jest... mój kocił ma pojemność 60 l, zatem jest też swego rodzaju buforem i w sytuacji, kiedy nagle potrzeba więcej ciepła - bo się załącza nagle pompka do CWU, coby podgrzać baniak, ciepło na 'teraz' jest, a za chwilkę uruchamia się palnik i dociąga. Niższa na CWU jest konieczna, bo niby jak zład w kotle o temp 45 stC ma zagrzać baniak do tej samej temp? Przecież są jeszcze straty :-) i woda do baniaka dociera chłodniejsza. To samo jest z grzejnikami. Moc użyteczna musi być tak obliczona na grzejniki, żeby była odpowiednia dla temperatury niższej, niż temp na kotle, bo są straty ... przy przesyle i nigdy na grzejniki nie będzie docierała woda o tej samej temp, która jest na kotle. Wyższa temp na kotle jest pod każdym względem korzystniejsza. I ze względu na prawa fizyki nie chce być inaczej...
  10. Mylisz temperaturę z ciepłem... Kocioł może sobie stać, a na nim będzie i 80 stC, ale to nic nie wnosi do ekonomiczności. Grzejniki się przymkną i to wszystko, a na kotle temp nie ma tu nic do rzeczy. Jedno jest pewne... nie wolno regulować ciepłem w domu poprzez zmniejszanie/zwiększanie temp na kotle stałopalnym. Stanowczo lepiej jest na kotle ustawić 60, a na CWU 50. :-)
  11. Gdzieś czytałem, że przy temp 57 stC wytrąca się ze spalin kondensat zawierający dość nieprzyjazne dla stali kotłowej -i nie tylko - substancje. Stąd twierdzenie, że utrzymywanie niskiej temperatury może spowodować korozję blach płaszcza wodnego w kotle. Samo utrzymywanie wysokiej temp wyjściowej może nie wystarczyć, bo liczy się nie tylko temp wody wychodzącej, ale też i powrotu. Chodzi o to, że gdy woda wewnątrz płaszcza wodnego utrzymuje się na poziomie niższym niż owe magiczne 57 stC, to tam wykrapla się ten nieszczęsny kondensat i w tym miejscu kocioł może przedwcześnie korodować. Temperatura spalin wychodzących rządzi się podobnymi prawami. Kiedy spaliny na wyjściu mają ok 110 czy 140 stC, to u wyjścia z komina nie zdążą się schłodzić do magicznych 57 stC i kondensat się w kominie nie wykropli, tylko wyleci z dymkiem do atmosfery. Kiedy natomiast temp spalin na wyjściu będzie miała powiedzmy 80 stC, to już o kilka metrów wyżej może to być magiczna wartość i tam też będzie kondensat, który powoli, ale sukcesywnie będzie zżerał/degradował komin. Co do ekonomiczności spalania na niskich temperaturach, to nie byłbym skłonny twierdzić, że trzymanie niskiej na kotle może dać w ogóle jakiekolwiek oszczędności. Pewnie, że przy wyższych temp pracy istnieje obawa o większą stratę związaną z większą różnicą temperatur z otoczeniem kotła, ale to w końcu kotłownia i nikt przy zdrowych zmysłach nie sytuuje kotła w permanentnym przeciągu. Normalnie kocioł i w ogóle kotłownia powinna być tak zlokalizowana, żeby poprawiała bilans cieplny budynku, zatem te 'straty' idą tylko na plus. Jeżeli chodzi o temp na instalację, to nie ma znaczenia czy zasila się ją wodą o temp 60 stC, czy 38 stC, byle przekazać do domu odpowiednią ilość ciepła, a to jest iloczynem masy, temperatury i ciepła właściwego czynnika grzewczego. Jeżeli temp jest za wysoka, to zawsze można ją schłodzić np zaworami mieszającymi. Tak samo jeżeli powrót jest zbyt chłodny, to można dorobić pętelkę, której zadaniem będzie tzw ochrona kotła. Dla mnie bezdyskusyjne jest, że kocioł stałopalny powinien pracować przy wysokich temperaturach, a regulacja ciepła w domu nie ma nic wspólnego z temp pracy kotła. Mój od początku pracuje przy 65, a jak mrozy to 68 stC i jest ok, nie notuję wcale gigantycznego zużycia opału - plasuję się raczej w tych niższych stanach :-), mimo, że mieszkam w naprawdę ostrym klimacie. Zresztą producent mojego kociołka jak wół w instrukcji obsługi napisał, że min temp pracy to 65 stC... i cóż tu jeszcze dyskutować. Na CWU powinna być o kilka stopni niższa, niż jest na kotle. Chyba, że masz to spięte na sztywno, to już nic nie poradzisz, ale tak się nie powinno robić. CWU powinna być sterowana osobną pompką i niezależnie od wody na CO. pozdrawiam Robert G.
  12. No to się zdecyduj :-). Powiedz jaki masz popiół... ideałem jest szary proszek bez spieków i niedopałków. Nie mam pojęcia jak masz skonfigurowaną tą swoją instalację, zatem ciężko się tu do czegoś odnosić. Jak na mój gust powinieneś najpierw tak ustawić kocioł, żeby uzyskać właściwy popiół i żeby rura do komina nie była za gorąca uzyskuje się to doborem odpowiednich ustawień podawanie/przerwa i odpowiedni nadmuch. Dobiera się doświadczalnie. Potem powinieneś ustawić sobie w miarę wysoką temp zadaną i zadbać o to, by powrót do kotła był gorący - do tego służy zawór mieszający. I wyregulować temperaturę w pomieszczeniach przez odpowiednie ustawienie głowic termostatycznych na grzejnikach. Co Ty faktycznie tam masz, to nie mam pojęcia :-).
  13. Pozostaje Ci w takim razie pkt 2... bo nieocieplony dom, to studnia bez dna, a skoro nie masz regulacji, to kocioł hula na max i to podłączony na sztywno z instalacją... nie daje rady po prostu.
  14. Jak rozumiem, nie masz żadnych głowic termostatycznych, ani też innych mechanizmów regulujących temperaturę grzejników niezależnie od temperatury kotła??? Dom masz nieocieplony, zatem i mocy potrzebujesz sporo. Z czasów podawania i przerwy można wnioskować, że spalasz za mało opału, by uzyskać żądaną moc, potrzebną do ogrzania domu. Potrzebujesz: 1 zwiększyć moc palnika przez podawanie na niego więcej węgla/miału 2 uniezależnić działanie instalacji - temperatury - od temp pracy kotła. Możesz tu z powodzeniem zastosować zawór mieszający 4d, co pozwoli utrzymywać na kotle wysoką temp i uchroni go przed przedwczesną korozją, a jednocześnie pozwoli na grzejniki puszczać wodę o niższej temperaturze. 3 zmniejszyć, czy też dostosować siłę nadmuchu, bo skoro komin masz bardzo gorący, to znaczy, że większość ciepła pochodząca ze spalania węgla, wylatuje do atmosfery, zamiast ogrzewać dom. 4 wyczyścić wymiennik z sadzy, bo to jest częstą przyczyną braku odbioru ciepła przez płaszcz kotła ze spalin i tym sposobem idą one w komin gorące - grzejesz niebo, zamiast dom i kocioł nie daje rady
  15. W zasadzie nie powinno być ciągu podczas postoju, ale może masz nieszczelną przepustnicę i coś się tam wytwarza. Zwyczajnie zmniejsz prześwit klapki, którą masz na wentylatorze do stanu, gdzie z palnika będziesz miał ładny płomień barwy żółto białej i nie będzie kopcił. Ustaw przy tym nie za wysoki bieg wentylatora na sterowniku i wszystko sobie dobierz w sposób doświadczalny modyfikując na raz tylko jeden parametr. Po każdej modyfikacji odczekaj co najmniej z godzinę, a najlepiej kilka godzin i sprawdź co się dzieje. Nie praktykuj nigdy czegoś takiego, że pozmieniasz wszystko na raz co się tylko da, po czym w ciągu pięciu minut będziesz sprawdzał co się zmieniło i znowu zaczniesz zmieniać, bo w ten sposób nigdy nie dojdziesz przyczyny problemu :-)
  16. Przede wszystkim dążyć do pełnego spalenia opału - brak spieków, brak sadzy, brak niedopałków, popiół przypominający szary proszek - przy jednoczesnej względnie niewysokiej temperaturze spalin wychodzących w komin. Histerezę bym zwiększył - ja mam ustawioną na 5 st - bo przy małej palnik nie zdąży się rozkręcić i już musi się zatrzymywać. Oczywiście lepiej, gdy kocioł pracuje jak najdłużej z w miarę krótkimi okresami przestoju. To jednak jest raczej trudne do uzyskania, bo w każdym momencie jest inne zapotrzebowanie na ciepło w ogrzewanym domu i jedynie sterowniki z algorytmem pid jako tako radzą sobie z płynną modulacją mocy palnika. Coś na zasadzie - jak spada zapotrzebowanie na ciepło, zmniejsza się moc, czyli prędkość spalania opału. Sam tryb podtrzymania nie służy do żadnego dopalania, tylko do niedopuszczenia do wygaśnięcia paleniska. Dużo efektywniej jest dopalić wszystko w trybie praca, a podtrzymanie zostawić tylko do utrzymania żaru na palenisku. Powietrza powinno być tyle, żeby efektywnie spalać opał - za mało powietrza, nieefektywne spalanie, za dużo, to wysoka temperatura na palniku i koksowanie opału oraz większa tzw strata kominowa, bo spaliny zaczynają na wyjściu być gorące i spada sprawność wymiennika w kotle. W kotłowni powinno być ciepło, żeby nie wychładzały się rurki instalacji, sama instalacja grzewcza w domu powinna być poprowadzona w tzw 'ciepłej strefie', czyli wewnątrz ocieplenia. Dom powinien być ocieplony, a moc kotła dobrana do faktycznego zapotrzebowania budynku na ciepło w ekstremalnych warunkach w danej lokalizacji. Co do temperatury na kotle są różne szkoły, ale ja jestem zwolennikiem utrzymywania jej na w miarę wysokim poziomie. To tyle w telegraficznym skrócie
  17. Wybacz :-), ale takich obliczeń precyzyjnie nie jestem w stanie wykonać przy tak małej ilości danych. Są od tego odpowiednie programy - wiele dostępnych też w sieci - gdzie wprowadzając stosowne parametry, możesz wyliczyć sobie w miarę dokładnie zapotrzebowanie budynku na energię. Moje powyższe wyliczenia są jak najbardziej orientacyjne i przybliżone, nie można zatem ich traktować jako jakąś wyrocznie, a jedynie jako pewien punkt orientacyjny. Skoro chcesz ogrzewać 142 m2, to przyjmij wartości pomiędzy domem moim - 180 m2 - a podanym przez Ciebie wcześniej przykładem i będziesz miał jaki taki obraz. W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że kocioł 15 kW będzie aż za duży.
  18. No fajnie sobie to wyobrażasz... Skoro dom ma 128 m2, to jego zapotrzebowanie na energię musiałoby być super niskie, żeby sprostać Twoim wymaganiom. Policz sobie. Na przykładzie mojego domu, gdzie zapotrzebowanie jest rzędu 9 kW dla temp na zewnątrz -20 i przy powierzchni ogrzewanej ok 180 m2. Gdyby to przeliczyć na Twoje 128, to zapotrzebowanie będzie na poziomie ok 6 kW, a przy temp zewnętrznej ok zera, jakieś 3 kW. Zatem na dobę potrzebujesz coś około 80 kWh energii, którą musisz dostarczyć spalając pellet. Jaką wartość opałową ma pellet? 17 MJ/kg...? Po podzieleniu przez sprawność kotła zostaje Ci jakieś 12 - 13 MJ, czyli coś w granicach 3,5 kWh/kg. Dla Twojego domu zatem potrzebujesz spalić odpowiednio: 80 kWh / 3,5 kWh/kg = 22,8 kg To przy temp na zewnątrz ok zera, dobrze ocieplonym domu, bezwietrznej pogodzie i sprawności na poziomie ok 65 proc. Jak temp spadnie, to zużycie pelletu się odpowiednio zwiększy, by osiągnąć dwukrotność tej liczby w dwudziestostopniowy mróz bez wiatru.
  19. Teraz tam zaglądam i widzę, że praca w podtrzymaniu u mnie jest co 20 min trwająca 8 sek, z przedmuchem. Niewielkie to jednak dla mnie ma znaczenie obecnie, bo palnik mam tak zmodulowany, że pracuje na mniej niż 50 proc mocy, a przy obecnej u nas pogodzie - temp ujemne z silnymi wiatrami - mniej więcej tyle czasu, co pracuje, to i stoi w podtrzymaniu. Nie zdąża się zatem jeszcze żar przepalić. Zresztą w podtrzymaniu nie chodzi, by się węgiel wypalał, zatem ustawienia intensywnej pracy w tym trybie są bez sensu. Chodzi o to, by po prostu nie wygasał, a do tego wystarczą naprawdę minimalne przedmuchy i minimalne podawania. Kluczowe są ustawienia pracy i to trzeba sobie dopracować do perfekcji, a podtrzymanie... nawet gdyby i nie było nic ustawione, to żaden węgiel nie wygaśnie w pół, czy nawet w dwie godziny... Chyba, że jakiś z castoramy ;-). Nie ma się zatem co rozwodzić nad tym. Zresztą jak kocioł stoi w podtrzymaniu zimą przez dwie godziny, to może w domu pasywnym hehe...
  20. Jednak jak planujesz magistralę ciepłowniczą, to dolicz jeszcze z 10-20 proc opału na straty, no i... pytanie z cyklu 'ile wam spala' jest bardzo nieprecyzyjne, bo nam spala inaczej, ponieważ nasze domy są inne, inne mamy preferencje, w innych warunkach klimatycznych jesteśmy zlokalizowani itd itp... :-)
  21. Ja myślę, że nie powinno być w ogóle fazy 'odbudowywania kopca', tylko podtrzymanie powinno być tak ustawione, by kopiec nie znikał. Bo jak niby ma się ten kopiec później odbudować? Czy nie przez zbyt duże podawanie? U mnie jak tak właśnie ustawię, to zaczyna kopcić i mam dużo sadzy. Podawanie mam teraz tak skonfigurowane, że kopiec się trzyma, ale jak na starcie jest za mały, to się nie odbuduje, a jak za duży, to się nie zmniejszy.
  22. bez głupich pytań.. Zmniejszyłbym przerwę między podawaniem, do jakichś 50 i zwiększył ciut nadmuch, a poza tym histereza - jak jest taka mała, to palnik zanim się rozbuja, już musi kończyć. sugeruję 5 stC. No i ta temp zadana... min 57-58. Podaje Ci za mało opału i dlatego nie dochodzi do temp zadanej, bo tym sposobem pracuje na zbyt małej mocy. Sadza zbiera się z powodu zbyt małej ilości powietrza i nie wszystko się dopala. Na retorcie musi być osławiony już, kopczyk żaru. I jeszcze jedno... kup jakiś pewny groszek, a nie 'z castoramy', bo to też może być przyczyna kłopotów... W starym piecu też paliłeś tym 'z castoramy' ? :-)
  23. Tak czy siek jego praca nie jest wcale dotkliwa, szczególnie jeśli jest dobrze zainstalowany - podkładki gumowe.
  24. Jestem zwolennikiem wysokich temperatur..., bo niby czemu miałoby służyć ich obniżanie? U mnie kocioł pracuje na 65, a teraz, jak mrozik, to podniosłem do 68, coby większy zapas mocy chwilowej mieć. Obniżanie temp na kotle nijak się ma do ewentualnych korzyści - o ile w ogóle jakieś by mogły z tego wynikać. Od regulacji temperatury w domu są inne urządzenia, nie zmniejszanie temp pracy kotła, bo to może być zabójcze.
  25. Za mało danych... Jaki sterownik? Jakie ustawienia? Czy dom ocieplony? Jaka instalacja? Wygaszanie kotła w pełnym ciągu może świadczyć albo o złych ustawieniach, albo o beznadziejnym opale, albo o usterce, ale to zakładałbym w ostatniej kolejności. Ponadto, czy jesteś nowym użytkownikiem takiej zabawki, czy już się bawiłeś kotłami automatycznymi na ekogroszek. No i... czy to nowy kocioł, czy już kilka lat użytkowany? pozdrawiam Robert G.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.